tad9 27.10.06, 18:32 .... jak "prowokacyjne zachowanie" czy "prowokujące ubranie"? A jeśli tak - proszę o opisy. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kochanica-francuza Re: czy istnieje coś takiego.... 27.10.06, 18:40 O, tad, Murzynka ci się znudziła? Odpowiedz Link Zgłoś
cito1 Re: czy istnieje coś takiego.... 27.10.06, 18:46 Moja odpowiedź na pytanie podstawowe brzmi: Murzynka prowokuje kolorem skóry. Bezczelna. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: czy istnieje coś takiego.... 27.10.06, 18:49 cito1 napisała: > Moja odpowiedź na pytanie podstawowe brzmi: Murzynka prowokuje kolorem skóry. > Bezczelna. (uchachanie) Odpowiedz Link Zgłoś
totalna_apokalipsa Re: czy istnieje coś takiego.... 27.10.06, 18:51 ależ oczywiscie i oczywiscie dotyczy to tylko kobiet , w tym niemowląt płci zenskiej, które prowokacyjnie ubiera sie w rózowe śpioszki, a róż , jak wiadomo, ma podtekst seksualny. Tak więc już jednodniowe niemowlę płci zenskeij prowokuje do gwałtu, czego nigdy nie robi niemowlę i mowlę płci męskiej. Kobieta nei prowokuje tylko zanim się nei urodzi oraz jak sie ja zakopie pod ziemią martwa, bo zwłoki kobiety też są prowokacyjne i komus sie moze zachcieć. Dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
marisa_tomei Re: czy istnieje coś takiego.... 27.10.06, 19:04 totalna_apokalipsa napisała: > ależ oczywiscie i oczywiscie dotyczy to tylko kobiet , w tym niemowląt płci > zenskiej, które prowokacyjnie ubiera sie w rózowe śpioszki, a róż , jak > wiadomo, ma podtekst seksualny. Tak więc już jednodniowe niemowlę płci zenskeij > > prowokuje do gwałtu, czego nigdy nie robi niemowlę i mowlę płci męskiej. > Kobieta nei prowokuje tylko zanim się nei urodzi oraz jak sie ja zakopie pod > ziemią martwa, bo zwłoki kobiety też są prowokacyjne i komus sie moze zachcieć. > > Dziękuję. :DDDDD dzieki :) usmialam sie po pachy :) Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: czy istnieje coś takiego.... 27.10.06, 19:32 totalna_apokalipsa napisała: > ależ oczywiscie i oczywiscie dotyczy to tylko kobiet (...) komus sie moze zachcieć. Dziękujemy koleżance za pouczającą prelekcję na temat wrednej i podstępnej natury kobiety. Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: czy istnieje coś takiego.... 27.10.06, 19:05 Tak. Ty prowokujesz do przyłożenia ci w pysk Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: czy istnieje coś takiego.... 27.10.06, 19:05 do przyłożenia ci w pysk Żeby tylko! Odpowiedz Link Zgłoś
tad9 Re: czy istnieje coś takiego.... 27.10.06, 19:21 bitch.with.a.brain napisała: > Tak. Ty prowokujesz do przyłożenia ci w pysk chcesz powiedzieć, że współtworzę sytuację sprzyjającą? Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: czy istnieje coś takiego.... 27.10.06, 19:25 Jak najbardziej.Ale jako osoba rozsadna nie dam się sprowokować. To ja odpowiadam za swoje czyny i nie bije po pysku nawet kogoś kto zachowuje sie tak głupio Odpowiedz Link Zgłoś
turbomini Re: czy istnieje coś takiego.... 27.10.06, 19:06 Wiemy co chcesz powiedzieć, tad. Odpowiedz Link Zgłoś
tad9 a jednak wzywam.... 27.10.06, 19:20 ... do poważnej dyskusji, bo problem - JEST. Jeśli powiecie, że nie istnieje coś takiego jak prowokujący strój (zachowanie na chwilę zostawmy na boku) wyjdzie na to, że kobieta ubrana w afgańską burkę (czy jak to się tam nazywa) jest równie wyzywająca, co - powiedzmy - kobieta goła z narysowaną, dla efektu, tarczą strzelniczą na pupie. To chcecie powiedzieć? Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: a jednak wzywam.... 27.10.06, 19:23 No przecież już ustalilismy, ze rózowe spioszki prowokuja, a kobieta w burce moze poruszać sie kołysząc nieprzystojnie biodrami jak idzie , gdyż nie opanowała chodu niezauwazanego, w związku z czym prowokuje, bo burka rusza się na boki i Talib czuje, ze coś tam sie moze pod ta burką kotłować . Ergo tylko kobieta ubrana w trumnę i zakopana nie prowokuje - chociaz to jest też powazny problem , bo moze prowokować zza grobu i ktos ja wykopie...Z babami to same problemy - nawet po smierci prowokują :P Odpowiedz Link Zgłoś
turbomini Re: a jednak wzywam.... 27.10.06, 19:32 A dlaczego od razu kobieta? Była mowa o stoju wyzywającym tak? Czy jeśli facet ma obcisłe jeansy, to kobieta ma prawo go złapać za tyłek z tego powodu??? No dajże spokój! Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: a jednak wzywam.... 27.10.06, 19:35 Dlaczego zaraz kobieta ma go łapać. Może ma prawo złapac go np 60letni napalony gej:) Odpowiedz Link Zgłoś
cito1 Re: a jednak wzywam.... 27.10.06, 19:41 Może nie gej bo jednak kobiet nie łapią kobiety. Ale na przykład tak se marzę: m o c n o przeżyta, starszawa, fest tęgawa, bezzębna o chuchu chorej wątroby, łysa i z makijażem czarnym opówkiem kopiowym, w gustownej garsonce z fioletowego bistoru i łapą go za jaja, z 10 pierścionkami z tombaku a spod pachy róże pustyni, kryształki soli na włoskach długości jego penisa. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: a jednak wzywam.... 27.10.06, 19:46 kochanica-francuza napisała: > ta pacha konieczna? bo się brzydzę rzyg rzyg rzyg bleeeee Odpowiedz Link Zgłoś
cito1 Re: a jednak wzywam.... 27.10.06, 19:50 Sądzę, że on też. Dlatego konieczna :) Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: a jednak wzywam.... 27.10.06, 19:37 np 60letni napalon > y > gej:) Fuj, obleśny rupol ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
cito1 Re: a jednak wzywam.... 27.10.06, 19:43 Mniam :) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=51093521&a=51097252 Odpowiedz Link Zgłoś
kindofblue Re: a jednak wzywam.... 27.10.06, 23:44 a czy twoim zdaniem naga kobieta np na plaży mogłaby zostać obmacana wbrew swojej woli przez innych ludzi tylko dlatego, że jest naga i pobudza w ten sposob czyjas wyobraznie? wychodząc z domu wyrażasz jedynie pozwolenie na oglądanie siebie a nie obmacanie. z tego co wiem to prawo nie wyznacza granic nietykalności osobistej poprzez strój. twoje pytanie to bezczelność, kompletna ignorancja i chamstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
kociakkotka Re: a jednak wzywam.... 08.11.06, 18:44 Jezeli zalozysz, ze gwalt ma podloze seksualne, to oczywiscie, ze tak. Wszystkie burki, czarczafy, maski, zaslony sa jak najbardziej prowokujace, tak jak kazdy inny stroj. Jezeli zaakceptujesz, ze gwalt z seksem, czy moze raczej pozadaniem seksualnym, poza mechanika oczywiscie, nie ma nic wspolnego, a jest to kwestia przemocy, wszystko jedno czy wobec kobiet czy mezczyzn, to prowokacyjny ubior nie istnieje. Gdyby istnial, to wyjscie na plaze w bikini lub bez konczylo by sie gwaltem. Jakos, na codzien, kobiety na plazy nie sa masowo gwalcone. Odpowiedz Link Zgłoś
gotlama Re: czy istnieje coś takiego.... 27.10.06, 21:23 Ostatnio jeżdżąc przez Jasło,zauważyłam, że jaślanie bardzo mnie prowokują do przejechania, wskakując na jezdnię tuż przed samochodem. Czyżby jacyś asystenci Tada poświęcali się dla udowodnienia tezy, że winny jest prowokujący ? Ciekawe, bo w sądzie ciężko by mi się było wytłumaczyć,że ludzie przyzwyczajeni do korków i ślimaczego tempa nie zdają sobie sprawy że hamulce mają swoje ograniczenia, albo że istnieją smochody praktycznie bez hamulców. Ot - to coś takiego jak kobiety przyzwyczajone do cywilizowanych mężczyzn nie biorące pod uwagę istnienia troglodytów bez zahamowań względem wszystkiego co się rusza. Nic z tego Tad - ja staram się być odporna na prowokacyjną nieświadomość niektórych osób, czego i branym przez ciebie w obronę potencjalnym gwałcicielom życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
illiterate Re: czy istnieje coś takiego.... 27.10.06, 22:14 A ciekawi mnie bardzo, dlaczego piszecie o samych kobietach? Wszystkie Was kreca baby? Np dla mnie prowokujacy stroj to sa dzinsiaki i bluza z kapturkiem + ewentualna oldskulowa marynarka i takiez buty. Taki stroj wydaje mi sie byc dziko seksowny i w zwiazku z tym prowokacyjny. Inna moja przyjaciolke kreca garniaki - normalnie dzialaja na nia jak afrodyzjak, jak widzi faceta w krawacie i garniturku, zaczyna mruczec i skrecac sie z zadzy. Mam tez znajoma - snobke, ktora leci na wszystko, co markowe. Jeden moj srednio atrakcyjny znajomy wlasnie na metki ja poderwal. Mignal tylko jakims Guccim i Kevinem Cleinem i byla jego, po prostu sie na niego rzucila. Bardzo prowokacyjny stroj mial - firmowy sweter, spodnie i buciki. Najgorsze to, ze dla nas faceci tak odziani nie musza nic robic. Wystarczy byc i wygladac w tych ultraseksownych ciuchach. Przeciez to czysta prowokacja! Mogli ubrac sie inaczej, ale to dorosli ludzie i _chcieli_ wygladac dobrze. Dlatego, Wysoki Sadzie: suki same sie prosili. Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: czy istnieje coś takiego.... 27.10.06, 22:23 Mnie prowokuje szelest dresu Nike lub Adidas, moze być też Adidos:) I łysa głowa.Musze potrenowac jakiś boks czy coś,bo na razie sama nei dam rady takiego schabika zniewolić Odpowiedz Link Zgłoś
bleman No to idz cwiczyc 28.10.06, 18:45 na poczatek postaraj sie zrobic 1 pąpke ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: No to idz cwiczyc 28.10.06, 22:12 jak schabik będzie pode mna leżał to zrobię wiecej niż 1:) Odpowiedz Link Zgłoś
margot_may Re: czy istnieje coś takiego.... 28.10.06, 01:20 # prowokujący «zwracający na siebie uwagę, wywołujący w kimś silne emocje» ze słownika języka polskiego. a odpowiedź na twoje pytanie: tak, istnieją zachowania prowokacyjne i prowokujące ubiory. opisy? idę ulicą i widzę babcię z irokezem na głowie. tak, zwróciła na siebie moją uwagę, jej ubiór, a raczej wygląd jest prowokujący. ponadto wywołała moje silne emocje np. w rodzaju okrzyku zdziwienia. Odpowiedz Link Zgłoś
tad9 Re: czy istnieje coś takiego.... 28.10.06, 09:16 margot_may napisała: > opisy? idę ulicą i widzę babcię z irokezem na głowie. tak, zwróciła na siebie > moją uwagę, jej ubiór, a raczej wygląd jest prowokujący. OK. A gdyby owa babcia zaczęła przechadzać się pod ulubionym lokalem miejscowych skinów wojujących z punkami, i gdyby skini nieco ją za tego irokeza poszarpali - czy uznałabyś, że swym prowokującym wyglądem przyczyniła się do zaistnienia incydentu? Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: czy istnieje coś takiego.... 28.10.06, 10:27 Tad, czy ty nigdy nie przymujesz odpowiedzi odmownej? Bo juz tyle razy cię spławiano w temacie "współtworzenia sytuacji sprzyjających", że chyba pora byłoby się pogodzić z odmową? Może spróbuj na innym forum. A jeśli jednak koniecznie musisz tutaj, to najpierw odpowiedz na niewygodne pytania które wcześniej różne osoby ci zadawały, np czy dzwoniąc z komórki w parku stwarzasz sytuację sprzyjającą kradzieży tejże komórki albo czy mężczyzna w dżinsach (garniturze, dresie itp) może być przez część kobiet odbierany jako ubrany prowokacyjnie oraz czy w ten sposób taki mężczyzna współtworzy sytuację sprzyjającą zgwałceniu go przez stadko dresiar? Jak na kogoś tak zainteresowanego tematem coś dziwnie skrzętnie omijasz tego typu pytania...;) Odpowiedz Link Zgłoś
ggigus po co w ogole odpowiadacie na tak idiotyczne 28.10.06, 15:15 , ciagle to samo piszace posty slowo nie rozumiem Odpowiedz Link Zgłoś
margot_may Re: czy istnieje coś takiego.... 28.10.06, 11:44 babcia ma wpływ na "zaistnienie silnych emocji" i "skupienie na niej uwagi". to czy ktos nie potrafi powściągnąć swoich emocji, podbiegnie i walnie ją w łeb od niej nie zależy. to zależy od atakującego. np. w pobliżu pojawi się patrol policji i nagle okazuje się, że skini potrafią powściągnąć emocje. więc: można z tego wysnuc wniosek, że osoba prowokująca wzbudza silne emocje. czyli są osoby, które potrafią pohamować działania spowodowane tymi emocjami i nie robią jej krzywdy. a także osoby, które tego nei potrafią, te zaś najczęściej czekają na dogoną okolicznośc, tak, aby atak się powiódł, a oni pozostali bezkarni. Odpowiedz Link Zgłoś
illiterate Re: czy istnieje coś takiego.... 28.10.06, 14:51 Tad - snujacy zapewne fantazje nt co drugiej kobiety napotkanej gdziekolwiek (malo nie zwrocilam obiadku, kiedy przeczytalam, jak w ultraoblesny sposob opisal fotografie Ani w watku nt samobojstwa uczennicy) chce wierzyc, ze to nie on jest zly, tylko swiat dookola. Typowe dzieciece podejscie do rzeczywistosci - za wszystko, co zle odpowiedzialny jest ktos inny. Mam perwersyjne fantazje o gwalcie - suka ubrala sie jak dziwka, pewnie chce, zeby ja ktos zniewolil. Bylam kiedys na wykladzie Aronsona - amerykanskiego psychologa spolecznego pochodzenia zydowskiego, ktory opowiadal o tym, jak kilkakrotnie dostalo mu sie od rowiesnikow za noszenie jarmulki. Sam prowokowal? Chodzi o to, zeby nie przykrawac norm do zlych, gupich i okrutnych ludzi chociaz to by bylo najlatwiejsze. Chodzi o to, zeby kazdy - w przeciwienstwie do tada - chcial ponosic odpowiedzialnosc za siebie samego. Noale czasem to trudno zrozumiec. Odpowiedz Link Zgłoś
tad9 dzięcko prawdę ci powie. 31.10.06, 15:30 W dzisiejszym "Dzienniku" ciekawa uwaga Michała Sulikowskiego, 15 letniego gimnazjalisty z Wrocławia: "A jeśli chodzi o molestowanie, to sporo zależy od samych dziewczyn. To one wyznaczają granice zachowań chłopaków". Bez komentarza... Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: dzięcko prawdę ci powie. 31.10.06, 16:05 Molestowanie polega własnie na tym,że ktoś przekracza granice stawiane przez druga osobę. Odpowiedz Link Zgłoś
kadfael Re: dzięcko prawdę ci powie. 31.10.06, 19:37 tad9 napisał: > > > W dzisiejszym "Dzienniku" ciekawa uwaga Michała Sulikowskiego, 15 letniego > gimnazjalisty z Wrocławia: "A jeśli chodzi o molestowanie, to sporo zależy od > samych dziewczyn. To one wyznaczają granice zachowań chłopaków". Bez komentarza > ... > Powoływanie się na zdanie 15-latka nie najlepiej świadczy o twojej dojrzałości. Odpowiedz Link Zgłoś
stopp5 Re: dzięcko prawdę ci powie. 31.10.06, 20:42 Tad, chcesz zarobić wirtualne "kręcenie wora" czy cos więcej ? Bo właśnie przekroczyłeś granicę. Moja reakcja jest zgodna z twoją teoryjką. Odpowiedz Link Zgłoś
vlastovka Re: czy istnieje coś takiego.... 31.10.06, 23:45 Ciekawe dlaczego w różnych materiałach pornograficznych występują panienki poprzebierane za sekretarki, pielęgniarki, nauczycielki, bibliotekarki czy wręcz zakonnice. Odpowiedz Link Zgłoś
tad9 zagadka muftiego 07.11.06, 20:58 Opinia licealisty nie spotkała się z życzliwym przyjęciem, może i słusznie, to cielęcy wiek, niech więc przemówi wiek sędziwy. Oto zagadka szejka Taj Aldina Hiliali - Wielkiego Muftiego Australii (czy coś w tym guście). Szejk zadał to pytanie pijąc do prowokacyjnych strojów kobiet i ich skutków: "Jeżeli położysz na ulicy, w ogrodzie czy w parku kawałek niezakrytego mięsa, przyjdą i zjedzą go koty. Czyja to wina? Kotów czy mięsa?" Oto pytanie! Odpowiedz Link Zgłoś
malgo_s Re: zagadka muftiego 07.11.06, 21:11 tad9 napisał: Oto zagadka szejka Taj Aldina > Hiliali - Wielkiego Muftiego Australii (czy coś w tym guście). Szejk zadał to > pytanie pijąc do prowokacyjnych strojów kobiet i ich skutków: "Jeżeli położysz > na ulicy, w ogrodzie czy w parku kawałek niezakrytego mięsa, przyjdą i zjedzą g > o > koty. Czyja to wina? Kotów czy mięsa?" Oto pytanie! > > Nie jest to wina ani kotów ani mięsa, ponieważ ani w przypadku kota, ani w przypadku mięsa nie można mówić o świadomości, więc bezzasadne jest także mówienie o jakiejkolwiek winie. Lew zabijający zebrę jest niewinny. Niektórych mężczyzn również uznajemy za niewinnych, w sytuacji gdy zgwałacą sąsiadkę lub sąsiada (co kto lubi). Jest tak wówczas, gdy biegły psycholog i psychiatra stwierdzą u niego zaburzenia świadomości, chorobę psychiczną, upośledzenie umysłowe itd. Czyżbyś sugerował, że wszyscy faceci są z natury upośledzeni umysłowo? Mój chłop na pewno nie, więc mów z łaski swojej za siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
hirondelle123 Re: zagadka muftiego 07.11.06, 21:20 Od dawna przypuszczałam, ze blizej ci do muftich niz do nas, Europejczyków. Tak na marginesie, jeśli wybierasz się na antypody na spotkanie ze swoim idolem to odradzam - rząd Australii chce wydalić go z kraju. I słusznie, niech wraca gdzie jego miejsce. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: zagadka muftiego 07.11.06, 21:29 hirondelle123 napisała: > Od dawna przypuszczałam, ze blizej ci do muftich niz do nas, Europejczyków. Tak > > na marginesie, jeśli wybierasz się na antypody na spotkanie ze swoim idolem to > odradzam - rząd Australii chce wydalić go z kraju. I słusznie, niech wraca > gdzie jego miejsce. Może tad go zaprosi do siebie? Będzie ich juz dwóch. Odpowiedz Link Zgłoś
johnny-kalesony Re: zagadka muftiego 07.11.06, 21:27 Jeżeli weźmiemy poprawkę na poziom cywilizacyjny, na jamim znajdują się muzułmanie, to istotnie wyprowadzanie analogii pomiędzy ludźmi a kawałkami mięsa może być dokonywane. Pozdrawiam Keep Rockin' Odpowiedz Link Zgłoś
gotlama Re: zagadka muftiego 07.11.06, 21:40 No i jasne - są tacy, dla których kobiety to mięsko. Dziękujemy Tadzie za uświadomienie. Odpowiedz Link Zgłoś
tad9 Re: zagadka muftiego 07.11.06, 21:55 gotlama napisała: > No i jasne - są tacy, dla których kobiety to mięsko. > Dziękujemy Tadzie za uświadomienie. E tam - trzeba wziąć poprawkę na wschodnią skłonność do kwiecistej mowy. Szejk - jak sądzę - chciał powiedzieć, że ubierające się wyzywająco kobiety współtworzą "sytuację sprzyjającą" ... Odpowiedz Link Zgłoś
gotlama Re: zagadka muftiego 07.11.06, 22:03 Tiaa... Tadzie, zabawne "Jeno brzydko się chłopcy bawicie, czyniąc żarty głupawe gdy kobietom chodzi o życie a wam - tylko o zabawę" Odpowiedz Link Zgłoś
margot_may Re: zagadka muftiego 07.11.06, 22:18 szejk chciał raczej powiedzieć, że mężczyźni w jego kraju są jak zwierzęta. Odpowiedz Link Zgłoś
johnny-kalesony Re: zagadka muftiego 07.11.06, 22:34 Ta skłonność do porównywania ludzi do mięsa jest zrozumiała w kontekście muzułmańskiego upodobania do wysadzania się wyznawców Allaha w powietrze. POzdrawiam Keep Rockin' Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: zagadka muftiego 07.11.06, 22:43 johnny-kalesony napisał: > Ta skłonność do porównywania ludzi do mięsa jest zrozumiała w kontekście > muzułmańskiego upodobania do wysadzania się wyznawców Allaha w powietrze. Kaleson, to NIE było zabawne. Odpowiedz Link Zgłoś
gotlama Re: zagadka muftiego 07.11.06, 22:46 Ja to odebrałam jako sarkazm,a nie żart. Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Ostrzezenie 08.11.06, 17:47 Twoje posty sa obrazliwe, albo bedziesz pisal kulturalnie albo ciach. mam nadzieje ze to jasne. Odpowiedz Link Zgłoś
tad9 Re: Ostrzezenie 08.11.06, 18:44 evita_duarte napisała: > Twoje posty sa obrazliwe, to znaczy czyje? Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: czy istnieje coś takiego.... 08.11.06, 11:14 No pewnie, że istnieje prowokacyjne zachowanie i prowokacyjne ubranie. W ogóle myślałam sobie ostatnio o Twojej teorii sytuacji sprzyjającej i chyba zaczyna mi coś switać. Kobiety naprawdę prowokują facetów. Co gorsza w zasadzie wszystkie bez wyjątków. Ba! Te które spotykasz prowokują nawet konkretnie Ciebie. Pewnie trudno spotkać taką, która by Cię nie zachęcała do tego, żebyś ją wziął. Nawet jeśli nie nosi minióweczki to ma spodnie, które uwydatniają jej pośladki, albo ma ładne włosy i ciągle nimi potrząsa, albo nosi kolczyki, albo ma pomalowane paznokcie, albo używa błyszczyka do ust przez co wygląda jakby się non-stop lubieżnie oblizywała na Twój widok, albo chodzi kołysząc biodrami, albo jedzie od niej na kilometr perfumami, które przywodzą na myśl zapach potu po udanym seksie na kwitnącej łące, albo mówi w taki specyficznie erotyczny sposób, albo ma duże piersi, albo ma smukłą dziewczęcą sylwetkę, albo nosi koński ogon, albo zgrywa niedostępną po to żebyś Ty zaczął ją zdobywać. Kurczę, ja sama każdego dnia robię przynajmniej połowę tych rzeczy. W dodatku naprawdę często robię to tylko po to, żeby facetom się ręce pociły na mój widok. Jak taka kobieta w dodatku znajdzie sie z Tobą w jednym pokoju albo samochodzie to pewnie masz wrażenie, że ona wręcz żąda, żebyś ją zaspokoił seksualnie. Musisz być wykończony tą nieprzerwaną konieczności utrzymywania "sprawności bojowej"? Odpowiedz Link Zgłoś