Gość: tad
IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl
27.01.03, 16:31
Szanowni Państwo
Pojawiła się na forum (mam nadzieję, że nie przelotnie)Breskva, która - jak
mam podstawy sądzić - jest znawczynią sztuki feministycznej, i - jesli
zechce - wiele nam może o niej opowiedzieć.
Mamy więc rzadką okazję zetknąć się, ze sztuką, przez duże D.
(liczyłem w tej materii na Zulę, ale się strasznie rozleniwiła ostatnio).
Jakie atrakcje nas - mam nadzieję - czekają? Warto zajrzeć na stronę, której
adres podała Breskva w wątku, o reklamie radia, ja np. z miejsca natknąłęm
się tam na artykuł, który był dla mnie inspiracją - jeśli chodzi o tytuł tego
wątku:
"Zaczyna mocno niepokoić sommnambuliczna bierność panien w bieli,
upozowanych, wystawionych na sprzedaż. Tak jakby nie usłyszały
psychoanalitycznego wezwania Irigaray, sprzed ponad 20 lat: "Nie czekajmy jak
śpiące królewny, aż przyjdzie obudzić nas czarujący książę, aż bóg Fallus
udzieli nam swojej łaski". Praca inplikuje szersze kulturowe i archetypiczne
odniesienia. Stygmaty cierpienia wskazują na bolesną bierność kobiet,
powielających często patologie patriarchalnych systemów (których
najskrajniejszy przyklad to rytualne kaleczenie w Afryce - tad). Anna
Baumgart często powtarza, że jesteśmy uwikłani w system zwany kulturą, że
wszystko co się wydarzyło w sferze memetyki, jest samodzielnym tworem, na
ktory nie mamy wpływu, a który zaczyna nas pożerać i wykorzystywać".
Proszę (śmiem twierdzić, że w imieniu nas wszystkich) Breskvę o wykład o
sztuce feministycznej.
PS.
Jeśli kto nie słyszał o "memetyce", nich zgłosi się do mnie, lub do BD.