Dodaj do ulubionych

patriarchat zwyciezy :D

13.03.05, 15:56
wbrew hasłom pisanym i wykrzykiwanym na manifach różnego rodzaju, wbrew temu
co głoszą Środy, Jarugi Nowackie czy inne ministry, wbrew Duninom i Szczukom
Kazimierom: patriarchat nie umrze nigdy :) panowie ciezka praca potrafi
czynic cuda. Otóż po kilku latach ukazywania swojej drugiej połówce
właściwego widzenia świata, przedstawiania rozsadnych argumentów, cieżkiej
pracy u podstaw stało sie: z własnej nieprzymuszonej woli zażyczyła sobie
jako prezent imieninowy garnki do kuchni i własnie pichci w nich zupę
ogórkową, a później ziemniaczki gotowane w mundurkach z białym serem :) Teraz
spokojnie moge zejsć z tego świata w poczuciu dobrze spełnionego obowiazku.
Panowie, nie dajmy sie feministycznej propagandzie. To naprawde da sie
zrobić. Sursum corda :)

Pozdrawiam

Losiu
Obserwuj wątek
    • julla Re: patriarchat zwyciezy :D 13.03.05, 16:04
      Myślę, że powinieneś zazyczyć sobie na imieniny komplet kluczy francuskich,
      młotek i kilo gwoździ; albo cos równie upojnego- i wtedy świat nareszcie stanie
      się prosty i zrozumiały.
      • losiu4 Re: patriarchat zwyciezy :D 14.03.05, 07:56
        julla napisała:

        > Myślę, że powinieneś zazyczyć sobie na imieniny komplet kluczy francuskich,
        > młotek i kilo gwoździ

        juz mam :)

        Pozdrawiam

        Losiu
    • Gość: Sobiepanna Re: patriarchat zwyciezy :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.05, 16:29
      Na Twoim miejscu byłabym ostrożna.
      Faceci,którzy zdradzają swoje żony,potrafią być dla nich nadzwyczaj mili,aby
      tylko odwrócić ich uwagę od ewentualnych podejrzeń.
      Z kobietami jest podobnie.

      S.
      • losiu4 Re: patriarchat zwyciezy :D 14.03.05, 07:58
        e, nie, to niemożliwe. Druga połówka wie, czego się trzymać :)

        Pozdrawiam

        Losiu
    • Gość: Amelia facet który kupuje w prezencie garnki jest po IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.05, 19:08
      prostu żałosny.
      I jeszcze się tym chwali na necie? Szczyt zenady. słowo daję.
      • losiu4 Re: facet który kupuje w prezencie garnki jest po 14.03.05, 07:59
        czemu żenada? wszak to nie ja chciałem poczynić zakupy kuchenne, tylko moja
        połowica :)

        Pozdrawiam

        Losiu
        • Gość: taki_jeden popieram IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.03.05, 23:43
          sądzę, że mimo wszystko jest to oryginalny prezencik; wnosi na pewno więcej
          ciepła do domu niż jakże powszechne "o, masz imieninki dzisiaj, skarbie? to
          pozwól, że cię wypukam z tej uroczystej okazji :)"

          pozdroofki dla Połowicy, Łosiu
          • losiu4 Re: popieram 16.03.05, 10:07
            Gość portalu: taki_jeden napisał(a):

            > pozdroofki dla Połowicy, Łosiu

            dzieki :)

            Pozdrawiam

            Losiu
    • gotlama Re: patriarchat zwyciezy :D 13.03.05, 20:19
      Oj Losiu, ale ty jesteś naiwny - jeszcze tydzień, dwa i dowiesz się od swojej
      Pani, że ten komplet garów jest tak wspaniały, a gotowanie w nim to takie
      inspirujące zajęcie...., że nie może Cię pozbawiać tej radości, że powinieneś
      spróbować...
      A jak będziesz wymyślał jakieś niedorzeczne wymówki,
      ratujące Cię przed wsadzeniem w te gary, to zostaniesz "pogłaskany"
      opowieściami o tym,że najlepsi kucharze to przecież męzczyźni.
      Ale się wkopałeś - aż Ci współczuję ;D
      • losiu4 Re: patriarchat zwyciezy :D 14.03.05, 08:00
        niemozliwe, Gotlamo :) Moja druga połówka polubiła gotowanie. Nie powiem,
        kosztowało mnie to trochę wysiłku, ale opłacało się ;)

        Pozdrawiam

        Losiu
        • gotlama Re: patriarchat zwyciezy :D 14.03.05, 22:23
          Losiu - a o Pyrrusowym zwyciestwie pewnie czytałeś?
          Naprawde Twoja woli kuchnię od sypialni?
          I gary od satynowej pościeli?
          • losiu4 Re: patriarchat zwyciezy :D 15.03.05, 06:42
            gotlama napisała:

            > Losiu - a o Pyrrusowym zwyciestwie pewnie czytałeś?

            coś mi sie tam obiło o uszy :) ale z tego co wiem to było dawno :)

            > Naprawde Twoja woli kuchnię od sypialni?
            > I gary od satynowej pościeli?

            tego nie powiedziałem :) Poza tym w kuchni też można inne rzeczy (poza
            gotowaniem oczywista) uskuteczniać :)

            Pozdrawiam

            Losiu
        • Gość: taki_jeden Re: patriarchat zwyciezy :D IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.03.05, 23:48
          btw. losiu , czy nie odnosisz wrazenia, ze co niektóre wypowiedzi szanownych
          wielce pań Feministek są niewąsko zjechane w swoim przesączeniu spiskowością i
          hipokryzją świata?

          pozdr.
    • suka1 Re: patriarchat zwyciezy :D 13.03.05, 21:28
      kup sobie młotek na dzień chłopaka i walnij sie nim w łeb!
      • losiu4 Re: patriarchat zwyciezy :D 14.03.05, 08:01
        czemu miałbym dokonywać samookaleczenia? przecież w miare dobrze sie czuję :)

        Pozdrawiam

        Losiu
    • margot_may no, no! 14.03.05, 01:11
      chylę czoło! cóż za wspaniałe zwycięstwo patriarchatu! czego możemy spodziewać
      się następnym razem??
      jeśli losiu zacznie nam na siłę wciskać talerze, widelce, czy inne przedmioty
      domowego użytku naprawdę będzię trzeba zacząć sie bać... drogie siostry
      uważajcie na akwizytorów i domokrążców to niechybna oznaka wojującego
      patriarchatu!
      • losiu4 Re: no, no! 14.03.05, 08:07
        margot_may napisała:

        > chylę czoło! cóż za wspaniałe zwycięstwo patriarchatu! czego możemy
        > spodziewać się następnym razem??

        a nie wiem, poogladam jakąś manifę to pomysł sam się znajdzie. Na razie
        ukontentowany jestem tym, co osiągnąłem :)

        > jeśli losiu zacznie nam na siłę wciskać talerze, widelce, czy inne przedmioty
        > domowego użytku naprawdę będzię trzeba zacząć sie bać... drogie siostry
        > uważajcie na akwizytorów i domokrążców to niechybna oznaka wojującego
        > patriarchatu!

        obawiam sie ze nie doczytałaś :) moja połowica sama sobie zazyczyła takiego
        zakupu. Gdzieżbym śmiał jej odmawiać :)

        Pozdrawiam

        Losiu
        • margot_may Re: no, no! 14.03.05, 23:43
          co ty powiesz? nie doczytałam? a to:
          Otóż po kilku latach ukazywania swojej drugiej połówce
          właściwego widzenia świata, przedstawiania rozsadnych argumentów, cieżkiej
          pracy u podstaw stało sie

          juz sobie wyobrażam jak ganiasz za mną z garnkami przedstawiając rozsądne
          argumenty, ukazując właściwe widzenie świata i ciężko pracując u podstaw. :)
          • losiu4 Re: no, no! 15.03.05, 06:39
            margot_may napisała:

            > co ty powiesz? nie doczytałam? a to:
            > "Otóż po kilku latach ukazywania swojej drugiej połówce
            > właściwego widzenia świata, przedstawiania rozsadnych argumentów, cieżkiej
            > pracy u podstaw stało sie"

            ale to nie o garmki chodziło tylko o ukazywanie pewnych naturalnych praw i
            zachowań :)

            > juz sobie wyobrażam jak ganiasz za mną z garnkami przedstawiając rozsądne
            > argumenty, ukazując właściwe widzenie świata i ciężko pracując u podstaw. :)

            nie, nie goniłbym nikoga z garnkiem ni patelnią w dłoni. Po prostu rozsadne
            argumenty w końcu do każdej kobiety docierają i wtedy zrozumie co i jak :)

            Pozdrawiam

            Losiu
            • half-metal Re: no, no! 15.03.05, 23:14
              losiu4 napisał:

              > ale to nie o garmki chodziło tylko o ukazywanie pewnych naturalnych praw i
              > zachowań :)

              jakie sa naturalne prawa i zachowania kobiety wzgledem gotowania? bo jestem
              ciekawa :)
              • losiu4 Re: no, no! 16.03.05, 07:39
                half-metal napisała:

                > jakie sa naturalne prawa i zachowania kobiety wzgledem gotowania? bo jestem
                > ciekawa :)

                to z naturalnych praw wynika gotowanie, a nie z gotowania naturalne prawa :)

                Pozdrawiam

                Losiu
                • half-metal Re: no, no! 17.03.05, 20:37

                  > to z naturalnych praw wynika gotowanie, a nie z gotowania naturalne prawa :)

                  dalej nie wiem co to za naturalne prawa. tzn pytam jakie prawa natury nakazuja
                  kobiecie gotowac =] ?
                  • losiu4 Re: no, no! 18.03.05, 07:37
                    ano takie z których wynika że to kobieta powinna gotować. To sie czuje po
                    prostu, tak jak odczuwa sie głód. I każda kobieta tez to czuje. Tyle tylko, że
                    ostatnio doszły do głosu ciemne siły feminizmu które zaczynają mącić

                    Pozdrawiam

                    Losiu
                    • Gość: Mathea Ja czuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.05, 12:24
                      > To sie czuje po prostu, tak jak odczuwa sie głód
                      Ja czuję ze po prostu losiu to kawal palanta - a takze ulge, ze moj maz go nie
                      przypomina
                      • losiu4 Re: Ja czuje 21.03.05, 10:36
                        dzięki za komplementa. Zawsze byłem na nie łasy :D

                        Pozdrawiam

                        Losiu
            • margot_may Re: no, no! 16.03.05, 00:20
              losiu4 napisał:

              > margot_may napisała:
              >
              > > co ty powiesz? nie doczytałam? a to:
              > > "Otóż po kilku latach ukazywania swojej drugiej połówce
              > > właściwego widzenia świata, przedstawiania rozsadnych argumentów, cieżkie
              > j
              > > pracy u podstaw stało sie"
              >
              > ale to nie o garmki chodziło tylko o ukazywanie pewnych naturalnych praw i
              > zachowań :)
              >
              > > juz sobie wyobrażam jak ganiasz za mną z garnkami przedstawiając rozsądne
              >
              > > argumenty, ukazując właściwe widzenie świata i ciężko pracując u podstaw.
              > :)
              >
              > nie, nie goniłbym nikoga z garnkiem ni patelnią w dłoni. Po prostu rozsadne
              > argumenty w końcu do każdej kobiety docierają i wtedy zrozumie co i jak :)
              >
              > Pozdrawiam
              >
              > Losiu
              skoro chodziło o okaznie naturalnych praw i zachowań, i jak mówisz nie są one
              związane z garnkami, to czemu je powiązałeś. męska logika mnie zachwyca. :)
              • Gość: taki_jeden Re: no, no! IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 16.03.05, 00:33
                margot, jestes powazna jak grob samego adolfa hitlera. wez poprawke na to, ze
                mezczyzni tez maja prawo do odwolywania sie do swojego [jakze niedoskonalego i
                chamskiego i w ogole ja nie moge!] poczucia humoru
                • margot_may Re: no, no! 16.03.05, 00:42
                  losiu zna moje poczucie humoru, mam nadzieję. zdaje się, ze już go doświadczył.
                  co nei zmienia faktu, że jestem ciekawa co odpowie na moje zarzuty na temat
                  jego braku logiki.
              • losiu4 Re: no, no! 16.03.05, 07:41
                z naturalnych praw i zachowań wynika gotowanie. Do gotowania zazwyczaj
                potrzebne są garnki (choć nie muszą występować). I to by było na tyle :)

                Pozdrwiam

                Losiu
                • julla Re: no, no! 16.03.05, 07:57
                  Człowiek gotuje jak jest głodny, obie płcie odczuwają głód więc faktycznie
                  przygotowanie jedzenia to naturalna czynność. Nie wiem na jakiej podstawie
                  uważasz, że to naturalne tylko dla kobiet? Przecież to tylko ogólny obyczaj, że
                  częściej kobiety gotują, tak jak obyczajem jest topienie marzanny na wiosne
                  a nie jesienią.
                  Gdyby żona była nieobecna dłużej to pewnie byś umarł z głodu, bo ugotowanie
                  zupy byłoby dla ciebie nienaturalne- kierując sie twoją logiką na to wychodzi.
                  • losiu4 Re: no, no! 16.03.05, 09:36
                    julla napisała:

                    > Człowiek gotuje jak jest głodny, obie płcie odczuwają głód więc faktycznie
                    > przygotowanie jedzenia to naturalna czynność. Nie wiem na jakiej podstawie
                    > uważasz, że to naturalne tylko dla kobiet?

                    to tak jakby aksjomat ;)

                    > częściej kobiety gotują, tak jak obyczajem jest topienie marzanny na wiosne
                    > a nie jesienią.

                    raczej jak rodzenie i wychowywanie dzieci :)

                    > Gdyby żona była nieobecna dłużej to pewnie byś umarł z głodu, bo ugotowanie
                    > zupy byłoby dla ciebie nienaturalne- kierując sie twoją logiką na to wychodzi.

                    dałbym sobie radę. Dopuszczem wyjątki od reguł oraz ich łamanie w sytuacji
                    krytycznej :)

                    Pozdrawiam

                    Losiu
                    • julla Re: no, no! 16.03.05, 18:21
                      dla ciebie to aksjomat,
                      ale chciałam zauważyć, że na tobie świat się nie kończy
                      na całe szczęście!!
                      • losiu4 Re: no, no! 16.03.05, 20:15
                        ale co tu sie obrażać o prawdy oczywiste :) niezaleznie od tego czy bedę czy
                        mnie nie będzie 2+2 będzie wynosiło 4 (oczywiście o zwykła arytmetyke
                        chodzi) :)

                        Pozdrawiam

                        Losiu
                        • julla Re: no, no! 16.03.05, 22:06
                          Oj. łosiu, łosiu...odpowiadając na twoje posty trzeba zawsze sobie zarezerwować
                          czas na jałową dyskusję...Ja już passuję, niech ci będzie- patriarchat zwycięża
                          bo żona robi ogórkową, nie ma sprawy.
                    • margot_may Re: no, no! 16.03.05, 23:20
                      losiu4 napisał:

                      > julla napisała:
                      >
                      > > Człowiek gotuje jak jest głodny, obie płcie odczuwają głód więc faktyczni
                      > e
                      > > przygotowanie jedzenia to naturalna czynność. Nie wiem na jakiej podstawi
                      > e
                      > > uważasz, że to naturalne tylko dla kobiet?
                      >
                      > to tak jakby aksjomat ;)
                      aksjomat? na jakiej podstawie?

                      • losiu4 Re: no, no! 17.03.05, 07:41
                        na podstawie aksjomatu, oczywista :)

                        Pozdrawiam

                        Losiu
          • magic00 A może stare gary się już spaliły 20.03.05, 12:42
            i trza było kupić nowe,
            a ty do zwykłej sprawy dopisujesz jakąś ideologię.

            Wyobraź sobie, że jako feministka od dawna posiadam komplet garków, patelni,
            tależy. Mam nawet formę do ciasta i mikser!! Ale widzenie świata mi sie od
            tego nie zmieniło.
            • losiu4 Re: A może stare gary się już spaliły 21.03.05, 11:45
              magic00 napisała:

              > i trza było kupić nowe,
              > a ty do zwykłej sprawy dopisujesz jakąś ideologię.

              ależ skąd. To było pragnienie mojej Pani :)

              > Wyobraź sobie, że jako feministka od dawna posiadam komplet garków, patelni,
              > tależy. Mam nawet formę do ciasta i mikser!! Ale widzenie świata mi sie od
              > tego nie zmieniło.

              to znaczy że jestes na drodze do ozdrowienia :) nie daj sie tylko
              femipropagandzie :) trzymam mocno kciuki

              Pozdrawiam

              Losiu
    • felek_zdankiewicz Re: patriarchat zwyciezy :D 14.03.05, 01:46
      Patriarchalny mężczyzna daje kobiecie garnki na imieniny.
      I jak tu dziwić się działalności feministek?
      • losiu4 Re: patriarchat zwyciezy :D 14.03.05, 08:08
        źle zrozumiałeś: sama kobieta garnków sobie zażyczyła. Czemu miałbym ją na siłę
        uszczęśliwiać tym, czego mogłaby nie chcieć?

        Pozdrawiam

        Losiu
        • Gość: M. ciekawe co będzie na Gwiazdkę - komplet ścierek? IP: 212.160.172.* 14.03.05, 13:48
          Takie prezenty są żałosne.
          Facetowi udało się sprowadzić żonę do roli kuchty i jeszcze się tym szczyci :(
          Nota bene widać co czeka kobietę która wyjdzie nieopatrzenie za pana o tak
          konserwatywnych skłonnościach: takie pranie mózgu, ze po kilku latach szczytem
          marzeń będzie prezent w postaci gara.
          • losiu4 Re: ciekawe co będzie na Gwiazdkę - komplet ścier 14.03.05, 14:40
            Gość portalu: M. napisał(a):

            > Takie prezenty są żałosne.

            e, niekoniecznie. Jeśli druga strona właśnie taki prezent chce otrzymać, czemu
            by jej przyjemności nie sprawić :)

            > Facetowi udało się sprowadzić żonę do roli kuchty i jeszcze się tym szczyci :(

            jeśli połowica chwali to sobie, czemu nie miałbym być dumny z tego że jest
            zadowolona? przeciez dla uśmiechu kobiety zdolny jestem poczynić wiele. Nawet
            garnki jej zakupić :)

            > Nota bene widać co czeka kobietę która wyjdzie nieopatrzenie za pana o tak
            > konserwatywnych skłonnościach: takie pranie mózgu, ze po kilku latach
            > szczytem marzeń będzie prezent w postaci gara.

            przesadzasz :)

            Pozdrawiam

            Losiu
    • nietakasama A jednak... 14.03.05, 17:07
      Jeśli twoje argumenty były, jak piszesz "rozsądne" to nie było to zwycięstwo
      patriarchatu, ale zdrowego rozsądku.
      Patriarchat jest dogmatyczny. Nie opiera sie na "przedstawianiu rozsądnych
      argumentów" ale na oczekiwaniu "bo tak".
      Tak więc, drogi nasz losiu, wbrew twojemu mniemaniu, pozwolę sobie zaprzeczyć
      twojej ewności, ze było to zwyciestwo patriarchatu.

      P.S. A patriarchat IMO już marł. A w zasadzie leży, piszczy i dogorywa ;)
      Anajlepsze jest to, ze cofnąć się tych zmian nie da, bo w społeczeństwie
      konsumpcyjnym to nie płeć, a wydajność dyktuje role.
      Czyli już nie dogmatyczny podział ról i obowiazków, ale swiadome i planowa
      branie ich na siebie przez obie płcie.
      Ergo; kobieta może, lecz nie musi już siedzieć w domu. I to jest piękne, bo
      daje nam, kobietom, wybór własnej drogi ;)
      Jeśli twoja druga połowa czuje się dobrze gotując ogórkową, to znaczy ze jest
      na swoim miejscu.
      • losiu4 Re: A jednak... 14.03.05, 17:55
        nietakasama napisała:

        > Jeśli twoje argumenty były, jak piszesz "rozsądne" to nie było to zwycięstwo
        > patriarchatu, ale zdrowego rozsądku.

        czyli wychodzi na to, że patriarchat = zdrowy rozsądek :) i oby tak dalej :)

        Pozdrawiam

        Losiu
        • julla Re: A jednak... 15.03.05, 08:26
          Przecież nietakasama wyraźnie napisała, że to NIE patriarchat, ALE zdrowy
          rozsądek. Dlaczego przekręcasz jej wypowiedź?
          • losiu4 Re: A jednak... 15.03.05, 14:54
            skoro w takich i podobnych przypadkach patriarchat i zdrowy rozsądek prowadza
            do tego samego...

            Pozdrawiam

            Losiu
    • Gość: Lady Re: patriarchat zwyciezy :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 08:25
      Wiesz co ciesze sie ,ze nie jestes moim mezem.Wspolczuje twojej lubej bo sposob
      wyrazania sie o roli kobiety,duzo zdradza o facecie.Jeszcze jedno ,moj maz daje
      mi garnki,sokowirowki itp. bez okazji, a na urodziny rzeczy bardziej osobiste
      typu bielizna,perfumy.Do piet mu nie dorastasz.A mimo ,ze ja pracuje, studiuje
      i czesto pozno wracam,chetnie gotuje i dogadzam mojemu facetowi wlasnie
      dlatego, ze w pelni akceptuje moj feminizm i fakt ,ze czasem nie ma mnie w
      domu.Takiemu facetowi to az sie chce dogadzac,a dla takiego jak ty palcem bym
      nie kiwnela.Sorry,bez urazy ale taka jest moja i pewnie nie tylko moja opinia.
      • losiu4 Re: patriarchat zwyciezy :D 16.03.05, 09:52
        Gość portalu: Lady napisał(a):

        > Wiesz co ciesze sie ,ze nie jestes moim mezem.Wspolczuje twojej lubej bo
        > sposob wyrazania sie o roli kobiety,duzo zdradza o facecie.

        do tej pory luba jakoś specjalnie nie narzeka, a czasem nawet sobie chwali :) a
        cóz jest ważniejszego dla mężczyzny niż zadowolenie jego kobiety?

        > Jeszcze jedno ,moj maz daje mi garnki,sokowirowki itp. bez okazji,

        musisz mieć zawalone nimi mieszkanie po sam sufit :)

        > a na urodziny rzeczy bardziej osobiste
        > typu bielizna,perfumy.

        bałbym sie. Nie znam się na damskich fatałaszkach :)

        > Do piet mu nie dorastasz.

        nie wątpię :) gdybny ktokolwiek dorastał Twojemu mężowi do pięt, kto inny byłby
        pewnie Twoim mężem :)

        > A mimo ,ze ja pracuje, studiuje

        moja luba "tylko" pracuje. Studia skończyła kilka lat temu (ech, podziwiam,
        mnie nigdy nie chciało się zacząć studiów na żadnym uniwersytecie), więc pewnie
        ma lżej.

        > i czesto pozno wracam,chetnie gotuje i dogadzam mojemu facetowi wlasnie
        > dlatego, ze w pelni akceptuje moj feminizm i fakt,

        w takim razie najwyraźniej masz fałszywa świadomość. Ale nic się nie bój
        feministki (te prawdziwe) szybko Cię uleczą :)

        > ze czasem nie ma mnie w domu.Takiemu facetowi to az sie chce dogadzac,a dla
        > takiego jak ty palcem bym nie kiwnela.

        spokojnie. Hipotetycznie: zakładając możliwość, ze bylibyśmy z sobą razem,
        pewnie kiwnęłabyś palcem tak jak czynisz to przy swoim mężczyźnie :)

        > Sorry,bez urazy ale taka jest moja i pewnie nie tylko moja opinia.

        pewnie tak, sądząc po wpisach w tym wątku :)i jeszcze jedno: jakoś nie czuję
        sie urażony, naprawde :)

        Pozdrawiam

        Losiu
        • Gość: taaak Re: patriarchat zwyciezy :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 15:51
          zdecydowanie, mr Łosiu ma naprawdę idealnie dobrany nick.
          jesli patriarchat nie zginie, ale łosie wyginą, to też będzie dobrze.
          • losiu4 Re: patriarchat zwyciezy :D 16.03.05, 20:18
            Gość portalu: taaak napisał(a):

            > zdecydowanie, mr Łosiu ma naprawdę idealnie dobrany nick.

            oczywiscie, wszak sam go sobie wybrałem :)

            > jesli patriarchat nie zginie, ale łosie wyginą, to też będzie dobrze.

            bedzie to niepowetowana strata, ale wielkopomne osiągnięcia łosiów pozostaną na
            wieki we wdziecznej pamięci ludzkiej i kobiecej ;)

            Pozdrawiam

            Losiu
            • Gość: agata Losiu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.05, 13:12

              po cholere znowu siejesz zamęt, a?
              kurna - za chwile pomysle,że kompleksiki jakoweś leczysz...
              • losiu4 Re: Losiu... 18.03.05, 07:34
                Gość portalu: agata napisał(a):

                > po cholere znowu siejesz zamęt, a?

                poczułem w sobie misjonarską chęć nawracania zagubionych duszyczek ;) no dobra,
                nudno sie zrobiło na FF :)

                > kurna - za chwile pomysle,że kompleksiki jakoweś leczysz...

                spokojnie, jedyne kompleksy które zaposiadają łosie to kompleksy leśne :)

                Pozdrawiam

                Losiu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka