Dodaj do ulubionych

Apeluję o powagę na forum feminizm

05.01.05, 04:13
i jednocześnie przepraszam tych, których zniesmaczyć mogły moje niedojrzałe
wygłupy. Poprawię się.
Muniek Staszczyk powiedział kiedyś w jakimś wywiadzie, że Polacy są albo
poważni i uroczyści w stylu zaangażowanych pieśni Jacka Kaczmarskiego albo
popadają w wesołkowate "bekanie i pierdzenie kapustą" (za przeproszeniem).
Niech więc forum feminizm będzie jak "Mury", niech szlachetność i poważna
refleksja nad losem człowieczym stłumią kapuściane dźwięki. Chamstwu i
niewybrednym dowcipom powiedzny solidarnie NIE!
Nie mówię oczywiście, żeby nie żartować, ale powinny to być żarty kulturalne,
co do których nie ma wątpliwości, że są żartami i służą uatrakcyjnieniu
zapładniającego intelektualnie wywodu. Jak to robić - najlepiej naśladować
klasyków, np. panią Wisławę Szymborską, noblistkę (jakby jakiś antyfeminista
nie wiedział;) Ściskam mocno i życzę nam wszystkim owocnych dyskusji:)

warshawiak
Obserwuj wątek
    • nick.kertiz Re: Apeluję o powagę na forum feminizm 05.01.05, 04:36
      Mogłaby Wisława Szymborska oświadczyć Żydom oraz ich polskim adwokatom: wara
      wam od tego krzyża. Niestety, nigdy tego nie uczyni, Żydom się nie narazi, zbyt
      jest przezorna.
      • milka30 Re: Apeluję o powagę na forum feminizm 05.01.05, 11:06
        nick.kertiz napisał:

        > Mogłaby Wisława Szymborska oświadczyć Żydom oraz ich polskim adwokatom: wara
        > wam od tego krzyża. Niestety, nigdy tego nie uczyni, Żydom się nie narazi,
        zbyt
        >
        > jest przezorna.

        To miało być na poważnie czy dla jaj? Tak czy inaczej bez sensu.
        • nick.kertiz Re: Apeluję o powagę na forum feminizm 05.01.05, 13:06
          > To miało być na poważnie czy dla jaj? Tak czy inaczej bez sensu.



          Szukałem gorączkowo kogoś odpowiednio poważnego i uroczystego, znacznie
          bardziej uroczystego i poważnego niż Muniek Staszczyk, bo wiedziałem, że mówiąc
          własnymi słowami, mogę nie dać rady sprostać wysokim wymogom, jakie postawil
          przed nami warshawiak, a nie chciałem po prostu olać jego apelu. Stwierdziłem,
          że odpowiednio uroczystą i powazną osobą może być profesor Ryszard Bender.

          Spóźnione źródło mojej niedocudzysłowowanej jak należy wypowiedzi:


          miasta.gazeta.pl/lublin/1,35640,2474605.html
        • tad9 Re: Apeluję o powagę na forum feminizm 05.01.05, 16:42
          milka30 napisała:

          > To miało być na poważnie czy dla jaj? Tak czy inaczej bez sensu.

          Dlaczego bez sensu? Mogłaby Szymborska coś takiego powiedzieć? Mogłaby. Nie
          spodobałoby się to Żydom? Raczej nie. Czy Szymborska ma ochotę wywoływać tego
          rodzaju kontrowersje? Nie sądzę. W tym co napisał autor nie ma nic
          bezsensownego.

          >
          >
      • nietakasama Re: Apeluję o powagę na forum feminizm 10.01.05, 18:27
        Jezus byl żydem i cieślą.
        Ja bym mu jednak, z obawy przed profanacją, nie mówiła "wara od krzyża".

        I tak sobie myśle... jeśli Zydzi robiliby coś zlego, zapewne potrzebowaliby
        adwokatów. Chyba ze chodzi o adwokatów majacych odeprzeć zarzuty antysemiskich
        pyskaczy, ale na slepotę i uprzedzenia nie ma rady... onie dostrzegą wine
        wszedze i we wszystkim...

        A może pani Wislawa nie chce takich "madrych" apeli wysuwać, ponieważ nie ma
        powodu, aby się Żydom "narażać"?
        Ja wiem, ze są osoby ktore bardzo potrzebuja odnaleźć sobie w kimś wroga- w
        człowieku lub grupie etnicznej, religijnej i tym podobnych...
        Ale Pani Szyborska to zdrowa, inteligentna osoba, więc może takiej potrzeby nie
        odczuwa...

        • nick.kertiz A ja bym przełamał takie obawy 11.01.05, 12:53
          nietakasama napisała:

          > Jezus byl żydem i cieślą.
          > Ja bym mu jednak, z obawy przed profanacją, nie mówiła "wara od krzyża".
          >
          > I tak sobie myśle... jeśli Zydzi robiliby coś zlego, zapewne potrzebowaliby
          > adwokatów. Chyba ze chodzi o adwokatów majacych odeprzeć zarzuty
          antysemiskich
          > pyskaczy, ale na slepotę i uprzedzenia nie ma rady... onie dostrzegą wine
          > wszedze i we wszystkim...
          >
          > A może pani Wislawa nie chce takich "madrych" apeli wysuwać, ponieważ nie ma
          > powodu, aby się Żydom "narażać"?
          > Ja wiem, ze są osoby ktore bardzo potrzebuja odnaleźć sobie w kimś wroga- w
          > człowieku lub grupie etnicznej, religijnej i tym podobnych...
          > Ale Pani Szyborska to zdrowa, inteligentna osoba, więc może takiej potrzeby
          nie
          >
          > odczuwa...



          A ja bym mu powiedział. Bo myślę, że może warto. Gdyby Jezus trzymał się z
          daleka od krzyża, to może historia potoczyłaby się zupełnie inaczej i nie
          doszłoby do holokaustu Krzyżaków na plemionach pruskich. Holokaust Żydów
          odczuwam jako odległe echo wcześniejszych strasznych wydarzeń.
          • nietakasama Re: A ja bym przełamał takie obawy 12.01.05, 15:38
            Kazdy monoteizm niesie ze sobą- prędzej czy później- ekstremizm.
            Jeśli nie byłby to Jezus, to zapewne Bar-Rawan czy kto tam jeszcze....
            A Holocaust był nie tyle konsekwencją podziałow religijnych, co politycznych,
            choć zapewne i w twoim stwierdzeniu jest jakaś czesć racji...
            • sen.dzia.li Im więcej Bogów, tym większy Wstyd 13.01.05, 00:04
              > Kazdy monoteizm niesie ze sobą- prędzej czy później- ekstremizm.

              Prawdziwym matecznikiem fanatycznego motłochu jest na przykład politeistyczny
              hinduizm. Ekstremistów tam nie brakuje. Monoteizm to jednak pewien postęp, bo
              rozumie się samo przez się, że im więcej Bogów, tym większy Wstyd przed
              trzeźwymi sceptykami powątpiewającymi w te zmyślone potęgi, a tym bardziej
              przed ateistami, którzy w ogóle sobie z rzekomych potęg nic nie robią. Dlatego
              po zarżnięciu brzytwą Ockhama bóstw rozlicznych monoteiście łatwiej jest
              wykonać ten ostatni konieczny krok i dorżnąć
              pozostałego jeszcze na placu boju mono-boga. Zmienia się wtedy w ateistę i nie
              ma już powodów do wstydu.


              > Jeśli nie byłby to Jezus, to zapewne Bar-Rawan czy kto tam jeszcze....
              > A Holocaust był nie tyle konsekwencją podziałow religijnych, co
              politycznych,
              > choć zapewne i w twoim stwierdzeniu jest jakaś czesć racji...

              Holokaust Żydów dotyczył Żydów czyli wyznawców judaizmu i ich krewnych.
              Miażdżąca większość członków NSDAP była albo chrześcijanami albo przynajmniej
              pochodziła z chrześcijańskich rodzin. Chrześcijaństwo mam za monoteizm, lecz na
              tle judaizmu chrześcijaństwo z jego koncepcją Boga w TRZECH osobach jawi się
              jako politeizm. A zatem morderczy, fanatyczny ekstremizm relatywnego politeizmu
              dał znać o sobie.
              • nietakasama Re: Im więcej Bogów, tym większy Wstyd 13.01.05, 00:37
                > Prawdziwym matecznikiem fanatycznego motłochu jest na przykład politeistyczny
                > hinduizm.

                Nie żartuj sobie ze mnie ani z innych forumowiczow :)

                > rozumie się samo przez się, że im więcej Bogów, tym większy Wstyd przed
                > trzeźwymi sceptykami powątpiewającymi w te zmyślone potęgi, a tym bardziej
                > przed ateistami, którzy w ogóle sobie z rzekomych potęg nic nie robią

                Tzw. trzeźwi sceptycy, to osby nie wierzące. Żaden ze znanych mi wielkich
                filozofow nigdy nie negował istnienia Boga. No, chyba poza Sartrem, ale to XX
                wieczna maniera egzystencjalistów.
                W swoim stwierdzeniu zakladasz z gory że bostwa to wymysły tych , ktorzy w nie
                wierza. Skąd ta pewność?

                Dlatego
                > po zarżnięciu brzytwą Ockhama bóstw rozlicznych monoteiście łatwiej jest
                > wykonać ten ostatni konieczny krok i dorżnąć
                > pozostałego jeszcze na placu boju mono-boga. Zmienia się wtedy w ateistę i
                nie
                > ma już powodów do wstydu.

                Ockham nigdy nie optował za nie wiara w byt absolutny jakim jest Bog. Optował
                za odejściem od idei bytow pośrednich i metafizycznych pojec antycznych
                filozofow, nieprzekladalnych na świat rzeczywisty (platoński swiat idei)
                Poza ty, jesli wiare w boga lub bogow uważasz za powod do wstydu, to jesteś w
                przykry sposób duchowo pustym człowiekiem :(


                > Holokaust Żydów dotyczył Żydów czyli wyznawców judaizmu i ich krewnych.
                Także Polaków i cyganów, więc rozpietość wyznawanej wiary mamy sporą.


                Miażdżąca większość członków NSDAP była albo chrześcijanami albo przynajmniej
                > pochodziła z chrześcijańskich rodzin. Chrześcijaństwo mam za monoteizm, lecz
                na
                >
                > tle judaizmu chrześcijaństwo z jego koncepcją Boga w TRZECH osobach jawi się
                > jako politeizm

                Nadużycie. Chrześcijaństwo jest, było i bedzie monoteistyczne. Fakt że Bog jest
                utożsamiany z trzema swoimi postaciami nie oznacza, że wierzymy w trzech
                osobnych bogow. Wręcz przeciwnie- wierzymy w jedność tych postaci jako boga
                ojca.

                Uważam że politeizm w mniejszym stopniu sprzyja ekstremizmom, poniewaz jesli
                wyznajemy kult kilku bogow, każdy czci tego, ktorego uważa, powiedzmy za
                swojego patrona, tym samym istnieje większa dowolnosc i tolerancja dla innych
                form czci ku innym bostwom.
                Przykład:kiedy Amenchoteb 4 (który zmienil później imie na Echnaton )
                wprowadzil w egipcie jako pierwszy wladca jedynobostwo, w celu osłabienia
                wladzy kaplanow, po raz pierwszy w historii tego imperium rozpetaly sie
                przesladowania religijne skierowane ku wyznawcom innych bostw poza uznanym
                przez faraona Atonem, bogiem tarczy slonecznej. Wczesniej egipt nie znal
                niczego takiego.
                Po smierci faraona zniszczono wszelkie slady jego profanacji, i powrocono do
                wielobostwa. Nigdy wczesniej ani nigdy potem kultura starozytnego egiptu nie
                doznala takich strat, z powodu niszczenia miejsc kultu starej wiary, ktore
                rozegralo sie za panowania Amenchoteba 4.
                Aby zatrzec ślady gwałtu jakiego doposcil się Amenchoteb 4 na religii, jej
                wyznawcach i kultturze, jego synowi, Tutenchatonowi, zmieniono imie na
                Tutanchamon, aby nigdy już nie czczono tego boga jako jedynego.

                Właśnie keidy obejrzałam program opowiadający te historie, przyszlo mi na myśl,
                że w sumie ogromna ilośc wojen rozpętywana byla w imię krzewienia wiary w
                jedynego, prawdziwego boga.
    • Gość: dziewczyna Re: Apeluję o powagę na forum feminizm IP: *.if.uj.edu.pl / *.if.uj.edu.pl 05.01.05, 13:29
      Warshawiak, lubie cie :)
    • bastess Re: Apeluję o powagę na forum feminizm 05.01.05, 13:51
      Kurczę, z Tobą naprawdę jest źle...:)Stań przed lustrem, poszukaj na swoim
      ciele jakiś niepokojących objawów( np wysypki), zmierz goraczkę i niezwłocznie
      udaj się do lekarza...Czołowy ,, Muniek Staszczyk" tego portalu wyskakuje z
      takim tekstem...?No, no...Opanuj się i ironizuj dalej( bylebyś nie przeginał),
      bo ja tu czasami umieram z nudów, jak czytam 100 intelektualistyczną wypowiedź:)
      A poza tym takie osoby jak BUBU też są potrzebne, bo jest się z kogo pośmiać i
      zastanowić skąd się tacy ludzie biorą(chyba z jakiejś zmodyfikowanej
      genetycznie kapusty;)
    • Gość: barbinator pozdrówka dla mamusi IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.01.05, 14:58
      A ja to się zastanawiam dlaczego ty, Warszawiaku jesteś taki sztywniak jak ktoś
      inny ma ochotę sobie pożartować. Przecież nabzdyczyłeś się niczym nie
      przymierzając Roman Giertych na Komisjii - wtedy gdy parę osób chciało sobie
      trochę pożartowac z twojej mamusi i uderzyło w typowy dla ciebie lekki i jakże
      wyrafinowany intelektualnie oraz dowcipny ton...
      Nie pamiętasz? Ty napisałeś że bycie kurwą to piekny i godny szacunku zawód a
      koleżanki na to zapytały cię o twoją szanowną mamusię... Starsza pani musi
      uciesznie wyglądać w kabaretkach i body rozmiar 110F jak tańczy na rurze. No
      boki zrywać po prostu, ubaw po pachy. Prawie tak samo śmieszny widok jak gruba
      dziewucha waląca tłustymi paluchami w klawiaturę (pewno ciężko jej trafić,
      buhahaha) i pisząca łzawe posty o dyskryminacji grubasów.
      Warszawiaku, dlaczego nie bawiły cię żarciki z twojej mamusi? Przecież
      nabijanie się z innych uważasz za bardzo dowcipne...

      Pozdr. B.
      • Gość: dziewczynka Re: pozdrówka dla mamusi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.05, 15:17
        Ja ci odpowiem: co innego pisac ogolnie o zjawisku (np.otylosci) a co innego
        uciekac sie do chamskich zagran, atakowac personalnie (i to w najgorszy mozliwy
        sposob, bo bogu duchawinnych czlonkow rodziny) i robic taki magiel. Jesli nie
        kumasz roznicy, jestes po prostu glupia...I twoja wypowiedz dzisiejsza o matce
        warshawiaka jest szczytem prostactwa - wystawilas sobie piekne swiadectwo
        plotkaro-maglaro :P.
        • Gość: barbinator Re: pozdrówka dla mamusi IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.01.05, 15:27
          Dorośnij, dziewczynko to pogadamy.
          Na razie jak chcesz sobie poplotkować to poszukaj kogoś na swoim poziomie. Ja
          nie plotkuję, wyobraź sobie... Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę ale właśnie
          zasugerowałaś, że mamusia Warszawiaka naprawdę jest kurwą. Coś co było żartem a
          la sam warszawiak dzięki tobie zyskało pozory prawdy. Ale jaja...
          • Gość: dziewczynka Re: pozdrówka dla mamusi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.05, 16:01
            bossszzzzz jakas ty jednak glupia

            zauwaz ciemnoto, ze w moim poscie slowo ku.. ani razu nie padlo...
        • julla Re: pozdrówka dla mamusi 05.01.05, 15:45
          Czyli warshawiak rozprawiał o otyłości jak o zjawisku, dajmy na to,
          meteorologicznym, nie dotyczącym nikogo osobiście, ot, taka sobie konwersacja
          o pogodzie...No faktycznie, żenada, że komuś przykro się zrobiło.
          • kocia_noga Re: pozdrówka dla mamusi 05.01.05, 16:12
            A swoją drogą prostytutki mają dzieci , znam nawet pewną kulturalną i
            wykształconą panią , która jest córką prostytutki - jest uczulona na
            słowa "ku.. mać" na przykład i mam wrażenie,że jej takie żarty nie spodobałyby
            się, tak jak kawały o gwałcie ofierze gwałtu. Ale , z drugiej strony , gdyby
            tak zważać na każdy dowcip , czy kogoś nie obrazi...
    • tad9 Re: Apeluję o powagę na forum feminizm 05.01.05, 16:40
      warshawiak napisał:

      > Nie mówię oczywiście, żeby nie żartować, ale powinny to być żarty kulturalne,
      > co do których nie ma wątpliwości, że są żartami i służą uatrakcyjnieniu
      > zapładniającego intelektualnie wywodu.

      Warszawiaku - muszę przyznać, że dawno już nie widziałem podobnie perfidnej
      patriarchalnej dywersji. Wycofując się z FAŁSZYWĄ skruchą z poziomu
      niewybredych żartów, zaczynasz ryć pod feminizmem w sposób nieporównanie
      bardziej wyrafinowany i niebezpieczny, na dużo głębszym poziomie - na poziomie
      języka. Jak odczytać mam zdanie o UATRAKCYJNIENIU ZAPŁADNIAJĄCEGO
      INTELEKTUALNIE wywodu? Chcesz powiedzieć, że "atrakcyjne" jest lepsze
      niż "nieatrakcyjne"? To gruba aluzja do urody! Dałeś tu obrzydliwy pokaz
      seksizmu. A dlaczego "zapłodnieniu"? Zapładniają mężczyźni. Chcesz dać do
      zrozumienia, że tylko mężczyźni coś wnoszą do dyskusji? Dlaczego by nie napisać
      o wywodach BRZEMIENNYCH w myśli? I skąd taki nacisk na intelekt? Nie wiesz, że
      taka postawa to przejaw wrogiego kobietom logocentryzmu? Nie wierzę, że
      napisałeś to wszystko nieświadomie. Dlatego nie wierzę, że szczerze chcesz się
      poprawić.
      • warshawiak Re: Apeluję o powagę na forum feminizm 05.01.05, 17:48
        W zasadzie nie wiem, co napisać, tyle agresji zwaliło się na moją skromną
        głowę. Pozostaje mi tylko podziękować osobom, które wyraziły poparcie dla
        mojego apelu o kulturę współżycia na forum.
        Dodam może jeszcze, że polskie piekiełko, które się tu rozpętało, pozwala mi
        lepiej zrozumieć, jakim szczęśliwym człowiekiem jestem. Agresja i zajadłość to
        tak naprawdę tragedia ludzi tą przypadłością dotkniętych. Jezus Chrystus
        nauczał, że Niebo jest w nas - taki wniosek można wyciągnąć ze słów
        skierowanych do dobrego łotra. Mam nadzieję, że każdy, nawet najbardziej
        zagubiony grzesznik w końcu znajdzie swoją drogę:)
        • kocia_noga Re: Apeluję o powagę na forum feminizm 05.01.05, 19:48
          Amen.Mam nadzieję,że powrócisz do dobrego humoru , czego i sobie życzę.
        • barbinator Re: Apeluję o powagę na forum feminizm 05.01.05, 21:01

          Mam nadzieję, że każdy, nawet najbardziej
          > zagubiony grzesznik w końcu znajdzie swoją drogę:)


          Ja tez mam nadzieję, że kiedyś ci się to uda. Na początek możesz spróbować
          jakoś przeprosić tę biedną grubą dziewczynę którą z takim samozadowoleniem
          zdołowałeś na sam-wiesz-którym wątku. Spróbuj napisać coś co sprawi, że
          przestanie się czuć tłustą plamą wdeptaną w podłogę, którą poczuła się dzięki
          tobie.
          A jak już to zrobisz to będziesz mógł pouczać innych.

          Pozdr. |B.
          • warshawiak Re: Apeluję o powagę na forum feminizm 06.01.05, 05:00
            barbinator napisała:


            > A jak już to zrobisz to będziesz mógł pouczać innych.

            Nikogo nie pouczam, tylko daję świadectwo. Święty Franciszek też miał swoje
            grzeszki i różni nadgorliwcy mu je wytykali. Barbinator, zajmij się sobą, swoim
            stosunkiem do ludzi, pomyśl, czy jesteś najlepszą osobą do pouczania innych
            (przenalizuj chociażby swoje wpisy w tym wątku).A zresztą, rób co chcesz, może
            to Ty masz rację, pewnie nawet rzeczywiście wpadam czasem w mentorski ton, ale
            któż jest wolny od ludzkich słabostek?
            • Gość: barbinator Warszawiaku, wyjaśniam IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.01.05, 13:01
              > któż jest wolny od ludzkich słabostek?


              Nikt nie jest wolny, a już na pewno nie ja. Jedej rzeczy natomiast nie
              zrozumiałes. Ja nie krytykuję cię za to, że pouczasz i wpadasz w mentorski ton.
              To akurat jest grzechem tak powszednim i stosunkowo mało szkodliwym, że szkoda
              byłoby z tego powodu bębnić w klwiaturę. Wcale nie chodzi też o to, że nie
              miałeś racji w tym co napisałeś do tamtej grubej dziewczyny - przeciwnie, moim
              zdaniem miałeś zupełną rację. Panna powinna wziąść się za siebie bo od
              pisywania na forum i tworzenia stron internetowych jeszcze nikomu ne ubyło
              centymetrów w pasie. Gdybyś ty ograniczył się do takiej tylko uwagi i poradził
              jej, choćby i nieco złośliwie, by zamiast kompa kupiła sobie rower - złego
              słowa bym o tobie nie powiedziała. Jednak tobie tego było mało. Napisałeś chyba
              kilkanaście postów których celu i sensu nie mogę zrozumieć inaczej niż głęboką
              potrzebą wdeptania tej dziewczyny w glebę, pokazania jej jakim bezwartościowym
              zerem jest w twoich oczach - i jeszcze "problemem społecznym" na dokładkę.
              WYŁĄCZNIE DLATEGO przypomniałam tutaj koszarowy żarcik na temat twojej matki.
              Bo każdy człowiek ma jakiś słaby punkt. Nie chcesz by ciebie raniono, to sam
              nie rań innych. Jeśli mój post zrozumiałeś inaczej, to... to trudno.

              Pozdr. B.
              • Gość: dziewczyna Re: Warszawiaku, wyjaśniam IP: *.if.uj.edu.pl 06.01.05, 13:07
                > Nikt nie jest wolny, a już na pewno nie ja. Jedej rzeczy natomiast nie
                > zrozumiałes. Ja nie krytykuję cię za to, że pouczasz i wpadasz w mentorski ton.
                >
                > To akurat jest grzechem tak powszednim i stosunkowo mało szkodliwym, że szkoda
                > byłoby z tego powodu bębnić w klwiaturę. Wcale nie chodzi też o to, że nie
                > miałeś racji w tym co napisałeś do tamtej grubej dziewczyny - przeciwnie, moim
                > zdaniem miałeś zupełną rację. Panna powinna wziąść się za siebie bo od
                > pisywania na forum i tworzenia stron internetowych jeszcze nikomu ne ubyło
                > centymetrów w pasie.

                Dlaczego uwazasz, ze powinno jej ubyc centymetrow w pasie? Tez nie akceptujesz
                grubasow? :) (piszemy wziac a nie wziasc)

                Gdybyś ty ograniczył się do takiej tylko uwagi i poradził
                > jej, choćby i nieco złośliwie, by zamiast kompa kupiła sobie rower - złego
                > słowa bym o tobie nie powiedziała. Jednak tobie tego było mało

                Aha, czyli gdyby warshawiak byl zlosliwy w takim samym stopniu jak ty, wszystko
                byloby ok. Posunal sie kawaleczek dalej - natychmiast przestaje byc ok i huzia
                na warszawiaka :P.
                • Gość: barbinator Re: Warszawiaku, wyjaśniam IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.01.05, 13:37
                  > Dlaczego uwazasz, ze powinno jej ubyc centymetrow w pasie?


                  Dlatego słoneczko, że ona sama tego chce. Logiczne, nie?


                  Tez nie akceptujesz
                  > grubasow? :) (piszemy wziac a nie wziasc)


                  Jejku, aleś ty mądra... i wykształcona.


                  Aha, czyli gdyby warshawiak byl zlosliwy w takim samym stopniu jak ty, wszystko
                  > byloby ok. Posunal sie kawaleczek dalej - natychmiast przestaje byc ok i huzia
                  > na warszawiaka :P.


                  Czy to nie ty czasami pisałaś coś o kobiecym braku logiki?
                  Hmmm... faktycznie, czasami to się sprawdza.

                  Pozdr. B.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka