Dodaj do ulubionych

zarobki w Polsce

27.01.06, 13:43
Podaję link do raportu płacowego. FF pewnie jest zainteresowane płacami obu płci.

www.wynagrodzenia.pl/index.php?page=article&id=1011
i poniżej wycinek najbardziej interesujący.

<cytat>
W badaniu potwierdziła się powszechna w Europie prawidłowość, że mężczyźni są
lepiej wynagradzani. Mediana ich wynagrodzenia wynosiła 2850 PLN i była o 33%
wyższa od wynagrodzenia kobiet (2150 PLN). Dyskryminacja płacowa kobiet jest
szczególnie wyraźna wśród 25% najniżej i najwyżej zarabiających. W grupie 25%
najlepiej zarabiających wynagrodzenie mężczyzn (4800 PLN) jest wyższe aż o 43%
od kobiet (3360 PLN).
Powyższe zależności jeszcze lepiej obrazuje wykres rozkładu wynagrodzeń
(wykres 1). Okazuje się, że 54 % kobiet i tylko 46 % mężczyzn zarabia
miesięcznie poniżej 2000 PLN. Zupełnie odmienne relacje występują w przypadku
zarobków powyżej 2000 PLN. Dochody takie osiąga zaledwie 47% kobiet i aż 53%
mężczyzn
</cytat>

Brak jednak rozbicia na płcie w tabelce z informacjami o grupach zawodowych
ew. o zajmowanych stanowiskach. To bym chętnie zobaczył.
Obserwuj wątek
    • jagoo Re: zarobki w Polsce 27.01.06, 13:56
      Cos wysoka ta mediana. GUS o ile pamiętał wyliczył medianę na ok. 1600 (bez
      rozbicia na płcie)
    • jagoo Re: zarobki w Polsce 27.01.06, 14:11
      A, juz wiem dlaczego. To było badanie prowadzone wśród internautów a w tej
      grupie zarobki są średnio 30% wyższe.
      • totalna_apokalipsa Re: zarobki w Polsce 27.01.06, 14:15
        Oj, nie podoba mi się...Np. zarobki ponizej 1450 zł...Super , ale to jest też i
        700 i 1390...słowem, to strasznie po łebkach jest..
        • jagoo Re: zarobki w Polsce 27.01.06, 14:25
          totalna_apokalipsa napisała:

          > Oj, nie podoba mi się...Np. zarobki ponizej 1450 zł...Super , ale to jest też
          i
          > 700 i 1390...słowem, to strasznie po łebkach jest..


          Bo to robili ludzie dla których normalne zarobki zaczyanją się od 5000 i
          więcej... Ich takie duperele jak 600 w te czy wewte nie interesuje bo zapewne
          nie wierzą ze ludzie zarabiający 1000 realnie istnieją;))
          Tzn wierzą w to mniej więcej tak jak ja wierzę w krasnooludki.
          • micra Re: zarobki w Polsce 27.01.06, 14:39
            nie 700 i 1390, a 899 i 1390 (minimalna brutto to 899)

            Tak jak Ty nie wierzysz w krasnoludki, tak ja nie wierzę w:
            - 17% bezrobocie
            - % udział osób w zarobkach poniżej 1450 zł - wiele osób dostaje pieniądze "pod
            stołem"

            • totalna_apokalipsa Re: zarobki w Polsce 27.01.06, 14:51
              nie 700 i 1390, a 899 i 1390 (minimalna brutto to 899)

              koń by sie usmiał i ze tzry razy, co kogoś obchodzi ile ma brutto, obchodzi go
              netto. A co do pieniędzy pod stołem , wybacz, ale moje matka przez 15 lat w
              sluzbie zdrowia pod stołem dostawała czekolade , a na rekę 900 zł.
              • totalna_apokalipsa Re: zarobki w Polsce 27.01.06, 14:52
                I zapytam jeszcze tak - byłes nauczycielem po studiach? Uwierzyłbyś w 700 zł.
                • totalna_apokalipsa Re: zarobki w Polsce 27.01.06, 14:56
                  A i jeszcze jedno...Powinieneś uwierzyć, że mozna zarabiać na reke 1100 zl
                  pracując od 4 rano do 23 wieczorem...
                • micra nauczyciel po studiach 27.01.06, 15:46
                  tak, byłem nauczycielem po studiach, ale nigdy nie pracowałem w zawodzie,
                  natomiast znam nauczycieli, którzy pracując w 2-3 szkołach nie zarabiają 700 na
                  rękę, tylko trochę więcej
                  • kot_behemot8 Re: nauczyciel po studiach 27.01.06, 15:59
                    A ja znam paru lekarzy którzy pracują w kilku szpitalach i kilku przychodniach,
                    razem mają 4-5 pełnych etatów z czego wynika ze nie dość ze nigdy nie śpią, to
                    jeszcze ich doba trwa jakieś 50-60 godz.
                    I tylko pacjenci się dziwią dlaczego pan doktor zawsze się spóźnia... i
                    dlaczego na drzwiach napisane ze pracuje od 12 do 15 a rejstratorka każe
                    przyjść najpóźniej o 13...
                    • micra też znam takich lekarzy, ale... 27.01.06, 16:03
                      ... nie powiem czym jest spowodowana taka sytuacja, bo zaraz ktoś mi powie, że
                      wszystko mi się kojarzy i że jestem wstrętnym liberałem (dotyczy pielęgniarek,
                      nauczycieli, lekarzy, ale i innych zawodów)
                      • kot_behemot8 Re: też znam takich lekarzy, ale... 27.01.06, 16:11
                        micra napisał:

                        > ... nie powiem czym jest spowodowana taka sytuacja, bo zaraz ktoś mi powie, że
                        > wszystko mi się kojarzy i że jestem wstrętnym liberałem (dotyczy pielęgniarek,
                        > nauczycieli, lekarzy, ale i innych zawodów)


                        ?????
                        Nie wiem co masz na myśli, ale chyba oczywiste czym to jest spowodowane:
                        lekarze za mało zarabiają. Większość ludzi za mało zarabia, niestety ;)) Ale
                        też i niektórzy są pazerni do przesady.
                        • micra Re: też znam takich lekarzy, ale... 27.01.06, 16:15
                          to mam na myśli, że akurat pielęgniarki i lekarze są uzależnieni od tego, że
                          pacjent nie płaci za leczenie (pośrednio lub bezpośrednio), tylko lekarz dostaje
                          wypłatę, która nie zależy od jego osiągnięć - brak ścisłej korelacji, to samo w
                          szkolnictwie, które równa do najgorszych
                      • totalna_apokalipsa Re: też znam takich lekarzy, ale... 27.01.06, 16:15
                        No wiec skoro byłeś nauczycielem po studiach to dlaczego nie podjąłeś pracy w
                        zawodzie, żeby na dwóch etatach zarabiać 1500 zl i widywać w domu łózko do spania?
                        Nic mnie tak nie wnerwia, jak ludzie,którzy wiedza lepiej ile zarabia gośc po
                        studiach w szkole i na ilu etatach może popracować z usmeichem na ustach, przy
                        czym sami nie przepracowali ani godziny poza praktykami...
                        • micra Re: też znam takich lekarzy, ale... 27.01.06, 16:19
                          bo istnieje wolność wyboru. Pracując w obecnym zawodzie też nie pracuję w
                          godzinach 8-16 i później robię co chcę.

                          > Nic mnie tak nie wnerwia, jak ludzie,którzy wiedza lepiej ile zarabia gośc po
                          > studiach w szkole i na ilu etatach może popracować z usmeichem na ustach, przy
                          > czym sami nie przepracowali ani godziny poza praktykami...
                          Czyżby istniał przymus zatrudnienia? Czy napisałem gdzieś, że pracują z
                          uśmiechem na ustach? Wskaż takie moje zdanie. Dlaczego wkładasz swoje myśli jako
                          moje słowa? Dlaczego uważasz, że byłem zoboligowany do pracy w tym zawodzie?

                          No to Ty, która wie lepiej napisz, ile zarabia gość po studiach w szkole i na
                          ilu etatach może pracować z uśmiechem na ustach? Napisz.
                          • totalna_apokalipsa Re: też znam takich lekarzy, ale... 27.01.06, 16:25
                            nie mój drogi, to ty napisałes,, że znasz ludzi którzy mają 3 pełne etaty po
                            studiach (bezpośrednio po studiach jako stażysta) i zyje im się swietnie , więc
                            teraz mi to udowodnij na jakimś sensownym porzykładzie (nie pisząc o nauczycialu
                            angilskeigo zarabiającym na kursach jezykowych) Jakim cudem mozna tygodniowo
                            wyrobić na zajeciach 54-56 godzin dydaktycznych z dojazdami + wychowawstwo(bo to
                            jest w ramach etatu po roku-dwóch)+testy, klasówki, wychowawstwo, niestające
                            tony papierzysk , matury, nie kończące sie konspektyty konspektów i szkoleń na
                            kontraktowego i mianowanego itp...i nie jest to neistety wgodzinach 8-16 , ale
                            8-21 nie raz , nie dwa
                            • evita_duarte tego nie da sie udowodnic 27.01.06, 16:32
                              Zwlaszcza jak przychodza Ci dyzury w szkole po godzinach, wywiadowki,
                              dyskoteki, wycieczki. Chcesz miec kontraktowego czy dyplomowanego musisz
                              powtarzam MUSISZ prowadzic kolko zainteresowan NIEODPLATNIE. Kilka etetow nie
                              da sie zrobic. Co najwyzej wlasnie nauczyciele jezykowi, ktorzy maja jakies
                              godziny w szkolach jezykowych, ale tych godzin tez nie wyrobisz za wiele, bo
                              przeciez kiedys trzeba spac. Wiem co mowie sama to przezylam.
                            • micra Re: też znam takich lekarzy, ale... 27.01.06, 16:36
                              moja droga:
                              - istnieją szkoły prywatne
                              - można pracować w kilku szkołach nie na pełnych etatach.

                              Wskaż mi gdzie napisałem o 3 pełnych etatach. Pozostaje jeszcze do wyjaśnienia
                              pytanie z poprzedniego mojego postu:

                              No to Ty, która wie lepiej napisz, ile zarabia gość po studiach w szkole i na
                              ilu etatach może pracować z uśmiechem na ustach? Napisz. Ja tego nie napisałem o
                              pracy z uśmiechem na ustach, ja napisałem o ludziach, którzy pracują w kilku
                              szkołach.
                              • totalna_apokalipsa Re: też znam takich lekarzy, ale... 27.01.06, 19:44
                                > moja droga:
                                > - istnieją szkoły prywatne

                                owszem, pracuje się w nich w soboty i w niedziele, zazwyczaj w takim fajnym
                                bloku 10-18 w soboty...w niedziele nieco krócej...

                                - można pracować w kilku szkołach nie na pełnych etatach.
                                a co za tym idzie zarabiac też o połowę mniej , to juz chyba z 500 zł, czy
                                jak...

                                Prosze bardzo - stażysta ma na rekę 640 zł.
                                • micra Re: też znam takich lekarzy, ale... 30.01.06, 22:34
                                  przypuszczasz, że w innych zawodach praca odbywa się w godzinach 7-15 (8-16) i
                                  zarabia się 5 tys. netto? owszem, jest wiele zawodów, gdzie istnieje taki system
                                  pracy, ale obawiam się, ba, wiem, że nie dają 5 tys. netto co miesiąc

                                  oczywiście za pracę uznajemy także samokształcenie, naukę

              • micra zarobki brutto, to zarobki brutto 27.01.06, 15:51
                > koń by sie usmiał i ze tzry razy, co kogoś obchodzi ile ma brutto,
                nie wiem, może by się i uśmiał, ale w artykule nie ma mowy o zarobkach netto,
                ale brutto. Stąd też pisanie o 700 zł nijak nie przystaje do artykułu. Przykro mi.

                A wielu lekarzy też zarabia małe pieniądze i co najwyżej czekoladę lub alkohol
                lepszy.

                Próbujesz mi udowodnić, że gadam bzdury, bo nie ma ludzi, którzy mało zarabiają?
                Ależ są. Mój ojciec zarabia myślę z 1200 brutto, moja matka z 1500-1800. Oboje
                dobijają do emerytury. Mają "wysługę". Mój ojciec awansował ostatnio na
                kierownika to może ma ciut więcej. Mówię oczywiście o zarobkach _brutto_.

                Przypominam: BRUTTO.
                • totalna_apokalipsa Re: zarobki brutto, to zarobki brutto 27.01.06, 16:16
                  No wiec jesli brutto zarabisz 899 to netoo masz na rekę 650- 700 .
                  • totalna_apokalipsa Re: zarobki brutto, to zarobki brutto 27.01.06, 16:18
                    I o ilezauważyłam to ty mi udowadniasz, że gadam bzury, bo wg ciebie nie ma
                    ludzi którzy zarabiają 700 zł , gdyż tak jestnapisane w ustawie, ze najniżej
                    brutto to 899.
                    • micra Re: zarobki brutto, to zarobki brutto 27.01.06, 16:23
                      dobrze zauważyłaś, ale sama też zauważyłaś (lub ktoś inny, nie będę wracał), że
                      Ci zarabiający 5000 i więcej nie widzą maluczkich zarabiających 700 - 1390, a ja
                      podałem kwotę 899 brutto, Ty uśmiałaś się jak norka, że przecież nikt nie mówi o
                      płacach brutto, to ja próbowałem Ci przypomnieć, że przecież rozmawiamy o
                      płacach brutto i tyle
              • bleman Ale sluzba zdrowia to wogole jakas paranoja :/ 27.01.06, 17:30
                To nienormalne zeby lekarz zarabial np. 1300netto :/, za tyle ja bym w zyciu nie
                chcial takiej odpowiedzialnej pracy.
            • abaddon_696 Re: zarobki w Polsce 27.01.06, 15:17
              > Tak jak Ty nie wierzysz w krasnoludki, tak ja nie wierzę w:
              > - 17% bezrobocie

              Za osobę bezrobotną uchodzi taka osoba, która rejestruje się w UP.

              > - % udział osób w zarobkach poniżej 1450 zł - wiele osób dostaje
              pieniądze "pod
              > stołem"

              Ile? "Wiele" to bardzo nieostre określenie. I jak to udowodnisz?
              • micra Re: zarobki w Polsce 27.01.06, 15:55
                > Za osobę bezrobotną uchodzi taka osoba, która rejestruje się w UP.
                Owszem, w statystykach. Ba, w Polsce w Prawie o Ruchu Drogowym stoi jak byk
                napisane, że w terenie zabudowanym o ile znaki nie stanowią inaczej jeździmy 50
                km/h w godzinach 6-23.

                > Ile? "Wiele" to bardzo nieostre określenie. I jak to udowodnisz?
                Wyjrzyj za okno, co tu udowadniać. Mieszkam w najbiedniejszym regionie Wspólnoty
                Europejskiej. Jakoś nie mogę w to uwierzyć widząc obrazy za oknem podczas
                podróży po województwie.
                • kot_behemot8 Re: zarobki w Polsce 27.01.06, 16:06
                  micra napisał:

                  > > Za osobę bezrobotną uchodzi taka osoba, która rejestruje się w UP.
                  > Owszem, w statystykach. Ba, w Polsce w Prawie o Ruchu Drogowym stoi jak byk
                  > napisane, że w terenie zabudowanym o ile znaki nie stanowią inaczej jeździmy
                  50
                  > km/h w godzinach 6-23.
                  >
                  > > Ile? "Wiele" to bardzo nieostre określenie. I jak to udowodnisz?
                  > Wyjrzyj za okno, co tu udowadniać. Mieszkam w najbiedniejszym regionie
                  Wspólnot
                  > y
                  > Europejskiej. Jakoś nie mogę w to uwierzyć widząc obrazy za oknem podczas
                  > podróży po województwie.


                  Naprawdę??? A zdarzyło ci się podróżowac po innych krajach Unii?
                  I co, naprawde nie zauważyłeś że w Polsce jest biedniej niż nie tylko w
                  Niemczech czy Szwecji ale także niż w Hiszpanii czy Grecji?
                  • micra Re: zarobki w Polsce 27.01.06, 16:12
                    > Naprawdę??? A zdarzyło ci się podróżowac po innych krajach Unii?
                    > I co, naprawde nie zauważyłeś że w Polsce jest biedniej niż nie tylko w
                    > Niemczech czy Szwecji ale także niż w Hiszpanii czy Grecji?
                    Nie, oszukuję. Nie zdażyło mi się podróżować po innych krajach Unii, ale widzę
                    inne obszary dużo bogatszych regionów Polski.
                    • niedowiarek1 Re: zarobki w Polsce 27.01.06, 19:03

                  • piekielnica1 Re: zarobki w Polsce 27.01.06, 19:14
                    Może dla tego tak to wygląda, że tak wielu nie lubi przynajmniej pozamiatać
                    wkoło siebie.
    • veritas uwaga na marginesie 27.01.06, 19:32
      Okazuje się, że 54 % kobiet i tylko 46 % mężczyzn zarabia
      miesięcznie poniżej 2000 PLN. Zupełnie odmienne relacje występują w przypadku
      zarobków powyżej 2000 PLN. Dochody takie osiąga zaledwie 47% kobiet i aż 53%
      mężczyzn

      Zatem mężczyźni "sumują się" do 99% (co jest jeszcze możliwe, o ile ok. 1%
      zarabia 2.000 PLN), natomiast kobiety do 101%. A przecież niemożliwe jest, aby
      nawet 1% z nich zarabiał jednocześnie mniej i więcej niż pewna kwota.
      ------------------------------
      Kiedy gasną stosy, robi się jaśniej.
      • kot_behemot8 Re: uwaga na marginesie 27.01.06, 21:03
        hmm, może ten problematyczny 1% to obojniaki? :))
      • evita_duarte Re: uwaga na marginesie 28.01.06, 03:03
        veritas napisała:

        > Okazuje się, że 54 % kobiet i tylko 46 % mężczyzn zarabia
        > miesięcznie poniżej 2000 PLN.

        Ojej poprzeinaczali i dlatego :P Sposrod osob zarabiajacych ponizej 2000 54% to
        kobiety a 46% to mezczyzni.

        Zupełnie odmienne relacje występują w przypadku
        > zarobków powyżej 2000 PLN. Dochody takie osiąga zaledwie 47% kobiet i aż 53%
        > mężczyzn


        Tu to samo...
        >
        > Zatem mężczyźni "sumują się" do 99% (co jest jeszcze możliwe, o ile ok. 1%
        > zarabia 2.000 PLN), natomiast kobiety do 101%. A przecież niemożliwe jest,
        aby
        > nawet 1% z nich zarabiał jednocześnie mniej i więcej niż pewna kwota.

        No i sumujemy: 54+46=100; 47+53=100 :P:P:P


        > ------------------------------
        > Kiedy gasną stosy, robi się jaśniej.
    • bleman Mnie tam nawet zadawala "mediana" dla sekt. IT :) 27.01.06, 19:46
      Oczywiscie to tak na poczatek :>
    • dokowski Dlaczego "mediana", a nie "średnia ważona"?... 30.01.06, 12:49
      ... Mediana w tym przypadku nie ma żadnej wartości poznawczej.

      Dla tych, którzy nie znają się na matematyce wyjaśnię, że jeżeli w firmie stu
      pracowników zarabia 1000 (tysiąc złotych), dziesięciu kierowników zarabia 10
      000 (dziesięć tysięcy), a jeden dyrektor zarabia 100 000 (sto tysięcy), to
      mediana w takiej firmie wynosi 10 000 (dziesięć tysięcy), podczas gdy średnia
      ważona wynosi 2700.

      To musiał być prawdziwy debil, żeby akurat do opisu wynagrodzeń posłużyć się
      medianą zamiast średnią ważoną.
      • gotlama Re: Dlaczego "mediana", a nie "średnia ważona"?.. 30.01.06, 16:54
        Dokowski - czy ty wiesz co to jest mediana?
        I ile masz "obserwacji" w opisanym przykładzie?

        Służę dobra radą - bo straszne bzdury napisałeś.

        pl.wikipedia.org/wiki/Mediana
        "Mediana (zwana też wartością środkową lub drugim kwartylem) to w statystyce
        wartość cechy w szeregu uporządkowanym, powyżej i poniżej której znajduje się
        jednakowa liczba obserwacji. Mediana jest kwantylem rzędu 1/2.

        Aby obliczyć medianę ze zbioru n obserwacji, sortujemy je w kolejności od
        najmniejszej do największej i numerujemy od 1 do n. Następnie, jeśli n jest
        nieparzyste, medianą jest wartość obserwacji w środku (czyli obserwacji numer
        (n+1)/2). Jeśli natomiast n jest parzyste, wynikiem jest średnia arytmetyczna
        między dwiema środkowymi obserwacjami, czyli obserwacją numer n/2 i obserwacją
        numer (n/2)+1.

        Niekiedy używane są też inne wersje mediany:

        Wersja w której dla parzystego n zamiast średniej arytmetycznej losuje się
        jedną z dwóch obserwacji: numer n/2 lub n/2+1. Taka mediana nie wyprowadza
        wyniku poza zbiór dotychczasowych wartości. Znajduje zastosowanie szczególnie
        przy obróbce dwubarwnych map bitowych. Klasyczna mediana wymagałaby wówczas
        wprowadzenia obok istniejących kolorów białego i czarnego także koloru szarego.
        Mediana ważona w której każda obserwacja ai ma przypisaną wagę wi. Jeśli wi są
        liczbami naturalnymi, jej obliczenie sprowadza się do obliczenia klasycznej
        mediany, w której obserwacja ai jest wzięta pod uwagę wi razy.
        Mediana znalazła szerokie zastosowanie w statystyce jako średnia znacznie
        bardziej odporna na elementy odstające niż średnia artymetyczna. Używana jest
        także w grafice komputerowej i przetwarzaniu dźwięku w celu odszumiania - na
        obrazie zachowuje ona ostre krawędzie przy jednoczesnym usunięciu szumów.

        Odporność na elementy odstające jest na ogół zaletą, jednak czasem może być
        uważane za wadę - nawet olbrzymie zmiany skrajnych obserwacji nie wpływają na
        jej wartość. "

        W przypadku opisywanym przez ciebie mediana wynosi 1000 zł. !!!
        (słownie JEDEN TYSIĄC)
        Przestań wypisywac głupoty!!!!
        Masz 111 obserwacji a nie trzy !!!!
        Ustaw je w szeregu i weź wartośc 56 -tej.

        • dokowski Nie myślisz. Obserwacje mogą być różne. 31.01.06, 09:47
          gotlama napisała:

          > Odporność na elementy odstające jest na ogół zaletą, jednak czasem może być
          > uważane za wadę - nawet olbrzymie zmiany skrajnych obserwacji nie wpływają na
          > jej wartość. "

          Wikipedia nie sprzyja myśleniu, ja czytuję encyklopedię PWN:

          "MEDIANA, wartość środkowa, mat., statyst. jeden z parametrów
          charakteryzujących określoną próbę losową (mediana z próby) bądź rozkład
          prawdopodobieństwa (mediana zmiennej losowej). Mediana z próby — liczba m
          znajdująca się pośrodku uporządkowanego zbioru zaobserwowanych wartości danej
          cechy (...)"

          > W przypadku opisywanym przez ciebie mediana wynosi 1000 zł. !!!
          > (słownie JEDEN TYSIĄC)
          > Przestań wypisywac głupoty!!!!
          > Masz 111 obserwacji a nie trzy !!!!
          > Ustaw je w szeregu i weź wartośc 56 -tej.

          Moje obserwacje dotyczą wysokości płacy, jako wartości danej cechy stanowiska w
          firmie - mam więc trzy wartości. Ty zaś potraktowałaś tę cechę jako atrybut
          człowieka, jakbyś prowadziła ewidencję ludności.

          W rzeczywistości w opisanym przypadku istnieje jeszcze trzecia mediana, jeżeli
          za wartość cechy uznamy liczbe pracowników na danym stanowisku. W moim
          przykładzie mediana liczby pracowników wynosi 10.

          Zresztą twoja argumentacja nie zmienia faktu, że mediana nie nadaje się do
          opisu płac. Liczba 1000 daje już kompletnie fałszywą informację.
          • jagoo Re: Nie myślisz. Obserwacje mogą być różne. 31.01.06, 11:56
            > Zresztą twoja argumentacja nie zmienia faktu, że mediana nie nadaje się do
            > opisu płac. Liczba 1000 daje już kompletnie fałszywą informację.


            Przeciwnie, mediana daje bardzo prawdziwą informację gdyż najlepiej opisuje
            sytuację płacową większości zatrudnionych w tej firmie.Gdybyśmy użyli twojej
            sredniej wynoszącej 2700 to własnie to byloby kompletnie fałszywą informacją,
            dezinformacją wręcz. Taki wynik oznaczałby, ze ludzie w tej firmie zarabiają
            świetnie i zyją lepiej niż większość Polaków - podczas gdy w rzeczywistości 90%
            z nich wegetuje na granicy nędzy (z pensją 1000)
            Aha, i oczywiście twoja rozmówczyni ma rację: mediana w tym przypadku wynosi
            1000. Nie upieraj się bez sensu.
          • gotlama Re: Nie myślisz. Obserwacje mogą być różne. 31.01.06, 12:47
            Jesli jako wartośc danej cechy stosujesz ilośc osób mieszczących się w danym
            przedziale płacowym - to rzeczywiście masz trzy obserwacje o wartości:
            1, 10 , 100
            Mediana jest dziesięc


            Tylko że w artykule nie było mowy o medianie ilości pracowników zarabiających
            określoną kwotę a o mediana z zarobków - czujesz różnicę ?

            A ty sobie pomieszałeś jedno z drugim.
            Podana przez ciebie definicja mówi dokładnie to samo co ta z wiki.
            Jakbyś kota nie wykręcał - i tak będzie kotem.

            Co do przydatności mediany: proponuję poszukac przy ocenie siły nabywczej.
            • dokowski Przekonałaś mnie. Muszę przyznać, że moja ... 01.02.06, 12:04
              ... pierwsza reakcja była nieprzemyślana, podyktowana nieświadomą niechęcią do
              snobów, używających niepotrzebnie napuszonej terminologii.

              Przekonała mnie "siła nabywcza", bo ktoś, kto zarabia 100 000, wydaje na
              konsumpcję mniej procentowo swoich dochodów niż ten, kto zarabia 1000, tak więc
              średnia ważona zawyżyłaby siłę nabywczą pracowników tej firmy z mojego
              przykładu.

              Kluczowe było to właśnie pojęcie "siła nabywcza", które mnie oświeciło. Za to
              oświecenie Ci dziękuję, bo byłem w tym temacie ciemniakiem, jak widać.

              Sam często oświecam ciemniaków na forach GW, czasem przy tym wątpię w wartość
              mojej forumowej działalności. Ale kiedy od czasu do czasu ktoś inny oświeci
              mnie, wtedy sam czuję wartość oświecenia i odzyskuję pewność, że moja forumowa
              działalność jest ważna i cenna.

              Dziękuję Ci więc podwójnie, nie tylko za oświecenie, ale za podtrzymanie na
              duchu, że warto oświecać.
    • gotlama Re: zarobki w Polsce 30.01.06, 21:52
      Ja też bym chętnie takie zestawienie zobaczyła ;D

      • beegz Re: zarobki w Polsce 31.01.06, 09:22
        temida.free.ngo.pl/rappraca2.htm
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka