IP: *.devs.futuro.pl 22.04.05, 03:16
"......dziewczynka, gdy stanie się kobietą, będzie wiedziała, jak poruszać
się w świecie.

A w szczególności zrozumie, że gdy ją boli, to tak naprawdę nie boli. Gdy jej
się chce, to tak naprawdę jej się nie chce, a gdy nie chce, to właśnie chce.

Gdy płacze, to histeryzuje i jest niewdzięczna.

Gdy się na coś nie zgadza, to jest wredna i cyniczna.

Gdy się cieszy, to się wygłupia albo jest pijana.

Gdy chce ładnie wyglądać, to się mizdrzy, a gdy kimś się zainteresuje, to się
puszcza.

Gdy się wstydzi, to jest głupia, a gdy się nie wstydzi, to jest bezwstydna.

Gdy się przy czymś upiera, to przesadza, a gdy się nie upiera, to nie wie,
czego chce.

Jak kocha, to jest naiwna, a jak nie kocha, to jest zimna.

Gdy ma ochotę na seks, to jest suką, a gdy nie ma ochoty na seks, to też jest
suką.

Jeśli chce być kimś – to znaczy, że przewróciło się jej w głowie, a jak nie
chce być kimś, to jest głupią kurą.

Jeśli jest sama, to znaczy, że nikt jej nie chciał, a jeśli jest z kimś, to
znaczy, że cwana.

..... a gdy dostaje furii – to jej się tylko tak zdaje."
Obserwuj wątek
    • galicea Re: ... 22.04.05, 07:05
      ...wlasnie tak jest! parawdziwe i nienormalne!
      • dokowski Taka powinna być reakcja każdej z Was na ten post 21.03.06, 12:27
        galicea napisał:

        > ...wlasnie tak jest! parawdziwe i nienormalne!
    • Gość: trevik histeryzujesz n/t IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.04.05, 13:09
      • kocia_noga Re: histeryzujesz n/t 22.04.05, 13:38
        ...czyli płaczesz...i taka jest prawda.
        • Gość: trevik Re: histeryzujesz n/t IP: *.dip.t-dialin.net 22.04.05, 20:38
          Pomijajac ten zewny ton pierwszego posta watku a koncentrujac sie na tym, co Ty
          napisalas...
          Jesli B zawsze prowadzi do A, to A zawsze prowadzi do B? Zaiste interesujace..
          taka jest prawda.
          • kocia_noga Re: histeryzujesz n/t 22.04.05, 20:43
            Gość portalu: trevik napisał(a):

            > Pomijajac ten zewny ton pierwszego posta watku a koncentrujac sie na tym, co Ty
            > napisalas...
            > Jesli B zawsze prowadzi do A, to A zawsze prowadzi do B? Zaiste interesujace..
            > taka jest prawda.

            Czy tam była implikacja czy ekwiwalencja ?
            • Gość: trevik Re: histeryzujesz n/t IP: *.dip.t-dialin.net 22.04.05, 20:47
              W poscie oryginalnym, czy Twoim, bo zdajesie konwersji jednego w drugie
              dokonalas dopiero Ty.
              • kocia_noga Re: histeryzujesz n/t 22.04.05, 20:58
                A o którym tekście pisałeś , hę?
                • Gość: trevik Re: histeryzujesz n/t IP: *.dip.t-dialin.net 22.04.05, 21:00
                  O ktorym tekscie pisalem, to ja wiem, problem w tym, ze Ty zadalas pytalanie a
                  nie napisalas o ktory tekst pytalas.
                  • margot_may oj tam. 22.04.05, 23:46
                    nie ważne co wyszło z czego: płaczesz z histeryzujesz czy an odwrót.
                    ważne, ze się zgodziło.
                    świetna riposta kocia nogo.
                    • Gość: trevik Re: oj tam. IP: *.54.66.56.tisdip.tiscali.de 24.04.05, 03:14
                      W ten oto prosty sposob dyskusje zaczynajaca sie w obszarze logiki klasycznej
                      kocia noga wygrala metoda demokratyczna... juz kiedys slyszalem takie
                      stwierdzie: "jedzmy gowno, miliony much nie moga sie mylic". Brawo...
                      • kocia_noga Re: oj tam. 24.04.05, 12:52
                        Gość portalu: trevik napisał(a):

                        > W ten oto prosty sposob dyskusje zaczynajaca sie w obszarze logiki klasycznej
                        > kocia noga wygrala metoda demokratyczna... juz kiedys slyszalem takie
                        > stwierdzie: "jedzmy gowno, miliony much nie moga sie mylic". Brawo...

                        Byłbys łaskaw wytłumaczyć? Zasady logiki nie sa dyskutowane i rozstrzygane drogą
                        głosowania .
                      • Gość: margot_may e tam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.05, 23:23
                        poprostu wkurzyłes się, bo przyłapała cie na niezbyt mądrym wyrażeniu pierwszej
                        myśli.
                        • Gość: trevik Re: e tam IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.04.05, 01:39
                          Serio myslisz, ze ja sie czyms takim moge "wkurzyc"? BTW dyskusje z KN na ten
                          temat skonczylem i KN przyznala mi w tym momencie racje, wiec wyglada na to, ze
                          ze swoimi "racjami" zostalas niestety juz tylko Ty sama....
                          • margot_may Re: e tam 26.04.05, 01:44
                            Gość portalu: trevik napisał(a):

                            > Serio myslisz, ze ja sie czyms takim moge "wkurzyc"? BTW dyskusje z KN na ten
                            > temat skonczylem i KN przyznala mi w tym momencie racje, wiec wyglada na to,
                            ze
                            > ze swoimi "racjami" zostalas niestety juz tylko Ty sama....

                            serio myślisz, że czymś takim mogę się wystraszyć?
                            serio myślę, że się wkurzyłeś. inna sprawa, ze ja też próbowałabym łatać swoje
                            wypowiedzi, tak jak ty to zrobiłeś.
                            • Gość: trevik Re: e tam IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.04.05, 02:50
                              Prosze, juz nie kompromituj sie dluzej... Po co to?
                              • margot_may Re: e tam 26.04.05, 03:21
                                niech pomyślę: upieranie się przy bardzo ważnym logicznych zasadach, w dyskusji
                                nad cięta ripostą. logiczne, jeśli nie lubi się przegrywać.
                                dalej: okazanie troski, w sytuacji, gdy rozmówca "kompromituje się" -jaki
                                prosty sposób na umocnienie swoich racji. bardzo logiczne, z tego samego powodu.

                                masz jeszcze jakiegoś asa w rękawie? bo uważam, pamiętając o twoim zacięciu do
                                logicznego rozmumowania, że spekulujesz na temat mojej odpowiedzi i twoich
                                dalszych kroków.
                                • margot_may Re: e tam 26.04.05, 03:22
                                  chociaz być może cię przeceniam.
                                  • Gość: trevik Re: e tam IP: *.dip.t-dialin.net 26.04.05, 13:56
                                    Uszy do gory margot_may - na pocieszenie Tobie napisze, ze trafialy mi sie w
                                    zyciu wieksze wtopy niz Tobie w tej chwili.
                                    • margot_may Re: e tam 27.04.05, 00:39
                                      :) jednak tak. pozdr.
                                      • margot_may drogi treviku 27.04.05, 12:15
                                        chyba mnie nie doceniasz. pozwolisz, że wyciągnę swojego asa.
                                        widzę, że lubisz stosować się do ogólnie przyjętych formalnie zasad. otóż
                                        informuję cię, jak najbardziej formalnie, że odpowiedź kociej nogi na twój post
                                        była ripostą. riposta składa się z kilku słów, które nawiązują do wypowiedzi
                                        współdyskutanta. nie jest ogólną prawdą, ale odnosi się do konkretnej sytuacji.
                                        a więc riposta, może być taką wypowiedzią, która staje się bzdurą po wycięciu z
                                        kontekstu (k. n. nawiązała do twoich słów i postu andrid. bardzo celnie. mam
                                        nadzieję, że rozumiesz co chciała wyrazić?)
                                        Dopóki riposta istnieje tylko i wyłącznie w określonym kontekście nie masz
                                        prawa stosowac do niej ogólnie przyjętych zasad logiki. Formalnie rzecz biorąc,
                                        gdyby kocia noga chciała, aby jej słowa funkcjonowały jako takie, wtedy możesz
                                        zgłaszać pretensje. nie wcześniej.
                                        i teraz: zakładając, że znasz prawa rządzące ripostą, a jednocześnie kłócąc się
                                        z kocią nogą, przyjęłam, że:
                                        "niech pomyślę: upieranie się przy bardzo ważnym logicznych zasadach, w
                                        dyskusji
                                        nad cięta ripostą. logiczne, jeśli nie lubi się przegrywać.
                                        dalej: okazanie troski, w sytuacji, gdy rozmówca "kompromituje się" -jaki
                                        prosty sposób na umocnienie swoich racji. bardzo logiczne, z tego samego
                                        powodu."
                                        jaki inny mógłbyś mieć powód?

                                        oraz, że: jestes bucem i pieniaczem.

                                        a więc: margot_ may= 1, trevik= 0.

                                        z poważaniem, margot.
    • kocia_noga Re: ... 23.04.05, 13:48
      > Gdy płacze, to histeryzuje i jest niewdzięczna.
      Na co pan trevik napisał :" histeryzujesz"
      Na co ja napisałam : "czyli płaczesz"
      Na co pan trevik zarzucił mi błąd w rozumowaniu. Błąd byłby , gdyby zdanie było
      implikacją , a nie jest .Niewiadomo jaki to funktor " gdy - to" ; według mnie
      raczej równoważność .Język polski nie jest sformalizowany w takim stopniu jak
      rachunek zdań. Może to wcale nie jest ekwiwalencja, tylko współwystępowanie w
      czasie , a może jeszcze cuś insze.
      Reasumując - pan trevik =0 , kocia_noga = jeden punkt.
      • Gość: klarysa Re: ... IP: *.4web.pl 23.04.05, 15:19
        A to się nie nazywa przypadkiem teoria zdań?

        PS. Jesteś logikiem, toretykiem literatury, czy językoznawcą?:)
      • Gość: bezdenny Re: ...e tam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.05, 22:51
        kocia_noga napisała:

        > > Gdy płacze, to histeryzuje i jest niewdzięczna.
        > Na co pan trevik napisał :" histeryzujesz"
        > Na co ja napisałam : "czyli płaczesz"
        > Na co pan trevik zarzucił mi błąd w rozumowaniu. Błąd byłby , gdyby zdanie
        było
        > implikacją , a nie jest .Niewiadomo jaki to funktor " gdy - to" ; według mnie
        > raczej równoważność .Język polski nie jest sformalizowany w takim stopniu jak
        > rachunek zdań. Może to wcale nie jest ekwiwalencja, tylko współwystępowanie w
        > czasie , a może jeszcze cuś insze.
        > Reasumując - pan trevik =0 , kocia_noga = jeden punkt.
        jak na wstepie : eee tam
        takich dyskusji to juz tu było, że ho, ho. Zawsze z tym samym rezultatem. Gdy
        piszę to mam rację. Gdy mam racje to piszę - ha, ha, ha. a gdy biegne to sie
        przemiszeczam, a gdy się przemieszczam to biegnę.
        • kocia_noga Re: ...e tam 24.04.05, 21:07
          Gość portalu: bezdenny napisał(a):
          > takich dyskusji to juz tu było, że ho, ho. Zawsze z tym samym rezultatem. Gdy
          > piszę to mam rację. Gdy mam racje to piszę - ha, ha, ha. a gdy biegne to sie
          > przemiszeczam, a gdy się przemieszczam to biegnę.


          Gdy umieram to tracę życie = gdy tracę życie to umieram. Gdy jestem dzieckiem
          to mam mało lat = gdy mam mało lat to jestem dzieckiem . To są rónoważnie . Gdy
          odejmuję jedną liczbę od drugiej to wykonuje odejmowanie = gdy wykonuje
          odejmowanie to odejmuje jedną liczbe od drugiej.

          A teraz : gdy to piszę to pada deszcz. Gdy idę drogą to obok jedzie fura siana.

          To jest współwystępowanie w czasie , nie implikacja.
          W tekście przytoczonym przez autorkę wątku raczej chodziło o implikację , niż o
          równoważność czy współwystępowanie w czasie.

          I w tym sensie macie racje ,chociaz to ,tekst w języku potocznym .
          • Gość: trevik Re: ...e tam IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.04.05, 23:44
            Logika klasyczna ma ta jedna zasadnicza wade, ze mozna przeprowadzic rachunek
            zdan w oderwaniu od realiow i udowodnic ta metoda absurdy, wiec nieslychanie
            wazna rzecza jest przy solidnym prowadzeniu dyskusji oraz rozstrzyganiu
            spojrzenie krytyczne, czy droga prowadzenia wnioskowania jest nie tylko
            logiczna, ale rowniez sensowna.

            Moja babcia przed paroma laty prowadzila prosta sprawe sadowa (ktora sie w koncu
            notabene przedawnila bedac miedzy kolejnymi instancjami sadu... normalka),
            ktorej wynik przed ostatecznym przedawnieniem byl mniej wiecej taki, ze sedzina
            wydala wyrok absurdalny: choc teoretycznie pozwany byl winny powodce pieniadze
            to jednak nie byl winny, uzywajac do tego poprawnego teoretycznie z punktu
            widzenia logiki klasycznej rachunku zdan (choc kompletnie bezsensownego i nie
            uwzgledniajacego zadnych realiow). Moim zdaniem sedzina byla przekupiona (tez
            normalka) i stad taki wynik sprawy: choc teoretycznie logiczny, to razaco
            niesprawiedliwy i absurdalny. Tamta sprawa byla prosta (niezaplacony czynsz z
            tytuly wynajmu), przez to moge miec wyobrazenie jakie sa (prawie bezgraniczne)
            mozliwosci manewrowania prawem za pomoca logiki klasycznej, gdy ma sie odrobine
            przychylnosci roztrzygajacego po ktorejs ze stron.
            • kocia_noga Re: ...e tam 25.04.05, 13:24
              Gość portalu: trevik napisał(a):

              > Logika klasyczna ma ta jedna zasadnicza wade, ze mozna przeprowadzic rachunek
              > zdan w oderwaniu od realiow i udowodnic ta metoda absurdy,



              Przede wszystkim logika klasyczna , czy tez matematyczna jest sztucznym
              językiem i ma inne własciwości , niż język naturalny . Weźmy sobie te zdania i
              potraktujmy je jak implikacje - zaprzeczmy . Wyjda nam glupoty i absurdy.
              "gdy dziewczynka płacze, to histeryzuje = gdy dziewczynka nie histeryzuje to
              nie płacze ", "gdy cię nie widzę , nie wzdycham nie płaczę = gdy wzdycham
              płaczę to cię widzę" itp.

              Zawsze trzeba wziąć to pod uwagę .Logiki dla prawników nie znam , ale
              podejrzewam , że ta pani sędzia nadużyła jej , a nie tylko wykorzystała jej
              możliwości .
              • trevik Re: ...e tam 25.04.05, 13:44
                Formalizacja jezyka to jedno, dwa to uwzglednienie wszystkich realiow w rachunku
                zdan - z powodow oczywistych sie tego nie robi, bo _zawsze_ sa jakies
                uwarunkowania dodatkowe, ktore trzeba spelnic, aby czy to implikacja, czy to
                rownowaznosc byly prawdziwe. Jesli dziewczynka bedzie np. martwa, to moze
                plakac, nie plakac i nie zmieni to faktu, ze zaden rachunek zdan nie bedzie mial
                sensu a tego faktu, ze jest zywa sie nie podaje (podobnie jak tego, ze np. ma
                mozg do myslenia i plakania, ze jest czlowiekiem, ze nie jest niemowlakiem, itd...)

                Apropos...
                > Weźmy sobie te zdania i
                > potraktujmy je jak implikacje - zaprzeczmy . Wyjda nam glupoty i absurdy.
                > "gdy dziewczynka płacze, to histeryzuje = gdy dziewczynka nie histeryzuje to
                > nie płacze "

                Wlasnie tutaj popelniasz blad - gdy potraktujesz ta zaleznosc placzu/histerii
                jako implikacja to musisz to potraktowac logika lekko "odwrotna" (ze tak sie
                nielogicznie wyraze) do rownowaznosci:

                Zdanie o dziewczynce opierajace sie na naszej domniemanej implikacji bedzie
                falszywe _tylko i wylacznie_ w tym wypadku, kiedy dziewczyna placze a jednak nie
                histeryzuje. Inne mozliwosci w tym zdaniu (poprzednika i nastepnika) nie czynia
                z tego zdania (jesli ma to byc implikacja) zdania falszywego. Zdanie mowiace:
                Dziewczynka teraz nie histeryzuje gdy placze oraz jesli dziewczyna nie
                histeryzuje to czasem rowniez nie placze sa prawda.

                Jesli chcialabys za to potraktowac to jako rownowaznosc (ekwiwalencje), to wtedy
                gdy dziewczynka placze to histeryzuje, a jesli nie placze, to nie histeryzuje -
                kropka, reszta daje falsz. Moglaby to byc rowniez koniunkcja - jesli placze, to
                na pewno histeryzuje, reszta zdan da falsz. Ostatnia kombinacja jest brak
                warunku: zdanie tylko prawdziwe, ze dziewczynka histeryzuje, bez wzgledu na to,
                czy placze, czy tez nie placze. To byloby na tyle z podstaw rachunku zdan w
                logice klasycznej.
                • trevik Re: ...e tam 25.04.05, 13:58
                  Sorry.. .doczytalem, czy to ma ten sens, jednak popelnilem drobny blad:
                  w zdaniu:
                  "Dziewczynka teraz nie histeryzuje gdy placze",
                  mialo byc "dzieczynka teraz nie placze, gdy histeryzuje" - sorry.
                • kocia_noga Re: ...e tam 29.04.05, 13:34
                  trevik napisał:

                  > Formalizacja jezyka to jedno, dwa to uwzglednienie wszystkich realiow w rachunk
                  > u
                  > zdan - z powodow oczywistych sie tego nie robi, bo _zawsze_ sa jakies
                  > uwarunkowania dodatkowe, ktore trzeba spelnic, aby czy to implikacja, czy to
                  > rownowaznosc byly prawdziwe.


                  Straszne brednie . Rachunek zdań to część matematyki .To sztuczny sformalizowany
                  język , sztucznie , arbitralnie określone funkcje i prawa = tautologie RZ .W RZ
                  implikacja zawsze jest prawdziwa jesli A=>B , a B jest prawdziwe. RZ jest
                  dwuwartościowy.
                  Zatem - twoje tu twierdzenie że w RZ uwzględnia sie jakies warunki dodatkowe
                  to czysty zywy idiotyzm.
                  Tak samo jak i te "powody oczywiste". Myli ci się treviku rzeczywistość z RZ.

                  Jesli dziewczynka bedzie np. martwa, to moze
                  > plakac, nie plakac i nie zmieni to faktu, ze zaden rachunek zdan nie bedzie mia
                  > l
                  > sensu



                  Jesoooo , trevik jakiś ty goooopiiii !!!!!!!

                  Jesli mamy zdanie A o treści: dziewczynka płacze , to jesli ona nie płacze , bo
                  np jest martwa , wtedy zdanie A jest fałszywe i pisze się go : ~A .



                  a tego faktu, ze jest zywa sie nie podaje (podobnie jak tego, ze np. ma
                  > mozg do myslenia i plakania, ze jest czlowiekiem, ze nie jest niemowlakiem, itd
                  > ...)



                  O matko bosko netosko , az żałuję że wcześniej tego nie przeczytałam....

                  > Apropos...
                  > > Weźmy sobie te zdania i
                  > > potraktujmy je jak implikacje - zaprzeczmy . Wyjda nam glupoty i absurdy.
                  > > "gdy dziewczynka płacze, to histeryzuje = gdy dziewczynka nie histeryzuje
                  > to
                  > > nie płacze "
                  >
                  > Wlasnie tutaj popelniasz blad - gdy potraktujesz ta zaleznosc placzu/histerii
                  > jako implikacja to musisz to potraktowac logika lekko "odwrotna" (ze tak sie
                  > nielogicznie wyraze) do rownowaznosci:


                  Wyrażasz się mętnie , ale czytajmy dalej.Odwrotność równoważności to jej negacja
                  w RZ. To tak na boku.


                  > Zdanie o dziewczynce opierajace sie na naszej domniemanej implikacji bedzie
                  > falszywe _tylko i wylacznie_ w tym wypadku, kiedy dziewczyna placze a jednak ni
                  > e
                  > histeryzuje. Inne mozliwosci w tym zdaniu (poprzednika i nastepnika) nie czynia
                  > z tego zdania (jesli ma to byc implikacja) zdania falszywego.


                  Owszem .


                  Zdanie mowiace:
                  > Dziewczynka teraz nie histeryzuje gdy placze oraz jesli dziewczyna nie
                  > histeryzuje to czasem rowniez nie placze sa prawda.




                  Wprowadziłes dwa nowe zdania .


                  > Jesli chcialabys za to potraktowac to jako rownowaznosc (ekwiwalencje), to wted
                  > y
                  > gdy dziewczynka placze to histeryzuje, a jesli nie placze, to nie histeryzuje -
                  > kropka, reszta daje falsz.


                  Owszem , owszem , ale o co ci chodzi na wielkiego boga Neta ?

                  Moglaby to byc rowniez koniunkcja - jesli placze, to
                  > na pewno histeryzuje, reszta zdan da falsz. Ostatnia kombinacja jest brak
                  > warunku: zdanie tylko prawdziwe, ze dziewczynka histeryzuje, bez wzgledu na to,
                  > czy placze, czy tez nie placze.



                  Co???? Ostatnia kombinacja to własnie implikacja : przypomne ci - jest prawdziwa
                  wtedy i tylko wtedy gdy następnik jest prawdziwy.Łoj.

                  To byloby na tyle z podstaw rachunku zdan w
                  > logice klasycznej.



                  Ufff....Ufff....


                  A więc od początku.

                  Mamy tu parę zdań (rozpoczynających wątek ) wyrażonych w mowie potocznej , nie
                  w języku sformalizowanym .Łączy te zdania spójnik "gdy- to" .
                  Napisałam ,że w języku naturalnym spójnik ten nie jest identyczny z implikacją
                  logiczną i dałam przykłady , kiedy może być równoważnością albo określać
                  współwystępowanie w czasie .Albowiem język naturalny ma odmienne właściwości
                  niż język formalny.A konkretnie dwuwartościowy język RZ.
                  Przyznałam jednak rację ,że to akurat zdanie jest implikacją , bo zachowuje się
                  jak implikacja .Konkretnie wyglądać to będzie tak :

                  A=> B , gdzie A - to : dziewczynka płacze , a B - to : dziewczynka histeryzuje.

                  1) Jeżeli A jest prawdziwe , i B jest prawdziwe , to całe zdanie jest prawdziwe .
                  Przekładając to na potoczny : Gdy dziewczynka płacze , to ( w domyśle : mówią
                  jej) histeryzuje.

                  2) Jeżeli A jest fałszywe , a B prawdziwe, to całe zdanie jest prawdziwe ( Gdy
                  dziewczynka nie płacze , to ( mówią jej że ) histeryzuje
                  I możnaby uznac ,że nie , że jeśli ~A , to i ~ B , tak jak to zrobiłam
                  początkowo - wtedy byłaby to równowazność.

                  3) Jeżeli A jest fałszywe i B jest fałszywe , całe zdanie jest prawdziwe ( nie
                  płacze, i nie histeryzuje )

                  4) No i jeżeli A jest prawdziwe a B jest fałszywe, to zdanie jest fałszywe (
                  jesli dziewczynka płacze , a ( mówią jej , że) nie histeryzuje.

                  Przyznałam ,że zdanie to zachowuje się bardziej jak implikacja niż co innego.
                  Zaś po zanegowaniu - negacja implikacji : A=>B , to : ~B=>~A .
                  Po podstawieniu zdań z języka naturalnego to wygląda tak , jak napisałam
                  wczesniej : Gdy dziewczynka nie histeryzuje , to nie płacze.

                  Dodałam jednakże uwagę ,że prawa logiki nie odnoszą się w taki sposób do języka
                  naturalnego i podałam kilka przykładów.

                  Treviku - na że tak powiem tle - bywalców tego forum ty i tak jestś swego
                  rodzaju gwiazda , bo potrafisz się przyznac do błędu ( pamiętam i doceniam), ale
                  twoje uwagi o muchach i łajnie , o podstawach logiki itp w końcu doczekały się
                  mojej odpowiedzi , choć wolałabym ,żeby np i muchy i łajno pozostały blisko tobie...
                  • kocia_noga Re: ...e tam 29.04.05, 13:37
                    BTW , właściwości implikacji i innych funkcji są sprawą czysto arbitralną -
                    tworzą RZ tak jak i inne wewnętrzne dla tego języka prawa.
                    • kocia_noga Re: ...e tam 29.04.05, 19:36
                      I jeszcze jedno . Rachunek Zdań to prosciutki język , łatwy do opanowania dla
                      debila , łatwiejszy od arytmetyki liczb naturalnych na ten przykład. Gdziemu do
                      skomplikowanych reguł języka potocznego ! W języku naturalnym mamy wiele
                      wartości , nie tylko 0-1 funkcje Boole'owskie , mamy ironię , aluzję , metaforę
                      , kontekst itp itd.
                      Wy z bezdennym uczepiliscie się "błędu logicznego" jak małpa banana . To wam
                      dobrze robi . Całe wiaderko szczęścia . Wy - menszczyźni logiczne .
                      • Gość: bezdenny Re: ...e tam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.05, 20:30
                        kocia_noga napisała:

                        > Wy z bezdennym uczepiliscie się "błędu logicznego" jak małpa banana . To wam
                        > dobrze robi . Całe wiaderko szczęścia . Wy - menszczyźni logiczne .

                        My bezdenny niczego się nie uczepiliśmy, ale na próbę imputacji braku
                        elokwencji muszę odpowiedzieć: chyba dałem jasno do zrozumienia, że takich
                        rozmów odbyłem juz tu wiele i nie ma zamiaru jak na razie odbywac następnych.
                        Nie chce mi się przedzierać przez waszą wymianę pewnie błyskotliwych myśli,
                        więc proszę mnie nie wciagać w waszą kłotnię. wiem , że możesz napisać jeszcze
                        34 posty analizujące zdanie :"jak płaczesz to histeryzujesz", ale wg mnie mamy
                        tu do czynienia z klasyczną sytuacja kiedy to przyszedł myśliwy i przegonił
                        Niemców i partyzantów z lasu. Otóż autorem całego tego tekstu jest płaczliwy
                        Eichelberger. samo to wystarczy by nie poświęcać już więcej temu żadnej myśli.
                        Pozdrawiam
                  • Gość: trevik Re: ...e tam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.05, 22:45
                    > Zatem - twoje tu twierdzenie że w RZ uwzględnia sie jakies warunki dodatkowe
                    > to czysty zywy idiotyzm.

                    Wlasnie napisalem, ze RZ nie uwzglednia warunkow dodatkowych, choc takie, aby
                    jakiekolwiek sensowne (praktyczne) wnioskowanie na podstawie RZ mialo sens
                    trzeba po prostu uwzglednic, bo wyjda Tobie po prostu absurdy. I tyle.
                    Ograniczenia logiki klasycznej to znana sprawa, nie wiem, o co Tobie w tej
                    chwili chodzi - piszesz tak, jakbys o tym nic nie wiedziala.

                    > Jesoooo , trevik jakiś ty goooopiiii !!!!!!!

                    No widzisz - jak prosto Tobie tym razem poszlo. Tak prosto i naprawde z serca.

                    > Jesli mamy zdanie A o treści: dziewczynka płacze , to jesli ona nie płacze , b
                    > o
                    > np jest martwa , wtedy zdanie A jest fałszywe i pisze się go : ~A .

                    O wlasnie, tyle, ze to Ty juz dodajesz na podstawie znajomosci rzeczywisosci,
                    ze jesli dziewczynka jest martwa, to znaczy, ze plakac nie moze i przez to nie
                    placze. I nikomu tego nie trzeba dodatkowo tlumaczyc, choc z samego rachunku
                    zdan to nie musi wynikac. Oczywiscie mozemy taki prosty przyklad z placzem
                    dziewczynki i histeria walcowac i pewne moje wyjasnienia nie beda do Ciebie
                    trafiac, ale to nie dlatego, ze sa niewlasciwe, ale raczej dlatego, ze przyklad
                    jest malo adekwatny, bo zbyt oczywisty.

                    > Wyrażasz się mętnie , ale czytajmy dalej.Odwrotność równoważności to jej
                    negacj
                    > a
                    > w RZ. To tak na boku.

                    Brawo - sam napisalem, ze to sie czyta nawet nielogicznie, jednak to okazalo
                    sie za malo, aby nie sciagnac na siebie pouczen.

                    > Wprowadziłes dwa nowe zdania .

                    Nie - moglem dostosowac sie wylacznie do regul ludzkiego jezyka. Jedyne, co
                    zrobilem niewlasciwie, to to, ze nie pisze tasiemcow, aby Tobie wszystko
                    wytlumaczyc uzasadniac od A do Z, ale to tez ma swoj powod - po prostu nie chce
                    mi sie tutaj pisac dlugich opracowan, sadzilem, ze skroty myslowe wystarcza.

                    Implikacja to zaleznosc dwoch zdan, ktora moze byc wykorzysta w dalszym
                    rachunku zdan np. w celu potwierdzania hipotez, czy tez wnioskowania.
                    Przytaczanie jako przykladu relacji zachowan histerycznej dziewczynki "gdy
                    placze to histeryzuje" w celu omawiania innych operatorow jest z gruntu bez
                    sensu... Nawet omawianie implikacji jest malo praktyczne. Sorry, ze to musze
                    pisac - myslalem, ze to oczywiste.

                    Ostatnia kombinacja jest brak
                    > > warunku: zdanie tylko prawdziwe, ze dziewczynka histeryzuje, bez wzgledu
                    > na to,
                    > > czy placze, czy tez nie placze.
                    > Co???? Ostatnia kombinacja to własnie implikacja : przypomne ci - jest
                    prawdziw
                    > a
                    > wtedy i tylko wtedy gdy następnik jest prawdziwy.Łoj.

                    Ojej i znow sie fatalnie wylozylas.. to chyba nie ma sensu.
                    Moze tabelka prawdy dla operatora implikacji?
                    p q wartosc wyrazenia operatora implikacji (->)
                    1 1 1
                    1 0 0
                    0 1 1
                    0 0 1

                    Jak widzisz, jest prawdziwa rowniez, gdy p = 0, q = 0, co twojemu zdaniu znow
                    przeczy !!!!
                    I tak to mozna tluc te implikacje do znudzenia - logike klasyczna nie jest
                    trudno zrozumiec, mozna sie postarac... naprawde. Zastanow sie: zdanie
                    prawdziwe wtedy i tylko wtedy, gdy "nastepnik" jest prawdziwy (o ile nazwiemy
                    go "nastepnikiem", bo to slowo w LK jest zarezerwowane tylko dla operandow
                    implikacji a to implikacja nie jest) oznacza, ze nie dziala zaden operator !!!

                    Po czym omawiajac dalej przyklad dziewczynki i uzasadniajac go jako implikacje
                    juz uzywasz wlasciwej tabeli prawdy.. ehh..

                    > Zaś po zanegowaniu - negacja implikacji : A=>B , to : ~B=>~A .

                    To nie zadna negacja implikacji, ale inny sposob zapisania relacji zdan w tej
                    samej implikacji (jedyne, co jest zanegowane to zdania).

                    > Po podstawieniu zdań z języka naturalnego to wygląda tak , jak napisałam
                    > wczesniej : Gdy dziewczynka nie histeryzuje , to nie płacze.

                    I w tym miejscu wlasnie widac cala absurdalnosc przykladu. Po prostu okreslamy
                    zjawiska wspolwystepujace, jednakze ze znajomosci pojec (histerii i placzu,
                    ktore nie sa wyjasnione w tekscie) wiemy, ze takie okreslenie zaleznosci
                    wspolwystepowania to po prostu bzdura a to, ze mozemy sie tym bawic w RZ to cos
                    zupelnie innego.

                    > ale
                    > twoje uwagi o muchach i łajnie , o podstawach logiki itp w końcu doczekały
                    > się mojej odpowiedzi ,

                    Tak naprawde to poszlo tylko o te lajno i muchy - gdybym tego tak nie ujal, to
                    pewnie nie byloby zadnej dyskusji, jednak musisz zareagowac, bo obrazilem
                    Swieta Dume. I nie chodzi nawet o to, co w tym momencie na temat logiki
                    piszemy - to tylko juz sluzy udowadnianiu pozornie mnie (a faktycznie sobie
                    samej i gronie kolezanek feministek) jakim to ja nie jestem glupcem.

                    > choć wolałabym ,żeby np i muchy i łajno pozostały
                    > blisko tobie...

                    Wybacz, ale tego zdania nijak pojac nie moge - zwlaszcza intencji autora. Jesli
                    chodzi o same muchy, to i tak mam ostanio z nimi klopoty, bo mieszkam w
                    ostatnim czasie de facto na wsi,

                    pozdrawiam,

                    T.
                    • kocia_noga Re: ...e tam 30.04.05, 18:27
                      Gość portalu: trevik napisał(a) , oraz gość portalu bezdenny napisał(a)....

                      co napisał(a)....

                      A życie jednak potrafilo mnie zaskoczyć. Myślałam , że macie mało mozliwości
                      manewru - i że najpewniej przyczepicie się do jakiejś niescisłości czy tez
                      lapsusu w mojej wypowiedzi - juz po napisaniu znalazłam parę . I rzeczywiście ,
                      trevik tak zrobił , ale znajdując zupełnie inną niedoróbkę mojego tekstu . He he.
                      Zaś bezdenny tez mnie zaskoczył , dość zgrabnie odżegnując się od zamieszania .

                      A tak na marginesie , jeśli chodzi o tekst Eichelbergera , można smialo
                      skonstruowac podobny o chłopcu , niestety.
      • Gość: trevik Re: ... IP: *.54.66.56.tisdip.tiscali.de 24.04.05, 03:27
        Racji nie masz, ja to wiem, Ty to wiesz, wiec nie wiem, po co to wogole to
        piszesz. Z postu oryginalnego wcale nie wynikala rownowaznosc, dopiero Ty to na
        rownowaznosc przepisalas w przyplywie artystycznego "natchnienia". Wiem, ze do
        takiego szkolnego bledu trudno sie przyznac, ale kiedys mozesz to przecwiczc ;-)

        > Na co pan trevik zarzucił mi błąd w rozumowaniu. Błąd byłby , gdyby zdanie
        było
        > implikacją , a nie jest .

        Skad to niby wiesz, ze nie jest. Jak dla mnie jest czysta implikacja, jak dla
        Ciebie rowniez jest (jestem o tym calkowicie przekonany) i prosze, nie strugaj
        z siebie idiotki, ktora nie jestes, ale otwarcie przyznaj sie do swojego bledu
        w poscie, ktory napisalas jako odpowiedz na moj. Proponuje zaczac np. od
        swormulowan typu "metafora", "interpolacja" itd., moze pomoc.

        > Reasumując - pan trevik =0 , kocia_noga = jeden punkt.

        Przeczytaj to raz jeszcze i zastanow sie nad nastepnym absurdem: poprzez
        teoretyczna nieroztrzygalnosc problemu (jak sama twierdzisz, teoretyczna, bo
        gdybys sie zastanowila przypianie warunku histerii do warunku placzu jako dwoch
        zdazen rownowaznych jest po prostu bzdura, ktora nie wymaga zadnego komentarza)
        przyznalas _sobie_ punkty. Tak rozumujac to dalego KN to my nie zajedziemym,
        jesli mamy miec wogole jakikolwiek merytoryczny wspolny mianownik w naszej
        dyskusji.

        Oczywiscie w tym watku moge przeczytaj opinie nastepnych 5,10,15 glupszych od
        Ciebie, o ktorych wiesz, ze ich argumentacja jest kupa intelektualnego
        badziewia, ale tylko z tego powodu, ze sa tej samej plci co Ty i czuja sie tez
        (dla mnie czysto wirtualnie) dyskryminowane i przyznaja Tobie racje mozesz
        poczuc sie w tej chwili lepiej. Ja wiem, po czyjej stronie jest racja i to mi w
        zupelnosci wystarcza (logika mi w tym pomaga).

        Pozdrawiam i zycze uczciwosci i umiejetnosci przyznawania sie do bledow,

        T.
        • kocia_noga Re: ... 24.04.05, 13:02
          Przemyślałam jeszcze raz różne warianty zdań z użyciem " gdy- to" i przyznaję
          ,że najbardziej przypomina to implikację , nie równowaznośc . Ajajaj ! A więc
          masz rację .
          • Gość: trevik Re: ... IP: *.54.92.246.tisdip.tiscali.de 24.04.05, 16:06
            Dziekuje i pozdrawiam, z nowa nadzieja, ze mozna z Toba prowadzic jednak
            dyskusje merytoryczne,

            milego dnia,

            T.
    • dokowski Genialne! Nigdy nie widziałem tyle współczucia ... 23.04.05, 17:05
      ... dla kobiet i tyle feminizmu, ile jest w tym poście. Wydawało mi się, że to
      forum umiera, ale ten jeden post wszystko zmienił.

      Niczego tak Polsce nie brakuje jak uczciwego feminizmu.
      • Gość: bis Re: Genialne! IP: *.elknet.pl / 80.48.227.* 23.04.05, 17:23
        Dokowski wprowadza nowe określenie: "uczciwy femninism".
        Z tego wniosek, że "feminizm" frazesem zostaje.

        • dokowski Ruch feministyczny praktycznie do Polski jeszcze.. 23.04.05, 22:12
          ... nie dotarł. Na razie mamy głównie fałszywe działaczki lewicowe, którym
          tylko kariera w głowie. Nikt nie walczy z powszechną przemocą w rodzinie
          • Gość: bis Re: Dokowskiego sposób na przemoc to walka. IP: *.elknet.pl / 80.48.227.* 24.04.05, 16:43
            Ja raczej stawiam na wychowanie jako prewencję przemocy.

            • dokowski Nie da się wychowaniem zmienić wychowawców 24.04.05, 22:00
              Gość portalu: bis napisał(a):

              > Ja raczej stawiam na wychowanie jako prewencję przemocy

              Mówimy tu o przemocy w rodzinie, o wychowawcach - damskich bokserach, którzy
              wychowują kolejne pokolenia damskich bokserów. Nie da się bez użycia przemocy
              przerwać takiej tradycji. Cywilizowane prawo powinno pozbawiać takich ludzi
              dostępu do dzieci.
              • Gość: bis Re: dokowski IP: *.elknet.pl / 80.48.227.* 24.04.05, 22:21
                "damscy bokserzy" na siłę porywają niewinne dziewczęta i wbrew ich woli
                obrączkują je.
                Tak?
                • dokowski To przede wszystkim wina ich ojców 25.04.05, 00:39
                  Gość portalu: bis napisał(a):

                  > "damscy bokserzy" na siłę porywają niewinne dziewczęta i wbrew ich woli
                  > obrączkują je.

                  Bywa też tak, że maltretowana czy molestowana córka chce jak najszybciej uciec
                  z domu i wpada w łapy uwodziciela, który jest takim samym damskim bokserem jak
                  ojciec. Tak czy inaczej patologiczne katolickie małżeństwo poznasz po tym, że
                  są zaobrączkowani.
                  • Gość: bis Re: dokowski IP: *.elknet.pl / 80.48.227.* 26.04.05, 21:36
                    Bywa również tak, że dziewczyna z dobrego domu wpada w objęcia uwodziciela,
                    ktrórego Ty nazywaszasz przyszłym "niedobrym" i na nic się nie zdadzą uwagi,
                    lamenty najbliższych.
                    Brak prewencji medialno-rodzicielsko-szkolnej etc. prowadzi u młodych ludzi do
                    zaniku prawidłowej oceny sytuacji.

                    • dokowski Naprawdę nie wiesz dlaczego? 04.05.05, 23:40
                      Gość portalu: bis napisał(a):

                      > Bywa również tak, że dziewczyna z dobrego domu wpada w objęcia uwodziciela,
                      > ktrórego Ty nazywaszasz przyszłym "niedobrym" i na nic się nie zdadzą uwagi,
                      > lamenty najbliższych.

                      Zwykle dziewczyna chce zrobić rodzicom na przekór

                      > Brak prewencji medialno-rodzicielsko-szkolnej etc. prowadzi u młodych
                      > ludzi do zaniku prawidłowej oceny sytuacji.

                      Uśmiałem się z tego napuszonego bełkotu, który w dodatku jest po prostu
                      nieprawdą. Nadmierna kontrola i brak zaufania do zdolności prawidłowej oceny
                      sytuacji powodują, że młodzież z przekory ocenia sytuację prtzeciwnie niż
                      oceniają ją rodzice
              • takete_malouma Re: Nie da się wychowaniem zmienić wychowawców 12.12.05, 00:20
                > Mówimy tu o przemocy w rodzinie, o wychowawcach - damskich
                > bokserach, którzy wychowują kolejne pokolenia damskich bokserów.
                > Nie da się bez użycia przemocy przerwać takiej tradycji.

                Dokowski, przeczytaj uważnie:

                Przemoc domowa to nie tylko damscy bokserzy. Przemoc kobiet wobec mężczyzn występuje z grubsza tak samo często, jak przemoc mężczyzn wobec kobiet i to na wszystkich poziomach "ciężkości". Często cytowane przez feministki alarmujące procenty typu "90% sprawców to mężczyźni, 90% ofiar to kobiety" pochodzą ze statystyk policyjnych, które nie uwzględniają tysięcy mężczyzn wstydzących się przyznać komukolwiek, że żony ich biją. Mężczyźni kilkakrotnie rzadziej zgłaszają się na policję otrzymawszy podobne obrażenia w wyniku przemocy domowej. Statystyki policyjne nie biorą na to poprawki, więc nie nadają się do porównywania incydencji przemocy domowej wobec kobiet i wobec mężczyzn.

                Po wprowadzeniu niebieskiej karty wzrosła liczba zgłoszeń, bo więcej kobiet zaufało systemowi. Gdyby założyć, że liczba zgłoszeń odzwierciedla liczbę przypadków, to należałoby uznać, że program niebieskiej karty wywołał epidemię przemocy wobec kobiet i trzeba go natychmiast zlikwidować. Absurd kompletny!
    • krytyk2 Re: ... 23.04.05, 22:21
      Dowcipne to ,nie powiem.I zgrabnie ujęte.Autorce gratuluje dystansu i poczucia
      humoru!
      • dokowski Naprawdę nie widzisz wrażliwości i współczucia? 24.04.05, 12:21
        krytyk2 napisał:

        > Autorce gratuluje dystansu i poczucia humoru!

        O dystansie nawet mowy być nie może. Poczucie humoru jest, owszem, wybitne, ale
        gratulowanie dystansu osobie tak wrażliwej wygląda na zamierzoną prowokację i
        obrazę wszystkich tych kobiet, którym autorka współczuje.
        • Gość: bis Re: Wyrazy współczucia. IP: *.elknet.pl / 80.48.227.* 24.04.05, 16:45
        • takete_malouma Re: Naprawdę nie widzisz wrażliwości i współczuci 12.12.05, 00:29
          > O dystansie nawet mowy być nie może. Poczucie humoru jest,
          > owszem, wybitne, ale gratulowanie dystansu osobie tak wrażliwej
          > wygląda na zamierzoną prowokację i obrazę wszystkich tych kobiet,
          > którym autorka współczuje.

          To nie żadna autorka, jeno Eichelberger Wojciech, Jamniczek Baronowej Po Siedmkroć Żałośny.
    • Gość: anrid Re: ... IP: *.devs.futuro.pl 26.04.05, 02:39
      Ten tekst jest autorstwa faceta Wojciecha Eichelbergera.
      • krytyk2 Re: ... 26.04.05, 15:10
        Tym bardziej sie cieszę ,że autorem jest facet.Ten fakt na dodatek dogadza
        oczekiwaniom dokowskiego/o współczuciu/.
        A tak serio:dla mnie ten tekst jest przejawem chamstwa i slepoty rozplenionej w
        stosunkach międzyludzkich i wg mnie rownie dobrze mogłby byc wypowiedziany
        przez kobietę w odniesieniu do mężczyzny.Ot, takie czasy!
        • krytyk2 Re: ... 26.04.05, 15:17
          Ps
          Zaszla pomyłka:chcialem napisać ,ze tekst jest nie przejawem tylko reakcją na
          chamstwo/i dalej bez zmian/.
      • dokowski Szkoda że nie jakiejś feministki 28.04.05, 22:19
        Gość portalu: anrid napisał(a):

        > Ten tekst jest autorstwa faceta Wojciecha Eichelbergera.
    • Gość: anka Re: ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.05, 22:40
      Dowcipnie i trafinie, ale tutaj:

      > Jeśli chce być kimś – to znaczy, że przewróciło się jej w głowie, a jak nie
      > chce być kimś, to jest głupią kurą.

      powiedziałabym, że jest odwrotnie.
      • dokowski Sądzisz więc, że kierowniczka, która chce... 01.05.05, 11:06
        Gość portalu: anka napisał(a):

        > > jak nie chce być kimś, to jest głupią kurą.
        >
        > powiedziałabym, że jest odwrotnie.

        ... zostać dyrektorką, jest głupią kurą?
    • dokowski Do góry. To najlepszy minafest feministyczny.nt 10.05.05, 15:08
      • dokowski Uczcie się wrażliwości przyszłe feministki. 18.05.05, 16:03

    • dokowski Znów podnoszę ten najlepszy post feministyczny.nt 27.06.05, 12:09
    • dokowski Powtórka z prawdziwego feminizmu 13.07.05, 10:09
      Chodzi oczywiście o post otwierający. On uczy współczucia dla kobiet
      • Gość: anrid Tu mam jeszcze wywiad z Eichelbergerem... IP: *.devs.futuro.pl 16.07.05, 01:46
        www.oska.org.pl/articles.php?id=40
        • dokowski Bardzo dobry jak na psychologa 25.07.05, 11:40
          Trochę demonizuje wpływ rodziców, trochę zaniedbuje sferę zachowań
          instynktownych, ale w zasadzie ma rację. Trochę śmieszny jest, gdy wspomina, że
          niektórych zjawisk nie da się wyjaśnić problemami w dzieciństwie, co wydaje mu
          się bardzo dziwne, jakby nie wiedział, że zachowania seksualne są bardzo
          wrażliwe na dobór, więc większość takich zachowań jest dziedziczna. Owszem,
          widzi wpływ rodziców, ale raczej widzi "wzorzec" zamiast czynnika dziezicznego.
          Jednak przefiltrowany przez współczesne nauki biologiczne wywiad ten staje się
          dobrym źródłem mądrości.
    • dokowski Nie tylko dla lali - podstawy współczucia 01.08.05, 13:47
      Przeczytajcie uważnie post otwierający.

      Która kobieta cierpi bardziej po tym, jak została zgwałcona: ta której rodzina
      karze siedzieć cicho i udawać, że nic się nie stało, czy ta oskarżająca w
      sądzie swojego gwałciciela
    • dokowski Podnoszę dla nowych 11.08.05, 10:17
    • dokowski Podnoszę dla tych, co wciąż nie rozumieją, skąd... 19.08.05, 16:31
      ... biorą się feministki. Biora się ze współczucia.
      • takete_malouma Re: Podnoszę dla tych, co wciąż nie rozumieją, sk 12.12.05, 00:31
        > ... biorą się feministki. Biora się ze współczucia.

        Egoizm rozszerzony to nie współczucie.
    • dokowski Najpiękniejszy post na forum to post otwierający.. 06.09.05, 09:39
      ... ten wątek
    • dokowski Wciąż niektórzy tutaj nie rozumieją tych źródeł... 12.09.05, 11:03
      ... duszy kobiecej, które tak pięknie opisano w tym poście
      • Gość: tut turu Re: Wciąż niektórzy tutaj nie rozumieją tych źród IP: *.praganet.pl 12.09.05, 11:21
        Już się weekend skończył i wparował cowboy [kałboj]? Pracy ci nie dają?
    • dokowski Tradycyjnie podnoszę najpiękniejszy post 31.10.05, 09:29

    • nietakasama Mezczyxni to taki ciekawy model... 31.10.05, 15:30
      Ktory uwielbia jak kobieta jest atrakcyjna,
      ale gdy owa kobieta robi cos aby byc atrakcyjna tzn. idzie do fryzjera, naklada
      makijaz, chodzi na solarium, wybiera ciuszki,
      to Panom zaraz wlacza sie ironia a nawet tendencja do protekcjonalnego
      ponizania z tego powodu.

      Zawsze mnie to ciekawilo...
      • evita_duarte Re: Mezczyxni to taki ciekawy model... 31.10.05, 15:37
        Na szczescie tylko niektorym panom.
        • nietakasama Re: Mezczyzni to taki ciekawy model... 31.10.05, 15:42
          Byłoby 'niescęście' gdyby bylo inaczej :)
          Ale ma wrażenie ze taka tendencja dotyczy włównie albo panow rocznik 50-60
          albo bardzo prymitywnych nam wspołczesnych.
          • evita_duarte Re: Mezczyzni to taki ciekawy model... 01.11.05, 15:26
            nietakasama napisała:

            > Byłoby 'niescęście' gdyby bylo inaczej :)
            > Ale ma wrażenie ze taka tendencja dotyczy włównie albo panow rocznik 50-60
            > albo bardzo prymitywnych nam wspołczesnych.

            Wiesz powiem ci ze tych prymitywnych nam wspolczesnych jest wcale niemalo.
            Gdzie oni sie tacy uchowali....
      • kochanica-francuza Re: Mezczyxni to taki ciekawy model... 31.10.05, 15:46
        nietakasama napisała:

        > Ktory uwielbia jak kobieta jest atrakcyjna,
        > ale gdy owa kobieta robi cos aby byc atrakcyjna tzn. idzie do fryzjera, naklada
        >
        > makijaz, chodzi na solarium, wybiera ciuszki,
        > to Panom zaraz wlacza sie ironia a nawet tendencja do protekcjonalnego
        > ponizania z tego powodu.

        No bo kobieta ma być atrakcyjna sama z się;-)! Otwierać rano oczęta w pełnym
        makijażu i gotowej fryzurze, jak na filmach. Fakt, że kobieta nie jest idealna
        sama z siebie , stanowi powód do kpin!
        • panismok Re: Mezczyxni to taki ciekawy model... 31.10.05, 16:01
          Taak. Tak samo niektórzy chcieliby dobrze zjeśc, ale jak zaczynasz gotować, to
          już "włącznik ironii" działa, że się " do tego właśnie najlepiej nadajesz". Po
          prostu są mężczyźni, któzy chętnie podziwiają efekty, a kompletnie nie wiedzą,
          jakie to procesy pozwalają te efekty osiągać... A już kwestia, ze na te
          procesy, czy z urodą, czy z żarciem związane, potrzeba czasu, pieniędzy, a
          czasem i umiejętności... :)
        • nietakasama Re: Mezczyxni to taki ciekawy model... 31.10.05, 16:17
          > No bo kobieta ma być atrakcyjna sama z się;-)! Otwierać rano oczęta w pełnym
          > makijażu i gotowej fryzurze, jak na filmach. Fakt, że kobieta nie jest idealna
          > sama z siebie , stanowi powód do kpin!

          Hmm... z tego punktu widzenia, lepiej pewnej cześci Panów nie uswiadamiac
          poziomu ingerencji grafików w zdjęcia pań z CKMu- to się moze skończyc
          zejściem :)
      • sagittarius954 Re: Mezczyxni to taki ciekawy model... 31.10.05, 16:35
        No to żeście sobie kobietki poużywały na facetach.Fakt jesteśmy wzrokowcami ,
        ale nie zauważacie, że świat idzie do przodu i panowie za sprawą Was Kobiet,
        idą tym samym torem.Tylko zastanawiam się czy to dobrze ? Różnice między nami
        są widoczne gołym okiem. Może tak powinno zostać ,bo im bardziej różnice się
        zacierają tym bardziej nie potrafimy rozróżnić prawdy od fałszu. I to w każdej
        sferze życia kobiet i mężczyzn.Partnerów.
        • nietakasama Re: Mezczyxni to taki ciekawy model... 31.10.05, 16:40
          A kto tu pisał o zacieraniu różnic?
          Ależ przeciwnie, my sie tu wlasnie irytujemy poniekąd (:>) że próby podreslania
          przez nas tych różnic sa nie raz, przez was- panów- komentowane ironicznie.

          Z jednej strony lubicie sobie popatrzeć na ladne kobitki a z drugiej
          ironizujecie gdy robią coś aby był ładnymi.
          To dość niesprawiedliwe jednak...
      • bleman Re: Mezczyxni to taki ciekawy model... 31.10.05, 16:41
        Normalny mezczyzna wie ze kobieta musi sie troche przyozdobic i pomalowac zeby
        wygladac "optymalnie", w koncu nie kazda(albo i zadna) moze w sposob naturalny
        wygladac jak "idealna" 18 latka ;-)
        • nietakasama Re: Mezczyxni to taki ciekawy model... 31.10.05, 16:42
          O! i proszę, takie podejście mi sie podoba.
          Z naciskiem na słowo- normalny.
    • dokowski Jak współczuć kobietom, jak być feministką... 11.12.05, 20:55
      ...ten post wyjaśnia to najlepiej
    • zlotyrybek Ostrożnie, bo ci się stygmaty otworzą n/t 12.12.05, 00:23

      • takete_malouma Re: Ostrożnie, bo ci się stygmaty otworzą n/t 12.12.05, 00:35
        Dziesięć punktów dla tego pana :-)))) ROTFL!
        • zlotyrybek Re: Ostrożnie, bo ci się stygmaty otworzą n/t 12.12.05, 00:37
          Ten pan jest panią :) (- uwaga - urażona duma :)) nie mogę tylko takich pierdół
          czytać bo mnie rzuuuuuuca.
          • takete_malouma Re: Ostrożnie, bo ci się stygmaty otworzą n/t 12.12.05, 01:40
            > Ten pan jest panią :) (- uwaga - urażona duma :))

            Sores i szacuneczek! Sugerowałem się wyłącznie nickiem, nie meritum! :))

            > nie mogę tylko takich pierdół czytać bo mnie rzuuuuuuca.

            Mnie już same z siebie takie teksty nie rzucają. Rzuca mnie dopiero wtedy, gdy na podstronach z cytatami na feministycznych serwisach najbardziej mizoandryczne kawałki to te autorstwa Eichelbergera. "No jak to - przecież to mężczyzna sam przyznaje, to musi być szczera prawda!" AAARGHHHH żeby dziada pororororororotało!
            • dokowski To niemal oksymoron 10.01.06, 10:29
              takete_malouma napisał:

              > szczera prawda

              Gdy człowiek mówi szczerze, zwykle nie mówi prawdy
      • dokowski Co powinienem robić ostrożniej? 10.01.06, 10:26

    • dokowski To jeden z dwóch sztandarowych wątków tego forum 06.02.06, 11:16
    • dokowski To właśnie ten wątek, najważniejszy dla kobiet na 21.03.06, 16:48
      tym forum
    • dokowski To jest najcenniejszy przewodnik dla feministek 19.05.06, 10:53

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka