Dodaj do ulubionych

jak poderwać feministke?

27.05.06, 10:50
Tad narzeka,że forum oklapło,wiec watek malo feministyczny, wyłacznie
rozrywkowy. Drogie panie,jak jesteście podrywane? A moze my okropne feministki
odstraszamy meżczyzn i nikt nas nie podrywa?

Do rozważań na ten termat skłonił mnei mail który dziś dostałam: " czesc! mam
deawoo tico w kolorze twoich wlosow.zainteresowana?"

Tekst wygrywa w moim rankingu podrywania:)
Obserwuj wątek
    • kly Po cholere? 27.05.06, 10:58
      Jak w temacie. Po cholere podrywac feministke?
      No, moze ktos z masochistycznym zacieciem :).
      Normalny mezczyzna przebiega z narazeniem zycia
      na druga strobe ulicy i wymiotuje.
      • bitch.with.a.brain Re: Po cholere? 27.05.06, 11:02
        to znaczy,że wśród mężczyzn jest wielu masochostów:)
      • boykotka Re: Po cholere? 27.05.06, 11:02
        kly napisał:

        > Jak w temacie. Po cholere podrywac feministke?
        No to wracamy do punktu wyjścia :) Drodzy panowie jak rozpoznajecie feministkę,
        na pierwszy rzut oka ???
        • kly Rozpoznanie feministki. 27.05.06, 11:06
          Bardzo latwo. Jeden rzut oka wystarczy. Wyglada prawie jak kobieta
          ale to nie to samo. Ni pies ni wydra. Cos na ksztalt swidra :).
          Mezczyzna z odrobina wyobrazni rozpoznaje bez pudla.
          • bitch.with.a.brain Re: Rozpoznanie feministki. 27.05.06, 11:19
            prawie jak kobieta.Prawie robi wielką róznicę:)
          • takete_malouma Re: Rozpoznanie feministki. 22.11.06, 07:12
            kly napisał:

            > Mezczyzna z odrobina wyobrazni rozpoznaje bez pudla.

            ... albo z odrobiną doświadczenia.
            • illiterate Re: Rozpoznanie feministki. 23.11.06, 15:40
              Ale to jakos widac, tak na pierwszy rzut oka? Co np?
              • bitch.with.a.brain Re: Rozpoznanie feministki. 23.11.06, 15:42
                no jak to co, wasy ma, pryszcze do tego i bujne owłosienie na wszystkich
                kończynach:)
              • pavvka Re: Rozpoznanie feministki. 23.11.06, 15:42
                Brody ich długie, kręcone wąsiska, wzrok dziki, suknia (a właściwie spodnie)
                plugawa.
                • illiterate Re: Rozpoznanie feministki. 23.11.06, 16:04
                  Ej no!
                  Mam dzisiaj na sobie zupelnie nowe spodnie i jeszcze ich nie splugawilam.
                  A Ty, bitch, nie oszukuj - zadnych wasow nie masz.

                  Nadal jestem ciekawa, jakiego rodzaju doswiadczenie daje malumie rozpoznac
                  feministke na pierwszy rzut oka.
                  • pavvka Re: Rozpoznanie feministki. 23.11.06, 16:10
                    illiterate napisała:

                    > Ej no!
                    > Mam dzisiaj na sobie zupelnie nowe spodnie i jeszcze ich nie splugawilam.

                    Nie mów, że się jeszcze do tego ogoliłaś, bo zburzysz mój porządek świata :-o
    • boykotka Re: jak poderwać feministke? 27.05.06, 11:06
      bitch.with.a.brain napisała:

      > Tad narzeka,że forum oklapło,wiec watek malo feministyczny, wyłacznie
      > rozrywkowy. Drogie panie,jak jesteście podrywane? A moze my okropne feministki
      > odstraszamy meżczyzn i nikt nas nie podrywa?

      Ja niestety mam "duże błękitne oczy", więc panowie zazwyczaj nie nie wykraczają
      swoim podrywem po za ramy mojego, w ich oczach, największego atrybutu :)))
      • kly Oczy? 27.05.06, 11:08
        Nie masz biustu?
        • kochanica-francuza Re: Oczy? 27.05.06, 14:33
          kly napisał:

          > Nie masz biustu?

          Ja mam biust. I mnie podrywają. No i...?
      • bitch.with.a.brain Re: jak poderwać feministke? 27.05.06, 11:18
        u mnie atrybut jest niezauważalny:)Wiec panowie musza się wysilić.
        I jeszcze tekst osiedlowy: ej młoda chodź na loda:)


    • dziewice Re: jak poderwać feministke? 27.05.06, 11:19
      dobra, ten watek nie jest o czyms tylko jest o tym ze ktos Ci napisal mail.

      Znalazl jest jeden na milion ktory sie zaineteresowal i liczy na kopulacje.

      ogolnie to co za roznica czy feministka czy nie wazne by chciala sie reprodukowac.

      --
      CEO
      • bitch.with.a.brain Re: jak poderwać feministke? 27.05.06, 11:22
        biedny dziewic,napisalam watek w takim stylu jak ty czesto piszesz. Konkurencja
        sie pojawiła:)
        • dziewice Re: jak poderwać feministke? 27.05.06, 11:25
          przewaznie, jezeli sie pojawia i jest gra warta czegos tam to, e niewazne.

          bitch.with.a.brain napisała:

          > biedny dziewic,napisalam watek w takim stylu jak ty czesto piszesz. Konkurencja
          > sie pojawiła:)
          • kly Badania socjologiczo-kynologiczne wykazaly... 27.05.06, 11:37
            ...ze nawet pies z kulawa noga nie chce zblizyc sie
            do feministki. Podwija ogon i ze skowytem umyka.
            • dziewice Re: Badania socjologiczo-kynologiczne wykazaly... 27.05.06, 11:39
              ziewk, co to nie powiesz.. aaaa

              kly napisał:

              > ...ze nawet pies z kulawa noga nie chce zblizyc sie
              > do feministki. Podwija ogon i ze skowytem umyka.
              • kly Re: Badania socjologiczo-kynologiczne wykazaly... 27.05.06, 11:40
                Glosy slyszysz? Pisze przeciez.
                • dziewice Re: Badania socjologiczo-kynologiczne wykazaly... 27.05.06, 11:48
                  przekleje Ci tekst z innego forum
                  ".."
                  to może się poznamy? :)
                  ".."

                  slysze jedynie spiew ptakow za oknami i rozkoszuje sie zapachem pierwszej kawy.

                  nie wiem po co ta rozmowa, czy ona prowadzi gdzies?

                  jaki jest jej cel?

                  kly napisał:

                  > Glosy slyszysz? Pisze przeciez.
            • bleman Oj, kly, popatrz na profil BWAB 27.05.06, 13:26
              a potem przyznaj sie ze jestes gejem ;-)
            • jdbad Re: Badania socjologiczo-kynologiczne wykazaly... 15.11.06, 19:27
              Kurczę! Na mój widok nie uciekają!
              • johnny-kalesony Re: Badania socjologiczo-kynologiczne wykazaly... 15.11.06, 23:00
                A skąd wiesz? Może nie mają możliwości ucieczki? Może są ubodzy i nie stać ich
                na skarpetki i nie uciekają, w obawie, żeby im się pięty nie boobcierały?


                Pozdrawiam
                Keep Rockin'
                • bitch.with.a.brain Re: Badania socjologiczo-kynologiczne wykazaly... 15.11.06, 23:04
                  Mój mężczyzna ma całą szufladę skarpetek i tez nie ucieka:)
    • stephen_s Re: jak poderwać feministke? 27.05.06, 11:48
      > Tad narzeka,że forum oklapło,wiec watek malo feministyczny, wyłacznie
      > rozrywkowy. Drogie panie,jak jesteście podrywane?

      No właśnie, napiszcie, zaznaczcie dodatkowo, co jest skuteczne, a ja to
      wszystko skrzetnie zanotuję :)))
      • dziewice Re: jak poderwać feministke? 27.05.06, 11:50
        to masz podrecznik z obrazkami www.glumbert.com/media/lovestory.html

        no chyba ze masz 13-19 lat to jeszcze moze byc inaczej.

        stephen_s napisał:

        > > Tad narzeka,że forum oklapło,wiec watek malo feministyczny, wyłacznie
        > > rozrywkowy. Drogie panie,jak jesteście podrywane?
        >
        > No właśnie, napiszcie, zaznaczcie dodatkowo, co jest skuteczne, a ja to
        > wszystko skrzetnie zanotuję :)))
        >
        • kocia_noga Ciekawy ten filmik 27.05.06, 15:20
          dziewice napisał:

          > to masz podrecznik z obrazkami www.glumbert.com/media/lovestory.html


          Jest tam pokazane troche z tego co robią faceci kobietom w rzeczywistości -
          odrywanie głowy,obdzieranie ze skóry ( ostatnio student z Krakowa- dość głośna
          sprawa), zastrzelenie,przebijanie nożem itp, jedynie gwałtu nie ma ( ciekawe).
      • bleman Ja tez ja tez, juz mam notes przygotowany :) 27.05.06, 13:26

    • johnny-kalesony Re: jak poderwać feministke? 27.05.06, 11:59
      Bisia, a nie pomyślałaś, że ktoś po prostu w sprytny sposób chce Cię podejść,
      żeby sprzedać Ci używany samochód?

      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
      • bitch.with.a.brain Re: jak poderwać feministke? 27.05.06, 12:09
        dzony no przecież wiadomo,że samochod sie dobiera do butow i minioweczki a nie
        do koloru włosów:)
      • bitch.with.a.brain Re: jak poderwać feministke? 27.05.06, 14:37
        jednak nie chodziło o sprzedaż samochodu:)

        p12.pl/mn.htm
        • dziewice Re: jak poderwać feministke? 27.05.06, 14:53
          mi sie nie wyswietla :) co tam jest?

          bitch.with.a.brain napisała:

          > jednak nie chodziło o sprzedaż samochodu:)
          >
          > p12.pl/mn.htm
          • johnny-kalesony Re: jak poderwać feministke? 27.05.06, 18:03
            dziewice napisał:

            > mi sie nie wyswietla :) co tam jest?

            Zazdroszczę Ci ...
            Widnieje tam facet, który sprawia wrażenie genetycznej krzyżówki waltorni z
            daewoo matizem, discopolowym głosikiem śpiewający o sprawach uczuciowych
            wyższego rzędu (oczywiście wyższego w rozumieniu PGRowskiej dyskoteki).


            POzdrawiam
            Keep Rockin'
        • johnny-kalesony Re: jak poderwać feministke? 27.05.06, 18:04
          Nie wiedziałem ,że do tego stopnia potrafisz zaszokować. A jednak ...

          Pozdrawiam
          Keep Rockin'
          • bitch.with.a.brain Re: jak poderwać feministke? 27.05.06, 20:38
            no co ci sie nie podoba?:)
            • johnny-kalesony Re: jak poderwać feministke? 27.05.06, 23:48
              Po dokładnym zapoznaniu się z treścią dzieła, doszedłem do wniosku, że jest ono
              niezwykle wartościowym przykładem postmodernistycznej metatekstualności,
              świadczącym o niezwykłym wyrafinowaniu intelektualnym twórcy.

              O co chodzi? Kiedy przysłuchamy się śpiewanemu tekstowi zauważymy, że mowa jest
              tam o zjawisku, które można ogólnie określić mianem "konsumpcji".
              I tutaj właśnie wkracza metakontekst. Jeżeli pozostawimy interpretację w
              dziedzinie literackiej wyłącznie, mamy do czynienia z konsumpcją o charakterze
              erotycznym.
              Jednak skoro - w myśl postulatu, wyrażonego chociażby przez U. Eco - wszystko
              jest tekstem i przynależy do zbioru znaków, czyli encyklopedii, możemy znaleźć
              kontekst zgoła - uwaga - pozaliteracki! Powiem bez ogródek - gabarytowy!
              I wówczas wyłania się możliwość przeprowadzenia zupełnie odmiennej od
              klasycznej, strukturalnej, interpretacji. Jeżeli weźmiemy pod uwagę gabaryty
              wokalisty, a co za tym idzie, zapewne i spory apetyt, zagadnienie "konsumpcji"
              nabiera zupełnie nowego znaczenia.
              Jak wiemy, nawet w krajach wysoko rozwiniętych zdarzają się jeszcze przypadki
              rytualnego kanibalizmu.
              Tak czy inaczej - artysta osiągnął za pośrednictwem tego dzieła szczyty kunsztu
              abstrakcyjnej wiwisekcji. Tworząc dzieło sam stał się dziełem, elementem tekstu,
              opowiadanej historii - sublimacją twórcy i dzieła, zamknętą w perfekcyjnej
              formule, prostego - wydawać się może - rozrywkowego przekazu.


              Pozdrawiam
              Keep Rockin'
    • snegnat Re: jak poderwać feministke? 27.05.06, 12:03
      Czy feministkę podrywa się w inny sposób niż każdą inną kobietę?
      • bleman Sadzisz ze blacharke podrywa sie tak samo jak 27.05.06, 13:25
        feministke ?
        • snegnat Re: Sadzisz ze blacharke podrywa sie tak samo jak 27.05.06, 13:35
          Sądze, że pewne podstawy są takie same.
    • atropa_belladonna Co prawda feministką nie jestem, więc może nie 27.05.06, 13:49
      powinnam się wypowiadać, ale ostatnio rozwalił mnie koleś, który na przystanku
      zaproponował mi wspólne rozwiązywanie sudoku :)
      • stephen_s Re: Co prawda feministką nie jestem, więc może ni 27.05.06, 13:51
        Dobre, dobre, już zapisuję... ;)))
        • atropa_belladonna Uprzedzam, że nieskuteczne ;-))) nt 27.05.06, 13:54

          • bleman A gdybys byla wolna to bylo by skuteczne ? 27.05.06, 13:59

            • atropa_belladonna Nie, sudoku najlepiej rozwiązywać samemu :) 27.05.06, 14:03

              • bleman Och...jaka niedostepna ;-) 27.05.06, 14:06
                Ale pochwal sie, jak ty bylas skutecznie podrywana w przeszlosci ;-)
                • atropa_belladonna Kiedy to było, juz nie pamiętam :D 27.05.06, 14:11
                  Mój luby poderwał mnie w ten sposób, że zaprosił mnie na browarka :) Nic
                  wyrafinowanego niby, a zadziałało :)
                  • stephen_s Re: Kiedy to było, juz nie pamiętam :D 27.05.06, 14:13
                    > Mój luby poderwał mnie w ten sposób, że zaprosił mnie na browarka :)

                    Tak z marszu, nie znając Cię zupełnie?
                    • bleman No wlasnie, tak na ulicy albo na uczelni ? 27.05.06, 14:13
                      NIe znajac cie zupelnie ?
                    • atropa_belladonna Trochę się wcześniej znaliśmy, chociaż krótko nt 27.05.06, 14:15

                      • bleman aaaa, czyli pewnie gdybys go wogole nie znala 27.05.06, 14:18
                        a on cie zaprosil na "browarka", to pewnie bys sie nie zgodzila ?;-)
                        • atropa_belladonna Re: aaaa, czyli pewnie gdybys go wogole nie znala 27.05.06, 14:21
                          Ja z zasady jestem dość ostrożna i nigdy nie lubiłam zaczepek na ulicy, więc nie.
                          • stephen_s Re: aaaa, czyli pewnie gdybys go wogole nie znala 27.05.06, 14:22
                            No to wracamy do punktu wyjścia...
                          • bleman Re: aaaa, czyli pewnie gdybys go wogole nie znala 27.05.06, 14:22
                            > Ja z zasady jestem dość ostrożna i nigdy nie lubiłam zaczepek na ulicy, więc ni
                            > e.

                            Czyli strasznie sobie zawezasz, grono potencjalnych kandydatow. ;-)

                            I teraz spojrz np. z mojej perspektywy, ja nie znam prawie zadnych dziewczyn, bo
                            nie mam takowych na uczelni i wogole mam malo znajomych.
                            Czyli teoretycznie nie mial bym szansy cie poderwac i innych kobiet w twoim typie.
                            Innymi slowy mam przerabane ;-)
                            • atropa_belladonna Re: aaaa, czyli pewnie gdybys go wogole nie znala 27.05.06, 14:24
                              Ale Ciebie znam z forum i masz prawidłowe poglądy polityczne. Miałbys szanse ;o)
                              • bleman Re: aaaa, czyli pewnie gdybys go wogole nie znala 27.05.06, 14:27
                                > Ale Ciebie znam z forum i masz prawidłowe poglądy polityczne. Miałbys szanse ;o)

                                A tak na serio, umowila bys sie z taka osoba jak ja przez internet gdybys byla
                                wolna ?
                                • atropa_belladonna Oho :D 27.05.06, 14:30
                                  Nie lubię takiego gdybania na zasadzie gdyby babcia miała jaja to byłaby
                                  dziadkiem ;-) Możliwe, że tak, na pewno prędzej z Tobą niz z jakimś nawiedzonym
                                  lewicowcem
                                  • stephen_s Re: Oho :D 27.05.06, 14:38
                                    > Nie lubię takiego gdybania na zasadzie gdyby babcia miała jaja to byłaby
                                    > dziadkiem ;-) Możliwe, że tak, na pewno prędzej z Tobą niz z jakimś
                                    > nawiedzonym lewicowcem

                                    W imieniu centrolewicy protestuję :)))
                                    • atropa_belladonna Re: Oho :D 27.05.06, 14:41
                                      Zamiast protestować znajdź sobie dziewczynę o poglądach takich jak Twoje, to
                                      dosyć istotna kwestia w stałym związku :)))
                                      • stephen_s Re: Oho :D 27.05.06, 14:44
                                        > Zamiast protestować znajdź sobie dziewczynę o poglądach takich jak Twoje, to
                                        > dosyć istotna kwestia w stałym związku :)))

                                        Szukam i szukam, coś się nie pojawia :)

                                        Obecnie więc jestem na etapie, że nawet z działaczką LPR w odpowiednim wieku
                                        bym się umówił, jakby była zainteresowana :))
                                        • atropa_belladonna Desperat ;-) A tak na serio, to szczerze odradzam, 27.05.06, 14:46
                                          gwarantuje to konflikty i b. prawdopodobny rozpad, więc po co się w taki związek
                                          pakować
                                          • stephen_s Re: Desperat ;-) A tak na serio, to szczerze odra 27.05.06, 14:49
                                            Wiem, wiem...

                                            Aczkolwiek słyszałem o małżeństwie, gdzie żona działała w SLD, a mąż w AWS
                                            (albo odwrotnie ;))
                                            • atropa_belladonna Re: Desperat ;-) A tak na serio, to szczerze odra 27.05.06, 14:55
                                              Czyli oboje byli socjalistami, poglady gospodarcze te same, mała różnica w
                                              stosunku do KK i paru innych ideologicznych kwestiach :) Trudno mi natomiast
                                              wyobrazić sobie harmonijny związek lewicowca i liberała.
                                              • stephen_s Re: Desperat ;-) A tak na serio, to szczerze odra 27.05.06, 15:00
                                                > Czyli oboje byli socjalistami, poglady gospodarcze te same, mała różnica w
                                                > stosunku do KK i paru innych ideologicznych kwestiach :)

                                                Wydaje mi się, że chyba prosciej przełknąć inne poglądy na gospodarkę, niż na
                                                sprawy światopoglądowe?
                                                • atropa_belladonna Re: Desperat ;-) A tak na serio, to szczerze odra 27.05.06, 15:17
                                                  IMO poglądy na gospodarkę sa ważniejsze niż stosunek do KK czy lustracji, ale to
                                                  juz moja subiektywna opinia :)
                                                  • stephen_s Re: Desperat ;-) A tak na serio, to szczerze odra 27.05.06, 15:22
                                                    No nie wiem... Wydaje mi się, że w zwiazku większe pole do konfiktów to kwestie
                                                    obyczajowe, wizja współżycia itd., a nie abstrakcyjne rozważania o gospodarce...
                                                  • atropa_belladonna Re: Desperat ;-) A tak na serio, to szczerze odra 27.05.06, 15:33
                                                    Wiesz, rozważania o gospodarce nie są abstrakcją, o ile problem np. aborcji
                                                    dotyczy nielicznych, to podatki musimy płacić wszyscy. Do tego dochodzą decyzje
                                                    typu: czy w socjalistycznym, zbiurokratyzowanym kraju opłaca się otwierać własny
                                                    interes, albo czy nie lepiej opuścić socjalny raj IV RP i poszukać szczęścia na
                                                    zgniłym kapitalistycznym Zachodzie. Bez zgodności stanowisk w tej sprawie nie da
                                                    sie podjąć decyzji.
                                                  • bleman Jednak poglady na obyczajowsc itd. sie chyba 27.05.06, 15:35
                                                    bardziej licza.
                                                  • stephen_s Re: Desperat ;-) A tak na serio, to szczerze odra 27.05.06, 15:36
                                                    OK, ale co np. z kwestią współżycia? Dość fundamentalna sprawa w związku, bez
                                                    zgodności może dojść do poważnych konfliktów...

                                                    Jakoś nie wyobrażam sobie rozpadu związku z powodu róznicy zdań co do podatku
                                                    liniowego :) Zaś z powodu niemożności dogania chociażby spraw łóżkowych - jak
                                                    najbardziej...
                                                  • heretic_969 Re: Desperat ;-) A tak na serio, to szczerze odra 27.05.06, 17:37
                                                    Do tego dochodzą decyzje
                                                    > typu: czy w socjalistycznym, zbiurokratyzowanym kraju opłaca się otwierać własn
                                                    > y
                                                    > interes, albo czy nie lepiej opuścić socjalny raj IV RP i poszukać szczęścia na
                                                    > zgniłym kapitalistycznym Zachodzie.

                                                    Ja tylko pragnę zauważyć, że właściwie każdy kraj "zgniłego kapitalistycznego
                                                    Zachodu" jest bardziej socjalistyczny od Polski.
                                                  • bleman Wlasciwie to w takih niemczech czy szwecji 27.05.06, 17:46
                                                    jest wiekszy socjal niz w PRL ;-))

                                                    Ale tez zwroc uwage ze np. w irlandi i GB, rynek pracy ejst bardziej liberalny
                                                    niz w polsce, podobnie ejsli chodzi o np. latwosc zakladania firm.
                                                  • heretic_969 Re: Wlasciwie to w takih niemczech czy szwecji 27.05.06, 17:54
                                                    W Szwecji, Danii czy Holandii rynki pracy też są bardzo "liberalne", firmy
                                                    zakłada się łatwo. Ale socjalizm mierzy się wysokością obciążeń podatkowych w
                                                    porównaniu z PKB. Zaraz dam linka.
                                                  • heretic_969 Re: Wlasciwie to w takih niemczech czy szwecji 27.05.06, 17:59
                                                    http://epp.eurostat.cec.eu.int/portal/page?_pageid=2173,45972494&_dad=portal&_schema=PORTAL&mo=containsall&ms=&saa=&p_action=SUBMIT&l=pl&co=equal&ci=1130656,0&po=matchany&pi=1130670,0&an=product_type&ao=containsall&av=ITY_&as=0&ad=text&na=1&ob=41,0
                                                    Wejdź na "Small decline of overall taxation"
                                                    www.forbes.com/global/2006/0522/032a.html
                                                  • bleman Hehe, zwroc uwage na "ostatnie" panstwa 27.05.06, 18:15
                                                    Irlandia, szwajcaria, USA, korea, japonia :)
                                                    Sama smietanka :)
                                                  • heretic_969 Re: Hehe, zwroc uwage na "ostatnie" panstwa 27.05.06, 18:25
                                                    W każdym razie Polsce bliżej do Irlandii niż Szwecji.
                                                  • bleman I dobrze :), ale nadal w polsce jest wiele 27.05.06, 18:29
                                                    czynnikow okolo-socjalistycznych, ktore skutecznie rpzeszkadzaja w rozwoju.

                                                    P.S.
                                                    Zwroc uwage ze w polsce jak jest spcjal to jest on zle kierowany i stosuje sie
                                                    zle mechanizmy.
                                                    A np. w szecji jest inaczej, sadze ze tam jednak socjal jest skuteczniejszy i
                                                    lepiej wycelowany.

                                                    Porownaj np. polska "tradycyjna" polityke pro-rodzinna a szwedzka polityke
                                                    pro-natalistyczna.

                                                    Niby cel ten sam, a jednak w szecji sa skuteczniejsi.
                                                  • heretic_969 Re: I dobrze :), ale nadal w polsce jest wiele 27.05.06, 18:34
                                                    Jasne, że jest wiele takich czynników, wysokie koszty pracy, skomplikowany i
                                                    niestabilny system podatkowy, nieudolne sądownictwo, kiepska edukacja, fatalny
                                                    stan infrastruktury - to chyba najważniejsze.

                                                    Socjal w Szwecji jest dużo skuteczniejszy, bo tam jest dużo mniejsze
                                                    przyzwolenie na korupcje i dlatego pieniądze z podatków lepiej trafiają do ludzi.
                                                  • bleman Masz racje 27.05.06, 18:36
                                                    Tylko zaznacze ponownie ze mi bardziej odpowiadaja rozwiazania z tych panstw po
                                                    prawej stronie skali niz tych po lewej :)
                                                  • heretic_969 Re: Masz racje 27.05.06, 18:39
                                                    Domyślam się:)
                                  • bleman Re: Oho :D 27.05.06, 15:34
                                    > Nie lubię takiego gdybania na zasadzie gdyby babcia miała jaja to byłaby
                                    > dziadkiem ;-)

                                    Gdybanie jest super ;-)


                                    Możliwe, że tak, na pewno prędzej z Tobą niz z jakimś nawiedzonym
                                    > lewicowcem

                                    Czyli nie ejstes pewna ;-)
                                    • atropa_belladonna Re: Oho :D 27.05.06, 15:37
                                      Nigdy nie jestem pewna, co by było, gdyby... Możemy sobie teoretyzować do woli,
                                      tylko co Ci z tego przyjdzie?
                                      • bleman Re: Oho :D 27.05.06, 15:39
                                        > Nigdy nie jestem pewna, co by było, gdyby... Możemy sobie teoretyzować do woli,
                                        > tylko co Ci z tego przyjdzie?

                                        nic ;-)

                                        Badam jak jestem postrzegany ;-)
                                • snegnat Re: aaaa, czyli pewnie gdybys go wogole nie znala 27.05.06, 14:40
                                  Jeżeli chcesz sie z kims przez net umawiać to spróbuj znaleźć kogoś tu
                                  cafe.gazeta.pl/
                  • bleman Re: Kiedy to było, juz nie pamiętam :D 27.05.06, 14:13
                    > Mój luby poderwał mnie w ten sposób, że zaprosił mnie na browarka :) Nic
                    > wyrafinowanego niby, a zadziałało :)

                    hmm....
        • snegnat Re: Co prawda feministką nie jestem, więc może ni 27.05.06, 13:55
          > Dobre, dobre, już zapisuję... ;)))

          Ale musisz być w tym dobry, żeby wspólne rozwiązywanie nie sprowadziło sie do
          tego, że dziewczyna wszystko zrobi za Ciebie ;-P
    • forum101 Re: jak poderwać feministke? 27.05.06, 17:51
      Sa podrywane na pieniadze :). Nie wazne o sie zrobi, czy powie, wazne ze sie ma :)
      • gotlama Re: jak poderwać feministke? 27.05.06, 18:29
        A zweryfikowałeś już empirycznie tę tezę ;)
        Tzn. - ile znasz feministek poderwanych na pieniądze ?

    • dziewice niby po co facet mialby to robic? 27.05.06, 18:30
      sa tak zdesperowane, ze prawie same ida Ci do lozka :)
    • smileordie Re: jak poderwać feministke? 22.11.06, 06:57
      najpierw mozesz jej zruchac szare komorki,
      potem to co trzeba
      • bitch.with.a.brain Re: jak poderwać feministke? 23.11.06, 15:31
        tej pozycji nie znam:)
        • bleman To chyba cos z pornosow gore ;-)) 23.11.06, 17:56

    • pavvka Re: jak poderwać feministke? 23.11.06, 13:41
      A może to jest sposób na poderwanie feministki?
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=151&w=52655848
      i same ogłoszenia: www.lrb.co.uk/classified/index.php

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka