bri 06.12.06, 12:25 Ktoś oglądał? Ja się aż poryczałam. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
sir.vimes Re: Teraz My z Anetą Krawczyk 06.12.06, 12:40 Nie oglądałam . Streść pokrótce, jeżeli możesz. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Teraz My z Anetą Krawczyk 06.12.06, 12:48 Po prostu ta pani opowiadała jak to było. Jak doszło do zawarcia transakcji, jak zareagował poseł Łyżwiński na wieść o tym, że jest z nim w ciąży, o tym jak jej asystent posła (weterynarz) robił zastrzyki z oksytocyny, żeby poroniła; jak ją namawiano, żeby zostawiła dziecko w szpitalu itp. Jak dla mnie była przekonująca. Jeśli to wszystko prawda to ta kobieta musiała przejść naprawdę piekło decydując się to ujawnić. To musiało chyba być nawet gorsze niż przeżywanei tego na bieżąco. Wtedy jej się wydawało, że nie ma innego wyjścia. Teraz pewnie sama inaczej to ocenia i musi mieć strasznego kaca moralnego. Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Re: Teraz My z Anetą Krawczyk 06.12.06, 13:01 Nie brzmi to niewiarygodnie - to o oksytocynie itd. Koszmarna ta historia. Strasznie mi tej kobiety szkoda, szczególnie, że już większość osób widzi w całej sprawie tylko i wyłącznie jej winę (zajrzyj na forum emama, jeśli chcesz się zdołować). Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Teraz My z Anetą Krawczyk 06.12.06, 13:07 E, jestem tym już wystarczająco zdołowana. Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Re: Teraz My z Anetą Krawczyk 06.12.06, 13:10 Tak myślałam. Ciekawe jak sie skończy cała sprawa. A poza tym - doskonale się złożyło dla kaczek, że bezstresowo mogą wykopać Andrzejka z koalicji. Ciekawe tylko, co z tego będzie miała ta skrzywdzona kobieta, bo przepraszam to raczej nie usłyszy. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Teraz My z Anetą Krawczyk 06.12.06, 13:12 Kaczki myślę, że są raczej mocno wk...e. Jeszcze na razie im Lepper jest potrzebny. A ta kobieta mam nadzieję przynajmniej będzie mogła jakoś rozliczyć się z własną przeszłością. Oczywiście o ile to wszystko prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Re: Teraz My z Anetą Krawczyk 06.12.06, 13:13 No może i tak. Myślę, że cała sprawa jest prawdopodobna, zobaczymy co dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Teraz My z Anetą Krawczyk 06.12.06, 13:23 Ja zajrzałem na emamę i nie zauważyłem, żeby ktoś tam widział TYLKO jej winę. Moim zdaniem następująca wypowiedź ujmuje istotę problemu: "Gdyby sekretarka czy asystentka w firmie w której pracuje nie mając kwalifikacji awansowała nagle na menagera (w zamian za seks) to nie pomyślałabym, że jest biedna i wykorzystywaną kobietą tylko wyrafinowaną suką chcącą zrobić „karierę” za wszelką cenę…." Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Teraz My z Anetą Krawczyk 06.12.06, 13:29 Skoro już i tak musiała dawać dupy, żeby utrzymać pracę i dzieci to czemu miała się ograniczać do stanowiska asystentki? Myślisz, że asystentki musiały rzadziej chodzić do łóżka z Łyżwińskim niż dyrektorki biura? Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Teraz My z Anetą Krawczyk 06.12.06, 13:35 Myślę, że mogła znaleźć pracę nie wymagającą dawania dupy (na pewno gorzej płatną) i że wiedziała na co się godzi. Na pewno Łyżwińskiego oceniam bardziej negatywnie, ale Aneta K. też była beneficjentem tego układu, a nie tylko ofiarą. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Teraz My z Anetą Krawczyk 06.12.06, 13:37 Jasne. Ale w tym co uznałeś za istotę problemu nie ma ani słowa o panu Łyżwińskim. Podkreśla się tylko i wyłącznie właśnie to, że pani Krawczyk była beneficjentką. Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Teraz My z Anetą Krawczyk 06.12.06, 13:39 Mówię o istocie problemu pt. Aneta K. Obrzydliwość postępowania Łyżwińskiego jest na tyle oczywista i bezsporna, że nie jest przedmiotem dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Teraz My z Anetą Krawczyk 06.12.06, 13:45 Ja myślę, że wszyscy tak myślą. Nie zauważyłem w dyskusjach na forum żadnych prób usprawiedliwiania Łyżwińskiego. Jeśli dyskusja kręci się wokół oceny moralnej Anety K., to właśnie dlatego, że co do niej ludzie mają różne opinie. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Teraz My z Anetą Krawczyk 06.12.06, 13:46 Właśnie mnie dziwi, że o Łyżwińskim ani słowa. Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Teraz My z Anetą Krawczyk 06.12.06, 13:47 Bo o czym dyskutować, jeśli wszyscy uważają tak samo? Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Teraz My z Anetą Krawczyk 06.12.06, 13:50 Jeśli wszyscy uważają tak samo to czemu takie rzeczy się zdarzają i w dodatku wiele osób jest oburzonych, że ta pani ryzykując własną reputacją postanowiła o tym donieść do prasy? Ech... Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Teraz My z Anetą Krawczyk 06.12.06, 13:53 IMO oburzenie nie dotyczy samego faktu doniesienia, ale tego, że pani stylizuje się (ew. media ją stylizują) na uciśnioną niewinność oraz bohaterkę. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Teraz My z Anetą Krawczyk 06.12.06, 13:56 Nie czytałam tego w DF więc nie wiem na kogo tam ją Gazeta Wyborcza wystylizowała. Ale wczoraj w Teraz My pani nie wyglądała na ofiarę, była wręcz niezwykle opanowana. Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Teraz My z Anetą Krawczyk 06.12.06, 13:54 A że takie rzeczy się zdarzają... No wiesz - morderstwa też się zdarzają, chociaż nikt ich na forum nie popiera. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Teraz My z Anetą Krawczyk 06.12.06, 13:57 Ok, chyba już rozumiem jak Ty to widzisz. Odpowiedz Link Zgłoś
forum101 Re: Teraz My z Anetą Krawczyk 07.12.06, 13:00 bri napisała: > Jeśli wszyscy uważają tak samo to czemu takie rzeczy się zdarzają i w dodatku > wiele osób jest oburzonych, że ta pani ryzykując własną reputacją postanowiła o > > tym donieść do prasy? Ech... ona nic nie ryzykowala Lepper powiedzial, co moze wazyc slowo kobiety, ktora kazde dziecko ma z kim innym? i po tym ona zareagowala oskarzeniami Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Teraz My z Anetą Krawczyk 06.12.06, 13:54 Cieszę się, że ta pani powiedziała o tym na głos. Może następnym razem inny poseł/dyrektor/prezes zastanowi się zanim dopuści do takiej sytuacji; może będą chętniej płacić alimenty na nieślubne dzieci itp. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Teraz My z Anetą Krawczyk 06.12.06, 13:59 I kobiety też będą mogły lepiej sobie zobrazować jakie są koszty godzenia się na takie propozycje. Odpowiedz Link Zgłoś
skrzydlate Re: Teraz My z Anetą Krawczyk 06.12.06, 19:54 Tak przy okazji przypomnialo mi sie jak komfortowo wyglada cala sprawa kiedy ojcem jest pan w sutannie, trzeba pewne rzeczy zalatwiac z klasa, nawet jesli sie jej nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Teraz My z Anetą Krawczyk 06.12.06, 20:11 skrzydlate napisała: > Tak przy okazji przypomnialo mi sie jak komfortowo wyglada cala sprawa kiedy > ojcem jest pan w sutannie, trzeba pewne rzeczy zalatwiac z klasa, nawet jesli > sie jej nie ma. Nie rozumiem, masz jakis przykład na mysli? Z tego co ja wiem, to z sukienkowymi ojcami bywa róznie. Odpowiedz Link Zgłoś
skrzydlate Re: Teraz My z Anetą Krawczyk 08.12.06, 09:19 mam informacje z drugiej reki - podobno wszystko sie robi zeby nie miec reklamy, alimenty i takie tam, mysle osobiscie, ze odgrywa tu role stanowisko kobiety.. jak to w tym srodowisku czesto sie zdarza - hipokryzja ale skuteczna :) Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Teraz My z Anetą Krawczyk 08.12.06, 18:56 skrzydlate napisała: > mam informacje z drugiej reki - podobno wszystko sie robi zeby nie miec reklamy > , > alimenty i takie tam, mysle osobiscie, ze odgrywa tu role stanowisko kobiety.. > jak to w tym srodowisku czesto sie zdarza - hipokryzja ale skuteczna :) Ja znałam jedną panią z dzieckiem od księdza; jego przeniesiono daleeeko,a mimo to ile tylko mógł, to pomagał i przyjeżdżał,ale nasłuchałam się o innych przypadkach, kiedy pzrenoszono gościa tak,żeby go kobieta i sądy nie mogli znaleźć. Odpowiedz Link Zgłoś
forum101 Re: Teraz My z Anetą Krawczyk 07.12.06, 12:58 pavvka napisał: > Bo o czym dyskutować, jeśli wszyscy uważają tak samo? nawrocilem Cie? Odpowiedz Link Zgłoś
bengal Re: Teraz My z Anetą Krawczyk 07.12.06, 10:45 > Ja myślę, że wszyscy tak myślą. Nie zauważyłem w dyskusjach na forum żadnych > prób usprawiedliwiania Łyżwińskiego. wogole Lyzwinskiego sie nie wspomina. Wszyscy koncentruja sie na A.K. Ja nie rozumiem, jak to mozliwe, ze wszyscy sie rozwodza nad kobieta (jak to szuja i qrwa i robi kariere na plecach) a jednego glosu, ze Lyzwinski to szuja, taki total looser, co mu zona nie daje, bo zalosnie usiluje dostac troche seksu skad sie da; metoda nie gra roli. Nie slychac nigdzie: ja bym tak nie mogl, co za chj z tego Lyzwinskiego, przynosi wstyd rodzajowi meskiemu. Jego oceny moralnej sie nie dyskutuje. Dlaczego publicznie sie nie potepia, ze to skandaliczne zachwanie. Mezczyzna, posel tak sie nie zachowuje,to rownowaga bylaby zachowana. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Teraz My z Anetą Krawczyk 07.12.06, 11:18 No. Rozważa się np. czy Aneta Krawczyk w Teraz My wypadła wiarygodnie (i np. panie ekspertki mówią, że nie bo za mało gestykulowała) ale już konferencji prasowej Łyżwińskiego nikt pod tym kontem nie ocenia ani nie zastanawia się dlaczego zwlekał z nią aż do środy. Odpowiedz Link Zgłoś
forum101 Re: Teraz My z Anetą Krawczyk 07.12.06, 12:57 pavvka napisał: > Ja myślę, że wszyscy tak myślą. Nie zauważyłem w dyskusjach na forum żadnych > prób usprawiedliwiania Łyżwińskiego. Jeśli dyskusja kręci się wokół oceny > moralnej Anety K., to właśnie dlatego, że co do niej ludzie mają różne opinie. bo pomjasz moje posty! Odpowiedz Link Zgłoś
forum101 [...] 07.12.06, 12:54 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
meg303 Re: Teraz My z Anetą Krawczyk 07.12.06, 15:43 A to nic nowego.Nawet w sprawach o gwałt sędzia potrafi dochodzić czym ofiara sprowokowała sprawcę.Kobieta zawsze jest wszystkiemu winna.Nawet temu,że jest kobietą. Wiem,ze brzmi to gorzko,ale taka jest prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
llukiz Re: Teraz My z Anetą Krawczyk 06.12.06, 12:41 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=53439456&v=2&s=0 Odpowiedz Link Zgłoś
illiterate Re: Teraz My z Anetą Krawczyk 06.12.06, 13:25 Robi sie coraz ciekawiej: www.gazetawyborcza.pl/1,75248,3773756.html A poza tym: Krawczyk wygladala jak mocna baba. Spodziewalam sie roztrzesionej neurotyczki z tlustymi wlosami w kitke. Nie wygladala jak ofiara, i dobrze. Pare faktow mnie zastanowilo - np jak jej ten weterynarz zastrzyki robil? Sila? Przeciez to kryminal. I te jej dochody - miala duzo czasu zeby sie finansowo odkuc (i faktycznie odkula - kupila mieszkanie) i stanac na nogi, znalezc inna prace, a tkwila w tym latami. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Teraz My z Anetą Krawczyk 06.12.06, 13:35 Siłą jej nie robił. Na pewno musiała na to pozwolić. Pewnie tym trudniej jej było o tym powiedzieć na głos. Kurczę, jestem naprawdę w stanie sobie wyobrazić, że będąc w takiej sytuacji nie wiedziała co ma zrobić i była podatna na sugestie. Ma dwoje dzieci, jej stanowisko pracy jest zagrożone bo ciąża to "brak lojalności", ma kredyt na mieszkanie; w jej rejonie facet, z którym ma dziecko praktycznie stanowi władzę; wie że opinia publiczna ją zniszczy bo jest zdolną, ładną kobietą, która ma już dwoje dzieci z różnymi mężczyznami. Nie wie czy sobie poradzi sama z trójką dzieci bez pracy itd. Teraz spłaciła już kredyt, ma wsparcie ze strony jakiegoś kolegi (ten który ją namówił, żeby to ujawniła), poza tym profity się skończyły bo Łyżwiński się wypiął na nią i nie chce nawet alimentów na dziecko płacić. Pewnie, że to wszystko bardzo niemoralne ale psychologicznie jestem w stanie sobie bardzo łatwo to uzasadnić. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Teraz My z Anetą Krawczyk 06.12.06, 14:21 Prokuratura nie potwierdza newsa o zastrzykach, tego kobieta tam nie zeznała. Profity się skonczyły, bo nie została radną. Korupcja tu szła w obie strony za obopólną zgodą. Feminizm polega na robieniu z cwanej prostytutki biednej, uciśnionej niuni?! Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Teraz My z Anetą Krawczyk 06.12.06, 14:22 Ja z niej nie robię uciśnionej niuni. Odpowiedz Link Zgłoś
illiterate Re: Teraz My z Anetą Krawczyk 06.12.06, 15:23 Nie byla ucisniona niunia. Potrafie jednak zrozumiec, co nia powodowalo, kiedy dokonywala wyboru. Szwaczka (czy ktos w tym rodzaju chyba?) bez pracy, mieszkania i bez zrodla utrzymania, za to z dwojka dzieci, ktora nagle dostaje przepustke i do stalego dochodu i do prestizowej pracy z perspektywami, i mozliwosc - excuse le mot - otarcia sie o politycznych celebrities. Pewnie moglaby zostac ta sprztaczka, mieszkac z dzieciakami katem u matki i cieszyc sie swoja uczciwoscia oraz od 15 kazdego miesiaca odzywiac siebie i dzieci glownie ziemniakami, kombinujac za co im kupic buty na zime. Mysle jednak, ze latwe sady sa tu nie na miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
bengal to ofiara ma sie bac 06.12.06, 15:26 alez pieknie podpadasz pod schemacik > z cwanej prostytutki "...Dlaczego zrzuca się winę na ofiarę molestowania? - To stereotypowy schemat przy gwałtach i wykorzystywaniu seksualnym. Zwłaszcza gdy sprawca jest zamożniejszy albo ma wyższą pozycję społeczną niż ofiara. [...] Próba dezawuowania ofiary wynika też z obecnej w naszej kulturze nierówności między kobietami a mężczyznami." etc etc..... www.gazetawyborcza.pl/1,75248,3775260.html Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: to ofiara ma sie bac 06.12.06, 16:54 Wolne żarty. Posłowie ChamoBrony jak najbardziej dopuszczali się korupcji i molestowania ale to przestępstwa ścigane na wniosek poszkodowanych. Gdyby pani zaczęła pracę normalnie a po kilku tygodniach spotkała się z szantażem to bym jej współczuła znacznie bardziej niż kiedy dostała stanowisko w zamian za współżycie. Widziały gały co brały. Obie strony są siebie warte. A propos to zdecydujcie się: wykształcona kobieta czy szwaczka. Bo różnica jest cholerna, albo kobieta mogła i powinna dostac pracę zgodną z kwalifikacjami albo za seks otrzymała stanowisko na które nijak nie pasowała. Osobiście do prostytutek nic nie mam, potrzebne są najwyraźniej. Jest popyt jest podaż. Odpowiedz Link Zgłoś
bengal Re: to ofiara ma sie bac 06.12.06, 17:07 problem w tym, ze oferta pracy za seks wogole nie powinna zaistniec; taka mysl nie powinna powstac w niczyjej glowie. nie mam pojecia jakie miala wyksztalcenie i to akurat nie ma tu nic do rzeczy Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: to ofiara ma sie bac 06.12.06, 17:35 Co do tego chyba wszyscy komentujący się zgadzają: oferta praca za seks jest naganna, obrzydliwa i zasługuje na huczne potępienie. Wykształcenie ma mnóstwo do rzeczy: jeśli za seks dostała robotę pani, która normalnie mogłaby tylko w tym urzędzie sprzątać to jest tym bardziej winna korupcji. Dała łapówkę ciałem za coś czego w inny sposob by nigdy nie osiągnęła z braku kwalifikacji. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: to ofiara ma sie bac 07.12.06, 09:54 Można na to spojrzeć również tak: poseł Łyżwiński zignorował zupełnie brak kwalifikacji i zatrudnił pierwszą osobę jaka zechciała się z nim przespać za tą pracę. Ale może poseł Łyżwiński dba, żeby jego pracownicy nie przewyższali go zbytnio jeśli chodzi o wykształcenie. Odpowiedz Link Zgłoś
meg303 Re: to ofiara ma sie bac 11.12.06, 11:03 OJ to musi bardzo się starać,jest wysoko zasadniczo kształcony:) Odpowiedz Link Zgłoś
illiterate Re: Teraz My z Anetą Krawczyk 06.12.06, 15:14 Cala sprawa robi sie coraz dziwniejsza. Posypaly sie oskarzenia innych samoobronczykow, w tym i Leppera, o mniej-wiecej to samo, a w kazdym razie 'nadmierna wulgarnosc i smialosc'. A o takim istotnym szczegole, jak zastrzyki hormonalne wykonywane przez weterynarza, ktore mialy spowodowac poronienie, Krawczyk nie powiedziala prokuraturze. Dlaczego? Chyba latwiej przyznac sie w bylo nie bylo kameralniejszej sytuacji u prokuratora niz przed milionami telewidzow? Lyzwinski (nagle sie znalazl) zapowiedzial, ze o ile bedzie to konieczne, podda sie wszelkim testom medycznym, ktore moga ustalic ojcostwo, bo z Krawczyk nie spal ani razu. Odpowiedz Link Zgłoś
bengal Żyjemy w kulturze pelnej babskiego cwaniactwa!!!!! 06.12.06, 16:43 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=904&w=53447554&a=53447746 straszne podejscie- cos zupelnie dla Triss "Żyjemy w kulturze pelnej babskiego cwaniactwa. Od wieków mezczyzna traktowany jest w niej jako zrodlo latwych pieniedzy, który zaspokajać ma finansowe potrzeby kobiet. W sporach o podzial majatku, rozwod, etc. kobieta jest w świecie cywilizowanym traktowana jako strona słabsza i wiarygodniejsza, ma specjalne prawa. Do tego w istocie sprowadza się lajdactwo, ktore puscilo z torbami wielu ciezko pracujacych mezczyzn.[...] wiekszosc prostytutek para sie tym zawodem ze wstretu do uczciwej pracy a nie z przymusu." Odpowiedz Link Zgłoś
tad9 ofiara? 06.12.06, 19:31 Ta pani nie wygląda na nieszczęsną ofiarę, ale na babę kutą na cztery nogi. Robiła sobie karierę przez łóżko, później się to urwało - ot i całe "nieszczęście". Pojawia się pytanie: co JESZCZE da się usprawiedliwić "strachem przed utratą pracy", a co JUŻ usprawiedliwić się nie da? Feministki zdają się żywić przekonanie, że postraszona wyrzuceniem z pracy kobieta może zrobić WSZYSTKO, a odium spada przy tym na system, kobieta pozostaje niewinną ofiarą patriarchatu. Czy jednak jest to takie proste? Powiedzmy, że szef wzywa pracowicę i mówi: "mam ochotę załatwić dla hecy paru gośći, pomożesz mi, albo żegnaj się z pracą. Na początek utniemy łeb Kowalskiemu z działu reklamy i wyślemy go paczką jego żonie. Proszę przynieść jutro do pracy porządny nóż i tekturowe pudełko". Następnego dnia pracowniczka zostaje zatrzymana przez policję na poczcie przy nadawaniu paczki z głową Kowalskiego w środku. Mówi: "szef straszył mnie zwolnieniem! bałam się!". Usprawiedliwiona? A ta historia z okcytocyną? Nie jest to już przegięcie? Odpowiedz Link Zgłoś
skrzydlate Re: ofiara? 06.12.06, 19:51 Kiedy juz zdarza mi sie mowic o sobie rzezcy do ktorych niechetnie sie przyznaje tez mowie to spokojnie i rzeczowo, potrafie, niektore kobiety tak mają... nie wszystkie spazmuja i histeryzują... ale nie bede sie klocila czy to byla prawda.. nie bylo mnie tam, po prostu nie sądźmy powierzchownie. Odpowiedz Link Zgłoś
skrzydlate Re: Teraz My z Anetą Krawczyk 06.12.06, 19:49 Zrobila, co zrobila, ale miala odwage sie przyznac, w tym kraju, w kraju bigotow i hipokrytow, w kraju gdzie najczesciej to kobieta jest suką, natomiast faceci po prostu w takich sytacjach "maja jaja". Uwielbiam kiedy prawda wychodzi na jaw, po prostu uwielbiam. Namawialabym wszystkie kobiety, ktore kiedykolwiek dostawaly takie propozycje lub slyszaly o czyms takim do ujawniania takich sytuacji, podobalo mi sie ze mowila jasno i wyraźnie to co przezyla i co czula. Niezaleznie od oceny moralnej jej postepowania to ONA sie przyznala i ONA wyjawila sprawe, oby wiecej bylo takich kobiet. Sama bylam swiadkiem jak szef masowal biust sekretarce i wiem, ze jak Polska dluga i szeroka takie rzeczy sie po prostu dzieja.. niestety.. A czesc kobiet jest wychowywanych na posluszne idiotki, ktore uwazaja ze wszedzie jest tak samo i trzeba sie z tym godzic. Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Teraz My z Anetą Krawczyk 06.12.06, 19:55 skrzydlate napisała: > Zrobila, co zrobila, ale miala odwage sie przyznac, w tym kraju, w kraju bigoto > w > i hipokrytow, w kraju gdzie najczesciej to kobieta jest suką, natomiast faceci > po prostu w takich sytacjach "maja jaja". Dorabiasz ideologię. Kto i kiedy powiedział, że molestowanie świadczy o tym, że facet "ma jaja"? Odpowiedz Link Zgłoś
skrzydlate Re: Teraz My z Anetą Krawczyk 06.12.06, 20:02 Nie dorabiam ideologii, w tym konkretnym przyopadku powiedzial cos takiego zona Lyżwinskiego, o ktorym jakos tu niewiele sie mowi, a jest .... bez komentarza,. Wszyscy zajmuja sie postawa kobiety, ktora zachowala sie powiedzmy niestandardowo.. a guzik z petelka, zachowala sie jak najbardziej standardowo, bo wlasnie tego sie od kobiet oczekuje :))))) Jaka tam ideologia, doswiadczenie zyciowe, Pawciu... a ja zyje juz troche na tym swiecie i slucham, i sama mam cialo na ktorym meska dlon probowala znalesc kiedys miejsce w nieodpowiednim czasie i miejscu... i wiem co jest grane, i wiem co to jest zero zrozumienia, sa ludzie dla ktorych to jest po prostu dowcipne :)))) - szowinistyczne podejscie do samic to standart w pewnych srodowiskach. Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Teraz My z Anetą Krawczyk 06.12.06, 20:14 No, niezupełnie tak. Wypowiedź Łyżwińskiej była cytowana jakoś tak bez kontekstu i przez to nie była do końca jasna, ale chyba chodziło jej o to, że fakt, że jej mąż może być oskarżony o coś takiego świadczy o jego męskości. To jednak co innego - ona przecież nie powiedziała, że mąż rzeczywiście molestował asystentkę. A co do Łyżwińskiego - tak jak powiedziałem wyżej: o nim się nie dyskutuje, bo nikt nie kwestionuje, że to co zrobił było draństwem (zakładając, że rzeczywiście to zrobił). Natomiast co do postępowania Anety K., opinie są rozbieżne. Że szowinistyczne podejście jest standardem w pewnych środowiskach - mogę się zgodzić. Ale w to, że od kobiety OCZEKUJE SIĘ spania z szefem, jakoś nie wierzę. Odpowiedz Link Zgłoś
illiterate Re: Teraz My z Anetą Krawczyk 06.12.06, 20:29 Z przeciekow juz wiadomo, ze w srodowisku samoobrony byla to poniekad norma. Rozsypal sie worek z zeznaniami kobiet z tej partii. Podobno 'wszyscy wiedzieli'. Odpowiedz Link Zgłoś
skrzydlate Re: Teraz My z Anetą Krawczyk 06.12.06, 21:27 ... cóż, zobaczymy, co dalej z tego wyniknie, sprawa w koncu jakos jest badana... chcialabym jednak, zeby takie sytuacje nie byly u nas obyczajem ... Zwyczajnie spotkalam sie wiele razy z bardzo niesprawiedliwa oceną kobiet i poblazaniem dla meżczyzn, sa swiaty o ktorych nie mowi sie i nie pisze a jednak są, my nawet o tym nie myslimy na co dzien. A kobiety?... Mysle ze poblazanie sprzyja bezkarnosci.. mysle ze warto mowic o tym... mysle, ze obojetne czy to gwałt na prostytutce i stwierdzenie ze takiej przeciez nie mozna zgwalcic, czy fakt ze kobiety godza sie na niewlasciwe traktowanie... czy to ze niektorzy prezesi normalnie wymieniaja sie sekretarkami... to jest pewien styl, z ktorym jakos trzeba sie uporac, bo to jest obok nas. Zreszta kazda kobieta ma wlasne zycie i sama o sobie decyduje. Kazda ma to na co sie godzi. Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Teraz My z Anetą Krawczyk 07.12.06, 10:04 Eee to ja już nie wiem. Może środowiska, o których mówi Skrzydlata, istnieją, tylko ja się z nimi nigdy nie zetknąłem. Ale i tak nie uważam, żeby to była norma społeczna. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Teraz My z Anetą Krawczyk 07.12.06, 10:35 Pavvka, może jest tak jak twojej sygnaturce a że nie jesteś piękną kobietą to Ciebie akurat nikt nie napastował. Z mojego punktu widzenia takie sytuacje są na tyle powszechne, że nawet przestały mnie oburzać, tym bardziej, że jakoś do tej pory umiałam się im skutecznie przeciwstawiać. Ja na 2 z około 15 rozmowach o pracę (starałam się o posadę sekretarki, jak miałam 23 lata) słyszałam mniej lub bardziej zawoalowane sugestie dotyczące ewentualnych kontaktów erotycznych. Np. "2000 zł to bardzo dużo, nie zamierzałem tyle płacić sekretarce. Co jeszcze, hehe, za takie pieniądze mogłaby pani dla mnie zrobić" i ręka prezesa na moim kolanie. Na porządku dziennym były też pytania czy mam chłopaka (nie miałam, co wyraźnie było dużym atutem). Dzwonił też pan, z którym się nie umówiłam na rozmowę o pracę bo od razu przez telefon mówił o co chodzi: "Jakby to pani powiedzieć, ja potrzebuję takiej osobistej asystentki, jakby dziewczyny, wie pani, musiałaby pani się u mnie zostawać na śniadanie, hehe, żeby mi pomóc krawat zawiązać". Koleżanka dała ogłoszenie w prasie, że podejmie pracę biurową - dzwonili do niej sami szefowie agencji towarzyskich; często nie mówili od razu o jaką pracę chodzi tylko zapraszali na rozmowę i dopiero na miejscu się okazywało, co to za branża i jaka praca wchodzi w grę. Miałam praktyki w Ministerstwie Obrony Narodowej, jeszcze ucząc się w szkole dla sekretarek. Ulubionym zajęciem panów, którzy tam pracowali było wprawianie młodych praktykantek w zakłopotanie. Np. miałam zastępstwo w sekretariacie u jakiegoś pułkownika; poniedziałek rano a on "teraz zapraszam panią do siebie do gabinetu na godzinę seksualną". Ostrym tonem pytam się go na czym ma polegać ta godzina seksualna a wtedy on mówi, że to tylko taki żarcik, że po prostu musimy omówić co jest dzisiaj do zrobienia. Idziemy do jego gabinetu a on zamyka drzwi na klucz. Powiedziałam, żeby natychmiast otworzył bo zacznę wrzeszczeć i zrobił to ale dobry humor na chwilę go opuścił. Oczywiście co drugi dzień ktoś miał imieniny i od rana była impreza a nas nakłaniano do picia naprawdę mocnych alkoholi; dolewano nam wódki do szklanki z sokiem licząc chyba na to, że się nie zorientujemy itd. Przed wejściem na teren Ministerstwa trzeba było okazać przepustkę a nam jeszcze dodatkowo strażnik chciał zawsze urządzać "rewizję osobistą" (też taki żarcik). itd. Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Teraz My z Anetą Krawczyk 07.12.06, 10:41 Takie zachowania w armii mnie nawet nie dziwią. M.in. dlatego zawsze byłem antymilitarystą. Odpowiedz Link Zgłoś
bengal Re: Teraz My z Anetą Krawczyk 07.12.06, 10:51 pavvka napisał: > Takie zachowania w armii mnie nawet nie dziwią. a powinny Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Teraz My z Anetą Krawczyk 07.12.06, 10:53 Mam sprecyzowaną opinię na temat Wojska Polskiego. Smucą, ale nie dziwią. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Teraz My z Anetą Krawczyk 07.12.06, 11:05 Sądzisz, że to zachowania typowe wyłącznie dla polskiego wojska? Zapewniam Cię, że nie. Odpowiedz Link Zgłoś
skrzydlate Re: Teraz My z Anetą Krawczyk 07.12.06, 12:49 nie bardzo moge ujawnic moje źrodla i konkrety, ale chce powiedziec ze w tzw biznesie tez takie sytuacje istnieją, wiem o tym.. sama.. no w pracy nie zetknelam sie z jakims maksymalnym chamstwem... ale dlatego ze pracuje u siebie, kiedy pracowalam u kogos stale sie wgapiali i to bylo meczące.. nawet w upal zakladalam marynarke bo faceci zachowywali sie jakby tu powiedziec... no nie wiem, czy byliby zachwyceni gdybym gapila im sie nachalnie w rozporki.. albo lapała za nie.. tak moge to porownac.. niektorzy nie maja do czynienia z takimi sytuacjami i cale szczescie. Ufff.. troglodyctwo normalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Teraz My z Anetą Krawczyk 07.12.06, 12:50 triss_merigold6 napisała: > Sądzisz, że to zachowania typowe wyłącznie dla polskiego wojska? Zapewniam Cię, > > że nie. Nie powiedziałem, że WYŁĄCZNIE polskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
iokepine Re: Teraz My z Anetą Krawczyk 07.12.06, 19:18 pavvka napisał: > triss_merigold6 napisała: > > > Sądzisz, że to zachowania typowe wyłącznie dla polskiego wojska? Zapewnia > m > Cię, > > > > że nie. > > Nie powiedziałem, że WYŁĄCZNIE polskiego. A wyłącznie wojska? Ja widziałam takie akcje w radiu, gazecie i PR-e. Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Teraz My z Anetą Krawczyk 08.12.06, 09:40 Nie, nie tylko wojska. Ale akurat armia wydaje mi się instytucją najbardziej przesiąkniętą seksizmem. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Teraz My z Anetą Krawczyk 06.12.06, 20:19 pavvka napisał: Kto i kiedy powiedział, że molestowanie świadczy o tym, że > > facet "ma jaja"? Głosno i puiblicznie to może mało kto, ale nie dam głowy,że nikt,a pzrypomniała mi się reklama jakiejś firmy- to był cykl reklam.Występował w nich "facet z jajamy",jako szef w tej firmie.W jednej historyjce drzwi się otwieraja i wychodzi z nich jakaś kobieta,chyłkiem idzie przed siebie, zapinając się po drodze i wygładzając włosy,za moment wychodzi stamtąd ten szef z jajamy,poprawia spodnie, staje dumny i pieprzy swoje o niskich cenach.Podczas gdy on pieprzy kamera jedzie poz gromadzonym personelu i przy okazji sledzi bieg tej kobitki, w końcu wmieszającej się w tłumek. Do czego się odwoływała ta scenka, jak nie do powszechnej akceptacji molestującego szefa jako faceta z jajamy? Odpowiedz Link Zgłoś
illiterate Re: Teraz My z Anetą Krawczyk 06.12.06, 20:31 Juz nie mowiac o tym, ze atrakcyjna kobieta na stanowisku sekretarki faceta z wladza budzi usmieszek pewnej okreslonej grupy ludzi. Ze hehe, ladna dziewczyna, i heheh, pewnie czesto zostaje po godzinach, hehe. Albo jakakolwiek atrakcyjna kobieta, ktorej zdarza sie awansowac w sytuacji ostrej konkurencji. 'Sie przespala pewnie'. Odpowiedz Link Zgłoś
skrzydlate Re: Teraz My z Anetą Krawczyk 06.12.06, 21:30 to podobno skutek tego ze ludzie sie zmiksowali kiedys z neandretalczykami, neandertalski gen dziala :) Odpowiedz Link Zgłoś
bengal I ta afera ma odpowiednie tlo: 07.12.06, 10:50 skandal w oddzialach pokojowych UN w Afryce, gdzie zolnierze sil Un wykorzystywali kobiety i dziewczynki w obozach uchodzcow, seksualnie, za drobne kwoty i slodycze i one tez sie qrwia, choc pewnie nie musza, w koncu mozna zyc bez lizakow wystepuje ta samazaleznosc- silny zolnierz, ktory ma totalna przewage- jest z innego kraju, ma prace, utrzymanie, jest syty!!! I nie zmusza do wspolzycia, tylko przekupuje I to podejscie jest tak samo obrzydliwe, jak zwykla sugestia, ze strony szefa lub ewentualnego szefa, ze da awans/prace za seks! Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: I ta afera ma odpowiednie tlo: 07.12.06, 10:54 Jednak jest pewna róznica między płaceniem 2 szklankami mleka za seks z 13 letnią dziewczynka, ktora musi mieć to mleko żeby nakarmić dziecko bedace efektem gwaltu (też przez żołnierzy)dla mnei to nieporównywalne.Seks z dzieckiem jest zawsze czymś innym niż zaproponowanie seksu dorosłej kobiecie. Odpowiedz Link Zgłoś
bengal Re: I ta afera ma odpowiednie tlo: 07.12.06, 11:09 Alez dorosle kobietytez byly wykorzystywane to jest dokladnie to samo tylko sceneria inna Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: I ta afera ma odpowiednie tlo: 07.12.06, 11:24 Pardon, co Ty za bzdury opowiadasz?! Sytuacja zagrożenia życia dziecka, głodu, wojny, okupacji, zagłady, czystek etnicznych itd. jest kompletnie inna niż sytuacja dorosłej baby w kraju z bezpłatną podstawową opieką medyczną, systemem opieki społecznej, bezpłatną edukacją i organizacjami świadczącymi pomoc dla samotnych matek z dziećmi. Z głodu by pani nie umarła. Niezależnie od całej obrzydliwości zatrudniania kogoś za usługi seksualne, pani Aneta K. mogła odmówić i podjąć pracę sprzątaczki. Luksusów by nie miała ale nie byłaby prostytutką. Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Re: I ta afera ma odpowiednie tlo: 07.12.06, 11:26 Ale nie plącz pedofilii z innymi sprawami. Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: I ta afera ma odpowiednie tlo: 07.12.06, 11:29 Nie widzisz róznicy między kupieniem seksu z dzieckiem (wszystko jedno: za kase, za cukierki) a sytuacją np 19 latki, ktora sypia ze sponsorem bo chce miec fajne ciuchy i kosmetyki? Odpowiedz Link Zgłoś
bengal Re: I ta afera ma odpowiednie tlo: 07.12.06, 11:37 nie, w obu przypadkachseksualnie uposledzony mezczyzna wykorzystuje swoja pozycjedo uzyskania seksu Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: I ta afera ma odpowiednie tlo: 07.12.06, 11:39 Dla mnei w pierwszej sytuacji jest pedofilia i przestepstwo, w drugiej umowa dwóch doroslych osób. Odpowiedz Link Zgłoś
bengal Re: I ta afera ma odpowiednie tlo: 07.12.06, 11:43 tylko dlatego, ze dziewczyna maskonczone 18 lat? gratuluje trzezwosci oceny!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: I ta afera ma odpowiednie tlo: 07.12.06, 12:51 wolno jej: głosować podjąc decyzje o wyjściu za mąż wyprowadzić się od rodziców ma pełna zdolność do czynności prawnych, zawierania umowy o pracę itp Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Re: I ta afera ma odpowiednie tlo: 07.12.06, 17:17 No cóż, to jest trzeżwa ocena. Możemy potępiać (i powinniśmy) mężczyzn takich jak Ł. lub sponsor tej hipotetycznej 19latki ale jest mimo wszystko różnica między nimi a pedofilem wabiącym dziecko, nieważne czy lizakiem czy posiłkiem czy przysłowiowym oglądaniem kotków w piwnicy. Odpowiedz Link Zgłoś
bengal Re: I ta afera ma odpowiednie tlo: 07.12.06, 11:36 a gdyby nie miala dziecka? a gdyby miala 18,20,28,40 lat? byloby ok? jak dla mnie roznica jest niewielka w tym sensie, ze ci mezczyzni (i tam i tu) to zwykle kreatury Odpowiedz Link Zgłoś
hans123 Re: Teraz My z Anetą Krawczyk 08.12.06, 01:29 Ja czekam, na wyniki badań- powinny być w przyszłym tygodniu. Liczę, że poseł Łyżwiński jutro przyjdzie. Jeśli potwierdzi się ojcostwo- to wtedy zeznania A.K. staną się znacznie bardziej wiarygodne. A tak na marginesie, dobrze czasem czytać usenet, Łyżwiński to taki dobry katolik :) "www.samoobrona.org.pl/pages/15.Glos/95nr05/rozkladowka/05.pdf Serdecznie życzę Państwu pełnych ducha i rodzinnego ciepła spotkań z Najbliższymi w niedzielny poranek Rezurekcji. Ufam, że Zmartwychwstały Jezus odnowi w nas wiarę w sens miłości bliźniego i miłości do Ojczyzny. Niech nikogo nie dotknie w tych dniach samotność, ból, smutek czy poczucie krzywdy. Wszystkim bez wyjątku życzę zdrowia, radości, świątecznych chwil wytchnienia. Z OKAZJI ŚWIĄT WIELKIEJ NOCY STANISŁAW ŁYŻWIŃSKI PRZEWODNICZĄCY SAMOOBRONY RP WOJWÓDZTWA ŁÓDZKIEGO Łódź, Wielkanoc 2005" Odpowiedz Link Zgłoś
hans123 Re: Teraz My z Anetą Krawczyk 08.12.06, 02:14 wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3778448.html "(...)Według Anety Krawczyk, Popecki - z zawodu weterynarz, a wówczas asystent Łyżwińskiego - miał jej "aplikować różne środki farmakologiczne", w tym oksytocynę przeznaczoną dla zwierząt. Środki te miały szybko wywołać skurcze porodowe(...)" "(...)Popecki, który pojawił się dzisiaj po południu w prokuraturze, powiedział, że nie został przesłuchany, ponieważ prokuratura musi po raz kolejny porozmawiać z Anetą Krawczyk. Przyznał, że jest ojcem chrzestnym dziecka Anety Krawczyk. Krawczyk powiedziała "Gazecie Wyborczej", że już wcześniej powiadomiła o tym prokuraturę.(...)" Fajnego ojca chrzestnego wybrała. Kiedyś dziecko to przeczyta :( Odpowiedz Link Zgłoś
skrzydlate Re: Teraz My z Anetą Krawczyk 08.12.06, 09:13 w kwestiach wiary i kościoła: tak wygląda zamiana jakości w ilość :) Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello No i Aneta ma problem: z kim w końcu "spałam" ? 10.12.06, 02:47 Badanie dało wynik ujemny, a przez nadmierną dociekliwość dziecko nie będzie miało ojca posła ;)))))))))))))))))) W tej sytuacji to mi najbardziej szkoda tego dziecka (i pozostałych też), bo to na nie spadnie odium całej sytuacji (prędzej czy później :(((((( Odpowiedz Link Zgłoś
muszek0 Re: No i Aneta ma problem: z kim w końcu "spałam" 10.12.06, 07:48 tam musiało być takie party, że dobrze, że dziecko nie szczeka Odpowiedz Link Zgłoś
kalinazkalinowa Re: Teraz My z Anetą Krawczyk 17.12.06, 12:19 Ośmieszyła nas kobiety niestety..... -------------------- www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=1504759 Odpowiedz Link Zgłoś
illiterate Re: Teraz My z Anetą Krawczyk 17.12.06, 13:22 Niby jak? Jesli juz, to osmieszyla sama siebie. No i - tylko dzieki niej inne kobiety zebraly sie na odwage, zeby mowic. To bardzo duzo. O co chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: Teraz My z Anetą Krawczyk 17.12.06, 15:55 kalinazkalinowa napisała: > Ośmieszyła nas kobiety niestety..... mnie nie Ośmieszyła tych, którym wydawało się, że są nietykalni, że są ponad prawem. Zapłaciła i jeszcze zapłaci za to wysoką cenę. Odpowiedz Link Zgłoś
facet123 Re: Teraz My z Anetą Krawczyk 18.12.06, 09:12 Poryczeć to się można, ale z powodu głupoty i chamstwa panującego w koalicyjnej partii i to niezależnjie od płci. Z rozpaczy, że rządzą nami tacy nieokrzesani troglodyci (tki). Wypowiadając się na tym forum, zawsze trzymam stronę pań, ale chyba musicie przyznać, że ta cała Aneta K. jest wyjątkowo mało wiarygodna. Sprawia wrażenie, że sama całą sprawę traktuje utylitarnie i w końcu przyznała, że gdyby dostawała kasę i stanowiko to by na policję nie poszła. Oczywiście seks za pracę, chore układy, wykorzystywanie kobiet w Samoobronie miejsce napewno miało - temu nie przeczę, jednak nie róbcie z tej Anety K. jakiejś wielkiej bohaterki bo dla mnie jest ona dokładnie tak samo bohaterska jak gangster który decyduje się zeznawać przeciwko swoim kolegom, bo go wykluczyli z gangu - dobrze, bo kilku mętów pójdzie za to siedzieć, ale o męczeństwie nie ma tutaj mowy. Odpowiedz Link Zgłoś