Dodaj do ulubionych

Umysł wydepilowany, czyli rzecz o egotyzmie ....

05.10.04, 16:41
...(pamflet z drugim dnem)
Czas jakiś temu, popełniłem tutaj tekst pt. "Dziewczyny po 30-stce, czy
kobiety 30-letnie". Zarzucono mi wówczas, że "atakuję" bywalczynie
fowum "Dziewczyny po 30-stce" opierając się na wątłych podstawach, a nawet,
że "atakuję" je zgoła bezpodstawnie. Twierdzono, jakobym nie oparł moich
wniosków na wynikach obserwacji wystarczająco wnikliwej i jakobym napisał,
com napisał oparłwszy się jedynie na powierzchownych, a mylnych wrażeniach.
Zarzutów owych nie uznałem za trafne, niemniej poczułem się zobowiązany, by
jeszcze bliżej przyglądnąć się owemu forum, tudzież, do - gdyby jednak
zarzuty okazały się słuszne - zamieszczenia odpowiedniego sprostowania. Tak
więc przyglądnąłem się forum bliżej. Nie żałuję. Forum "Dziewczyny po 30-
stce" jest wdzięcznym terenem obserwacji - nazwijmy to - psychologiczno
socjologicznych. Bywalczynie pisując tam, chcąc niechcąc opisują siebie, i
owo plamienie umysłów daje możliwość wglądu, w duchowość "30"-tek. Zaznaczmy,
że nie o konkretne osoby tutaj chodzi. Chodzi o typ osobowości, jaki
reprezentują i o pewien stan, jaki powstaje skutkiem ich współbytowania na
forum. Chodzi więc o rodzaj relacji wytworzony między osobami odznaczającymi
się pewnym typem umysłowości, i skutki jakie to wszystko przynosi. Już na
wstępie dodam, że moich wniosków nie zmieniłem, stąd pojawią się tutaj
spostrzeżenia, które pojawiły się już w wątku "Dziewczyny po 30-stce, czy
kobiety 30-letnie". Przejdźmy do rzeczy. Przybysz, który zawitał na
forum "Dziewczyny po 30-stce" odnieść może wrażenie, że trafił do buduaru. Z
buduarem bowiem kojarzy się owa szczebiotliwość, niefrasobliwość, błahość,
rozbieganie myśli, słowem swoisty bałaganik, jaki tam panuje. Można
powiedzieć, że ma to swój urok, jednak szybko zauważamy, że właścicielki
buduaru obracają się w zamkniętych światach własnego ego. Ktoś mógłby
zaoponować, twierdząc, że jest to przecież swego rodzaju wspólnota. Istotnie,
jest to wspólnota, lecz wspólnota egotyczek, przekonanych o własnej
doskonałości, zdająca się istnieć tylko po to, by przekonanie to umacniać.
Bywalczynie wpadają tam, by karmić swoje ego, niczym papugę w złotej klatce
(to znaczące, że "reklama" forum głosi mn. "bez krytyków"). Forum sprawia
więc wrażenie tworu, będącego czymś w rodzaju magicznego lustra, która na
wciąż powtarzane pytanie "lustereczko powiedz przecie, kto jest
najwspanialszy w świecie" odpowiada niezmiennie: "30-stki!". Gdy coś się uda
rój zabrzęczy: "brawo! jesteś wspaniała!", gdy coś się nie uda rój
brzęczy: "nie martw się! jesteś wspaniała! to ONI się na Tobie nie poznali!
ich strata!". Wszystko to musi być dla bywalczyń przyjemne, ale
ta "bezkrytyczność" ma swoją cenę. Brak tam właściwie dyskusji. W najlepszym
razie mamy do czynienia z "przedstawianiem stanowisk", w stylu: "ja myślę
tak, ty myślisz tak. nie wchodźmy sobie w drogę, bo może to zepsuć atmosferę.
obie jesteśmy wspaniałe". Podkreślmy: nie chodzi tu o "szanowanie cudzych
poglądów". Chodzi o unikanie wszelkich kontrowersji, mogących zakłócić
hipnotyczną atmosferę forum. Krótko mówiąc panuje tam monstrualny konformizm,
choć zapewne bywalczynie uważają się za samodzielnie myślące nonkomformistki.
Czy nie ma tam wcale krytyki? Jest, ale polega na bluźnieniu przeciw cudzym
swiętościom. Słowem, można ganić to co wszystkie ganią. Można też rzecz
prosta chwalić to, co wszystkie chwalą, a już zwłaszcza wypada chwalić się
wzajemnie. Jeśli wogóle pojawia się coś na kształt dyskusji, towarzyszy jej
niepokój, czy aby nagle ujawiniona różnica zdań nie zepsuje przyjemniej
atmosferki. Niepokój jest uzasadniony. Jak się wydaje, jedna prawdziwie ostra
dyskusja mogłaby rozsadzić ten światek, i zmienić go w piekiełko zamieszkane,
przez zwalczające się frakcje. Nie frakcje ideowe, ale frakcję Kasi, którą
obraziła Basia, walczącą z frakcją Basi, która uważa, że to Kasia ją obraziła
czy frakcję Marysi oczernionej przez Zuzię, walczącą z frakcją Zuzi, która
poczuła się oczerniona przez Marysię. Taka wizja budzi grozę, więc
bywalczynie spędzają czas na wzajemnych pieszczotach, ani zimne, ani gorące.
Zostały pochwycone przez konwencję, którą stworzyły i nic nie wskazuje na to,
by mogły, czy chociaż chciały się z niej wyzwolić. W tych warunkach myśl -
pozwolmy sobie na odrobinę patosu - zamiast szybować niczym orzeł, zmienia
się w pokojowego pieska, ufryzowanego i wyperfumowanego, który skamle cienko.
Przerażające, niemniej - interesujące!
Obserwuj wątek
    • Gość: MOXY Dopiekło Ci, Tadziu ? IP: *.retsat1.com.pl 05.10.04, 17:28
      • Gość: lancet MYSLENIE.. - tez "piecze"?? IP: *.telia.com 07.10.04, 15:19
        Dopiekło Ci, Tadziu ?
        Autor: Gość: MOXY IP: *.retsat1.com.pl
        Data: 05.10.2004 17:28
        ---------------------------------------------------------------------------

        - A COOOO???? - mialo jemu dopiec?? - Ty.. (obojetnie jakiej plci jestes -
        jesli feministka(ta), to istota bezplciowa..) i mnostwo tobie podobnych,
        jestescie w stanie sklecic GLUPAWY tytulik, i NIC WIECEJ!! - ZERO!! - NOLL!!
        - Wymozdzeni analfabeci funkcjonalni.. - I takich to mesko-damsko-nijakich
        apologetow, potrzebuje jak ryba wody - to oblakancze towarzystwo z "Bractwa
        Przenajswietszego Wibratora"..
        - A jako ze owe "towarowki".. "skrzypiczki".. "goscinie" czy "siostrzyce"
        Kingi Dunin i Jarugi-Nowackiej macica mysla.. to ow "Przenajswietszy
        Wibratorek", nieoczekiwanie spelnia dla feministek nieslychanie wazna role.. -
        STYMULATORA MOZGU..

        - Zas "Tadziu".. dosyc trafnie opisal swoje SPOSTRZEZNIA i OBSERWACJE..

        - Jesli obserwuje jak pojedynczy osobnik, czy grupa osobnikow, bezustannie
        wlazi w gowno - majac do wyboru rozne drogi i rozne warianty ominiecia tego
        gowna.. I jesli analizuje owe zachowania, opisuje swoje obserwacje i wyciagam
        wnioski i nasuwaja mi sie rozne refleksje(ktore tez opisuje..), to oznaczac
        bedzie to iz "MI DOPIEKLO"?? - "MOXY"... daj glos!! - "blysnij"... tytulem :)))

        lancet

        P.S - "MOXY".. - a ty napewno majtek przez glowe nie nakladasz??
    • linda11 Cierpienia Wielkiego Destruktora n/t 05.10.04, 17:55
      • tad9 Re: Cierpienia Wielkiego Destruktora n/t 05.10.04, 18:34
        Czy możesz mi powiedzieć, dlaczego nazywasz mnie Wielkim Destruktorem?
        • kocia_noga Re: Cierpienia Wielkiego Destruktora n/t 05.10.04, 21:56
          No własnie : czemu wielkim????????????
      • Gość: markus Tadziu, Tadziu, Tadziu, zakochaj sie IP: *.dialup.mindspring.com 06.10.04, 13:41
    • Gość: krytyk2 Re: Umysł wydepilowany, czyli rzecz o egotyzmie . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 18:27
      brawo!brawo!brawo!
      Dodam tylko ,że to ,co nazwaleś egotyzmem,w filozofii nazywa się
      solipsyzmem.Mysle jednak ,że jak na takiego przeciwnika ,to postarałeś się
      chyba aż nadto/ i tak nic z tego nie zrozumieją /
      • kocia_noga Re: Umysł wydepilowany, czyli rzecz o egotyzmie . 05.10.04, 21:58
        Usmiałam się serdecznie i z tej filozofii, i z tego solipsyzmu.Warto wiedzieć,
        co znaczą słowa,zanim się ich użyje.
        • Gość: krytyk2 Re: Umysł wydepilowany, czyli rzecz o egotyzmie . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.04, 16:45
          no,sam fakt,ze kogoś ,coś smieszy ,jeszcze( i najczęściej nie)nie oznacza że
          rozumie,to z czego się śmieje.Kochana kocia nogo ,nie wiem czy wiesz ,ale
          wszystko co robisz(tak jak zresztą wszyscy dookoła)podszyte jest jakąś
          filozofią.Filozofia jest to po prostu zespół założeń (ukrytych),towarzyszących
          wszystkim ludzkim działaniom(także produkcjom słownym).To,że czegoś kocia noga
          nie widzi ,nie znaczy to,że tego nie ma.Pozostajesz w tzw wulgarnym rozumieniu
          filozofii.
    • warshawiak Re: Umysł wydepilowany, czyli rzecz o egotyzmie . 05.10.04, 18:45
      Czasem podczytuję to kółko wzajemnej masturbacji i mam niezły ubaw. Najbardziej
      rechotałem, gdy jakaś pijaczka ogłosiła, że właśnie wyżłopała butelkę adwokata,
      jest cała w skowronkach i ma ochotę na następną. Wątek rozwinął się w taki
      sposób, że "dziewczyny" zaczęły wpisywać swoje ulubione alkohole;)
      Polecam:)
    • nkosikazi Re: Umysł wydepilowany, czyli rzecz o egotyzmie . 05.10.04, 19:29
      Nie znam forum o którym piszesz i nie wiem o co chodziło we wcześniejszej
      duskusji na ten temat. Ale po przeczytaniu tego postu jedno jest dla mnie jasne:
      Ty po prostu organicznie nie znosisz kobiet. Do tego się to wszystko sprowadza.
      To co opisałeś to (naturalnie złośliwy i karykaturalny) ale zarazem i zupełnie
      prawdziwy opis towarzyskich kontaktów między kobietami. Większość mężczyzn
      pociąga w kobietach właśnie to że są inne od nich samych. Normalny mężczyzna
      może i trochę się z tej inności podśmiewa ale w sumie ją lubi. Normalne kobiety
      mają zresztą taki sam stosunek do mężczyzn. Podśmiechują się czasami z ich
      różnych dziwactw, infantylizmów i nielogiczności ale w gruncie rzeczy kochają
      ich takimi jakimi są (a jacy są to można sprawdzić na różnych męskich forach
      plotkarskich, zazwyczaj bardzo zabawnych). Normalne kobiety i normalni
      mężczyźni szanują się nawzajem i akceptują "inność" której wcale nie uważają
      za "gorszość".
      Zupełnie inaczej niż ty a także ci dwaj dżentelmeni którzy już się zdążyli
      (błyskotliwie we własnym mniemaniu) wypowiedzieć. Żaden z was z pewnością nie
      zdaje sobie sprawy z własnej głębokiej mizoginii. A ja nawet nie mogę napisać
      że wam współczuję, tak jak współczułabym każdemu pokrzywdzonemu przez los. A
      nie mogę, bo mizogin to jedyny typ mężczyzny którego z definicji nie akceptuję,
      nie szanuję i zwyczajnie nie lubię.
      pzdr
      • tad9 Re: Umysł wydepilowany, czyli rzecz o egotyzmie . 05.10.04, 19:53
        nkosikazi napisała:

        > Nie znam forum o którym piszesz i nie wiem o co chodziło we wcześniejszej
        > duskusji na ten temat. Ale po przeczytaniu tego postu jedno jest dla mnie
        >jasne: Ty po prostu organicznie nie znosisz kobiet. Do tego się to wszystko
        >sprowadza.

        Czy aby na pewno? Jeśli nawet założymy, że pisząc o bywalczyniach forum
        opisałem po prostu kobiety, i jeśli nawet założymy, że to co napisałem jest
        krytyczne, to czy taka krytyka oznacza od razu mizoginizm? Czy nie dopuszczasz
        możliwości istnienia krytyki, której celem jest troska?

        >To co opisałeś to (naturalnie złośliwy i karykaturalny) ale zarazem i zupełnie
        > prawdziwy opis towarzyskich kontaktów między kobietami.

        Stańmy na twardszym gruncie. Co w moim tekście uważasz za "złośliwość i
        karykaturę", a co za "zupełnie prawdziwy" opis towarzyskich kontaktów między
        kobietami?

        >Większość mężczyzn pociąga w kobietach właśnie to że są inne od nich samych.
        (.......)

        Do reszty będę mógł się odnieść gdy staniemy na twardszym gruncie.

        > pzdr
        • nkosikazi Re: Umysł wydepilowany, czyli rzecz o egotyzmie . 05.10.04, 21:00
          Czy aby na pewno? Jeśli nawet założymy, że pisząc o bywalczyniach forum
          > opisałem po prostu kobiety, i jeśli nawet założymy, że to co napisałem jest
          > krytyczne, to czy taka krytyka oznacza od razu mizoginizm?

          Nie każda krytyka kobiecości oznacza mizoginizm. Twoja tak.


          Czy nie dopuszczasz
          > możliwości istnienia krytyki, której celem jest troska?

          Dopuszczam. W twoim przypadku tak nie jest.

          >
          > >To co opisałeś to (naturalnie złośliwy i karykaturalny) ale zarazem i zupe
          > łnie
          > > prawdziwy opis towarzyskich kontaktów między kobietami.
          >
          > Stańmy na twardszym gruncie. Co w moim tekście uważasz za "złośliwość i
          > karykaturę", a co za "zupełnie prawdziwy" opis towarzyskich kontaktów między
          > kobietami?

          Każdy prawdziwy opis rzeczywistości można przedstawić w sposób karykaturalny.
          Ty tak zrobiłeś. To nie wymaga żadnych dodatkowych objaśnień.


          >
          > >Większość mężczyzn pociąga w kobietach właśnie to że są inne od nich samyc
          > h.
          > (.......)
          >
          > Do reszty będę mógł się odnieść gdy staniemy na twardszym gruncie.


          No to powodzenia życzę:-)
          pzdr
          >
          > > pzdr
          • tad9 Re: Umysł wydepilowany, czyli rzecz o egotyzmie . 05.10.04, 21:22
            nkosikazi napisała:

            > Nie każda krytyka kobiecości oznacza mizoginizm. Twoja tak.

            Ale dlaczego oznacza? A jaka krytyka nie oznacza? Zresztą, jeśli to, co
            napisałem jest "zupełnie prawdziwe" (choć złośliwe), to czy aby na pewno jest
            krytyką? A jeśli jest krytyką, a zarazem prawdą, to skąd zarzut mizoginizmu?

            > Dopuszczam. W twoim przypadku tak nie jest.

            Ponieważ .....

            > Każdy prawdziwy opis rzeczywistości można przedstawić w sposób karykaturalny.
            > Ty tak zrobiłeś. To nie wymaga żadnych dodatkowych objaśnień.

            Wymaga. Na czym polega złośliwość, a na czym prawdziwość tego, co napisałem?

            > No to powodzenia życzę:-)


            Dziękuję. Czy -zważywszy, że uznałaś to, co napisałem, za "zupełnie prawdziwe" -
            jesteś dumna z faktu bycia kobietą?

            > pzdr
            • nkosikazi Re: Umysł wydepilowany, czyli rzecz o egotyzmie . 05.10.04, 22:27
              > Dziękuję. Czy -zważywszy, że uznałaś to, co napisałem, za "zupełnie
              prawdziwe"
              > -
              > jesteś dumna z faktu bycia kobietą?
              >
              Gdybym uważała że fakt bycia kobietą, mężczyzną czy obojniakiem może stanowić
              powód do dumy to naturalnie wszystko co napisałeś o kobietach w żaden sposób
              tej dumy by nie umniejszało. Podobnie jak i twojej dumy wynikającej z faktu
              bycia mężczyzną (zakładając że ją odczuwasz) nie powinno umniejszać to wszystko
              to co ja o mężczyznach wiem i co mogłabym przedstawić w równie karykaturalnej
              formie jak to co ty napisałeś o kobietach.
              Ale ja bardzo mężczyzn lubie.. Z ich wadami, zaletami i wszelkimi durnostwami
              które robią. Lubię ich wszystkich z wyjątkiem mizoginów :-)
              Tobie jest trudniej, bo ty nie lubisz kobiet i kobiecości.
              pzdr.
              • tad9 Re: Umysł wydepilowany, czyli rzecz o egotyzmie . 05.10.04, 22:30
                nkosikazi napisała:


                > Gdybym uważała że fakt bycia kobietą, mężczyzną czy obojniakiem może stanowić
                > powód do dumy to naturalnie wszystko co napisałeś o kobietach w żaden sposób
                > tej dumy by nie umniejszało.

                Czy mam rozumieć, że uważasz iż fakt takowy powodu do dumy stanowić nie może?

                > Tobie jest trudniej, bo ty nie lubisz kobiet i kobiecości.

                Jak dotąd masz kłopot z uzasadnieniem tej tezy.

                > pzdr.
                • Gość: trevik Re: Umysł wydepilowany, czyli rzecz o egotyzmie . IP: *.dip.t-dialin.net 06.10.04, 09:49
                  Hmm.... trudno konsekwentnie byc konserwatysta, bo ci w pierwszym rzedzie uznaja
                  calkowita odmiennosc mezczyzn i kobiet i zarazem smiac sie z zachowan pewnych
                  kobiet, ktorych zachowanie moze i jest swoista psychoteriapia wygladajaca
                  prymitywnie, ale w koncu nie to jest wazne a fakt, ze widocznie im to pomaga -
                  mezczyzni po prostu dzialaja inaczej.

                  Gdyby ktos mi udowodnil, ze w celu posiadania rewelacyjnego samopoczucia (a
                  mialbym z tym np. problemy) mam tylko napisac codziennie rano sto postow na
                  forum z tekstem 'jestem piekny i wspanialy i Ty tez jestes' na forum mezczyzna
                  przed 30 i bedzie to dzialalo to pewnie tez robilbym to, w koncu ludzie czasem
                  uciekaja sie nawet do prymitywniejszych rozwiazan i tabletki lykaja, aby sobie w
                  tej materii pomoc.
                • Gość: endorfina Re: Umysł wydepilowany, czyli rzecz o egotyzmie . IP: 217.168.134.* 06.10.04, 17:28
                  tad9 napisał:
                  >nkosikazi napisała:
                  >
                  >
                  >>Gdybym uważała że fakt bycia kobietą, mężczyzną czy obojniakiem może stan
                  >owić
                  >>tej dumy by nie umniejszało.
                  >
                  >Czy mam rozumieć, że uważasz iż fakt takowy powodu do dumy stanowić nie może?
                  >
                  >>Tobie jest trudniej, bo ty nie lubisz kobiet i kobiecości.
                  >
                  >Jak dotąd masz kłopot z uzasadnieniem tej tezy.

                  Mam kilka uwag.
                  Po pierwsze - to nie była teza, tylko przypuszczenie - którego nijak nie można
                  uzasadnić. W którymś z wątków, napisałeś w odpowiedzi na moje pytanie czy
                  jesteś anty - że NIE; bo nikt ci nie udowodnił iż nie jesteś feministą. Dziwna
                  to była odpowiedź (uprzedzam, że tego nie dowiodę, bo nie jest to teza...;-)) --
                  bo jak można dowieść czegoś podobnego? Sam powinieneś wiedzieć - w końcu znasz
                  swoje zdanie na ten temat. Analogicznie - ja mogłabym (choć, tego nie zrobiłam
                  i nie zrobię) chcieć, byś udowodnił mi iż jestem feministką czy, dajmy na to,
                  jeno psedofeministyczną kwoką (choć oczywiściście - to ja Ciebie pytałam, a nie
                  ty mnie - i dlatego wtedy, o to nie prosiłam).
                  Podobnie tego, że nie lubisz kobiet i kobiecości - też nie sposób udowodnić. Bo
                  znowu - niby jak? Koleżanka (kolega?) pisze o wrażeniu, jakie odniosła
                  (odniósł?) czytając twoje rozliczne wypowiedzi na ten temat. Uważasz, że nie
                  miała (miał?) do tego prawa? I że nie jest to wrażenie usprawiedliwione (choćby
                  w jakimś stopniu)?
                  Po drugie - jeśli kobiet (i kobiecości) nie lubisz - napisz o tym wprost. Po co
                  tak kluczyć, Wiło-Czarodzieju? Niech wszyscy, w końcu, dowiedzą się, jak to z
                  Tobą w istocie jest.

                  Mam jeszcze prośbę (tak na marginesie) - napisz (jeżeli twoja krytyka wynika ze
                  szczerej troski), jak twoim zdaniem powinny wygladać rozmowy dziewczyn (kobiet)
                  po 30-stce? Jak to widzisz? Czy masz swoją wizję idealnej kobiety? Jeśli tak,
                  to jaka ona jest? (Dodam, że nie bywam na tamtym forum - może ze względu na
                  jeszcze zbyt młody wiek - może nigdy nie bedę bywać, bo nie będzie mi
                  odpowiadać itp. - może będę. Nie ma to, co prawda, żadnego znaczenia -
                  zaznaczam tylko, że nie wiem, w jaki sposób toczą się te rozmowy i czego
                  dotyczą. Trudno mi się więc do tego ustosunkowywać.)
                  A i jeszcze
                  • tad9 Re: Umysł wydepilowany, czyli rzecz o egotyzmie . 06.10.04, 17:45
                    Gość portalu: endorfina napisał(a):

                    > Mam kilka uwag.
                    > Po pierwsze - to nie była teza, tylko przypuszczenie - którego nijak nie
                    >można uzasadnić.

                    Mylisz się. Zdanie "Tobie jest trudniej, bo ty nie lubisz kobiet i kobiet", NIE
                    jest "przypuszczeniem". Jest to raczej "stwierdzenie". Uważam, że jeśli ktoś
                    coś twierdzi, powinien być w stanie przeprowadzić dowód, popierajacy jego
                    twierdzenie. W związku z tym, że błędnie użnałaś stwierdzenie
                    za "przypuszczenie", Twoje dalsze uwagi są nie na miejscu.

                    > (Dodam, że nie bywam na tamtym forum - może ze względu na
                    > jeszcze zbyt młody wiek - może nigdy nie bedę bywać, bo nie będzie mi
                    > odpowiadać itp. - może będę.

                    "Nie bywam tam, bo jestem zbyt młoda"! Brawo! Celne trafienie! I pomyśleć, że
                    to mnie "dziewczyny po 30-stce" uważają za złośliwego! Nie chcę Cię martwić,
                    ale tej szpilki, którą ich tu ukłułaś tak łatwo Ci nie zapomną :-p
                    (wiem, wiem, to był oczywiście "przypadek"...)


                    > A i jeszcze
                    • Gość: endorfina Re: Umysł wydepilowany, czyli rzecz o egotyzmie . IP: 217.168.134.* 06.10.04, 18:04
                      Nawet jeśli, z dużym trudem, przyjmę Twoją odpowiedź - to i tak pozostanie dla
                      mnie niejasne, dlaczego nie napisałeś:
                      1. O czym według Ciebie, te kobiety powinny rozmawiać? (I czy nie sądzisz, że
                      przeintelektualizowanie tych rozmów, nie było by dla Ciebie, cięższe do
                      przetrawienia? Chyba, że lubisz, takie mądre? Chciałbyś, by kobiety miały
                      generalnie więcej rozumu?)
                      2. Czy w końcu lubisz kobiety czy nie?
                      3. Jaki jest Twój typ idealny? ;-)
                      4. Czy feminizm nijak, nie przekłada się na życie? Jak to jest? (W sumie to bez
                      znaczenia, czy jesteś anty czy nie.)
                      (Coś mi mówi, że i tak nie napiszesz...)

                      Dlaczego sądzisz, że pisząc o swoim zbyt młodym wieku (celowo czy nie) uraziłam
                      kobiety po 30-stce? Naprawdę uważasz, że aż taką wagę przykładają do swojego
                      wieku i przemijania. Wszystkich ono dotyczy (i dotyka) - choć to prawda, że dla
                      kobiet czas jest okrutniejszy (ale to tylko - o ironio - właśnie przez
                      mężczyzn, przypisujących zbyt duże znaczenie do kobiecego wyglądu).
    • julla Re: Umysł wydepilowany, czyli rzecz o egotyzmie . 05.10.04, 20:41
      tad, a cóż to dziwna, magnetyczna siła przygwożdziła cię po raz kolejny do
      nieszczęsnego forum, gdzie "starsze panie" nieustannie przelewają z pustego w
      próżne?
      Zafrapowana twoim poświęceniem i samozaparciem postanowiłam zajrzeć na prywatne
      fora męskie, których zresztą jak kot napłakał, bo jak wszyscy wiemy, mężczyźni
      nie przepadają za rozmową, lubią za to wygłaszać oracje, kazania, pouczać,
      moralizować, konstruktywnie krytykować i grzmieć z wysokości.
      Otóż znalazłam bardzo sympatyczne forum pt. "mały członek", ogromnie miłe kółko
      wzajemnego pocieszenia, polecam kolegom z kompleksami. Jest również, a jakże,
      forum "męzczyźni" gdzie jeden koleś krztusi się z zachwytu nad seksapilem
      Shani Twain a inni pyta "jak tam po weekendzie, zapijaczone mordy". No i to
      chyba wszystko jeśli chodzi o tematykę "mężczyzna i obraz jego duszy".
      Może doczekam się twojego oratorium do uczestników tychże forów? Nieśmiało
      podsuwam idee... W końcu to powinny być wzorcowe, stymulujące intelektualnie
      fora!...

      a tak na marginesie, to strasznie nie lubię kolesi, którzy usilnie próbują
      innym popsuć dobrą, niewinną zabawę
      • warshawiak Re: Umysł wydepilowany, czyli rzecz o egotyzmie . 05.10.04, 20:53
        julla napisała:


        > a tak na marginesie, to strasznie nie lubię kolesi, którzy usilnie próbują
        > innym popsuć dobrą, niewinną zabawę

        Jaką niewinną zabawę? One tam piją, palą i jeszcze gorsze rzeczy robią;)
        • julla Re: Umysł wydepilowany, czyli rzecz o egotyzmie . 05.10.04, 20:58
          I ty, orędowniku życia rozpustnego i wszeteczeństw wszelakich, nie
          kwalifikujesz tego jako niewinną igraszkę?? Bo zacznę cię podejrzewać o
          drobnomieszczańską hipokryzję, uważaj!...
          • warshawiak hmm 06.10.04, 20:18
            julla napisała:

            > I ty, orędowniku życia rozpustnego i wszeteczeństw wszelakich, nie
            > kwalifikujesz tego jako niewinną igraszkę?? Bo zacznę cię podejrzewać o
            > drobnomieszczańską hipokryzję, uważaj!...

            To, że jestem tak naprawdę mieszczuchem, już gdzieś kiedyś od kogoś słyszałem.
            Upierał się będę jednak przy twierdzeniu, że jestem wilkiem stepowym;)
            • nkosikazi Re: hmm 07.10.04, 09:23
              A rozważałeś taką możliwość że nie jesteś wilkiem tylko owcą (baranem)?
              Niczego ci tym nie sugeruję, tylko głośno myślę.
              pzdr
              • warshawiak Re: hmm 07.10.04, 12:23
                nkosikazi napisała:

                > A rozważałeś taką możliwość że nie jesteś wilkiem tylko owcą (baranem)?
                > Niczego ci tym nie sugeruję, tylko głośno myślę.

                Myśl dalej. Na razie pudło:)
        • kocia_noga Re: Umysł wydepilowany, czyli rzecz o egotyzmie . 05.10.04, 22:07
          Matko jerychońska!Muszę to zobaczyć!
      • tad9 Re: Umysł wydepilowany, czyli rzecz o egotyzmie . 05.10.04, 21:23
        julla napisała:

        > tad, a cóż to dziwna, magnetyczna siła przygwożdziła cię po raz kolejny do
        > nieszczęsnego forum, gdzie "starsze panie" nieustannie przelewają z pustego w
        > próżne?

        Przecież wyjaśniłem to w poscie otwierającym wątek.

        > Zafrapowana twoim poświęceniem i samozaparciem postanowiłam zajrzeć na
        >prywatne fora męskie (....)

        Czy mam rozumieć, że stawiasz owe fora na równi z forum "Dziewczyny po 30-
        stce"?
        • julla Re: Umysł wydepilowany, czyli rzecz o egotyzmie . 06.10.04, 08:07
          Prywatne, internetowe forum towarzyskie to pewna konwencja. Ma być miło i
          niekonfliktowo, koniec kropka. Wszystkie takie są, o to ludziom chodzi
          najwyraźniej.
          Jesli komuś nie odpowiada taka atmosfera, to się nie zapisuje, nie odzywa, nie
          podczytuje, nie czepia.
          Zgredzić i wyzłośliwiać można sie do woli na forach publicznych.
      • Gość: trevik Re: Umysł wydepilowany, czyli rzecz o egotyzmie . IP: *.dip.t-dialin.net 06.10.04, 15:18
        > Zafrapowana twoim poświęceniem i samozaparciem postanowiłam zajrzeć na prywatne
        > fora męskie, których zresztą jak kot napłakał, bo jak wszyscy wiemy, mężczyźni
        > nie przepadają za rozmową, lubią za to wygłaszać oracje, kazania, pouczać,
        > moralizować, konstruktywnie krytykować i grzmieć z wysokości.

        Zle na to spogladasz. Mezczyzni zainteresowani rozmowa nie beda omawiac swiat w
        tej rozmowie z perspektywy swojej plci, bo najzwyczajniej w swiecie bedzie ich
        to nudzilo. Spojrz na wszystkie inne fora ogolne i zobacz ilu mezczyzn tam
        dyskutuje, rowniez miedzy soba, zawziecie, czesto z rzeczowymi argumentami itd.
        Ja nigdy nie bylem na zadnym z forow z problematyka "mezczyzni" bo
        najzwyczajniej w swiecie mnie to nigdy nie interesowalo, aby walcowac na forum o
        problemach swojej duszy z perspektywy bycia mezczyzna. Moze to wyjasnienie
        zabrzmi zbyt trywialnie dla niektorych, ale tak to wlasnie wyglada.
        • Gość: mari Re: Umysł wydepilowany, czyli rzecz o egotyzmie . IP: *.be / *.med.uni-goettingen.de 06.10.04, 15:32
          trevik napisal:
          Zle na to spogladasz. Mezczyzni zainteresowani rozmowa nie beda omawiac swiat w
          tej rozmowie z perspektywy swojej plci, bo najzwyczajniej w swiecie bedzie ich
          to nudzilo.

          spojrz na forum "prawdziwi mezczyzni".

          a nawet gdyby tak nie bylo to co wam przeszkadza, ze ktos tak czy srak
          dyskutuje??? bo nie rozumiem sensu tych dywagacji na TYM forum.
          • Gość: trevik Re: Umysł wydepilowany, czyli rzecz o egotyzmie . IP: *.dip.t-dialin.net 06.10.04, 16:34
            > spojrz na forum "prawdziwi mezczyzni".

            Szkoda mi nawet czasu. Co to za forum? nawet go w katalogu forow prywatnych na
            pierwszej stronie nie widac. Postow 8400, Kobiety po 30 postow 147000, troche
            roznica w ilosci postow, trudno porownywac zjawiska przedstawiajac suchy fakt,
            ze istnieje jakies forum nie zwracajac uwagi na mozliwa ich skale.

            Poza tym tutaj:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=16415640&a=16434043
            napisalem, co mysle o tych zachowaniach i absolutnie czegos takiego nie uwazam
            za niewlasciwe.
            A sensu takich dywagacji na tym forum tez nie rozumiem, co najwyzej moge kogos
            wyprowadzic z bledu ;-). Czy ja twierdze, ze kobiety i mezczyzni musza byc tacy
            sami, ze kobiety nie moga wydawac sie smieszne dla mezczyzn a mezczyzni dla
            kobiet, choc faktycznie sprawa smiesznosci moze bardziej wynikac z
            niezrozumienia drugiej strony a mniej np. (jesli wogole) z jakiejs glupoty?
            • Gość: marijohanna trevik... IP: *.be / *.med.uni-goettingen.de 07.10.04, 09:14
              po raz kolejny stwierdzam, ze mam za scisly umysl na to forum! twierdzisz, ze
              mezczyzni o pierdolach nie dyskutuja (taki mniej wiecej byl sens twojej
              wypowiedzi, bzw. bla bla). gdy chce ci udowodnic, ze jest inaczej i
              podaje "dowody" to nie chce ci sie czytac. widze, ze promieniowanie tada ma
              naprawde wielki wplyw na piszacych tutaj. myslalam do tej pory, ze to tylko
              jego styl, bzw. byc moze tad=trevik?? ;)
              • Gość: trevik Re: trevik... IP: *.dip.t-dialin.net 07.10.04, 10:03
                > po raz kolejny stwierdzam, ze mam za scisly umysl na to forum! twierdzisz, ze
                > mezczyzni o pierdolach nie dyskutuja

                Nie twierdze i takiego nie bylo. Czy masz za scisly umysl to nie wiem, mysle
                jednak, ze w tym momencie akurat byla to prawdziwa twoja nadinterpretacja a
                nadinterpretacja to nie jest typowa cecha umyslow scislych.

                > gdy chce ci udowodnic, ze jest inaczej i
                > podaje "dowody" to nie chce ci sie czytac

                Nie chce mi sie czytac tamtego forum, bo nie widze w tym celu i wierze, ze
                rozmawiaja o malych czlonkach (tym bardziej nie widze celu, aby to czytac).
                zachowania kobiet po 30 nie potepiam w zadnym razie, bo jesli komus to pomaga i
                dobrze sie z tym czuje, niech to robi - w koncu nikomu nie szkodzi a jesli sobie
                moze pomoc to chwala mu za to, ze odciaza psychologow placonych z budzetu a jak
                cos konstruktywnego tam sie dzieje i jakas gazete wydaja, no to super, gratuluje.

                Ja podalem tylko ilosci postow na forum "dziewczyny po 30" i "prawdziwy
                mezczyzna" i wyszlo, ze stosunek tych ilosci wynosi 17/1, co chyba przyznasz
                swiadczy o pewnych roznicach, czy dla Ciebie to roznica pomijalna?
                Mezczyzni wola inna tematyke i tyle i malo ktory bedzie sie jaral dyskusja o
                problemach "meskich", bo sa po prostu inni.

                > tad=trevik??

                Gdybys poznala opinie tutaj piszacych i byla tutaj nieco dluzej to do glowy nie
                wpadloby Tobie takie porownanie - chocby dlatego, ze sa miedzy mna a Tadem
                zauwazalne roznice w pogladach (umysl scisly powinien latwo wychwycic ;-) ) a
                dwa, to ja nie mam tyle zapalu co Tad do udzielania sie tutaj.
                • marijohanna Re: trevik... 07.10.04, 11:33
                  no i gra muzyka:) meczy mnie to forum i nie ma nic wspolnego z feminizmem,
                  dlatego nie bede sie zglebiala, ani tym bardziej w pana (?) tada.

                  pozdrawiam z niemiec piszesz??
                  • Gość: trevik Eh... te przerwy w pismiennictwie. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.04, 12:11
                    Mialem przerwe w pisaniu, teraz odrabiam zaleglosci..

                    Nominalnie pisze z Niemiec, bo tam pracuje, od kilkunastu dni z Polski, nie wiem
                    jak dlugo tutaj zostane ale nastepne pare tygodnie pewnie tak.

                    pozdrawiam,

                    T.
                    • marijohanna Re: Eh... te przerwy w pismiennictwie. 22.10.04, 16:19
                      no ja wlasnie tez zajrzalam tak "z nudow";)
                      nie mam za wiele czasu aby forumowac intensywnie..

                      trevik a skad dokladnie jestes z niemiec???


                      jendzo, bardzo mi milo i zapraszam na 30+:))
                      • Gość: trevik Re: Eh... te przerwy w pismiennictwie. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.04, 17:46
                        Z malego miasta pomiedzy Hannover a Bielefeld.
                        W Polsce pisze z Katowic.
    • e_wok Re: Umysł wydepilowany, czyli rzecz o egotyzmie . 05.10.04, 22:00
      Jak swiat swiatem niepewnym siebie mezczyznom sen z powiek spedzalo
      zastanawianie sie, o czym to kobiety rozmawiaja w jednoplciowym gronie.
      Wspominal o tym chocby znany nam obojgu szacowny pan Duby. Oj, czy one sie za
      bardzo pewne siebie nie staja... A moze sie podbuntowuja nawzajem? A moze - o
      zgrozo - mysla,ze sa cokolwiek warte tak same w sobie, a nie przez pryzmat
      mezczyzny. A moze sa dla siebie mile? Matkobosko, co to z tego moze wyniknac!
      Normalnie wlos sie na glowie jezy.
      • kocia_noga Re: Umysł wydepilowany, czyli rzecz o egotyzmie . 05.10.04, 22:21
        Jest nawet cudowna książeczka - "Fringsa rozmówki dla panien" wydana w
        Rzeszowie na początku XX wieku.Sa tam tak cudne teksty,że paru nauczyłysmy się
        z kolezanka na pamięć.Przytoczę wam jedną:
        Między AMELIĄ a ERNESTYNĄ
        Amelia - Czy wiesz, jak się ubieram?
        Ernestyna - Nie, powiedz.
        A.-Naprzód wdziewam pończochy i trzewiki
        E.-A potem?
        A.-A potem sukienke, dalej chustke na szyję
        E.-ja tak samo czynię
        A.-Ale siostra twoja pomaga ci?
        E.-Bynajmniej, ubieram się całkiem sama
        A.-Związ sobie trzewiki
        E.-Szukam podwiązek; czy nie widziałaś ich?
        A.-Oto są
        E.-dziękuje ci bardzo pieknie
        A.-Nie ma za co
        E.-kto ci robił tę sznurówkę?
        A.-Nasza szwaczka ; sznurówka jest bardzo dobrze zrobiona , ale brykla nic nie
        warta
        E.-brykle masz stalową czy rogową?
        A.- Stalową
        E.-Zdaje mi się,że rogowe są lepsze.

        Koniec rozmówki....
        • tad9 Re: Umysł wydepilowany, czyli rzecz o egotyzmie . 05.10.04, 22:27
          kocia_noga napisała:

          > Jest nawet cudowna książeczka - "Fringsa rozmówki dla panien" wydana w
          > Rzeszowie na początku XX wieku.Sa tam tak cudne teksty,że paru nauczyłysmy
          się
          > z kolezanka na pamięć.Przytoczę wam jedną:
          > Między AMELIĄ a ERNESTYNĄ
          > Amelia - Czy wiesz, jak się ubieram?
          > Ernestyna - Nie, powiedz.
          > A.-Naprzód wdziewam pończochy i trzewiki
          > E.-A potem?
          > A.-A potem sukienke, dalej chustke na szyję
          > E.-ja tak samo czynię
          > A.-Ale siostra twoja pomaga ci?
          > E.-Bynajmniej, ubieram się całkiem sama
          > A.-Związ sobie trzewiki
          > E.-Szukam podwiązek; czy nie widziałaś ich?
          > A.-Oto są
          > E.-dziękuje ci bardzo pieknie
          > A.-Nie ma za co
          > E.-kto ci robił tę sznurówkę?
          > A.-Nasza szwaczka ; sznurówka jest bardzo dobrze zrobiona , ale brykla nic
          nie
          > warta
          > E.-brykle masz stalową czy rogową?
          > A.- Stalową
          > E.-Zdaje mi się,że rogowe są lepsze.
          >
          > Koniec rozmówki....

          Przyznaję - panny Amelia i Ernestyna mogą być uznane za prababki-patronki
          forum "Dziewczyny po 30-stce". Ten sam styl!
      • tad9 Re: Umysł wydepilowany, czyli rzecz o egotyzmie . 05.10.04, 22:23
        e_wok napisała:

        > Jak swiat swiatem niepewnym siebie mezczyznom sen z powiek spedzalo
        > zastanawianie sie, o czym to kobiety rozmawiaja w jednoplciowym gronie.
        > Wspominal o tym chocby znany nam obojgu szacowny pan Duby. (...)

        Znam, znam. Nawiasem mówiąc, pan Duby, akurat tego fragmentu swoich rozważań
        nie zakotwiczył - o ile mnie pamięć nie myli - w materiale źródłowym. Chmm....
    • e_wok Wyswiadczylam Ci przysluge 05.10.04, 22:08
      i zapodalam ten watek na intrygujacym Cie forum. Opanuj wruszenie, placz nie
      przystoi mezczyznie. Po adres, pod ktorym odbieram kwiaty prosze zglosic sie
      droga mailowa.
      • tad9 Re: Wyswiadczylam Ci przysluge 05.10.04, 22:25
        e_wok napisała:

        > i zapodalam ten watek na intrygujacym Cie forum. Opanuj wruszenie, placz nie
        > przystoi mezczyznie. Po adres, pod ktorym odbieram kwiaty prosze zglosic sie
        > droga mailowa.

        Cóż, nie wątpię, że stanie się on tam jeszcze jedną okazją do "zjednoczenia"
        się 30-stek. Tak naprawdę, to JA wyświadczyłem wam przysługę. Przy okazji, co
        sądzisz o zdaniu jednej z forumowiczek, głoszącej, że to, co napisałem
        jest "zupełnie prawdziwe"?
        >
    • lolyta Tad, wzruszenie odebralo mi glos 05.10.04, 22:16
      ciekawqe czy w koncu doczekasz sie tego, ze ktorys z Twoich mitycznych watkow
      poswieconych 30+ zostanie podlinkowany do glownej strony GW.
      • kocia_noga Re: Tad, wzruszenie odebralo mi glos 05.10.04, 22:47
        Sprawdziłam .Frings swoje rozmówki dla panien, zrodzone z tęsknoty za
        kontrolowaniem panien będących chwilowo poza zasięgiem męskiej władzy splodził
        w roku 1890.Chcecie jeszcze jedną? Chcemy, chcemy ! No to proszę:
        Amelia - Więc się uczysz rysunków?
        Ernestyna - Biorę dwie lekcye na tydzień ; rysuję kwiaty , palce, oczy i uszy.
        A.-Czyś to ty pisała?
        E.- Tak ; nieprawdaż, że to niegodziwie napisane ?
        A.- Wina to atramentu , lub może pióra.
        E.-Nie lubię miękkich piór.
        A.-Kiedy się kto pzryzwyczai to miękkimi piórami pisze się bardzo dobrze.
        E.-sama sobie temperuję pióra.
        A.-ja moje zawsze daję do temperowania mojemu nauczycielowi , bo on jest młody.
        Koniec rozmowy. Zacytuje jeszcze tylko Ernestyne : "nie lubię miękkich piór" -
        i na tym kończe obecnośc na tym wątku.
        • lolyta Re: Tad, wzruszenie odebralo mi glos 05.10.04, 22:57
          > Koniec rozmowy. Zacytuje jeszcze tylko Ernestyne : "nie lubię miękkich piór"
          > -
          > i na tym kończe obecnośc na tym wątku.

          Nie koncz, nie koncz! dawaj jeszcze! plis!
          • temura Re: Tad, wzruszenie odebralo mi glos 05.10.04, 23:31
            zaraz zaraz, jak to?
            kobiety rozmawiają tak jak na forum "dziewczyny po 30-tce"????
            To ja nie znam chyba żadnych kobiet ;)))
            Ja i moje koleżanki jesteśmy zdolne do gorących dyskusji, które na obserwatorze
            mogą sprawić wrażenie, że zaraz poleje się krew - a jednak ciągle się lubimy.
            Jest też miejsce na wsparcie, troskę i wysłuchanie problemów, ale przede
            wszystkim to jest PUBLICZNE FORUM INTERNETOWE, służy wymianie poglądów i nie
            ulegajmy złudzeniu, że osoby te są tam same. Może się tak zachowują, ale w takim
            razie tkwią w jakimś urojeniu, bo przecież cała Polska może przeczytać ich posty
            i tak samo jak Tad9 - dorzucić swoje 3 grosze...

            Coraz bardziej mi się podoba to forum, bo na nim przynajmniej są rzeczywiście
            jakieś wymiany zdań.
            • lolyta Re: Tad, wzruszenie odebralo mi glos 06.10.04, 00:08
              temura napisała:

              > zaraz zaraz, jak to?
              > kobiety rozmawiają tak jak na forum "dziewczyny po 30-tce"????

              ha. To zalezy. Ja na przyklad, uwazasz, zupelnie innym tonem (a nawet jezykiem)
              rozmawiam z moimi malutkimi dziecmi, a innym z klientami. A na forum jeszcze
              innym. Taka oto zagwozdka dla badaczy duszy kobiety po trzydziestce.
            • spinelli :))) 06.10.04, 04:30
              Temura napisala:
              > Ja i moje koleżanki jesteśmy zdolne do gorących dyskusji, które na
              obserwatorze mogą sprawić wrażenie, że zaraz poleje się krew <<<<

              To jestes we wlasciwym miejscu :)
            • apetyt_na_zycie Re: Tad, wzruszenie odebralo mi glos 06.10.04, 08:39
              temura napisała:

              > Coraz bardziej mi się podoba to forum, bo na nim przynajmniej są rzeczywiście
              > jakieś wymiany zdań.

              Coraz bardziej podoba Ci się to forum, bo możesz się w nim zintegrować z tadem,
              czyli notabene chwalisz to, co ganisz u "dziewczyn po 30". Spróbuj się z
              tadzikiem nie zgodzić. Albo porozmawiac z nim po raz któryś tam na ten sam
              temat, czyli wiadomo jaki ;)
              Z całą pewnością będzie to wymiana zdań :)
              Zwłaszcza wymiana jednych zdań tadzikia na inne zdania tadzika, ale jakże
              zaskakująco podobne:)
              Ja znam wiele kobiet, róznych kobiet, przed 30 i po. Dojrzałośc nie zależy od
              wieku, chciaż zazwyczaj życie uczy pokory.
    • Gość: kla Re: Umysł wydepilowany, czyli rzecz o egotyzmie . IP: *.chello.pl 06.10.04, 01:25
      Dobrze poczuć się mądrym, zwracać komuś uwagę, poprawiać realne lub
      wyimaginowane błędy. Napisać długi tekst w stylu sugerującym ponadprzeciętną
      inteligencję autora. Obserwować rosnącą ilość odpowiedzi, wręcz karmić się
      emocjami współrozmówców, wychwytywać potknięcia, ironizować, wyśmiewać. Prawda? ;)
      • spinelli hmmm.... 06.10.04, 04:28
        Tad, na Twoim miejscu raczej nie ryzykowalabym oceniania forum na podstawie
        kilku wybranych wypowiedzi:))
        Spinelli
        • Gość: sportowa goraczka Re: hmmm.... IP: .48.213.* / 80.48.242.* 06.10.04, 08:53
          tad zazdrości laskom, że sie nie bija i nie opluwają w sym budiuuarze, czegio
          nie mozna powiedziec o forum feminizm, klatce z wężami. A swoją droga , czy tad
          to gej, ze tak chche byc kobieta-feministka, czy co?
        • apetyt_na_zycie Re: hmmm.... 06.10.04, 09:51
          Ależ spinelli...jakich kilku wypowiedzi? Przecież tadzik czytuje nas wiernie,
          wnikiliwie i wszystko wskazuje na to, że...namiętnie;)))
    • marceliszpak Re: Umysł wydepilowany, czyli rzecz o egotyzmie . 06.10.04, 09:08
      musze powiedziec chlopie ze jestes wybitnie niewyzyty, bo pisac taki elaborat o
      takiej marnosci nad marnosciami. musi cie ten buduar bardzo frapowac ze tam
      zagladasz. oczywiscie moze z ciebie byc typ badacza i dla samej radosci
      poznania zapuszczasz sie w rzeczone forum. ale - jesli w tobie dusza badacza
      tkwi - polecam badac nie forum o kobietach a same kobiety i to najlepiej
      organoleptycznie - efekt daleko przyjemniejszy a i wnioski ciekawsze.

      lacze sie w bolu
      szpak marceli
      • temura Re: Umysł wydepilowany, czyli rzecz o egotyzmie . 06.10.04, 09:49

        > musze powiedziec chlopie ze jestes wybitnie niewyzyty, bo pisac taki elaborat o
        >
        > takiej marnosci nad marnosciami. musi cie ten buduar bardzo frapowac ze tam
        > zagladasz. oczywiscie moze z ciebie byc typ badacza i dla samej radosci
        > poznania zapuszczasz sie w rzeczone forum. ale - jesli w tobie dusza badacza
        > tkwi - polecam badac nie forum o kobietach a same kobiety i to najlepiej
        > organoleptycznie - efekt daleko przyjemniejszy a i wnioski ciekawsze.
        >
        > lacze sie w bolu
        > szpak marceli

        no, że znowu zaoponuję: w życiu każdego człowieka istnieje czasem potrzeba
        krotochwili, niewinnej zabawy, której jako stworzenia myślące dedykujemy czasem
        zasoby naszego intelektu. trudno wyobrazić mi sobie bardziej przyziemne życie
        niż takie, w którym kobiety/mężczyzn bada się jedynie organoleptycznie.

        Marceli Szpaku, czyżyś hołdował niemieckiemu przysłowiu: Machen Sie aus Seinem
        Leben keinen Spiel?
        • marceliszpak Re: Umysł wydepilowany, czyli rzecz o egotyzmie . 06.10.04, 10:11
          temura napisała:

          > zasoby naszego intelektu. trudno wyobrazić mi sobie bardziej przyziemne
          > życie niż takie, w którym kobiety/mężczyzn bada się jedynie organoleptycznie.

          po pierwsze - primo - mysle ze jak wysilisz wyobraznie to znajdziesz przyklady
          zywotow marnych a zdecydowanie niezwiazanych z badaniem organoleptycznym.

          po drugie - primo - mysle ze to zdanie jest prawdziwsze jak zamieni sie
          slowo 'przyziemne' na 'przyjemne'

          > Marceli Szpaku, czyżyś hołdował niemieckiemu przysłowiu: Machen Sie aus Seinem
          > Leben keinen Spiel?

          poniewaz moja znajomosc niemieckiego jest dosc powierzchowna wiec trudno mi
          stwierdzic czy holduje czy nie.
          • apetyt_na_zycie :))))))))))) 06.10.04, 10:17
            Marceli, chyba wrócę do jednej z moich ulubionych książeczek z dzieciństwa:)))
        • grecja-hotele Re: Umysł wydepilowany, czyli rzecz o egotyzmie . 06.10.04, 11:01
          temura napisała:

          >> Marceli Szpaku, czyżyś hołdował niemieckiemu przysłowiu: Machen Sie aus
          Seinem
          > Leben keinen Spiel?

          Boszsz. Jeśli "Sie", to "Ihren", a "Spiel" ma rodzaj nijaki. Nie sil się na
          przysłowia (cóz to zresztą za przysłowie???) w obcym języku, jeśli go nie znasz
          w stopniu choćby podstawowym.
          • marijohanna Re: Umysł wydepilowany, czyli rzecz o egotyzmie . 06.10.04, 11:17
            grecja-hotele napisała:

            > temura napisała:
            >
            > >> Marceli Szpaku, czyżyś hołdował niemieckiemu przysłowiu: Machen Sie
            > aus
            > Seinem
            > > Leben keinen Spiel?
            >
            > Boszsz. Jeśli "Sie", to "Ihren", a "Spiel" ma rodzaj nijaki. Nie sil się na
            > przysłowia (cóz to zresztą za przysłowie???) w obcym języku, jeśli go nie
            znasz
            >
            > w stopniu choćby podstawowym.



            :)))))


            a marcel sie przeciez zabawia (organoleptycznie;)))
          • Gość: trevik Re: Umysł wydepilowany, czyli rzecz o egotyzmie . IP: *.dip.t-dialin.net 06.10.04, 12:26
            > Boszsz. Jeśli "Sie", to "Ihren", a "Spiel" ma rodzaj nijaki. Nie sil się na
            > przysłowia (cóz to zresztą za przysłowie???) w obcym języku, jeśli go nie znasz
            >
            > w stopniu choćby podstawowym.

            Boszcz II.
            Wyjasnisz moze, co to mialaby byc za poprawna forma "aus Ihren Leben"?
            1) Aus i akkusativ?
            2) Leben jest rodzaju nijakiego.
            3) Niemieckiego perfekt bynajmniej nie opanowalem
            4) Nie sil sie tym bardziej na poprawianie jesli jezyka nie znasz w stopniu
            chocby podstawowym.
            • Gość: marijohanna Re: Umysł wydepilowany, czyli rzecz o egotyzmie . IP: *.be / *.med.uni-goettingen.de 06.10.04, 13:34
              >Machen Sie aus Seinem Leben keinen Spiel?


              jesli pytasz "machen Sie", dalszy poprawny ciag jest "aus Ihren".

              i nie ma tu nic do wyjasnienia. tak jest. o faktach sie nie dyskutuje.

              to typowy blad polski (czy moze w polskim tak jest- nie jestem ekspertka), ze
              mowi sie czesto np."ona w swoim zyciu". po niemiecku powiedzialoby sie (i w
              polskim pewno tez, ale nie chce sie sprzeczac): "ona w JEJ zyciu" a nie
              w "swoim".

              • Gość: mari errata : aus Ihrem ofkors;) IP: *.be / *.med.uni-goettingen.de 06.10.04, 13:35
                • Gość: trevik no... bo juz mialem pisac... ;-) /nt IP: *.dip.t-dialin.net 06.10.04, 14:41
              • Gość: trevik A jednak napisze, ale tylko uscislenie... IP: *.dip.t-dialin.net 06.10.04, 14:58
                > to typowy blad polski (czy moze w polskim tak jest- nie jestem ekspertka), ze
                > mowi sie czesto np."ona w swoim zyciu". po niemiecku powiedzialoby sie (i w
                > polskim pewno tez, ale nie chce sie sprzeczac): "ona w JEJ zyciu" a nie
                > w "swoim".

                To troche jest inaczej: zaimki dzierzawcze w jezyku polskim sie z reguly
                odmienia, choc mozna uzyc formy swoj, swojego,swojej itd., w niemieckim nie ale
                akurat Polacy nie maja z tym az takich problemow (chyba, ze sie w nich plataja,
                ale z gruntu to raczej odmieniaja).

                Problemy sa raczej z zaimkiem zwrotnym sich - w niemieckim sie go odmienia, w
                Polskim nie, dodaje sie tylko "sie", tak jak:
                myje sie, myjesz sie itd. (bez polskich znakow)
                w niemieckim zas leci to z odmiana:
                ich wasche mich, du waeschst dich itd.

                po polsku zdanie:
                myjesz cie brzmialoby mocno komicznie.

                Ale to forum feminizm, wiec EOT
            • grecja-hotele Re: Umysł wydepilowany, czyli rzecz o egotyzmie . 06.10.04, 14:51
              Gość portalu: trevik napisał(a):

              > Boszcz II.
              > Wyjasnisz moze, co to mialaby byc za poprawna forma "aus Ihren Leben"?
              > 1) Aus i akkusativ?
              > 2) Leben jest rodzaju nijakiego.
              > 3) Niemieckiego perfekt bynajmniej nie opanowalem
              > 4) Nie sil sie tym bardziej na poprawianie jesli jezyka nie znasz w stopniu
              > chocby podstawowym.

              Twoja głupota jest wprost porażająca. Nie znasz języka, a wymyślasz sobie w nim
              jakieś kretyńskie niby-przysłowia? Może najpierw opanuj choćby w stopniu
              podstawowym język ojczysty, a dopiero jak odpoczniesz, zabieraj się za obce,
              oki? I nie czepiaj się literówek. Zrobiłeś w jednym prostym krótkim zdaniu dwa
              błedy gramatyczne - zamiast się pocić ze złości i popuszczać mocz, podziękuj,
              że komuś się chciało cię poprawić. Machen Sie aus Ihrem Leben kein Spiel.
              • Gość: trevik WOW... co za mocne slowa... IP: *.dip.t-dialin.net 06.10.04, 15:01
                > Twoja głupota jest wprost porażająca. Nie znasz języka, a wymyślasz sobie w nim
                > jakieś kretyńskie niby-przysłowia?

                I co ja mam napisac na to? Moze tylko tyle, ze to nie moja a Twoja glupota zwala
                z nog, bo nawet nie potrafisz rozroznic dwoch autorow a w sytuacji, gdy trzeba
                przyznac sie do bledu to obrzucasz dodatkowo mnie blotem i popelniasz nastepny
                blad. Z serca radze: nie poprawiaj ludzi gdy robisz w zyciu az tyle bledow, bo
                sie tylko osmieszasz.
              • temura Re: Umysł wydepilowany, czyli rzecz o egotyzmie . 06.10.04, 19:58
                tak, masz rację, powinno być: "Machen Sie aus Ihrem Leben kein Spiel"
                przyznaję, nie miałam kontaktu z niemieckim jakieś 12 lat, to robi swoje.
                nie chciało mi się dobrze zastanowić, ważne, że sens był klarowny.

                nie podoba mi się jednak ton Twoich poprawek. Odczułam je jako nieżyczliwe i
                wrogie w stosunku do mojej osoby. Czymże zasłużyłam na tę wrogość?

    • Gość: ggigus Tad, a co Ci IP: 5.5R6D* / *.lrz-muenchen.de 06.10.04, 09:45
      przeszkadza CUDZY buduar?
    • zojka Re: Umysł wydepilowany, czyli rzecz o egotyzmie . 06.10.04, 10:30
      A ja się pytam gdzie to drugie dno?
    • Gość: anek egotyzm? tylko czyj.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.04, 10:43
      Tad dzieki, ze mnie rozbawiles w tak piekny poranek hahaha.. wdziecznam Ci za
      troske z jaka pochylasz sie nad nami kobietami... uwazasz swoje rozwazania za
      niezwykle cenne prawda ;) poprawiles humor sobie a przy okazji i mi, niezwykle
      to szlachetne haha
    • e_wok Jestescie niesprawiedliwi! 06.10.04, 11:47
      Tak nie mozna. W koncu forum feminizm ma dluga i piekna tradycje! Byly
      spotkania forumowe... a nie, przepraszam, w koncu do nich nie doszlo, pomylilo
      mi sie ze spotkaniami "buduarowymi". No i gazeta internetowa powstala i
      wychodzi juz kolejny numer! A nie, sorki, to tez na TAMTYM forum. A przeciez ta
      akcja zbiorki pieniedzy dla ciezko chorego czlowieka... Luuups, to tez na
      Trzydziestkach. Ale zaraz zaraz... przeciez TUTAJ tez byl jakis pojedynczy
      objaw zyczliwosci. A, juz wiem - Tad wygral kubek i mu gratulowalismy. No i
      niech ktos mi tylko sprobuje powiedziec, ze kontakty wirtualne na forum
      feminizm sa powierzchowne ;-P
      • Gość: anek Re: Jestescie niesprawiedliwi! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.04, 12:10
        wiedzialam!! tak to jest z zawiscia!! tylko Tadek wygral.. kubek hihi
        i teraz nagonka, a przeciez za glebie analizy nie tylko kubek sie nalezy!
    • to-ja-007 do kosza z tym - to jest zupelnie OFF TOPIC 06.10.04, 12:09
      czy na tym forum nie ma admina, ktory by kierowal grafomanskie zapedy tada9 we
      wlasciwym kierunku?
      nie wystarczyl jeden watek na temat krytyki prywatnego forum? przeciez to nie ma
      nic wspolnego z tematyka forum, no chyba ze zmieni sie tytul forum z "feminizm"
      na "nienawidze kobiet" ...

      Tad9 - Nie ma to jak krytyka, co? Ta osoba, ktora krytykuje jest zawsze taka
      idealna, genialna i wszystkowiedzaca ...

      ja tam ci wspolczuje, naprawde musisz sie nudzic zeby pisac takie elaboraty ...
      • tad9 Wspólnota z Ograniczonym Zaufaniem 06.10.04, 16:46
        Bodajże Waldemar Łysiak odkrył, że "antyfeminista" to osobnik mówiący
        feministkom prawdę, zamiast tego, co chciałyby usłyszeć, i chyba z podobną
        sytuacją mamy do czynienia w tym wątku. Nikt właściwie nie zarzucił mi pomyłki,
        kilka pań, przyznało wręcz, że mam w dużym stopniu rację. Tu pojawia się
        pytanie: skoro to, co napisałem jest trafne, to dlaczego uznano, że jest nie na
        miejscu? Odpowiedź wydaje się prosta. Otóż, powodem są konsekwencje jakie
        niesie ze sobą moja diagnoza. Bo oto wyłania się prawda, jeśli przez
        bywalczynie nie uświadomiona, to przeczuta, że skoro ja mam rację, to znaczy,
        że WY sobie nie ufacie, że owo "siostrzeństwo", jakie króluje na
        forum "Dziewczyny po 30-stce", to być może pozór, makijaż, który "trzyma się"
        tylko dlatego, że jak ognia unikacie wszelkich kontrowersyjnych tematów
        (kontrowersyjnych, znaczy tu tyle, co mogących ujawnić głębokie podziały ideowe
        między bywalczyniami). Bo jak inaczej rozumieć fakt, że przestawiacie tam
        jedynie swoją stronę "buduarową"? swoje wersje uładzone? Być może nie jest to
        fałsz, ale z pewnością jest to coś więcej, niż "dobre wychowanie". To BRAK
        WZAJEMNEGO ZAUFANIA. Zwyczajnie nie wierzycie, że mogłybyście utrzymać "ciepło"
        i "słodycz" tego forum, gdybyście pokazały się z "ostrzejszej" strony. Smutne!
        • marceliszpak Re: Wspólnota z Ograniczonym Zaufaniem 06.10.04, 17:01
          po pierwsze - wybacz stary ale musze powiedziec ze z toba cos nie teges. co
          najmniej polowe postow tego threadu dystansuje sie od twojej wypowiedzi, a ty
          piszesz ze nikt nie zarzucil ci pomylki??!!!pomylka byl caly twoj post :)

          po drugie - nie znosze jak ktos sie o czyms wypowiada a nie ma o tym zielonego
          pojecia !!! robisz sie na znawce forum 'dziewczyny 30+' a tak naprawde
          przeczytales tylko pare postow. gdybys byl choc troche bardziej rzetelny i
          chcial faktycznie sprawdzic co sie dzieje na tym forum to bys wiedzial ze
          podobne thready jak ten mialy miejsce na forum 'dziewczyny 30+' co samo w sobie
          przeczy tezie ze na forum dyskutuje sie tylko o nieistotnych pierdolach no
          chyba ze ten thread tez jest nieistotna pierdola)

          po trzecie - argument o braku zaufania juz mnie kompletnie rozlozyl bo jakbys
          czytal forum 30+ to bys wiedzial ze:
          - jest dosc pokazny album faciat uczestniczek tego forum
          - odbylo sie kilkanascie roznych (w tym miedzynarodowych) spotkan uczestnikow
          forum
          - prowadzona jest pinezka strona ktora powstala wlasnie na forum 30+
          wszystko powyzsze swiadczy o tym ze forum wyszko daleko poza wysylanie
          buduarowych postow.

          a co do stylu wypowiedzi na forum jest rozny, slodzenie sie przeplata
          z 'kurwami' i dobrze jest jak jest , mi slodzenie nie odpowiada wiec nie
          czytam , ale nie stwierdzam ze to forum to generalnie jest kupa i tyle.

          wiec smieszny jegomosciu mysl wiecej i jak juz chcesz cos dowodzic polecam
          zaznajomic sie lepiej z faktami - to pomaga
        • nkosikazi Re: Wspólnota z Ograniczonym Zaufaniem 06.10.04, 17:10
          Bo jak inaczej rozumieć fakt, że przestawiacie tam
          > jedynie swoją stronę "buduarową"? swoje wersje uładzone?


          Należy to rozumieć w bardzo prosty sposób. Dziewczyny z tamtego forum nie sa
          bynajmniej do niego przypisane niczym chłop pańszczyźniany do ziemi. Jeśli mają
          ochotę podyskutować o polityce, feminizmie, aktualnościach czy religii to
          wchodzą sobie na odpowiednie forum poświęcone takiej tematyce i dyskutują do
          upadu tak samo jak to robią mężczyźni. Wiem że tak jest, bo sprawdziłam sobie
          to osławione forum trzydziestek (wcześniej go nie znałam) i wiem że jest tam
          sporo nicków aktywnych na innych forach. Natomiast na swoje forum wpadają na
          pogaduszki, tak jak mężczyźni wpadają na swoje męskie fora aby pogawędzić o tak
          zasadniczych męskich kwestiach jak długość członka, ulubiony samochód czy
          dywagacje nad tym jakie kobiety są dziwne i niezrozumiałe ;-)
          Zrozumienie tego nie wymaga tworzenia zawiłych teorii a ty chyba popadasz w
          lekką (?) paranoję. Nie sądzisz, że to własnie jest fajne że się od siebie
          różnimy i wcale nie trzeba tego zmieniać ani krytykować?
          pzdr
          • tad9 Re: Wspólnota z Ograniczonym Zaufaniem 06.10.04, 17:47
            nkosikazi napisała:


            > Należy to rozumieć w bardzo prosty sposób. Dziewczyny z tamtego forum nie sa
            > bynajmniej do niego przypisane niczym chłop pańszczyźniany do ziemi. Jeśli
            >mają ochotę podyskutować o polityce, feminizmie, aktualnościach czy religii to
            > wchodzą sobie na odpowiednie forum poświęcone takiej tematyce i dyskutują do
            > upadu tak samo jak to robią mężczyźni.

            Właśnie o tym piszę! O tym, że na swoim forum pokazują się od tej "uładzonej
            strony". Dlaczego? Dlacze o tym wszystkim nie mogą podyskutować (ale NAPRAWDĘ
            podyskutować) ze sobą? Odpowiedź - padła w poście "Wspólnota z Ograniczonym
            Zaufaniem".
            • e_wok I kto to mowi! 06.10.04, 19:27
              Osoba, ktora do tego stopnia ulega pokusie autokreacji, ze nie tylko zycie
              prywatne, osobowosc, jakiekolwiek cechy indywidualne ale nawet swoje prawdziwe
              poglady maniacko ukrywa pod gruba warstwa sofistyki! No, takie uwagi spod
              Twoich palcow wyplywajace wygladaja naprawde zabawnie.
              • tad9 Re: I kto to mowi! 06.10.04, 20:45
                e_wok napisała:

                > Osoba, ktora do tego stopnia ulega pokusie autokreacji, ze nie tylko zycie
                > prywatne, osobowosc, jakiekolwiek cechy indywidualne ale nawet swoje
                >prawdziwe poglady maniacko ukrywa pod gruba warstwa sofistyki!

                Dajże spokój! Owszem, uważam, że publiczne forum nie jest akurat tym miejscem,
                na którym trzeba roztrząsać swoje życie prywatne, ale ukrywanie osobowości,
                cech indywidualnych i poglądów? To chyba nie o mnie!
                Prawda, jestem w tym wątku krytyczny, przyznasz jednak, że to dobrze o mnie
                świadczy. Krytycyzm wobec was jest wręcz moim obowiązkiem! Prawdziwy przyjaciel
                gotów jest powiedzieć niewygodną prawdę, jeśli uzna, że tak trzeba. Gdyby nie
                tacy jak ja, popadłybyście ze szczętem w samozachwyt, a - przyznasz - nie
                byłoby to dobre zakończenie.


                • e_wok Re: I kto to mowi! 06.10.04, 21:04
                  No wlasnie. Da capo. Bardziej Cie interesuje sztuka dyskutowania niz ludzie,
                  ktorzy argumentami szermuja - Twoja sprawa. Niemniej jednak wymaganie, zeby
                  inni sie do tego zastosowali jest nie na miejscu. A forum, ktore jest tematem
                  Twojego watku jest akurat prywatne, wiec w ogole o co chodzi?
        • e_wok Hmmmm 06.10.04, 17:41
          przeslanie od osob, ktorych sprawa dotyczy brzmi mniej wiecej "pilnuje
          wlasnego nosa". Czy wlasnie te tresc probujesz odkryc w siedemnastu linijkach
          swojego postu powyzej?
          • tad9 Re: Hmmmm 06.10.04, 17:49
            e_wok napisała:

            > przeslanie od osob, ktorych sprawa dotyczy brzmi mniej wiecej "pilnuje
            > wlasnego nosa". Czy wlasnie te tresc probujesz odkryc w siedemnastu linijkach
            > swojego postu powyzej?


            Droga Ewok, czy możesz wyłożyć to wszystko nieco jasniej?
    • Gość: markiza Re: Umysł wydepilowany, czyli rzecz o egotyzmie . IP: *.chello.pl 07.10.04, 16:10
      Tadziu, trafiłeś w sam punkt. Gratuluje i pozdrawiam,
      Trzydziestka z dystansem
      • tad9 Pinezką przyszpilone 07.10.04, 18:07
        Tym, których zastanawia cel mojego pisania, wyjaśniam: chodzi o to, by "30"-
        tki, miały szansę stać się "30"-stkami nowego gatunku, wyzwolonymi z
        ograniczeń, jakie same na siebie nałożyły. To szczytne zadanie, więc kontynuuję
        je - dla ich dobra. Przyznaję, jestem krytyczny, lecz to krytyka wypływajaca z
        życzliwości. Jest jeszcze jedna rzecz, której pominąć nie sposób. "Pinezka"
        (być może odpowiedniejszą nazwą byłaby "Sieczka"). Pismo będące niejako
        organem "30", a więc pismo rzec można środowiskowo-pokoleniowe. Niestety
        i "Pinezkę" pochłonęła konwencja, która opanowała forum "30"-stek (zresztą -
        czy mogło stać się inaczej?). Ukazało się kilka numerów pisma, wszystkie
        zostały uznane przez bywalczynie forum za skończenie doskonałe. Po pojawieniu
        się każdego numeru na forum odprawiany jest wręcz rodzaj rytuału. Ktoś
        informuje o nowości, po czym zaczyna się składanie hołdów dla autorek. Krótko
        mówiąc, wygląda na to, że pismo daje czytelniczkom, to, czego potrzebują, a
        jego zawartość da się ująć w haśle "bo chodzi o to, żeby było miło". Nic w tym
        złego, można powiedzieć, lecz sprawa ma pewien ciekawy aspekt. Otóż, "Pinezka"
        nie jest właściwie niczym innym, jak kolejnym "pismem kobiecym", nie różniącym
        się znacząco od innych pism tego rodzaju, zalegających półki z prasą. Jeśli coś
        ją od nich różni, to chyba to jedynie, że autorki prasy "oficjalnej" są mniej
        zapatrzone w siebie, niż autorki "P". O ile jednak w przypadku
        pism "oficjalnych" snuć można teorie o magnatach prasowych NARZUCAJĄCYCH pewien
        styl prasie kobiecej, o tyle w przypadku "P" mowy o tym raczej być nie może.
        Przecież tworzy je grupa ochotniczek, mających pełną możliwość kreacji swego
        dzieła. Albo więc autorki "P" zostały spacyfikowane przez "system" i przyjęły
        styl "oficjany" za własny, albo styl "oficjalny" jest po prostu tym, co "30"
        chcą dostawać. Tak czy inaczej żałować należy, że pismo nie ma "pazura". Nawet
        pazura po manicure i wylakierowanego. Treść spływa po czytelniku jak woda po
        kaczce, jest jak słodka pianka, po której szybko niewiele zostaje. Jak długo
        można karmić się słodyczami? Oto dramatczne pytanie!

        PS

        Z krytki mojej pragnę wyłączyć teksty Drobnego Kurczaka, które robią w "P"
        wrażenie przybyszów z innej planety, co swoją drogą pogłębia
        mocniej "sieczkowaty" charakter pisma.
        • lolyta Tad, to straszne, co nam tu objawiles. 07.10.04, 19:05
          Sluchaj no, bo nie watpie, ze liczysz na to ze wiekszosc ludzi podziela Twoje
          poglady a jednoczesnie nie watpie w Twa nieklamana zyczliwosc - sluchaj, a moze
          se podepniesz linek do Pinezki i do 30+ w sygnaturce, zeby wiecej ludzi moglo
          nam pomoc wskazac marnosc naszwej egzystencji na podstawie lektury naszej
          slodkiej pianki?
          • spinelli W zsadzie mozna odpwidziec bardziej konstruktywnie 07.10.04, 19:16

            bla blabla bla blabla blablabla bla bla bla blabla blablabla bla bla bla blabla blablabla bla bla bla blabla
            blablabla bla bla bla blabla blablabla bla bla bla blabla blablabla bla bla bla blabla blablabla bla bla bla
            blabla blablabla bla bla bla blabla blablabla bla bla bla bla bla blabla blablabla bla bla bla blabla
            blablabla bla bla bla blabla blablabla bla bla bla blabla blablabla bla bla bla blabla blablabla bla blabla
            bla bla blabla blablabla bla bla bla blabla blablabla bla bla bla blabla blablabla bla bla bla blabla
            blablabla bla bla bla blabla blablabla bla blabla bla bla blabla blablabla bla bla bla blabla blablabla bla
            bla bla blabla blablabla bla bla bla blabla blablabla bla bla bla blabla blablabla bla blabla bla bla blabla
            blablabla bla bla bla blabla blablabla bla bla bla blabla blablabla bla bla bla blabla blablabla bla bla bla
            blabla blablabla bla blabla bla bla blabla blablabla bla bla bla blabla blablabla bla bla bla blabla
            blablabla bla bla bla blabla blablabla bla bla bla blabla blablabla bla blabla bla bla blabla blablabla bla
            bla bla blabla blablabla bla bla bla blabla blablabla bla bla bla blabla blablabla bla bla bla blabla
            blablabla bla blabla bla bla blabla blablabla bla bla bla blabla blablabla bla bla bla blabla blablabla bla
            bla bla blabla blablabla bla bla bla blabla blablabla bla blabla bla bla blabla blablabla bla bla bla blabla
            blablabla bla bla bla blabla blablabla bla bla bla blabla blablabla bla bla bla blabla blablabla bla blabla
            bla bla blabla blablabla bla bla bla blabla blablabla bla bla bla blabla blablabla bla bla bla blabla
            blablabla bla bla bla blabla blablabla bla blabla bla bla blabla blablabla bla bla bla blabla blablabla bla
            bla bla blabla blablabla bla bla bla blabla blablabla bla bla bla blabla blablabla bla blabla bla bla blabla
            blablabla bla bla bla blabla blablabla bla bla bla blabla blablabla bla bla bla blabla blablabla bla bla bla
            blabla blablabla bla blabla bla bla blabla blablabla bla bla bla blabla blablabla bla bla bla blabla
            blablabla bla bla bla blabla blablabla bla bla bla blabla blablabla bla blabla bla bla blabla blablabla bla
            bla bla blabla blablabla bla bla bla blabla blablabla bla bla bla blabla blablabla bla bla bla blabla
            blablabla bla bla.

            Spinelli
            • lolyta szkurrrde bele 07.10.04, 19:28
              teraz to juz w zyciu nic wiecej nie napisze, bo mnie kompleksy zezarly na Twoim
              tle, moja mila. Tak trafnie ujac zagadnienia tak prostymi slowy nie potrafilabym
              byla.
          • marcepanna Pinezka jest DEBILNIE NUDNA 07.10.04, 19:29
            dziwie sie ze to ktokolwiek w ogole czyta , strata czasu
            ja raz weszlam i wystarczylo

            ale Tad pieknie napisal i az sie dziwie ze mu sie chcialo taki beznadziejny
            temat poruszac
            • e_wok Czy to nie ty 07.10.04, 19:45
              zostalas wyproszona z forum Znak_Yrden?
              • tad9 Drogie Panie ....... 07.10.04, 19:56
                .... czy możecie mi powiedzieć ile tekstów z "Pinezki" stało się powodem do
                DYSKUSJI na Waszym forum? (prosiłbym też o linki)
                • e_wok Ale po co? n/t 07.10.04, 20:01

                • Gość: corka5 Re: Drogi Panie!:))objaw nam swojego pinezka:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.04, 20:10
                  a ocenimy ,czy warto będzie się nim zajmować!:)))oczywiście ,nawet tytuł
                  Twojego czasopisma ,będzie rodzaju męskiego ,jak sądzę!:))ps.dlaczego Ty
                  próbujesz sugerować nam zmiany,wskazywać jakie powinnyśmy być??stać się kimś na
                  obraz i podobieństwo Twoje -kooooooszmaaaarrrrr!ps.2tak Cię czytam i myślę
                  sobie ,facet Ty jesteś klasyczny narcyz!:)))ps.3 to co napisałeś jest baaardzo
                  niemęskie!!!!ca











              • marcepanna Po co pytasz glupawo skoro wiesz doskonale? 07.10.04, 20:01
                nie rozumiem po co pytac o oczywistosci
                czy to nie swiadczy ze masz wydepilowany umysl?
                poza tym 30 tki nigdy nie byly moim ulubionym forum, rzadko kiedy czytam te
                wasze popierdywania pt
                ach ...och ...ech..
                • e_wok Re: Po co pytasz glupawo skoro wiesz doskonale? 07.10.04, 20:03
                  marcepanna napisała:


                  > poza tym 30 tki nigdy nie byly moim ulubionym forum, rzadko kiedy czytam te
                  > wasze popierdywania pt
                  > ach ...och ...ech..

                  A chcialas na nim byc w przylywie masochizmu...? Czy ktos ci pokute zadal?
                  • marcepanna Re: Po co pytasz glupawo skoro wiesz doskonale? 07.10.04, 20:10
                    Dretwa Ewok
                    zwyczajnie , mam dostep do wielu prywatnych forumow ktore rzadko czytam, tak
                    bylo z wami
                    a ty jestes tam od samego poczatku o ile mnie pamiec nie myli i zawsze jestes
                    DRETWA i nieciekawa
                    • e_wok Re: Po co pytasz glupawo skoro wiesz doskonale? 07.10.04, 20:12
                      marcepanna napisała:

                      > a ty jestes tam od samego poczatku o ile mnie pamiec nie myli i zawsze jestes
                      > DRETWA i nieciekawa

                      A ty wyrzucona za drzwi :-))
                      • marcepanna Re: Po co pytasz glupawo skoro wiesz doskonale? 07.10.04, 20:16
                        No i co z tego?

                        Same juz sie tam zaczynacie nudzic i kisic
                        Polecialas gledzic do Moniki na Odchudzanie i rozpoczynac te swoje KRETYNSKIE
                        codzienne jadlospisy jakby kogos mialo interesowa co zresz i co przetrawia twoj
                        system gastryczny
                        Kobieto !!!
                        Wspolczuje
                        • e_wok No wiesz... 07.10.04, 20:23
                          nie kazdy ma tak wstrzasajace przezycia jak bieganie do kibla po wypiciu octu
                          jablkowego. Niektorzy sa tak dretwi, ze niestety nie moga sie pochwalic
                          pieczeniem w zoladku.
                    • warshawiak Re: Po co pytasz glupawo skoro wiesz doskonale? 07.10.04, 20:39
                      marcepanna napisała:

                      > Dretwa Ewok
                      > zwyczajnie , mam dostep do wielu prywatnych forumow ktore rzadko czytam, tak
                      > bylo z wami
                      > a ty jestes tam od samego poczatku o ile mnie pamiec nie myli i zawsze jestes
                      > DRETWA i nieciekawa

                      Daj sokój Marcepanno. Po co czas tracić na rozmowę z drętwą? Ja z tym
                      niezrównoważonym nerwowo kaszalotem po prostu nie gadam i klika mi się dzięki
                      temu znacznie przyjemniej:)

        • Gość: endorfina Re: Pinezką przyszpilone IP: 217.168.134.* 07.10.04, 19:59
          Uderza mnie w Twoich wypowiedziach, to że postulujesz o coś, w co sam - śmiem
          przypuszczać - nie bardzo wierzysz... Nie sposób oczywiście tego udowodnić, bo
          to odczucie subiektywne, aczkolwiek - myślę - w dużym stopniu uzasadnione. Z
          jednej strony chciałbyś, by "Pinezka" była bardziej ambitna, a nawet agresywna
          (taka z "pazurem"). Z drugiej - zdajesz się wątpić (to "drugie dno", prawie
          każdej Twojej wypowiedzi na forum), że one (tj. wszystkie kobiety) są zdolne do
          wygenerowania czegoś podobnego. Bo niby z jakiej paczki "Pinezka", miałaby się
          różnić od innych "pism kobiecych" - tak na dobrą sprawę?
          Czego Ty w ogóle chcesz?
          Sugerujesz (jak wielu tutejszych anty), że kobiety są ograniczone
          intelektualnie i dlatego równouprawnienie jest mitem (i na dobrą sprawę nigdy
          nie będzie miało miejsca), a głoszący równość feminizm bzdurą
          • marcepanna Re: Pinezką przyszpilone 07.10.04, 20:05
            Pinezka jest jak nocnik
            dzwieczna i podobno uzyteczna tylko nie sposob nad nia dlugo usiedziec

            Raczej odnioslam wrazenie ze Tedowi sie pismo nie podoba tylko facet jest
            erudyta i jego post wlasnie wyglada tak a nie inaczej
            • e_wok Dobre wychowanie nakazuje 07.10.04, 20:08
              zeby cytujac, podac zrodlo. Nawet jesli cytat nie jest doslowny.
              • marcepanna zrodlo 07.10.04, 20:13
                jestesmy tu wszyscy wyksztalceni wiec nie musze niczego cytowac
                wszystko jasne po prostu
                • e_wok Jakies problemy z koncentracja? 07.10.04, 20:18
                  bo cos pleciesz bez sensu. Najpierw cytujesz, potem piszesz, ze nie cytujesz.
                  Pamietaj - osiem godzin snu na dobe na pewno rozwiaze wiekszosc twoich
                  problemow. Meliska na noc i nie martw sie, wszystko sie jakos ulozy :-)
                  • marcepanna pierniczysz babo 07.10.04, 20:22
                    wcale tegon nie napisalam co mi wciskasz

                    sama sie napij miety, pomoze ci na zoladek
                    • e_wok Nerwy puszczaja? 07.10.04, 20:28
                      To pewnie z powodu tej chemii wspomagajacej odchudzanie. Inna rzecz, ze jakbym
                      wazyla tyle co ty to tez bym byla zalamana.
                      • marcepanna a skad wiesz ile ja waze??? 07.10.04, 20:32
          • tad9 Re: Pinezką przyszpilone 07.10.04, 20:19
            Endorfino, już wtedy, gdy uszczypnęłaś "30" pisząc, że nie bywasz na ich forum
            bo jesteś "za młoda", zastanowiła mnie Twoja złośliwość wobec starszych
            koleżanek (gdybym miał Twój talent!). A teraz znów muszę powiedzieć, że jestem
            zdumiony. Posunęłaś się jeszcze dalej!

            wpierw piszesz:

            > Sugerujesz, że kobiety są ograniczone intelektualnie

            A potem:

            > masz do nich dziwna pretensję, że są właśnie takie, za jakie je uważasz...


            Co wynika z tego co napisałaś? Ano to, że uważasz kobiety za ograniczone
            intelektualnie. Mniejsza o to, co ja sugeruję czy nie sugeruję. Nie proszę Cię
            o podanie cytatów, które sprawiły, że przypisałaś mi takie a nie inne poglądy.
            Nie ma to znaczenia. Ważne jest, że przypisałaś mi pewien pogląd, pogląd bardzo
            dla kobiet niepochlebny, a następnie, stwierdziłaś, że kobiety właśnie takie
            są. Przykro mi doprawdy czytać coś takiego. Myślę, że powinnaś przemyśleć kilka
            rzeczy.
            • Gość: endorfina Re: Pinezką przyszpilone IP: 217.168.134.* 07.10.04, 20:49
              Tadzie - specu od odwracania kota ogonem!

              >Endorfino, juz wtedy, gdy uszczypnęłaś "30" pisząc, że nie bywasz na ich forum
              >bo jesteś "za młoda"

              Uszczypnęłam? Błędna interpretacja. Stwierdziłam tylko fakt - jeszcze nie
              ukończyłam trzydziestu lat. Co jest w tym takiego złośliwego?

              >koleżanek (gdybym miał Twój talent!)

              Chciałbyś... Nie ma tak dobrze. ;-))
              A tak serio - zapewniam Cię, że w prawieniu złośliwości, znacznie mnie
              przewyższasz (sadząc po Twoich wypowiedziasz - bo może w życiu jesteś
              aniołem...).

              >Co wynika z tego co napisałaś? Ano to, że uważasz kobiety za ograniczone
              >intelektualnie.

              Skąd! To jest właśnie "drugie dno" większości Twoich (i panów anty) wypowiedzi
              na tym forum. (A trochę juz zdążyłam przeczytać.) A nie moich.

              >Mniejsz o to, co ja sugeruje czy nie sugeruję.

              Jak to mniejsza? Przecież, to zasadnicza sprawa dla rozważań w tym, i innych
              wątkach.

              >Nie ma to znaczenia. Ważne jest, że przypisałaś mi pewien poglad, pogląd bardzo
              >
              >dla kobiet niepochlebny, a następnie, stwierdziłaś, że kobiety właśnie takie
              są.

              Słucham? W którym miejscu, stwierdziłam coś podobnego?
              Jeżeli, w jakiś dla mnie, niepojęty (i pokrętny) sposób wyczytałeś, to z moich
              słów - to napiszę, jeszcze raz specjalnie dla Ciebie - nie uważam tak!

              >Przykro mi doprawdy czytać coś takiego.

              Co za hipokryzja. Gratuluję;-))
              • temura Re: Pinezką przyszpilone 07.10.04, 22:49
                że wejdę między wódkę a zakąskę - mam nadzieję, że wybaczycie:
                wydaje mi się, że tad9 jest pełen wiary w kobiety, a także w rodzaj ludzki w
                ogóle mimo wielu bolesnych rozczarowań jakie musiały spotkać go na drodze życia.

                endorfino: nawet gdyby całość Pinezki wyrzucił do kosza, a przecież tak nie zrobił -
                to w dalszym ciągu ani toto, ani pisma kobiece nie są wg mnie reprezentatywne
                dla kobiet 30+, ani dla kobiet w ogóle. I Chwała Najwyższemu!
                • lolyta :) 07.10.04, 22:59
                  "toto" to ten piesek Doroty z ksiazek o czarnoksiezniku? No to nie jest
                  reprezentatywny, faktycznie.
                  Jak tam Ci idzie szukanie yntelygientnych tematow do yntielygientnych dyskusji, BTW?
                  pozdro.
                  • temura Re: :) 08.10.04, 23:11
                    > Jak tam Ci idzie szukanie yntelygientnych tematow do yntielygientnych dyskusji,
                    > BTW?
                    > pozdro.

                    Apeluję o odrobinę wyrozumiałości dla tej biednej zygoty. Jako kobieta po 30-tce
                    zapewne wiesz, że od zapłodnienia do zagnieżdżenia się mija trochę czasu, nie
                    mówiąc już o tych 9 miesiącach...
                    • lolyta Re: :) 08.10.04, 23:13
                      A, prosze, masz ode mnie cale pudlo wyrozumialosci, prima sort. tylko skoro
                      tadowi podsuwam, ze jesli chce dyskusje na temat pinezki to niech sam ja
                      zacznie, to i Tobie nie moge nie zasugerowac, zebys moze zapodala chociaz jeden
                      temat yntelektualny we wlasnym zakresie...
                • apetyt_na_zycie Re: Pinezką przyszpilone 08.10.04, 08:10
                  temura napisała:

                  > że wejdę między wódkę a zakąskę - mam nadzieję, że wybaczycie:
                  ja również wejdę:P
                  > wydaje mi się, że tad9 jest pełen wiary w kobiety, a także w rodzaj ludzki w
                  > ogóle
                  Bardzo słuszna uwaga - tez mi się wydaje, że Ci się wydaje...
                  mimo wielu bolesnych rozczarowań jakie musiały spotkać go na drodze życia
                  A najbardziej bolesne rozczarowanie najprawdopodobniej jeszcze go czeka...
                  >
                  > endorfino: nawet gdyby całość Pinezki wyrzucił do kosza, a przecież tak nie
                  zro
                  > bił -
                  > to w dalszym ciągu ani toto, ani pisma kobiece nie są wg mnie reprezentatywne
                  > dla kobiet 30+, ani dla kobiet w ogóle. I Chwała Najwyższemu!
                  Ależ oczywiscie, nie istnieje przeciez nic, co byłoby reprezentatywne dla
                  wszystkich kobiet po 30, ani dla kobiet w ogóle.
                  Przyłączam się do apelu - mozna nie czytać:)
              • nkosikazi ja ci wyjaśnię.. 08.10.04, 19:37
                Uszczypnęłam? Błędna interpretacja. Stwierdziłam tylko fakt - jeszcze nie
                > ukończyłam trzydziestu lat. Co jest w tym takiego złośliwego?



                Ja ci to wyjaśnię. Tad9 uważa że 30tki są już stare. Jest też przekonany że
                skoro on sam tak myśli to one tym bardziej. Dalej, Tad jest przekonany że
                wszyscy ludzie widzą kobiety w taki sam mizogiński sposób jak on - że kobieta
                jest pełnowartościowa tylko dopóki jest młoda i ładna. Wydaje mu się więc, że
                30stki uważają się nie tylko za stare ale także za mniej warte niż 20stki, tu
                reprezentowane przez ciebie. Tad prawdopodobnie nigdy nie uwierzy że może być
                inaczej oraz że jego wiedza o kobietach jest mocno ułomna.
                Konkludując, gdyby kobiety były takie za jakie uważa je Tad to z pewnością
                odebrałyby twoje zupełnie neutralne zdanie jako celową złośliwość.
                Oczywiście ani tobie ani żadnej myślącej 30stce coś tak głupiego pewno by nawet
                do głowy nie przyszło ale Tad i tak wie lepiej od nas :-) On jest przekonany że
                30stki aż gotują się ze złości i najchętniej by cię pobiły wirtualnym wałkiem
                do ciasta. Za chińskiego boga nie pojmie że po pierwsze primo ty nie wbijałaś
                nikomu żadnej szpili, po drugie primo nawet gdybyś wbijała to 30stki i tak by
                nie zrozumiały o co w tej szpili miało chodzić. Biedny facet w sumie, chyba
                należy mu już odpuścić, mizogini i tak mają trudne zycie..
                pzdr
          • nkosikazi bardzo trafna uwaga nt. 08.10.04, 09:43
    • Gość: jendza Hm, IP: *.fbx.proxad.net 08.10.04, 13:34
      Dokonam rzeczy, ktorej jak dotad nie odwazylam sie wykonac, he, he,
      mianowicie wypowiem sie, choc nie znam zupelnie forum dziewczyn po
      30 tce:))
      Jesli jednak jest tak, jak piszesz, Tadzie, a mniemam, ze tak byc musi,
      to przyszlo mi do glowy, ze byc moze przyczyna owego stanu jest fakt,
      iz owo forum zapewne nie ma sluzyc wymianie mysli jakiejkolwiek,
      a ma po prostu - umozliwic wzajemne dopieszczenie sie. I tyle.
      Az tyle.
      Bo chore emocje sa konsekwencja niezaspokojonych potrzeb emocjonalnych.
      Jesli zatem ludzie sobie znalezli sposob, by w internecie wyrownywac
      swoje deficyty, to chwala im za to:)!.
      Lepiej tak, niz na przyklad wyzywac sie negatywnie na innych stworzeniach...

      pzdr.
      j
      • e_wok Re: Hm, 08.10.04, 14:17
        Gość portalu: jendza napisał(a):

        > Lepiej tak, niz na przyklad wyzywac sie negatywnie na innych stworzeniach...
        >
        > pzdr.
        > j


        Masz na mysli, ze Tad morduje bezdomne koty? Ciesze sie, ze ktos jeszcze
        zapamietal te wypowiedz.
        • marijohanna ooo jendza:)))))) hello:))))n/t 08.10.04, 15:58

        • Gość: Ewok Re: Hm, IP: *.fbx.proxad.net 09.10.04, 10:05
          czy to przypadkiem nie Ty pisalas cos o manipulacjach?

          Czy stad tak dobrze znasz te mechanizmy, ze sama przede wszystkim je stosujesz?

          Nie pisalam o zadnych szczegolach owego 'wyzywania sie' na kotach, psach czy
          pasikonikach, jak wiesz doskonale, wiec po co te 'numery'?
          Przeczytaj ponownie moj post, a przekonasz sie, ze
          pisalam o zjawisku szerszej natury, niekoniecznie zwiazanym z plcia,
          a juz tym bardziej nie jakos szczegolnie z dziewczetami po 30-tce.

          Dla Ciebie powtorze jeszcze raz, jesli przedtem nie bylo zbyt jasno...
          Otoz zraniony emocjonalnie czlowiek moze sobie z tym radzic na wiele
          sposobow, albo tez moze sobie nie radzic w ogole.
          I wtedy rani nastepnych.
          Jednak jedna z metod owego 'radzenia sobie' jest swiadome uzupelnianie
          sobie deficytow emocjonalnych, czyli 'dopieszczanie sie'. To ostatnie
          moze przyjmowac najrozniejsze formy, wlacznie z 'buduarowa'.
          I nawet taka 'buduarowa' jest lepsza, niz agresja wobec innych, jako odprysk
          faktu, ze sami bylismy przedmiotem agresji.

          I to by bylo na tyle.
          Aha, jesli dziewczyny po 30tce potrzebuja sie tak wlasnie podopieszczac, i to
          jest glowny cel tego ich forum, to wszystko gra - Tada stwierdzenia nawet by
          potwierdzaly, ze cel zostal osiagniety.
          Jesli natomiast cel tego forum jest inny, ma ambicje np. byc wolnym terenem
          wolnej wymiany wolnej mysli - to uwaga Tada, przyjeta rozsadnie, moze pomoc
          owa wymiane udoskonalic.
          Prawda?

          Musze dodac, ze w moim odczuciu zlosliwe,ale nie na temat, reakcje stalych
          Bywalczyn tego forum, dowodza w sposob pewny, ze cos tu jest na rzeczy.
          Nie prosciej byloby albo przyjac uwage, albo ja merytorycznie zbic?
          Po co sie tak bez sensu wyzlosliwiac?

          pzdr
          j.
          • marijohanna Re: Hm, 09.10.04, 10:19
            Gość portalu: Ewok napisał(a):

            > Musze dodac, ze w moim odczuciu zlosliwe,ale nie na temat, reakcje stalych
            > Bywalczyn tego forum, dowodza w sposob pewny, ze cos tu jest na rzeczy.
            > Nie prosciej byloby albo przyjac uwage, albo ja merytorycznie zbic?
            > Po co sie tak bez sensu wyzlosliwiac?
            >
            > pzdr
            > j.



            wiesz, moze nie tyle zlosliwe co ironiczne i rozbawione uwagi.

            a dlaczego??? prawie od poczatku istnienia forum 30+, od czasu do czasu
            znajdzie sie jakis "mesjasz", ktory objawia "prawde o forum". nie brakuje slow
            krytycznych, ze za slodkie, pieszczoszkowe bla bla i niedlugo upadnie, bo
            nudne. forum istnieje (w przeciwienstwie do innych) i sie rozwija. to co dzieje
            sie poza kulisami nie jest w stanie ocenic nikt, bo po prostu nie macie w to
            wgladu. nie bede wyliczala konkretnych akcji, ktore zoorganizowalysmy, bo i tak
            sie za duzo "tlumacze". dodam tylko, ze nie ma tam pierdolenia kotka za pomoca
            mlotka, choc tak sie niektorym byc moze wydaje, a konkretna pomoc dla
            potrzebujacych tej pomocy.

            pozdr.
            • Gość: jendza Witaj:) IP: *.fbx.proxad.net 09.10.04, 13:53
              Marijohanno:)!
              Ciekawe jest to, co piszesz,bo wreszcie to jakis kawalek sensownych informacji.
              Cisnie mi sie na palce natychmiast pytanie o konkretny ksztalt tej pomocy,
              przestrzenie dzialalnosci itd., bo to najciekawsze:).
              Inna rzecz, ze fakt, iz inni rowniez dostrzegaja owa 'slodycz'
              i 'pieszczoszkowatosc' forum jakby potwierdzalo slusznosc uwagi Tada.
              Dlatego przyjmujac 'na wiare' informacje o formie,
              pytam o rzeczywista tresc.
              Kto wie, moze nawet - w efekcie tej dyskusji - w koncu zajrze na to forum?
              pozdrawiam serdecznie
              j.
              • marijohanna Re: Witaj:) 09.10.04, 15:27
                Gość portalu: jendza napisał(a):

                > Marijohanno:)!
                > Ciekawe jest to, co piszesz,bo wreszcie to jakis kawalek sensownych
                informacji.
                > Cisnie mi sie na palce natychmiast pytanie o konkretny ksztalt tej pomocy,
                > przestrzenie dzialalnosci itd., bo to najciekawsze:).

                najnowsza i najwazniejsza teraz "akcja" to pomoc dla malgosi (dla
                zainteresowanych link ponizej w sygnaturce - prosimy o pomoc!!), czyli
                zbieranie pieniedzy na terapie, pomoc materialna dla rodziny, szukanie
                mozliwosci leczenia i wspomaganie dobrym slowem. dzis prawie dwie godziny
                rozmawialam z malgosia, ktora stwierdzila, ze jest zszokowana zasiegiem pomocy
                i pozytywne w jej chorobie jest, ze odzyskala wiare w ludzi. nie
                tylko "wspaniale" trzydziestki rzucily sie na pomoc i zbieraja kase gdzie sie
                da, ale rowniez w jej miejscowosci odzcula wiele zainteresowania i pomocy.



                > Inna rzecz, ze fakt, iz inni rowniez dostrzegaja owa 'slodycz'
                > i 'pieszczoszkowatosc' forum jakby potwierdzalo slusznosc uwagi Tada.

                alez oczywiscie! tad ma racje. napisalam o tym rowniez na forum. jedni lubia
                czekolade z pianka a inni schabowe;) popularnosc forum swiadczy chyba o tym, ze
                na slodycz jest zapotrzebowanie...na codzien mamy wystarczajaco chamstwa. i:
                TAK unikamy konfliktow i staramy sie w kulturalny sposob dyskutowac. jako stala
                bywalczyni obserwuje, ze sa tematy gdzie moze "krew sie polac"...a i kurwy
                czesto lataja.


                > Dlatego przyjmujac 'na wiare' informacje o formie,
                > pytam o rzeczywista tresc.

                od czasu do czasu widac "dziekczynne" watki.
                bez urazy... -nie chce mi sie szukac:)))

                > Kto wie, moze nawet - w efekcie tej dyskusji - w koncu zajrze na to forum?
                > pozdrawiam serdecznie
                > j.


                witaj siostro!!!;)) przyjmiemy sie z otwartymi ramionami:))) i nie musisz
                sie "nami" zachwycac aby byc akceptowana. wystarczy miec wlasne zdanie i bez
                wycieczek osobistych je argumentowac.

                pozdrawiam:)))
                • Gość: jendza Marijohanno:))! IP: *.fbx.proxad.net 11.10.04, 22:24
                  Po tej rozmowie z Toba mysli mi sie pare rzeczy:))!
                  Otoz,dobrze, ze fakt, iz racje ma Tad, nie wyklucza,
                  ze dzieki forum dziewczyn po 30tce dzieja sie rzeczy
                  konkretne a dobre!!!!!!, jak na przyklad owa akcja
                  na rzecz Malgosi.
                  Dobrze, ze zdarzaja sie w necie ludzie tacy, jak Ty,
                  a zdarzaja sie rzadko:(((, wierzaj mi...
                  Milo jest, ze bede kontynuowac w tym tonie, spotkac Osobe, ktora reaguje,
                  jak Ty... Mysle takze, ze Twoje poglady i moje poglady w gruncie
                  rzeczy niewiele sie roznia...
                  Jesli na rzeczonym forum mozna spotkac wiecej takich Marijohann - polece
                  tam:))! - mimo faktu, ze czasu ogroooomnie malo...

                  Pozdrawiam!
                  j.
                  Ps. Moje 'wystepy' w sprawie feminizmu zaczelam, jesli sie nie myle, od
                  tekstu 'jak zaszkodzic zasadnemu feminizmowi'.
                  Dodam teraz, ze owemu 'zasadnemu' feminizmowi szkodzi tez wiele feministek,
                  ktore mialam szczescie (???) poznac na tym forum...
                  Czasem mam wrazenie, ze Tad jest bardziej 'feministka', niz wiele sposrod
                  stalych, a feministycznie zadeklarowanych, bywalczyn tego forum...
        • Gość: jendza poprzedni post byl moj, przepraszam, Ewok ntxt IP: *.fbx.proxad.net 09.10.04, 10:07
    • Gość: mmm ALE O CZOOO CHODZI??? IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 24.10.04, 11:54
      o co chodzi tadowi ze pisze o forum "dziewczyny/kobiety po trzydziestce",
      jakkolwiek by sie nazywalo, na forum feminizm i zarzuca uczestniczkom tegoz
      pierwszego mialkosc dyskusji i egotyzm? jest spora ilosc forow na ktorych
      dyskusja sprowadza sie do tematow mialkich i przyziemnych np. fora dla kobiet w
      ciazy i na temat wychowania dzieci, gdzie uczestniczki (z reguly kobiety, o ile
      mi wiadomo) koncentruja sie na zachwytach nad swoimi obecnymi lub potencjalnymi
      bobasami i konsultuja w kwestiach rozstepow, kupek i zupek albo fora
      motoryzacyjne, na ktorych uczestnicy (z reguly mezczyzni, o ile mi wiadomo)
      zawziecie kloca sie nad tym ktory model auta jest lepszy albo dlaczego kobiety
      sa zlymi kierowcami (ze sa zlymi nie jest dyskusyjne a jedyne kontrowersje
      budza powody tej wadliwosci kobiecej) ale jakos nikt dotad nie poruszal
      problemu istnienia tych forow na forum feminizm i nie wyciagal daleko idacych
      wnioskow na temat natury kobiet, feministek lub mezczyzn na podstwawie analizy
      tego rodzaju forow. jakiz zatem cel ma tad w analizie forum "dziewczyny/kobiety
      po trzydziestce"??? nie mam zielonego pojecia. tad - daj sobie swiety spokoj!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka