tragarki w Nepalu

03.12.05, 14:57
Czytałąm o tragarkach w Nepalu. Od 14 roku zycia dźwigają na plecach i głowie
tony kamieni do budowy dróg (dzieńnie przenoszą w ten sposób 4-8 ton
kamieni!!! ). 10 godzin na dobę, dzień w dzień. Za dniówkę wynoszącą pół
dolara.
Wiem, że może to nie temat na to forum. Ale męczy mnie moja bezsilność.
Myślicie, że można coś zrobić? Tak w ogóle? Żeby takiej nędzy na świecie nie
było? Jak?
Na pewno moje pyatnie jest naiwne. Niektóre państwa są niewydolne, a ja -
podejmując jakies wyrzeczenia nie jestem w stanie zmniejszyć nędzy świata.
Ale czy aby na pewno? Jakoś mi głupio gdy wyżyłowuję się na Lego za 200 zł.
dla syna na Gwiazdkę.
Macie jakieś pomysły?
    • bleman Re: tragarki w Nepalu 03.12.05, 15:37
      Ale to nie ejst nedza.
      Tam po prostu tak jest od setek lat...oni nagle nie zbiednieli.
      • mamalgosia Re: tragarki w Nepalu 03.12.05, 20:21
        Wiesz, nie obchodzi mnie w sumie, cyz zbiednieli nagle, czy od zawsze tak jest.
        Wiem, ze tak jest teraz i ja żyję teraz.
        • bleman Re: tragarki w Nepalu 03.12.05, 22:19
          Wzruszyła mnie twoja historia.
    • kochanica-francuza Dla tragarek akurat nie - ale można 03.12.05, 16:34
      Proszę, mamałgosiu:

      www.unicef.pl/536_542.htm
      • kochanica-francuza i to jeszcze: 03.12.05, 16:35
        www.unicef.pl/514.htm
        • mamalgosia kochanico 03.12.05, 20:22
          tak, to jest myśl.
          • kochanica-francuza Re: kochanico 03.12.05, 20:22
            mamalgosia napisała:

            > tak, to jest myśl.


            :-)
    • tomekpk Re: Poruszyłaś coś ważnego 03.12.05, 18:19
      Jeśli problem biedy na świecie nie zostanie rozwiązany jako ludzie nie mamy
      prawa czuć się w pełni szczęśliwi. Świadomość że w tej chwili ktoś gdzieś
      umiera z głodu lub zimna jest bardzo smutna a z drugiej strony ktoś wydający w
      ciagu miesiąca na psa lub modę tyle ile starczyłoby na utrzymanie kilku rodzin
      w jakimś biednym kraju. To przygnębia.
      • zlotoslanos Re: Poruszyłaś coś ważnego 03.12.05, 18:34
        tomekpk napisał:

        > Jeśli problem biedy na świecie nie zostanie rozwiązany jako ludzie nie mamy
        > prawa czuć się w pełni szczęśliwi. Świadomość że w tej chwili ktoś gdzieś
        > umiera z głodu lub zimna jest bardzo smutna a z drugiej strony ktoś wydający
        w
        > ciagu miesiąca na psa lub modę tyle ile starczyłoby na utrzymanie kilku
        rodzin
        > w jakimś biednym kraju. To przygnębia.


        A nie przygnębia Cię,że człowiek wykształcony poświęca całe swe najlepsze lata
        tzw produkcyjne by wstawać ,jechać odpracowywać swe godziny jak najemnik po
        czym zostawiać pensję na poczcie z niewielką resztą na przeżycie?A gdy
        odchodzisz na z a s ł u ż o n ą emeryturę masz po prostu serdecznie już
        wszystkiego dość?Nie mówiąc o koszmarnej kwocie emerutyry ,która Cię czeka? Żal
        mi tamtych ludzi ale jeszcze bardziej mi żal osób z mojego bliskiego
        otoczenia,pracujących np za 3,50 na godzinę.
        • tomekpk Re: Poruszyłaś coś ważnego 03.12.05, 18:44
          Ręce opadają. Ile można wytrzymać żyjąc z zaciśniętymi zębami?
          Nie wydaje ci się że to my sami wpychamy się w to współczesne niewolnictwo, że
          nie mamy swojej dumy i szacunku dla nas samych by postawić się wreszcie? Nie
          szanując sami siebie nie będziemy szanowani. Czy wierzysz, że to społeczeństwo
          stać na powstanie z klęczek?
          • zlotoslanos Re: Poruszyłaś coś ważnego 03.12.05, 19:54
            Gdybym powstała-znalazłabym się na bruku.Wtedy już bez środków.Zajrzyj do wątku
            o Ogrodzie.
        • kochanica-francuza Re: Poruszyłaś coś ważnego 03.12.05, 19:47
          zlotoslanos napisała:

          > tomekpk napisał:
          >
          > > Jeśli problem biedy na świecie nie zostanie rozwiązany jako ludzie nie ma
          > my
          > > prawa czuć się w pełni szczęśliwi. Świadomość że w tej chwili ktoś gdzieś
          >
          > > umiera z głodu lub zimna jest bardzo smutna a z drugiej strony ktoś wydaj
          > ący
          > w
          > > ciagu miesiąca na psa lub modę tyle ile starczyłoby na utrzymanie kilku
          > rodzin
          > > w jakimś biednym kraju.

          A może zamiast myśleć o tych brzydkich konsumentach, wsparłbyś wspomnianych
          głodujących?
        • mamalgosia zlotoslanos 03.12.05, 20:23
          Tak, porównanie wdrugą stronę też działa. Też mi mąż zwrócił na to uwagę.
          Wiem, że nie mogę pojechać tam gdzie bym chciałą, nie stać mnie na markowe
          ciuchy ito. Ale jednak nie porównywałabym tego z nędzą
          • zlotoslanos Re: 03.12.05, 20:58
            Z tym,że naszego kraju środek,pępek Europy też nie można porównać z krajami
            trzeciego świata lub Nepalem.Mamy wspaniałą starą historię,stary kontynent to
            powinno zobowiązywać.Powinniśmy pretendować do najlepszych,równać z nimi a nie
            z gorszymi od nas.Jak im pomóc ? Nie wiem.Gdyby ktoś wiedział jak , dawno by to
            uczynił.Natomiast u nas dałoby się spowodować by nikt nie pracował za 3,50
Inne wątki na temat:
Pełna wersja