Dodaj do ulubionych

Bratnie Forum

22.01.05, 18:12
Lubię czasem popatrzeć,co się dzieje na innych forach.Pamiętam ,że byłem
wstrząśnięty ,gdy zapoznałem się z forum Mężczyzna."Grasuje" tam niejaka
Katinka.Sądząc po nicku -kobieta.Otóz Katinka rozpoczyna i kontynuuje posty
będące poetycką ucieczką od naszej szarej rzeczywistości.Wymysla w trakcie
rozmowy najrozmaitsze baśniowo-realne rozwinięcia.W zabawę wciąga inne osoby,
w tym też forumowych mężczyzn.Posty Katinki do pewnego stopnia odciskają
pozytywne piętno na całym Forum i stanowią doskonałą odskocznię rozładowującą
możliwe napięcia.Przy okazji stanowia kanwę bezposrednich ,b. sympatycznych
relacji pomiędzy uczestnikami gry.
Gdybym nie wiedzial jak sie nazywa nasze forum i to drugie ,przypisałbym
naszemu -z jego oschłoscia i agresywnościa - nazwę Mężczyzna a tamtemu -nazwę
Feminizm lub Kobieta
Pzdr.K
Obserwuj wątek
    • julla Re: Bratnie Forum 22.01.05, 19:02
      Masz rację, bardzo rozkoszna paplanina:)
      Jak sie okazuje, to jest właśnie to, co tygrysy lubią najbardziej...
      • krytyk2 Re: Bratnie Forum 22.01.05, 19:08
        paplanina ,która jest pewną sztuką nie dostępną dla kazdego
        A poza tym... chodziło mi odwrócenie ról i oblicza
        • julla Re: Bratnie Forum 22.01.05, 19:11
          krytyk2 napisał:

          > paplanina ,która jest pewną sztuką nie dostępną dla kazdego
          ***
          ...na szczęście...
          • krytyk2 Re: Bratnie Forum 22.01.05, 19:13
            De gustibus non...
            • krytyk2 Ps 22.01.05, 19:15
              Czyzbys była trochę zazdrosna ??
        • julla Re: Bratnie Forum 22.01.05, 19:13
          No a jezeli chodzi o dwrócenie ról, no to faktycznie teraz Amerykę odkryłeś,
          Ze mężczyźni i kobiety bywają _różni_...
          • krytyk2 Re: Bratnie Forum 22.01.05, 19:17
            Rózni- to mało powiedziane,tu mi wychodzi ,że role sie odwrócily.
            Ale jesli "Katinka" jest kobietą ,to chyba takie wydanie kobiet lubię
            najbardziej-i tu masz rację
            • julla Re: Bratnie Forum 22.01.05, 19:23
              krytyk2 napisał:

              takie wydanie kobiet lubię
              > najbardziej-i tu masz rację
              **
              zawsze to podejrzewałam:)
        • kocia_noga Re: Bratnie Forum 22.01.05, 19:16
          Skłamałabym , gdybym napisała, że mnie zadziwiasz .Nieraz się już spotykałam z
          takim zjawiskiem : wchodzi facet do jakiegoś pomieszczenia , gdzie sa kobiety i
          rzuca tekst ubliżający tym kobietom .One na to reagują , robi się niemilo , a
          facet jest szczerze przekonany , że zażartowal , bo chciał jakos zagadać (
          ostatnio to była taka sytuacja : włazi facet z tekstem: "wy kobiety to w
          zasadzie nam nie przeszkadzacie, macie te macice jesteście potrzebne, ale
          kierowcy to z was do dupy"). To samo dzieje się na forum . Przypomnij sobie ,
          krytyku2 swoje teksty .
          • krytyk2 Re: Bratnie Forum 22.01.05, 19:24
            Biorę odpowiedzialność za swoje teksty,ale -na Boga- nie tylko ja tworzę tu
            atmosferę.Poza tym, nie wiem -może się szybko zestarzałem na tym forum i
            zaczynam sie robić sentymentalny bardziej niż byłem.Faktem jest, że na naszym
            forum przeważnie dominują tony publicystyczne i raczej czuje sie odpychanie
            płci niż ich przyciąganie a w końcu powinnismy sie chyba przyciagać( tj kobiety
            i mężczyźni),prawda?
            • Gość: zabłąkana Re: Bratnie Forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.05, 19:32
              Na tym forum kobiety nie bywają - chyba że przez pomyłkę zabłądzą;))))
            • felek_zdankiewicz Re: Bratnie Forum 22.01.05, 19:36
              krytyk2 napisał:

              >Faktem jest, że na naszym
              > forum przeważnie dominują tony publicystyczne i raczej czuje sie odpychanie
              > płci niż ich przyciąganie a w końcu powinnismy sie chyba przyciagać( tj
              kobiety
              >
              > i mężczyźni),prawda?

              A co to jest, wieczorek zapoznawczy albo burdel, żeby płcie miały się
              przyciągać? Tutaj nawet nie wiadomo jak kto wygląda, pewnie pełno ropuch
              wygniata przed kompami stołki, a nawet jakby same Nicole Kidman siedziały, to i
              tak wszystko jedno. Twoje gadki wydają mi się, Krytyku, lekko obleśne, za
              przeproszeniem.
              • krytyk2 Re: Bratnie Forum 22.01.05, 19:42
                Drogi felku ,po co w takim razie wszystkie te -w końcu chyba seksualne? -
                podzialy na kobiety i mężczyzn ?A wrzucić cale to barachło do jednego kotla i
                niech sie mieszaja ,zarzynaja i dyskutują -bo przecież płeć nie ma tu ,na forum
                Feminizm ,żadnego znaczenia,prawda?
                • felek_zdankiewicz Re: Bratnie Forum 22.01.05, 19:47
                  krytyk2 napisał:

                  > Drogi felku ,po co w takim razie wszystkie te -w końcu chyba seksualne? -
                  > podzialy na kobiety i mężczyzn ?A wrzucić cale to barachło do jednego kotla i
                  > niech sie mieszaja ,zarzynaja i dyskutują -bo przecież płeć nie ma tu ,na
                  forum
                  >
                  > Feminizm ,żadnego znaczenia,prawda?

                  Sam bym tego lepiej nie ujął:)
              • Gość: aola Re: Bratnie Forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.05, 20:14
                nooo krytyku jak macie tu takich felkow stankiewiczow to nic dziwnego ze
                atmosfery nie poprawisz. Tam sie dobrali sympatyczni i iteligentni facecii
                panienki ktore sie nimi zachwycaja, ot i cala tajemnica, pozdr.
                • krytyk2 Re: Bratnie Forum 22.01.05, 21:43
                  Coś w tym jest ,co piszesz .
                  Ale ,ale!A ty Aolo skąd jesteś ?Może też przykładasz swoją delikatną damską
                  raczkę do naszej lekkoskwaszonej atmosfery?
                  • Gość: aola Re: Bratnie Forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 14:33
                    Ja jestem z nikad, zagladam tu i tam od bardzo niedawna. Zastanawiam sie co was
                    tu trzyma? Chyba tez zaczynam wsiakac. Interesuja mnie opinie innych, czesc to
                    sieczka, ale z czescia chcialoby sie podyskutowac. Widze ze starasz sie tu
                    pelnic role tonego, poobserwuje was jeszcze, powodzenia, pa aola
                    • krytyk2 Re: Bratnie Forum 25.01.05, 16:43
                      Co to znaczy "pełnić rolę tonego"?
            • krytyk2 Ps 22.01.05, 19:37
              Przy umownym załozeniu ,że Wy kobiety jestescie gospodyniami na forum Feminizm
              i-co juz nie jest takie oczywiste-jest tu Was przewaga a my faceci wskakujemy
              tu gościnnie i przy załozeniu identycznej, odwróconej interpretacji ról na
              forum Mężczyzna,muszę skonstatowac ,że najbardziej sprytne przedstawicielki
              Waszej płci skuteczniej podbijają "obcy" teren.Dobrym przykladem jest tu
              wlaśnie Katinka.Gdzie by nie spojrzeć "kobieta rules"!
              • julla Re: Ps 22.01.05, 19:44
                Zakładając, że się ma ambicje podbijania forum "mężczyzna" to
                faktycznie "katinka rules", jednak mam wrażenie, że na tym forum akcenty są
                położone na inne problemy niż "ach, jak wspaniale dziś było na sankach...".
                Nie wydaje Ci się, że to nie ten lokal? Oczywiście zawsze można zmienić...
                • krytyk2 Re: Ps 22.01.05, 19:49
                  Przed chwilą czytalem tekst na temat flirtu.Podobno-zdaniem autora-jedna z cech
                  flirtu polega na tym ,że nigdy do końca nie wiadomo ,w jakim kierunku rozwinie
                  sie wątek.Wiloznacznośc jest wadą niektorych tekstow naukowych i
                  publicystycznych ale przestaje nia być w kontaktach międzyludzkich.W końcu
                  podobno swiat powstal z chaosu...
            • kocia_noga Re: Bratnie Forum 22.01.05, 19:50
              Jasne.Ale faceci tu przychodza walczyć .
              • krytyk2 Re: Bratnie Forum 22.01.05, 19:55
                Naprawdę, nie wiem po co tu przychodzą faceci.Faktem jest ,ze na forum feminizm
                dominuje walka,ale odpowiedzialnościa za to rozlożyłbym poobun
                stronach.Niektore damskie wypowiedzi tutaj przypominaja prawdziwe uderzenie
                mieczem
                • Gość: barbinator Re: Bratnie Forum IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.01.05, 20:10
                  > Naprawdę, nie wiem po co tu przychodzą faceci.


                  Po to samo po co i kobiety. Przychodzą aby podyskutować. Dyskusja jest wymianą
                  argumentów - wyjaśniam w razie gdybyś tego nie wiedział. Przyciąganie nie jest
                  w niej ani konieczne ani nawet wskazane. CZy ty w ogóle dostrzegasz w ludzich
                  cokolwiek poza ich płciowością? Powiedzmy, że jesteś pacjentem, leżysz na stole
                  operacyjnym, nad tobą pochyla się kobieta-anestezjolog i mężczyzna-chirurg. Czy
                  uważasz, że oni powinni być dla siebie wzajemnie partnerami wykonującymi
                  profesjonalnie swoją pracę czy też że powinni się zająć głównie przyciąganiem
                  uwagi tej drugiej osoby...?
                  Jeśli nie zrozumiałeś mojego porównania to wyjaśniam, że my tutaj jesteśmy
                  takimi właśnie "lekarzami" a ten leżący pacjent to sprawy o które się spieramy.
                  I na żadne "przyciąganie" między dyskutantami nie ma tu miejsca.

                  Pozdr. B.
                  • krytyk2 Odnosnie pacjenta 22.01.05, 20:21
                    Barbinator piszesz b.słuszne rzeczy ale nierealne.Nigdy nie wyrzucisz swojej
                    płciowosci za okno .Twoje starania o obiektywizm są chwalebne ale
                    idealistyczne .Rzecz w tym ,żeby nasza płciowośc w pewnych tematach i
                    sytuacjach przeszkadzala nam w mozliwie najmniejszym stopniu,calkiem
                    wyeliminować się jej nie da.
                    Poza tym jesli pacjentem jest temat "kobieta" to sama widzisz ,że nie możesz w
                    tym temacie byc bezstronna-chyba że kobietą /ani też mężczyzną ??!!/nie jesteś
                    • barbinator do Krytyka 24.01.05, 10:21

                      > Barbinator piszesz b.słuszne rzeczy ale nierealne.Nigdy nie wyrzucisz swojej
                      > płciowosci za okno .Twoje starania o obiektywizm są chwalebne ale
                      > idealistyczne .Rzecz w tym ,żeby nasza płciowośc w pewnych tematach i
                      > sytuacjach przeszkadzala nam w mozliwie najmniejszym stopniu,calkiem
                      > wyeliminować się jej nie da.


                      Sam sobie przeczysz. Raz przyznajesz, że trzeba dążyć do tego by nasza
                      płciowość przeszkadzała nam "w możliwie najmniejszym stopniu" a raz piszesz, że
                      to nierealne i krytykujesz mnie za to że w ogóle próbuję. To co, mam nie
                      próbować?? A co ze wspomnianym przez ciebie dążeniem?
                      Naturalnie, że nie daje się wyeliminować płciowości! Jednak należy przynajmniej
                      starać się dążyć do tego, by w wymianie argumentów to argumenty były
                      najważniejsze - a nie do tego by swoją płeć eksponować, by zmieniać cel i sens
                      dyskusji w jakiś, choćby i wirtualny wyłącznie, flirt. Naszym celem jest
                      dyskusja, nie "przyciąganie". Przyciąganie jest czasami trudne do uniknięcia
                      (Tad, pozdrawiam:)), jednak warto się starać by go przynajmniej nadmiernie nie
                      eksponować.


                      > Poza tym jesli pacjentem jest temat "kobieta" to sama widzisz ,że nie możesz
                      w
                      > tym temacie byc bezstronna-chyba że kobietą /ani też mężczyzną ??!!/nie jesteś



                      Znowu się mylisz, i to podwójnie. "Pacjentem" nie jest temat "kobieta" tylko
                      temat "feminizm".
                      Feminizm to ruch społeczny, także ideologia. Dotyczy on kobiet ORAZ mężczyzn, w
                      równym stopniu. Wbrew rozpowszechnianym (w różnych "psychologicznych"
                      poradnikach) teoriom mężczyźni i kobiety żyją wspólnie i wzajemnie od siebie
                      zależą i to nieprawda, że kobiety pochodzą z Wenus a mężczyźni z Marsa;)
                      Drugi błąd to użycie słowa "bezstronność". To kompletnie nie na temat, my
                      przecież nie rozmawiamy tutaj o czyjejkolwiek stronniczości. Nie widzę powodu
                      by każda kobieta miała zostać uznana z definicji za stronniczą gdy wypowiada
                      się na temat feminizmu, to przecież nonsens.
                      Mam jeszcze uwagę do czegoś co napisałeś w innym poście.
                      Pisałeś tam na temat życzliwości i stwarzania dobrej atmosfery do dyskusji. Nie
                      obraź się krytyku, ale... "po czynach poznacie go"...
                      Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, ale choć moje posty wielu bulwersują czy
                      irytują, to jednak przez dobrych kliku lat bytności tutaj nie wzbudziłam aż
                      takiej niechęci i oburzenia jak ty przez raptem kilka miesięcy. Zadałam sobie
                      trochę trudu i sięgnełam do wyszukiwarki. Przeczytałam twoje zadziwiające wątki
                      w których sprowadzasz moje/nasze zainteresowanie feminizmem do kwestii zaburzeń
                      osobowości. Piszesz rzeczy oburzające, ewidentnie obraźliwe! Wcale nie dziwię
                      się reakcjom z jakimi się spotkałeś. I po tym wsystkim właśnie TY ośmielasz się
                      pisać o potrzebie życzliwości, wzajemniego zrozumienia itd??? Naprawdę sądzisz,
                      że którakolwiek z nas mogła odebrać twoje posty jako przejaw życzliwości???
                      Brak mi słów...

                      Pozdr. B.
                      • krytyk2 Re: do Krytyka 25.01.05, 17:43
                        Nie ma żadnej sprzeczności pomiędzy staraniem ,żeby zrealizować jakiś standard
                        w jak najwyższym stopniu(np standard pisania o czymś obiektywnie)a przekonaniem
                        że ten standard jest załozeniem idealizacyjnym (np w sensie procesu idealizacji
                        znanego w metodologii nauk przyrodniczych ale nie tylko )i w rzeczywistości
                        realnej nigdy nie da się go osiągnąc w 100 %,co najwyzej osiągalne są jego
                        przybliżenia.
                        Ja ci zarzucilem ,że trwasz przy nierealnym przekonaniu ,że taki standard da
                        sie osiągnąć w stopniu doskonałym ( czyli w 100%).Na dodatek śmieszne wydaje mi
                        sie takie przekonanie w odniesieniu do takiego tematu jak kobieta czy
                        feminizm.Czy Tobie się to podoba czy też nie ,jesteśmy wszyscy -obie strony
                        rzeczonego konfliktu ,np feministki i antyfeminiści -z założenia
                        nieobiektywni,bo jestesmy stronami w swojej wlasnej sprawie.Bo wbrew temu ,co
                        Ci się -znowu nierealnie- wydaje nie można rozpatrywac takiego tematu jak
                        feminizm w oderwaniu od tego ,czy jest się kobietą czy męczyzną.Bez względu
                        bowiem na to jaką definicję feminizmu przyjmiemy ,będzie on(tj feminizm)
                        kazdorazowo probował definiować role kobiety we wspólczesnym
                        świecie ,KOBIETY!!!!! kochana Barbinator a nie jakiegoś innego platońskiego
                        bytu ,ktory chcielibyśmy nazwać feminizmem i z kobietą nie miałby mieć nic
                        wspólnego!!
                        Piszesz dalej:
                        Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, ale choć moje posty wielu bulwersują czy
                        > irytują, to jednak przez dobrych kliku lat bytności tutaj nie wzbudziłam aż
                        > takiej niechęci i oburzenia jak ty przez raptem kilka miesięcy.

                        Trzeba mieć dużo zadufania w sobie ,żeby twierdzić ,że się wie ,z jakimi
                        reakcjami emocjonalnymi spotykają się nasze wszystkie posty u wszystkich
                        odbiorców.Zbyt cukierkowo traktujesz odbiór swoich postow i zbyt tendencyjnie
                        negatywnie -odbior moich.Myślę -że poza indywidualnymi roznicami pomiędzy nami-
                        rozklad statystyczny tych reakcji jest podobny.Rzecz w tym ,że przewaznie jest
                        tak ,że tam gdzie ktoś przyznaje rację Tobie(zwykle jakaś rownie energiczna i
                        radykalna feministka) wtym samym momencie atakuje mnie i odwrotnie.
                        Tym ,co na pewno dalo sie zauwazyc na poczatku mojego pobytu na tym forum ,to
                        duży ładunek ksenofobii wobec nowych osób.Nie jest to żadne nowe zjawisko w
                        historii ludzkiego gatunku, z tym że smieszy ono z perspektywy szklanego ekranu
                        monitora komputerowego.Archetypy widac nie znaja granic czasowych i technicznych
                        Pzdr.K
                        • kocia_noga Re: do Krytyka 25.01.05, 17:49
                          Dobrze gadasz , krytyku, tylko cokolwiek niemądrze. Oczywiście , jesteśmy
                          sędziami we własnej sprawie kiedy traktujemy sprawę jako sądzenie. Snadź jednak
                          możliwe jest i inne podejście do problemu , bowiem wielu jest feministów wśród
                          mężczyzn .
                          • krytyk2 Po co upraszczamy? 25.01.05, 18:24
                            Po to ,zeby być lepiej zrozumianymi.Takze w tej sprawie.Trudno zaprzeczyc ,że
                            zdarzają sie panowie ,ktorzy tu przychodzą (albo :w ogóle istnieją na
                            swiecie),żeby wspierac feminizm.Z pewnością dałoby sie wyjasnić ,dlaczego to
                            robią.Ich obecność tak samo nie dziwi jak istnienie
                            pantoflarzy ,transwestytow,bi -oraz homoseksualistow itd.Rzecz w tym ,że
                            kryterium osiowym ,wokół ktorego kręci się cała ta karuzela ,jest płeć i różna
                            postawa kazdego z nas wobec niej.I ta własnie postawa czyni grunt i punkt
                            wyjscia dla wszystkich naszych "sądzeń".A postawę definiuje się w pedagogice i
                            psychologii jako zbiór dyspozycji do odpowiednich reakcji w odpowiednich
                            sytuacjach.A dyspozycja Kocianogo to juz jest pojecie bardziej z zakresu
                            nieuświadomionych pobudek niż klarownych ,świadomych sądów.Chcę przez to
                            powiedzieć ,ze często mamy "wyrobione zdanie" zanim powstanie
                            sytuacja=wyzwalcz ,ktora da nam okazję owo zdanie zademonstrować./Uff!To sie
                            znowu namądrzylem,Sorry! /
                        • Gość: barbinator Re: do Krytyka IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.01.05, 14:42
                          Krytyku!
                          Twoje posty cechuje ogromny przerost formy nad treścią. Obawiam się, że mam
                          nieco zbyt ścisły umysł by móc z tobą dyskutować;)
                          Ponadto wydaje mi się, że gdybyś mniej pisał o tym co tobie się wydaje iż mnie
                          się wydaje, wtedy lepiej byś zrozumiał co mnie się wydaje naprawdę.
                          Bez urazy.

                          Pozdr. B.
                  • Gość: aola Re: Bratnie Forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 14:46
                    Nie zgadzam sie, przyciaganie zawsze ma miejsce. Nawet psychoterapeuci to
                    znaja, prawda? pozdr.aola
              • kocia_noga Re: Bratnie Forum 22.01.05, 20:17
                Jeszcze jedno , krytyku2. Chodziłam dawniej na czat - tam flirt i żarty niemal
                bez przerwy - fajnie bylo .Na zjazdach tez świetna zabawa .Jesli pojawił się
                jakiś poważniejszy temat - to na krótko i płytko.Forum mężczyzna ma charakter
                towarzyski i jest tam troszkę jak na czacie. A co do uwag o wyglądzie - opowiem
                o własnych doświadczenaich. Przeżyłam kilka razy szok z powodu różnic między
                własnymi wyobrażeniami a rzeczywistością : raz ktos, kogo uważałam za panią
                około 50 okazał się sliczną 25 letnią dziewczyną ,raz facet supermen okazał
                się kurduplem z olbrzymim brzychem , w dodatku łysy ,raz osoba, którą
                wyobrażałam sobie jako fest babę typu handlarka okazała się blada wiotką
                blondynką delikatna i mlodziutką matką trójki dzieci , kobieta - znawczyni
                modnych futer opisująca się jako seksowna blondyna - skąpa staruszeczką , siwą,
                królowa flirtowania - zniszczoną matką dorosłych dzieci mało atrakcyjną , itd
                itp. Na spotkaniach w realu następowało przetasowanie ról - ktos brylujący w
                sieci siedzaił cichutko , albo odwrotnie .Po powrocie do rzeczywistości
                wirtualnej wszystko wracało na swoje miejsce. Błyskotliwa flirciara znów
                królowała, wiotka blondyneczka waliła z grubej rury rubaszne żarty i tak dalej.
                W sieci wygląd nie ma znaczenia .
                A do czego ja własciwie zmierzam ? Już zapomniałam - jak sobie przypomne , może
                dopiszę .
                • krytyk2 Do Kociejnogi 22.01.05, 21:53
                  Dzięki temu ,co napisalaś Kocianogo,uswiadomiłem sobie nagle ,że w
                  uczestnictwie na tym forum towarzyszy mi stale pewne niejasne uczucie nie tyle
                  nierzeczywistości ,co jakiejś rudymentarnej nieprawdy.Nieprawdy tego ,co
                  piszemy o swoich poglądach,tego ,z czym tu walczymy.W tym sensie -o paranojo!-
                  bardziej prawdziwy wydaje mi sie czasem przekaz Katinki i spółki.Chyba już
                  wiem :tym przekazem prawdy jest wyjsciowa ludzka życzliwość.Przekazem nieprawdy
                  natomiast stają się teksty ,w których wzajemnie próbujemy sie
                  zaszachować ,zagonić w kozi róg,pokazać wyższość...
                  Pozdrawiam.K
                  • kocia_noga Re: Do Kociejnogi 23.01.05, 13:47
                    A mnie przyszło na myśl co innego . Tutaj przychodza mężczyźni nauczeni tylko
                    walki lub przede wszystkim walki oraz kobiety wychowane tylko do łagodzenia i
                    godzenia .Daje to takie efekty , że kobiety nie sa w stanie rozpoznac sytuacji
                    walki - odpowiadają po sto razy na ordynarne zaczepki próbując dyskutowac ; a
                    mężczyźni zachowują się jak ten facet o którym wspominałam - chciał pogadać, ale
                    jedyne co umie , to ubliżac , zaczepiac , prowokować.Na forum mężczyzna chodzim
                    nie tylko katinka - są i inne kobiety , które chodzą ,żeby poflirtowac - to
                    model kobiecy , chociaz sa faceci lubiący i umiejący to czynic . Przeciwwwaga
                    sa osobniki płci męskiej , które włażą wyłącznie w celu wirtualnego mordobicia.
                    Tutaj flirciar nie ma , ale za to chodzą dresy .Dlatego , tak sądzę,
                    nietakąsamą spotkały przykrości - jeżeli dres spotyka kogos na ulicy i chce mu
                    wpuścić wpie.., to wszelkie próby porozumiewania się ofiary tylko go rozeźlą.
                  • Gość: aola Re: Do Kociejnogi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 15:18
                    I dlatego krytyku podoba ci sie F mezczyzna? Lubisz slodkie dzieweczki
                    uwodzace ?pa
                    • Gość: mała Re: Do Kociejnogi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 16:20
                      Coś w tym jest. Słodkie, urocze i lepiej niezbyt inteligentne, bo to takie
                      niekobiece...
                      • kocia_noga Re: Do Kociejnogi 23.01.05, 17:20
                        ...No i żeby jeszcze to trwało .. i trwało... słodkości na zawsze ! Czlowiek ma
                        rózne stroje i nastroje . Czasem chce podyskutowac , na ten przykład, albo się
                        spierać , a czasem ma ochotę na żarty i flirty.Chce być dumną ze swoich
                        osiągnięć , albo unurzac się w smutku .Dyskutowanie jest trudne - jesli tego nie
                        umiesz , nie poradzisz sobie w małżeństwie. Nawet maczo "płacę i wymagam" ponosi
                        klęskę - gra toczy się na różnych polach i płaszczyznach .Nie warto wymuszac -
                        warto nauczyć się dogadywac.
                        • krytyk2 Re: Do Kociejnogi 25.01.05, 17:53
                          Uderzyłaś znowu w sedno .Ja lubię czasem merytoryczne dyskusje ,a czasem te
                          bardziej romantyczne rozmowy.Dlatego zwrocilem uwage na bratnim forum na
                          to ,czego brakuje mi na naszym .Pozdrawiam.K
                    • krytyk2 Re: Do Aoli 25.01.05, 17:50
                      Troche żyję na tym swiecie i zdążyłem zauwazyc ,że nie ma juz jednego modelu
                      zachowań kobiecych.Owszem, wolę kobiety miękkie ,poddające sie ,ale glowy bym
                      nie dał ,czy nie zakochalbym sie w silnej ,niedostępnej emocjonalnie,zwłaszcza
                      gdyby tę osobowość podbudowała jeszcze innymi atrybutami..
            • Gość: barbinator Re: Bratnie Forum IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.01.05, 20:01
              a w końcu powinnismy sie chyba przyciagać( tj kobiety
              >
              > i mężczyźni),prawda?



              Mam gdzieś męsko-damskie przyciąganie na forum (jakimkolwiek, nie tylko FF). Co
              to w ogóle za przyciąganie skoro i tak nie widzę moich rozmówców i nie mogę
              ocenić ich atrakcyjności? Jak będę chciała kogoś sobie przyciągnąć albo sama
              zostać przyciągnięta, to znam ku temu odpowiednie miejsca - w REALU.
              Na forum jest się po to, żeby wymieniać poglądy. Płeć rozmówców jest w ogóle
              bez znaczenia, liczy się tylko ich umiejętność formułowania myśli i
              argumentacji. Jak chcesz sobie kogoś "przyciągnąć" to idź do klubu, ostatecznie
              może być jakiś randkowy czat. Chociaż szczerze mówiąc takie netowe flirtowanie
              (myślę o erotycznych czatach) zawsze wydawało mi się trochę żałosne. Mam
              wrażenie, że tam siedzą same kaszaloty i męskie pasztety - bo normalni ludzie
              to raczej potrafią sobie radzić bardziej staroświeckimi metodami;))

              Pozdr. B.
              • krytyk2 Re: Bratnie Forum 22.01.05, 20:15
                Nieprawdziwośc twoich tez barbinator ,mówiacych ,że pleć nie ma dla ciebie na
                tym forum zadnego znaczenia jest oczywista.Gdyby było inaczej dyskutowalabyś
                intensywnie na innych forach stematyzowanych/a założe sie ze tego nie robisz/.
                Nieprawdziwe jest też Twoje twierdzenie ,że dla innych forumowiczow ich i
                przeciwna płeć nie gra roli.Zdążyłem tu zaobserwowac dziesiątki wypowiedzi
                kobiet biorących tendencyjnie stronę swoich przedmówczyń,tylko dlatego ,że sa
                kobietami .Był to dla mnie dowód na to ,że gdy w gre wchodzi solidarność
                kobieca ,prawda i podobne pierdoły nie graja dla wielu z Was żadnej roli.
                Poza tym dosyć wulgarnie zinterpretowalaś mój tekst o przyciąganiu płci.Nie mam
                najmniejszego zamiaru szukać tu partnerki do łózka,chcialem tylko zwrocic uwage
                na to ,że dobrym punktem wyjścia do każdej rozmowy jest odrobina sympatii a
                nie wyszczeżone do ataku kły
                • kocia_noga Re: Bratnie Forum 22.01.05, 20:22
                  Z tymi kaszalotami to też nie tak .Zdziwiłabyś się, jacy przystojni i mili
                  ludzie łażą sobie po czacie.Czaty z resztą sa nie tylko randkowe .
                  • krytyk2 Re: Bratnie Forum 22.01.05, 20:25
                    Dokladnie,kocianogo .I dodalbym ,że może trzeba by wreszcie internet
                    potraktować jako medium dla wszystkich a nie tylko pasztetow i kaszalotow
                    • tad9 Re: Bratnie Forum 22.01.05, 20:33
                      krytyk2 napisał:

                      > Dokladnie,kocianogo .I dodalbym ,że może trzeba by wreszcie internet
                      > potraktować jako medium dla wszystkich a nie tylko pasztetow i kaszalotow

                      Dobrze, ale widzę spore trudności. Jak mogę flirtować np. z Barbinator, skoro
                      nagadaliśmy się tu tyle, że znamy się jak stare małżeństwo?
                      • kocia_noga Re: Bratnie Forum 22.01.05, 20:41
                        tad9 - nigdy , przenigdy nie spotkałes flirtującego starego małżeństwa? Nie
                        mów !
                        • tad9 Re: Bratnie Forum 22.01.05, 20:44
                          kocia_noga napisała:

                          > tad9 - nigdy , przenigdy nie spotkałes flirtującego starego małżeństwa? Nie
                          > mów !

                          Spotkałem, ale każda ze stron flirtowała z kim innym.
                      • krytyk2 Re: Bratnie Forum 22.01.05, 20:43
                        Tad, nie znam sie na tym ,ale mozna chyba napisać jakiś tajny liscik na
                        konkretny adres:Barbinator@NOSPAM itd.Ale sądząc po po tak radykalnej
                        odpowiedzi Barbinator, odrzucajacej wszelkie erotyczne aspekty naszej wymiany
                        zdań nie doczekasz sie nigdy(?)odpowiedzi w równie przychylnej tonacji
                        • tad9 Re: Bratnie Forum 22.01.05, 20:46
                          krytyk2 napisał:

                          > Tad, nie znam sie na tym ,ale mozna chyba napisać jakiś tajny liscik na
                          > konkretny adres:Barbinator@NOSPAM itd.

                          Napisać można, ale co robić jak odpisze?
                          • krytyk2 Re: Bratnie Forum 22.01.05, 20:52
                            Ja tylko tak, po dobroci, podpowiadam.Skoro jesteście jak stare znudzone
                            malzeństwo ,to faktycznie tylko skok w bok ,czyli do realu,moze was uratować.Z
                            tego co wiem barbinator jest jeszcze w wieku poborowym ...
                            • tad9 Re: Bratnie Forum 22.01.05, 21:00
                              krytyk2 napisał:

                              >Z tego co wiem barbinator jest jeszcze w wieku poborowym ...

                              No i się doigrałeś.
                              • krytyk2 Re: Bratnie Forum 22.01.05, 21:13
                                Ja wiem że mąż i małe dziecko ,ale przy dobrej organizacji czasu znalazlaby sie
                                chwila czasu i dla Ciebie.
                                Tfuj!Wlasnie sie przylapalem na ohydnym procederze stręczycielstwa.Lepiej
                                będzie, jak zamilknę!
                                • kocia_noga Re: Bratnie Forum 22.01.05, 21:27
                                  To raczej marzycielstwo ...
                                  • krytyk2 Re: Bratnie Forum 22.01.05, 21:31
                                    Że nie potrafię zamilknąć ?
                                    Chyba.. masz rację.
                                    Czy ,że Barbinator przytuli Tada do piersi?
                                    Tego nie wiem.Tak dobrze nie znam historii ich forumowego romansu
                                • Gość: aola Re: Bratnie Forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 15:33
                                  Hahaha, oj krytyk krytyk!! Nie posadzalam cie o to! pa
                          • Gość: barbinator Re: Bratnie Forum IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.01.05, 10:42

                            > Napisać można, ale co robić jak odpisze?


                            Taaaak, wy z Galicji nigdy nie słyneliście z odwagi...
                            Przydałoby się wam trochę krwi wikingów, ot co :)))
                            • tad9 Re: Bratnie Forum 25.01.05, 16:52
                              Gość portalu: barbinator napisał(a):

                              > Taaaak, wy z Galicji nigdy nie słyneliście z odwagi...
                              > Przydałoby się wam trochę krwi wikingów, ot co :)))

                              Zdajesz sobie sprawę, że to brzmi jak zachęta?
                              • Gość: barbinator Re: Bratnie Forum IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.01.05, 17:10
                                > Zdajesz sobie sprawę, że to brzmi jak zachęta?


                                Potraktuj to po prostu jako wyraz konfliktu apollińskiego i dionizyjskiego
                                aspektu mojej osobowości;)
                                • kocia_noga Re: Bratnie Forum 25.01.05, 17:13
                                  Zarumieniłam się .Czuję się jak przyzwoitka... nie będę zaglądac na ten wątek ,
                                  bo cóż mnie wasz romans obchodzi ?
                                • tad9 Re: Bratnie Forum 25.01.05, 18:35
                                  Gość portalu: barbinator napisał(a):

                                  > Potraktuj to po prostu jako wyraz konfliktu apollińskiego i dionizyjskiego
                                  > aspektu mojej osobowości;)

                                  No, to już jest jawne flirtowanie, i to po prawie trzech latach burzliwego
                                  współżycia na forum. Kto by pomyślał...
                                  • krytyk2 Re: Bratnie Forum 25.01.05, 18:37
                                    Mam niejaką satysfakcje ,że do tego gwaltownego przypływu uczuć doszlo po mojej
                                    interwencji!Już znikam!
                                  • Gość: barbinator i otto chodzi... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.01.05, 16:17
                                    I tak oto usyskałam niezbity dowód na bezsensowność sieciowego flirtu!
                                    Flirtowałam z dwoma równocześnie i od dwóch dostałam kosza :(
                                    W realu nigdy mi się coś takiego nie przytrafiło, wierz mi:))

                                    Pozdr. B.
                                    • tad9 Re: i otto chodzi... 26.01.05, 16:24
                                      Gość portalu: barbinator napisał(a):

                                      > I tak oto usyskałam niezbity dowód na bezsensowność sieciowego flirtu!
                                      > Flirtowałam z dwoma równocześnie i od dwóch dostałam kosza :(
                                      > W realu nigdy mi się coś takiego nie przytrafiło, wierz mi:))

                                      Chcesz powiedzieć, że gdy flirtowałaś z 2 jednocześnie, to przynajmniej w 1
                                      przypadku odnosiłaś sukces?



                                      > Pozdr.
                                      • Gość: barbinator Re: i otto chodzi... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.01.05, 17:13
                                        Nieee... Chcę powiedzieć, że nigdy wcześniej nie dostałam kosza...
                                        A tutaj nagle od dwóch jednocześnie! Zgroza i okropieństwo;)
                                        • tad9 Re: i otto chodzi... 26.01.05, 17:59
                                          Gość portalu: barbinator napisał(a):

                                          > Nieee... Chcę powiedzieć, że nigdy wcześniej nie dostałam kosza...
                                          > A tutaj nagle od dwóch jednocześnie! Zgroza i okropieństwo;)


                                          Nie wiem dlaczego, ale przypomniał mi się dowcip, o staruszce która
                                          twierdziła: "tyle się mówi o zepsuciu współczesnej młodzieży, a ja to widzę
                                          zupełnie inaczej. Za moich młodych lat wystarczyło, że wyszłam na ulicę, i
                                          zaraz znaleźli się tacy, którzy za mną gwizdali, a dziś, to się zupełnie nie
                                          zdarza!"

                                          Nie jest to Boże broń żadna aluzja!
                  • kocia_noga Re: Bratnie Forum 22.01.05, 20:39
                    Forum Feminizm zaczęło mnie nużyć . Zamiast uczciwego rozważania problemów
                    toczy się walka .To forum przyciąga prostaków , facetów z kompleksami i inne
                    takie typki.Na 20% dyskusji jest 80% śmiecia.Niezdrowa atmosfera.Z kolei
                    wirtualne życie towarzyskie znudziło mi się śmiertelnie! Marzę sobie o takim
                    feministycznym forum , gdzie rzeczywiście toczyłaby się dyskusja.W takiej
                    atmosferze nawet to przyciąganie damsko męskie ożyłoby na pewno .
                    • tad9 Re: Bratnie Forum 22.01.05, 20:41
                      kocia_noga napisała:

                      .Na 20% dyskusji jest 80% śmiecia.

                      A co z pozostałą częścią dyskusji? Jak by nie patrzeć, pominęłaś 80%
                      • kocia_noga Re: Bratnie Forum 22.01.05, 20:49
                        :))))))))) taka jest ta polska języka - trudna i mało
                        precyzyjna.Oszacowałam ,że wszystkie posty na forum to - 20% dyskusji ,
                        80% ...nooo, róznych takich;-)
                    • krytyk2 Zbieżność 23.01.05, 01:41
                      No i doczekalismy się pewnej zbieżności odczuć.Kilka postów wcześniej -w
                      odpowiedzi na Twój post -wyrazilem sie ,że mam niejasne uczucie
                      nieautentyczności/także swoich/zachowan na tym forum.Ty możesz miec więcej do
                      powiedzenia ,bo i staż masz dłuższy ale i odczucia bardziej
                      wykrystalizowane.Nie wiem tylko ,czy mój i Twój niedosyt jest usuwalny ,czy też
                      istotnie i nieusuwalnie związany z kompletną azmysłowością tej formy
                      kontaktu,jaką jest wymiana tekstow w internecie.W końcu ,jak kiedys ksztaltowal
                      sie nasz gatunek homo sapiens, nie było na swiecie takich dziwolągów jak
                      internet.Pzdr.K
                      • felek_zdankiewicz Re: Zbieżność 23.01.05, 02:05
                        Nie czaruj kolego, nie czaruj. Egzaltacja samym sobą nie idzie zwykle w parze z
                        odczuciami tych, których usiłujemy oczarować. Uwierz na słowo staremu
                        weteranowi;)
                        • krytyk2 Re: Zbieżność 25.01.05, 18:35
                          Po powtórnym przeczytaniu tego postu dzisiaj muszę ci przyznać rację.Co jak co,
                          ale Kocianoga nigdy nie przyzna sie do tego ,że ma ze mną coś wspólnego!
                    • ardzuna Re: Bratnie Forum 23.01.05, 15:05
                      kocia_noga napisała:

                      > Forum Feminizm zaczęło mnie nużyć . Zamiast uczciwego rozważania problemów
                      > toczy się walka .To forum przyciąga prostaków , facetów z kompleksami i inne
                      > takie typki.Na 20% dyskusji jest 80% śmiecia.Niezdrowa atmosfera.Z kolei
                      > wirtualne życie towarzyskie znudziło mi się śmiertelnie! Marzę sobie o takim
                      > feministycznym forum , gdzie rzeczywiście toczyłaby się dyskusja.W takiej
                      > atmosferze nawet to przyciąganie damsko męskie ożyłoby na pewno .

                      Mi też sie marzyła rzeczowa, prowadzona w dobrej atmosferze dyskusja o
                      feminizmie, kiedy tu pierwszy raz zglądałam. Niestety, dominuja tu liczebnie
                      faceci, którzy przychodzą tu po to, zeby zwyzywac feministki albo co najmniej
                      ostro je zaatakować, a potem dziwią się, ze tu panuje "zła atmosfera".
                      Niebożęta.
                      • milka30 Re: Bratnie Forum 23.01.05, 18:22
                        ardzuna napisała:

                        > Mi też sie marzyła rzeczowa, prowadzona w dobrej atmosferze dyskusja o
                        > feminizmie, kiedy tu pierwszy raz zglądałam. Niestety, dominuja tu liczebnie
                        > faceci, którzy przychodzą tu po to, zeby zwyzywac feministki albo co najmniej
                        > ostro je zaatakować, a potem dziwią się, ze tu panuje "zła atmosfera".
                        > Niebożęta.

                        To samo i ze mną było dawno temu, kiedy tu przyszłam, o czym nawet napisałam
                        rozczarowana i dostałam odpowiedź stałego bywalca, że powinnyśmy się cieszyć,
                        że ci panowie tu są, bo inaczej byłoby nam kobietom, feministkom nudno, że
                        tylko pławiłybyśmy się niezdrowo we własnym sosie i sobie przytakiwały. Co tu
                        gadać. A ja chciałam tylko poznać inne panie podobnie myślace i z nimi
                        dyskutować, a nie całą zgraję mizoginów i chamów.
                        • tad9 Re: Bratnie Forum 23.01.05, 18:37
                          milka30 napisała:

                          > To samo i ze mną było dawno temu, kiedy tu przyszłam, o czym nawet napisałam
                          > rozczarowana i dostałam odpowiedź stałego bywalca, że powinnyśmy się cieszyć,
                          > że ci panowie tu są, bo inaczej byłoby nam kobietom, feministkom nudno, że
                          > tylko pławiłybyśmy się niezdrowo we własnym sosie i sobie przytakiwały. Co tu
                          > gadać. A ja chciałam tylko poznać inne panie podobnie myślace i z nimi
                          > dyskutować, a nie całą zgraję mizoginów i chamów.

                          Nie wiem którego stałego bywalca masz na myśli, ale to, co powiedział było
                          bardzo mądre. Gdybyś spotkała tu wyłącznie "panie podobnie myślące", to
                          owe "dyskusje" byłyby właśnie niczym innym, jak "pławieniem się we własnym
                          sosie i wzajemnym przytakiwaniem".
                          • kocia_noga Re: Bratnie Forum 23.01.05, 18:42
                            Ale to już nie twój seksistowski interes , tad9.
                  • barbinator do Kociejnogi 24.01.05, 10:26

                    Masz rację, napisałam to zbyt pochopnie. Nie chciałam obrazić żadnej osoby
                    bywającej na randkowych czatach, nie powinnam też wypowiadać się na temat
                    czegoś, czego nie znam z własnych doświadczeń. Mea culpa :((
                    Chodziło mi raczej o to, że ja sama nie umiałabym w takich towarzyskich czatach
                    uczestniczyć, gdyż wygląd rozmówcy ma dla mnie podstawowe znaczenie we
                    wszystkich tych sprawach z "przyciąganiem". Podobno to mężczyźni a nie kobiety
                    są "wzrokowcami"... coż, byłby to kolejny dowód na bałamutność stereotypów
                    dotyczących płci.
                    Pozdr. B.
                    • kocia_noga Re: do Kociejnogi 24.01.05, 19:49
                      Akurat nie miałam na mysli czatów randkowych , tylko towarzyskie - to jest
                      różnica .Przyciąganie jest innego rodzaju , chociaz oczywiście sa ludzie którzy
                      takie towarzyskie spotkania w necie traktują bardziej romantycznie , ale myslę,
                      że narażają się na rozczarowanie , bo moje doświadczenia nauczyły mnie ,że w
                      realu wszystko wygląda inaczej .Ja sama jestem wzrokowcem , a raczej zmysłowcem
                      - suma doznań działa : wygląd, brzmienie głosu , sposób poruszania się,zapach .
    • nietakasama Re: Bratnie Forum 26.01.05, 14:40
      Wiesz, pozwole sobie zauwazyć złośliwie :> że na forum męzczyzna to kobieta-
      gość łagodzi relacje, natomiast na forum feminizm mężczyzna-gość robi... no,
      sam wiesz co robi zazwyczaj :)
      Zamieszanie.

      :)

      Ale to tylko taka lekko uszczypliwa, z gruntu stereotypowa uwaga :)
    • na_tasza Podeślijmy im świnię, czyli... 28.01.05, 00:59
      (tu każdy niech wstawi nick przesympatycznego antyfeministy, notorycznie
      obrażającego forumowiczki)w damskiej wersji. Zobaczymy, jak zareagują obrażani
      panowie ;)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka