05.10.05, 21:50
wyobrazcie sobie : siadam na lozku a tu nagle cos skacze!!!!!!!!!przerazone
zeskoczylam z lozka i jedyne co widzialam to, to cos uciekajace pod lozko.
ucieklam z pokoju. myszy juz tam nie ma a ja wciaz sie boje isc spac w tamtym
pokoju!
tak to jest jak sie mieszka wokol zieleni,mnostwa zieleni - tylko jakim
prawem to wstretne cos wazylo sie wejsc do mojego pokoju? tyle pokoi a to
wlazlo do mojego!i co ja mam teraz zrobic zeby sie odwazyc tam spac?



Obserwuj wątek
    • owmordke Re: mysz 05.10.05, 21:56
      znieczul się młotkiem:]
    • evita_duarte Re: mysz 05.10.05, 21:59
      Ten okropny potwor na pewno postanowil cie zjesc. Przestan o tym myslec, mysz
      to jeszcze nie tragedia, a od jutra spraw sobie kota. Kota warto miec nie tylko
      ze wzgledu na myszy.
      • stellabell Re: mysz 05.10.05, 22:10
        to byla tylko jedna ktora jakims cudem sie wdarla! a koty sa dwa tyle ze maja
        zakaz wstepu do domu i strzega mnie przed potworami na zewnatrz. jesien -
        okropna pora roku w ktorej te stwory szukaja sobie ciepelka na zime. i podobno
        to byla jedyna jaka sie tu wdarla od czasu gdy dom zbudowano czyli od jakis 10
        miesiecy. ale musze przyznac (czesciowo wbrew mym pogladam)ze z radoscia (nie
        zebym byla wtedy rozradowana) no moze z ogromna ulga zostawilam pozbycie sie
        tego plci przeciwnej.

        • evita_duarte Re: mysz 05.10.05, 23:19
          stellabell napisała:

          > to byla tylko jedna ktora jakims cudem sie wdarla! a koty sa dwa tyle ze maja
          > zakaz wstepu do domu i strzega mnie przed potworami na zewnatrz.

          A to dlaczego nie wpuszczacie kocisk do domu??? Myszy beda sie jeszcze nie raz
          wdzierac, wiec zastanowcie sie nad tym.
        • diablica.26 Trzymaj kociaki w domu 06.10.05, 14:54
          rozwiążą problem za Ciebie ;-)
    • johnny-kalesony Re: mysz 05.10.05, 22:35
      Daj spokój ... wiesz jakie to sympatyczne i do tego bardzo inteligentne
      zwierzaki? Jeżeli spróbujesz ją karmić, na pewno zdołasz ją w miarę szybko oswoić.

      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
      • kocia_noga Re: mysz 05.10.05, 22:48
        Polne myszyska szukają ciepłego zimowiska .Ja myszy lubię , to sympatyczne
        zwierzątka , ale mają paskudny zwyczaj zostawiania wszędzie mysich bobków , jak
        się zadomowią .Kot się szybko z tym uwinie - to broń biologiczna.
        • zlotoslanos Re: mysz 05.10.05, 22:51
          O tak, od warunkiem,że nie będzie Ci kotek przynosił prezentów w postaci
          myszek i układał ich rzędem koło Twoich kapci :-)
          • johnny-kalesony Re: mysz 05.10.05, 22:58
            Ja jednak będę obstawać po stronie myszki - chociażby dlatego, że tak można
            zwracać się do uroczej kobietki!

            Pozdrawiam
            Keep Rockin'
            • zlotoslanos Re: mysz 05.10.05, 23:35
              Przed komputerem można jedynie narzekać na myszkę :-)

              A śmierć myszki w objęciach kota jest okropna.Kto nie widział ten nie
              wie.Przynajmniej te domowe,bawią się taką myszką tak długo aż zamęczą,zagonią
              na śmierć.
              • snegnat Re: mysz 05.10.05, 23:43
                Kot to doskonała maszyna do zabijania. Chyba żadne inne zwierze nie ma tak
                rozwiniętego instynktu łowcy. Zabija nie tylko by żyć. Zabija dla przyjemności.
                • zlotoslanos Re: mysz 06.10.05, 00:03
                  Zanim zabije to się zabawi.
                  • snegnat Re: mysz 06.10.05, 00:16
                    I to jest właśnie ta przyjemność z polowania. Złapie mysz a potem się znęca.
                    Biedna myszka chce uciec, a ten ją znowu łapie i tak w kółko. Po skończonej
                    zabawie wraca do domu i zaczyna się łasić. Czyż to nie słodkie zwierze?;)
                    • zlotoslanos Re: mysz 06.10.05, 11:59
                      snegnat napisał:

                      > I to jest właśnie ta przyjemność z polowania. Złapie mysz a potem się znęca.
                      > Biedna myszka chce uciec, a ten ją znowu łapie i tak w kółko. Po skończonej
                      > zabawie wraca do domu i zaczyna się łasić. Czyż to nie słodkie zwierze?;)

                      Zarzucą mi ,że mam manię prześladowczą :D ale mam to gdzieś przeczytaj swoje
                      litery i podtaw kobietę,mężczyznę i tę trzecią :D Jak się podda kot
                      rezygnuje,a bawi go zabawa,polowanie,pomęczenie :P i wraca łasząc się do domu
                      HA HA HA
                      Szukaliśmy feminizmu w przyrodzie, a tu mamy co? Męski szowinizm?Czy jak mu tam
                      bom nieuczona łokrutnie.Pa.
                      • snegnat Re: mysz 06.10.05, 15:47
                        > Zarzucą mi ,że mam manię prześladowczą :D ale mam to gdzieś przeczytaj swoje
                        > litery i podtaw kobietę,mężczyznę i tę trzecią

                        Hahaha :D Idealnie pasuje :D

                        Jak się podda kot
                        > rezygnuje,a bawi go zabawa,polowanie,pomęczenie :P i wraca łasząc się do domu
                        > HA HA HA
                        > Szukaliśmy feminizmu w przyrodzie, a tu mamy co? Męski szowinizm?

                        Hehe no prawie że:)

                        Pozdrawiam:)
              • bleman Re: mysz 06.10.05, 00:00
                > A śmierć myszki w objęciach kota jest okropna.Kto nie widział ten nie
                > wie.Przynajmniej te domowe,bawią się taką myszką tak długo aż zamęczą,zagonią
                > na śmierć.

                Eee nie ejst okropne juz nie przesadzaj, strasznie wyczulona jakas jestes.
                • zlotoslanos Re: mysz 06.10.05, 00:06
                  To nie jest pac zębami i koniec.Łapką niepozwala uciec,do pyska
                  bierze ,puszcza zaś łapie, łapką przytrzymuje, zaś puszcza obślinionej daje
                  cień nadzieji,myz odbiega kilkanaście kroków ....i pac pazurami przysuwa do
                  siebie.Widziałeś? Taka zabawa tyle aż mysz przestanie się ruszać wtedy kot
                  zaniecha zabawy.
                  • bleman Re: mysz 06.10.05, 16:44
                    Wiem jak to wyglada, mam w domu 3 koty, ostatnio kuropatwe przyniosly :)
              • kocia_noga Re: mysz 06.10.05, 08:54
                zlotoslanos napisała:

                > Przed komputerem można jedynie narzekać na myszkę :-)
                >
                > A śmierć myszki w objęciach kota jest okropna.Kto nie widział ten nie
                > wie.Przynajmniej te domowe,bawią się taką myszką tak długo aż zamęczą,zagonią
                > na śmierć.


                Widziałam ; to nie tylko domowe koty , to wszystkie zwierzęta polujące z
                zasadzki , np zdaje się ,kuny .One w ten sposób ćwiczą elementy polowania.
                • zlotoslanos Re: mysz 06.10.05, 12:00
                  Poczytaj sinusa i ustosunkuj się - jakie piękne odzwierciedlenie zachowań
                  ludzkich :D Pa.
                  • kocia_noga Re: mysz 06.10.05, 13:29
                    zlotoslanos napisała:

                    > Poczytaj sinusa i ustosunkuj się - jakie piękne odzwierciedlenie zachowań
                    > ludzkich :D Pa.


                    Ech , wcale mi nie do śmiechu . Te instynktowne zachowania kota sa
                    wykorzystywane do usprawiedliwiania znęcania się nad nimi , nieinstynktownego .
    • kochanica-francuza Re: mysz 06.10.05, 00:33
      No i co, że mysz? mysz to mysz

      mysz: www.zwierzaki.strefa.pl/gif/mysz_lesna.gif
    • jedenkruczek Re: mysz 06.10.05, 02:32
      W hinduiźmie mysz jest wehikułem na którym porusza się Ganesha, bóg
      niewinności , który usuwa przeszkody stojące na naszej drodze.
      www.umysl.pl/astrologia/Ast_weda_1.html
    • boykotka Re: mysz 06.10.05, 06:18
      Myszy to perfidne stworzenia :)) Nie zapomnę jak w stanie wojennym (miałam
      wtedy ok. 12 lat) do naszego domu przywedrowała mysz. Nie byłoby w tym nic
      dziwnego - bo ciągle wtedy myszy pojawiały się w blokach; ta jednak była
      wyjątkowo perfidna. Zazwyczaj myszy buszowały w kuchni. Ta jednak wpadła do
      mojego pokoju. Była noc. A ja miałam ostatnią reglamentowaną kostkę czekolady
      zawiniętą w sreberko. Młodzi nie pamiętają tych czasów - dzieci miały wtedy po
      jednej tabliczce czekolady na miesiąc. W moim domu ta reglamentowana czekolada
      często podlegała wymianie na inne dobra konsumpcyjne - np. dawało się ją
      lekarzowi podczas wizyty. Tak więc czekoladę dostawałam góra raz na pół roku. I
      ta wstrętna małpa na dodatek ją zjadła. Całą kostkę :(( Byłam pewna, że padnie
      z obrzarstwa lub przynajmniej się pożyga jej jednak nic się nie stało. Nawet
      nie miała zatwardzenia.
      Mysz złapała się na drugi dzień w łapkę i tak naprawdę pierwszy i ostatni raz w
      życiu miałam wtedy satysfakcję z czyjejs śmierci.
    • gotlama Re: mysz 06.10.05, 23:56
      Zawołaj rycerza, niech ubije smoka
      Acha - nie zapomnij zalac się łzami wdzięcznosci i odpowiednio podziękowac ;)
      • zlotoslanos Re: mysz 07.10.05, 11:32
        Mysz za mysz ;-)
      • stellabell Re: mysz 09.10.05, 22:19
        rycerzem bym go nie nazwala <lol>
        • gotlama Re: mysz 10.10.05, 22:29
          Nie zakuty łeb? Masz szczęście ;)
    • stephen_s E, tam, mysz :)) A pająk? ;)) 07.10.05, 11:36
      To dopiero jest potwór :))))
    • ticoqp Re: mysz 07.10.05, 12:08
      jak skacze to nie mysz, może to byc pchła albo szczuroskoczek,
      miska fasoli bo bretońsku na kolację powinna pomóc wypłoszyc każdego intruza
      • kocia_noga Re: mysz 07.10.05, 12:46
        ticoqp napisał:

        > jak skacze to nie mysz, może to byc pchła albo szczuroskoczek,
        > miska fasoli bo bretońsku na kolację powinna pomóc wypłoszyc każdego intruza

        :)))))))))))
      • johnny-kalesony Re: mysz 07.10.05, 14:35
        ticoqp napisał:

        > jak skacze to nie mysz, może to byc pchła albo szczuroskoczek,
        > miska fasoli bo bretońsku na kolację powinna pomóc wypłoszyc każdego intruza

        Trafna rada. Jednak kiedy już leży się w pościeli a z tyłu ma się ścianę, nie
        należy zapomnieć o zabezpieczeniu głowy przynajmniej dwiema poduszkami.

        Pozdrawiam
        Keep Rockin'
        • ticoqp Re: mysz 07.10.05, 15:43
          jakie qrD leży?????????? - cytuje -siadam na lozku - koniec cytatu
          po drugie, prawdziwa feministka nie potrzebuje poduszek, wystarczą cycki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka