Dodaj do ulubionych

sex wspolczesnych feministek

IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 13.12.02, 18:45
hey babeczki,

ostatnio po dyskusjach ze znajomymi wlasnych obserwacjach doszedlem do pewnego wniosku.
Duzo mowicie - Wy - podobno nowoczesne i wyzwolone - o sexie. Duzo sie pisze w modnych
gazetkach o sexie, duzo "madrych" rad dla wyzwolonych kobiet. A jaki jest efekt?
Wielu samcow to przyzna ze coraz wiecej kobiet jest kompletnie do niczego. Nastawione na branie,
na jakies wydumane mega-orgazmy, nie jestescie tak naprawde w stanie dac facetowi nic
konkretnego i odstrzalowego. Zasob gestow, poz i westchnien jest tak prymitywny u bardzo wielu z
was ze rozpalic do boju moze co najwyzej niedzwiedzia po zimowej drzemce! Rozumiem ze
wiekszosc potrzebuje zachet i to do mezczyzny (a jednak) nalezy inicjatywa ale jak tak dalej pojdzie
feministki, to zostaniecie w lozku same z wibratorem. Otworzcie mozgi!
Obserwuj wątek
    • Gość: EWOK Re: sex wspolczesnych feministek IP: *.acn.waw.pl 13.12.02, 19:06
      O, to jest bardzo ciekawe podejście. Lubię takie tematy. Jeśli chodzi o seks
      to należy oczywiście rozdzielić seks w wykonaniu "normalnych kobiet" od seksu
      femnistek. "Normalne kobiety", jak wielokrotnie przypominał Maciej "oddają się
      mężczyźnie". Tutaj generalnie niewiele pozostaje pola do modyfikacji, bo
      oddawanie się z definicji zakłada bierność i od kobiety, która już godzinę
      wcześniej przysypiała nad deską do prasowania, już po przygotowaniu obiadu na
      jutro, zrobieniu przepierki i pozmywaniu naczyń trudno czegoś więcej wymagać.
      Natomiast seks w wydaniu feministek, jak się właśnie dowiaduję, polega na
      stawianiu wymagań i egzekwowania wielokrotnych orgazmów. No i pozostaje
      jeszcze, istotny zdaniem tada, lesbijski odłam feminizmu, który już się w
      ogóle do niczego nie nadaje. No naprawdę trudno znaleźć dobrą kobietę. 007
      jeszcze czasem się to zdarza, zwykli śmiertelnicy mogą tylko pomarzyć.
      • Gość: tad Re: sex wspolczesnych feministek IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 13.12.02, 20:23
        Gość portalu: EWOK napisał(a):
        > No i pozostaje
        > jeszcze, istotny zdaniem tada, lesbijski odłam feminizmu, który już się w
        > ogóle do niczego nie nadaje. No naprawdę trudno znaleźć dobrą kobietę. 007
        > jeszcze czasem się to zdarza, zwykli śmiertelnicy mogą tylko pomarzyć.

        Doprawdy, Ewok, ja tylko podaję fakty. Naprawdę w ruchu feministycznym istnieje
        silna frakcja lesbijska.
        • Gość: EWOK Re: sex wspolczesnych feministek IP: *.acn.waw.pl 13.12.02, 21:35
          Gość portalu: tad napisał(a):

          > Gość portalu: EWOK napisał(a):
          > > No i pozostaje
          > > jeszcze, istotny zdaniem tada, lesbijski odłam feminizmu, który już się w
          > > ogóle do niczego nie nadaje. No naprawdę trudno znaleźć dobrą kobietę. 007
          >
          > > jeszcze czasem się to zdarza, zwykli śmiertelnicy mogą tylko pomarzyć.
          >
          > Doprawdy, Ewok, ja tylko podaję fakty. Naprawdę w ruchu feministycznym
          istnieje
          >
          > silna frakcja lesbijska.

          Nie przeczę. Jednakże na tym forum nie zauważyłam zwiększonego popytu na
          homoseksualne rewelacje.
          • Gość: tad Wzrost popytu IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 16.12.02, 16:06
            Gość portalu: EWOK napisał(a):


            > Nie przeczę. Jednakże na tym forum nie zauważyłam zwiększonego popytu na
            > homoseksualne rewelacje.

            No i mamy wzrost popytu. Zula właśnie zrezygnowała z represyjnego podziału na
            homo i heteroseksualizm.
      • Gość: MICHAL Re: sex wspolczesnych feministek IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 13.12.02, 21:39
        GLUPIA DUPA
    • Gość: KRYSTYNA Re: sex wspolczesnych feministek IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 13.12.02, 21:36
      ONE JUZ LEZA Z TYM WIBRATOREM.
      • Gość: EWOK Re: sex wspolczesnych feministek IP: *.acn.waw.pl 13.12.02, 21:41
        Gość portalu: KRYSTYNA napisał(a):

        > ONE JUZ LEZA Z TYM WIBRATOREM....

        ... jak na głupie dupy przystało
        • Gość: FILIP Re: sex wspolczesnych feministek IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 13.12.02, 21:47
          NAJLEPIEJ TE DZIURY POZASZYWAC ALBO ZAWIEZC DO JEDNOSTKI WOJSKOWEK TO ODLOZA
          TE WIBRATORY.
          • Gość: samconista Re: sex wspolczesnych feministek IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 13.12.02, 22:45
            oczywiscie nie generalizuje ale skarza sie ludzie ze im ambitniejsza, "wyzwolona" i samodzielna w zyciu,
            tym bardziej zalekniona w lozku. Co to do diabla ma byc? Lozko to nie jest arena jednostronnego brania
            bo tak pisza w gazetach. trzeba sie tez postarac zeby mezczyzna mogl powiedziec: dzika, namietna, bez
            uprzedzen, z fantazja a o to coraz trudniej i trudniej. Mam wrazenie ze wiele ma taka blokade ze boi sie
            dac wiecej z siebie, zeby przypadkiem nie dac wiecej z siebie i nie byc przeciw "feminism corretness" bo
            jeszcze samiec poczuje sie zadowolony i pomysli ze od tego dawania jest wlasnie feministka. BŁEEEEE
            ;)
            • gandzia27 Re: sex wspolczesnych feministek 15.12.02, 16:21
              Proponuję przejrzeć Cosmopolitana (chociaż nie wiem, czy ten periodyk
              pretenduje do miana pisma feministycznego). Niedawno przeczytałam tam
              szczegółową instrukcję obsługi wzwiedzionego penisa - min. opis jak robić
              fellatio, żeby jemu było dobrze. Wspomnę też o głupstawch typu Wasze strefy
              erogenne, jak nagrać amatorski film porno i takie tam. Nie wiem czy od czytania
              tego feministki stają się bardziej namiętne. Nie wiem czy kura domowa wie, co
              to jest fellatio. Tak czy inaczej, przy założeniu że feministki czytają
              Cosmopolitana, dochodzimy do wniosku, że feministka ma przynajmniej dużą wiedzę
              teoretyczną. Jak na początek porównanie wypada na korzyść feministek.

              To tak pół żartem, pół serio. Niby skąd wniosek, że im kobieta bardziej
              wyzwolona (oczywiście przy założeniu, że feministka jest kobietą wyzwoloną) tym
              gorsza w łóżku? Ja nie widzę żadnego związku. Co ma piernik do wiatraka.
              • Gość: tad Re: sex wspolczesnych feministek IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 15.12.02, 17:03
                gandzia27 napisała:

                > Proponuję przejrzeć Cosmopolitana (chociaż nie wiem, czy ten periodyk
                > pretenduje do miana pisma feministycznego).

                Pretenduje, choć na sporą część feministek działa jak płachta na byka.


                > Wspomnę też o głupstawch typu Wasze strefy
                > erogenne, jak nagrać amatorski film porno i takie tam.

                Głupstwami nazywaj swoje sfery erogenne - jesli chcesz, nie nasze!
                Bardzo mnie intersuje, jak rozumieć to: "i takie tam".

                > Tak czy inaczej, przy założeniu że feministki czytają
                > Cosmopolitana, dochodzimy do wniosku, że feministka ma przynajmniej dużą
                >wiedzę teoretyczną. Jak na początek porównanie wypada na korzyść feministek.

                Wygłoś pochwałę "Cosmopolitan" w obecności feministek - dowiesz się, czy je
                czytają i co o tym myślą.

                • Gość: julka Re: sex wspolczesnych feministek IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 15.12.02, 18:53
                  Inteligentni ludzie nie wierzą ślepo we wszystko co napiszą w gazecie i
                  powiedzą w radio. Zgadzam się: co ma piernik do wiatraka? Człowiek nie steruje
                  świadomie przecież swoim temperamentem, swoimi upodobaniami seksualnymi; nie
                  wygląda to chyba tak, że kobieta nagle stwierdza "jestem uświadomiona
                  feministycznie, seks od dziś mnie nie kręci"?
                  Napisali tez kiedyś w gazecie,że mężczyźni uprawiający sporty ekstremalne mają
                  popęd nikły i seks ich nie interesuje.
                  • uli Re: sex wspolczesnych feministek 15.12.02, 20:59
                    o to cały ten ambaras, zeby dwoje chciało na raz:-)

                    ksiazka C. Millet jest pamietnikiem intymnym pewnej feministki, polecam
                    autorowi wątku. co do innych feministek nie mogę się wypowiadać, nie pytałam.

                    cosmo to gazeta dla cosmodziewczyn- to taki specjalny odłam czytelniczek,
                    którego nie nalezy raczej łaczyć z feminizmem.

                    a propos lesbizmów, homo i hetero itd itp- to represjonujace pojecia dla naszej
                    osobowosci, której korzenie sa biseksualne. jeżeli chcesz być na topie- nie
                    określaj się;-)
                    • maciej.k1 sex feministek - do Zuli, Sagan i Barbinator 16.12.02, 10:39
                      uli napisała:

                      > a propos lesbizmów, homo i hetero itd itp- to represjonujace pojecia dla
                      > naszej
                      > osobowosci, której korzenie sa biseksualne. jeżeli chcesz być na topie- nie
                      > określaj się;-)

                      Witaj Zulo! Dawno Cię tu nie było! Brakowało nam tu jakiejś prawdziwej
                      feministki. :-)
                      Zapewne zgodzisz się z opinią Agnieszki Graff, że nie ma przeszkód, by rodzina
                      składała się z dwóch mam (lesbijek) i córeczki? Nieważna jest płeć rodziców,
                      ważne, by rodzina była dobra?
                      Pozdrawiam -
                      • uli Re: sex feministek - do Zuli, Sagan i Barbinator 16.12.02, 14:10
                        jak już wspomniałam wyzej- rezygnuję z tego podziału na homo, hetero i co tam
                        jeszcze moze być. czemu mam ferowac jakimiś abstrakcyjnymi wyrokami? to nie
                        moja sprawa rozstrzygać o czyimś szczęściu rodzinnym. i nie jest to również
                        sprawa panstwa- państwo ma za zadanie wkraczać wtedy, gdy dzieje się krzywda, a
                        i tak nie wkracza. "życie rodzinne to prywatna sprawa", czyż nie? u nas
                        linczuje się (wyzwiska, chamstwo, groźby) dzieci inne niż o białym odcieniu
                        skóry ze zwiazków tradycyjnych, wiec co by spotkało dziecko 2 pań lub 2 panów?
                        boję się mysleć.

                        to nie w dziecku jest problem, to w akceptacja społeczeństwa na inność jest
                        uposledzona. lanie żony nie jest inne. gwałty też nie są inne. to wszystko
                        nasze swojskie, przaśne zło.

                        uwazam, że dziecko powinno mieć dobrych opiekunów i szczesliwe dzieciństwo.
                        • maciej.k1 Re: sex feministek - do Zuli, Sagan i Barbinator 16.12.02, 14:56
                          uli napisała:

                          > jak już wspomniałam wyzej- rezygnuję z tego podziału na homo, hetero i co tam
                          > jeszcze moze być.

                          A co myślisz o stereotypowym poglądzie, że dziecko "powinno mieć matkę i ojca"?

                          Pozdrawiam -
                          • Gość: EWOK Re: sex feministek - do Zuli, Sagan i Barbinator IP: *.acn.waw.pl 16.12.02, 19:16
                            maciej.k1 napisał:

                            > uli napisała:
                            >
                            > > jak już wspomniałam wyzej- rezygnuję z tego podziału na homo, hetero i co
                            > tam
                            > > jeszcze moze być.
                            >
                            > A co myślisz o stereotypowym poglądzie, że dziecko "powinno mieć matkę i
                            ojca"?
                            >
                            Dzieci zaniedbane - bo matki pracują, dzieci z kluczem na szyi - bo matki
                            zaniedbują, dzieci wychowywane w bezduchowości (w sensie religijnym -
                            dzisiejszy Newsweek) - z winy matek, dzieci narkotyzujące się - z winy matek.
                            I teraz Ty serwujesz wywrotowy pogląd, że dziecko powinno mieć również ojca???
                            O który typ konkretnie chodzi - ojciec "ciągle-w-delegacji", ojciec "ciągle- w-
                            pracy", ojciec "idź-pobawić-się-w-swoim-pokoju", ojciec "niestety-od-nas-
                            odszedł-syneczku"? Który z tych ojców jest taki strasznie niezbędny w procesie
                            wychowania dziecka?
                          • uli Re: sex feministek - do Zuli, Sagan i Barbinator 17.12.02, 11:15
                            jej, już nawet w sensie biologicznym można połaczyć geny dwóch tatusiów:-)
                            • maciej.k1 Re: sex feministek - do Zuli, Sagan i Barbinator 17.12.02, 14:18
                              uli napisała:

                              > jej, już nawet w sensie biologicznym można połaczyć geny dwóch tatusiów:-)

                              A wyobraźcie sobie, że Sagan zarzucała nam, iż niesłusznie imputujemy
                              feministkom, że popierają związki lesbijskie. A jak mają nie popierać, skoro są
                              takie dobre, a patrialchalna rodzina - taka zła?

                              Nb. jesteś jeszcze ze swoim chłopakiem, Zulo? Zapuściłaś już wąsy? A on - łyka
                              grzecznie prolaktynę, jak każe Dunin i hoduje piersi? (aż zazdroszczę Wam
                              bogatych doznań seksualnych...).
                              Jeśli nie łyka i nie hoduje - to może najwyższy czas wymienić tę męską
                              szowinistyczną świnię na jakąś miłą lesbijkę?

                              Pozdrawiam -
                        • Gość: tad Rewelacja! IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 16.12.02, 16:02
                          uli napisała:

                          > jak już wspomniałam wyzej- rezygnuję z tego podziału na homo, hetero i co tam
                          > jeszcze moze być. czemu mam ferowac jakimiś abstrakcyjnymi wyrokami?


                          Niech mnie kule biją! Zulo! Jak widzę w międzyczasie byłaś co najmniej na 2
                          zlotach "gender studies"! Robisz niesamowite postępy!
                      • Gość: barbinator Re: sex feministek - do Zuli, Sagan i Barbinator IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.12.02, 19:51
                        Łał, ekspertem od lesbijek jeszcze nie byłam - za co mnie taki zaszczyt kopnął,
                        Maćku?
                        Postaram sie stanąć na wysokości zadania, chociaż dla takiej matki-polki jak ja
                        to nie będzie łatwe...
                        Wiec jak masz jakieś pytania o różne pikantne szczególiki, to wal śmiało -
                        spróbuję odpowiedzieć.
                        Pozdr. B.
                        P.S.
                        Widzę że wracasz do formy....te drobne złośliwostki, lesbijstwo.....tak
                        trzymać!!
                        Takiego Macieja wszystkie znamy i kochamy (każda na swój sposób, nawet
                        Suzume :))
                        I po co ci były te pseudonaukowe wykłady o męskiej wyzszości intelektualnej
                        sportowej i wszelkiej innej?
                        I do czego to ciebie, porządnego polskiego antyfeministę przywiodło -
                        najsampierw wyszło żeś rasista, potem że Polską powinni rządzic murzyni...
                        Napisałam ci o tym na feminizm=humanizm, pod znamiennym tytułem bullshit
                        pozdr. B.
                    • maly.ksiaze Re: sex wspolczesnych feministek 18.12.02, 14:47
                      uli napisała:

                      > ksiazka C. Millet jest pamietnikiem intymnym pewnej
                      feministki, polecam
                      > autorowi wątku.
                      A ja nie. Po dwudziestej stronie czyta się jak
                      wspomnienia ze szlaku bojowego od Lenino do Berlina.

                      Pozdrawiam,

                      mk.
                      • uli Re: sex wspolczesnych feministek 19.12.02, 08:58
                        polecam dla kogos zaiteresowanego "seksem feministek", prywatnie również
                        uwazam, że srednia książka.
                  • pwrzes Re: sex wspolczesnych feministek 20.12.02, 10:29
                    Gość portalu: julka napisał(a):

                    > Napisali tez kiedyś w gazecie,że mężczyźni uprawiający sporty ekstremalne
                    mają
                    > popęd nikły i seks ich nie interesuje.
                    Nie wierz w to co pisza gazety :-) Jesli dobrze pamietam to nawet w bazie pod
                    Everestem dochodzi do kontaktow seksualnych (za ksiazka "Wszystko za Everest")

                    Mors
                • gandzia27 Re: sex wspolczesnych feministek 15.12.02, 21:09
                  Tadzie, schowaj spiłowane patriarchalnie pazurki i nie bocz się na "głupstwa".
                  Chyba że dzielisz ze mną mój frywolny aktualnie humor i też się droczysz
                  żartobliwie.
                  Co do dalszego ciągu "takich tam", to zbyt wcześnie zakończyłam lekturę w/w
                  pisma, aby kontynuować ten rajcujący Cię wątek. Edukację swoją ograniczyłam
                  więć do fellatio, stref erogennych, filmów porno oraz porad w stylu jak
                  powstrzymywać śmiech na widok małego penisa (a jednak... coś na osłodę. Tylko
                  rączki przy klawiaturze! Lub - jak kto woli - myszce.)
                  Nie sądzę, aby mój tekst o Cosmopolitanie był pochwałą tegoż. Chociaż spełnia
                  doniosłą rolę w uświadamianiu nam, biednym babom, że to nie musi boleć.
                  To też pół żartem, pół serio.

              • aga_11 Re: sex wspolczesnych feministek 23.12.02, 12:04
                Bo żąda orgazmu:)))

                Prawdopodopbnie doprowadzenie kobiety do orgazmu jest dla niektórych mężczyzn
                bardzo stresujące, abyc może nawet negatywnie wpływa na potencję :(((
    • Gość: doku Albo ci odstrzelili IP: proxy / *.mofnet.gov.pl 17.12.02, 17:02
      Gość portalu: samconista napisał(a):

      > dac facetowi nic konkretnego i odstrzalowego.

      .. albo chciałeś coś innego napisać. Nie odstrzelajcie więcej bo ...

      > zostaniecie w lozku same z wibratorem.
      • uli Re: Albo ci odstrzelili 18.12.02, 10:19
        :-)
        mnie 'samconista' kojarzy się z onanistą (to jest pierwsze skojarzenie, nie
        jakaśtam wydumana złosliwość)
        • Gość: samconista Re: Albo ci odstrzelili IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 18.12.02, 14:46
          niech Ci bedzie i takie skojarzenie. czasem lepsze to od sexu z jakas
          nieudaczna feministka ;) musze przyznac ze jeszcze zadna nie odkryla ze moje
          strefy erogenne znajduja sie na pietach i lokciach stad moze rozczarowanie?
          BTW zawsze staram sie pobudzic damskie strefy ero, zwlaszcza te najczulsze
          czyli na prawej lydce i lewym obojczyku - moze tu tez jakis blad w sztuce???

          PS.take it seriously;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka