Dodaj do ulubionych

Jej mózg, jego mózg

01.06.05, 05:54
Artykuł z ostatniego "Świata Nauki" o odkryciach neurobiologów na temat
anatomicznych, chemicznych i funkcjonalnych różnic między mózgiem kobiety i
mężczyzny.

w oryginale - "Scientific American" z maja 2005, Larry Cahill "His Brain, Her
Brain":
www.sciam.com/issue.cfm?issuedate=May-05
Obserwuj wątek
    • kocia_noga Re: Jej mózg, jego mózg 01.06.05, 08:58
      Zobaczyłam że jest tego conajmniej 6 stron i na razie wymiękłam.
      • boykotka Re: Jej mózg, jego mózg 01.06.05, 09:05
        www.wprost.pl/drukuj/?O=76090
        I po polsku i dużo mniej :)
        • boykotka Re: Jej mózg, jego mózg 01.06.05, 09:15
          O Bruce'm zwanym Brendą oglądałam film dokumentalny na Discovery, nie wiem czy
          Wprost wspomina, że mężczyzna ten w końcu popełnił samobójstwo.
          Urodził się jako chłopiec - bliźniak. W wieku kilku m-cy lekarze zalecili
          usunięcie napletka z jego organów płciowych ( w wyniku zapalenia chyba - nie
          znam się na medycynie)Niestety podczas standardowej operacji wypalono mu jądra.
          Lekarz prowadzący postanowił zamienić go w dziewczynkę. Mniej więcej do 12-tu
          lat podawano mu hormony i oczywiście wychowywano jak dziewczynkę.
          Przez szereg lat chłopak ten był naukowym dowodem na to, że płeć muzgu można
          ukształtować wychowaniem. Niestety natury nie da się oszukać. Polecam film dla
          zainteresowanych - naprawdę ciekawy
        • kr_kap Re: Jej mózg, jego mózg 01.06.05, 10:00
          Tyle, że o czym innym, hihi :)

          Przerażająca jest historia tego wykastrowanego mężczyzny. Szkoda, że artykuł nie
          wspomina o tym, w jaki sposób (i kto) podejmuje tego typu decyzje, jak
          wykastrowanie i uformowanie dziecku pochwy w miejsce "niechcący" skasowanych
          narządów męskich? Ja wiem, że to czterdzieści lat temu, ale pod pewnymi
          względami niewiele się zmieniło w lekarskim poczuciu wszechmocy...

          • boykotka Re: Jej mózg, jego mózg 01.06.05, 10:50
            Sorki nie znam angielskiego
            kr_kap napisała:

            > Tyle, że o czym innym, hihi :)
            >
            > Przerażająca jest historia tego wykastrowanego mężczyzny. Szkoda, że artykuł
            nie wspomina o tym, w jaki sposób (i kto) podejmuje tego typu decyzje, jak
            > wykastrowanie i uformowanie dziecku pochwy w miejsce "niechcący" skasowanych
            > narządów męskich? Ja wiem, że to czterdzieści lat temu, ale pod pewnymi
            > względami niewiele się zmieniło w lekarskim poczuciu wszechmocy...

            W fimie jest to bardzo dobrze naświetlone. Pierwszy raz jak oglądałam,
            strasznie się wzruszyłam - to była prawdziwa tragedia
            Rozpoczyna się opowieścią matki chłopców - jaka była szczęśliwa, że urodziła
            bliźnieta. Później opis tragicznego w skutkach zabiegu. Lekarz, który
            zadecydował o przemianie Bruc'a w Brendę ( Wprost : dr. John Money z Baltimore)
            przez szereg lat uważał eksperyment za udany. Tymczasem Brenda pomimo kreowania
            ją na dziewczynkę, faszerowania hormonami cały czas czuła się chłopcem. Gdy
            Brenda miała ok 12 lat pan doktor przestał się nią interesować ( zrobił już
            swoje) dziewczynka przestała zażywać hormony i przeistoczyła się w chłopca.
            Bruce ozenił się, Discovery nagrało program z relacjami jego i jego matki. Na
            końcu filmu jest podana informacja, że po kilku miesiącach od nagrania popełnił
            samobójstwo.
            W podobnym tonie był kiedyś program Ewy Drzyzgi Rozmowy w toku. Program dużo
            szerzej poruszał problem. Dotyczył osób, które ( nie tak jak Brenda) natura
            wyposażyła w obie płcie. Eksperci i rodzice dzieci zaproszeni do studia dość
            ostro spierali się w kwestii, kiedy ( w jakim wieku dziecka) i kto ma podjąć
            decyzję o wyborze płci dla dziecka. Głównym gościem była kobieta ok 30-40 lat,
            której w wieku niemowlęcym nie usunięto meskich narządów. Nie jestem również
            ekspertem w tej dziedzinie - trudno mi tu przytaczać naukowe wywody; problem
            niemniej jest wystarczająco skomplikowany i powinno pozostawić się go samym
            zainteresowanym. Sadzę, że lekarze co raz bardziej próbują kierować się w tym
            temacie płcią muzgu
          • cherryhill Re: Jej mózg, jego mózg 01.06.05, 13:06
            kr_kap napisała:

            > Tyle, że o czym innym, hihi :)
            >
            > Przerażająca jest historia tego wykastrowanego mężczyzny. Szkoda, że artykuł
            ni
            > e
            > wspomina o tym, w jaki sposób (i kto) podejmuje tego typu decyzje, jak
            > wykastrowanie i uformowanie dziecku pochwy w miejsce "niechcący" skasowanych
            > narządów męskich? Ja wiem, że to czterdzieści lat temu, ale pod pewnymi
            > względami niewiele się zmieniło w lekarskim poczuciu wszechmocy...

            u podłaoża tamtej decyzji lekarzy leżało (błędne jak sie okazalo )przekonanie
            że wychownie to 100%, naszczęscie po zachwytach nad opcja że geny to wszystko a
            potem ze środownisko to wszystko dziś w nauce obowiązuje przekonanie ze to kim
            jesteśmy to kombinacja genów i srodowiska,
            c

            >
            • kocia_noga Re: Jej mózg, jego mózg 01.06.05, 13:39
              cherryhill napisała:

              > kr_kap napisała:
              >
              > > Tyle, że o czym innym, hihi :)
              > >
              > > Przerażająca jest historia tego wykastrowanego mężczyzny. Szkoda, że arty
              > kuł
              > ni
              > > e
              > > wspomina o tym, w jaki sposób (i kto) podejmuje tego typu decyzje, jak
              > > wykastrowanie i uformowanie dziecku pochwy w miejsce "niechcący" skasowan
              > ych
              > > narządów męskich? Ja wiem, że to czterdzieści lat temu, ale pod pewnymi
              > > względami niewiele się zmieniło w lekarskim poczuciu wszechmocy...
              >
              > u podłaoża tamtej decyzji lekarzy leżało (błędne jak sie okazalo )przekonanie
              > że wychownie to 100%, naszczęscie po zachwytach nad opcja że geny to wszystko a
              >
              > potem ze środownisko to wszystko dziś w nauce obowiązuje przekonanie ze to kim
              > jesteśmy to kombinacja genów i srodowiska,
              > c
              >
              > >
              Jeszcze dodam jedno : kiedyś byłam obecna przy rozważaniach , co zrobić z
              noworodkiem-obojnakiem.Dziecko miało przedziwną budowe narządów płciowych - ni
              to , ni sio. Mowa była taka : jesli wychowa się je na chłopaka , będzie bardzo
              nieszczęśliwy , bo może dorastając nie być jak inni chłopcy , więc lepiej może
              uznac ,że to dziewczynka - nie będzie tak szykanowana .Ale to było jakies ćwierć
              wieku temu - teraz, przy naciskach na jak najwcześniejsze obnoszenie się ze
              swoją seksualnościa - i tak i owak tragedia.
              • cherryhill Re: Jej mózg, jego mózg 01.06.05, 13:50
                owszem tragedia, wiem ze lekarze naciskaja nadal na decyzje o stworzeniu
                wyrażnych cech danej płci, mam na myśli budowe genitaliów, niestety nie biorąc
                pod uwage płci psychicznej noworodka, krora jak wiemy rozwija sie i dopiero z
                wiekiem, już u kilkuletnich dzieci ją widać ( 2-3 latka), Tragedią jest to ze
                łatwiej jest poprzez operacje stworzyć coś na ksztalt kobiety niż mezczyzny, w
                efekcie tak zoperowane osoby ktore sa psychicznie chłopcami przeżywaja katusze
                i nie jednokrotnie zmieniaja płeć jako dorosłe osoby,częste są też próby
                samobojcze i samobójstwa na tym tle
                c
                • boykotka Re: Jej mózg, jego mózg 01.06.05, 14:11
                  W tym temacie nas kobiety natura lepiej przysposobiła; łatwiej jest odciąć niż
                  nadsztukować. Dlatego też często gęsto z takiego obojniaka robi się dziewczynkę.
                  Kosztem psychiki oczywiście - jak zauwazyłaś.
                  Swoją drogą zastanawiam się, czy takiemu męzczyźnie łatwiej jest zyć jako
                  kobieta, czy też jako męzczyzna bez członka. Faceci przecież mają chopla na
                  punkcie długości.
                  • cherryhill Re: Jej mózg, jego mózg 01.06.05, 16:28
                    boykotka napisała:

                    >> Swoją drogą zastanawiam się, czy takiemu męzczyźnie łatwiej jest zyć jako
                    > kobieta, czy też jako męzczyzna bez członka. Faceci przecież mają chopla na
                    > punkcie długości.
                    w filmie ktory swego czasu widzialam, chłopak "zrobiony" operacyjnie po
                    urodzeniu na dziewczynke wytrzymal do dorosłosci mimo poczucia wewnętrznej
                    tragedii, ponieważ miał naturalny pociąg do kobiet ziązał sie z lesbijka,
                    dochowali sie nawet dziecka ( oczywiscie poprzez sztuczne zapodnienie ) ale
                    jego zycie w skorze kobiety było takim oszmarem ze probowal sie zabic i w koncu
                    wyznal swojej partnerce że musi zmienić płeć, co uczynił
                    Najwspanialsze bylo to ze ona mimo ze zdeklarowana lesbijka musiała sobie jakos
                    to poukładać ze teraz bedzie z męzczyzną, choć oczywiscie o odtworzeniu
                    genitaliów nie było mowy, inne widoczne cechy płci za to były ( terapia
                    hormonalna)
                    myslę ze potrzeba bycia facetem jest dla takich osob silniejsza niż ten jeden
                    wymiar,
                    c

                    • forum101 Re: Jej mózg, jego mózg 02.06.05, 21:17
                      chcialem wtracic ze skoro zona lesbijka mogla sie pogodzic ze bedzie z mezczyzna
                      to chyba pada teoria o biologicznych sklonnosciach do homosexualizmu.
                      Chociaz niby ten mezczyzna nie mial narzadow plciowcyh

                      A jesli chodzi o to ze chlopaka mozna wychowac jako dziewczynke bez hormonow to
                      chyba mozna tez sie stac homoseksualista gdy panie nie daja :) i mowie to powaznie.

                      W Swiecie Nauki czy jakims podobnym pismie jest artykul o tym ze pingwiny gdzies
                      tam tez stawaly sie homoseksualistami. Chcciano im sprowadzic samice ale
                      pojawily sie protesty homoseksualistow... Czyzby bali sie tego ze okaze sie ze
                      biologii nie da sie oszukac i ostrych sprzeciwow spoleczenstwa?

                      Sprawa Brendy pokazuje to ze natury nie da sie oszukac...

                      W artykule jest wzmianka o tym ze teraz kobiety moga sie stac "pierwsza" plcia..
                      Mysle ze tak sie wlasnie stanie dlatego ze w czasach pierwotnych mezczyzni byli
                      silniejsi a wtedy silniejszy rzadzil bo to oznaczalo przezycie. Dzis przepisami
                      prawa odebraliscie mezczyzna sile za to kobiety moga wszystko... Odbierajac
                      mezczyzna ich atuty (sila) a kobieta nie odejmujac nic stwarzacie sytuacje
                      nierowna wiec jesli feministki walcza o rownosc to chyba powinny walczyc o
                      rownosc mezczyzn...
                      Tak jak pisalem wczesniej a Wy sie ze mnie nabijaliscie ze powinienem isc o
                      czubkow...

                      Na poczatku jest napisane ze kobiety sa stworzone do innych rzeczy a mezczyzni
                      do innych. Rywalizacja jest wpisana w nasz charakter... W domu nie mamy
                      rywalizacji. Nie potrafimy dac dzieciom tyle ciepla i milosci co kobieta wiec
                      gdy facet bedzie wychowywal dziecko to co z tego bedzie??? Chyba nic dobrego...

                      poza tym jakby nie bylo mezczyzna musi tez czuc to ze kobieta oddaje mu sie w
                      calosci... dlatego musi czuc ze on dominuje a gdy kobieta zarabia wiecej to
                      troche facet sie w sobie zamyka... i moze kiedys wybuchnac :) Dobra kobieta to
                      ulegla kobieta :)

                      Dobry system byl w dawnej Polsce gdy mezczyzna uczyl syna od wieku bodajze 7 lat
                      tego co powinien umiec mezczyzna...
    • dokowski Jej krocze, jego krocze 01.06.05, 11:31
      Wielka to rewelacja, że różnimy się budową
      • kr_kap Re: Jej krocze, jego krocze 01.06.05, 12:34
        Tak. Niektórzy mają mniej.
      • kr_kap Re: Jej krocze, jego krocze 01.06.05, 12:40
        Ale tak, jest to rewelacja, bo leczenie chorób psychicznych, którego do tej pory
        nie różnicowano międzypłciowo, mogłoby dać inne/może lepsze efekty, gdyby
        uwzględnić wyniki przytaczanych badań, niż to leczenie, które stosuje się obecnie.

        Mózg to co innego niż krocze. Tak na pierwszy rzut oka. A u Ciebie jak, dokowski?
        • cherryhill Re: Jej krocze, jego krocze 01.06.05, 13:08
          kr_kap napisała:

          >> Mózg to co innego niż krocze. Tak na pierwszy rzut oka. A u Ciebie jak,
          dokowski?
          dla mnie na drugi też, ale mogę sobie wyobrazić że u innych może być inaczej ;))
          c
        • monikaannaj Dokowski jak zwykle - w sam srodek sedna. nt. 01.06.05, 15:11
        • dokowski U mnie są połączone poprzez system nerwowy... 01.06.05, 16:23
          kr_kap napisała:

          > Mózg to co innego niż krocze. Tak na pierwszy rzut oka.
          > A u Ciebie jak, dokowski?

          ... i hormonalny - nawzajem na siebie oddziałują. A u Ciebie nie?
          • cherryhill Re: U mnie są połączone poprzez system nerwowy... 01.06.05, 16:29
            dokowski napisał:

            > kr_kap napisała:
            >
            > > Mózg to co innego niż krocze. Tak na pierwszy rzut oka.
            > > A u Ciebie jak, dokowski?
            >
            > ... i hormonalny - nawzajem na siebie oddziałują. A u Ciebie nie?

            ciekawe co rządzi ;)
            c
            • dokowski Nic nie rządzi. Jesteśmy organizmami symbiotycznym 02.06.05, 10:54
              cherryhill napisała:

              > ciekawe co rządzi

              Poczytaj Margulis, noblistkę od symbiozy. Gdyby bakterie miały świadomość, to z
              pewnością potrafiłyby udowodnić, że to one rządzą. Z punktu widzenia ewolucji
              jesteśmy, jak wszystkie organizmy wielokomórkowe, tylko czymś w rodzaju
              monstrualnych miast zbudowanych przez bakterie po to, aby mieć stabilne
              środowisko życia. Nasze mechanizmy odporności służą naszym symbiontom, aby obcy
              najeźdźcy z innych miast nie wyparli naszych z ich siedzib. Kiedy jednak służby
              miejskie nie radzą sobie z inwazją, wtedy do ataku na wroga ruszają sami
              mieszkańcy i zgniatają wroga samą przewagą liczebną, a medycyna do niedawna
              jeszcze się dziwiła, dlaczego te nasze spokojne bakterie nagle tak się
              uzjadliwiły.

              To co robią nasze geny, nasze mózgi i nasze narządy płciowe, to wszystko służy
              przetrwaniu genów naszych nieśmiertelnych symbiotycznych bakterii.
              • cherryhill Re: Nic nie rządzi. Jesteśmy organizmami symbioty 02.06.05, 11:10
                nie chce o sobie tak myśleć !!! to co! to ja jestem dla bakterii, a nie Pania
                Królestwa Zwiarząt??
                brrrr
                nie znam tej teorii i choc brzmi niezwykle nie wiem czy chcę o tym sie
                dowiedzieć
                a czy jest tam coś o roznicach plciowych , moze to kobiet nie dotyczy ;))
                c
                • kocia_noga Re: Nic nie rządzi. Jesteśmy organizmami symbioty 02.06.05, 14:47
                  :)))))))) lol
                • dokowski Różnice płciowe są tworem symbiotycznych bakterii 02.06.05, 17:20
                  Bakterie wynalazły sposób na likwidację wojny między genami organelli podczas
                  zapłodnienia - "umówiły się" że jedna z komórek płciowych pozbędzie się swoich
                  organelii - w końcu organella to też symbiotyczne bakterie, a więc byty
                  nieśmiertelne, którym bez różnicy, że połowa ich kopii zginie.
                  • cherryhill Re: Różnice płciowe są tworem symbiotycznych bakt 02.06.05, 17:31
                    podczas zapłodnienia?? Jaka wojna ?? przecież gamety mają tylko po jednym
                    komplecie chromosomow i nie mogą konkurowac tylko sie muszą połaczyć
                    dokowski coś sciemniasz
                    a bakterie nie rozmnażaja sie na drodze zapłodnienia tylko przez podział
                    I nie umieją gadać ;))
                    tyle wiem z biologii i tego się będę trzymac, no chyba że amerykańscy uczeni
                    coś wymyślili nowego o czym nie wiem ;)
                    a poza tym jeśli nawet, to jestem pewna że to kobiet nie dotyczy...
                    c

                    • forum101 Re: Różnice płciowe są tworem symbiotycznych bakt 02.06.05, 21:30
                      > a poza tym jeśli nawet, to jestem pewna że to kobiet nie dotyczy...

                      Kobiet tak, feministek pewnie nie...
                    • dokowski Masz nieaktualną już wiedzę 03.06.05, 12:33
                      cherryhill napisała:

                      > podczas zapłodnienia?? Jaka wojna ?? przecież gamety mają tylko po jednym
                      > komplecie chromosomow

                      Wszystkie symbionty dziedziczymy po matce, plemnik przed zapłodnieniem zostaje
                      odarty z DNA symbiontów, po to, aby nasze symbiotyczne haploidy nie toczyły ze
                      soba wojny podczas zapłodnienia. Istnieją jednak wciąż takie prymitywne
                      organizmy, które rozmnażają się płciowo, ale poprzez łączenie się dwóch komórek
                      jajowych różnych płci. Biolodzy obserwują tam podczas zapołodnienia
                      wyniszczające wojny między DNA konkurujących ze sobą organelli, a także innych
                      symbiontów.

                      > tyle wiem z biologii i tego się będę trzymac, no chyba że amerykańscy uczeni
                      > coś wymyślili nowego o czym nie wiem

                      A czy wiesz, za co Margulis dostała Nobla?

                      > a poza tym jeśli nawet, to jestem pewna że to kobiet nie dotyczy

                      Płeć męska została stworzona przez ewolucję po to, aby uniknąć marnotrawstwa
                      podczas wojen związanych z zapłodnieniem.
                      • cherryhill Re: Masz nieaktualną już wiedzę 03.06.05, 12:51
                        fascynujące
                        toczy sie walka , gamety sie umawiaja za moimi plecami , negocjują kontrakty o
                        haploidy, bakterie tym rządzą - kolejny raz czlowieka sprowadzają na ziemie
                        raz Kopernik, potem Darwin a teraz Margulis
                        mam nadzieję ze to nie jest wersja ostateczna i jeszcze sie nauka z tego
                        wycofa;)
                        c
                • lolyta Re: Nic nie rządzi. Jesteśmy organizmami symbioty 02.06.05, 18:52

                  > nie chce o sobie tak myśleć !!! to co! to ja jestem dla bakterii, a nie Pania
                  > Królestwa Zwiarząt??

                  Jak juz walczyc o rownosc, to konsekwentnie. Mezczyzni nie sa panami swiata,
                  kobiety sa im rowne. Ludzie nie sa panami wszystkiego zywego, bakterie sa im rowne.

                  :DDDDD
                  • dokowski Bakterie są na szczycie drabiny ewolucyjnej 03.06.05, 12:36
                    lolyta napisała:

                    > Mezczyzni nie sa panami swiata, kobiety sa im rowne.
                    > Ludzie nie sa panami wszystkiego zywego, bakterie sa im rowne

                    To rozumie każdy genetyk. Bakterie wykształciły kolistą strukturę DNA, o wiele
                    doskonalszą niż ten nasz poplątany bałagan, mało odporny na uszkodzenia.
              • boykotka Re: Ale matrix :) daj spokój :) 02.06.05, 17:38
                Cóś w tym jest ino nie wiem co ??
                Ostatnio oglądałam w TV film dokumentalny o osobach z przeszczepionymi organami
                takimi jak serce, wątroba, nerka badź płuco. Osoby te posiadały wspomnienia
                dawców, nabierały ich przyzwyczajeń, gustów, smaków, upodobań czasami razaco
                nie pasujących do ich poprzedniego stylu życia. Starsza Pani, która po
                przeszczepie zaczęła interesować się rapem; inna widzaca moment śmierci swojego
                dawcy. Inna osoba zaczęła stołować się w MC, ktoś inny zaczął palić choć
                wczesniej był wrogiem palenia, ktoś inny zaczał pić piwo choć wcześniej tego
                nie robił. Po dotarciu do rodzin dawców okazywało się, że są to gusta i
                przyzwyczajenia zmarłych dawców !!! To niesamowite, przecież nie przeszczepiono
                mózgu tylko niewielkie fragmenty ciała. Co ciekawsze, doznania te ujawniały się
                a wręcz nasilały w momencie zaprzestania pobierania leków przeciwodrzutowych u
                biorców.
                • Gość: Artur Przezywacz Re: Ale matrix :) daj spokój :) IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 02.06.05, 17:51
                  Gdzie ty ten film widzialas? W telezakupach Mango? Czy ITV?
                  • boykotka Re: Ale matrix :) daj spokój :) 02.06.05, 18:34
                    Nadawała go telewizyjna dwójka w cyklu "Oczy szeroko otwarte" i
                    Discovery "szanelka" :))))
                • forum101 Re: Ale matrix :) daj spokój :) 02.06.05, 21:35
                  Hmmmm ciekawe... to tak jak z komputerem... Jak wlozysz mu szybszy dysk to
                  bedzie szybciej chodzil... minimalnie ale bedzie... Widocznie mozg odbiera
                  sygnaly od narzadow tak jak procesor od urzadzen peryferyjnych... i na ich
                  podstawie dokonuje dalszych czynnosci...
                • dokowski Trochę to dziwne. Wewnątrzkomórkowe symbionty... 03.06.05, 14:45
                  boykotka napisała:

                  > Co ciekawsze, doznania te ujawniały się a wręcz nasilały w momencie
                  > zaprzestania pobierania leków przeciwodrzutowych u biorców

                  ... żyjące w przeszczenionym narządzie powinny być rozpoznawane jako zagrożenie
                  dla symbiontów macierzystych naszego ciała. Nasze bakterie powinny więc wywołać
                  reakcję odrzucenia przeszczepu. Z kolei bakterie przybyłe z przeszczepionym
                  narządem powinny w naturalny sposób manipulować naszym organizmem tak jak
                  manipulowały organizmem poprzedniego gospodarza. Wydaje się więc, że taka
                  manipulacja powinna być dla naszych bakterii bodźcem do wzmożenia reakcji
                  odrzucania.

                  Co robią leki przeciwodrzutowe? Czyżby potrafiły one obniżyć aktywność bakterii
                  przybyłych wraz z przeszczepionym narządem? To by było bardzo nowoczesne
                  podejście, zgodne z najnowszymi odkryciami, aż nie chce mi się wierzyć, bo
                  medycyna zawsze wydawała mi się odporna na nowe odkrycia w biologii.
          • kr_kap Re: U mnie są połączone poprzez system nerwowy... 02.06.05, 21:50
            A dziękuję, dziękuję, moje symbionty wciąż waleczne. To, że o ogóle się różnimy,
            to nie rewelacja. Rewelacyjne może być to, w jaki sposób i jakie mogą być tego
            konsekwencje, a także jak się to wykorzystuje. Dlatego wklejam artykuły co mają
            za dużo liter i tych, no, słów mają dużo. Szczęśliwie mamy już w wątku
            specjalistę od szybkich podsumowań, forum101:

            > to hormony
            > ktore wplywaja na mozg maja znaczenie na zachowanie...
            > nasze organizmy to biologia z chemia...

            no, to ja spadam :)
            łączępozdrowienia ;)


            • forum101 Re: U mnie są połączone poprzez system nerwowy... 02.06.05, 21:59
              > > to hormony
              > > ktore wplywaja na mozg maja znaczenie na zachowanie...
              > > nasze organizmy to biologia z chemia...
              > no, to ja spadam :)
              > łączępozdrowienia ;)

              Czep sie :P :P :P :P
            • cherryhill Re: U mnie są połączone poprzez system nerwowy... 02.06.05, 22:00
              jest ponad moje siły czytac wypociny forum 101,
              ale to dobry sposób na wywolanie torsji, jak zjem cos co mi zaszkodzi
              c
              • forum101 torsje Cherryhill 02.06.05, 22:29
                Mysle ze to powazna sprawa. Moze masz bulimie? wiesz idz do lekarza,
                A moze po prostu prawdy ne mozesz zniesc i az Cie sciska ze ktos jest od Ciebie
                madrzejszy co? (BO JEST FACETEM LALALALALA :P)
                • cherryhill Re: torsje Cherryhill 02.06.05, 22:39
                  forum101 napisał:

                  > Mysle ze to powazna sprawa. Moze masz bulimie? wiesz idz do lekarza,
                  > A moze po prostu prawdy ne mozesz zniesc i az Cie sciska ze ktos jest od
                  Ciebie
                  > madrzejszy co? (BO JEST FACETEM LALALALALA :P)

                  no comment
                  szkoda słów i wsystkiego innego też
                  c
                  • forum101 Re: torsje Cherryhill 02.06.05, 22:52
                    czego Ci tak szkoda?
            • kocia_noga Re: U mnie są połączone poprzez system nerwowy... 02.06.05, 23:27
              kr_kap napisała:

              > A dziękuję, dziękuję, moje symbionty wciąż waleczne. To, że o ogóle się różnimy
              > ,
              > to nie rewelacja. Rewelacyjne może być to, w jaki sposób i jakie mogą być tego
              > konsekwencje, a także jak się to wykorzystuje. Dlatego wklejam artykuły co mają
              > za dużo liter i tych, no, słów mają dużo. Szczęśliwie mamy już w wątku
              > specjalistę od szybkich podsumowań, forum101:
              >
              > > to hormony
              > > ktore wplywaja na mozg maja znaczenie na zachowanie...
              > > nasze organizmy to biologia z chemia...
              >
              > no, to ja spadam :)
              > łączępozdrowienia ;)
              >
              >
              No już przeczytałam bo jestem czuła na jęki. Wszystko fajnie . Mnie bardziej
              interesuje to , dlaczego takie osobniki jak m.in .forum 101 sa przekonane o
              wyższości i niższości . Dlaczego , oraz jak to zmienić.Nie o różnice chodzi ,
              choć one sa też ważne , ale o nadużycia .
              • forum101 Re: U mnie są połączone poprzez system nerwowy... 03.06.05, 12:44
                Ja tam wcale nie mowie o wyzszosci i nizszosci...
                Po prostu jak juz mowilem jestesmy inni powinnismy sie uzupelniac a nie bic o te
                same stanowiska... Kobieta Papiezem? Dajcie spokuj. Sa rzeczy ktore robicie
                lepiej i sa rzeczy ktore faceci robia lepiej... Kobieta w policji to jest smiech
                dla mnie... Krzywde sobie dziewczynka moze zrobic jedynie. Za to facet sobie
                moze zrobic w kuchni (moze sie otruc wlasnym posilkiem :))
                Wiec moze symbioza a nie rywalizacja co? To ze Ciebie nikt nie chce zeby zyc z
                Toba w symbiozie nie znaczy ze mozesz niszczyc resztze swiata ok?
              • kr_kap Re: U mnie są połączone poprzez system nerwowy... 04.06.05, 00:00
                > No już przeczytałam bo jestem czuła na jęki.

                hihi :) no i pięknie dziękuję.

                > Wszystko fajnie . Mnie bardziej
                > interesuje to , dlaczego takie osobniki jak m.in .forum 101 sa przekonane o
                > wyższości i niższości .

                to jest osobnik wyselekcjonowany pod kątem przekonania o wyższości/niższości.
                przekonania wyraża w formie najbardziej kategorycznej na forum, przynajmniej
                ostatnio, co stawia go na przodku sznureczka panów przekonanych, ale nie tak
                kategorycznych.

                > Dlaczego , oraz jak to zmienić.Nie o różnice chodzi ,
                > choć one sa też ważne , ale o nadużycia .

                sceptyczna byłabym. jeśli przyjąć, że jest Wyrazicielem poglądu funkcjonującego
                w populacji panów, a nawet organem nagłaśniającym, stoi za nim milion ;); a
                skłaniam się ku tej tezie, bo oglądam od jakiegoś czasu odpowiedzi, które
                forum101 dostaje od pań i odpowiedzi, które dostaje od panów. są zdecydowanie
                różne w tonie. panowie biorą go na serio, w większości, i traktują jak poważnego
                dyskutanta. to może dawać do myślenia, nawet w kwestii nadużyć.

                • cherryhill Re: U mnie są połączone poprzez system nerwowy... 04.06.05, 00:08
                  kr_kap napisała:

                  >oglądam od jakiegoś czasu odpowiedzi, które
                  > forum101 dostaje od pań i odpowiedzi, które dostaje od panów. są zdecydowanie
                  > różne w tonie. panowie biorą go na serio, w większości, i traktują jak
                  poważneg
                  > o
                  > dyskutanta. to może dawać do myślenia, nawet w kwestii nadużyć.

                  nie czytam jego postów, szkoda czasu
                  jest tu paru niegłupich facetów i paru zabawnych , a reszta to mniej niż
                  zeeeeroooo o, mniej nizz zeroooo , to Lady Punk i cudowne lata 80-te
                  c


                • kocia_noga Re: U mnie są połączone poprzez system nerwowy... 04.06.05, 11:41
                  kr_kap napisała:

                  > > No już przeczytałam bo jestem czuła na jęki.
                  >
                  > hihi :) no i pięknie dziękuję.
                  >
                  > > Wszystko fajnie . Mnie bardziej
                  > > interesuje to , dlaczego takie osobniki jak m.in .forum 101 sa przekonane
                  > o
                  > > wyższości i niższości .
                  >
                  > to jest osobnik wyselekcjonowany pod kątem przekonania o wyższości/niższości.
                  > przekonania wyraża w formie najbardziej kategorycznej na forum, przynajmniej
                  > ostatnio, co stawia go na przodku sznureczka panów przekonanych, ale nie tak
                  > kategorycznych.
                  >
                  > > Dlaczego , oraz jak to zmienić.Nie o różnice chodzi ,
                  > > choć one sa też ważne , ale o nadużycia .
                  >
                  > sceptyczna byłabym. jeśli przyjąć, że jest Wyrazicielem poglądu funkcjonującego
                  > w populacji panów, a nawet organem nagłaśniającym, stoi za nim milion ;); a
                  > skłaniam się ku tej tezie, bo oglądam od jakiegoś czasu odpowiedzi, które
                  > forum101 dostaje od pań i odpowiedzi, które dostaje od panów. są zdecydowanie
                  > różne w tonie. panowie biorą go na serio, w większości, i traktują jak poważneg
                  > o
                  > dyskutanta. to może dawać do myślenia, nawet w kwestii nadużyć.
                  >

                  o rany , nie strasz .
        • forum101 Re: Jej krocze, jego krocze 02.06.05, 21:24
          Ja uwazam ze mozg tez jest narzadem plciowym (gdzies to chyba wyczytalem)
          oznacza to ze faceci sa bardzij inteligentni :) gdyby tak nie bylo juz dawno
          byscie nam zrobily "Sexmisje" :P
          Np na drodze faceci jezdza szybko samochodem i tak jak kiedys w czasach kamienia
          lupanego mogli szybko zareagowac na zagrozenia tak i na drodze latwiej jest im
          uniknac tragedi poprzez szybka reakcje (w tescie na plec mozgu jest pytanie
          odnosnie miejsca parkingowego. Jestes bardziej meski jesli wjedziesz pewnie bez
          zastanowienia i mniej jesli manewrujesz 10 razy :) <chyba takie jest znaczenie
          tego pytania>
          poza tym jak pisalem jesli nawet nasze mozgi sa takie same (a nie sa) to hormony
          ktore wplywaja na mozg maja znaczenie na zachowanie...
          nasze organizmy to biologia z chemia...
          • dokowski Darwinowska teoria doboru płciowego prowadzi do... 03.06.05, 13:04
            forum101 napisał:

            > Ja uwazam ze mozg tez jest narzadem plciowym (gdzies to chyba wyczytalem)
            > oznacza to ze faceci sa bardzij inteligentni

            ... wniosku, że kobiety są średnio inteligentniejsze od mężczyzn, natomiast
            mężczyźni są bardziej zróżnicowani pod względem inteligencji, tzn. że powyżej
            pewnego wysokiego poziomu IQ mężczyzn o bardzo wysokim IQ jest więcej niż
            kobiet. Przyjmując wartość IQ = 100 za punkt odniesienia możemy stwierdzić że
            większość kobiet ma IQ powyżej 100 natomiast większość mężczyzn ma IQ poniżej
            100. Inteligentni mężczyźni tworzą nieliczną i zróżnicowaną elitę pośród
            męskiej tępej tłuszczy, natomiast inteligentne kobiety stanowią dość jednolitą
            większość wśród kobiet.

            Umysł męski ewoluował, aby popisywać się inteligencją i uwodzić nią kobiety.
            Umysł kobiet ewoluował po to, aby umieć spośród popisujących się mężczyzn
            wybrać tego, który naprawdę jest inteligentny, a nie dać się nabrać oszustom.
            Elokwencja i poczucie humoru mężczyzn jest odpowiednikiem ogona pawia -
            świadectwem wartości. Inteligencja mężczyzny jest prawdziwą wartością tak jak
            odporność pawia na pasożyty. Samica musi umieć odróżnić świadectwo prawdziwe od
            fałszywego, powierzchownego, które tylko maskuje tępotę i słabe zdrowie. Dobór
            płciowy sprawił więc, że inteligencja większości kobiet przewyższa inteligencję
            przeciętnego mężczyzny.

            A tak w ogóle dobór płciowy jest pojęciowo najbardziej złożonym mechanizmem
            napędzajęcym ewolucję, do niedawna nierozumianym przez biologów, których
            geniusz Darwina wyprzedził o ponad stulecie. Darwin stał się sławny za sprawą
            tzw. doboru naturalnego, którego z początku w ogóle nie zamierzał publikować,
            gdyż rozumiał, że jego siła jest o wiele słabsza niż doboru płciowego. Do końca
            życia pracował i publikował głównie na temat doboru płciowego, jednak było to
            dla współczesnych za trudne. Darwin pozostał więc sławny za odkrycie o wiele
            mniej wartościowe niż to, za które powinien być jeszcze sławniejszy.

            Nie bądźcie więc zaskoczeni, jeśli wnioski z doboru płciowego wydają się wam
            mało intuicyjne.
            • kocia_noga Re: Darwinowska teoria doboru płciowego prowadzi 03.06.05, 13:10
              dokowski napisał:

              > forum101 napisał:
              >

              > ... wniosku, że kobiety są średnio inteligentniejsze od mężczyzn, natomiast
              > mężczyźni są bardziej zróżnicowani pod względem inteligencji, tzn. że powyżej
              > pewnego wysokiego poziomu IQ mężczyzn o bardzo wysokim IQ jest więcej niż
              > kobiet. Przyjmując wartość IQ = 100 za punkt odniesienia możemy stwierdzić że
              > większość kobiet ma IQ powyżej 100 natomiast większość mężczyzn ma IQ poniżej
              > 100. Inteligentni mężczyźni tworzą nieliczną i zróżnicowaną elitę pośród
              > męskiej tępej tłuszczy, natomiast inteligentne kobiety stanowią dość jednolitą
              > większość wśród kobiet.
              >


              I to świetnie widać na forum.
              • forum101 Re: Darwinowska teoria doboru płciowego prowadzi 03.06.05, 13:16
                jesli to byla jakas sugestia... To prosze jasniej :)
            • forum101 Re: Darwinowska teoria doboru płciowego prowadzi 03.06.05, 13:15

              >
              > Umysł męski ewoluował, aby popisywać się inteligencją i uwodzić nią kobiety.
              > Umysł kobiet ewoluował po to, aby umieć spośród popisujących się mężczyzn
              > wybrać tego, który naprawdę jest inteligentny, a nie dać się nabrać oszustom.

              niestety widze ze obecnie dzieje sie inaczej. Problem jest z tymi co "leca na
              kase" Nie wiadomo czy gosc ten zdobyl kase uczciwie czy ja po prostu ukradl...

              > Elokwencja i poczucie humoru mężczyzn jest odpowiednikiem ogona pawia -
              > świadectwem wartości. Inteligencja mężczyzny jest prawdziwą wartością tak jak
              > odporność pawia na pasożyty. Samica musi umieć odróżnić świadectwo prawdziwe od
              >
              > fałszywego, powierzchownego, które tylko maskuje tępotę i słabe zdrowie. Dobór
              > płciowy sprawił więc, że inteligencja większości kobiet przewyższa inteligencję
              >
              > przeciętnego mężczyzny.

              Tyle ze jak pisze wyzej dzis sie to troche wypacza... Ale oczywiscie zgodze sei
              z tym co piszesz.

              > A tak w ogóle dobór płciowy jest pojęciowo najbardziej złożonym mechanizmem
              > napędzajęcym ewolucję, do niedawna nierozumianym przez biologów, których
              > geniusz Darwina wyprzedził o ponad stulecie. Darwin stał się sławny za sprawą
              > tzw. doboru naturalnego, którego z początku w ogóle nie zamierzał publikować,
              > gdyż rozumiał, że jego siła jest o wiele słabsza niż doboru płciowego. Do końca
              >
              > życia pracował i publikował głównie na temat doboru płciowego, jednak było to
              > dla współczesnych za trudne. Darwin pozostał więc sławny za odkrycie o wiele
              > mniej wartościowe niż to, za które powinien być jeszcze sławniejszy.
              >
              > Nie bądźcie więc zaskoczeni, jeśli wnioski z doboru płciowego wydają się wam
              > mało intuicyjne.
              Czyli uwazasz ze jest dobor plciowy? Ze potrafimy poznac czy dana partnerka i
              partner sa dla nas odpowiedni? Bo ja tak.
              • dokowski Oczywiście. W tym jesteśmy najlepsi. 03.06.05, 14:31
                forum101 napisał:

                > Czyli uwazasz ze jest dobor plciowy? Ze potrafimy poznac czy dana partnerka i
                > partner sa dla nas odpowiedni? Bo ja tak.

                Kobieta rozpoznaje status społeczny i inteligencję, mężczyzna rozpoznaje
                płodność i stan zdrowia.
            • cherryhill Re: Darwinowska teoria doboru płciowego prowadzi 03.06.05, 23:22
              Czytałeś "Umysl w zalotach"? Czy wiesz to z innej ksiązki, czy mozesz coś
              podrzucić
              c
              • dokowski Wnioski na temat inteligencji wysnułem lub ... 04.06.05, 09:13
                cherryhill napisała:

                > Czytałeś "Umysl w zalotach"?

                ... zapamiętałem z tej książki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka