dziki.kamien 07.12.05, 12:54 Czy slusznym byloby wprowadzenie jednakowego wieku emerytalnego dla kobiet i mezczyzn? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bitch.with.a.brain Re: Test na feminizm 07.12.05, 12:58 niesluszne jest w ogole obowiazkowe placenie skladek na emeryture i jakikolwiek wiek emerytalny.To rodzaj pracy niewolniczej - najpierw pracujesz i na sile zabieraja ci jakas czesc twoich pieniedzy, potem mowia ze jak odrobisz swoje to beda ci te pieniadze oddawac, a na koniec slyszysz,że mlodzi na ciebie pracują!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dziki.kamien a w obecnym stanie prawnym (obowiazkowa skladka)? 07.12.05, 13:02 bitch.with.a.brain napisała: > niesluszne jest w ogole obowiazkowe placenie skladek na emeryture i jakikolwiek wiek emerytalny.To rodzaj pracy niewolniczej - najpierw pracujesz i na sile zabieraja ci jakas czesc twoich pieniedzy, potem mowia ze jak odrobisz swoje to beda ci te pieniadze oddawac, a na koniec slyszysz,że mlodzi na ciebie pracują!!! Nie kombinuj, tylko udziel prostej odpowiedzi: "Czy w obecnym stanie prawnym (obiowiazkowa skladka) nalezy walczyc o zrownanie wieku przejscia na emeryture?" Pytanie jest na tyle proste, ze nawet facet by zrozumial. Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: a w obecnym stanie prawnym (obowiazkowa sklad 07.12.05, 13:03 to tak jak bys mnie zapytal: Czy faszysci powinni dawać do gazu tylko Żydow,czy po połowie Żydow i Żydowek:/Przepraszam za brutalny przyklad.Jak system jest chory jak szukac w nim dobrych rozwiazan? Odpowiedz Link Zgłoś
dziki.kamien ale u nas nie ma faszyzmu. Jest demokracja 07.12.05, 13:06 i to demokratycznie ustalono ze ma byc skladka. OK, ku..e.z.mozgiem odpuszczam to pytanie. Nie udziela odpowiedzi, jej sprawa. Wydawalo by sie ze proste pytanie, a jednak... Inne odpowiedzi? Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: ale u nas nie ma faszyzmu. Jest demokracja 07.12.05, 13:08 Składki emerytalne nie były ustalone demokratycznie,to pozostalosc po tzw demokracji ludowej. Ok,przy zalozeniu,ze teraz ustala sie wiek emerytalny powinien byc rozny. ale jesli ktos zaczal prace majac ustalony pewnien wiek emerytalny nieuczciwoscia jest podnoszenie go teraz.Prawo nie powinno dzialac wstecz. Odpowiedz Link Zgłoś
dziki.kamien w ktora strone? 07.12.05, 13:10 bitch.with.a.brain napisała: > Ok,przy zalozeniu,ze teraz ustala sie wiek emerytalny powinien byc rozny. w ktora strone? Wyzszy dla kobiet? Wyzszy dla mezczyzn? i dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
zona_leona Re: ale u nas nie ma faszyzmu. Jest demokracja 07.12.05, 13:09 Sprecyzuj pytanie, w którą stronę zrównać ? Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: ale u nas nie ma faszyzmu. Jest demokracja 07.12.05, 13:10 A co za różnica.Jesli to ma byc demokratyczne to powinno być w tej sprawie referendum.Mnie jest ciezko ustalic ile ma niewolnik pracowac żeby dostać ochłap za ktory ma być wdzięczny:/ Odpowiedz Link Zgłoś
zona_leona Re: ale u nas nie ma faszyzmu. Jest demokracja 07.12.05, 13:24 Jest różnica. Przy obecnym stanie prawnym należałoby obniżyć wiek prawa do emerytury dla meżczyzn. Kobietom żadna ustawa nie zabrania pracować dłuzej niż do 60. Odpowiedz Link Zgłoś
zona_leona Re: ale u nas nie ma faszyzmu. Jest demokracja 07.12.05, 13:27 Lub dla obu płci obniżyć jeszcze poniżej 60, a jeżeli ktoś chce to może pracować dłużej. Może, nie musi. Odpowiedz Link Zgłoś
sagittarius954 Re: ale u nas nie ma faszyzmu. Jest demokracja 07.12.05, 13:50 Już od dawna, władza w zawoalowany sposób daje do zrozumienia, że chce pozbyć sie balastu czterdziesto i wiecej latków i mamią wszystkich: tak pracujcie jeszcze dłużej to wyrobicie sobie wyzszą emeryturę. To dlaczego ludzie odchodzą ?Kobieta , mężczyzna wiek 55 lat i proszę zwolnić miejsce młodym, ale też nikt nie powinien odmawiać tej grupie osób możliwości zarobkowania. Odpowiedz Link Zgłoś
dziki.kamien teoria walizki ;))) 07.12.05, 13:53 W podrecznikach uczonych (amerykanskich , zachodnioeuropejskich, i polskich : Samsona i u "Hirsch-costam-bergera" (czy jakos podobnie)) psychologow na temat wychowywania dzieci (z pewnym zaklopotaniem przyznaje ze je mam, i to w ilosci sztuk: dwie, obie plci zenskiej. zone zreszta tez mam, tez plci zenskiej) mozna wyczytac o "teorii walizki". Sprowadza sie ona do tego: to co do walizki wlozycz - to z walizki potem wyjmiesz. Ile milosci dasz dziecku tyle milosci od dziecka dostaniesz. Dasz dziecku poczucie bezpieczenstwa i wlasnej wartosci - dziecko bedzie pewnym siebie i ceniacym wlasna godnosc czlowiekiem ( a nie zakompleksialym cienkim bolkiem). Patrzac z perspektywy wychowawcy moich panien - teoria sie sprawdza. Tak w rzeczy samej jest. Podobnie rzecz sie chyba ma z emeryturami. Tu tez obowiazuje "teoria walizki". Zaleznie od tego ile kasy wlozy sie w system, tyle z systemu sie potem wyjmie. Niezaleznie od tego czy system dziala na zasadzie solidaryzmu (wspolna walizka) czy indywidualnych rachunkow (wlasna walizka). Im wiecej kasy bedzie w walizce tym wyzsze beda emerytury. Czy nie obawiasz sie zono-leona ze obnizenie wieku przejscia na emeryture (skrocenie okresu "wkladania do walizki") spowoduje ze w walizce bedzie mniej kasy, a w wydluzenie trwania emerytury (wczesniejsze przechodzenie i dluzsze zycie) spowoduje ze trzeba bedzie owa kase cieniej rozsmarowac? Ze emerytury beda jeszcze nizsze niz sa? To jest zreszta spostrzezenie bez zadnego zwiazku z "feministycznym" aspektem sprawy. Dotyczy obu plci w takim samym stopniu. Po k..wy.z.mozgiem: obowiazkowe systemy emerytalne funkcjonuja we wszystkich znanych mi krajach z rozwinieta gospodarka rynkowa. Jedne sa "solidarystyczne" inne "indywidualne" ale wszystkie sa OBOWIAZKOWE. Odpowiedz Link Zgłoś
zona_leona Re: teoria walizki ;))) 07.12.05, 14:04 dziki.kamien napisał: > Czy nie obawiasz sie zono-leona ze obnizenie wieku przejscia na emeryture > (skrocenie okresu "wkladania do walizki") spowoduje ze w walizce bedzie mniej > kasy, a w wydluzenie trwania emerytury (wczesniejsze przechodzenie i dluzsze > zycie) spowoduje ze trzeba bedzie owa kase cieniej rozsmarowac? Ze emerytury > beda jeszcze nizsze niz sa? Pewnie ze się obawiam. I dlatego nie chcę zmuszać ludzi do wcześniejszego pójścia na emeryturę, tylko im to umozliwić.Są osoby ktore koniecznie chcą jak najwcześniej, może czytałeś niektóre wypowiedzi na tym forum? A jak będzie możliwość, to może ten czy ta zastanowi się chwilę co mu się bardziej opłaca. Ja osobiście juz teraz staram się zapełniać swoją walizkę, i to nie jedną a kilka przegródek. Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: teoria walizki ;))) 07.12.05, 14:04 ale to wkurzające,że ktos ci sila wyrywa i zatrzaskuje w walizce. Lepiej miec swoja walizeczkę do ktorej sobie wkladasz ile chcesz i przez ile czasu chcesz. Odpowiedz Link Zgłoś
dziki.kamien Re: teoria walizki ;))) 07.12.05, 14:10 zona_leona napisała: > > Pewnie ze się obawiam. I dlatego nie chcę zmuszać ludzi do wcześniejszego > pójścia na emeryturę, tylko im to umozliwić. Nie mieszkam w Polsce, nie znam dokladnie polskiego troj-czlonowego systemu. Teoretycznie w systemie "wlasnej walizki" ktory obecnie w Polsce obowiazuje moment przejscia na emeryture powinien byc dowolny (przynajmniej w aspekcie 2 i 3 filaru). Droga wolna: jak komus wystarczy glodowa emerytura, to niech przechodzi nawet i w wieku 50 lat. Mysle jednak ze glosy o jak najwczesniejszym przechodzeniu na emeryture pochodza od mlodziezy. Wsrod 55-60 latkow nie widze pedu do emerytury. Wrecz przeciwnie wiekszosc znanych mi osob w tym wieku probuje pracowac ponad ustawowo okreslony minimalny wiek. I dla kasy, i dla unikniecia marazmu i nudy. Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: teoria walizki ;))) 07.12.05, 14:11 ale chodzi o to,żeby czlowiek pracowal kiedy chce i potrzebuje, a nei byl zwiazany niewolniczym kontraktem.To taka roznica jak miedzy uprawianiem ziemi a pańszczyzna Odpowiedz Link Zgłoś
zona_leona Re: teoria walizki ;))) 07.12.05, 14:16 bitch.with.a.brain napisała: > ale chodzi o to,żeby czlowiek pracowal kiedy chce i potrzebuje, a nei byl > zwiazany niewolniczym kontraktem.To taka roznica jak miedzy uprawianiem ziemi a > pańszczyzna Ale jeżeli nie pracuje, to nie płaci żadnych obowiązkowych składek. Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: teoria walizki ;))) 07.12.05, 14:18 ale ja chcę pracowac,natomiast nie chce żeby ktos zabieral mi moje pieniadze na sile i obiecywal ,że odda jak odrobie panszczyzne:/ Odpowiedz Link Zgłoś
sagittarius954 Re: teoria walizki ;))) 07.12.05, 14:06 A dlaczego chcesz wmówic tym, ktorzy pracowali czterdzieści i więcej lat że w walizce nie ma pieniędzy? To ich wina czy tego kto prowadził rachunkowość państwa?Wiedział doskonale, że będzie zawsze można powołać się na niewypłacalność instytucji i dlaczego mnie samemu nie daje się możliwości kierowaniem moich wlasnych pieniędzy , bo na starość i tak stanę w kolejce do emerytury? Obłuda władzy jest trudna nie tylko do opisania ale i strawienia .Ile lat pracowałeś tyle dostaniesz , ja nie chcę więcej ale władza w pokrętny sposób nawet od tego ucieka trzymając pieniądze w swoim portfelu. Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: teoria walizki ;))) 07.12.05, 14:09 Otóż to!Tam gdzie czlowiek nei trzyma tej walizki sam,tylko zajmuja sie nia urzędnicy moze dojsc do sytuacji że zaglada do środka a tam pusto:/ Odpowiedz Link Zgłoś
dziki.kamien Re: teoria walizki ;))) 07.12.05, 14:15 sagittarius954 napisał: > A dlaczego chcesz wmówic tym, ktorzy pracowali czterdzieści i więcej lat że w > walizce nie ma pieniędzy? To ich wina czy tego kto prowadził rachunkowość > państwa?Wiedział doskonale, że będzie zawsze można powołać się na > niewypłacalność instytucji i dlaczego mnie samemu nie daje się możliwości > kierowaniem moich wlasnych pieniędzy , bo na starość i tak stanę w kolejce do > emerytury? Obłuda władzy jest trudna nie tylko do opisania ale i strawienia .Ile> lat pracowałeś tyle dostaniesz , ja nie chcę więcej ale władza w pokrętny sposób> nawet od tego ucieka trzymając pieniądze w swoim portfelu. Opisales system ZUSowski - ktorego nie bronie. Obecny system (uwaga ku...z.mozgiem: OBOWIAZKOWYCH!) indywidualnych rachunkow chyba zmienil system na uczciwszy. Jezeli Koziorozcu, jestes w systemie ZUSowskim to pozwol ze zloze ci wyrazy wspolczucia. Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: teoria walizki ;))) 07.12.05, 14:17 ale dlaczego ktos ma mnie zmuszac do odkladania?A moze ja chce szalec a w 40 urodziny popelnic samobojstwo? Odpowiedz Link Zgłoś
zona_leona Re: teoria walizki ;))) 07.12.05, 14:27 > Jezeli Koziorozcu, jestes w systemie ZUSowskim to pozwol ze zloze ci wyrazy > wspolczucia. W Polsce każdy pracujący i płacący składki musi część tych składek wpłacać do ZUS. Są indywidualne konta, ale ZUS ten sam. Dlatego ważne jest składanie części pieniedzy w innym funduszu. Odpowiedz Link Zgłoś
dokowski To dobry przykład 07.12.05, 15:29 bitch.with.a.brain napisała: > Czy faszysci powinni dawać do gazu tylko Żydow,czy > po połowie Żydow i Żydowek Powinni na dziesięciu Żydów zabijać jednego Żyda Natomiast wiek emerytalny powinien być jednakowy Odpowiedz Link Zgłoś
dokowski Miało być "jedną Żydówkę" oczywiście 07.12.05, 15:29 dokowski napisał: > bitch.with.a.brain napisała: > > > Czy faszysci powinni dawać do gazu tylko Żydow,czy > > po połowie Żydow i Żydowek > > Powinni na dziesięciu Żydów zabijać jednego Żyda > > Natomiast wiek emerytalny powinien być jednakowy > Odpowiedz Link Zgłoś
dziki.kamien cokolwiek odeszlismy od tematu 07.12.05, 14:21 interesuje mnie kwestia momentu przejscia na emeryture. Dowolny system (nie mowimy o braku systemu - ku...z.mozgiem moze najwyzej cenic brak obowiazku skladkowego wystepujacy np. w Burkina Faso i w Erytrei. Nie sadze ze brak jakiegokolwiek systemu znalazlby powszechna aprobate. Bedac rodem z programu Korwina Mikke moze liczyc na circa about pol procent poparcia) wiec ow dowolnie skonstruowany system musi okreslac minimalna granice wieku wymaganego do przejscia na emeryture. Czy wiek ten powinien byc rowny dla obu plci?, czy rozny?, a jezeli tak top w ktora strone? Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: cokolwiek odeszlismy od tematu 07.12.05, 14:24 moze ianczej:ok,jest system z obowiazkowymi skladkami.Każdy decyduje sie na przejscie na emeryture kiedy uzna,że uzbieral tyle ile mu wystarczy Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: cokolwiek odeszlismy od tematu 07.12.05, 14:25 ps)bitch to nie jest ku...(kura?) Odpowiedz Link Zgłoś
dziki.kamien nie, to nie ma z kura nic wspolnego 07.12.05, 14:28 bitch, pio polsku ku.rwa to taki rodzaj charakteru (jak w dowcipie: prostytutka to zawod, qoorwa to charakter). PS: Sama wybralas sobie taki pseudonim. Chyba nie masz pretensji ze przetlumaczylem na jezyk polski? Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: nie, to nie ma z kura nic wspolnego 07.12.05, 14:30 bitch nei oznacza ku.. tylko suke - a to troche cos innego. Ku.. uprawia seks za pieniadze. suka jest ostra,wie czego chce i osiaga to.Przeciwienstwo slodkiej idiotki. Jezyk jest w ciaglej ewolucji.Kiedys po polsku slowo:kobieta bylo obraźliwe,dzis jest neutralne. kiedys slowo bitch bylo obraźliwe,teraz zostalo przejete przez kobeity ktore same sie tak okreslaja i zmienilo znaczenie Odpowiedz Link Zgłoś
dziki.kamien Re: nie, to nie ma z kura nic wspolnego 07.12.05, 14:33 bitch.with.a.brain napisała: > bitch nei oznacza ku.. tylko suke - a to troche cos innego. suko.z.mozgiem, tak sie porzypadkowo sklada ze z jezykiem angielskim mam kontant, no powiedzmy regularny. ;)))) Rano, w dzien i wieczorem. Jak w/g ciebie jest po angielsku "qoorwa"? Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: nie, to nie ma z kura nic wspolnego 07.12.05, 14:37 a ja mam kontakt z ruchem kobiecym:)I wiem jak dziewczyny tego okreslenia uzywaja.Nie wiem jak jest ku..,ale moge sprawdzic w slowniku.Chyba jest jakies neutralne okreslenie typu prostytutka.zreszta ja na codzien w ogole nie uzywam wulgaryzmow i malo sie na tym znam. Odpowiedz Link Zgłoś
dziki.kamien pozwol ze cie oswiece: tlumaczy sie to na "bitch" 07.12.05, 14:41 suko.z.mozgiem a prostytutka (prostitute - zawod, sposob zarobkowania na zycie (bez OBOWIAZKOWYCH skladek ;))) )i k..wa - bitch - (charakter) to zupelnie dwie rozne rzeczy Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: pozwol ze cie oswiece: tlumaczy sie to na "bi 07.12.05, 14:43 W moim odczuciu ku.. i suka znaczy troche cos innego. Odpowiedz Link Zgłoś
dziki.kamien Re: pozwol ze cie oswiece: tlumaczy sie to na "bi 07.12.05, 14:47 bitch.with.a.brain napisała: > W moim odczuciu ku.. i suka znaczy troche cos innego. suko.z.mozgiem Twoj dramat polega na tym ze oba te pojecia tlumaczy sie na "bitch". Oba. A teraz zgodnie z twoja wola bede sie do ciebie zwracal per "suko". Pasuje? Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: pozwol ze cie oswiece: tlumaczy sie to na "bi 07.12.05, 14:48 tak,suka mi pasuje. A po raz kolejny wyjasnie - szukajac nicka wzielam napis z mojej ulubionej koszulki,I tyle:) Odpowiedz Link Zgłoś
dziki.kamien Re: pozwol ze cie oswiece: tlumaczy sie to na "bi 07.12.05, 14:51 bitch.with.a.brain napisała: > tak,suka mi pasuje. > wyjasnie - szukajac nicka wzielam napis z mojej ulubionej > koszulki,I tyle:) Kazdy ma taka ulubiona koszulke, na jaka zasluzyl. Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: pozwol ze cie oswiece: tlumaczy sie to na "bi 07.12.05, 14:53 oczywiscie,niektore nosza koszulki z napisem i'm so sweet:) Odpowiedz Link Zgłoś
abaddon_696 Re: pozwol ze cie oswiece: tlumaczy sie to na "bi 07.12.05, 14:54 Ty też mogłabyś taką nosić:) Byłaby ona autentyczna... Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: pozwol ze cie oswiece: tlumaczy sie to na "bi 07.12.05, 14:57 hahahaha Bardziej autentyczna jest ta ktorą noszę:)To takie ostrzeżenie,żeby potem nikt nie mial pretensji.A koszulka I'm so sweet doprowadzilaby do nieustannych reklamacji i rozczarowan:) Odpowiedz Link Zgłoś
abaddon_696 Re: pozwol ze cie oswiece: tlumaczy sie to na "bi 07.12.05, 14:59 Ależ Ty jesteś bardzo słodka, sądząc po wyglądzie:) Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: pozwol ze cie oswiece: tlumaczy sie to na "bi 07.12.05, 15:01 Dlatego,że po wyglądzie wielu tak sądzi nosze ostrzegawcza koszulke:) a jak jeszcze warkoczyki zaplote to juz sama slodycz i niewinnosc:) Odpowiedz Link Zgłoś
abaddon_696 Re: pozwol ze cie oswiece: tlumaczy sie to na "bi 07.12.05, 15:06 Mniam:) Odpowiedz Link Zgłoś
zona_leona Re: cokolwiek odeszlismy od tematu 07.12.05, 14:30 wiec ow dowolnie skonstruowany system musi okreslac minimalna granice wieku > wymaganego do przejscia na emeryture. Czy wiek ten powinien byc rowny dla obu > plci?, czy rozny?, a jezeli tak top w ktora strone? Minimalny wiek uprawniający do emerytury powinien być równy dla obu płci. Odpowiedz Link Zgłoś
dziki.kamien Re: cokolwiek odeszlismy od tematu 07.12.05, 14:37 zona_leona napisała: > Minimalny wiek uprawniający do emerytury powinien być równy dla obu płci. Jak mniemam nizszy dla mezczyzn. To by oznaczalo nizsze emerytury dla nich. Myslisz ze byliby chetni? Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: cokolwiek odeszlismy od tematu 07.12.05, 14:39 ale przeciez to nie oznacza dalszego zakazu pracy Odpowiedz Link Zgłoś
zona_leona Re: cokolwiek odeszlismy od tematu 07.12.05, 14:44 bitch.with.a.brain napisała: > ale przeciez to nie oznacza dalszego zakazu pracy No własnie, nie oznacza. Pisałam przedtem o możliwości a nie o przymusie. Kto chce niech pracuje nawet do 80. Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: cokolwiek odeszlismy od tematu 07.12.05, 14:44 wiec jesli ma byc mozliwosc a nie przymus po co wiek minimalny? Odpowiedz Link Zgłoś
dziki.kamien Re: cokolwiek odeszlismy od tematu 07.12.05, 14:45 rozumiem suko.z.mozgiem ze zyjemy na zupelnie innych planetach. Wiekszosc ludnosci zyje z pracy najemnej. Osiagniecie wieku emerytalnego wiaze sie z natychmiastowym ich zwolnieniem "na emeryture" bo sa starzy, jednak ciut mniej wydolni, bardziej chorowici i zajmuja stanowiska na ktore ich zastepca czy podwladny ma chrapke. Dla znakomitej wiekszosci ludzi osiagniecie minimalnego wieku emerytalnego oznacza PRZYMUS przejscia na emeryture. Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: cokolwiek odeszlismy od tematu 07.12.05, 14:47 no i dlatego uwazam,ze to zly system.Jeszcze tego nie mozna wyczytac z moich wypowiedzi? Odpowiedz Link Zgłoś
dziki.kamien Re: cokolwiek odeszlismy od tematu 07.12.05, 14:50 bitch.with.a.brain napisała: > no i dlatego uwazam,ze to zly system. Jeszcze tego nie mozna wyczytac z moich > wypowiedzi? nie do konca. Istnienie zapisanego w prawie minimalnego wieku emerytalnego CHRONI starszych ludzi przed zwolnieniem. Brak takiego zapisu narazal by podstarzale osoby na jeszcze wieksza dowolnosc. Wczesniejsze zwolnienia, a w efekcie bezrobocie (kto przyjmie do pracy 55- ciolatka?) i biede. Odpowiedz Link Zgłoś
zona_leona Re: cokolwiek odeszlismy od tematu 07.12.05, 14:54 Brak takiego zapisu narazal by podstarzale osoby na jeszcze wieksza dowolnosc. > Wczesniejsze zwolnienia, a w efekcie bezrobocie (kto przyjmie do pracy 55- > ciolatka?) i biede. Ale mając bez względu na wiek prawo do emerytury, byłby w lepszej sytuacji niż dzisiejszy 55 latek zwolniony z pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
dziki.kamien Re: cokolwiek odeszlismy od tematu 07.12.05, 15:01 zona_leona napisała: > Ale mając bez względu na wiek prawo do emerytury, byłby w lepszej sytuacji niż dzisiejszy 55 latek zwolniony z pracy. Moze masz racje, ale taki system w ukladzie "solidarystycznym" pekl by z humiem juz po roku, a w ukladzie "indywidualistycznym" oznaczalby BARRRRRRDZO niskie emerytury PS: dla wyjasnienia : jestem jak najbardziej za OBOWIAZKOWYM (z okresleniem minimalnych skladek) systemem "indywidualistycznym". I niech kazdy przechodzi na emeryrure kiedy chce, pod warunkiem ze a. wraz ze swoim funduszem ubezpieczalnianym ustali jaka kwote i jak dlugo bedzie otrzymywal. b. po wyczerpaniu tej kwoty nie przyjdzie do panstwa, spoleczenstwa czy pod kosciol na zebry, tylko starodawnym zwyczajem albo przejdzie na garnuszek swoich dzieci albo po cichu umrze z glodu. Odpowiedz Link Zgłoś
abaddon_696 Re: cokolwiek odeszlismy od tematu 07.12.05, 14:52 Zgadzam się z Tobą, że przechodzenie na emeryturę powinno być dobrowolne. Tylko jeśli się weźmie pod uwagę zarobki, to większość ludzi nie będzie mieć kasy już po kilku latach - więc albo państwo nadal będzie pomagać, albo będą musieli pracować do zasr***j śmierci:) Odpowiedz Link Zgłoś
zona_leona Re: cokolwiek odeszlismy od tematu 07.12.05, 14:48 dziki.kamien napisał: >> Jak mniemam nizszy dla mezczyzn. To by oznaczalo nizsze emerytury dla nich. > Myslisz ze byliby chetni? Kiedyś zadałam takie pytanie na tym forum. Było kilka odpowiedzi, mniej więcej takich" Gdybym uzbierał odpowiednią ilość pieniędzy, to chętnie". Myslę więc o tym, żeby dac tę możliwość tym, którzy już sobie uzbierali, a jak nie uzbierali to mogą pracować dalej. Czy już teraz wszystko wyjaśnilam? Odpowiedz Link Zgłoś
dziki.kamien Re: cokolwiek odeszlismy od tematu 07.12.05, 14:52 zona_leona napisała: > dziki.kamien napisał: > > >> Jak mniemam nizszy dla mezczyzn. To by oznaczalo nizsze emerytury dl > a nich. > > Myslisz ze byliby chetni? > > Kiedyś zadałam takie pytanie na tym forum. Było kilka odpowiedzi, mniej więcej > takich" Gdybym uzbierał odpowiednią ilość pieniędzy, to chętnie". Myslę więc o > tym, żeby dac tę możliwość tym, którzy już sobie uzbierali, a jak nie uzbierali > > to mogą pracować dalej. Czy już teraz wszystko wyjaśnilam? taka sama odpowiedz jak suce: Istnienie zapisanego w prawie minimalnego wieku emerytalnego CHRONI starszych ludzi przed zwolnieniem. Brak takiego zapisu narazal by podstarzale osoby na jeszcze wieksza dowolnosc. Wczesniejsze zwolnienia, a w efekcie bezrobocie (kto przyjmie do pracy 55- ciolatka?) i biede. Odpowiedz Link Zgłoś
zona_leona Re: cokolwiek odeszlismy od tematu 07.12.05, 14:58 Częściowo odpowiedziałam wcześniej. I dodam jeszzce, ze jeżeli będzie ustalony wiek minimalny, powinien w kodeksie pracy znaleźć sie zapis, ze osiągnięcie tego wieku nie jest podstawą do rozwiązania umowy o pracę. Wprawdzie teraz tez nie jest, ale brak wyraźnego zakazu powoduje czasem wypowiedzenia ze strony pracodawcy i , jeżeli pracownik bardziej uświadomiony, dodatkowe zajecie dla sądu pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
dziki.kamien Re: cokolwiek odeszlismy od tematu 07.12.05, 15:10 zona_leona napisała: > jeżeli będzie ustalony wiek minimalny, powinien w kodeksie pracy znaleźć sie zapis, ze osiągnięcie tego wieku nie jest podstawą do rozwiązania umowy o pracę. obawiam sie ze to jest jedynie "pobozne zyczenie". Niski minimalny wiek emerytalny i zapis, ze osiągnięcie tego wieku nie jest podstawą do rozwiązania umowy o pracę owszem dalby moze wiecej roboty sadam pracy , ale w praktyce bylby "nieegzekwowalny". Sposobow uprzykrzenia zycia czlowiekowi ktorego pracodawca moze chciec sie pozbyc jest wiele. Odpowiedz Link Zgłoś
zona_leona Re: cokolwiek odeszlismy od tematu 07.12.05, 15:17 Sposobow uprzykrzenia zycia czlowiekowi ktorego > pracodawca moze chciec sie pozbyc jest wiele. > Teraz też może uprzykrzać, i nie potrzeba do tego żadnych więcej zapisów. Ale jak pracodawca człowika ceni, to chce sie pracować nawet po 60. Znam taką panią, poszła na emeryturę w wieku 62 i jeszcze pracuje, teraz już jako emerytka. Odpowiedz Link Zgłoś
dziki.kamien ja tez 07.12.05, 15:24 zona_leona napisała: > Znam taką > panią, poszła na emeryturę w wieku 62 i jeszcze pracuje, teraz już jako emerytka. ja tez. wlasna matke. Pracowala do 65 roku zycia. Miedzy 60 a 65 na pol etatu. OK. Chyba wyczerpalismy temat. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś