Dodaj do ulubionych

JESTEM NAPRAWDE ZMECZONA .....

IP: *.crowley.pl 06.01.05, 22:44
jEST JUZ POZNO,POGODA NIE ZA BARDZO NORMALNA JAK NA TE PORE ROKU U NAS ALE CO
TAM.Zawsze chcialam cieplej zimy w styczniu a sniegu w marcu.
O 20.00 wrocilam z pracy gdzie od rana nie mialam czasu nawet na siusiu.Ale
co tam,doceniaja mnie i szanuja...i to jest dobre.
Otworzylam poczte i tam bec...kolezanka przyslala mi zdjecia jakiejs
osoby,ktora jest gwiada TVN Miriam jakas tam.Kobieta z siusiakiem.
Dzwonie do kolezanki....po co mi to przyslala?
No i slysze,ze to fajne,,,ale co tam kazdy ma prawo do wlasnych fajnych
rozrywek.
Jestem juz zmeczona...naprawde zmeczona tym
swiatem....pornografia,bieda,politykami a najbardziej t e l e w i z j a!!!!
Co oni chca z nas zrobic?Czy naprawde my jestesmy tacy durni,ze mozna nasze
mozgi przerobic na gabke???
Ja nie jestem
Boze nie jestem glabem i nie dam sie pozbawic tego co Bog dal mi powolujac do
zycia.Szanuje siebie i nie chce zamieniac sie w plastikowo,ekranowy zarazek.
Potrzebuje czegos czystego,pelnego wartosci,dobrego ,do gruntu uczciwego.
Oddalam szpik,krew,cwicze joge i jestem coraz dalej od swiata.Tylko dlaczego
mam uciekac,dlaczego to ja mam uciekac od paskudnych ludzikow zachlysnietych
posiadaniem,pornografia,kasa,zakupami.
Niech oni spadaja do jakiegos rezerwatu.....
Obserwuj wątek
    • julla Re: JESTEM NAPRAWDE ZMECZONA ..... 06.01.05, 22:47
      Czy ta koleżanka również przywiązała Cię sznurem do fotela przed telewizorem?;)
      • Gość: Cloe Re: JESTEM NAPRAWDE ZMECZONA ..... IP: *.crowley.pl 06.01.05, 22:59
        nie ,nie ogladam telewizji.Mialan na mysli zupelnie cos innego
        • julla Re: JESTEM NAPRAWDE ZMECZONA ..... 06.01.05, 23:05
          Przecież napisałaś, że najbardziej zmęczona jesteś telewizją! No, ale dobra...
          A mnie chodziło o to, że w gruncie rzeczy dość łatwo się odizolować od tego
          wszystkiego, o czym piszesz.
          • Gość: Cloe Re: JESTEM NAPRAWDE ZMECZONA ..... IP: *.crowley.pl 07.01.05, 00:08
            odizolowac sie ..tak to proste .Smutne ,ze trzeba
          • Gość: Dunduś Re: JESTEM NAPRAWDE ZMECZONA ..... IP: 66.98.180.* 07.01.05, 12:45
            Wiesz w jaki sposób, pracownicy czyszczący ogromne beczkowozy
            wożące gnojówkę odizolowują się od otoczenia? Zakładają maskę.
            Tym sposobem ratują sobie życie, ale nie równowagę biochemiczną
            własnej skóry.
        • nietakasama Re: JESTEM NAPRAWDE ZMECZONA ..... 13.01.05, 01:37
          Cloe, proszę, jesli tylko masz ochotę: nietakasama@NOSPAM.gazeta.pl
          Rozumiem cie w zupełności,i czuje dokładnie to samo.
          Załuję wręcz, że wcześniej nie przeczytałam tego watku.
    • kochanica-francuza Re: JESTEM NAPRAWDE ZMECZONA ..... 08.01.05, 18:56
      zgadzam się z autorką wątku
      odizolować się i co...zbudować własny świat od zera?
      Dlaczego odebrano nam kulturę,zastępując ją popkulturową papką plus krew,sperma
      i gó..,wmawia się nam,że to świetna rozrywka,a jak nie,to można się
      odizolować...i co? Dokąd?

      Pozdrawiam autorkę
      • Gość: Paweł Re: JESTEM NAPRAWDE ZMECZONA ..... IP: 195.117.129.* 09.01.05, 14:38
        Kochana obudź się. Niczego Ci nie zabrano. Zdaje się, że teatry, muzea,
        księgarnie itd. wciąż istnieją. Kto każe Ci oglądać tv. Wystaw telewizor na
        śmietnik i po kłopocie. Znajomych też możesz sobie dobrać. Wszystko w twoich
        rękach. Póki co wolność wyboru (wciaż jest z czego) istnieje.

        POzdrawiam
        • towarzyszpiotrek Re: JESTEM NAPRAWDE ZMECZONA ..... 11.01.05, 15:32
          masz racje wolny wybór

          ale frustraci zawsze szukaja dziury w całym:(
          • kocia_noga Re: JESTEM NAPRAWDE ZMECZONA ..... 11.01.05, 15:48
            To prawda, kochani przedmówcy , ale tak jakoś zdaje mi się,że te teatry i
            biblioteki schodzą do podziemia , a na pierwszym planie "Lokatorzy" , "Maria
            Celesta" , "Rodzina zastępcza"...Przyznać się do słuchania Debussy'ego , Orffa
            czy Strawińskiego to publiczne harakiri.
            • nietakasama Re: JESTEM NAPRAWDE ZMECZONA ..... 13.01.05, 01:53
              Oj, kocia_nogo, zebys ty widziała jakimi spojrzeniami mnie obdażono, kiedy
              powiedzialam że słucham batucady. Nie daj boże powiedzieć, że słucham jazzu :
              udaje taką "inetelktualistkę" slyszę wtedy za plecami.
              Niedawno koleżanka z rzędu opowiada o przeczytanym harlekinie. Przerywam jej i
              pytam: no dobra, ale po co ty to czytasz, co ci to daje, o co cie to wzbogaca?
              Odpowiedz: tu nie chodzi o to zeby sie wzbogdzic, tu chodzi o dobra zabawe.
              Moja mama nie zamieni ze mna slowa, jesli w telewizji leci akurat jej ulubiona
              telenowela. Moja siostra - takze.
              Jeszcze w liceum uciekalam gdzie pieprz rosnie od wszechobecnych rozmow o big
              brotherze. Mdlilo mnie kiedy o tym slyszalam, mialam juz dosyc.
              Na uczelni nie mam prawie partnerow do rozmowy. Ciągle tylko : imprezy,
              popijawy, albo ostatnie wydarzenia w modnym serialu.
              Ble.
              Ile mozna?
              W telewizji ciagle tylko miernawy hip-hop (wlasciwie niby-hip-hop) lub różowy
              pop, albo, boze daruj mi, niejaka mandaryna...
              Nawet radiowa trojka ostatnio niewiele sie rozni od stacji komercyjnych...

              I, to boli najbardziej, nawet moi znajomi, niegdys kreatywni mlodzi ludzie
              pozamieniali sie w bande snobistycznych niby-artystow ktorym wydaje sie ze
              chwycili pana boga za nogi; forma stala sie wazniejsza od tresci, kazdy chce
              byc tak cholernie ekskluzywny, ze sie az tloczno w tym klubie robi...

              A co do telewizji, to, mowiąc szczerze, czasem najciekawsza pozycja programu sa
              reklamy... bo masz przynajmniej nadzieje ze po nich moze pokaza cos sensownego.
              Jesli juz jednak zdarzy sie cos naprawde wartego obejrzenia, to oczywiscie w
              srodku nocy...

              Teatr? Jasne, tylko ze teatr kosztuje.
              Kino? Pomijajac ceny biletow, dobry film zdarza sie raz na pol roku.
              Pozostaja tylko ksiazki, ale, o zgrozo, kiedy wchodze do ksiegarni na polkach
              widze albo same podreczniki, albo bestsellery w stylu "kod leonarda da vinci"...

              Gabczasta rzeczywistość nas osacza i to jest przerażające.

              I nikt nie przekona mnie, ze jak mi sie telewizja nie podoba, to moge nie
              ogladac, a jak przyjaciele mi nie odpowiadaja, to moge zmienic.
              Jasne, tylko ze kazdy czlowiek potrzebuje stabilizacji, a nie ciaglego
              poszukiwania.
              I jest jeszcze jedna rzecz, na ktora wplywu nijak przeciez nie mamy: ten pop-
              faul ksztaltuje przeciez mentalnosc otaczajacych nas ludzi. Nie da sie od tego
              uciec, wiec tym bardziej odczuwa sie to boleśnie.


              • Gość: Cloe Re: JESTEM NAPRAWDE ZMECZONA ..... IP: *.crowley.pl 16.01.05, 10:10
                Ide do lasu.Bede robic zdjecia aparatem nie cyfrowym ,wymagajacym duzych
                umiejetnosci przy nastawianiu czasu,odleglosci,swiatla itp.Klisza czarno biala.
                Mowie o lesie kabackim.Zrobie zdjecia smieciom,ktore tam ludzie zostawiaja.
                • Gość: iza Re: JESTEM NAPRAWDE ZMECZONA ..... IP: *.acn.waw.pl 16.01.05, 11:01
                  jesteś pretensjonalna, aż boli. Zrob coś,a nie opowiadaj na około jaka jesteś
                  wrażliwa i zmęczona światem. A komputer i forum Ci nie przeszkadza???
                  • nietakasama Re: JESTEM NAPRAWDE ZMECZONA ..... 16.01.05, 15:31
                    kategira A: nie lubi telewizji, komputerów ineternetu, nowoczesnej techniki i
                    muzyki
                    Kategoria B: Jest pop maniaczką, obeznaną we wszystkim co nowe i zakochaną we
                    współczesnosci.
                    Nie przystaje?
                    Więc jest pretensjonalna...

                    Najfajniejsi są zwsze ci, którzy lepiej wiedza jaki jesteś, lub jaki powinieneś
                    być, aby przystawac do ICH wyobrażenia o tobie...
              • julla Re: JESTEM NAPRAWDE ZMECZONA ..... 16.01.05, 11:52
                nietakasama napisała:

                > Gabczasta rzeczywistość nas osacza i to jest przerażające.
                >
                > I nikt nie przekona mnie, ze jak mi sie telewizja nie podoba, to moge nie
                > ogladac, a jak przyjaciele mi nie odpowiadaja, to moge zmienic.
                > Jasne, tylko ze kazdy czlowiek potrzebuje stabilizacji, a nie ciaglego
                > poszukiwania.
                > I jest jeszcze jedna rzecz, na ktora wplywu nijak przeciez nie mamy: ten pop-
                > faul ksztaltuje przeciez mentalnosc otaczajacych nas ludzi. Nie da sie od
                tego
                > uciec, wiec tym bardziej odczuwa sie to boleśnie.
                ***
                Myslę, że zawsze w dziejach świata przeważała tzw. kultura dla mas typu
                publiczne ścinanie głowy połączone z występami trefnisiów. Nasze czasy wcale
                nie są wyjątkowe, zawsze przeważającą większością byli ludzie mniej lub
                bardziej przeciętnie inteligentni, wśród których nieliczni intelektualiści
                odczuwali znużenie i rozdrażnienie.
                A jeśli chodzi o tą stabilizację- mnie ona kojarzy się właśnie z sennością
                umysłową, zapatrzeniem w to, co Ci podsuwają w tv i spokojnym przeżuwaniem
                tej papki.
                Cały sęk w tym, żeby poszukiwać, mieć odwagę byc sobą nawet pod prąd i nawet
                jeśli wiążę sie to z osamotnieniem. Cała przyjemność w poszukiwaniu:)
                Pozdrawiam.
                • nietakasama Re: JESTEM NAPRAWDE ZMECZONA ..... 16.01.05, 19:45
                  Poszukiwania, owszem, przynosza niekiedy spora satysfakcje, ale jakże czesta
                  bolą....

                  No i coz, idąc ciagle pod prad mam sporo oponentów ( bo wrogów w prawdziwym
                  znaczeniu tego slowa raczej nie) i zaledwie kilku bliskich mi loudzi. Ale ci
                  bliscy, sa bliscy szalenie i juz od lat :)
                  Za to dla reszty jestem dziwna, choć jak dla mnie reprezentuje dosć przeciętne
                  zapatrywania na wiele spraw, tyle tylko, że gotowa jestem nie ustepowac wobec
                  tych radyklanych, wykrzykiwanych...

                  A stabilizacja?
                  Dla mnie stabilizacją byłoby odnalezienie takiego środowiska, ktore moją
                  urzeczywistość uznaloyby na norme własnie :)

                  Pozdrawiam także.
                  n.
                  • Gość: iza Re: JESTEM NAPRAWDE ZMECZONA ..... IP: *.acn.waw.pl 16.01.05, 21:16
                    Dlaczego tak odpowiedziałam Cloe? Bo drażni mnie pretensjonalność. Mamy
                    wolność, jak ktoś nie lubi radia, telewizji... takimi jakimi są , to...
                    inaczej wypełnia sobie czas. Wchodząc na internetowe forum uczestniczy w
                    medialnej zabawie. A wypisywanie żenujących tekstów, niczego nie zmieni.
                    Ja chodzę do kina, teatru, na wystawy...., czytam książki........ i nie boję
                    się o swój intelekt- nie zagrozi mi głupota. Telewizja, radio, również poszerza
                    horyzonty
                    • nietakasama Re: JESTEM NAPRAWDE ZMECZONA ..... 17.01.05, 00:24
                      Ok, ale alewająca fala bezmozgowia moze przytlaczac, a przeciez nie o to
                      chodzi, żeby samemu byc poza nawiasem, bo mnie nie boli to co sie dzieje ze mną
                      sama, tylka z tym co sie dzieje do okoła. Boli mnie to, że wszystko co jest dla
                      mnie ważne, poruszające, inspirujace, jest dla reszty świata... newsem najwyżej.
                      A mowienie o tym, że jest sie innym, nie jest pretensjonalne, chyba że oczekuje
                      się przy tym poklasku...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka