dystans4
24.11.06, 16:57
Czytałem wpisy w wątku o zdjęciach rozebranych modelek na UJ. Jeżeli rzecz
miała miejsce na egzaminie, to była wyjątkowo niestosowna, pewnie można
byłoby ją za taką uznać w innych okolicznościach. Jednak niezależnie od
okoliczności w reakcjach na tę prezentację uderza i brak poczucia humoru, i
zacietrzewienie. A nawet tolerancji. Zdjęcie nagiej modelki nie wydaje się
obraźliwe.
1. Gdyby mi kto w podobnej sytuacji pokazywał zdjęcia nagich facetów, to
również by mi się to nie podobało, ale pomyślałbym, że to sprawa cudzego
gustu, i wizytówka tego, kto z takim się gustem obnosi. Ale nie przyszło by
mi do głowy obrażać się. Bo choć zdjęcia byłoby mi to wysoce niemiłe, to
głównym wrażenem towarzyszącym ekspozycji nagiego faceta byłoby nie
poniżenie, a odczucie niedorzeczności pomieszane z obrzydzeniem. Tylko to.
2.Drugi biegun spraw związanych z tematem, to samobójcza śmierć molestowanej
czternastolatki. Żadna kara nie wydaje się tu za wysoka, a każda - za niska.
3.Sprawą prawdziwej kultury, cywilizacji jest duża tolerancja dla dowcipów
(także wątpliwych), i tabu nałożone przez obyczaj na zło czynione z
premedytacją. U nas brak jednego i drugiego.
Pozdrowienia