agn30ieszka
13.11.06, 16:56
na kilku wątkach (nie tylko na tym formu) mówi się o zajmowaniu się domem
(nie mylić z wychowywaniem dzieci) i że kobieta (ewentualnie mężczyna) ma
prawo wybierać, że nie życzy sobie być dyskryminowana z tego powodu, że nie
pracuje zawodowo itd.
a moim zdaniem jest to zwykłe lenistwo (do którego też ma prawo) kosztem
ukochanej osoby, bo cóż to jest zajmować się domem??? oczywiście wychowanie
dzieci to zupełnie inny temat i nie o tym mówię,
nie rozumiem wypowiedzi, że zajmowanie się domem to ciężka praca