Dodaj do ulubionych

Feministki potrzebują wiecej ciepła !

IP: *.irydium.pl 04.08.05, 09:54
Feministki potrzebują wiecej ciepła niż "normalne" kobiety. Feministki to
zagubione kobietki, którym brak ciepła, uścisku męskich ramion.
Feministka to sztuczny twór wmawiający sobie, że nie potrzebuje mężczyz a tak
naprawdę to bardziej potrzbująca i szukacjąca schronienia zagubiona
dziewczynka, która zazdrości "normalnym" kobietą tylko boi i wstydzi się do
tego przyznać !
Obserwuj wątek
    • chicarica Re: Feministki potrzebują wiecej ciepła ! 04.08.05, 10:00
      Hehehehehe :)
      normalnym kobietĄ ;)
    • johnny-kalesony Krótko i do rzeczy! 04.08.05, 10:42
      To wręcz oczywista prawidłowość, o której piszesz. Niestety, stowarzyszenia
      feministyczne w większości przypadków zdominowane zostały przez wpływ lesbijek,
      o czym skwapliwie i nieśmiało tu i wdzie piszą byłe feministki, które przejrzały
      na oczy. Zatwardziałe "femi", by zawrócić w głowie normalnym kobietom, wymyślają
      sobie więc jedna za drugą - jakieś obłędne, pokrętne i karkołomne koncepcje z
      pogranicza psychologii, socjologii i antropologii kulturowej. A wszystko po to,
      byśmy my - mówiąc prosto z mostu - nie mogli wyrywać im panienek! = )

      Kuriozalnym przykładem tej strategii jest znany od blisko 30' lat feministyczny
      wywód, zgodnie z którym heteroseksualność i "kobiecość" kobiet jest następstwem
      opresji i przemocy, jakich kobiety ze strony mężczyzn doznają!
      Trzeźwo myślącemu człowiekowi trudno jednak wmówić, że feminizm jest czymś
      więcej niż absurdem. Póki co nie jesteśmy w Rosji a czołowe feministki nie są w
      wielu osobach Putinami. = )


      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
      • nataan Re: Krótko i do rzeczy! 04.08.05, 11:20
        Troche jak poglady UPR-u... Niby niemozliwe, jednak czuje sie, ze badzo
        prawidlowe.... Jezeli ktoras z pan chce sie "nawrocic" to ja sluze meskim
        ramieniem... :) Moze niezbyt poteznym, ale na pewno meskim :):):)
    • chicarica Re: Feministki potrzebują wiecej ciepła ! 04.08.05, 11:32
      "Różnica między ludźmi inteligentnymi a jełopami zaczyna się gdzie indziej.
      Powiedzmy, że człowiek napotyka zjawisko, które nie pasuje mu do stworzonych
      przez niego ram - pojawia się tzw. dysonans poznawczy. I teraz: człowiek
      inteligentny reorganizuje swój ogląd świata w taki sposób, żeby to nowe zjawisko
      weń wpasować, bowiem inteligencja polega przede wszystkim na zdolności
      dostosowania się do zmieniających się bodźców z zewnątrz. Jełop natomiast,
      ponieważ zrewidowanie swoich ram poznawczych wymaga myślenia, a to sprawia mu
      wręcz fizyczny ból, stara się natychmiast dopasować rzeczywistość do swoich
      własnych przekonań, bowiem dysonans poznawczy powoduje u niego wewnętrzny niepokój.
      Tu mamy do czynienia z tą drugą sytuacją: ktoś wmawia Ci, że Ty na pewno chcesz
      ślubu, tylko jeszcze o tym nie wiesz, bowiem nie pasujesz do obrazu
      rzeczywistości stworzonego sobie przez tą osobę. Opcja druga: zostaniesz uznana
      za anomalię, a anomalie nie wymagają przeprowadzania rewolucji w światopoglądzie.
      Człowiek inteligentny powiedziałby: większość kobiet chce ślubu, ale są pewne
      kobiety, które go nie chcą. Jełop powie: wszystkie kobiety chcą ślubu, a jeśli
      jakaś twierdzi że nie chce, to albo jest nienormalna, albo tak naprawdę chce
      tylko się nie przyznaje."

      To powyżej, to moje wyjaśnienie co prawda innego tematu, ale definicja jełopa
      pasuje jak ulał. Z pewnością łatwiej jest powiedzieć, że feministka czegoś chce
      tylko sama o tym nie wie, bo jest biedną zagubioną kobietką, niż zastanowić się
      o czym faktycznie te feministki mówią i czy może nie mają odrobiny racji. Lepiej
      jest stwierdzić "ja wiem lepiej, czego chcą wszystkie kobiety, nieważne że one
      same mówią że chcą czegoś innego, ja jestem mądrzejszy od nich i na pewno wiem
      lepiej. Nieważne, że twoja teoria nijak ma się do rzeczywistości, ważne że
      pasuje ona świetnie do twojego oglądu świata i wyobrażeń o kobietach i ich
      potrzebach, dzięki czemu nie musisz zmagać się z bolesnym dysonansem poznawczym,
      rewidować światopoglądu itp. Cóż za bezpieczna, mała, ciemna, przytulna jełopska
      norka... ;)
      • jack-sparrow O co chodzi feministką ? 04.08.05, 13:10
        Ciekawa wypowiedź chicaric'o.
        No to może teraz rozpiszesz się na temat:
        "...o czym faktycznie te feministki mówią ..." bo narazie to One coś mówią ale
        nie mówią co mówią.

        Z góry dziękuę za odpowiedź.
        js
        • chicarica FeministkĄ? Nie wiem ;) n/txt 04.08.05, 13:24

          • Gość: rebeliantka Wiele im zawdzięczamy... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.05, 19:28
            Trzeba to przyznać, to m.in. dzięki nim posiadamy prawa wyborcze. Ale na tym
            koncze swoją wypowiedż dotyczącą owej "wdzięczności". Mimo iż feministką nie
            jestem i absolutnie się z nimi nie identyfikuję, to podejście do facetów mam
            iście feministyczne... :) Żartuję. A tak serio to te panie powinny się czasem
            opanować. Kiedyś oglądałam debatę dotyczącą ogólnie feminizmu w Polsce, no i
            jednym słowe żenada!
            Sorry...
        • Gość: Luthien Re: O co chodzi feministką ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.05, 23:57
          Mowia o problemach kobiet i mezczyzn. Polecam naprawde fajna literature
          fachowa, np. ksiazke Agnieszki Graff "Swiat kobiet". Jest naprawde latwa do
          przetrawienia i chyba przejrzysta jesli chodzi o tresc, fakty oraz dzialalnosc
          i postulaty feministyczne
      • Gość: Julas Re: Feministki potrzebują wiecej ciepła ! IP: *.lubin.dialog.net.pl 10.08.05, 10:39
        JA(facet) zgadzam się z Chicaricą. Pozdro dla feministek
      • Gość: natanata Re: Feministki potrzebują wiecej ciepła ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.05, 12:08
        ujelas to doskonale,brawo!!!
    • Gość: lifetec Re: Chicarica zastanów sięco TY piszesz. IP: *.irydium.pl 04.08.05, 13:32
      Ja nie twierdzę, że wiem lepiej czego chcą feministki.
      Ja tylko twierdzę, ze jak komuś jest zimno to niech się ubierze, jak ktoś jest
      spragniony to niech się napije, a jak jakaś baba wygaduje głupoty bo coś jej w
      życiu nie wyszło i zrzuca wszystko na mężczyzn - to co jej można poradzić? Nic
      tylko wtulenie się w jakieś męskie ramię- to pomaga wiele milonną kobiet na
      całym świecie bez wzgledu na kulturę czy przekonania.
      trzeba zrozumieć miłe feministki, że nie we wszystkim sobie poradziciwe bez
      facetów i nie ma co się stawiać i udawaćjakieś "twarde laski".
      feministki to kobiety ktore naprawdę potrzebują więcej ciepłai życzliwości bo
      sobie nioe radzą w życiu i wydzielają taką sztuczną otoczkę, pancerz, który
      ktoś nazwał - feminizm.
      • chicarica Re: Chicarica zastanów sięco TY piszesz. 04.08.05, 13:58
        No proszę, a ja jestem feministką, a w życiu sobie radzę i całkiem zadowolona
        jestem.
        Faceta co prawda mam, ale myślę że i bez niego też potrafię być zadowolona z
        życia - przecież kiedy z nim nie byłam, to też było ok. Ciepła też mi nie
        brakuje, mam go sporo, a mimo to jestem feministką.
        Widzisz, zaraz mi zaczniesz wmawiać że na pewno jestem nieszczęśliwa i
        niespełniona, a tylko mi się wydaje że sobie radzę. I o tym właśnie pisałam w
        tym długim poście powyżej.
      • marcypanna Re: Chicarica zastanów sięco TY piszesz. 04.08.05, 14:14
        No coś pięknego po prostu! Takiego "zdania logicznego" jeszcze nie widziałam.
        Przecież po wyrzuceniu ozdobników i odfiltrowaniu zdań pustych powiedziałeś
        własnie:
        "Ja nie twierdzę, że wiem lepiej czego chcą feministki, ja tylko twierdzę, ze
        wiem lepiej czego chcą feministki"
        :)))
        • Gość: lifetec No to czego w końcu chcę feministki ? IP: *.irydium.pl 04.08.05, 14:23
          Bo mi sie wydaje, że one tylko szukają dziury w całym tym dorze poukładanym od
          stuleci świecie.
          I jeszcze jedno kiedyś nie było feministek i było dorze, kobiety nie narzekały.
          Teraz są feministki i kobiety nauczyły się narzekać.
          Może jeszcze wrócą czasy, że kobiety przestaną zamartwiać się problemami,
          które stwarzają feministki a same feministki w ramach równouprawnienia zejdą
          pod ziemię do pracy w kopalni na równi z mężczyznami.
          • marcypanna Re: No to czego w końcu chcę feministki ? 04.08.05, 17:04
            Nie wiem synku dlaczego ty chcesz feministki. Pewno się w którejś zakochałeś i
            dlatego jej chcesz;)
            Mogę ci natomiast powiedzieć czego ja chcę. Otóż chcę by moi rozmówcy byli
            czasami inteligentnymi, dowcipnymi, dobrze wychowanymi i bystrymi ludźmi.
            Powinni też pisać w moim pięknym ojczystym języku bez błędów w każdym zdaniu.
            Niestety, z jakis powodów wśród antyfeministów takich osób prawie nie ma.
            Ciekawe dlaczego? ;))
            • Gość: Rafał Re: No to czego w końcu chcę feministki ? IP: *.proxy.astra-net.com 10.08.05, 20:33
              To może ja z tej strony - za radykalnego antyfeministę się nie uważam,
              natomiast czasem nie potrafię zrozumieć kobiet, które na siłę pchają się np. do
              operowania buldożerem tylko po to, by pokazać światu, że nie są gorsze od
              mężczyzn. Drogie Panie! Większość naszej samczej populacji doskonale zdaje
              sobie z tego sprawę! Ok, jeżeli rzeczywiście zawsze marzyło się którejś z Was
              pilotowanie myśliwców, malowanie pasów na jezdni czy chociażby ww buldożer -
              proszę bardzo. Marzenia są po to, by je realizować. Nie podoba mi się jednak,
              gdy chcecie coś tym udowodnić innym. Zyskujecie wtedy wynik odwrotny -
              zostajecie uznane za dziwadła. Nigdy nie negowałem przydatności kobiet do
              jakiegokolwiek "męskiego" zawodu, mimo że naukowo potwierdzone jest, że
              predyspozycje mężczyzn i kobiet do ich wykonywania są inne. Nic na siłę!
            • Gość: jaro Re: No to czego w końcu chcę feministki ? IP: *.gdynia.mm.pl 10.08.05, 23:09
              Zapewne Twoi adwersarze również chcieliby,abyś pisała w naszym ojczystym języku
              poprawnie...Robisz błędy interpunkcyjne;). I od kiedy słowo "jakichś" pisze
              się "jakis"...
          • Gość: Lilith Re: No to czego w końcu chcę feministki ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.05, 20:56
            Kilka pytań:
            1) Co to za podział na kobiety i feministki? Sugerujesz, ze feministka nie jest
            kobietą?
            2) Dlaczego uważasz, że ten świat jest "dobrze poukładany" i to "od stuleci"?
            Nie oglądasz telewizji, nie czytasz gazet, nie masz bladego pojęcia na temat
            historii? Nie jestem pesymistką (wrecz przeciwnie), jednakże WIDZĘ, że w
            świecie istnieje zło. Nie zauważasz tego? A jeśli widzisz, jak mozesz nazywać
            ten świat "dobrze poukładanym"? To dość wygodne, ale niekonsekwentne pojęcie.
            3) Co to właściwie znaczy "feministka"? Bardzo nieprecyzyjne określenie. Dla
            jednych będzie ono oznaczać kobietę, która deklaruje: "samiec Twój wróg", dla
            innych taką, która dąży do szacunku dla kobiet i ich praw.
            4) I dlaczego , do jasnej cholery, wrzucacie (większość osób powyżej)
            wszystkie "feministki" do jednego worka (niektórzy chętnie opatrując go
            etykietką "lesbijki"). Może to walka z wiatrakami, ale będę z uporem maniaka
            walczyć z takimi uogólnieniami, bo są one krzywdzace i tworzą trochę fałszywy
            obraz rzeczywistości. Przecież to co jest prawdą w odniesieniu do
            pewnych "feministek" może być wierutną bzdurą w odniesieniu do innych.

            Ja akurat potrzebuję dużo ciepła. Osobiście jednak nie uważam się za
            feministkę, choć postrzegają mnie tak ludzie naokoło. A wiecie dlaczego?
            Ponieważ jestem introwertyczką i mam problemy w bezpośrednich kontaktach z
            ludźmi. Doprawdy świetna definicja feminizmu...
          • Gość: kobieta! Re: No to czego w końcu chcę feministki ? IP: *.telkonet.pl / *.telkonet.pl 11.08.05, 00:08
            to moze w koncu faceci przestana narzekac co?
            poukladany swiat? i uwazasz ze tak nalezy go zostawic? nic nie zmieniac? ze tak
            jest dobrze? jasne wrocmy sie do epoki kamienia lupanego! bedzie wtedy swietnie!
            i przepraszam czy to wina kobiet ze to mezczyzni wybieraja prace w kopalniach
            itp?
      • Gość: cisha Re: lifetec IP: *.gorzow.mm.pl 10.08.05, 14:55
        A ja sobie radze swietnie bez meżczyzn i wcale nie jest mi zimno, ani nie
        jestem spragniona, jak to niegrabnie ująłeś... To co osiągnęłam jest tylko i
        wyłacznie zasługą moją, czyli kobiety, która wie czego chce i wie jak powinno
        wyglądać jej życie... =)
      • squirrel22 Re: Chicarica zastanów sięco TY piszesz. 14.08.05, 02:34
        A słyszał o emancypacji?? Gdyby feministki były takimi bezbronnymi kobietkami,
        które nie potrafią nawiązać relacji kobieta-mężczyzna i dlatego udawają ze
        mężczyzn nie potrzebują, to ciekawe kto odwalił za nie tą robotę - mam tu na
        mysli całą ewolucję pozycji kobiety w społeczeństwie. Gdyby nie zaczęły
        wychodzić na ulicę i głośno mówić, że one też mają prawa, że też są ludźmi, to
        do dzisiaj siedziałybyśmy w domu, bez praw, tylko z obowiązkami, albo jeszcze
        gorzej, w haremach. Jednak na szczęście znalazło się "kilka" odważnych,
        rozsądnie myślących kobiet i wystarczająco silnych żeby sprzeciwić się
        mężczyznom i nie okłamujmy się, wtedy były takie czasy (mówię o początkach tego
        ruchu), że dla mężczyzny żona feministka to był wstyd, a dlatego wstyd, że
        świadczyło to o nim jako o mężczyznie który "nie potrafi przywołać do porządku
        własnej żony" i pewnie nie jedna została przez to sama, a jednak wybrały
        wolność. I co? I tylko na dobre to mężczyznom wyszło, bo teraz to każdy mówi,
        że chce miec kobiete ktora ma wlasne zdanie. I po co było się tak stawiać, nie
        było ustapić od razu?? ;)))))))))
    • abaddon_696 To ciekawe. 04.08.05, 14:24
      Idąc Twoim tokiem rozumowania męscy szowiniści, kawalerowie czy "złoci chłopcy"
      którzy nie chcą się żenić też potrzebują więcej ciepła niż "normalni"
      mężczyźni. No bo to zagubieni chłopcy, którym brak ciepła, uścisku damskich
      ramion, chlip...
      Kolego, kiedy Ty wreszcie zrozumiesz, że kobiecie mężczyzna (ani mężczyźnie
      kobieta) nie jest potrzebny do szczęścia?
      • Gość: lifetec Re: To bardzo ciekawe. IP: *.irydium.pl 04.08.05, 14:33
        A widziałeś(aś) kiedyś, żeby Ci kawalerowie manifestowali swoje niazadowolenie?
        Zeby organizowali jakieś śmieszne manify, w który zala się, że nie potrzebne są
        im kobiety?
        A niestety kobietą potzrebni są faceci no bo kto im wkręci żarówke? Kto im
        zrobi dziecko? (Nie pisz mi tu o jakis sztucznych zapłodnieniach.)
        • zona_leona A widział kto kiedy 04.08.05, 14:40
          żeby kobietą wkręcać żarówkę ?
          • Gość: lifetec Re: A widział kto IP: *.irydium.pl 04.08.05, 14:43
            Cała inteligencja feministek zawarta w jednym zdaniu zony_leona.
            • marcypanna Re: A widział kto 04.08.05, 17:08
              Inteligencja pewno też, ale przede wszystkim znajomość gramatyki :))
              (to trudne słowo, g r a m a t y k a. Sprawdź w słowniku co znaczy)
              • Gość: jaro Re: A widział kto IP: *.gdynia.mm.pl 10.08.05, 23:22
                Marcypana!Ty znowu swoje!Sama musisz skorzystać ze Słownika Poprawnej
                Polszczyzny.Już Ci to napisałem wcześniej!
          • johnny-kalesony Re: A widział kto kiedy 04.08.05, 17:44
            zona_leona napisała:

            > żeby kobietą wkręcać żarówkę ?

            Cóż, jako słynny y subtelny intelektualista odpowiadam: zależy od gabarytów
            (oraz mocy) samej żarówki!

            Pozdrawiam
            Keep Rockin'
          • kochanica-francuza Przepraszam, o co chodzi w tym zdaniu? 05.08.05, 16:12
            zona_leona napisała:

            > żeby kobietą wkręcać żarówkę ?

            Gdzie tu jest podmiot ???
            • zona_leona Re: Przepraszam, o co chodzi w tym zdaniu? 07.08.05, 14:00
              Formalnie sens jest taki, że kobieta nie jest narzędziem do wkręcania żarówek.
              A naprawdę sensu tu tyle samo co w zdaniu lifeteca "A niestety kobietą
              potzrebni są faceci no bo kto im wkręci żarówke?". ktore było dla mnie
              bezpośrednią inspiracją. Należę do osób, ktore to rozśmieszyło. Ale już sie
              pokajałam, z dyslektyka śmiać się nie wolno, no chyba ze się okaże, że to żaden
              dyslektyk.
              • kochanica-francuza Re: Przepraszam, o co chodzi w tym zdaniu? 07.08.05, 15:56
                zona_leona napisała:

                > Formalnie sens jest taki, że kobieta nie jest narzędziem do wkręcania żarówek.
                > A naprawdę sensu tu tyle samo co w zdaniu lifeteca "A niestety kobietą
                > potzrebni są faceci no bo kto im wkręci żarówke?". ktore było dla mnie
                > bezpośrednią inspiracją. Należę do osób, ktore to rozśmieszyło. Ale już sie
                > pokajałam, z dyslektyka śmiać się nie wolno, no chyba ze się okaże, że to żaden
                >
                > dyslektyk.

                ehe... ciekawym zjawiskiem jest dysleksja (albo jej odmiana - "dyslekcja" - to
                chyba od niechodzenia na lekcje, albo uraz do lekcji?)
                występująca u internautów wręcz nagminnie...
                • zona_leona Re: Przepraszam, o co chodzi w tym zdaniu? 08.08.05, 12:18
                  kochanica-francuza napisała:

                  > ehe... ciekawym zjawiskiem jest dysleksja (albo jej odmiana - "dyslekcja" - to
                  > chyba od niechodzenia na lekcje, albo uraz do lekcji?)
                  > występująca u internautów wręcz nagminnie...

                  Dlatego zawsze mam wątpliwości, czy to dysleksja czy może dyslekcja:) a może
                  zwykła odporność na wiedzę.
                  • Gość: Zaciekawiony Re: Przepraszam, o co chodzi w tym zdaniu? IP: *.chello.pl 09.08.05, 03:30
                    Pastwicie się Panie nad ortografią Lifeteka, a tymczasem raczej powinnyście
                    docenić jego pomysłowość erotyczną. Wkręcać kobiecie żarówkę... mnie by to do
                    głowy nie przyszło... ciekawe, czy sam to z jakąś Panią wypróbował?
                  • zona_leona Postscriptum do żarówki :) 07.09.05, 11:49
                    kochanica-francuza napisała:
                    >
                    > > ehe... ciekawym zjawiskiem jest dysleksja (albo jej odmiana - "dyslekcja"
                    > - to
                    > > chyba od niechodzenia na lekcje, albo uraz do lekcji?)
                    > > występująca u internautów wręcz nagminnie...

                    Może internauci też powinni pokazać zaświadczenie? Zamiast fotek, o ktore ktoś
                    tu się upominał.

                    "Wyścik do zaśfiatczeń o dysleksji "

                    serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,2903711.html
                • raffm Re: Przepraszam, o co chodzi w tym zdaniu? 10.08.05, 12:15
                  kochanica-francuza napisała:

                  > zona_leona napisała:
                  >
                  > > Formalnie sens jest taki, że kobieta nie jest narzędziem do wkręcania żar
                  > ówek.
                  > > A naprawdę sensu tu tyle samo co w zdaniu lifeteca "A niestety kobietą
                  > > potzrebni są faceci no bo kto im wkręci żarówke?". ktore było dla mnie
                  > > bezpośrednią inspiracją. Należę do osób, ktore to rozśmieszyło. Ale już s
                  > ie
                  > > pokajałam, z dyslektyka śmiać się nie wolno, no chyba ze się okaże, że to
                  > żaden
                  > >
                  > > dyslektyk.
                  >
                  > ehe... ciekawym zjawiskiem jest dysleksja (albo jej odmiana - "dyslekcja" - to
                  > chyba od niechodzenia na lekcje, albo uraz do lekcji?)
                  > występująca u internautów wręcz nagminnie...

                  witaj
                  przepraszam ze spadam tak z nieba
                  ale nia mam czasu czytac tych wszystkich zdan na ten temat tu poruszony choc
                  moge sobie wyobrazic, ze faceci rzucaja takie hasla jedynie po to aby wzbudzic
                  dyskusje
                  i podchodza do feminizmu chyba mniej powaznie niz kobiety
                  przesledzilas ten caly temat?
                  mnie raczej to interesuje pod wzglede poznania czloieka
                  mam wrazenie ze cuesciej czytasz te dyskusje tutejsze
                  co sadzisz o nich?
                  milego dnia
                  rafael
      • Gość: jaro Re: To ciekawe. IP: *.gdynia.mm.pl 10.08.05, 23:19
        Masz rację,płeć przeciwna nie jest potrzebna do szczęścia...ale tylko
        uczuciowym inwalidom.
    • tomekpk Re: Feministki potrzebują podgrzewanej kozetki ! 04.08.05, 17:34
      • diablica.26 Re: Feministki potrzebują podgrzewanej kozetki ! 05.08.05, 12:08
        A Ty, Tomciu, czego potrzebujesz?
    • fion_a Re: Feministki potrzebują wiecej ciepła ! 05.08.05, 14:11
      Dziękuję za uświadomienie;)I w jednej chwili całe życie znów stało się proste;)

      Zabawynym tworem są meżczyźni, którzy aż tak bardzo pragną czuć się potrzebni,
      że gotowi są kazdemu wmówić, że do szczęścia (zwłaszcza kobietom "nienormalnym")
      potrzeba tylko "uścisku męskich ramion".
    • dokowski To feministki pomagają kobietom w potrzebie. 05.08.05, 14:19
      Pomóc feministkom można tylko w jeden sposób - wesprzeć ich działalność
      polityczną, społeczną lub charytatywną.

      Zawiść cię zżera, bo czujesz, że w porównaniu z feministką jesteś tylko
      żałosnym, zakompleksionym człowieczkiem
    • ziemiomorze Re: Feministki potrzebują wiecej ciepła ! 08.08.05, 14:56
      Jakis glupek, ktory zaprezentowal w kilku zdaniach swoje kompleksy, leki i
      garsc uprzedzen oraz zero argumentow dostal kilkadziesiat odpowiedzi.
      Ludzie! Rownie dobrze moglibyscie probowac dyskutowac z taboretem,
    • Gość: Btoktok Re: Feministki potrzebują wiecej ciepła ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.05, 07:11
      A jak juz dostana to zabiora wszystko ( lacznie z telewizorem ) .

      Btoktok

      www.eurofabrika.com
      .
    • Gość: joasia Re: Feministki potrzebują wiecej ciepła ! IP: *.adsl.inetia.pl 10.08.05, 09:25
      Ja osobiście jestem feministką co nie oznacza, że jestem sama. Mam chłopaka i
      jestem z nim szczęścliwa co ze sobą absolutnie nie konkuruje
      • Gość: raczek Re: Feministki potrzebują wiecej ciepła ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.05, 11:55
        Naprawdę? Flirtujesz z innymi mężczyznami, może masz jakiegoś przyjaciela? :)
    • k.kasia1 Re: Feministki potrzebują wiecej ciepła ! 10.08.05, 09:51
      No i pojawił się kolejny Prorok-Jasnowidz, który "wie lepiej co myśli ...." w
      miejsce kropek wstawić określoną grupę społeczną. Hihihi.
      Ludzie, jak się nie zgadzacie z teorią feminizmu, to ... się z nią nie
      zgadzacie i zostawcie ją w spokoju!!! zawsze będzie polowanie na czarownice, bo
      feministki pokazują, ze jest grupa (całkiem spora)kobiet, które nie sa
      zadowolone z tego, ze z góry przypisano im określoną funkcję w społeczeństwie
      (żona-matka)i do jasnej-ciasnej mają do tego prao. Sa wśród nich lesbijki,
      jasne, ale gros tych kobiet to heteroseksualne dziewczyny, które najczęściej
      mają mniej lub bardziej formalnych partnerów, dzieci (tak! nawet dzieci!), a po
      prostu wkurza je nierówność jaka jest w naszym społeczeńtwie odnośnie relacji
      płci (niższe płace, stereotypy, większe bezrobocie, przemoc w rodzinie, pzemoc
      sexualna, itd.). Tako rzecze...feministka :)) (od 9 lat w stalym związku z
      mężczyzną, od roku i 2 miesięcy mężatka, czekająca na dziecko :))).
    • Gość: LILITH emg@buziaczek.pl IP: *.net / 82.160.134.* 10.08.05, 09:52
      FEMINISTKI TO PO PROSTU KOBIETY WALCZCE O SWOJE PRAWA NIE JAKIEŚ STARE OZIĘBŁE
      BABY!!!! KTOŚ KTO WALCZY O LEPSZE TRAKTOWANIE POINIEN BYC WSPIERANY PRZEZ
      INNYCH A NIE NAZYWANY OZIĘBŁYM!!!!!!!ZUPEŁNIE NIE ZGADZAM SIE Z OPINIĄ ŻE
      FEMINISTKI ZAZDROSZCZĄ INNYM KOBIETĄ FACETÓW!!!!!!KAZDA Z NAS JEST PO TROCHU
      FEMINISTKĄ WALCZĄC O SWOJE PRAWA. ZNAM WIELE KOBIET O FEMINISTYCZNYCH POGLADACH
      ZE SWOIMI FACETAMI.... BYCIE FEMINISTKA TO COS UPEŁNIE NORMALNEGO. TO TYLKO
      POGLĄD W NICZYM NIE PRZESZKADZAJACY W ŻYCIU. ZNAM MĘZCZYZNE KTÓRY BYŁ WIELKIM
      RASISTĄ. GDY PRZEPROWADZIŁ SIE DO KRAKOWA DŁUGO NIE MIAŁAM OD NIEGO WIEŚCI. GDY
      PZYJECHAŁAM DO NIGO W ODWIEDZINY OKAZAŁO SIE ŻE JEST ZARECZONY. WIECIE Z KIM?
      MURZYNKĄ. WCLE NIE PRZESTAŁ JEDNAK BYĆ RASISTĄ. UWAZA ŻE PRZYSZŁA ŻONA I JEJ
      RODZINA SA BIALI.KOLEGA CZĘSTO CHODZI NA MECZE BY PATWIĆ SIE NAD INNYMI
      KIBICAMI. AKTUALNIE JEST W WIEZIENIU A JEGO ŻONA SPODZIEWA SIE DZIECKA.
      CZEMU LUDZIE POTEPIAJA FEMINISTKI???? KAŻĄ IM IŚC DO GARÓW???? RASISTA NIKT NIE
      DOKUCZA. TO SA POGLĄDY. FEMINIZM I RASIZM. CO KOMU PRZESZKADZA ŻE KOBIET JEST
      FMINISTKĄ?" RASIZM MOŻE PRZESZKADZĆ I TO WIELU ODMIENNYM LUDZIĄ BITYM PRZEZ
      RASISTÓW. TO TAKIE POGLĄDY NALEŻY ZWALCZAĆ. ZŁE POGLĄDY A NIE WALKE O LEPSZE
      JUTRO. SAMA JESTEM JAK KAŻDA KOBIETA CZĘŚCIOWĄ FEMINISTKĄ. TO SIE NIE LICZY. TO
      FACECI WYMYŚLILI FEMINIZM.MY TYLKO WALCZYŁYSMY....
      • Gość: weronika Re: emg@buziaczek.pl IP: *.itam.zabrze.pl 10.08.05, 10:09
        kobieto, popieram cie w pelni!!!!!
        Jestem mloda, atrakcyjna, wyksztalcona kobieta, niezalezna finansowo. Nie
        wyobrazam sobie sytuacji jakiegokolwiek uzaleznienia od mezczyzny. Nacierpialam
        sie od nich dosyc. Znam ich wybryki i sposob myslenia. Mam wszystko, czego
        potrzebuje. Dom, dziecko (ktore poniekad jest mezczyzna, hahaha). Moze kiedys
        bede jeszcze z jakims facetem ale na moich zasadach. nie daje sie ponizac tak
        jak te niby "normalne" kobiety, ktore zgadzaja sie roznego typu meskie wybryki.
        I to jest ich szczescie? to jest tylko uluda. Nie lece na pierwsze lepsze
        spodnie tylko po to zeby miec faceta. TO JEST CHORE!!!!!!!!
        Dzieki za ta super wypowiedz. pa. powodzenia
        • Gość: Daroo Re: emg@buziaczek.pl IP: *.gorzow.mm.pl 10.08.05, 11:31
          "Dom, dziecko (ktore poniekad jest mezczyzna, hahaha)"
          hahaha, oznacza że poniekąd jest dziewczynką , czy obojniakiem??
        • raffm Re: emg@buziaczek.pl 10.08.05, 12:10
          Gość portalu: weronika napisał(a):

          > kobieto, popieram cie w pelni!!!!!
          > Jestem mloda, atrakcyjna, wyksztalcona kobieta, niezalezna finansowo. Nie
          > wyobrazam sobie sytuacji jakiegokolwiek uzaleznienia od mezczyzny.
          Nacierpialam
          >
          > sie od nich dosyc. Znam ich wybryki i sposob myslenia. Mam wszystko, czego
          > potrzebuje. Dom, dziecko (ktore poniekad jest mezczyzna, hahaha). Moze kiedys
          > bede jeszcze z jakims facetem ale na moich zasadach. nie daje sie ponizac tak
          > jak te niby "normalne" kobiety, ktore zgadzaja sie roznego typu meskie
          wybryki.
          >
          > I to jest ich szczescie? to jest tylko uluda. Nie lece na pierwsze lepsze
          > spodnie tylko po to zeby miec faceta. TO JEST CHORE!!!!!!!!
          > Dzieki za ta super wypowiedz. pa. powodzenia


          prawde mowiac troche z kontekstu to wyrwalem
          ale nieraz w rozmowach z kobietami przeraza mnie to ze faceci sa az tak okropni
          nie wiem co masz na mysli ale mozna sobie jakies raczejniepochebne dla panow
          scenariusze wymyslec
          czy rzeczywiscie wiekszosc facetow to tylko..
          no wlasnie- jak bys ich okreslila?
          rafael
        • zona_leona Popieram, ale 11.08.05, 10:24
          Gość portalu: weronika napisał(a):

          > kobieto, popieram cie w pelni!!!!!
          > Jestem mloda, atrakcyjna, wyksztalcona kobieta, niezalezna finansowo

          Popieram wypowiedzi przedmówczyń, mam tylko jedną wątpliwość. Podkreślana w
          nich jest młodość i brak oziębłości. Czy jak się zestarzejemy i ewentualnie
          utracimy popęd seksualny, to musimy zostać wyrzucone z grona feministek?
          • robert_32 Re: Popieram, ale 08.09.05, 16:38
            świetna uwaga zona_leona. Przedmówczyni mówi, że jest niezależna i jeśli zwiąże
            się z jakimś meżczyzną to na swoich zasadach ale podkreśla, że jest młoda i
            atrakcyjna... Przecież to są główne atrybuty kobiet poszukiwane przez mężczyzn.
            Jednym słowem przedmówczyni nawet nie zdaje sobie sprawy jak geny wpływają na
            jej decyzje
    • Gość: Femme Re: Feministki potrzebują wiecej ciepła ! IP: *.247.81.adsl.skynet.be 10.08.05, 10:40
      Wole byc feministka niz facetem..kropka
    • Gość: Marzena Baroń Re: Feministki potrzebują wiecej ciepła ! IP: *.chello.pl 10.08.05, 10:59

      ble ble
    • Gość: ag o co chodzi z feminizmem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.05, 11:10
      much ado about nothing prosze panstwa, najpierw wszyscy jestesmy ludzmi- to
      jest feminizm.nie jestem zagubiona, nie brakuje mi ciepla, ramion i
      podobnych.chce zeby kazdy mial prawo do wyrazenia siebia tak jak chce-mezczyna
      i kobieta, bez roznicy. to jest feminizm dla mnie.
    • Gość: spoko Re: Feministki potrzebują wiecej ciepła ! IP: *.adsl.inetia.pl 10.08.05, 11:38
      spadajciee
      • Gość: bek [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.05, 12:31
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: piotrek Re: Feministki potrzebują wiecej ciepła ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.05, 15:01
          bek twój komentarz po prost mnie rozwalił :Drządzisz!!!a tak nawiasem mówiąc
          kto wie czy nie masz racji:Dpo prostuj ch..im brakue<lol>
        • pawiantez Re: Feministki potrzebują wiecej ciepła ! 10.08.05, 20:00
          Tak, bek, bardzo dojrzały i przemyślany komentarz!
          Widać, jaki typ kobiet odpowiada twoim potrzebom intelektualnym i seksulanym.
    • Gość: aska Re: Feministki potrzebują wiecej ciepła ! IP: *.mnc.pl 10.08.05, 12:25
      Tak, potrzebuję ciepła. Na dworze jest tak zimno!!!!!!!!!!!!!!!

      Normalna kobieta ;-)
    • Gość: fgs Re: Feministki potrzebują wiecej ciepła ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.05, 12:35
      feministki są psychiczne
      • Gość: sweetrommie podniescie poziom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.05, 13:40
        ciekawy temat o tych feministkach ale szkoda ze panowie zarzucaja wulgaryzmami
        a feministki zamiast wytlumaczyc nie uswiadomionym poprawiaczom swiata w czym
        rzecz.

        meskie wsparcie dla bezbronych, jak i samo bycie odrobine bezbronna, kobiet
        jest wpisane w nature.
        Niestety nie wiem czy przemoc w rodzinie tez jest wpisana w nature.
    • Gość: puder Re: Feministki potrzebują wiecej ciepła ! IP: *.wilan.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.05, 15:07
      Pewka,że potrzebuja tylko,ze sa takie brzydkie,ze ich nikt nie chce i dla tego
      staja sie feministkami to taka przykrywka,zeby kazdy myslal,ze to ich wybor
      hehe :))
      • Gość: Daro Re: Feministki potrzebują wiecej ciepła ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.05, 15:51
        FEMINISTKI DO KOPALNI!!!!!SKORO CHCA BYC ROWNO TRAKTOWANE!!!
      • Gość: Rafał Re: Feministki potrzebują wiecej ciepła ! IP: *.proxy.astra-net.com 10.08.05, 20:37
        Coś w tym jest ;-) Całkiem serio: wydaje mi się, że kompleksy, szczególnie
        niższości, są często podstawą, na której kształtuje się potem feministyczny
        umysł. I nic tu nie pomoże "więcej ciepła"
    • Gość: Marcin Re: Feministki potrzebują wiecej ciepła ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.05, 16:16
      Popieram feminizm w jego walce o równouprawnienie, ale niech niektóre
      feministki zdecydują się czego chcą. Równie traktowane jak mężczyźni? W
      porządku. Równe płace, takie same wymagania na stanowiskach. Ale na Boga,
      niektóre z kobiet jakie spotykam to jakieś niewiadomo co. Jadę ostatnio
      autobisem i widze dziewczynę na oko z 20-25 lat. Wstaję, żeby ustąpić jej
      miejsca i co słyszę? "Szowinista" i mina taka jakbym jej rodzinę zabił. Śmieszą
      mnie też kobiety które uparcie chcą wykonywac jakiś typowo męski zawód.
      Oczywiście nie ma pewnie zbyt wiele kobiet górników (tu akurat przejżały na
      oczy i wiedzą że - nie oszukujmy się - nie poradzą sobie z uwagi na mniejszą
      siłę fizyczną) ale np. kobiety w armii to dla mnie również nonsens.

      Podsumowując - jestem za pełnym równouprawnieniem, ale nie wprowadzanym na
      siłę. Tak jak mężczyśni nie pchają się by być przedszkolankami tak kobiety nie
      powinne na siłę udowadniać że poradza sobie w np. wojsku.

      Pozdrawiam wszystkie feministki i męskie szowinistyczne świnie :)
      • pawiantez Re: Feministki potrzebują wiecej ciepła ! 10.08.05, 20:10
        Zgadzam sie:) Dlaczego feministki oburzają sie na każdy przejaw dobrego
        wychowania ze strony mężczyzn?? Nie rozumiem tego..
      • Gość: mika Re: Feministki potrzebują wiecej ciepła ! IP: *.adsl.inetia.pl 10.08.05, 23:01
        dobrze ze kobiety "uparcie chca wykonywac meskie zawody" bo moze wreszcie
        przestana byc one postrzegane jako typowo meskie i nikt juz nie bedzie robil
        sensacji gdy zobaczy kobiete np.w stroju mechanika.oczywiscie nie na
        rozkladowce playboya tylko w warsztacie!szkoda tylko ze faceci nie pchaja sie
        na stanowiska "zarezerwowane" wedlug nich dla kobiet.facet przedszkolanka to
        istny skarb!!!tymczasem jak tu mowic o rownouprawnieniu gdy nasi najmlodsi ucza
        sie ze kobieta jest od bawienia dzieci a mezczyzna od naprawiania
        samochodow.taaaak...tylko ze wy wcale nie chcecie wykonywac "babskich" zawodow
        bo koledzy by was wysmiali.cale zycie wsrod przedszkolanek, pielegniarek i
        sekretarek nie widzieliscie faceta wiec uznaliscie ze wstyd bedzie byc takim
        rodzynkiem.moze czas zniszczyc te stereotypy?
      • Gość: jaro Re: Feministki potrzebują wiecej ciepła ! IP: *.gdynia.mm.pl 10.08.05, 23:55
        Z całym szacunkiem Marcinie,ale nie we wszystkich kwestiach się z Tobą zgodzę.
        Jestem za tym,aby kobiety pracowały w kopalniach;są co prawda słabsze
        fizycznie,ale zawsze mogą potrenować na siłowni;).Dlaczego my mężczyźni mamy
        pracować w brudzie,pyle i narażać swoje życie?
        Jestem również za tym,aby dla kobiet wprowadzono obowiązkową służbę wojskową i
        aby to One, a nie My broniły naszych granic.Dlaczego mężczyźni mają ginąć na
        wojnach?Niech giną kobiety!
        Ja chętnie popracowałbym sobie jako przedszkolanka,dbał o swoje ciało,chodził
        do fryzjera,manicurzystki,na fitness,no i do sklepów na zakupy:)))...Jestem
        nawet za tym,aby kobiety zarabiały więcej od mężczyzn,aby mogły(nam,mężczyznom)
        zapewnić odpowiedni status materialny...
        VIVAT FEMINISTKI!!!
    • Gość: gabi Re: Feministki potrzebują wiecej ciepła ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.05, 16:17
      feministki to nie kobiety ktore potrzbuja wiecej ciepla a ju na pewno nie od
      mezczyzny!!!cieplo mozemy otrzymac chocby od bliskiej przyjaciolki czy
      rodziny!!!!feministki to kobiety skrzywdzone przez facetow ktore wola ich
      nienawidzic niz ufac i byc krzywdzonymi
      • Gość: Hanka Re: Feministki potrzebują wiecej ciepła ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.05, 16:40
        jeejj....dlaczego od razu piszesz ze feministki sa kobietami skrzywdzonymi
        przez facetow?? bardzo wiele z nich zyje w udanych zwiazkach z mezczyznami,
        ktorzy zasluguja na to by z nimi byc...takich mezczyzn tez jest na swiecie
        wielu (wyobraz sobie) - godnych zaufania, cieplych i czulych, ktorzy NIE BOJA
        SIE byc z feministka tylko dlatego,ze powszechna opinia o nich jest taka
        jak...Twoja...:))) a poza tym...zyja na tym swiecie rowniez tacy, ktorzy
        popieraja feministki w ich pogladach i dzialaniach...(Pozdrawiam odwaznych,
        prawdziwych facetow :*)
        • Gość: mandala Re: Feministki potrzebują wiecej ciepła ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.05, 17:46
          ..tak, dlaczego twierdzicie ze feministki to skrzywdzone kobiety??...a tak w
          ogóle to śmieszne, te cale męskie oburzenie, a te wulgaryzmy świadczą tylko o
          bardzo niskim poziomie intelektualnym dyskutujących panów ale to zjawisko
          często spotykane u ludzi o tak wąskich horyzontach…jestem pewna że nie macie
          zielonego pojęcia o samym feminizmie! i wydaje się oczywiście wszystkim panom
          że maja zupełną racje…i nawet nie będę próbowała wam czegoś wyjaśnić bo to
          pewne że nic do waszych mózgów nie dotrze…..chciałam tylko powiedzieć że
          dyskusja ta jest na wyjątkowo niskim poziomi, i to smutne że wypowiadają się w
          niej głównie osoby nie mające na ten temat zielonego pojęcia…feminizm jest
          zjawiskiem bardzo zróżnicowanym i niejednorodnym ideologicznie, są feministki
          liberalne, radykale, socjalistyczne, lesbijskie, itp..i nie mowie że ze
          wszystkimi nurtami się zgadzam, ale chciałam powiedzieć, że feminizm, w jego
          samym zalożeniu jest słuszny, bo trudno się nie zgodzić z tym, że kobiety nie
          są równo traktowane z mężczyznami, przede wszystkim w sferze politycznej, w
          dostępie do pracy i równego wynagrodzenia, traktowania, z tym że wśród
          bezrobotnych większość to kobiety, że starając się o prace musz deklarować ze
          nie maja zamiaru zachodzic w ciążę, którą na marginesie co wielu panow
          podkresla robią im mężczyźni…!!!!!!!!!!...i nie ma to nic wspólnego z brakiem
          ciepla!!!..i jak wiele się już kobiet wypowiedziało-żyja w udanych związkach z
          INTELIGĘTNYMI mężczyznami!!
          Dziekuje i pozdrawiam wszystkie kobiety które maja siłę walczyć ze wszystkimi
          ograniczonymi ciemniakami tego swiata, którzy i tak sądzą ze potrzebni SA wam
          do szczęścia!!
          • Gość: ika Re: Feministki potrzebują wiecej ciepła !? IP: 80.53.120.* 10.08.05, 18:52
            Mandala masz zupełną rację. Mężczyzną wydaje się że feministki uważają ich za
            tempych irytujących dupków. Ale tak nie jest. Uważam się za feministkę i wcale
            nie uważam, że mężczyźni to świnie (no może kilku, ale wyjątek potwierdza
            regółę).Moim zdaniem każda feministka powinna liczyć na mężczyznę i opierać się
            na nim. A jeżeli męscy szowiniści będą dalej truć o tym jakie to są feministki
            to niech sprawdzą na forum co kobiety nie-feministki o nich sądzą.
            Pomyślcie <faceci> może to wy powinniście zmienić swoje stereotypy co do
            feministek??
      • k.kasia1 Re: Feministki potrzebują wiecej ciepła ! 10.08.05, 19:24
        Gość portalu: gabi napisał(a):

        > feministki to nie kobiety ktore potrzbuja wiecej ciepla a ju na pewno nie od
        > mezczyzny!!!cieplo mozemy otrzymac chocby od bliskiej przyjaciolki czy
        > rodziny!!!!feministki to kobiety skrzywdzone przez facetow ktore wola ich
        > nienawidzic niz ufac i byc krzywdzonymi

        sorki, ale to najbardziej bzdurna definicja frminizmu jaką czytałam /słyszałam!!
        jestem feministką, faceci ni skrzywdzili mnie bardziej niż kobiety, a już na
        pewno ni nienawidzę facetów!!! nikogo nie nienawidzę!! nienawiść nie jest
        częscią feminizmu!! ludzie, nie dajmy się zwariować, plizzz!!
    • Gość: patuś Faceci nie potrafią słuchać IP: 80.50.254.* 10.08.05, 18:55
      ja nie jestem feministką ale emancypantką. Mnie do takich poglądów popycha
      zachowanie facetów, a nie przykładowy ich brak. Faceci nie potrafią zrozumieć
      kobiet, nawet tego nie próbują. A
    • Gość: patuś Faceci nie potrafią słuchać IP: 80.50.254.* 10.08.05, 18:55
      ja nie jestem feministką ale emancypantką. Mnie do takich poglądów popycha
      zachowanie facetów, a nie przykładowy ich brak. Faceci nie potrafią zrozumieć
      kobiet, nawet tego nie próbują. A
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka