Gość: buzz
IP: 157.25.84.*
09.07.02, 09:42
dzisiejsza GW pisze w tekscie o spotkaniu organizacji kobiecych z min.
D.Huebner:
Jako powiedziała nam Wanda Nowicka, prezes Federacji na rzecz Kobiet i
Planowania Rodziny, organizacje kobiece zaprotestowały przeciw "zaangażowaniu
rządu polskiego w promowaniu zapisów o wartościach chrześcijańskich w preambule
Konstytucji Europejskiej".
stad moje pytanie do kobiet okreslajacych sie jako feministki:
czy juz rozumiecie, czemu wasz ruch jest powszechnie identyfikowany nie ze
zwalczaniem dyskryminacji, tylko z szerokim frontem lewicowym na rzecz zmiany
porzadku spolecznego na nowy, lepszy i wspanialszy? ze ruch ten jest inicjatywa
ideologiczna, majaca na celu nie dobro kobiet, lecz - no wlasnie - co? wg mnie
jakas utopie.
pozdrowienia
b.