off-line
06.09.06, 18:29
Czy ja jestem przewrażliwiona, czy artykuły tzw. społeczno - naukowe w tym
czasopiśmie są wyjątkowo denerwujące? Nie tak dawno temu twierdzili, że płeć
mózgu jednak istnieje i to w większym stopniu niż nam się wydaje. A teraz
mamy, że konkubinat jest nietrwały, posiadanie jednego dziecka jest zjawiskiem
negatywnym, ale jeszcze gorsze jest funkcjonowanie bez matki czy ojca bo
dzieci będą powielać nabyte negatywne wzorce. Zmiejszanie się liczby urodzeń
to "epidemia na którą choruje cała Europa". A temat artykułu (czyli różne
formy rodziny) jest określany jako "rodzinne dziwactwa". Czy mnie się wydaje,
czy takie trochę jednostronne te artykuły, przynajmniej w wymowie i "między
wierszami"?
I jeszcze kwiatki - w Rosji i na Słowacji bezdzietni mają płacić wyższe
podatki, w Niemczech mają dostawać niższe emerytury niż dzieciaci.