Dodaj do ulubionych

Kobieta - Polityk

IP: *.ztpnet.pl 06.01.05, 21:52
Jakie kryteria musialaby spelniac kobieta bioraca udzial w wyborach do wladz
publicznych, zebysmy swiadomie i z przekonaniem zaglosowali na nia? Co
sprawia, ze tak czesto kandydatki sa przez nas ignorowane?
Obserwuj wątek
    • Gość: barbinator Re: Kobieta - Polityk IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.01.05, 22:35
      Co
      > sprawia, ze tak czesto kandydatki sa przez nas ignorowane?


      To że są kobietami a w powszechnym odczuciu kobiety powinny zajmować się domem
      i rodziną, sprawy państwa zostawiając mężczyznom. To podstawowy, choć
      naturalnie często podświadomy powód. Nie ma to niestety nic wspólnego z
      rzeczywistymi predyspozycjami kandydatki, jej kwalifikacjami. Co można zrobić?
      NIewiele. Trzeba czekać, za 100 lat będzie dużo lepiej;(( - popatrzmy tylko jak
      bardzo się zmienił stosunek do aktywności pozadomowej kobiet w ciągu ostatnich
      stu lat. Wiem że to wkurzające, ale poza ciągłym mówieniem, przypominaniem o
      tych sprawach niewiele możemy zrobić. No i oczywiście poza mądrym wychowywaniem
      naszych dzieci, to chyba najważniejsze.

      Pozdr. B.
      • Gość: ka Re: Kobieta - Polityk IP: *.ztpnet.pl 06.01.05, 22:40
        Zastanawiam sie tylko, dlaczego takze kobiety dyskwalifikuja kobiety jako
        potencjalnych politykow. Czyzby faktycznie nadal umysly Polek zdominowane byly
        przez tradycyjny model roli kobiety? Rozumialabym, ze mezczyzni nie udzielaja
        poparcia kobietom (z roznych powodow), ale jakim cudem kobiety same siebie
        eliminuja z zycia publicznego. Czyzbysmy rzeczywiscie same siebie zamykaly w
        waskich ramach, w stereotypach?
        • e_wok Re: Kobieta - Polityk 06.01.05, 23:01
          Ja sie moge wypowiedziec odnosnie mojego nastawienia do kobiet w polskiej
          polityce - nie reprezentuja moich pogladow, poniewaz zbyt zwracaja uwage na
          ideologie, za malo na sprawy - moim zdaniem - istotne. Byc moze moje poglady
          rozmijaja sie z pogladami - uogolniajac - feministycznymi, ale uwazam, ze im
          mniej panstwa w panstwie tym lepiej. Odgorne regulacje prawne dot. sytuacji
          kobiet nie poprawia naszej sytuacji w takim stopniu, jak moglaby to zrobic
          sensowna polityka fiskalna, w tym np. ulatwienia dla malych i srednich firm -
          ogromna ilosc z nich nalezy do kobiet. Wiele z kobiet polityczek jest
          uwiklanych w bardzo niejasne, korupcjogenne zaleznosci. Na Zyte Gilowska moge
          glosowac obiema rekami, oprocz niej nie widze kandydatki, ktora by mnie
          przekonywala. Nie wiem, dlaczego powszechnie uwaza sie, ze feminizm powinien
          isc w parze z lewicowoscia, moim zdaniem liberalizm - na roznych plaszczyznach-
          jest znacznie lepsza pozywka dla feminizmu. Moze to taka polska tradycja - w
          koncu partia o najbardziej liberalnych pogladach na gospodarke jednoczesnie
          obnosila sie ze swoim antyfeminizmem.
          • Gość: ka Re: Kobieta - Polityk IP: *.ztpnet.pl 06.01.05, 23:17
            Kobieta polityk nie musi reprezentowac tzw. interesow, spraw kobiet. Dziwi mnie
            to, ze nadal chetniej wybieramy mezczyzn, choc czesto kobiety maja bardzo dobre
            kwalifikacje, zeby zajmowac naprawde odpowiedzialne funkcje w panstwie.
            Dlaczego nie wybieramy przez pryzmat przygotowania danego kandydata do roli,
            jaka mialby pelnic? Gdyby tak bylo, mielibysmy wiecej kobiet w polityce. I nie
            mieszalabym do tego wszystkiego feminizmu. Naprawde przesada jest ciagle
            twierdzenie, ze jesli kobieta uczestniczy w zyciu politycznym, to na pewno jest
            zatwardziala feministka (w tym najgorszym znaczeniu). Dlaczego kobieta nie moze
            byc po prostu kobieta-politykiem, a nie od razu kobieta-politykiem-feministka
            albo w ogole powinno jej nie byc?

            Martwi mnie to, ze kobiety siebie nazwajem eliminuja z zycia publicznego.
            • e_wok Ja nie pisze, ze od razu musi byc feministka 07.01.05, 21:20
              Jest sporo kobiet w LPR na przyklad - ich o feminizm nie posadzam. Napisalam
              tylko - i podtrzymuje - ze kobiety zaangazowane zawodowo w polityke w Polsce,
              zbyt duza wage przykladaja do idelogicznych hasel - roznych. Faktem jest, ze ta
              przypadlosc dotyczy rowniez mezczyzn politykow no a poza tym spoleczenstwo
              chetnie lapie te kielbase wyborcza i z zapalem dyskutuje o tematach
              zastepczych. Ale watek dotyczy kobiet w polityce, wiec o nich napisalam.
            • Gość: julia68 Re: Kobieta - Polityk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 16:37
              >Dziwi mnie
              >
              > to, ze nadal chetniej wybieramy mezczyzn, choc czesto kobiety maja bardzo
              dobre
              >
              > kwalifikacje, zeby zajmowac naprawde odpowiedzialne funkcje w panstwie.

              Ty też w ten sposób wybierasz swoich kandydatów? Pisząc "my" włączasz też
              siebie, tak? A dlaczego tak robisz? Tzn. dlaczego głosujesz w ten sposób?


              > Dlaczego nie wybieramy przez pryzmat przygotowania danego kandydata do roli,
              > jaka mialby pelnic? Gdyby tak bylo, mielibysmy wiecej kobiet w polityce.

              Nie wiem, czy byłoby wtedy więcej kobiet w polityce. Może tak, może nie. A
              kandydaci są zazwyczaj wybierani według kryterium "co obiecują". Im więcej
              obietnic, choćby wzietych z sufitu, nierealnych do spełnienia po wyborach, tym
              większe oparcie dla danego kandydata/partii......
              Myślę, że wynika to bardziej z niewyrobienia politycznego/ekonomicznego
              wyborców, niż z czegokolwiek innego.
              Może w szkołach średnich/gimnazjach powinny być lekcje ekonomii?


              > Naprawde przesada jest ciagle
              > twierdzenie, ze jesli kobieta uczestniczy w zyciu politycznym, to na pewno
              jest
              >
              > zatwardziala feministka (w tym najgorszym znaczeniu).

              Hm... Nie spotkałam się nigdy z takim podejściem do kandydatki w wyborach....
              Ty słyszałaś o takich przypadkach? Myślę, że to raczej sami kandydaci mówią,
              jakie mają poglądy, licząc na wybór.


              Dlaczego kobieta nie moze
              >
              > byc po prostu kobieta-politykiem, a nie od razu kobieta-politykiem-feministka
              > albo w ogole powinno jej nie byc?

              A Zyta Gilowska?
              >
              > Martwi mnie to, ze kobiety siebie nazwajem eliminuja z zycia publicznego

              Wiesz - myślę, że wszystko zależy od tego, co ktoś sobą reprezentuje. Zagłosuję
              na kobietę w najbliższych wyborach, jeśli będzie miała coś sensownego do
              powiedzenia. I jeśli będzie miała jakieś pojęcie o ekonomii/gospodarce. Takie
              same warunki musi spełniać mężczyzna. Nie patrzę na płeć, tylko na
              predyspozycje...
    • Gość: Paweł Re: Kobieta - Polityk IP: 195.117.129.* 06.01.05, 23:23
      To jest źle postawione pytanie ponieważ musi spełniać te same kryteria jak każdy
      inny człowiek płci jakiejkolwiek, a nie jako kobieta. Istota sprawy polega na
      tym, że kobiety nie garną się do polityki jak i również do wielu innych zajęć
      zdominowanych przez mężczyzn. Dlaczego na jednych kierunkach studiów są prawie
      sami mężczyźni a na innych prawie same kobiety? Przecież kryteria przyjęć na
      studia nie zawierają żadnych ograniczenień dotyczących płci. Dlaczego pewne
      zawody, czy specjalizacje są opanowane przez kobiety a inne przez mężczyzn (i
      nie mówię tu o zajęciach domowych)? Kryteria są te same dla wszystkich. I
      dlatego na przykład głosowałem na kobietę w czasie warszawskich wyborów
      prezydenckich, ponieważ kompetencje tej osoby (nie kobiety !!) były według mnie
      najlepsze. Dlatego również głosowałem na kobietę w czasie któryś tam "polskich"
      wyborów prezydenckich z tych samych powodów.
      Pozdrawiam kobietki
      • Gość: ka Re: Kobieta - Polityk IP: *.ztpnet.pl 06.01.05, 23:28
        hmm...na przyklad politologia jest w glownej mierze obsadzona przez kobiety,
        wiem z autopsji. kobiety garna sie i to bardzo, wierz mi :)
        • Gość: Paweł Re: Kobieta - Polityk IP: *.equant.com 07.01.05, 15:08
          To jeszcze niczego nie dowodzi. Politykiem może zostać przedstawiciel każdego
          zawodu. Do uprawiania polityki trzeba posiadać cechy, które w ogólności nie są
          związane z wykonywaniem konkretnego zawodu. Kompetencja powinna być warunkiem
          koniecznym, ale nie jest warunkiem wystarczającym.

          POzdrawiam
          • Gość: ka Re: Kobieta - Polityk IP: *.ztpnet.pl 13.01.05, 12:33
            Dowodzi tego, ze kobiety sa zainteresowane polityka :) Wlasnie o te cechy
            pytalam, te cechy, ktore predestynuja kogos do bycia politykiem. Czyzby
            naprawde cechy te posiadali glownie mezczyzni? Jesli dowiem sie, jakie to
            cechy, to bede mogla zapytac chocby sama siebie, czy faktycznie sa mi one obce.
            Czy moze probuje mi sie cigale i na sile udowodnic, ze jednak ich nie
            posiadam...A to jest juz duza roznica...nieprawdaz?
            • Gość: Paweł Re: Kobieta - Polityk IP: *.sita.aero 13.01.05, 15:02
              Hmm...absolwent/ka politologii nie otrzymuje chyba tytułu polityka. Czyli pewna
              różnica jest. Jak dowodzi doświadczenie politykami są ludzie różnych zawodów, a
              są nawet tacy, którzy nie posiadają żadnego zawodu. Należałoby sobie zadać
              dodatkowe pytania; dlaczego mało jest kobiet wśród naukowców, dziennikarzy,
              artystów itd.. Chodzi mi o całościowy, procentowy udział (pomijam lokalne
              zaburzenia proporcji w konkretnych specjalizacjach w danej szerszej dziedzinie,
              np. generalnie znacznie więcej jest lekarzy mężczyzn, ale okulistyka z moich
              wieloletnich obserwacji zdominowana jest raczej przez kobiety, prawnicy w
              większości to mężczyźni, ale kobiety zdominowały "sądownictwo rodzinne" itp). W
              związku z tym mały udział kobiet w polityce jest częścią większego problemu.
        • Gość: julia68 Re: Kobieta - Polityk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 16:40
          a czy politolog to wg Ciebie od razu polityk?
          eee, chyba nieeeee.... :]
          • Gość: ka Re: Kobieta - Polityk IP: *.ztpnet.pl 13.01.05, 21:45
            Sa pewne typy wyksztalcenia, ktore sa preferowane w przypadku zajmowania
            okreslonych stanowisk w strukturze wladzy. Sa nimi na pewno wyksztalcenie
            prawnicze, ekonomiczne, a takze politologiczne (przynajmniej powinno tak byc,
            zwazywszy na to, ze warto byloby podwyzszyc poziom stanowionego prawa) i kilka
            innych. Politologie podalam jako przyklad rzeczywistego i aktywnego
            zainteresowania kobiet polityka. Nie twierdze, ze jakiekowliek wyksztalcenie
            automatycznie pozwala na zostanie politykiem.

            Co do formy, ktorej uzywam zadajac pytania, to jest to tylko pewien zabieg,
            prosze nie wyciagac z tego zbyt pochopnych wnioskow :)

            Zyta Gilowska...hmm...no tak, niestety wyjatek tylko potwierdzajacy smutna
            regule :(

            Coraz czesciej slysze jeden podstawowy zarzut pod adresem kobiet politykow -
            sprowadza sie on do nazwania ich dzialalnosci co najmniej agresywnym
            feminizmem, lub innymi milutkimi nazwami...szufladkuje sie te kobiety, slowo
            feminizm traktuje jak obelge, ktora mozna rzucic w twarz kazdej kobiecie
            chcacej wypowiedziec sie, w sprawie bardziej kontrowersyjnej niz tylko to, czy
            powinno sie glosowac prawa, czy lewa reka. Najgorsze jest to, ze to same
            kobiety zaczynaja wypowiadac sie wrecz z wrogoscia na temat feminizmu, jakoby
            ten niszczyl ich slodki, idealny swiat, bez ich woli...

            Wedlug mnie, nadal nie znalezlismy naprawde przekonujacego powodu, ktory
            tlumaczylby niechec kobiet do kobiet - politykow.
            Prosilabym o kolejne proby wyjasnienia...

            • Gość: julia68 Re: Kobieta - Polityk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 10:34
              > Coraz czesciej slysze jeden podstawowy zarzut pod adresem kobiet politykow -
              > sprowadza sie on do nazwania ich dzialalnosci co najmniej agresywnym
              > feminizmem, lub innymi milutkimi nazwami...szufladkuje sie te kobiety, slowo
              > feminizm traktuje jak obelge, ktora mozna rzucic w twarz kazdej kobiecie
              > chcacej wypowiedziec sie, w sprawie bardziej kontrowersyjnej niz tylko to,
              czy
              > powinno sie glosowac prawa, czy lewa reka. Najgorsze jest to, ze to same
              > kobiety zaczynaja wypowiadac sie wrecz z wrogoscia na temat feminizmu, jakoby
              > ten niszczyl ich slodki, idealny swiat, bez ich woli...
              >
              A jak myślisz, dlaczego tak jest?
              Może "feministki u władzy" stosują zbyt agresywną retorykę, zniechęcając do
              siebie ludzi?
              A może ludzie uważają, że to co mają do zaprezentowania feministki, jest nie do
              przyjęcia?

              Julia


              P.S. > Wedlug mnie, nadal nie znalezlismy naprawde przekonujacego powodu, ktory
              > tlumaczylby niechec kobiet do kobiet - politykow.
              > Prosilabym o kolejne proby wyjasnienia...

              Wiesz, moim zdaniem nie idzie o niechęć do kobiet-polityków, tylko niechęć do
              polityków w ogóle.
            • Gość: julia68 Re: Kobieta - Polityk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 10:39
              Moja Mama twierdzi, że byłoby lepiej na świecie, gdyby w polityce były tylko
              kobiety. Że byłoby wtedy tak łagodniej, ładniej, grzeczniej, mądrzej,
              rozsądniej, itp.
              Też tak myślisz?
              Bo moim skromnym zdaniem byłoby łagodniej, ładniej, grzeczniej, mądrzej,
              rozsądniej, itp. gdyby u władzy/w polityce - na każdym szczeblu - byli ludzie
              KOMPETENTNI.

              Bo nie chodzi o płeć, tylko o to, co ktoś ma w głowie!

              Julia

    • Gość: Abaddon To bardzo proste. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.05, 23:29
      Macie większość - na 100 facetów przypada 106 kobiet. A w parlamencie nie wiem
      czy jest 15%.
      Partie wystawiają zazwyczaj więcej mężczyzn. Ale to wasza wina, bo wszystkie
      statystyki wykazują, że faceci się bardziej interesują i angażują w politykę
      (bardziej chcą dorwać się do koryta). Więc dlatego więcej ich startuje na
      listach wyborczych.
      Dwie rady:
      1. Spopularyzować postawę feministyczną u kobiet, albo przynajmniej zachęcać do
      kobiecej solidarności i głosować na kandydatki.
      2. Bardziej się angażować w politykę, czyli bardziej chcieć dostępu do koryta.
      • Gość: ka Re: To bardzo proste. IP: *.ztpnet.pl 06.01.05, 23:34
        Powtorze...kobiety interesuja sie polityka, oczywiscie nie wszytskie, ale
        zainteresowanie nie idzie w parze z oddzwiekiem, jaki powinno miec to wsrod
        innych kobiet. Dziwi mnie to niezmiernie, ze kobiety wola wybierac mezczyzn.
        Czyzbysmy same o sobie mialy takie zle zdanie? A moze kobieta-polityk, to juz
        nie kobieta? Nie zasluguje na solidarnosc kobieca, bo wybrala meski swiat? Bo
        uwaza sie za lepsza? To tylko dywagacje...interesuje mnie ten temat i tym
        bardziej interesuja mnie Wasze opinie w tej kwestii.
        • Gość: ??? Re: To bardzo proste. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 16:57
          IDAC TWOIM TOKIEM MYSLENIA,WYBIERAC POWINNISMY NA PODSTAWIE PLCI A NIE
          PREDYSPOZYCJI? GDYBY MIALO BYC TAK JAK TY MOWISZ TO W SEJMIE BYLYBY TERAZ SAME
          FEMINISTKI I SAMI SZOWINISCI,GDYZ NA KOBIETY GLOSOWALYBY KOBIETY A NA MEZCZYZN
          MEZCZYZNI.GLUPIA LOGIAKA.
    • Gość: ka Re: Kobieta - Polityk IP: *.ztpnet.pl 13.01.05, 12:24
      Zastanawiam sie, czy istnieje w Polsce wzor kobiety - polityka. Jesli istnieje,
      to jak on wygląda...może jest tak, że nie stworzylismy jak dotad kategorii
      odpowiednich do oceny wlasnie takiej roli...albo to, czego oczekiwalibysmy od
      kobiet - politykow, jest tak wysoko postwiona poprzeczka, ze nawet przy
      najszczerszych checiach, tylko bardzo waska grupa kobiet jest w stanie sprostac
      choc w czesci tym wymaganiom...Czasami wydaje mi sie, ze kobieta - polityk
      znajduje sie w sytuacji bez wyjscia, poniewaz mezczyzni postrzegaja ja jako
      potencjalnego wroga (patrz stereotyp feministki), natomiast kobiety maja jej za
      zle, ze probuje je zmusic do chwili refleksji nad swoim zyciem...Tak zle i tak
      niedobrze :(
    • losiu4 Re: Kobieta - Polityk 13.01.05, 13:13
      Gość portalu: ka napisał(a):

      > Jakie kryteria musialaby spelniac kobieta bioraca udzial w wyborach do wladz
      > publicznych, zebysmy swiadomie i z przekonaniem zaglosowali na nia?

      musiałaby być w miarę mądra i przekonująca

      > Co sprawia, ze tak czesto kandydatki sa przez nas ignorowane?

      a w to już nie będę wnikał ;)

      Pozdrawiam

      Losiu
      • Gość: ka Re: Kobieta - Polityk IP: *.ek.zgora.pl 13.01.05, 13:32
        Ale co sprawia, ze uwazamy kogos za przekonujacego? Bycia przekonujacym, to
        worek bez dna...potrzebne sa konkrety...dlaczego kobiety tak rzadko sa dla nas
        przekonujace? Bo odrzucaja schemat dominujacy w naszym spoleczenstwie? Bo skoro
        go odrzucaja, to nie akceptuja regul, naszych regul? Skoro tak, to ukarzmy je i
        pokażmy gdzie ich miejsce...Kobieta nie realizujaca tradycyjnego modelu kobiety
        jest dla nas niewiarygodna, bo jest nieprzewidywalna i tak naprawde nie wiemy
        czyje interesy reprezentuje, skoro przedlkada kariere polityczna nad SWOJE
        PRAWDZIWE POWOŁANIE?
        • Gość: Jacenty Re: Kobieta - Polityk IP: 217.96.29.* 13.01.05, 13:40
          Miałabys słuszność gdyby w polityce nie było kobiet, które akceptują i lansuja
          tradycyjny podział ról w społeczeństwie ale i te przegrywwają. A może jednak
          polityka nie jest dla kobiet...
        • losiu4 Re: Kobieta - Polityk 13.01.05, 13:43
          jest w tym coś co piszesz. Cieszę się szczególnie, że rozumiesz i zgadzasz się
          ze stwierdzeniem, że kobieta powinna spełniać "SWOJE PRAWDZIWE POWOŁANIE" :)

          Pozdrawiam

          Losiu
          • Gość: ka Re: Kobieta - Polityk IP: *.ek.zgora.pl 13.01.05, 13:51
            Oczywiscie, tak samo jak mezczyzni, kobiety powinny realizowac "swoje prawdziwe
            powolanie", czyli doskonalic sie z kazdym dniem, poprzez roznorodna aktywnosc,
            skierowana przede wszystkim na drugiego czlowieka. Mam nadzieje, ze Ty takze
            wlasnie to rozumiesz pod "prawdziwym powolaniem" kobiety :)))
            pozdrawiam
            • losiu4 Re: Kobieta - Polityk 13.01.05, 14:09
              pełna zgoda :) bardzo dobrze, ze kobiety chca realizować swoje prawdziwe
              powołanie :)

              Pozdrawiam

              Losiu
    • Gość: Dulce Re: Kobieta - Polityk IP: *.poli.sa / *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.05, 13:41
      > Jakie kryteria musialaby spelniac kobieta bioraca udzial w wyborach do wladz
      > publicznych, zebysmy swiadomie i z przekonaniem zaglosowali na nia?
      Dobry i realny program oraz zgodność wartości.
      Co
      > sprawia, ze tak czesto kandydatki sa przez nas ignorowane?
      Stereotyp agresywnej feministki-polityczki-aborcjoni stki. Głównie takie kobiety
      widać w mediach (np. program "Co pani na to"). Czyli np kobiety środopodobne.
      Z drugiej strony kobiety begeropodobne.
      Aż żałość bierze.
      Trzeba, żeby polityką zajęły się kobiety kompetentne i mądre. Chętnie zagłosuję.
      • Gość: ka Re: Kobieta - Polityk IP: *.ek.zgora.pl 13.01.05, 13:47
        Wiec skad taki zalosny wynik wyborczy Pani Gronkiewicz-Walz? Kobieta
        kompetentna, na pewno nie agresywna, mozna wymieniac dalej...
        Wlasnie przeraza mnie to, ze jesli juz wybieramy jakiekolwiek kobiety, to sa to
        wlasnie takie karykatury kobiety - polityka...przyklady podaliscie :/
        Jakos trudno mi uwierzyc, ze wsrod kandydatek brakuje tych wywazonych,
        kompetentnych, oddanych sprawie...Hmm...w tym wszystkim brak logiki...jestesmy
        chyba spoleczenstwem schizofrenikow :( chcemy czegos, a kiedy mozemy to dostac,
        wolimy cos zupelnie przeciwnego...
        • Gość: Dulce Re: Kobieta - Polityk IP: *.poli.sa / *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.05, 14:18
          Moim zdaniem brak kobiet "na szczeblu" jest konsekwencją ich małej liczby we
          władzach lokalnych. A lokalnie jest ich mało bo ludzie są uprzedzeni do kobiet-
          polityków przez te "karykatury", które się do władzy dorwały. I błędne koło się
          zamyka.
          Ale myślę, że to będzie się stopniowo zmieniało.
          Pozdrawiam
          • Gość: ka Re: Kobieta - Polityk IP: *.ek.zgora.pl 13.01.05, 14:24
            A mi sie wydaje, ze i bez tych karykatur, ludzie byli i sa uprzedzeni do
            kobiet politykow...Te postacie karykaturalne moga to ewentualnie potegowac, ale
            przyczyn nadal upatrywalabym gdzie indziej...Ja rowniez mam nadzieje, ze z
            czasem nasze spoleczenstwo pojdzie po rozum do glowy...Zastanawiam sie, jakie
            dzialania bylyby absolutnie konieczne, aby zaczynac powoliieniac stereotyp
            kobiety polityka, zaczac ksztaltowac pozytywny wizerunek takich kobiet,
            przedstawiac taka role jako wartosciowa i warta pelnienia jej.
            • Gość: Dulce Re: Kobieta - Polityk IP: *.poli.sa / *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.05, 14:52
              > A mi sie wydaje, ze i bez tych karykatur, ludzie byli i sa uprzedzeni do
              > kobiet politykow...Te postacie karykaturalne moga to ewentualnie potegowac,
              ale
              >
              > przyczyn nadal upatrywalabym gdzie indziej...
              No tak, znaczenie też mają częściowo stereotypy płci ale są one jakby
              potwierdzane przez postacie karykaturalne. I mądrej kobiecie trudno się przebić.
              Zastanawiam sie, jakie
              > dzialania bylyby absolutnie konieczne, aby zaczynac powoliieniac stereotyp
              > kobiety polityka, zaczac ksztaltowac pozytywny wizerunek takich kobiet,
              Może założyc partię kobiet i stworzyć nową siłę polityczną. Tylko że wiele
              kobiet już na wstępie rezygnuje bo sa zniechęcone tym co się dzieje.
              • kocia_noga Re: Kobieta - Polityk 13.01.05, 15:29
                Na lokalnym , najważniejszym szczeblu od dawna karty rozdane.Starosta pije
                wódkę z miejscowymi bonzami , z reguły męskie towarzystwo. Kobiety na takie
                wódki nie są praszane , a na takich spotkaniach ustala się listę kandydatów i
                wiele innych spraw.
                • Gość: Dulce Re: Kobieta - Polityk IP: *.poli.sa / *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.05, 07:57
                  Masz rację. Dlatego tylko silna inicjatywa kobieca poparta finansami może coś
                  zmienić.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka