tad9 21.02.07, 20:42 czy feministkom przeszkadza ta okoliczność? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bitch.with.a.brain Re: V. Woolf była antysemitką... 21.02.07, 20:46 a możesz jakis cytat antysemicki przytoczyc? Odpowiedz Link Zgłoś
tad9 Re: V. Woolf była antysemitką... 21.02.07, 21:24 bitch.with.a.brain napisała: > a możesz jakis cytat antysemicki przytoczyc? Mogę, albowiem kilka tygodni temu wydrukowali w "Forum" omówienie biografii nieszczęsnego męża Woolf (był pochodzenia żydowskiego), którego Woolf poniżała na tle rasowym. Jeśli nie zapomnę - zerknę jutro do "Forum" i coś zacytuję... Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: V. Woolf była antysemitką... 21.02.07, 21:28 zerknij i zacytuj. Odpowiedz Link Zgłoś
illiterate Re: V. Woolf była antysemitką... 21.02.07, 21:59 Biedny tad, ciagle nie nadaza :( News jest stary, a problem duzo bardziej zlozony, niz to mozesz ogarnac swoim rozumkiem. www.findarticles.com/p/articles/mi_m0403/is_3_49/ai_n6130106 Odpowiedz Link Zgłoś
takete_malouma W stronę transformatywnej hermeneutyki żydofobii 21.02.07, 23:43 > Biedny tad, ciagle nie nadaza :( > News jest stary, a problem duzo bardziej zlozony, niz to > mozesz ogarnac swoim rozumkiem. > www.findarticles.com/p/articles/mi_m0403/is_3_49/ai_n6130106 Jakaś pracowita mróweczka upisała się po łokieć. Podręcznikowy przykład argumentu masy papierowej: dwadzieścia kilka stron bełkotliwych wykrętów pasujących równie dobrze (czyli wcale) do przypadku Macieja Giertycha. Gdy feministka jest antysemitką, nagle się okazuje, że antysemityzm nie jest ordynarną ideologią nienawiści, tylko zawiera w sobie "complexities", które trzeba badać "poprzez psychoanalityczne rozumienie podmiotowości". Już na pierwszej stronie o tym, jak to biedactwo wchłonęło antysemityzm z opresyjnej europejsko-chrześcijańsko-patriarchalnej kultury. Ech, skąd my to znamy, oraz jakże naiwni byli ci, którzy sądzili, że po Sokalu take numery już nie będą przechodzić... www.elsewhere.org/pomo Odpowiedz Link Zgłoś
gotlama Re: W stronę transformatywnej hermeneutyki żydofo 21.02.07, 23:59 Ależ doszukujecie się drugiego trzeciego i czwartego dna całej sprawy. Chciała mu dopiec. Jak kogoś poniżyć? Ano wytykając mu jego geny. Jesteś rudy,gruby,łysiejący,kurduplowaty,niewydolny, albo po linii nacjonalistycznej - żydowin, głupi polaczek, redneck, canooks, kacap itd itp.... Więc nie antysemityzm, a zwyczajne prostactwo. Kto powiedział,że ikony feminizmu mają być wysublimowanymi w każdym calu anielicami ? Odpowiedz Link Zgłoś
illiterate Re: W stronę transformatywnej hermeneutyki żydofo 22.02.07, 00:16 gotlama napisała: > Więc nie antysemityzm, a zwyczajne prostactwo. > Kto powiedział,że ikony feminizmu mają być wysublimowanymi w każdym calu > anielicami ? Ja mysle, ze to mile, ze wielu antyfeministow wierzy w taki wlasnie obraz feministek. Nieprawdziwy, ale milutki. Odpowiedz Link Zgłoś
gotlama Re: W stronę transformatywnej hermeneutyki żydofo 22.02.07, 00:28 No i dlatego szokuje, że wysublimowana feministka niczym prostacki tradycyjny babiszon używa tego typu argumentów jak wałka albo tłuczka do mięsa w rozgrywce z bliskim męzczyzną. Odpowiedz Link Zgłoś
illiterate Re: W stronę transformatywnej hermeneutyki żydofo 22.02.07, 00:43 Mnie bardziej szokuje, ze maluma przegryzl sie przez dwadziescia pare stron na temat, z linka, ktorego wybralam na chybil-trafil z wyszukiwarki, tylko dlatego, ze mial najstarsza date. Noale na zdrowie. Swoja droga - okazuje sie, ze wymagania co do feministek sa co najmniej takie, jak co do ksiezy - maja miec zintegrowana osobowosc, zadnych uprzedzen i zero stereotypow. Powesze psychoanalitycznie wokol tematu, bo to ciekawe. Odpowiedz Link Zgłoś
gotlama Re: W stronę transformatywnej hermeneutyki żydofo 22.02.07, 00:53 Okropność, bo ja tez uważam, że dobrze bez względu na to czy się jest księdzem czy feministką - dobrze jest mieć zintegrowaną osobowość (nie wykluczam przerw na dezintegrację dającą osiągnięcie osobowości wyższego poziomu ;) Zero uprzedzeń CZYLI ZERO STEREOTYPÓW bardzo pomaga w chłodnej ocenie. Psychoanaliza wypadła z łask ;D Odpowiedz Link Zgłoś
illiterate Re: W stronę transformatywnej hermeneutyki żydofo 22.02.07, 01:07 gotlama napisała: > Okropność, bo ja tez uważam, że dobrze bez względu na to czy się jest księdzem > czy feministką - dobrze jest mieć zintegrowaną osobowość (nie wykluczam przerw > na dezintegrację dającą osiągnięcie osobowości wyższego poziomu ;) > Zero uprzedzeń CZYLI ZERO STEREOTYPÓW bardzo pomaga w chłodnej ocenie. Mysle, ze to mocno naiwne oczekiwanie. Mialam kolege takiego - geja. Jaki on byl pouprzedzany! Glownie rasowo. Mnie to strasznie wkurzalo, bo przeciez uprzedzen doswiadczal z powodu swojej orientacji bardzo czesto, ze jak moze, ze to go nic nie nauczylo i ze dlaczego nie ma empatii. Noale zrozumialam, ze gej czy nie gej, ma prawo do wad, nawet takich. Jako prostej kobiecie, czasem do zrozumienia podstawowych kwestii potrzeba mi sporo czasu. Oczywiscie - swiat bylby piekniejszy bez glupoty, ale to wizja utopijna. Zreszta - wymaganie/oczekiwanie od kogos neiskazitelnosci, tylko dlatego, ze jest ksiedzem, terapeuta, feministka, gwiazda filmowa czy kimkolwiek tez jest glupie, jak mysle. > Psychoanaliza wypadła z łask ;D A, grubo sie mylisz. Odpowiedz Link Zgłoś
gotlama Re:psychoanaliza 22.02.07, 01:11 Piszemy o psychoanalizie w pierwotnej formie czy o pogrobowcach? A swoją drogą jesli ktoś chce być drogowskazem, to powinien się starać a nie prowadzić na manowce ;) Odpowiedz Link Zgłoś
illiterate Re:psychoanaliza 22.02.07, 02:19 gotlama napisała: > Piszemy o psychoanalizie w pierwotnej formie czy o pogrobowcach? Zgaduj trzy razy: tak albo nie? > A swoją drogą jesli ktoś chce być drogowskazem, to powinien się starać a nie > prowadzić na manowce ;) Nie wiem, jak Ty, ja nie mam intencji byc czyimkolwiek drogowskazem, tylko domagam sie praw, ktore jak uwazam, mi sie naleza. Powaznie to skazuje mnie na idealnosc? :( Odpowiedz Link Zgłoś
gotlama Re:psychoanaliza 22.02.07, 21:28 Chcemy czy nie, klejąc sobie etykietkę "feministka" jesteśmy w oczach antyfeministów pretendentkami do roli "drogowskazów". Zachowanie antyfeministów pod tym względem jest podobne do stosunku "wojujących antyklerykalnych ateistów" do księdza . Tu nie wybacza się nie tylko poważnych grzechów, ale nawet drobniutkich potknięć. A tak na marginesie to nasze społeczeństwo lubuje się w mentalnym kamieniowaniu "grzeszników" którego wykonawcami, zgodnie z chrześcijańską etyką powinny być wyłącznie osoby bez winy, tak więc raz po raz są łamane zasady religii która rzekomo stanowi o naszej toższamości kulturowej. Za to zapominamy,że istnieje bardzo prostackie, ale jakże wymowne w swej symbolice splunięcie z obrzydzeniem. (nie mylić tego z opluwaniem). Ale to pewnie bardzo pogańskie obyczaje ;) Odpowiedz Link Zgłoś
illiterate Re:psychoanaliza 24.02.07, 18:11 gotlama napisała: > Chcemy czy nie, klejąc sobie etykietkę "feministka" jesteśmy w oczach > antyfeministów pretendentkami do roli "drogowskazów". Kiedy ja to mam naprawde w nosie. Im jestem starsza, tym bardziej pozwalam sobie na to, na co mam ochote, bez dbania o to, czego ludzie odemnie oczekuja czy co sobie pomysla. Dlaczego mialabym dbac o to, co o mnie, jako o feministce mysla antyfeminisci? Zwlaszcza, ze lubia miec spaczony obraz? Zachowanie antyfeministó > w > pod tym względem jest podobne do stosunku "wojujących antyklerykalnych ateistów > " > do księdza . Tu nie wybacza się nie tylko poważnych grzechów, ale nawet > drobniutkich potknięć. To wszystko prawda. Ale ja_nie_chce_byc_drogowskazem, wiec mnie ich oczekiwania nie obchodza. Zostalam feministka, bo tak mi sie podobalo, nie zostalam drogowskazem, bo tak chciala jakas grupa frustratow. > A tak na marginesie to nasze społeczeństwo lubuje się w mentalnym kamieniowaniu > "grzeszników" którego wykonawcami, zgodnie z chrześcijańską etyką powinny być > wyłącznie osoby bez winy, tak więc raz po raz są łamane zasady religii która > rzekomo stanowi o naszej toższamości kulturowej. Nie sadze, aby wyznanie mialo z tym cos wspolnego. Udupianie bliznich, zwlaszcza tych, ktorych uwazalismy/zwlaszcza tych, ktorzy sami sie uwazaja za nieskazitelnych jest wpisane w historie naszego gatunku jako jedna z ulubionych rozrywek. Za to zapominamy,że istnieje > bardzo prostackie, ale jakże wymowne w swej symbolice splunięcie z obrzydzeniem > . > (nie mylić tego z opluwaniem). Ale to pewnie bardzo pogańskie obyczaje ;) Z tego, co wiem, to spluwaja ci, ktorzy sie boja :) Odpowiedz Link Zgłoś
takete_malouma Re: W stronę transformatywnej hermeneutyki żydofo 22.02.07, 09:20 > Mnie bardziej szokuje, ze maluma przegryzl sie przez dwadziescia > pare stron na temat, Przewertowałem. > z linka, ktorego wybralam na chybil-trafil z wyszukiwarki, > tylko dlatego, ze mial najstarsza date. Argument masy papierowej: "jeśli dziesiątki profesorków zapisuje tony papieru bezskutecznymi usiłowaniami udowodnienia jakiejś tezy, to ta teza musi być prawdziwa". Co to była za wyszukiwarka i co takiego do niej wpisałaś? Odpowiedz Link Zgłoś
illiterate Re: W stronę transformatywnej hermeneutyki żydofo 22.02.07, 14:46 Przegladarka dosc popularna: gugle. Haslo najprostsze z mozliwych: tnij.com/Mkg Pierwszy wynik to blog, drugi - recenzja ksiazki. Wybralam trzeci, z powodow jak wyzej, nie z tych, o ktorych piszesz. Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: W stronę transformatywnej hermeneutyki żydofo 24.02.07, 17:50 takete_malouma napisał: > Przewertowałem. >"jeśli dziesiątki profesorków zapisuje tony papieru > bezskutecznymi usiłowaniami udowodnienia jakiejś tezy, to ta teza musi być > prawdziwa". Przewertował i wie. Wie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
takete_malouma Re: W stronę transformatywnej hermeneutyki żydofo 25.02.07, 21:46 piekielnica1 napisała: > Przewertował i wie. Wie dobrze. piekielnica1 napisała: Jeśli się otwiera jakiś tekst w trzech przypadkowych miejscach i za każdym razem trafia się na nazwisko Kristevej, to więcej o tym tekście wiedzieć nie trzeba :) Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 antysemityzm to antysemityzm, niezależnie od okoli 22.02.07, 09:53 ...okoliczności. > Więc nie antysemityzm, a zwyczajne prostactwo. I prostactwo i antysemityzm. Albo inaczej: prostactwo na podłożu antysemityzmu. Dlaczego boimy się aż tak bardzo tego słowa? Przeciez jesli ktos uzywa analogicznych okresleń w stosunku do kobiet, np "jesteś głupia jak wszystkie baby" to bez żadnych wątpliwości nawiemy go antyfeministą (w znaczeniu potocznym tego słowa, czyli raczej w znaczeniu "mizogin") Moim zdaniem Woolf jednak była antysemitką. Nie z gatunku tych najgorszych oczywiscie, ale jednak była. 99% polskich antysemitów nalezy do tego samego co ona gatunku, co najwyżej są jeszcze bardziej prostaccy. Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: W stronę transformatywnej hermeneutyki żydofo 22.02.07, 09:27 takete_malouma napisał: > Podręcznikowy przykład argumen > tu masy papierowej: dwadzieścia kilka stron bełkotliwych wykrętów pasujących ró > wnie dobrze (czyli wcale) do przypadku Macieja Giertycha. Gdyby Maciej Giertych ożenił się z Żydówką, to zapewne argumenty pasowałyBY również do niego. Odpowiedz Link Zgłoś
takete_malouma Re: W stronę transformatywnej hermeneutyki żydofo 22.02.07, 09:34 pavvka napisał: > takete_malouma napisał: > > > Podręcznikowy przykład argumentu masy papierowej: dwadzieścia > > kilka stron bełkotliwych wykrętów pasujących równie dobrze > > (czyli wcale) do przypadku Macieja Giertycha. > > Gdyby Maciej Giertych ożenił się z Żydówką, to zapewne argumenty > pasowałyBY również do niego. Moim zdaniem te argumenty NIE pasują do przypadku Virgini Woolf i NIE pasują do przypadku Macieja Giretyycha, a więc do obu przypadków pasują tak samo :) Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: W stronę transformatywnej hermeneutyki żydofo 22.02.07, 14:55 Czy gdyby VW żyła w związku lesbijskim i podczas kłótni ze swoją partnerką zwracała się do niej per "stara głupia lesbo", to zostałaby obwołana homofobką? Odpowiedz Link Zgłoś
takete_malouma Re: W stronę transformatywnej hermeneutyki żydofo 22.02.07, 20:16 pavvka napisał: > Czy gdyby VW żyła w związku lesbijskim i podczas kłótni ze > swoją partnerką zwracała się do niej per "stara głupia lesbo", > to zostałaby obwołana homofobką? Nie, podobnie jak nie zostałaby uznana za antysemitkę, gdyby _była_Żydówką_ i dalej analogicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 uwaga trojan! 22.02.07, 09:38 > Biedny tad, ciagle nie nadaza :( > News jest stary, a problem duzo bardziej zlozony, niz to mozesz ogarnac swoim > rozumkiem. > www.findarticles.com/p/articles/mi_m0403/is_3_49/ai_n6130106 > Po kliknieciu na ten link oprócz okienka głównego otworzyło mi sie jakies dodatkowe i zaraz potem mój antyvir przemówił do mnie, ze własnie zablokował trojana który chciał sie u mnie zainstalować. Ci z was którzy nie maja antyvira albo maja jakis gorzej działający mogą mieć kłopoty. Odpowiedz Link Zgłoś
paddinktun Re: V. Woolf była antysemitką... 22.02.07, 00:44 Sluchaj, wejdz sobie na taka strone www.nndb.com/ Tam znajdzesz takie fakty, ze ktos byl schizofrenikiem, a ktos inny lunatykiem. I mozesz sie podniecac kazdym takim odkryciem. Ale czy koniecznie tu? Odpowiedz Link Zgłoś