Dodaj do ulubionych

Och szwecja szwecja :)

17.09.06, 14:35
www.economist.com/world/europe/displaystory.cfm?story_id=7880173
"Only one of Sweden's 50 biggest companies was founded after 1970; and Sweden
has the lowest rate of self-employment in the OECD. "

I pozamiatane.

Gdzie ta super gospodarka ?
dziwnym trafem najwieksze firmy powstaly w okresie kiedy nie bylo tam takiego
socjalizmu.

o i to jest niezle :)

"Institute of Industrial Economics says that Sweden has created almost no net
private-sector jobs since 1950* (see chart 2). Youth unemployment is among the
highest in Europe. The McKinsey boffins conclude that the “true” unemployment
rate is around 15-17%, which puts Sweden among the worst job-fillers in the
EU. It translates into more than 1m people without work."
Obserwuj wątek
    • turbomini Re: Och szwecja szwecja :) 17.09.06, 14:55
      E tam. To ciekawe po co Polacy się tam tak pchają? Bo nie ma pracy? Akurat!
      • bleman Tylko zwroc uwage do jakiej oni rpacy tam jada. 17.09.06, 15:50
        P.S.
        wiesz o tym ze 30% szedow pracuje w budzetowce ...a kolejne 30% jest posrednio
        oplacanych z budzetu.
        Szwedzi choruja najwiecej w UE(najwiecej zwolnien lekarskich) oraz ich sektor
        publiczny jest jednym z najmniej wydajnych w UE.

        Poza tym to ze nie powstala w szwecji zadna nowa silna firma o czyms swiadczy...
        • turbomini Nie słyszałam o fali emigracji ze Szwecji 17.09.06, 17:48
          Ja wszelkie takie newsy traktuję trochę z przymrużeniem oka. Zabawne jest, że
          często gazety i inne media karmią nas sprzecznymi informacjami.
          Zdaję sobie sprawę, że i Szwecję (kraj niegdyś doskonały pod względem
          ekonomicznym) zaczyna powoli nękać problem bezrobocia. Przy takiej polityce
          imigracyjnej można się było tego spodziewać.
          Ale to nie jest równoważne stwierdzeniu, że Szwecja stoi na skraju jakiegoś
          bankructwa, upadku, katastrofy ekonomicznej i co tam jeszcze. Po prostu nie jest
          już tak sielankowo jak kiedyś, zresztą nigdzie już nie jest.
          • koreczek77 Re: Nie słyszałam o fali emigracji ze Szwecji 17.09.06, 18:07
            > Nie słyszałam o fali emigracji ze Szwecji

            Nie wiem, jak to w innych zawodach, ale emigruje bardzo wielu szwedzkich
            lekarzy.
            Mają takie braki, że biorą co popadnie, nawet polskich lekarzy bez
            specjalizacji, jeszcze fundują im naukę szwedzkiego i kilka tysięcy zł
            kieszonkowego z czasie kursu w Konstancinie pod Warszawą.

            Szwedzka gospodarka akurat teraz ma odbicie w spadku trwającym juz od ok. 40 lat
            (według przysłowia, że jak sie zrzuci zdechłego konia z dachu wieżowca, to
            trochę się odbije), ale dziś gospodarka szwedzka jest marginalna, gdy w latach
            60-tych była w światowej czołówce.
            Ale wtedy nie było tam masowego politpoprawniactwa, genderyzmu, feminizmu i
            innych wybryków natury, byli twardzi Wikingowie.
            Dziś są zniewieściałe fleje, idące ku samozagładzie jal lemingi.
            • marcypanna Re: Nie słyszałam o fali emigracji ze Szwecji 17.09.06, 18:45
              koreczek77 napisał:


              > Nie wiem, jak to w innych zawodach, ale emigruje bardzo wielu szwedzkich
              > lekarzy.


              Proszę o dane na temat tej emigracji. Brak lekarzy nie musi byc spowodowany
              emigracją, może byc efektem zbyt małego naboru na studia.




              >
              > Szwedzka gospodarka akurat teraz ma odbicie w spadku trwającym juz od ok. 40
              la
              > t


              Nieprawda, nie pisz bzdur. "Spadek" trwał ok. 10 lat i został zahamowany w
              połowie lat 90-siątych. "Odbicie" trwa juz ponad 10 lat;) - w tym czasie
              Szwecja ma średni wzrost podobny jak USA.



              > (według przysłowia, że jak sie zrzuci zdechłego konia z dachu wieżowca, to
              > trochę się odbije), ale dziś gospodarka szwedzka jest marginalna, gdy w
              latach
              > 60-tych była w światowej czołówce.



              Nadal jest w światowej czołówce, kolejna bzdura. Dlaczego piszesz o rzeczach o
              któych nie masz zielonego pojęcia?


              > Ale wtedy nie było tam masowego politpoprawniactwa, genderyzmu, feminizmu i
              > innych wybryków natury, byli twardzi Wikingowie.
              > Dziś są zniewieściałe fleje, idące ku samozagładzie jal lemingi.


              Smieszny jesteś w tym swoim konserwatywno-prawicowym polipoprawniactwie;)
              Twoja wersja polipoprawności każe ci krytykowac Szwecję, a jak fakty nie pasują
              to tym gorzej dla nich - zawsze możesz wymyślić sobie swoje własne "fakty".
              • koreczek77 Re: Nie słyszałam o fali emigracji ze Szwecji 17.09.06, 19:26
                > Proszę o dane na temat tej emigracji. Brak lekarzy nie musi byc spowodowany
                > emigracją, może byc efektem zbyt małego naboru na studia.

                www.polmed.org/docjobs/szwecja_bialydesant.htm

                > Nieprawda, nie pisz bzdur. "Spadek" trwał ok. 10 lat

                Ty nie pisz bzdur.
                Przeczytaj sobie to:

                Analiza danych statystycznych pokazuje, że pewne symptomy pogarszania się
                sytuacji ekonomicznej Szwecji zauważyć można już w latach siedemdziesiątych.
                Lata osiemdziesiąte przyniosły dalsze pogarszanie się tej sytuacji, która
                przekształciła się w głęboką recesję lat dziewięćdziesiątych.

                W latach 1970-1990 tempo wzrostu gospodarczego obniżyło się średnio do 1,1% i
                było o 0,6% niższe w porównaniu ze średnią dla krajów OECD. Przyniosło to
                zasadnicze pogorszenie się relacji między produktem krajowym brutto (PKB) na
                osobę w porównaniu z krajami OECD. Jeśli w 1970 roku produkt ten był w Szwecji
                o 8% wyższy od średniej dla OECD, to w 1991 roku był o 6% niższy od średniej
                dla tych krajów. W rezultacie Szwecja spadła na 14 miejsce pod względem
                wysokości tego wskaźnika na osobę.

                Lata dziewięćdziesiąte przyniosły w Szwecji głęboką recesję gospodarczą, kryzys
                finansów publicznych i olbrzymi deficyt budżetowy. Jest to największa recesja
                jaka występowała w tym okresie w krajach OECD. W ciągu trzech lat 1991-1993
                produkt krajowy brutto obniżył się łącznie o 6%. Do tego należy dodać wysokie
                bezrobocie sięgające w 1993 roku 8% siły roboczej. W praktyce udział osób
                pozbawionych pracy sięga 13%, bowiem 5% uczestniczy w różnego rodzaju
                programach szkoleniowych oferowanych przez urzędy zatrudnienia. Dane te należy
                uzupełnić o olbrzymi dług publiczny sięgający 13% produktu krajowego brutto[15].
                www.geocities.com/akowol/

                • marcypanna Re: Nie słyszałam o fali emigracji ze Szwecji 17.09.06, 20:03
                  koreczek77 napisał:

                  > > Proszę o dane na temat tej emigracji. Brak lekarzy nie musi byc spowodowa
                  > ny
                  > > emigracją, może byc efektem zbyt małego naboru na studia.
                  >
                  > www.polmed.org/docjobs/szwecja_bialydesant.htm


                  Tak myslałam, że nie masz żadnych danych na temat wielkości emigracji i
                  dorabiasz sobie fakty tak, by pasowały do twojej tezy. Ten link tylko to
                  potwierdza.




                  >
                  > > Nieprawda, nie pisz bzdur. "Spadek" trwał ok. 10 lat
                  >
                  > Ty nie pisz bzdur.
                  > Przeczytaj sobie to:
                  >
                  > Analiza danych statystycznych pokazuje, że pewne symptomy pogarszania się
                  > sytuacji ekonomicznej Szwecji zauważyć można już w latach siedemdziesiątych.
                  > Lata osiemdziesiąte przyniosły dalsze pogarszanie się tej sytuacji, która
                  > przekształciła się w głęboką recesję lat dziewięćdziesiątych.
                  >
                  > W latach 1970-1990 tempo wzrostu gospodarczego obniżyło się średnio do 1,1% i
                  > było o 0,6% niższe w porównaniu ze średnią dla krajów OECD. Przyniosło to
                  > zasadnicze pogorszenie się relacji między produktem krajowym brutto (PKB) na
                  > osobę w porównaniu z krajami OECD. Jeśli w 1970 roku produkt ten był w
                  Szwecji
                  > o 8% wyższy od średniej dla OECD, to w 1991 roku był o 6% niższy od średniej
                  > dla tych krajów. W rezultacie Szwecja spadła na 14 miejsce pod względem
                  > wysokości tego wskaźnika na osobę.
                  >
                  > Lata dziewięćdziesiąte przyniosły w Szwecji głęboką recesję gospodarczą,
                  kryzys
                  >
                  > finansów publicznych i olbrzymi deficyt budżetowy. Jest to największa recesja
                  > jaka występowała w tym okresie w krajach OECD. W ciągu trzech lat 1991-1993
                  > produkt krajowy brutto obniżył się łącznie o 6%. Do tego należy dodać wysokie
                  > bezrobocie sięgające w 1993 roku 8% siły roboczej. W praktyce udział osób
                  > pozbawionych pracy sięga 13%, bowiem 5% uczestniczy w różnego rodzaju
                  > programach szkoleniowych oferowanych przez urzędy zatrudnienia. Dane te
                  należy
                  > uzupełnić o olbrzymi dług publiczny sięgający 13% produktu krajowego brutto
                  [15]
                  > .
                  > www.geocities.com/akowol/
                  >


                  Odpowiednio manipulujac danymi mozna udowodnic każdą tezę. Są jednak takie
                  dane, których podwazyc się nie da - np tutaj:

                  www.scb.se/templates/tableOrChart____26670.asp
                  Wygląd tej krzyej wzrostu dochodu per capita jest absolutnie czytelny i
                  zrozumiały nawet dla laika, gdyz pokazuje, ze krzywa pnie się do góry cały czas
                  od lat powojennych, z mało znaczącymi zakłóceniami. Żadna manipulacja danymi
                  nie zmieni wymowy tej krzywej wzrostu.
                  Niepodważalne jest tez to, że średni wzrost Szwecji w latach 1990-2003, mimo
                  kryzysu lat 88-93, wyniósł ok. 2% czyli tyle samo co wzrost USA w tym samym
                  czasie. Krótkotrwałe wahania wzrostu a nawet spadki są rzeczą normalną i
                  dotykają wszystkich gospodarek, nawet tych najsilniejszych - np amerykanskiej.
                  Mozna oczywiście tak dobierac lata by objeły dwa główne kryzysy szwedzkiej
                  gospodarki, czyli przełom lat 70 i 80 oraz przełom 80 i 90 - oba te okresy
                  spadku razem wyniosły ok. 10 lat zaś okresy wzrostu 30 lat. Mozna, tylko po co?
                  To tylko propaganda, a fakty są inne i nic ich nie zmieni.
                  PS
                  Czasami jednak nawet propagandzista źle dobierze cytaty. Bardzo mnie rozbawił
                  ten fragment:
                  "olbrzymi dług publiczny sięgający 13% produktu krajowego brutto"
                  13% to jest olbrzymi gług publiczny?
                  LOL, zobacz ile on wynosi w ojczyźnie wolnego rynku czyli USA
                  economist.com/countries/USA/profile.cfm?folder=Profile%2DEconomic%20Data
                  Ciekawostka jest takze podawanie danych z okresu szwedzkiej recesji sprzed
                  kilkunastu lat, tak jakby były to dane aktualne. Pomylił ci się czas przeszły z
                  teraźniejszym?;)
                  • koreczek77 Re: Nie słyszałam o fali emigracji ze Szwecji 17.09.06, 23:53
                    Trzy sprawy, dla mnie oczywiste, nie wiem czy dla ciebie;

                    PKB nie jest liczony w wartośiach stałych, lecz zmiennych. Ta zmienną jest
                    ulegający stałej inflacji dolar amerykański.
                    Zatem jak rzekomy wzrost PKB wyniesie 2%,a inflacja dolara w tym czasie 3%, to
                    mamy nie rozwój, lecz recesję.

                    Druga - o sile gospodarki świadczy PKB ogółem, a nie per capita. Jak zrobię
                    sobie jednoosobowe państwo i zarobię w ciągu roku 100 000$, to mam
                    najsilniejszą gospodarkę świata?
                    Szwecja się wyludnia i wskaźniki per capita są mylące. Mająca niewielu
                    mieszkańców Szwecja staje się państwem peryferyjnym, mimo na pierwszy rzut oka
                    pokaźnego PKB liczonego na łeb.

                    Trzecia - znaczny PKB per capita nie przekłada się na zamożność samych
                    obywateli, gdy większość dochodów zabiera im fiskus. Szwecja należy nadal do
                    państw o najwyzszym fikalizmie na świecie (odbicie ostatnich lat zawdziecza
                    zejściu z absurdalnie wysokich podatków) - więc Szwed jest biedniejszy i od
                    Australijczyka i od dawnego Szweda sprzed wielu lat, gdy socjalistyczni
                    złodzieje go tak nie grabili.

                    • heretic_969 Re: Nie słyszałam o fali emigracji ze Szwecji 18.09.06, 02:11
                      > PKB nie jest liczony w wartośiach stałych, lecz zmiennych. Ta zmienną jest
                      > ulegający stałej inflacji dolar amerykański.

                      Zależy, jak mierzymy PKB. Możemy też mierzyć PKB wg parytetu siły nabywczej.

                      > Zatem jak rzekomy wzrost PKB wyniesie 2%,a inflacja dolara w tym czasie 3%, to
                      > mamy nie rozwój, lecz recesję.

                      Nieprawda. PKB realny uwzględnia inflację. Wystarczy podzielić nominalne PKB
                      przez indeks cen.

                      > Druga - o sile gospodarki świadczy PKB ogółem, a nie per capita.

                      Bzdura. Z tego by wynikało, że Chińczycy są znacznie bogatsi od Norwegów,
                      Duńczyków czy Irlandczyków. No bo "ogólne PKB" mają znacznie wyższe.

                      > Szwecja się wyludnia i wskaźniki per capita są mylące. Mająca niewielu
                      > mieszkańców

                      Raz, że to nieprawda, dwa, że wyludnienie kraju nie prowadzi do wyższego PKB per
                      capita. To jakiś absurd. Mniej ludzi = mniej pracowników = mniej wytworzonych
                      dóbr i usług = niższy PKB.

                      > Trzecia - znaczny PKB per capita nie przekłada się na zamożność samych
                      > obywateli, gdy większość dochodów zabiera im fiskus.

                      Po pierwsze, podatki wracają do obywateli z powrotem w postaci dóbr czy usług (a
                      to, czy są one warte tych pieniędzy czy nie to inna sprawa). Po drugie, podatki
                      w Szwecji nie są wyższe niż 10-20 lat temu, więc wyższy dochód na głowę oznacza,
                      że faktycznie się wzbogacają.
                      • koreczek77 Re: Nie słyszałam o fali emigracji ze Szwecji 18.09.06, 03:46
                        > Zależy, jak mierzymy PKB. Możemy też mierzyć PKB wg parytetu siły nabywczej.

                        Możemy, ale na ogół podaje się PKB podany w dolarach USA, bez zadnych poprawek.
                        Mierzenie parytetu siły nabywczej według standardowego koszyka też jest mylące,
                        bo uwzględnia tylko wydatki bieżące, nie uwzgledniając np. kredytów
                        zaciągnietych na kupno nieruchomosci mieszkalnych.

                        > > Druga - o sile gospodarki świadczy PKB ogółem, a nie per capita.
                        >
                        > Bzdura. Z tego by wynikało, że Chińczycy są znacznie bogatsi od Norwegów,
                        > Duńczyków czy Irlandczyków. No bo "ogólne PKB" mają znacznie wyższe.

                        Sam piszesz bzdury - pisałem wyraźnie o sile gospodarki państwa, a nie o
                        bogactwie przecietnego obywatela

                        > wyludnienie kraju nie prowadzi do wyższego PKB per
                        > capita. To jakiś absurd. Mniej ludzi = mniej pracowników = mniej wytworzonych
                        > dóbr i usług = niższy PKB.

                        Czy twoja znajomość gospodarki zatrzymała się na XVII wieku?
                        Do wytwarzania dóbr potrzebne są dziś głównie maszyny, a nie ludzie. Zobacz,
                        ilu pracowników potrzebował henry Ford do produkcji taśmowej jednego Forda T, a
                        ile dziś do produkcji współczesnego samochodu.
                        Hale fabryczne dziś są niemal puiste, większość czynnosci wykonuje automat.


                        > Po pierwsze, podatki wracają do obywateli z powrotem w postaci dóbr
                        > czy usług a to, czy są one warte tych pieniędzy czy nie to inna sprawa).

                        Oczywiscie, że nie sa warte. czasami nic nie warte. Np. zabierają ci 1000 koron
                        na budowę basenu, 400 koron idzie na biurokrację, a pozostałe 600 na budowę
                        basenu - a ty nie potrafisz pływać...


                        > Po drugie, podatki w Szwecji nie są wyższe niż 10-20 lat temu, więc wyższy
                        > dochód na głowę oznacza
                        > że faktycznie się wzbogacają.

                        Tylko wtedy, gdy wzrost dochodu liczony w walucie jest większy od postępujacej
                        dewaluacji tej waluty. Te dane to stała sztuczka socjalistów, którzy wmawiają
                        swym ogłupionym wyborcom, jak to twoja pensja wzrosła o 3%, gdy wartość waluty
                        spadła o 5% - to nie wzbogaciłeś się, lecz zbiedniałeś...

                        • hirondelle123 Re: Nie słyszałam o fali emigracji ze Szwecji 18.09.06, 08:45
                          koreczek77 napisał:

                          > > Zależy, jak mierzymy PKB. Możemy też mierzyć PKB wg parytetu siły nabywcz
                          > ej.
                          >
                          > Możemy, ale na ogół podaje się PKB podany w dolarach USA, bez zadnych
                          poprawek.
                          > Mierzenie parytetu siły nabywczej według standardowego koszyka też jest
                          mylące,
                          >
                          > bo uwzględnia tylko wydatki bieżące, nie uwzgledniając np. kredytów
                          > zaciągnietych na kupno nieruchomosci mieszkalnych.


                          No i co z tego? Do celów porównawczych nadaje się doskonale, bylebyśmy tylko
                          porównywali wyniki różnych krajów zachowując jednolitą metodologię. Ameryki nie
                          odkryłes, faktów przedstawionych przez Marcypannę twoje uwagi w nnajmniejszy
                          sposób nie obalają.


                          >
                          > > > Druga - o sile gospodarki świadczy PKB ogółem, a nie per capita.
                          > >
                          > > Bzdura. Z tego by wynikało, że Chińczycy są znacznie bogatsi od Norwegów,
                          > > Duńczyków czy Irlandczyków. No bo "ogólne PKB" mają znacznie wyższe.
                          >
                          > Sam piszesz bzdury - pisałem wyraźnie o sile gospodarki państwa, a nie o
                          > bogactwie przecietnego obywatela.



                          Jednak to ty piszesz bzdury, bo dyskusja dotyczy własnie bogactwa przeciętnego
                          Szweda jest więc oczywiste, że to dochód na głowę nas interesuje a nie
                          teoretyczna siła gospodarki która tutaj jest bez znaczenia.



                          >
                          > > wyludnienie kraju nie prowadzi do wyższego PKB per
                          > > capita. To jakiś absurd. Mniej ludzi = mniej pracowników = mniej wytworzo
                          > nych
                          > > dóbr i usług = niższy PKB.
                          >
                          > Czy twoja znajomość gospodarki zatrzymała się na XVII wieku?
                          > Do wytwarzania dóbr potrzebne są dziś głównie maszyny, a nie ludzie. Zobacz,
                          > ilu pracowników potrzebował henry Ford do produkcji taśmowej jednego Forda T,
                          a
                          >
                          > ile dziś do produkcji współczesnego samochodu.
                          > Hale fabryczne dziś są niemal puiste, większość czynnosci wykonuje automat.



                          Szkoda czasu na teoretyczne dyskusje, bo Szwecja wcale się nie wyludnia - ma
                          stały, nieprzerwany wzrost ludności. Skąd w ogóle przekonanie, że jest inaczej?
                          Zapewne źle odczytujesz dane demograficzne mówiące o spadku dzietności. Tylko
                          że nie każdy spadek oznacza wyludnianie...



                          >
                          >
                          > > Po drugie, podatki w Szwecji nie są wyższe niż 10-20 lat temu, więc wyższ
                          > y
                          > > dochód na głowę oznacza
                          > > że faktycznie się wzbogacają.
                          >
                          > Tylko wtedy, gdy wzrost dochodu liczony w walucie jest większy od
                          postępujacej
                          > dewaluacji tej waluty.


                          A ty uważasz, że w Szwecji tak nie jest? Udowodnij to...


                          Te dane to stała sztuczka socjalistów, którzy wmawiają
                          > swym ogłupionym wyborcom, jak to twoja pensja wzrosła o 3%, gdy wartość
                          waluty
                          > spadła o 5% - to nie wzbogaciłeś się, lecz zbiedniałeś...


                          Udowodnij, że szwedzcy socjalisci tak włąsnie zrobili. Udowodnij to na
                          liczbach, nie poprzez wygłaszane krytyczne komentarze. Potrafisz?
                    • marcypanna Re: Nie słyszałam o fali emigracji ze Szwecji 18.09.06, 12:27
                      koreczek77 napisał:

                      > Trzy sprawy, dla mnie oczywiste, nie wiem czy dla ciebie;
                      >
                      > PKB nie jest liczony w wartośiach stałych, lecz zmiennych. Ta zmienną jest
                      > ulegający stałej inflacji dolar amerykański.
                      > Zatem jak rzekomy wzrost PKB wyniesie 2%,a inflacja dolara w tym czasie 3%,
                      to
                      > mamy nie rozwój, lecz recesję.



                      A skąd pomysł, że ekonomiści nie uwzględniają tego oczywistego faktu? Zresztą
                      nawet gdyby istotnie nie uwzględniali (co jest twoim wymysłem, kompletnie
                      nonsensownym) to identyczną wada byłyby opatrzone wszystkie obliczenia, dla
                      innych krajów też. A więc dane byłyby porównywalne a przeciez tylko o to chodzi.


                      >
                      > Druga - o sile gospodarki świadczy PKB ogółem, a nie per capita. Jak zrobię
                      > sobie jednoosobowe państwo i zarobię w ciągu roku 100 000$, to mam
                      > najsilniejszą gospodarkę świata?



                      Rozmawiamy nie o sile gospodarki tylko o bogactwie mieszkanców danego kraju a w
                      tym celu trzeba porównywac GDP na głowę, bo inaczej otrzyma sie nonsensy.



                      > Szwecja się wyludnia i wskaźniki per capita są mylące. Mająca niewielu
                      > mieszkańców Szwecja staje się państwem peryferyjnym, mimo na pierwszy rzut
                      oka
                      > pokaźnego PKB liczonego na łeb.



                      Szwecja sie nie wyludnia, wzrost ludności jest stały i nigdy nie zanotowano
                      spadku.



                      >
                      > Trzecia - znaczny PKB per capita nie przekłada się na zamożność samych
                      > obywateli, gdy większość dochodów zabiera im fiskus.


                      Nonsens. Mylisz PKB z dochodami ludnosci a to zupełnie różne obszary. W PKB
                      mieści się zarówno usługa wytworzona poprzez sektor prywatny jak poprzez sektor
                      państwowy, np usługi medyczne i nie ma między nimi żadnej róznicy.



                      Szwecja należy nadal do
                      > państw o najwyzszym fikalizmie na świecie (odbicie ostatnich lat zawdziecza
                      > zejściu z absurdalnie wysokich podatków) - więc Szwed jest biedniejszy i od
                      > Australijczyka i od dawnego Szweda sprzed wielu lat, gdy socjalistyczni
                      > złodzieje go tak nie grabili.


                      Nieprawda, nie jest. Fiskalizm nie ma najmniejszego znaczenia dla bogactwa
                      kraju wyrażającego się GDP per capita. Dramatyczniwe próbujesz udowodnić coś
                      czego udowodnić się nie da, mianowice ze Szwecja jest biedna lub nawet średnio
                      bogata. Szwecja jest bardzo bogatym krajem, takie są fakty. A ty maszs ogromne
                      luki w wiedzy ekonomicznej któe usiłujesz pokryć arogancją i laniem wody.


                      >
                      • bleman Gdzies czytalem(i bylo to opracowanie 18.09.06, 13:54
                        autorstwa jednego ze szwedzkich instytutow na jednym z ichniejszych
                        uniwersytetow) z ktorego wynikalo ze okolo 60%-70% szwedow wedlog amerykanskich
                        standardow zyje ponizej progu ubustwa...
                        • marcypanna Re: Gdzies czytalem(i bylo to opracowanie 18.09.06, 15:44
                          Ja natomiast czytałam amerykanskie opracowania z których wynika, że większość
                          Amerykanów zyje poniżej szweedzkiego progu ubóstwa;)
                          I nie jest to bynajmniej "rezolutna" odpowiedź w stylu Koreczka, tylko szczera
                          prawda - są takie opracowania.
                          Z czego to wynika? Z prostego faktu braku istnienia jednolitej metodologii
                          oceny stopnia zamozności społeczeństw. Taką próbą, stosunkowo najbardziej udaną
                          jest wskaźnik HDI - takze ostro i nie bez racji krytykowany, ale mimo wszystko
                          najbardziej akceptowalny zdaniem większości. A wedłu tego wskaznika, jak
                          zapewne wiesz, Szwedzi żyją w większym dobrobycie niż Amerykanie.
                          • koreczek77 Bez demagogii o "szwedzkim dobrobycie" proszę 19.09.06, 03:38
                            > Ja natomiast czytałam amerykanskie opracowania z których wynika, że większość
                            > Amerykanów zyje poniżej szweedzkiego progu ubóstwa;)
                            > I nie jest to bynajmniej "rezolutna" odpowiedź w stylu Koreczka, tylko
                            szczera
                            > prawda - są takie opracowania.

                            Chyba sobie jaja robisz.

                            PKB per capita w USA jest wyższy jak w Szwecji.
                            Amerykanie płacą niższe podatki niż Szwedzi - czyli wiecej z tego PKB zostaje
                            im w kieszeniach.
                            Większość cen detalicznych w USA jest niższa, niż w Szwecji i to sporo.
                            Wbrew pozorom nie ma w USA aż takich rozbieżności w zamożności między
                            obywatelami, jak w Szwecji - żadna rodzina amerykańska nie skupiła w swych
                            rękach tak wysokiego odsetka majatku narodowego, jak najbogatsza szwedzka.

                            I Szwedzi mają żyć w większym dobrobycie, jak Amerykanie????
                            ????????????????????????????????????????????

                            Proszę, nie stosuj oklepanego tu wykrętu w postaci wymuszania linków - tu
                            wystarczy pomyśleć, by ujrzeć lewicowe kłamstwo.

                            • heretic_969 Re: Bez demagogii o "szwedzkim dobrobycie" proszę 19.09.06, 16:16
                              > Wbrew pozorom nie ma w USA aż takich rozbieżności w zamożności między
                              > obywatelami, jak w Szwecji

                              Wbrew faktom, chciałeś napisać.
                            • marcypanna Re: Bez demagogii o "szwedzkim dobrobycie" proszę 19.09.06, 21:18
                              koreczek77 napisał:

                              > Wbrew pozorom nie ma w USA aż takich rozbieżności w zamożności między
                              > obywatelami, jak w Szwecji - żadna rodzina amerykańska nie skupiła w swych
                              > rękach tak wysokiego odsetka majatku narodowego, jak najbogatsza szwedzka.


                              A od kiedy to prywatne firmy stanowią majątek narodowy? Oj, coś mi tutaj
                              komunistą zapachniało, stare nawyki myslenia mocno trzymają, co towarzyszu? ;)
                              Zaś co do majątku Wallenbergów (bo o nich mowa) to nie pleć bzdur. Przypominam,
                              że nie wykazałeś jak duża część ich majątku jest ulokowana w Szwecji, co
                              oznacza, że zielonego pojęcia nie masz jak dużą część hmm hmmm "majątku
                              narodowego" :))) Szwecji ta rodzina posiada. Po prostu pleciesz co ci ślina na
                              język przyniesie, bez ładu składu i sensu.


                              >
                              > I Szwedzi mają żyć w większym dobrobycie, jak Amerykanie????
                              > ????????????????????????????????????????????
                              >

                              Ranking dobrobytu nazywa się HDI i owszem, według niego Szwedzi żyją w większym
                              dobrobycie niż Amerykanie. Policz pytajniki i uspokuj się, bo jak się tak dalej
                              będziesz emocjonował to grozi ci wylew.
                            • heretic_969 Re: Bez demagogii o "szwedzkim dobrobycie" proszę 19.09.06, 23:50
                              To apropo "wielkich" rozbieżności w zamozności w Szwecji.
                              en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_income_equality
                              Wśród krajów o najmniejszym rozwarstwieniu Szwecja na 3 miejscu, USA - na 90-tym.
                              • marcypanna Re: Bez demagogii o "szwedzkim dobrobycie" proszę 20.09.06, 10:06
                                heretic_969 napisał:

                                > To apropo "wielkich" rozbieżności w zamozności w Szwecji.
                                > en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_income_equality
                                > Wśród krajów o najmniejszym rozwarstwieniu Szwecja na 3 miejscu, USA - na 90-
                                ty
                                > m.
                                >
                                >
                                >

                                Ale Koreczek i tak niewątpliwie wie swoje i żadne fakty go nie przekonają:)
                                Swoją drogą, to jego "liberalizm" mnie zastanawia. Nigdy nie spotkałam liberała
                                który z takim zapałem broniłby tezy mówiącej, że Amerykanie to bardziej
                                egalitarne społeczeństwo niż Szwedzi. Czy on naprawdę nie wie, że dla liberała
                                równość nie jest pozytywną wartością a więc jeśli się jest liberałem to nie
                                trzeba a nawet nie nalezy jej bronić? Wygląda na to, że on tego nie wie i to
                                jest bardzo zabawne:)
                • k.kasia1 Re: Nie słyszałam o fali emigracji ze Szwecji 18.09.06, 08:23
                  > www.polmed.org/docjobs/szwecja_bialydesant.htm

                  Tu jest napisane tylko, ze lekarzom z Polski podoba się praca w Szwecji, a
                  lekarze ze Szwecji nie rozumieją dlaczego nasi godzą się na gorsze warunki
                  finansowe, a tym samym psują rynek.
                  Gdzie masz informacje o katastrofalnej sytuacji służby zdrowia i masowej
                  emigracji szwedzkich lekarzy w poszukiwaniu pary za granicą? część oczywiście
                  wyjeżdża, jak wszędzie!! Nawet Szwajcarzy wyjeżdżają do pracy za granice, a
                  chyba nie powiesz, ze ich gospodarka chyli sie ku upadkowi!!
                  A konieczność ściągania lekarzy spowodowana jest starzeniem sie społeczeństw,
                  tak wynika z tego tekstu. Wiec gdzie tu potwierdzenie twojej tezy??
                  A już na marginesie - wolałabym mieszkać w tej paskudnej, polit-poprawnej,
                  genderowej i feministycznej Szwecji ze starzejęcym sie społeczeństwem niz w
                  naszym po...ym kraiku czy nie daj Boginii jakimś islamskim grajdole (moze poza
                  Tunezją, ale to inna bajka).
                  • bleman Trudno zeby sie nie podobala praca w szwecji 18.09.06, 15:01
                    porownujac warunki jakie panuja w polsce.

                    P.S.
                    Dziwnym trafem w GB czy USA lekarze zarabiaja wiecej niz w szwecji, a to
                    przeciez szwecja ma wyzsze PKB per capita...

                    > A już na marginesie - wolałabym mieszkać w tej paskudnej, polit-poprawnej,
                    > genderowej i feministycznej Szwecji ze starzejęcym sie społeczeństwem niz w
                    > naszym po...ym kraiku czy nie daj Boginii jakimś islamskim grajdole (moze poza
                    > Tunezją, ale to inna bajka).


                    ale nikt tutaj nie gloryfikuje polski czy islamskich grajdolkow!!!
                    • pavvka Re: Trudno zeby sie nie podobala praca w szwecji 18.09.06, 15:07
                      bleman napisał:

                      > porownujac warunki jakie panuja w polsce.
                      >
                      > P.S.
                      > Dziwnym trafem w GB czy USA lekarze zarabiaja wiecej niz w szwecji, a to
                      > przeciez szwecja ma wyzsze PKB per capita...

                      Twoim zdaniem fajność kraju jest wprost proporcjonalna akurat do zarobków
                      lekarzy? Bo już np. nauczyciele lepiej zarabiają w Szwecji.
                      • bleman Re: Trudno zeby sie nie podobala praca w szwecji 18.09.06, 15:28
                        Odpowiem egoistycznie :)
                        TAK :D
                        • pavvka Re: Trudno zeby sie nie podobala praca w szwecji 18.09.06, 15:33
                          Dlaczego egoistycznie? Egoistycznie to by było gdybyś powiedział, że fajność
                          kraju zależy od tego, ile w nim zarabiają informatycy.
                          • bleman No i oczywiscie to tez ;-) 18.09.06, 15:42

                            • marcypanna Re: No i oczywiscie to tez ;-) 18.09.06, 16:52
                              A skąd ci się wzieła informacja, że Szwecja ma wyższe PKB per capita niż USA?
                  • koreczek77 Wstrętni szwedzcy męscy szowiniści ;-)))))))) 19.09.06, 04:33
                    > > Gdzie masz informacje o masowej
                    > emigracji szwedzkich lekarzy w poszukiwaniu pary za granicą?

                    Jest - gdzie jest mowa o tym, że polscy lekarze muszą zająć miejsca tych
                    szwedzkich, którzy uciekli do USA, Kanady, Norwegii czy gdziekolwiek, byle
                    dalej od szwedzkiego syfa.
                    A polskim lekarzom się tam podoba, bo w Polsce zarabiali jeszcze mniej.

                    > A już na marginesie - wolałabym mieszkać w tej paskudnej, polit-poprawnej,
                    > genderowej i feministycznej Szwecji ze starzejęcym sie społeczeństwem niz w
                    > naszym po...ym kraiku

                    A to ciekawe, masz chyba o tym antyfeministycznym (hehehehehe), dyskryminującym
                    wspaniale wykształcone i mądre, lecz wykorzystywane kobiety szwedzkim kraju
                    szowinistycznych samców marne pojęcie:


                    "Z porównania danych dotyczących wynagrodzeń kobiet i mężczyzn wynika, że
                    płaca, którą otrzymują kobiety stanowi 83% sumy otrzymywanej przez mężczyzn. Co
                    ciekawe, dokładnie tyle samo wskaźnik ten wynosi w Polsce."

                    wynagrodzenia.pl/index.php?PHPSESSID=d46fa611450b6961317b34632b501424&page=summary&id=889

                    Hehehehe, ale jaja, co?
                    Ciekawe, co na to wychwalające Szwecję i klnące na Polskę "parytetówki"
                    feministyczne, hehehehehe
      • johnny-kalesony Re: Och szwecja szwecja :) 17.09.06, 21:12
        Moa droga, jeśli chcesz być obiektywna i dokonać porównania SE-PL, racz zdobyć
        się na uczciwość zestawienia następujących faktów:

        1. Szwecja nie tylko nie doznała uszczerbku po II wojnie. Z wojny tej wyszła
        jako jedno z bodaj 3-4 najbogatszych społeczeństw świata, ponieważ handlowała
        surowcami zarówno z koalicją aliantów, jak i z Rzeszą. Polska natomiast - cóż,
        wszyscy wiemy - jedna wielka ruina, uprzednio oczywiście jeszcze rozkradziona
        przez hitlerowskie Niemcy i ZSRR.

        2. Bezpośrednio po wojnie Szwedzi zafundowali sobie na bazie tego niebywałego
        sukcesu finansowego ustrój socjalistyczny, który konsekwentnie rozwijają aż po
        dzień dzisiejszy. Polska - jak oczywiście wszyscy wiemy - na 45 lat dostała się
        pod okupację komunistycznej Rosji, która zainstalowała u nas księżycowy system,
        pracujący na potrzeby wojennej gospodarki Związku Sowieckiego.

        Biorąc pod uwagę te fakty zapytam: kto uczynił większy postęp? Kto zajmuje
        lepszą pozycję, jeśli uwzględnimy, że Szwecja (która świetnie zarobiła na
        wojnie) była zawsze wolnym krajem, a Polska jest wolna dopiero od lat 16?

        Szwecja pod względem PKB na mieszkańca (z sumą 29.800 $) zajmuje dzisiaj 27
        miejsce na świecie, Polska (z sumą 13.300 $) - miejsce 70.
        Dodam jeszcze, że Irlandia, która zawsze była ze względu na biedę i zapóźnienia
        cywilizacyjne obiektem kpin nie tylko ze strony Anglików, wprowadzając radykalne
        reformy liberalne wysforowała się na miesce (uwaga!) 7! Z sumą PKB na mieszkańca
        w wysokości 41.000 $.

        Skoro szwedzki soc jest taki efektywny, to dlaczego z kraju który nie tylko nic
        nie stracił, ale wręcz świetnie zarobił na wojnie, Szwecja ze ścisłej czołówki
        bogactwa spadła do grona przeciętniaków, a jeszcze niedawno uboga Irlandia
        dzięki liberalnym reformom do owej ścisłej czołówki awansowała?


        www.cia.gov/cia/publications/factbook/rankorder/2004rank.html

        Pozdrawiam
        Keep Rockin'
        • marcypanna Re: Och szwecja szwecja :) 17.09.06, 21:50
          johnny-kalesony napisał:




          > 1. Szwecja nie tylko nie doznała uszczerbku po II wojnie. Z wojny tej wyszła
          > jako jedno z bodaj 3-4 najbogatszych społeczeństw świata, ponieważ handlowała
          > surowcami zarówno z koalicją aliantów, jak i z Rzeszą.


          To sprawdź jeszcze na którym miejscu była PRZED wojną. Dopiero wtedy będziesz
          mógł powiedzieć czy się wzbogaciła i jak bardzo. Bez tego zestawienia twoje
          słowa to tylko propaganda, nic więcej.




          >
          > 2. Bezpośrednio po wojnie Szwedzi zafundowali sobie na bazie tego niebywałego
          > sukcesu finansowego ustrój socjalistyczny, który konsekwentnie rozwijają aż po
          > dzień dzisiejszy.



          Socjaldemokracja byłą w Szwecji u władzy takze przed wojną, praktycznie
          nieprzerwanie od początków 20 wieku. Właśnie za rządów socjaldemokracji Szwecja
          rozwijała się najszybciej.




          >
          > Biorąc pod uwagę te fakty zapytam: kto uczynił większy postęp?



          Trudno porównywac, ale sukces Polski jest niewątpliwy.



          Kto zajmuje
          > lepszą pozycję, jeśli uwzględnimy, że Szwecja (która świetnie zarobiła na
          > wojnie) była zawsze wolnym krajem, a Polska jest wolna dopiero od lat 16?
          >
          > Szwecja pod względem PKB na mieszkańca (z sumą 29.800 $) zajmuje dzisiaj 27
          > miejsce na świecie, Polska (z sumą 13.300 $) - miejsce 70.



          Nieprawda, prawdziwe dane masz tutaj (oczywiście podaję dane per capita czyli
          na głowę, bo tylko takie maja w tym przypadku sens):
          hdr.undp.org/statistics/data/indicators.cfm?x=133&y=2&z=1
          Szwecja na 9 miejscu, tylko 3 pozycje za USA i 4 za Irlandią.
          Zwróć też uwagę na to, że USA i Irlandię wyprzedza nie tylko Norwegia z jej
          nadmiernie podkreślanymi w tych kontekstach zyskami z ropy, ale także i Dania
          która ropy nie posiada zaś "biedniutka" Islandia jest tuż za USA a Finlandia
          tez jest w czołówce. Wszystkie te kraje (Norwegia, Szwecja, Dania, Islandia,
          Finlandia) łączy specyficzny, skandynawski model gospodarczy - najwyraźniej
          niezwykle skuteczny.


          >
          > Skoro szwedzki soc jest taki efektywny, to dlaczego z kraju który nie tylko
          nic
          > nie stracił, ale wręcz świetnie zarobił na wojnie, Szwecja ze ścisłej czołówki
          > bogactwa spadła do grona przeciętniaków, a jeszcze niedawno uboga Irlandia
          > dzięki liberalnym reformom do owej ścisłej czołówki awansowała?


          Nieprawda, Szwecja była i jest w czołówce. Zaś co do Irlandi to identyczne
          pytanie możesz zadać w odniesieniu do Finlandii czy Islandii - niegdyś rónie
          biednych jak Irlandia. Dlaczego im się udało? A dlaczego Norwegia wyprzedziła
          USA, choć USA też ma ropę i wiele innych bogactw?



          >
          • johnny-kalesony Re: Och szwecja szwecja :) 17.09.06, 22:11
            Human Development Index!

            Moja droga, nie rozśmieszaj mnie. HDI, którym się posługujesz, został wyliczony
            przez sfrustrowanych pogłębiającą się przepaścią pomiędzy liberalnymi USA i
            soc-Europą euro-socjalistów.
            Najlepszym dowodem na śmieszność i niemarodajność tego zestawienia jest
            względnie wysoka pozycja Polski, której ten dosyć mglisty, mało konkretny
            wskaźnik daje miejsce niemalże w sąsiedztwie Czech. A wszyscy wiemy, do jakiego
            stopnia nasi południowi sąsiedzi już nas wyprzedzają (ostatecznie rząd Leszka
            Millera nie próżnował).
            Poza tym, kto posługuje się wskaźnikiem HDI? Jeszcze nie słyszałem, nie czytałem
            artykułów, gdzie byłby on uwzględniany, podczas gdy o PKB (GDP) per capita
            wspomina się bezustannie.

            Socjalistyczni urzędnicy długo kombinowali, jak tutaj zebrać dane, jakie metody
            rachuby zastosować, żeby tylko znienawidzone USA zajmowały jak najniższą
            pozycję. I w końcu udało się! Rozpromienieni i szczęśliwi pokazali światu
            tabelkę, gdzie Stany Zjednoczone zajmują 10 miejsce.
            Ale nawet tutaj soc-Niemcy zajmują 20!

            Jeżeli natomiast mówimy o samym PKB (czyli GDP) - zaproponowane przec Ciebie
            zestawienie pochodzi z roku 2003. Ja zalinkowałem dane za rok 2005. Mamy więc
            okazję prześledzić zmiany w poszczególnych krajach.
            I tak:

            Irlandia (2003) - 38,487$
            Irlandia (2005) - 41,000$

            USA (2003) - 37,648$
            USA (2005) - 41,800$

            Szwecja (2003) - 33,676$
            Szwecja (2005) - 29,800$



            Pozdrawiam
            Keep Rockin'
            • heretic_969 JK, taka mała uwaga... 18.09.06, 01:47
              > Jeżeli natomiast mówimy o samym PKB (czyli GDP) - zaproponowane przec Ciebie
              > zestawienie pochodzi z roku 2003. Ja zalinkowałem dane za rok 2005. Mamy więc
              > okazję prześledzić zmiany w poszczególnych krajach.

              pl.wikipedia.org/wiki/PKB
              Wiesz dlaczego wyszło, że PKB Szwecji zmalało? No to wyjaśniam: bo w Twoim
              źródle są podane PKB wg parytetu siły nabywczej, a w źródle Marcypanna wg
              bieżącego kursu wymiany. Po prostu są to dwie różne metody badania PKB dające
              inne wyniki.
            • kot_behemot8 Re: Och szwecja szwecja :) 18.09.06, 11:09
              johnny-kalesony napisał:

              > Human Development Index!
              >
              > Moja droga, nie rozśmieszaj mnie. HDI, którym się posługujesz, został
              wyliczony
              > przez sfrustrowanych pogłębiającą się przepaścią pomiędzy liberalnymi USA i
              > soc-Europą euro-socjalistów.
              > Najlepszym dowodem na śmieszność i niemarodajność tego zestawienia jest
              > względnie wysoka pozycja Polski, której ten dosyć mglisty, mało konkretny
              > wskaźnik daje miejsce niemalże w sąsiedztwie Czech. A wszyscy wiemy, do
              jakiego
              > stopnia nasi południowi sąsiedzi już nas wyprzedzają (ostatecznie rząd Leszka
              > Millera nie próżnował).
              > Poza tym, kto posługuje się wskaźnikiem HDI? Jeszcze nie słyszałem, nie
              czytałe
              > m
              > artykułów, gdzie byłby on uwzględniany, podczas gdy o PKB (GDP) per capita
              > wspomina się bezustannie.
              >
              > Socjalistyczni urzędnicy długo kombinowali, jak tutaj zebrać dane, jakie
              metody
              > rachuby zastosować, żeby tylko znienawidzone USA zajmowały jak najniższą
              > pozycję. I w końcu udało się! Rozpromienieni i szczęśliwi pokazali światu
              > tabelkę, gdzie Stany Zjednoczone zajmują 10 miejsce.
              > Ale nawet tutaj soc-Niemcy zajmują 20!


              Kalesoniu, aleś mnie rozbawił z samego rana! No ja rozumiem, że mozna byc
              ignorantem w sprawach ekonomii (apropos: ekonomia do szkół, matma obowiązkowa
              na maturze - bedzie mniej Kalesonów w Polsce) ale żeby nawet czytać nie
              umieć? :)))
              Do rzeczy: Marcypanna nie podała ci linka do indeksu HDI tylko do
              najzwyklejszego, całkowicie obiektywnego GDP per capita czyli dochodu
              narodowego brutto na głowę mieszkańca. Wskaźnik HDI znalazł się tam przypadkiem
              i nie ma żadnego znaczenia gdyż Marcypanna cały czas odwołuje się nie do niego,
              lecz do tego co masz w kolumnie z prawej strony - czyli GDP per capita. Ranking
              Szwecji jest dokładnie taki jaki ona przedstawiła, czyli bodajże 8 miejsce, 3
              pozycje za USA. Ranking innych krajów skandynawskich tez jest taki jak
              napisała - czyli wysoki, w kilku przypadkach wyższy niz USA. Jest to ranking
              DOCHODU NA GŁOWĘ MIESZKAŃCA a nie HDI, o którym w ogóle nikt przed tobą nie
              wspominał. Wykazałes się ignorancją totalną, hasło na dziś: wprowadzić ekonomie
              w szkołach, matme na maturze a dla Kalesonów dodatkowo nauke czytania ze
              zrozumieniem.



              >
              > Jeżeli natomiast mówimy o samym PKB (czyli GDP) - zaproponowane przec Ciebie
              > zestawienie pochodzi z roku 2003. Ja zalinkowałem dane za rok 2005. Mamy więc
              > okazję prześledzić zmiany w poszczególnych krajach.
              > I tak:
              >
              > Irlandia (2003) - 38,487$
              > Irlandia (2005) - 41,000$
              >
              > USA (2003) - 37,648$
              > USA (2005) - 41,800$
              >
              > Szwecja (2003) - 33,676$
              > Szwecja (2005) - 29,800$

              Ekonomia do szkół, matma...itd.
              Jasiu, wszystko ci się pomieszało. Ty podajesz GDP w metodologii PPP, a
              Marcypanna zwykły, 100% obiektywny dochód na głowę mieszkanca czyli per capita.
              W dodatku mieszasz i porównujesz jeden z drugim a to juz obciach na całego. To
              tak jakbyś porównywał dane w metrach i kilogramach - moze to obrazowe
              porównanie pozwoli ci zrozumieć jak bardzo się zbłaźniłes.
              I jeszcze raz: Ekonomia do szkół.
              Najlepiej od zaraz.
              Będzie mniej Kalesonów.
            • marcypanna Re: Och szwecja szwecja :) 18.09.06, 12:29
              Heretic i Kota napisali już wszystko co trzeba było napisac, ja moge tylko
              dołączyć się do apelu Koty:
              Ekonomia do szkół, będzie mniej Kalesonów!
              Bardzo dobre hasło...
              • johnny-kalesony Re: Och szwecja szwecja :) 19.09.06, 20:10
                marcypanna napisała:

                > Ekonomia do szkół, będzie mniej Kalesonów!
                > Bardzo dobre hasło...

                Jeżeli będzie to ekonomia w ujęciu socjalistycznym - to na pewno kalesonów
                będzie mniej. Albo nawet wcale.

                Istotnie - nie sprawdziłem metodologii obliczania PKB na stronie Human
                Development. Jednakże nie sposób nie zauważyć, że nawet w tym zestawieniu
                Szwecja jest krajem, w którym mamy do czynienia z tendencją spadkową. Natomiast
                w Irlandii oraz USA - przeciwnie.


                Pozdrawiam
                Keep Rockin'
                • marcypanna Re: Och szwecja szwecja :) 19.09.06, 21:08
                  johnny-kalesony napisał:

                  > marcypanna napisała:
                  >
                  > > Ekonomia do szkół, będzie mniej Kalesonów!
                  > > Bardzo dobre hasło...
                  >
                  > Jeżeli będzie to ekonomia w ujęciu socjalistycznym - to na pewno kalesonów
                  > będzie mniej. Albo nawet wcale.


                  Zmartwię cię Jasiu, ale to co napisałes mocno trąci właśnie "ujęciem
                  socjalistycznym"... Bo ekonomia jest tylko jedna i tylko komunistom się kiedyś
                  wydawało, że mozna ją ujmować "socjalistycznie" bądź "kapitalistycznie".


                  >
                  > Istotnie - nie sprawdziłem metodologii obliczania PKB na stronie Human
                  > Development. Jednakże nie sposób nie zauważyć, że nawet w tym zestawieniu
                  > Szwecja jest krajem, w którym mamy do czynienia z tendencją spadkową.
                  Natomiast
                  > w Irlandii oraz USA - przeciwnie.


                  No to sprawdzaj dalej, bo dalej wypisujesz bzdury. PKB Szwecji rośnie
                  niezależnie od przyjętej metodologii - czy to będzie kurs bieżący czy koszyk
                  czyli parytet. Ostatni raz krótkotrwały spadek PKB zanotowano tam ok. roku 1990.
                  A tak na marginesie to lepiej tak nie wywijaj tak tą Irlandią, bo ktos ci
                  kiedyś odpowie na serio i zrobisz sobie kuku. Bo widzisz, Irlandia ma w
                  ostatnich latach ogromny spadek tempa wzrostu gospodarczego - tak dużego
                  spadku Szwecja nie przezyła nigdy w całej swojej historii. Lubię Irlandczyków,
                  ale prawdę lubię bardziej co i tobie doradzam;)

                  >
                  >
                  > Pozdrawiam
                  > Keep Rockin'
                  • bleman To jakim cudem np. Sierakowski chce zeby lewica 19.09.06, 21:35
                    zaczela dotowac lewicujacych ekonomistow ?

                    Czy jestes pewna ze politycy i ekonomisci napewno uwzaja ze istnieje 1 szkola
                    ekonomii ?
                    • marcypanna Re: To jakim cudem np. Sierakowski chce zeby lewi 19.09.06, 22:16
                      > zaczela dotowac lewicujacych ekonomistow ?


                      POważnie? Niezły numer z niego:))

                      >
                      > Czy jestes pewna ze politycy i ekonomisci napewno uwzaja ze istnieje 1 szkola
                      > ekonomii ?


                      Szkoły ekonomii istnieją rzecz jasna. Ale "ekonomia socjalizmu" czy "ekonomia
                      kapitalizmu" to nie są szkoły ekonomiczne tylko wypryski ideologiczne. A
                      ekonomia jest jedna - co naturalnie nie wyklucza róznic poglądów wśród
                      ekonomistów.
              • bleman Zmartwie cie ale , kozica behemocica ma 19.09.06, 21:34
                liberalne poglady na gospodarke.
                Ba! rpzyznala sie ze ejst np. zwolenniczka bonow w sys. edukacyjnym, i
                likwidacji obowiazkowych ubezpieczen emerytalnych :)
                • marcypanna Re: Zmartwie cie ale , kozica behemocica ma 20.09.06, 19:52
                  bleman napisał:

                  > liberalne poglady na gospodarke.
                  > Ba! rpzyznala sie ze ejst np. zwolenniczka bonow w sys. edukacyjnym, i
                  > likwidacji obowiazkowych ubezpieczen emerytalnych :)


                  Ależ wiem, my z Kotą znamy się od dawna...
                  Dlaczego myślisz, że jej poglądy miałyby mnie zmartwić? Są oczywiście nieco
                  bardziej na prawo od moich, ale to dla nas żaden problem, bo z mądrym
                  człowiekiem zawsze się mozna dogadać. Poza tym ja tez jestem za bonami
                  edukacyjnymi, bonami zdrowotnymi i likwidacją ZUS:)
          • bleman Re: Och szwecja szwecja :) 18.09.06, 14:00
            Wszystkie te kraje (Norwegia, Szwecja, Dania, Islandia,
            > Finlandia) łączy specyficzny, skandynawski model gospodarczy - najwyraźniej
            > niezwykle skuteczny.

            Jakos model irlandzki jest skuteczniejszy.
            Juz nie wspominajac o "azjatyckich" tygrysach :>

            Poza tym "sukces" gosp. panst skandynawskich nie wynika z socjalizmu, socjalizm
            go jedynie hamuje.

            Wynika on z wysokiego poziomu edukacji i inwestycja w nowoczesne technologie.

            Zwroc uwage ze w tych panstwach wiele sektorow nie istnieje lub sa marginalne,
            inaczej niz w duzych panstwach jak USA, czy Niemcy ,GB itd.

            Na podobnej zasadzie mozna by sie zachwycec sukcesem ekonomicznym luxembura albo
            szwajcarii.
            • marcypanna Re: Och szwecja szwecja :) 18.09.06, 16:05
              bleman napisał:

              > Wszystkie te kraje (Norwegia, Szwecja, Dania, Islandia,
              > > Finlandia) łączy specyficzny, skandynawski model gospodarczy - najwyraźni
              > ej
              > > niezwykle skuteczny.
              >
              > Jakos model irlandzki jest skuteczniejszy.


              Jeśli dotyczy tylko jednego kraju, to trudno mówić o "modelu", nie sądzisz?
              Poza tym nie wiem czy wiesz, ale za sukcesem Irlandii stoją olbrzymie sumy
              wpompowane w ten kraj przez UE na początku procesu irlandzkiej modernizacji. A
              skandynawom nikt nie pomagał, przeciwnie nawet - to oni cały czas pomagają
              innym (największa pomoc dla krajów rozwijających się idzie od lat z Norwegii
              itd)


              > Juz nie wspominajac o "azjatyckich" tygrysach :>


              Słusznie, nie wspominając. Uwarunkowania kulturowe są całkowicie odmienne.


              >
              > Poza tym "sukces" gosp. panst skandynawskich nie wynika z socjalizmu,
              socjalizm
              > go jedynie hamuje.
              >
              > Wynika on z wysokiego poziomu edukacji i inwestycja w nowoczesne technologie.


              Ich sukces wynika właśnie z konsekwentnie realizowanego modelu gospodarczego, w
              któym jest miejsce i na edukację, i na nowoczesne technologie, i na prawie
              zerową korupcję, i na większy niż gdzie indziej zakres wolności rynkowej, i na
              państwo opiekuńcze. Wszystkie te elementy są ze sobą powiązane i nie da się ich
              rozerwać bez szkód dla całości.


              >
              > Zwroc uwage ze w tych panstwach wiele sektorow nie istnieje lub sa marginalne,
              > inaczej niz w duzych panstwach jak USA, czy Niemcy ,GB itd.


              A konkretniej?


              >
              > Na podobnej zasadzie mozna by sie zachwycec sukcesem ekonomicznym luxembura
              alb
              > o
              > szwajcarii.


              Wcale nie na podobnej, bo te dwa kraje swój sukces zawdzięczają głównie
              bankowości i neutralności. Kraje skandynawskie to zupełnie normalne kraje, z
              kosztownym rolnictwem, nakładami na zbrojenia (poza Szwecją) czy ekologię,
              koztowną w utrzymaniu daleką północą itp. Nie są to takze jakieś "panstwa-
              miasta" typu Singapur czy Hong Kong. O jakie tajemnicze "sektory" ci chodzi?
    • heretic_969 Wzrost 5,6% ? 17.09.06, 16:40
      Skoro przy takim bezrobociu rozwijają się 2 razy szybciej od USA, to ciekaw
      jestem, ile będą mieli gdy bezrobocie spadnie:)

      "As if to bear this out, the Swedish economy grew at a sizzling annual rate of
      5.6% in the second quarter of 2006, enough to trigger a spate of interest-rate
      rises by the central bank."
      • bleman To dlaczego od 30 lat powstala tylko jedna 17.09.06, 18:24
        nowa duza firma ?
        Dlaczego mala przedsiebiorczosc sie prawie wogole nie rozwija, lub nie jest
        wstanie odbic sie od dna ?

        Dlaczego szwedzi coraz chcetniej chca glosowac na liberalow i prawice ?

        Dlaczego szwedzcy lekarze emigruja do innych krajow ?
        dlaczego szwecja ma jeden z najmniej wydajnych sektorow publicznych w europie ?
        • marcypanna Re: To dlaczego od 30 lat powstala tylko jedna 17.09.06, 18:36
          bleman napisał:

          > nowa duza firma ?


          A dlaczego musiała powstać?


          > Dlaczego mala przedsiebiorczosc sie prawie wogole nie rozwija, lub nie jest
          > wstanie odbic sie od dna ?


          A musi się rozwijać? Samozatrudnienie jest typowe dla państw takich jak Polska
          w których ludzie uciekają od obciążeń fiskalnych i parapodatków. Skoro w
          Szwecji nie ma wielkich firm i jest niskie samozatrudnienie a mimo to jest
          wysoki wzrost gospodarczy, to widocznie skądś on się bierze, nie sądzisz? Na
          przykład stąd, że oprócz firm wielkich i mikroprzedsiebiorstw są jeszcze firmy
          średnie;)


          >
          > Dlaczego szwedzi coraz chcetniej chca glosowac na liberalow i prawice ?


          A wiesz o tym, że szwedzka prawica i liberałowie jest za utrzymaniem państwa
          opiekuńczego i że w ogóle w Skandynawii różnice między prawicą a lewicą są
          minimalne?


          > Dlaczego szwedzcy lekarze emigruja do innych krajow ?


          Z tych samych powodów co polscy: niskie płace. Masz może jakieś dane na temat
          tej emigracji szwedzkich lekarzy?


          > dlaczego szwecja ma jeden z najmniej wydajnych sektorow publicznych w
          europie ?


          A konkretnie?
          • koreczek77 Re: To dlaczego od 30 lat powstala tylko jedna 17.09.06, 19:05
            > > nowa duza firma ?
            >
            > A dlaczego musiała powstać?

            Bo w młodniku część drzew musi być wycięta, by wyrosły drzewa najlepsze.
            Bo w zdrowej gospodarce firmy mniej wydolne muszą upaść, by na ich miejsce
            powstały nowe, sprawniejsze.
            Jak nie ma rywalizacji, upadania i powstawania nowych firm - to cała gospodarka
            stopniowo pada.
            W USA z indeksu DIJA (30 największych spółek przemysłowych z Wall Street)
            została dziś tylko jedna spółka sprzed kilkudziesieciu lat (Coca Cola).
            Reszta padła lub zeszła do marginesu.
            Lecz za to w USA powstają nowe firmy od podstaw. I prężnie sie rozwijają.
            Pada WorldCom - powstaje Microsoft i Oracle.
            I USA mają najpotężniejszą gospodarkę świata.
            W Szwecji niewydolne nie padają, nowe nie powstają.
            Kierunek szwedzkiej gospodarki jest nieuchronnie tylko jeden - w dół.

            > Z tych samych powodów co polscy: niskie płace.

            A skad się biorą niskie płace?
            Z socjalizmu. Z bzdury ekonomicznej, zwanej socjalizmem, gdzie coraz wiecej
            kasy zabiera pasożyt, coraz mniej dociera do wykonawcy usług.

            > Skoro w
            > Szwecji nie ma wielkich firm i jest niskie samozatrudnienie a mimo to jest
            > wysoki wzrost gospodarczy

            Jaki wzrost? Od 40 lat jest długoterminowy spadek. Teraz jest (mówiąc językiem
            analizy technicznej) korekta w trendzie wzrostowym. Korekta wynikła z
            ograniczenia socjalistycznych bzdur - np. wreszcie ograniczono wyłudzanie
            zasiłków dla bezrobotnych, przez zmuszanie do częstego stawiennictwa w urzedach
            pracy. Szwedów dziś przed upadkiem na pysk ratuje jeszcze niska korupcja - ale
            i to się zmieni, bo sami obywatele przestają być uczciwi (jak to w
            socjalizmie). Juz dziś przestępczość jest większa niż w Polsce, a odsetek
            oszustw podatkowych i przy wyłudzaniu zasiłków jeden z najwyższych w Europie.
            Socjalizm demoralizuje, znane, ale wniosków się nie wyciąga.
            • heretic_969 Re: To dlaczego od 30 lat powstala tylko jedna 17.09.06, 19:11
              > W Szwecji niewydolne nie padają, nowe nie powstają.

              A skąd wiesz, że są niewydolne? Z artykułu jednoznacznie wynika, że szwedzkie
              firmy radzą sobie świetnie.

              > Jaki wzrost? Od 40 lat jest długoterminowy spadek.

              Gdyby od 40 lat trwał spadek to Szwecja byłaby dziś biedniejsza od Polski - więc
              oszczędź sobie takich głupot.
              Były spadki, ale tylko trwające rok, maksimum dwa. Największy był na początku
              lat 90-tych, ale juz dawno został zrekompensowany obecnym wzrostem.
              • bleman Szwedzi ze wszystkich europejczykow najchetniej 18.09.06, 00:42
                chodza na zwolnienia lekarskie.

                I szwedzi wysoko zinstytucjonalizowana opieke nad osobami starszymi itd.
                wliczaja do pkb.

                W innych krajach tym zazwyczaj jeszcze sie zajmuje rodzina i nie ejst to
                wliczane do PKB, mimo ze taka sama usluga jest wytwarzana.
                • koreczek77 Re: Szwedzi ze wszystkich europejczykow najchetni 18.09.06, 01:04
                  Co tu gadać - o tym, gdzie jest dobrze, a gdzie źle najlepiej decydują
                  imigranci.
                  Gdy kazano nam wielbic Sowietów jako najwspanialszy kraj na Ziemi - to prawie
                  nikt nie emigrował, uciekaliśmy za żelazną kurtynę.
                  Dziś Polacy jadą do liberalnych (jak na Europę) Irlandii i Wielkiej Brytanii,
                  najchętniej pojechali by do liberalnego USA, gdyby nie było wiz (a i tak sporo
                  jeździ), chętnie jeżdżą nawet do bardzo odległej Australii i Nowej Zelandii.

                  Do Szwecji, marzenia Polaków sprzed kilkudziesieciu lat jeździ poza kilkuset
                  lekarzami dziś mało kto.
                  Głupi? Nie chcą szwedzkiego socjalistycznego "raju", wolą
                  amerykański "wyzysk"???
                  • heretic_969 Pytanie. 18.09.06, 01:38
                    Co mają ze sobą wspólnego UK, Irlandia, USA, Australia, Nowa Zelandia? Nie tylko
                    "anglosaski liberalizm". Także język. Czy Polacy lepiej znają angielski czy
                    szwedzki?
                    • koreczek77 Re: Pytanie. 18.09.06, 03:21
                      > Czy Polacy lepiej znają angielski czy szwedzki?


                      W Skandynawii angielski znają nawet babcie klozetowe.
                      • heretic_969 Re: Pytanie. 18.09.06, 03:49
                        > W Skandynawii angielski znają nawet babcie klozetowe.

                        Owszem. Ale na codzień ludzie posługują się szwedzkim, w pracy, w kontaktach
                        towarzyskich, w prasie, mediach... Naprawdę lepiej się czujesz, gdy toczące się
                        wokół ciebie życie mówi w zrozumiałym dla ciebie języku.
                        Poza tym nikt nie policzył, ilu Polaków pracuje w Szwecji nieoficjalnie.
                        • koreczek77 Re: Pytanie. 18.09.06, 03:59
                          > Poza tym nikt nie policzył, ilu Polaków pracuje w Szwecji nieoficjalnie.

                          A po co by jeździli nieoficjalnie, gdy mogą oficjalnie do Irlandii za 2 razy
                          wyższe wynagrodzenie?



                          • kot_behemot8 Re: Pytanie. 18.09.06, 11:25
                            > A po co by jeździli nieoficjalnie, gdy mogą oficjalnie do Irlandii za 2 razy
                            > wyższe wynagrodzenie?


                            Jak zwykle zmyślasz. A moze potrafisz udowodnić, że średnie wynagrodzenie jest
                            dwa razy wyższe w Irlandii niz w Szwecji? Oczywiście nie potrafisz, bo to
                            nieprawda, kłamczuszku:))
                            • koreczek77 Kłamczuszek do feministycznej prawdomówczyni ;)))) 19.09.06, 04:21
                              > Jak zwykle zmyślasz. A moze potrafisz udowodnić, że średnie wynagrodzenie
                              jest
                              > dwa razy wyższe w Irlandii niz w Szwecji? Oczywiście nie potrafisz, bo to
                              > nieprawda, kłamczuszku:))

                              A gdzie ja napisałem, że średnie wynagrodzenie w Irlandii jest wyższe?
                              Jest prawie takie same.
                              Oczywiscie na papierze - bo w kieszeniach Irlanczyków zostaje dużo więcej kasy,
                              niż w kieszeniach Szwedów (Irlandia ma jedne z najnizszych podatków w Europie,
                              Szwecja jedne z najwyższych).
                              To jest właśnie ta przewaga liberalizmu nad socjalizmem.

                              Pisałem o tym, co może zarobić (na rękę, a nie wirtualnie) polski emigrant.
                              W tych zawodach, gdzie jest najwieksza polska emigracja można liczyc w Irlandii
                              na pokaźne zarobki:

                              www.gazetaprawna.pl/wynagrodzenia/?d=20051011

                              • kot_behemot8 nie ma słowa "prawdomówczyni" 19.09.06, 15:20
                                koreczek77 napisał:

                                > > Jak zwykle zmyślasz. A moze potrafisz udowodnić, że średnie wynagrodzenie
                                >
                                > jest
                                > > dwa razy wyższe w Irlandii niz w Szwecji? Oczywiście nie potrafisz, bo to
                                >
                                > > nieprawda, kłamczuszku:))
                                >
                                > A gdzie ja napisałem, że średnie wynagrodzenie w Irlandii jest wyższe?


                                Tutaj:
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=48754303&a=48781705

                                > Jest prawie takie same.



                                Coś łatwo zmieniasz zdanie.



                                > Oczywiscie na papierze - bo w kieszeniach Irlanczyków zostaje dużo więcej
                                kasy,
                                >
                                > niż w kieszeniach Szwedów (Irlandia ma jedne z najnizszych podatków w
                                Europie,
                                > Szwecja jedne z najwyższych).


                                Typowe rozumowanie ignoranta. Co z tego, że Irlandczykowi nie odciągną z
                                podatku kasy na ubezpieczenia, skoro on za chwile i tak będzie musiał się z ta
                                kasą rozstać? Oczywiście przyjemniej rozstawac się z pieniędzmi dobrowolnie niz
                                pod państwowym przymusem, ale opowiadanie o tym jak to Irlandczykom więcej
                                zostaje w kieszeni to brednie.



                                > To jest właśnie ta przewaga liberalizmu nad socjalizmem.


                                Korek, ty pojęcia nie masz o liberalizmie. Gdyby wszyscy liberałowie byli tacy
                                jak ty, wstydziłabym się przyznac ze jestem liberałką.



                                • marcypanna Re: nie ma słowa "prawdomówczyni" 20.09.06, 10:18
                                  kot_behemot8 napisała:

                                  >
                                  >
                                  > Korek, ty pojęcia nie masz o liberalizmie. Gdyby wszyscy liberałowie byli
                                  tacy
                                  > jak ty, wstydziłabym się przyznac ze jestem liberałką.


                                  A wiesz, to samo zauważyłam. Liberalizm Koreczka jest jakiś dziwny, delikatnie
                                  rzecz ujmując. Co to za liberał który broni egalitaryzmu upierając się, że to
                                  USA jest egalitarne a nie Szwecja, albo który twierdzi, że opisanie bogactwa
                                  narodu za pomocą GDP USS per capita jest z założenia fałszem?
                                  >
                                  >
                                  >
                            • bleman Ale to prawda, w wielu zawodach, szczegolnie 19.09.06, 21:12
                              tych wymagajacych specjalistycznego wyzszego wyksztalcenia wiecej(znacnzie
                              wiecej) zarabia sie w GB i Irlandi. Nie dos ze zarobki brutto w szwecji sa
                              nizsze to jeszcze podatki sa wyzsze niz np. w GB
                              • marcypanna Re: Ale to prawda, w wielu zawodach, szczegolnie 19.09.06, 21:21
                                bleman napisał:

                                > tych wymagajacych specjalistycznego wyzszego wyksztalcenia wiecej(znacnzie
                                > wiecej) zarabia sie w GB i Irlandi. Nie dos ze zarobki brutto w szwecji sa
                                > nizsze to jeszcze podatki sa wyzsze niz np. w GB


                                Ale raczej nie dwa razy więcej. Poza tym sa i takie grupy zawodowe, też
                                wymagające wyższego wykształcenia, które lepiej zarabiają w Skandynawii.
                                I zauważ, że Szwedzi generalnie bardzo mało emigrują - mniej niz np
                                Irlandczycy... Widać więc nie tylko zarobki i podatki się liczą.
                                • bleman Re: Ale to prawda, w wielu zawodach, szczegolnie 19.09.06, 21:31
                                  > Ale raczej nie dwa razy więcej.

                                  Lekarz w szwecji zarabia okolo 360tys koron(korona szwedzka 0.4316zl)
                                  w GB zarabia okolo 50tys funtow(funt szterling 5.8736zl)

                                  Poza tym sa i takie grupy zawodowe, też
                                  > wymagające wyższego wykształcenia, które lepiej zarabiają w Skandynawii.

                                  Sa one raczej nieliczne.
                                  Tak naprawde specjalisci z wyzszym wyksztalceniem zarabiaja najwiecej w krajach
                                  arabskich i krajach anglosaskich.

                                  > mniej niz np
                                  > Irlandczycy

                                  Irlandczycy kiedy emigrowali.
                                  Teraz juz raczej nie, a jak juz emigruja to do USA zeby potem wrocic.
                                  • marcypanna Re: Ale to prawda, w wielu zawodach, szczegolnie 20.09.06, 10:12
                                    bleman napisał:

                                    > > Ale raczej nie dwa razy więcej.
                                    >
                                    > Lekarz w szwecji zarabia okolo 360tys koron(korona szwedzka 0.4316zl)
                                    > w GB zarabia okolo 50tys funtow(funt szterling 5.8736zl)


                                    Te dane są, jakby to rzec... dziwne. Czy mógłbys napisać skąd je wziąłeś, czy
                                    dotyczą pensji "tubylców" czy lekarzy polskich oraz czy są to zarobki brutto
                                    czy netto? Mam wrażenie, ze te informacje sporo wyjaśnią.



                                    >
                                    > Poza tym sa i takie grupy zawodowe, też
                                    > > wymagające wyższego wykształcenia, które lepiej zarabiają w Skandynawii.
                                    >
                                    > Sa one raczej nieliczne.
                                    > Tak naprawde specjalisci z wyzszym wyksztalceniem zarabiaja najwiecej w
                                    krajach
                                    > arabskich i krajach anglosaskich.


                                    Nauczyciele też?


                                    >
                                    > > mniej niz np
                                    > > Irlandczycy
                                    >
                                    > Irlandczycy kiedy emigrowali.
                                    > Teraz juz raczej nie, a jak juz emigruja to do USA zeby potem wrocic.


                                    Faktem jest, że Irlandczycy emigrują znacznie częściej niż Skandynawowie, co
                                    skłania do podejrzeń, że Skandynawowie czują się w swoich krajach lepiej niż
                                    Irlandczycy - ich szeroko rozumiane potrzeby są lepiej zaspokojone.
                                    • bleman Brutto. 20.09.06, 18:21
                                      Czy mógłbys napisać skąd je wziąłeś, czy
                                      > dotyczą pensji "tubylców" czy lekarzy polskich.

                                      Dane szwedzkie pochodza z jakiejs strony dla lekarzy z polski.
                                      Dane brytyjskie pochodza z ogloszen o prace.

                                      W GB nie rozroznia sie zarobkow tubylcow i polakow...

                                      Dane szwedzkie dotycza "średnio" zarabiajacego lekarza ze specjalizacja.
                                      Brytyjskie dotycza slabo zarabiajacego specjalisty, lub niezle zarabiajacego
                                      lekarza bez specjalizacji.
                                      BTW. GP, specjalista badz konsultant zarabiaja zazwyczaj wiecej(konsultanci
                                      nawety kolo 80-90tys funtow), np. lekarz orzecznik(nie wymaga sie od niego
                                      specjalizacji) w GB zarabia okolo 55-60tys funtow rocznie.

                                      Jak chcesz moge zalozyc ze lekarz "tambylec-szwedzki wysoki blondyn o aryjskich
                                      rysach twarzy" zarabia 40tys koron miesiecznie...to daje tylko 480tys rocznie,
                                      czyli 206tys zl rocznie...to nadal mniej niz te 50tys w GB...wez tez pod uwage
                                      ze w GB na te kwote nalozone sa nizsze podatki niz w szwecji, co oczywiscie daje
                                      netto jeszcze wieksza przewage zarobkow w GB

                                      > Nauczyciele też?

                                      Nauczycieli zazwyczaj jest wszedzie nadmiar ;-)
                                      I zaloze sie ze nauczyciele w szkolach prywatnych w GB zarabiaja wiecej niz w
                                      szwecji.

                                      > Faktem jest, że Irlandczycy emigrują znacznie częściej niż Skandynawowie, co
                                      > skłania do podejrzeń, że Skandynawowie czują się w swoich krajach lepiej niż
                                      > Irlandczycy - ich szeroko rozumiane potrzeby są lepiej zaspokojone.

                                      Zalezy co rozumiemy rpzez potrzeby, jesli sa to podstawowe potrzeby, i
                                      odpowiedni komfort zycia, to pewnie tak.
                                      Ale jesli mowimy o potrzebie robienia kariery i rozwijania sie, to sadze ze w
                                      Irlandi jest pod tym wzgledem jest lepiej.

                                      P.S.
                                      Zarobkami lekarzy w USA nie bede cie dobijal.

                                      P.S.2
                                      Moja ciocia pracuje w USA jako pielegniarka w domu starcow, jej maz jest
                                      niskokwalifikowanym robotnikiem w fabryce.
                                      Maja 2 samochody(regularnie zmieniane co 4-5lat), spory dom, i poslali corke na
                                      studia medyczne.
                                      • marcypanna Re: Brutto. 20.09.06, 21:15
                                        bleman napisał:

                                        > Czy mógłbys napisać skąd je wziąłeś, czy
                                        > > dotyczą pensji "tubylców" czy lekarzy polskich.
                                        >
                                        > Dane szwedzkie pochodza z jakiejs strony dla lekarzy z polski.
                                        > Dane brytyjskie pochodza z ogloszen o prace.
                                        >
                                        > W GB nie rozroznia sie zarobkow tubylcow i polakow...
                                        >
                                        > Dane szwedzkie dotycza "średnio" zarabiajacego lekarza ze specjalizacja.
                                        > Brytyjskie dotycza slabo zarabiajacego specjalisty, lub niezle zarabiajacego
                                        > lekarza bez specjalizacji.
                                        > BTW. GP, specjalista badz konsultant zarabiaja zazwyczaj wiecej(konsultanci
                                        > nawety kolo 80-90tys funtow), np. lekarz orzecznik(nie wymaga sie od niego
                                        > specjalizacji) w GB zarabia okolo 55-60tys funtow rocznie.
                                        >
                                        > Jak chcesz moge zalozyc ze lekarz "tambylec-szwedzki wysoki blondyn o
                                        aryjskich
                                        > rysach twarzy" zarabia 40tys koron miesiecznie...to daje tylko 480tys rocznie,
                                        > czyli 206tys zl rocznie...to nadal mniej niz te 50tys w GB...


                                        No więc wyglada to tak:
                                        Znalazłam tylko wiarygodne dane o średnich zarobkach lekarzy w Norwegii (54
                                        800), do tego info z innego miejsca że szwedzcy zarabiają ok. 15% mniej (plus
                                        różnica w wartości korony szwedzkiej i norweskiej, więc razem róznica jest
                                        spora)
                                        Wyszło mi z tego, że średni zarobek lekarza szwedzkiego to ok. 45 tys
                                        miesięcznie, czyli ok. 230 tys złotych. Natomiast podane przez ciebie 50 tys
                                        funtów daje ok. 290 tys złotych. Różnica nie jest więc kolosalna a juz na pewno
                                        nie jest to dwukrotność - a przypomne ci, że od tego zaczeła się ta rozmowa i
                                        że ja właśnie na to przesadne sformułowanie o "dwukrotnie wyższych zarobkach"
                                        zareagowałam. Nigdy natomiast nie negowałam tego, że lekarze w Szwecji
                                        zarabiają mniej od np brytyjskich. Nie bardzo więc rozumiem skąd u ciebie ten
                                        ton tryumfalizmu... Czy sądzisz, że choć w najmniejszym stopniu "na twoje"
                                        wyszło? Nie wydaje mi się.



                                        >
                                        > > Faktem jest, że Irlandczycy emigrują znacznie częściej niż Skandynawowie,
                                        > co
                                        > > skłania do podejrzeń, że Skandynawowie czują się w swoich krajach lepiej
                                        > niż
                                        > > Irlandczycy - ich szeroko rozumiane potrzeby są lepiej zaspokojone.
                                        >
                                        > Zalezy co rozumiemy rpzez potrzeby, jesli sa to podstawowe potrzeby, i
                                        > odpowiedni komfort zycia, to pewnie tak.
                                        > Ale jesli mowimy o potrzebie robienia kariery i rozwijania sie, to sadze ze w
                                        > Irlandi jest pod tym wzgledem jest lepiej.



                                        Ale to twoje zdanie, nie ich. Uważasz, że wiesz lepiej od Skandynawów jakie są
                                        ich własne potrzeby? Spróbuj zrozumieć, że oni od tak dawna żyją w dobrobycie,
                                        że dalsze zagarnianie do siebie, ta łapczywość na szmal którą widzę u ciebie,
                                        jest dla nich mało zrozumiała. Gdyby myśleli inaczej, to emigrowaliby. A tak
                                        się nie dzieje.


                                        >
                                        > P.S.
                                        > Zarobkami lekarzy w USA nie bede cie dobijal.


                                        A dlaczego miałoby mnie to dobijac i dlaczego miałoby mnie to w ogóle cokolwiek
                                        obchodzić? Dla mnie znacznie bardziej wymowny jest widok nowoorleańskich
                                        slumsów, żaden Szwed nie zgodziłby się by ktokolwiek w jego kraju mieszkał w
                                        takich warunkach.



                                        >
                                        > P.S.2
                                        > Moja ciocia pracuje w USA jako pielegniarka w domu starcow, jej maz jest
                                        > niskokwalifikowanym robotnikiem w fabryce.
                                        > Maja 2 samochody(regularnie zmieniane co 4-5lat), spory dom, i poslali corke
                                        na
                                        > studia medyczne.


                                        Czy tobie naprawdę się wydaje, że szwedzka pielęgniarka i robotnik fabryczny
                                        nie mają dwóch samochodów, domu i dzieci na studiach? :)))
                                        Chyba powinieneś się jednak wybrać do Skandynawii, choćby tylko na wakacje.
                                        Jest szansa, że oczy by ci się jednak otworzyły.
                          • bleman Szwedzkie zwiazki zawodowe walcza z zagranicznymi 18.09.06, 14:41
                            pracownikami.
                            Wystaczy poczytac jak reagowaly na prace estonczykow i łotyszy.
                            • marcypanna Re: Szwedzkie zwiazki zawodowe walcza z zagranicz 18.09.06, 16:06
                              bleman napisał:

                              > pracownikami.
                              > Wystaczy poczytac jak reagowaly na prace estonczykow i łotyszy.


                              No i...?
                • kot_behemot8 Re: Szwedzi ze wszystkich europejczykow najchetni 18.09.06, 11:21
                  > I szwedzi wysoko zinstytucjonalizowana opieke nad osobami starszymi itd.
                  > wliczaja do pkb.


                  Ten argument to przykład tego, że kto pod kim dołki kopie, ten sam w nie
                  wpada:) Bleman, klasycznym przykładem tego jak rachunek PKB zawyża rzeczywisty
                  standard życia są USA - z ich ogromnym nakładami na zbrojenia, programy
                  kosmiczne, walke z przestępczością czy rozdmuchanymi wydatkami na
                  psychoterapeutów czy prawników, nieznanymi w żadnym innym kraju na świecie.
                  Gdyby to wszystko odliczyc od PKB to wyszło by cos o czym wie każdy kto
                  mieszkał zarówno w USA jak w Skandynawii - że realny poziom zycia Skandynawów
                  jest wyższy niz Amerykanów, nawet jeśli PKB w wypadku 2 tych krajów pokazuje
                  coś innego.
                  • evita_duarte I jeszcze inna sprawa 18.09.06, 14:08
                    kot_behemot8 napisała:

                    > > I szwedzi wysoko zinstytucjonalizowana opieke nad osobami starszymi itd.
                    > > wliczaja do pkb.
                    >
                    >
                    > Ten argument to przykład tego, że kto pod kim dołki kopie, ten sam w nie
                    > wpada:) Bleman, klasycznym przykładem tego jak rachunek PKB zawyża
                    rzeczywisty
                    > standard życia są USA - z ich ogromnym nakładami na zbrojenia, programy
                    > kosmiczne, walke z przestępczością czy rozdmuchanymi wydatkami na
                    > psychoterapeutów czy prawników, nieznanymi w żadnym innym kraju na świecie.
                    > Gdyby to wszystko odliczyc od PKB to wyszło by cos o czym wie każdy kto
                    > mieszkał zarówno w USA jak w Skandynawii - że realny poziom zycia Skandynawów
                    > jest wyższy niz Amerykanów, nawet jeśli PKB w wypadku 2 tych krajów pokazuje
                    > coś innego.

                    Jak czytam kiedy ktos mowi o panstwie socjalistycznym jakim niby jest Szwecja i
                    jako przeciwstawnosc podaje USA to smiac mi sie chce.
                    Od razu wiadomo, ze te osoby nie widzialy tego od podszewki.
                  • bleman Zaloze sie z w USA ludzie maja wieksza 18.09.06, 14:48
                    satysfakcje z sukcesu finansowego, w koncu w USA mozna odskoczyc pod wzgledem
                    zarobkow od reszty spoleczenstwa. A jak wiadomo zadowolenie z wlasnych zarobkow
                    zalezy od przewagiw tych zarobkach od innych.
                    Zaloze sie ze w USA ludzie zarabiajacy powyzej 100tys$ rocznie stanowia wiekszy
                    % spoleczenstwa niz w szwecji.
                    Zaloze sie ze w USA mozna szybciej awansowac spolecznie.
                    Zaloze sie ze w USA ktos zdolny i inteligentny moze szybciej sie dorobic niz w
                    szwecji.

                    I dziwnym trafem najlepsze uczelnie wyzsze sa w USA, i tez najwiecj naukowcow
                    wyjezdza i wyjezdzalo do USA.
                    • pavvka Re: Zaloze sie z w USA ludzie maja wieksza 18.09.06, 14:59
                      bleman napisał:

                      > satysfakcje z sukcesu finansowego, w koncu w USA mozna odskoczyc pod wzgledem
                      > zarobkow od reszty spoleczenstwa. A jak wiadomo zadowolenie z wlasnych
                      zarobkow
                      > zalezy od przewagiw tych zarobkach od innych.

                      Ale to działa i w drugą stronę. Jeśli istnieje grupa ludzi bogatych, to
                      większość społeczeństwa jest sfrustrowana, że oni mają dużo gorzej.

                      > Zaloze sie ze w USA ludzie zarabiajacy powyzej 100tys$ rocznie stanowia
                      wiekszy
                      > % spoleczenstwa niz w szwecji.

                      W to nie wątpię. Ale nierówność społeczna sama w sobie nie jest czymś dobrym

                      > Zaloze sie ze w USA mozna szybciej awansowac spolecznie.

                      W to akurat nie bardzo wierzę.

                      > Zaloze sie ze w USA ktos zdolny i inteligentny moze szybciej sie dorobic niz w
                      > szwecji.

                      Jeśli mówimy o dorobieniu się naprawdę duuużych pieniędzy, to tak. Ale w
                      Szwecji problemów materialnych też mieć nie będzie.
                      • bleman Re: Zaloze sie z w USA ludzie maja wieksza 18.09.06, 15:08
                        > Ale to działa i w drugą stronę. Jeśli istnieje grupa ludzi bogatych, to
                        > większość społeczeństwa jest sfrustrowana, że oni mają dużo gorzej.

                        Ale tez sa zmotywowani do bogacenia sie.
                        Zwroc uwage jak bardzo zasilki i inne swiadczenia odbieraja ludzia motywacje,
                        swietnym przykladem sa niemcy, gdzie ludzia niechce sie studiowac, gdzie rzecza
                        normalna jest ze ktos siedzi na zasilku bo to mu sie bardziej oplaca od pracy.

                        > W to nie wątpię. Ale nierówność społeczna sama w sobie nie jest czymś dobrym

                        Zalezy gdzie jest dolna granica.
                        I jak duze sa to rozpietosci.

                        Wedlog mnie w szwecji nastapilo zbyt duze wyrowanie.

                        > W to akurat nie bardzo wierzę.

                        Gdzies czytalem(pare lat temu) ze w USA na przestrzeni 10 albo 20 ostatnich lat
                        wiekszy odsetek ludzi awansowal do wyzszej "klasy" spolecznej niz w kazdym z
                        krajow UE.
                        • pavvka Re: Zaloze sie z w USA ludzie maja wieksza 18.09.06, 15:31
                          bleman napisał:

                          > > Ale to działa i w drugą stronę. Jeśli istnieje grupa ludzi bogatych, to
                          > > większość społeczeństwa jest sfrustrowana, że oni mają dużo gorzej.
                          >
                          > Ale tez sa zmotywowani do bogacenia sie.

                          Ale w praktyce wzbogacić udaje się niewielu, a reszta się zaharowuje i
                          równocześnie frustruje.

                          Ja wcale nie kwestionuję tego, że nierówności są motywatorem i pobudzają wzrost
                          gospodarczy, ale nie akceptuję powszechnego u nas fetyszyzowania PKB. Celem tak
                          naprawdę powinna być maksymalizacja zadowolenia z życia w społeczeństwie.
                          Jeżeli społeczeństwo świadomie i większościowo decyduje, że woli wyższy poziom
                          równości, krótsze godziny pracy i średni wzrost gospodarczy na poziomie 2% niż
                          wyścig szczurów i wzrost 4%, to nie można im a priori mówić, że jest to wybór
                          zły. A mam wrażenie, że bogate kraje zachodniej Europy dokonują właśnie takiego
                          świadomego wyboru, stwierdzając, że są już wystarczająco bogaci i lepiej mieć
                          trochę więcej z życia niż śrubować PKB za wszelką cenę.

                          > > W to akurat nie bardzo wierzę.
                          >
                          > Gdzies czytalem(pare lat temu) ze w USA na przestrzeni 10 albo 20 ostatnich
                          lat
                          > wiekszy odsetek ludzi awansowal do wyzszej "klasy" spolecznej niz w kazdym z
                          > krajow UE.

                          Ale to może wynikać z tego, że w USA te wyższe i niższe klasy są liczniejsze.
                          Jeśli w Szwecji np. wyższa i niższa klasa to po 5% społeczeństwa, a 90% to
                          middle class, to i odsetek wskakujących do klasy wyższej nie może być duży.
                          • johnny-kalesony Re: Zaloze sie z w USA ludzie maja wieksza 19.09.06, 20:40
                            pavvka napisał:

                            > (...) nie akceptuję powszechnego u nas fetyszyzowania PKB. Celem tak
                            > naprawdę powinna być maksymalizacja zadowolenia z życia w społeczeństwie.

                            Większy PKB = zamożniejsze społeczeństwo = więcej koleżanek nosi drogie,
                            skórzane minióweczki = :o)

                            > Ale to może wynikać z tego, że w USA te wyższe i niższe klasy są liczniejsze.
                            > Jeśli w Szwecji np. wyższa i niższa klasa to po 5% społeczeństwa, a 90% to
                            > middle class, to i odsetek wskakujących do klasy wyższej nie może być duży.

                            Sweden
                            lowest 10%: 3.7%
                            highest 10%: 20.1% (1992)

                            United States
                            lowest 10%: 1.8%
                            highest 10%: 30.5% (1997)


                            Pozdrawiam
                            Keep Rockin'
                          • bleman Zgadza sie, ja tylko jestem przeciwnikiem 19.09.06, 21:18
                            kopiowania modeli(nie ma jednolitego modelu) skandynawskich w innych krajach.

                            Model irlandzi badz brytyjski sa latwiejsze do zaadoptowania w polsce, no i
                            polska potrzebuje szybkiego wzrostu zeby nie byc w ogonie.
                        • marcypanna Re: Zaloze sie z w USA ludzie maja wieksza 18.09.06, 16:10
                          bleman napisał:


                          >
                          > Gdzies czytalem(pare lat temu) ze w USA na przestrzeni 10 albo 20 ostatnich
                          lat
                          > wiekszy odsetek ludzi awansowal do wyzszej "klasy" spolecznej niz w kazdym z
                          > krajow UE.


                          A było w tym opracowaniu cos o tym, jak duży procent spadł z klasy średniej do
                          niższej? Pewno było, przynajmniej jesli opracowanie jest uczciwe. Więc sprawdź
                          jaki to procent - takie zestawienie znakomicie naświetla całość zagadnienia, a
                          nie tylko te jego fragmenty które tobie pasują.
                          • bleman To byla wypadkowa zmian. 19.09.06, 21:20

                  • koreczek77 Kłamstwa socjalistów 19.09.06, 05:24
                    > jak rachunek PKB zawyża rzeczywisty
                    > standard życia są USA - z ich ogromnym nakładami na zbrojenia, programy
                    > kosmiczne, walke z przestępczością czy rozdmuchanymi wydatkami na
                    > psychoterapeutów czy prawników, nieznanymi w żadnym innym kraju na świecie.
                    > Gdyby to wszystko odliczyc od PKB to wyszło by cos o czym wie każdy kto
                    > mieszkał zarówno w USA jak w Skandynawii - że realny poziom zycia Skandynawów
                    > jest wyższy niz Amerykanów, nawet jeśli PKB w wypadku 2 tych krajów pokazuje
                    > coś innego.

                    Te "ogromne nakłady na zbrojenia" USA to niecałe 3% PKB:
                    www.stosunki.pl/main234626020210,2,yisvp.htm
                    Gdy wydatki na opiekę socjalną w Szwecji to ponad 30% ich PKB
                    Dziesięć razy więcej w PKB per capita!!!!!!!
                    nr.freshsite.pl/?nr=13&id=517
                    I co tu porównywać??????
                    Programy kosmiczne to relatywne grosze, które dają zysk w postaci postępu
                    technologicznego, walka z przestępczością przydała by się i Szwecji, która jest
                    w czołówce europejskiej przestępczości (np. gwałtów tam jest wielokrotnie
                    więcej, niz Polsce, najwięcej w Europie - co na to feministki? lubicie byc
                    gwałcone? ;-), a wydatki na prawników czy psychoterapetów są przecież
                    dobrowolne.

                    USA górą, to kraj dla ludzi pracowitych, odważnych, nie bojacych się zostać
                    bogatymi.
                    Szwecja to kraj dla leniwych flei - i skończą marnie..
                    • heretic_969 Re: Kłamstwa socjalistów 19.09.06, 16:29
                      > Te "ogromne nakłady na zbrojenia" USA to niecałe 3% PKB:

                      Ponad 4%, i jest to prawie 3 razy tyle co Szwecja.
                      www.cia.gov/cia/publications/factbook/rankorder/2034rank.html
                      • heretic_969 A przecież... 19.09.06, 16:33
                        koszty operacji w Iraku i Afganistanie (m.in.) nie są wliczane do militarnego
                        budżetu.
                        • johnny-kalesony Re: A przecież... 19.09.06, 20:02
                          I całe nasze szczęście, że tak właśnie jest. Silne militarnie i gospodarczo USA
                          stanowią gwarancję bezpieczeństwa dla nas, jak i dla całej Europy. Chociaż ta
                          ostatnia - ogłupiona sfermentowaną zgnilizną obecnie rządzącej lewicowej
                          młodzieży l. 70' - nie za bardzo zdaje sobie z tego sprawę, strojąc fochy i
                          wdzięcząc się w stronę Rosjan albo Muzułmanów.
                          Niemniej jednak - ich koniec jest bliski. Bardzo bliski.
                          Już niebawem na scenę wkroczy moje (nasze?) pokolenie - trzydziestaków, których
                          dzieciństwo i wczesna młodość przypadły na czas neoliberalnego odrodzenia l.
                          80'. Dla których bohaterami są Ronaldo Reagan i Meg Thatcher.


                          POzdrawiam
                          Keep Rockin'
                          • k.kasia1 Re: A przecież... 20.09.06, 00:44
                            Jestem z pokolenia trzydziestolatków, ale uwierz, ani dla mnie, ani dla nikogo z
                            moich znajomych RR ani MT nie są bohaterami. A jeśli to prędzej MT niż RR. A to,
                            co robi rząd Busha, to jedna wielka paranoja. Niech sobie mają to swoje PKB,
                            niech sobie mają wiele rzeczy, ale ich akcje militarne to zwykłe zbrodnie i
                            grabieze.
                            Wstyd mi za nasz rząd, ze bierze w tym udział.
        • koreczek77 Re: To dlaczego od 30 lat powstala tylko jedna 17.09.06, 18:44
          Nie powstała, bo ogromna część szwedzkiej gospodarki należy do jednej rodziny
          Wallenbergów. Głupcom podaje sie Szwecję jako przykład egalitaryzmu, gdy to
          typowy socjalistyczny potworek, z brakiem konkurencji (bo taką się tłamsi) i
          faworyzowniem kolesi. Gdzie nie ma wolnego rynku, tam są układy i rodzą się
          monopole.

          > Dlaczego szwedzi coraz chcetniej chca glosowac na liberalow i prawice ?

          Z tym byłbym ostrożny. Szwedzki "liberał" to dla mnie wstrętny socjaluch.
          Strasznie przesiąkli socjalistycznym idiotyzmem, by się go pozbyć muszą
          najpierw naprawdę nisko upaść.

          > Dlaczego szwedzcy lekarze emigruja do innych krajow ?

          Bo szwedzka medycyna jest przeżarta socjalizmem jak stary koźlak robakami. Tam
          procedury doszły do absurdu - ludzie z grypą czekają kilka dni na przyjęcie
          przez lekarza, bo ich kretyńskie procedury mówią, że lekarz ma poswięcić
          kazdemu pacjentowi 40 minut. No co on ma z tym pacjentem robić przez tyle
          czasu? Jak ładna Szwedka, to może zajęcie by znalazł;)
          Polscy lekarze pracujacy w Szwecji, którzy w takich przypadkach przyjmuja
          krócej dostają zawiadomienia, że jak "nie zaprzestaną obniżania jakości usług"
          podziękują im za pracę, hehehehe

          No i jak to w socjalizmie - zarobki spadają na pysk. Już nawet niektórym
          polskim lekarzom (i to nie profesorkom) nie opłaca się tam jechać do roboty,
          bom w Polsce zarobią więcej.

          > dlaczego szwecja ma jeden z najmniej wydajnych sektorow publicznych w
          europie ?

          Bo ma najbardziej rozwinięty. Publiczne dobrze działają tylko domy (a i to nie
          wszystkie).
          • marcypanna Re: To dlaczego od 30 lat powstala tylko jedna 17.09.06, 18:53
            koreczek77 napisał:

            > Nie powstała, bo ogromna część szwedzkiej gospodarki należy do jednej rodziny
            > Wallenbergów.


            Dowody poproszę.


            Głupcom podaje sie Szwecję jako przykład egalitaryzmu, gdy to
            > typowy socjalistyczny potworek, z brakiem konkurencji (bo taką się tłamsi) i
            > faworyzowniem kolesi.


            Też dowody poproszę.


            Gdzie nie ma wolnego rynku, tam są układy i rodzą się
            > monopole.


            Jakie monopole? A twierdzenie, że w Szwecji nie ma wolnego rynku jest
            zwyczajnie głupie i gołosłowne. Takie twierdzenia trzeba umieć udowodnić, a
            żeby je udowodnić trzeba mieć wiedzę - zaś gdybyś ty taką wiedzę miał to nigdy
            bys nie napisał że w Szwecji nie ma wolnego rynku.


            >
            > > Dlaczego szwedzcy lekarze emigruja do innych krajow ?
            >
            > Bo szwedzka medycyna jest przeżarta socjalizmem jak stary koźlak robakami.
            Tam
            > procedury doszły do absurdu - ludzie z grypą czekają kilka dni na przyjęcie
            > przez lekarza,


            Kłamiesz. W przeciwienstwie do ciebie mieszkałm w Szwecji i wiem jak jest
            naprawdę.


            bo ich kretyńskie procedury mówią, że lekarz ma poswięcić
            > kazdemu pacjentowi 40 minut.


            A źródło tych rewelacji?



            No co on ma z tym pacjentem robić przez tyle
            > czasu? Jak ładna Szwedka, to może zajęcie by znalazł;)
            > Polscy lekarze pracujacy w Szwecji, którzy w takich przypadkach przyjmuja
            > krócej dostają zawiadomienia, że jak "nie zaprzestaną obniżania jakości
            usług"
            > podziękują im za pracę, hehehehe
            >
            > No i jak to w socjalizmie - zarobki spadają na pysk.



            Proszę o dowód na to, że w Szwecji płaca realna spada.



            • koreczek77 Re: To dlaczego od 30 lat powstala tylko jedna 18.09.06, 00:56
              > > Nie powstała, bo ogromna część szwedzkiej gospodarki należy
              > do jednej rodziny Wallenbergów.
              >
              >
              > Dowody poproszę.


              Proszę uprzejmie:

              "Najbogatszą rodziną na świecie są Waltonowie. Wartość majątku królów
              amerykańskiego handlu detalicznego szacuje się na 103 mld USD. W USA drugie
              miejsce pod względem zamożności zajmuje rodzina Marsów
              z 27 mld USD - pieniądze zarobili na znanych na całym świecie słodyczach. W
              światowej hierarchii tuż za Waltonami plasuje się szwedzki klan Wallenbergów,
              którzy zgromadzili 100 mld USD."
              www.wprost.pl/drukuj/?O=14019
              Teraz poszę pokazać mi inny kraj europejski, gdzie tak wielki majątek jest
              zgromadzony w jednych rekach, z uwzglednieniem ilosci mieszkańców. Już nie bedę
              podawał o połowę mniejszego majątku Perssona.

              Socjalizm - to bogactwo dla cichych wybrańców i egalitarne kłamstwa dla
              frajerów, którzy zachłystują się wirtualnym, wysokim PKB per capita, lecz nie
              mogą sie nadziwić, czemu sami są coraz biedniejsi, hehehehe...

              Co do informacji o szwedzkim systemie opieki zdrowotnej - wybacz, ale nie mam
              ochoty grzebać sie w wyszukiwarkach. Sprawdź sama. Ja mam informacje z firmy
              Medena zajmującej się rekrutacją lekarzy do Szwecji i relacji kolegów, którzy
              tam pojechali.

              Zresztą pomyśl sama, zakładam, że potrafisz:
              W Szwecji jest chyba najniższy w Europie stosunek lekarzy rodzinnych do ogółu
              lekarzy (ok. 20%). Jak w dawnej komunistycznej Polsce czy w ZSRR postawiono na
              specjalistów. Do tego permanentnie ich brakuje (emigracja do Norwegii, Kanady,
              USA, GB). Jak przyjdzie sezon grypowy, to mimo zapisanego w prawie obowiązku
              przyjęcia pacjenta w dniu zgłoszenia nie ma kto go przyjąć, bo lekarza nie ma w
              ogóle, albo jest na szkoleniu lub zwolnieniu, albo pracuje ustawowe 40 godzin z
              przerwą.
              I chyba Szwecję to widziałaś na obrazkach w broszurkach socjalistyczno-
              feministycznych, skoro twierdzisz, że tam dziś lekarze dobrze zarabiają.
              Pensja moich wyjeżdżajacych do Szwecji kolegów to równowartość polskich 12 tys.
              zł.
              Po uwzględnieniu róznic w kosztach utrzymania wychodzi siła nabywcza na
              poziomie ok. 6 tys. zł. Tyle to zarobi każdy lekarz w Czechach i co mądrzejszy
              lekarz polski.
              • kot_behemot8 Korek, nie kłam... 18.09.06, 11:30
                I chyba Szwecję to widziałaś na obrazkach w broszurkach socjalistyczno-
                > feministycznych, skoro twierdzisz, że tam dziś lekarze dobrze zarabiają.
                > Pensja moich wyjeżdżajacych do Szwecji kolegów to równowartość polskich 12
                tys.
                >
                > zł.
                > Po uwzględnieniu róznic w kosztach utrzymania wychodzi siła nabywcza na
                > poziomie ok. 6 tys. zł. Tyle to zarobi każdy lekarz w Czechach i co
                mądrzejszy
                > lekarz polski.


                Nie dosyć, że zmyslasz, to jeszcze nie potrafisz nawet własnego linka
                przeczytać ze zrozumieniem. Przeciez tam jest wyraźnie napisane, że szwedzcy
                lekarze zarabiają dużo więcej niz imigranci z Polski (chyba nawet jest
                napisane, ze kilkakrotnie więcej)
                Masz kłopoty ze wzrokiem czy to jakis wtórny analfabetyzm?
                • bleman Dziwnym trafem szwedzcy lekarze zarabiaja 18.09.06, 14:58
                  bardzo slabo(jak na standardy starej UE)...
                  Wiec nie ejst dziwnym ze jest ich tam za malo.

                  I w brew temu co mysli marcypanna, nie robi sie tam zbyt malego naboru na studia
                  lekarskie, tylko poprostu lekarze juz dawno prysneli do ... norwegi, GB i innych
                  krajow.
                  • marcypanna Re: Dziwnym trafem szwedzcy lekarze zarabiaja 18.09.06, 15:18
                    bleman napisał:

                    > bardzo slabo(jak na standardy starej UE)...


                    Dlaczego "dziwnym"? Po prostu zarabiaja za mało i tyle, nic w tym szczególnie
                    dziwnego. Najgorzej chyba zarabiają lekarze w Hiszpanii i Portugalii - w tej
                    drugiej niewiele więcej niż u nas a to tez "stara unia". Chciałbys żeby
                    wwszędzie zarabiali tak samo, panie Liberale? ;)



                    > Wiec nie ejst dziwnym ze jest ich tam za malo.
                    >
                    > I w brew temu co mysli marcypanna, nie robi sie tam zbyt malego naboru na
                    studi
                    > a
                    > lekarskie,



                    Marcypanna niczego w tej kwestii nie myśli, Marcypanna tylko zadaje pytanie i
                    czeka na popartą dowodami odpowiedź. I jakoś jej nie dostaje...



                    tylko poprostu lekarze juz dawno prysneli do ... norwegi, GB i innyc
                    > h
                    > krajow.


                    Tak, to jest ciekawe. Któryś z was, nie pamiętam tylko czy ty czy Koreczek,
                    twierdził, że szwedzcy lekarze emigrują bo chcą uciec od "socjalistycznego
                    lecznictwa". A teraz okazuje się, ze uciekają do Norwegii...
                    Zabawne:)
                    • bleman Chca uciec od niskich zarobkow 18.09.06, 15:36
                      Chciałbys żeby
                      > wwszędzie zarabiali tak samo, panie Liberale? ;)

                      chcial bym zeby ich pensje byly wyznaczane przez rynek a nie urzędasów.
                      • marcypanna Re: Chca uciec od niskich zarobkow 18.09.06, 16:16
                        bleman napisał:

                        > Chciałbys żeby
                        > > wwszędzie zarabiali tak samo, panie Liberale? ;)
                        >
                        > chcial bym zeby ich pensje byly wyznaczane przez rynek a nie urzędasów.


                        Tylko że tak juz jakoś jest, że absolutna większość społeczeństw świata, od
                        polskiego, przez szwedzkie aż do amerykanskiego (tak tak!) chce, wręcz żąda
                        utrzymania publicznego sektora lecznictwa. Oczywiście model amerykański jest
                        pod tym względem lepszy od szwedzkiego, ale to też nie jest model liberalny
                        tylko jak najbardziej socjalny i opiekuńczy.
                        • bleman Tytlko dziwnym trafem w innych krajach niz Polska 19.09.06, 21:24
                          Lekarze zarabiaja wiecej.

                          Zaskocze cie...na Ukrainie nawet lekarze zarabiaja wiecej niz w Polsce.

                          > Tylko że tak juz jakoś jest, że absolutna większość społeczeństw świata, od
                          > polskiego, przez szwedzkie aż do amerykanskiego (tak tak!) chce, wręcz żąda
                          > utrzymania publicznego sektora lecznictwa.

                          wiesz , wiekszosc spoleczenst chce zeby bogatsi byli zmuszeni do fundowania
                          wszystkiego co sie da tym biedniejszym.
                          To wynika poprosty z tego ze biedniejszych zawsze jest wiecej...
                          • marcypanna Re: Tytlko dziwnym trafem w innych krajach niz Po 20.09.06, 10:31
                            bleman napisał:

                            > Lekarze zarabiaja wiecej.
                            >
                            > Zaskocze cie...na Ukrainie nawet lekarze zarabiaja wiecej niz w Polsce.


                            Dlaczego uważasz, że ma mnie to zaskoczyć? Chyba nie sądzisz, że jestem
                            przeciwna temu by lekarze w Polsce zarabiali lepiej.


                            >
                            > > Tylko że tak juz jakoś jest, że absolutna większość społeczeństw świata,
                            > od
                            > > polskiego, przez szwedzkie aż do amerykanskiego (tak tak!) chce, wręcz żą
                            > da
                            > > utrzymania publicznego sektora lecznictwa.
                            >
                            > wiesz , wiekszosc spoleczenst chce zeby bogatsi byli zmuszeni do fundowania
                            > wszystkiego co sie da tym biedniejszym.
                            > To wynika poprosty z tego ze biedniejszych zawsze jest wiecej...


                            Większość bogatych także nie ma nic przeciwko temu by utrzymywać w pewnym
                            stopniu państwo opiekuńcze a różnią się co najwyżej co do zakresu tej
                            opiekuńczości. Po prostu bogaci ludzie nie chcą zyc w trzecim świecie tylko w
                            cywilizowanym społeczeństwie a miarą rozwoju cywilizacyjnego jest to, że ludzie
                            nie umierają np na malarię czy zapalenie płuc bo nie mieli żadnego
                            ubezpieczenia. Nie chcą też zyć w zamkniętych osiedlach-bunkrach i bać się
                            wychylic z nich nosa ze strachu przed przestępczością. Są normalni i chcą
                            normalnie zyc, a to wymaga pewnych kosztów.
              • marcypanna Re: To dlaczego od 30 lat powstala tylko jedna 18.09.06, 12:43
                koreczek77 napisał:

                > > > Nie powstała, bo ogromna część szwedzkiej gospodarki należy
                > > do jednej rodziny Wallenbergów.
                > >
                > >
                > > Dowody poproszę.
                >
                >
                > Proszę uprzejmie:
                >
                > "Najbogatszą rodziną na świecie są Waltonowie. Wartość majątku królów
                > amerykańskiego handlu detalicznego szacuje się na 103 mld USD. W USA drugie
                > miejsce pod względem zamożności zajmuje rodzina Marsów
                > z 27 mld USD - pieniądze zarobili na znanych na całym świecie słodyczach. W
                > światowej hierarchii tuż za Waltonami plasuje się szwedzki klan Wallenbergów,
                > którzy zgromadzili 100 mld USD."
                > www.wprost.pl/drukuj/?O=14019


                Prosiłam o dowody na to co napisałes czyli, cytuję "ogromna część szwedzkiej
                gospodarki należy do jednej rodziny Wallenbergów." - a nie o dowody na to, że
                Wallenbergowie są bardzo bogaci, bo to akurat wiem. Czy twój ponoc tak
                doskonały męski umysł dopuszcza taką możliwość, że część majątku Wallenbergów
                jest ulokowany poza granicami Szwecji? ;)


                > Socjalizm - to bogactwo dla cichych wybrańców i egalitarne kłamstwa dla
                > frajerów, którzy zachłystują się wirtualnym, wysokim PKB per capita, lecz nie
                > mogą sie nadziwić, czemu sami są coraz biedniejsi, hehehehe...


                Jedź do Szwecji, zobaczysz tę ich biedę;)



                >
                > Co do informacji o szwedzkim systemie opieki zdrowotnej - wybacz, ale nie mam
                > ochoty grzebać sie w wyszukiwarkach. Sprawdź sama. Ja mam informacje z firmy
                > Medena zajmującej się rekrutacją lekarzy do Szwecji i relacji kolegów, którzy
                > tam pojechali.


                A co mogą lekarze wyjeżdżający do Szwecji albo firma Medena wiedzieć o
                przyczynach braku lekarzy? Przeciez ich nie interesuje przyczyna tylko skutek.
                Zwyczajnie zmyslasz a danych o wielkości emigracji nie posiadasz, niema ich
                takze na zalinkowanej stronie.



                Jak przyjdzie sezon grypowy, to mimo zapisanego w prawie obowiązku
                > przyjęcia pacjenta w dniu zgłoszenia nie ma kto go przyjąć, bo lekarza nie ma
                w ogóle, albo jest na szkoleniu lub zwolnieniu, albo pracuje ustawowe 40 godzin
                z
                > przerwą.


                Nonsens kompletny, nie masz pojęcia o funkcjonowaniu służby zdrowia w Szwecji.
                Problemy są wyłącznie ze specjalistami, jednak na miejsce u specjalisty czeka
                się wszędzie na świecie. Lekarze pierwszego kontaktu sa na każde wezwanie, nie
                mówiąc juz o przypadkach nagłych.



                > I chyba Szwecję to widziałaś na obrazkach w broszurkach socjalistyczno-
                > feministycznych, skoro twierdzisz, że tam dziś lekarze dobrze zarabiają.
                > Pensja moich wyjeżdżajacych do Szwecji kolegów to równowartość polskich 12
                tys.
                >
                > zł.
                > Po uwzględnieniu róznic w kosztach utrzymania wychodzi siła nabywcza na
                > poziomie ok. 6 tys. zł. Tyle to zarobi każdy lekarz w Czechach i co
                mądrzejszy
                > lekarz polski.


                Cytat z linka który podałeś:
                "Szwedzcy lekarze zarabiają znacznie więcej, przyznaje „Przegląd Lekarski”.
                Związek lekarzy ma nawet za złe Polakom, że przyjmują takie warunki. –
                Rozumiemy, że pochodzą z innej kultury płacowej, ale nie powinni tylko kłaniać
                się i dziękować za płace, które im zaoferowano – mówi Bernhard Grewin,
                wiceprzewodniczący lokalnej organizacji związkowej."
                Wystarczy, czy mam ci napisac ile dokładnie zarabia mój znajomy Szwed, lekarz
                endokrynolog z 10-letnim stażem i dlaczego stać go jest na najnowwsze volvo,
                jacht pełnomorski oraz wakacje na Karaibach?

          • heretic_969 Re: To dlaczego od 30 lat powstala tylko jedna 17.09.06, 19:00
            Gdzie nie ma wolnego rynku, tam są układy i rodzą się
            > monopole.

            Właśnie monopole są naturalne dla wolnego rynku - tak samo jak naturalne jest
            to, że w wojnie każdego z każdym zostają tylko najsilniejsi.
            • koreczek77 Re: To dlaczego od 30 lat powstala tylko jedna 18.09.06, 00:00
              Monopole są tam, gdzie tłamsi się wolną konkurencję.
              Tam, gdzie zająć daną dziedziną gospodarki może ktoś z łaski rządzącego, a nie
              dlatego, że sam chce tym się zająć.
              Czyli w etatystycznej gospodarce socjalistycznej.
              W wolnym rynku monopol nie powstanie, bo jak nawet najsilniejszy opanuje rynek
              (jak Gates ze swym Windowsem) - to zawsze powstanie jakiś choćby niszowy Linux.
              Zrobić pełny monopol można wyłącznie decyzjami administracyjnymi.
              • heretic_969 Re: To dlaczego od 30 lat powstala tylko jedna 18.09.06, 02:14
                > Zrobić pełny monopol można wyłącznie decyzjami administracyjnymi.

                Pełny monopol tak, ale ja nie pisałem o 100% monopolistach. Jedynym 100%
                monopolistą jest państwo:)

                Jeśli 2 czy 3 gigantów kontroluje 95% rynku, to również nazywamy to monopolem.
                • koreczek77 Re: To dlaczego od 30 lat powstala tylko jedna 18.09.06, 03:48
                  > Jeśli 2 czy 3 gigantów kontroluje 95% rynku, to również nazywamy to monopolem.

                  Oligopolem.
                  • kot_behemot8 Re: To dlaczego od 30 lat powstala tylko jedna 18.09.06, 11:46
                    koreczek77 napisał:

                    > > Jeśli 2 czy 3 gigantów kontroluje 95% rynku, to również nazywamy to monop
                    > olem.
                    >
                    > Oligopolem.


                    Ah, cóż za merytoryczna wypowiedź. Cały Korek:))
                    Za chwilę będzie się chwalił, że obalił argumentacje Heretica:))))
                    Caly Korek, cały on.
                    • koreczek77 Re: To dlaczego od 30 lat powstala tylko jedna 19.09.06, 06:14
                      O co ci chodzi?
                • bleman Ale wlasnie tak jest w szwecji. 18.09.06, 14:50
                  W malo ktorym kraji w praktycznie kazdej dziedzinie rynek kontroluja 2-3 firmy.
                  A w szwecji tak jest.
                  Jeszcze chyba tylko we francji jest podobnie ;-)
                  • marcypanna Re: Ale wlasnie tak jest w szwecji. 18.09.06, 16:20
                    bleman napisał:

                    > W malo ktorym kraji w praktycznie kazdej dziedzinie rynek kontroluja 2-3
                    firmy.
                    > A w szwecji tak jest.


                    Skąd taka pewność? Napisz co wiesz na temat np szwedzkiego rynku tekstylnego,
                    fonograficznego czy producentów zywności, chętnie poczytam o tych 2-3
                    producentach np serów czy margaryn;)
          • johnny-kalesony Re: To dlaczego od 30 lat powstala tylko jedna 17.09.06, 21:36
            Kiedyś na stronie "Wprost" czytałem artykuł o matce dziecka, które zmarło,
            ponieważ szwedzka służba zdrowia nie wyraziła zgody na przeprowadzenie ważnego
            dla ratowania życia zabiegu poza państwowym sektorem medycznym (wszyscy muszą
            być równi). Dziecko zmarło, ponieważ było zmuszone czekać na operację w
            państwowym szpitalu kilka miesięcy.


            Pozdrawiam
            Keep Rockin'
            • marcypanna Re: To dlaczego od 30 lat powstala tylko jedna 17.09.06, 21:52
              johnny-kalesony napisał:

              > Kiedyś na stronie "Wprost" czytałem artykuł o matce dziecka, które zmarło,
              > ponieważ szwedzka służba zdrowia nie wyraziła zgody na przeprowadzenie ważnego
              > dla ratowania życia zabiegu poza państwowym sektorem medycznym (wszyscy muszą
              > być równi). Dziecko zmarło, ponieważ było zmuszone czekać na operację w
              > państwowym szpitalu kilka miesięcy.
              >

              Wierzysz we wszystko co pisze Wprost czy tylko w to co ci pasuje?
            • pavvka Re: To dlaczego od 30 lat powstala tylko jedna 18.09.06, 11:28
              A propos szwedzkiej opieki zdrowotnej - moja znajoma wkrótce po przeprowadzce
              do Szwecji uległa wypadkowi i b. poważnie połamała nogi (łącznie z kośćmi
              stóp). Nie dość, że udzielono jej, świeżej niepracującej imigrantce bez prawa
              pobytu (tyle, że z mężem Szwedem) natychmiastowej pomocy, to wezwano dla niej w
              środku ocy tłumacza języka polskiego (znajoma nie znała ani szwedzkiego ani
              angielskiego) - wszystko na koszt budżetu.
              Swego czasu Szwecja zajęła też pierwsze miejsce w rankingu krajów, w których
              państwo jest najbardziej przyjazne obywatelom. Jako jeden z przykładów tej
              przyjazności podawano, że Szwed, który zapomniał paszportu jadąc na lotnisko,
              może na nim w kilka minut wyrobić sobie tymczasowy dokument pozwalający
              przekroczyć granicę.
              • k.kasia1 Re: To dlaczego od 30 lat powstala tylko jedna 18.09.06, 12:22
                No i wałśnie! Czy to przypadkiem nie tak powinno wyglądać?? Czy PANSTWO nie
                powinno być DLA OBYWATELA a nie odwrotnie??
                Osobiscie wolałabym "socjalistyczny" i "mniej rozwinięty gospodarczo" model
                państwa szwedzkiego, niz "wolną amerykankę".
                Czy życie ma polegać na ciągłej walce i wyscigu szczurów? Co jest złego w
                państwie, w którym obywatel czuje sie bezpiecznie?? Przy czym niech mi ktoś
                udowodni, ze osoby, które CHCĄ startowac w wyścigu szczurów nie mają w Szwecji
                takiej możliwości.
                • pavvka Re: To dlaczego od 30 lat powstala tylko jedna 18.09.06, 12:38
                  Wiesz, ja akurat się zgadzam, ale stwierdzenie, że nie tylko PKB się w życiu
                  liczy, jest w Polsce traktowane jak straszna herezja.
        • heretic_969 Re: To dlaczego od 30 lat powstala tylko jedna 17.09.06, 18:58
          Przecież nie napisałem, że wszystko jest cacy, bo nie jest. Tylko zauważ, że
          pomimo tylu problemów (bezrobocie, wysokie podatki, koszty pracy, rozdmuchany
          sektor publiczny) Szwecja rozwija się stosunkowo szybko.

          > Dlaczego szwedzi coraz chcetniej chca glosowac na liberalow i prawice ?

          Żebyś się nie zdziwił, jacy liberalni są w Szwecji "liberałowie"...

          > dlaczego szwecja ma jeden z najmniej wydajnych sektorow publicznych w europie ?

          Nie wiem jak to obliczyli. Z tabeli tylko wynikało, że im większy sektor
          publiczny, tym mniej wydajny.
        • k.kasia1 Re: To dlaczego od 30 lat powstala tylko jedna 18.09.06, 08:32
          > Dlaczego szwedzi coraz chcetniej chca glosowac na liberalow i prawice ?

          Poglądy naszje prawicy plasują sie pomiędzy średniowieczną inkwizycją a
          talibami, a lewicy u nas tak naprawdę nie ma.
          Jakby polska lewica była choć w połowie tak liberalna i postępowa jak szwedzka
          prawica, to głosowałabym na polską lewicę ;))
          Szwedzka prawica za głowe sie łapie jak słyszy o pomysłach naszej prawicy, taki
          ciemnogród i beton nie mieści się w ich standardach!!
    • illiterate Re: Och szwecja szwecja :) 18.09.06, 03:01
      Jak nie zamkniemy feministkom dziobow, to skonczymy jako druga Szwecja! Zgroza!
      • koreczek77 Re: Och Korea Północna, Korea Północna... 18.09.06, 03:56
        Tak na marginesie - czy nie widzicie drogie feministki lekkiej obłudy w
        gloryfikowaniu Skandynawii?

        Owszem, jeszcze to jako tako się trzyma, ale to przeciez wyjątek potwierdzajacy
        regułę. Regułą jest to, że państwa liberalne gospodarczo osiagają sukces, a
        socjalistyczne plajtują. Tak potwierdza historia dziesiątków państw.
        Lecz lewicowcy przypięli sie do wyjatku Skandynawii na tej samej zasadzie, jak
        chłop, któremu urodziło się cielę z dwoma głowami oczekuje. że wszystkie
        następne będą miały dwie głowy.

        Przy próbie nasladowania socjalizmu a la Szwecja o wiele bardziej prawdopodobne
        jest to, że osiagnie się model kubański, północnokoreański, białoruski,
        mongolski czy jakiegokolwiek kraju afrykańskiego czy latynoskiego, który na swą
        zgubę zaczął socjalizować.
        • k.kasia1 Re: Och Korea Północna, Korea Północna... 18.09.06, 08:39
          Ja mam korki dla ciebie propozycje - my se tu zrobimy Szwecję, a ty jedź do
          Afganistanu. Tam kobiety nie mają żadnych praw, nie robią facetom z małymi
          móżdzkami i gigantycznym ego żadnej konkurencji, ludzie mnożą się jak króliki,
          nie ma nawet śladu socjalizmu i w ogóle jest cool :)
          Ty będziesz zadowolony, a my odetchniemy, bo w Afganistanie internet jest
          zakazany jako narzędzie szatana ;)))
          • koreczek77 Uwaga - zgadzam się na zrobienie z Polski Szwecji 19.09.06, 06:33
            > Ja mam korki dla ciebie propozycje - my se tu zrobimy Szwecję

            Popieram. Do pewnego momentu.
            Bo podobnie jak nie da się zrobić wina w godzinę, tak samo nie zrobisz z Polski
            Szwecji w tydzień, musisz powtórzyć ich drogę rozwoju. Zatem:

            1. Za kradzież będziesz obcinać łapy bandziorom
            2. Wprowadzisz niskie podatki
            3. Wprowadzisz kapitalizm
            4. Pomoc socjalna będzie o małym zasięgu
            5. Mężczyźni będą w pracy, kobiety w domu.

            I wtedy Polska będzie miała (podobnie jak Szwecja w tym czasie) drugi na
            świecie wynik tempa rozwoju gospodarczego.
            Ale wszystko ma swój czas, wina też nie można fermentować zbyt długo, bo się
            zrobi ocet. W porę trzeba przerwać. Zatem jak zaczniesz wprowadzać
            genderowanie, socjalistyczną degenerację, podwyższanie podatków czy pitolenie o
            feminizmie - to ci przerwę, by Polska ewoluująca szwedzkim stylem w
            przeciwieństwie do Szwecji mogła dalej być 4 krajem na świecie pod względem PKB
            na łeb, a nie spadła na 19-ste miejsce.
        • kot_behemot8 Re: Och Korea Północna, Korea Północna... 18.09.06, 11:42
          koreczek77 napisał:

          > Tak na marginesie - czy nie widzicie drogie feministki lekkiej obłudy w
          > gloryfikowaniu Skandynawii?
          >
          > Owszem, jeszcze to jako tako się trzyma, ale to przeciez wyjątek
          potwierdzajacy
          >
          > regułę. Regułą jest to, że państwa liberalne gospodarczo osiagają sukces, a
          > socjalistyczne plajtują. Tak potwierdza historia dziesiątków państw.
          > Lecz lewicowcy przypięli sie do wyjatku Skandynawii na tej samej zasadzie,
          jak
          > chłop, któremu urodziło się cielę z dwoma głowami oczekuje. że wszystkie
          > następne będą miały dwie głowy.


          Bo model skandynawski polega na połączeniu liberalnej gospodarki z socjalnym
          modelem społecznym. W przeciwieństwie do krajów socjalistycznych typu PRL albo
          współcześnie Korea czy Kuba gdzie gospodarka jest całkowicie socjalistyczna.
          Kraje skandynawskie sa wysoko w rankingu wolności gospodarczych, akurat Szwecja
          nie jest tu idealnym przykładem ale Dania i Islandia mają bardziej liberalne
          gospodarki niz USA, wyobraź sobie;)))
          Ja niwe mogę wyjść ze zdumienia dlaczego ty uparcie dyskutujhesz o sprawach o
          któych nie masz zielonego pojęcia...
          Tu masz link
          www.heritage.org/research/features/index/countries.cfm
          Sprawdź sobie gdzie jest Dania i Islandia, gdzie USA, gdzie Szwecja i Norwegia
          potem gdzie KOrea Pn. to przestaniesz robic głupawe porównania.


          >
          > Przy próbie nasladowania socjalizmu a la Szwecja o wiele bardziej
          prawdopodobne
          >
          > jest to, że osiagnie się model kubański, północnokoreański, białoruski,
          > mongolski czy jakiegokolwiek kraju afrykańskiego czy latynoskiego, który na
          swą
          >
          > zgubę zaczął socjalizować.
          • bleman Tylko dlaczego w szwecji od ponad 30 lat 18.09.06, 14:06
            powstala tylko 1 duza nowa firma ??

            Niech mi ktos to wreszcie racjonalnie wyjasni, bo to jakis ewenement na skale
            swiatowa nie liczac , panst w ktorych istnieja olbrzymie monopole panstwowe.
            • pavvka Re: Tylko dlaczego w szwecji od ponad 30 lat 18.09.06, 14:16
              Bo te stare ciągle istnieją i mają się dobrze. W innych krajach więcej z tych
              starych przez te czas zbankrutowało.
              • bleman Gdzies czytalem ze te duze stare firmy 18.09.06, 14:32
                maja podpisane specjalne umowy z państwem i zwiazkami zawodowymi, przez co
                ponosza mniejsze koszty dzialalnosci zwiakow, do tego panstwo doplaca do duzych
                koncernow.

                Male i srednie firmy nie otrzymuja takiej pomocy.

                P.S.
                Najbardziej mnie rozbawil sposob opodatkowania przedsiebiorcow w norwegii,
                doslownie w norwegi ktos kto ma firme jest traktowany jak obywatel 2 kategorii i
                chyba anwet traci niektore przywileje socjalne.
                • pavvka Re: Gdzies czytalem ze te duze stare firmy 18.09.06, 14:41
                  bleman napisał:

                  > maja podpisane specjalne umowy z państwem i zwiazkami zawodowymi, przez co
                  > ponosza mniejsze koszty dzialalnosci zwiakow, do tego panstwo doplaca do
                  duzych
                  > koncernow.

                  Myślę, że gdyby tak było, to UE by się ich mocno czepiła. Nie pamiętasz ile
                  nasze rządy miały problemów z Unią z powodu dotacji (mniej lub bardziej
                  ukrytych) dla przedsiębiorstw?
                  • bleman Jakos Francuzow i Wlochow nikt sie nie czepia 18.09.06, 14:55
                    kiedy z budzetu dotuja wielkie firmy jak Airbus itd.

                    Wlasnie o to chodzi ze w szwecji zwiazki zawodowe maja bardzo silna pozycje i
                    tylko duze koncerny sa w stanie zgadac sie z panstwem i zwiazkami.

                    Sredni przedsiebiorcy musza w pelni ponosic koszty dzialania zwiazkow.
                  • anrid Re: Gdzies czytalem ze te duze stare firmy 20.09.06, 05:11
                    Norwegia nie jest w UE
                    • marcypanna Re: Gdzies czytalem ze te duze stare firmy 20.09.06, 10:42
                      anrid napisała:

                      > Norwegia nie jest w UE


                      Ale podpisała traktat o wolnym handlu, który uniemozliwia takie praktyki.
                • marcypanna Re: Gdzies czytalem ze te duze stare firmy 18.09.06, 16:31
                  bleman napisał:

                  > maja podpisane specjalne umowy z państwem i zwiazkami zawodowymi, przez co
                  > ponosza mniejsze koszty dzialalnosci zwiakow, do tego panstwo doplaca do
                  duzych
                  > koncernow.
                  >
                  > Male i srednie firmy nie otrzymuja takiej pomocy.



                  Pierwsze słyszę, żeby państwo zwedzkie dopłacało do koncernów. Coś pokręciłeś.


                  >
                  > P.S.
                  > Najbardziej mnie rozbawil sposob opodatkowania przedsiebiorcow w norwegii,
                  > doslownie w norwegi ktos kto ma firme jest traktowany jak obywatel 2
                  kategorii
                  > i
                  > chyba anwet traci niektore przywileje socjalne.


                  Bleman, ty to jak się do czegoś przypniesz to rozum tracisz. Oczywiście, ze
                  tracą "pewne przywileje". Na przykład tracą prawo do płatnego urlopu
                  wychowawczego - no bo skoro same sa sobie pracodawcą, to kto niby miałby im
                  zapłacić? W USA jak się jest przedsiębiorcą to też traci się prawo do
                  finansowanego przez państwo medicare i co, widzisz w tym jakiś problem?
                  Nie rozumiem po co ty się tak zaperzasz gdy mowa o tej nieszczęsnej Szwecji,
                  przeciez nikt cię tam na siłę nie ciągnie.
                  • pavvka Re: Gdzies czytalem ze te duze stare firmy 18.09.06, 16:36
                    marcypanna napisała:

                    > Nie rozumiem po co ty się tak zaperzasz gdy mowa o tej nieszczęsnej Szwecji,
                    > przeciez nikt cię tam na siłę nie ciągnie.

                    Wszyscy liberałowie się zaperzają nad Szwecją, bo to wredna, socjalistyczna
                    gadzina, a jakoś ciągle zdechnąć nie chce, i w dodatku ludzie głupie w Polsce
                    nie chcą wierzyć, że tam brud, smród i ubóstwo.
                    • johnny-kalesony Re: Gdzies czytalem ze te duze stare firmy 18.09.06, 16:52
                      pavvka napisał:

                      > Wszyscy liberałowie się zaperzają nad Szwecją, bo to wredna, socjalistyczna
                      > gadzina, a jakoś ciągle zdechnąć nie chce,

                      Otóż to: agonia trwa już dobre kilkadziesiąt lat, ale Szwedom najwyraźniej ten
                      stan odpowiada. W 2004 zajęli 26' miejsce na świecie według PKB per capita, w
                      2005 - 27'.
                      Konsekwentny naród.


                      Pozdrawiam
                      Keep Rockin'
                      • marcypanna Re: Gdzies czytalem ze te duze stare firmy 18.09.06, 17:12
                        johnny-kalesony napisał:

                        > Otóż to: agonia trwa już dobre kilkadziesiąt lat, ale Szwedom najwyraźniej ten
                        > stan odpowiada. W 2004 zajęli 26' miejsce na świecie według PKB per capita, w
                        > 2005 - 27'.
                        > Konsekwentny naród.
                        >
                        Kaleson, bredzisz. Przeciez juz wyżej parę osób ci to wyjaśniło. Nie zamierzam
                        ci tłumaczyć dlaczego w tym przypadku najbardziej obiektywny jest pomiar PKB
                        według bieżącego kursu wymiany a nie według parytetu (raptem pokochałes
                        parytety jak widzę;)i dlaczego to on jest zazwyczaj przedstawiany przy
                        porównywaniu krajów o zblizonej sile nabywczej pieniądza. Nie zrozumiał bys
                        tych wyjasnień, skoro potrafiłes zrobic tak kuriozalny błąd jak zestawienie
                        danych uzyskanych zaa pomocą dwóch róznych metodologii, szkoda byłoby mojego
                        czasu.
                        Po prostu wbij sobie do głowy, że ranking bogactwa państw, obliczony wedłu
                        kursu bieżącego USS jest taki:


                        Luxembourg 59,143
                        Norway 48,412
                        Switzerland 43,553
                        Denmark 39,332
                        Ireland 38,487
                        United States 37,648
                        Iceland 36,377
                        Japan 33,713
                        Sweden 33,676

                        Szwecja na 9 miejscu, USA na 6, USA jest biedniejsze niz Norwegia i
                        Dania, "biedniutka" Islandia prawie tak bogata jak USA.

      • bleman Ale o co chodzi ? co ma piernik do wiatraka ? 18.09.06, 13:50

    • k.kasia1 Re: Och szwecja szwecja :) 18.09.06, 08:53
      www.elections2004.eu.int/ep-election/sites/pl/yourvoice/se/index.html
      vs.

      www.elections2004.eu.int/ep-election/sites/pl/yourvoice/pl/index.html
      ja tam wolę Szwecję ;))
      • bleman A ja irlandie 18.09.06, 14:36
        www.elections2004.eu.int/ep-election/sites/pl/yourvoice/ie/index.html
    • johnny-kalesony Re: Och szwecja szwecja :) 18.09.06, 13:24
      Jeżeli mogę sobie pozwolić na małe śródpodsumowanie w tym wątku, napiszę tylko,
      że Polska nigdy nie będzie np. drugą Norwegią. Norwegia - trudno zaprzeczyć -
      jest bodaj jedynym państwem świata, gdzie socjalizm odnosi przynajmniej na razie
      sukcesy. Stanowi swego rodzaju wyjątek, potwierdzający regułę.
      Niemniej jednak już ta wyjątkowość soc-sukcesu norweskiego świadczy o tym, jak
      trudna (albo wręcz niemożliwa) jest pomyślność tego ustroju gdzie indziej.
      Wydaje mi się, że mamy w przypadku Norwegii do czynienia ze splotem trzech
      kapitalnych czynników, które o owym sukcesie socjalizmu zdecydowały:

      1. Dostęp do złóż bardzo cenionych dóbr naturalnych - ropy i gazu.
      2. Stosunkowo nieliczne społeczeństwo (nie pamiętam - około 6-7 milinów?), które
      łatwo w związku z tym kontrolować.
      3. Specyficzna mentalność, poczucie jedności wspólnoty, wypracowane w ciągu
      wieków cechy społeczeństwa kolektywnego - wzmocnione dodtakowo specyficzną, dość
      konserwatywną odmianą protestantyzmu.

      Trudno, naprawdę trudno znaleźć te cechy wśród innych społeczeństw, dlatego też
      nie odniosły one w rozwijaniu socjalizmu takiego sukcesu. Szczególnie mogą
      dziwić na tym tle poczynania Polski, która ze wszystkich sił próbuje udawać
      Norwegię, nie mając ku temu jakich kolwiek predyspozycji.
      Jesteśmy bowiem narodem skrajnych indywidualistów - podobnie jak Anglicy albo
      Amerykanie. A kiedy skrajni indywidualiści próbują u siebie socjalizmu, zawsze
      wychodzi im skrajna korupcja - czego przykłady z rodzimego podwórka doskonale
      dowodzą.
      Innymi słowy - jesteśmy spoeczeństwem wręcz stworzonym do liberalnego
      kapitalizmu. Czy w wieku XVI nie odnieśliśmy jako kraj sukcesu, będąc na tle
      innych, targanych konfliktami państw autorytarnej Europy, krajem cięszącym się
      największą wolnością?
      I kiedy Polacy w swojej masie wreszcie to zrozumieją, staniemy się państwem
      bardzo szybkiego rozwoju i szczęśliwego, zamożnego społeczeństwa.

      Koleżanki, koledzy. Dajmy sobie szansę ...


      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
      • marcypanna Re: Och szwecja szwecja :) 18.09.06, 16:45
        Pomijając liczne błędy w ocenie przyczyn sukcesu Norwegów, pomijając to, ze
        sukces oprócz Norwegów odniosły takze wszystkie pozostałe kraje
        skandynawskie... pomijając to i jeszcze parę innych spraw, generalnie się z
        tobą zgadzam.
        Model skandynawski jest bardzo specyficzny, bazuje na protestanckiej uczciwości
        i pracowitości, na wzajemnej trosce typowej dla ludzi zyjących w skrajnie
        trudnych warunkach naturalnych (to pierwowzór państwa opiekuńczego,
        zapoczątkowany juz przed setkami lat gdy gospodarz miał obowiązek dać az do
        wiosny utrzymanie każdemu wędrowcowi który przybył zimą - bo wygnanie go często
        oznaczało śmierć na mrozie)
        Do warunków polskich ten model nie przystaje, dla nas znacznie lepszy jest
        model socliberalny rodem z USA (ale z tych liberalnych, nie konserwatywnych...)
        dający znacznie większy zakres swobody podejmowanycgh decyzji, bardziej
        bałaganiarski ale i bardziej indywidualistyczny.
        Model skandynawski niestety u nas raczej nie ma szans. A szkoda;)
        • koreczek77 Re: Och ci szwedzcy gwałciciele:)))))) 19.09.06, 06:12
          > Model skandynawski niestety u nas raczej nie ma szans. A szkoda;)

          Czego szkoda?
          Długotrwałego osuwania się i degrengolady?

          Zgubiłem gdzieś wątek, gdzie na podstawie wykresu PKB (zafałszowanego, bo
          podawał wartości w stale spadającej walucie amerykańskiej) usiłowałaś
          udowodnić, że Szwecja ciągle sie rozwija, z małą przerwą w latch 1980-90.
          To co ty na to: ????

          "W latach od 1890 do 1950 Szwecja była drugim krajem na świecie pod względem
          tempa wzrostu gospodarczego. Stopa opodatkowania wynosiła w 1950 roku 20%, a
          już w 1980 wzrosła do 50%. W roku 1970 kraj ten był czwartym najbogatszym na
          świecie pod względem wytwarzania produktu krajowego brutto liczonego na głowę
          mieszkańca danego kraju, obecnie spadł na 19 pozycję ($29,898, Polska z $12,994
          zajmuje 51 miejsce) i ten trend jest spadkowy."

          polonia.pap.net.pl/2006/09/20060906144938.html
          Idiotyzm sztucznej, pozorowanej politpoprawności nie tylko powoduje
          długoterminowy trend spadkowy w gospodarce, tam po prostu ludziom źle się żyje.
          Finlandia i Dania sa w czołówce światowej jeśli chodzi o liczbę samobójstw
          (Szwecja jest w środku obok Polski). W Skandynawii jest najwięcej na świecie
          absencji chorobowych wywołanych depresją i innymi problemami psychicznymi.
          Skandynawia jest w czołówce przestępczości europejskiej, w tym (o dziwo w
          rzekomo politpoprawnym kraju) gwałtów jest tam wielokrotnie wiecej jak w Polsce.
          Skandynawowie, z pozoru luzaccy i uśmiechnięci, przy bliższym poznaniu okazują
          się ponurakami, fatalnie czującymi się w narzuconej sobie zakłamanej roli.
          Z moich podróży do Skandynawii pamiętam pewien paradoks - najpierw się oburzali
          na mnie i to, co mówię, a po poddojeniu ich alkoholem to dla odmiany ja
          musiałem hamować ich rasistowskie wypowiedzi.




          • kot_behemot8 Re: Och ci szwedzcy gwałciciele:)))))) 19.09.06, 15:29
            Ty jednak jesteś chory, chory z irracjonalnej nienawiści do czegoś czego
            zupełnie nie znasz i nie rozumiesz.
            Albo idź się leczyć, albo wybierz się naprawdę do Skandynawii - jakis zawód
            chyba masz, zresztą oni chętnie zatrudniają fizycznych np na budowach czy w
            rolnictwie. Zobaczysz jaki tam jest poziom zycia to moze coś ci się w głowie
            poustawia, bo na razie jest z tobą źle, bardzo źle. EOT
          • heretic_969 Re: Och ci szwedzcy gwałciciele:)))))) 19.09.06, 16:38
            > Zgubiłem gdzieś wątek, gdzie na podstawie wykresu PKB (zafałszowanego, bo
            > podawał wartości w stale spadającej walucie amerykańskiej)

            Gwiazdeczko, a Ty nie wiesz, że było bardzo wiele momentów, podczas których
            amerykańska waluta umacniała się w stosunku do szwedzkiej korony?
          • marcypanna Re: Och ci szwedzcy gwałciciele:)))))) 19.09.06, 21:44
            koreczek77 napisał:

            >
            > Zgubiłem gdzieś wątek, gdzie na podstawie wykresu PKB (zafałszowanego, bo
            > podawał wartości w stale spadającej walucie amerykańskiej)


            To zdanie zasługuje na nominację do tytułu Idiotyzm Roku. Aby określić wartość
            PKB obliczoną na podstawie kursu uss a priori jako fałsz, z racji samej metody,
            to trzeba być... Koreczkiem:)))



            usiłowałaś
            > udowodnić, że Szwecja ciągle sie rozwija, z małą przerwą w latch 1980-90.



            Niczego nie usiłowałam, słonko. Ja to czarno na białym udowodniłam i choć są na
            niebie i ziemi zjawiska typu Koreczek, o których nawet mi się do niedawna nie
            sniło, to nie istnieje sposób na obalenie tych danych które przedstawiłam.



            > To co ty na to: ????


            Nic. Podobnie jak nie komentuję doniesień naukowych cytowanych za
            Superexpresem. Ta stronka to jakiś dowcip?



            > Idiotyzm sztucznej, pozorowanej politpoprawności nie tylko powoduje
            > długoterminowy trend spadkowy w gospodarce, tam po prostu ludziom źle się
            żyje.


            Żaden kraj skandynawski nie ma długo ani nawet krótkoterminowego trendu
            spadkowego w gospodarce, wszystkie mają dobry wzrost, porównywalny ze wzrostem
            USA, wszystkie mają wyższy ranking dobrobytu HDI niż USA czy Irlandia, dwa z
            nich mają wyższy od USA PKB na głowę (Norwegia i Dania), najsłabsza gospodarczo
            jest Szwecja a i ona jest tylko 3 pozycje za USA (w/g wartości GDP USS per
            capita) Kraje skandynawskie są bardzo bogate i bardzo dobrze się w nich zyje o
            czym świadczy chociażby niezwykle niski wskaźnik emigracji rodowitych
            Skandynawów poza Skandynawię.




            >
            >
            >
            >
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka