tad9
13.12.05, 20:32
Kiedy pojawiły się "gender studies"? Gdzieś tak na początku lat 70-tych -
padłaby zapewne odpowiedź - to wtedy pozwolono feministkom na uruchomienie
pierwszych ośrodków "studiów kobiecych" na uniwersytetach. Jak w takim
wypadku traktować, to co o płci i kulturze mieli do powiedzenia teoretycy
żyjący wcześniej? Zwłaszcza teoretycy z obszaru niemieckojęzycznego mocno się
tu odznaczyli. Np. Otto Weininger? Dlaczego jego słynne dzieło "Płeć i
charakter" traktuje się jako przejaw mizoginii, a nie jedną z równoprawnych
pozycji nurtu "gender"? Trudno to doprawdy zrozumieć. Przytoczę - jako
ciekawostkę - fragment takiego "retro-gender": "Gdyby w obrębie rodzaju
ludzkiego istniała tylko rodzina, to zapewnione byłoby jedynie przetrwanie
gatunku. Stworzenie państwa dochodzi do skutku dopiero dzięki zaistnieniu
drugiego bieguna obdarzonego socjologiczną kreatywnością. A ten drugi biegun
to męska społeczność. Podczas gdy kobieta jest socjologicznie jednostronna i
dąży tylko ku rodzinie, mężczyzna skłania się zawsze na dwie strony: ku
rodzinie i ku męskiej społeczności. Żadem mężczyzna nie jest wyjęty spod
działania tego podwójnego dążenia. (...). Socjolog Heinrich Schurtz napisał
książkę "Grupy wiekowe i związki mężczyzn". (...). Książka pokazuje, jak to
się dzieje, że stałe przebywanie w towarzystwie kobiety jest dla mężczyzny
nie do zniesienia i ściąga go w dół oraz jak mocny jest u niego przymus, aby
ją porzucić i podążyć do mężczyzn. Przeciwnie kobieta - pani rodziny, która
spełnia się i zamyka w swoich granicach, kiedy jest matką rodziny. Tą drugą
formą stowarzyszania się, stanowiącą przeciwległy biegun rodziny, są, według
Schurtza, związki mężczyzn. (...). Gdy czyta się książkę Schurtza, dziwić
musi fakt, że (...)tak zdumiewająco mało pisze on o seksualności. Zapewne
spotkam się tu z zarzutem, że usiłuję coś arbitralnie zinterpretować. Ale
przecież mamy aż nadto wiele dowodów świadczącej o silnej skłonności do
inwersji (seksualnej) u ludów pierwotnych. Ponadto nie wolno nam przeoczyć
psychologii błędu obserwacyjnego, który pojawia się zawsze, kiedy ktoś
wchodzi w rolę reportera. Gdy tylko związek mężczyzn zauważy, że jest
obserwowany i że ktoś pragnie zdać o nim relację, wysuwa na plan pierwszy to,
co najmniej istotne, a skrywa swoją tajemnicę. I tak na przykład byłoby
rzeczą całkowicie niemożliwą rozszyfrowanie erotycznej struktury ruchu
Wędrowny Ptak (Wandervogelbewegung), gdyby ktoś przybył doń jako reporter
jakiejś gazety i zadowolił się obserwowaniem życia takiego, jakie dzieje się
przed jego oczyma" (Hans Bluher, Teoria męskiej społeczności, w:Rewolucja
konserwatywna w Niemczech 1918-1933). Kiedy doczekamy się rehabilitacji retro-
gender? Niech mi kto udowodni, że było mniej "naukowe", niż "gender
studies" ...