dokowski
25.10.05, 12:26
Nagle uświadomiłem sobie, że na takim forum powinien istnieć wątek przewodni,
gdzie każdy mógłby wpisać to, co uważa za ideał feministki. Zwolennicy
feminizmu mogliby wymienić cechy, które powinna mieć feministka, ewentualnie
inne atrybuty, jak np. sytuacja życiowa czy prowadzona działalność.
Przeciwnicy feminizmu mogliby opisywać swojego demona z koszmarnych snów,
taką najczarniejszą postać feminizmu, mogliby przy tym poudawać dowcipnych.
Jako zwolennik feminizmu oczywiście opiszę teraz feministkę idealną
Feministka idealna ma dzieci i pracuje w domu. Opiekuje się dziećmi, prowadzi
dom i uprawia swoje hobby, np.: pisze książki lub artykuły do prasy, rzeźbi,
uprawia ogródek. Ma męża, który pracuje poza domem i dobrze zarabia. Jej
hobby (np. książki) może przynosić jej zarobek większy niż zarobki jej męża,
może być też zupełnie niedochodowe, nie ma to żadnego znaczenia dla bycia lub
niebycia idealną feministką.
Feministka idealna przyjaźni się z sąsiadkami, razem z sąsiadkami pomagają
innym sąsiadkom, które nie miały szczęścia lub rozumu i związały się z
damskimi bokserami – bronią ich w razie potrzeby przed biciem męża, składają
skargi na policję, świadczą przed sądami przeciwko damskim bokserom, pomagają
finansowo kobietom oszukiwanym przez byłych mężów.
Feministka idealna płaci składki członkowskie w jakiejś organizacji, która
pomaga kobietom, np. opłaca adwokatów broniących kobiet molestowanych w
pracy. Czasem nawet pracuje społecznie w tej organizacji, np. jakiś dyżur raz
w tygodniu przy telefonie.
Feministka idealna gra w brydża z mężem lub jakoś inaczej spędza w jego
towarzystwie część wolnego czasu. Przyjaźnią się sprawiedliwie z przyjaciółmi
jej męża jak i z jej przyjaciółkami. Czasem podrzuca (i płaci za opiekę)
swoje dzieci sąsiadce, czasem wynajmuje opiekunkę, czasem korzysta z pomocy
babć (nie płaci im) swoich dzieci, czasem sama bierze cudze dzieci i opiekuje
się nimi za pieniądze.
Feministka idealna jest dobra, inteligentna, dowcipna, cierpliwa, pewna
siebie, szlachetna, pracowita, uczciwa. Kocha swoje dzieci i męża, ale nie
boi się perspektywy rozwodu tak bardzo, że strach ten wpływa na jej uległość
wobec męża (idealna feministka jest zresztą zabezpieczona finansowo na
wypadek rozwodu). Ich stosunki opierają się na wzajemnym szacunku i podziale
pracy wynikającym ze specjalizacji swoich ról życiowych, a nie na
wdzięczności za to, co robią dla siebie z miłości czy obowiązku.
Idealna feministka jest świadoma swojej przewagi nad mężczyznami w pewnych
dziedzinach i naturalnych zdolnościach, więc nie ma żadnych kompleksów ani
ciągot, żeby rywalizować z mężczyznami w dziedzinach, w których oni maja
naturalną przewagę.
Powyższy opis nie jest kompletny, czuję, że o czymś zapomniałem, zresztą
chętnie zmienię swoje poglądy na ten temat, jeśli zobaczę jeszcze lepszy
obraz idealnej feministki