gotlama
28.02.07, 18:41
Oglądałam we wtorek transmisję z z dysputy między "zielonymi" a samorządowcami
w sprawie słynnej obwodnicy przez Rospudę.
I załamałam się, gdy dorwała się do głosu pani, przedstawiejąca się jako
nauczycielka - polonistka. Zszokowały jej poglądy, że niemożliwością jest by
ktokolwiek zrobił coś bezinteresownie.
NAUCZYCIELKA młodzieży!!!!!!!
Jakie wartości im mogła przekazać poza "wiarą w pieniądz"????
Nauczycielka wymachująca "Faktem" i prowadząca wrzaskliwy, pozbawiony logiki
monolog w "faktowym" stylu, ukazująca się jako UCIELEŚNIENIE
antyfeministycznych stereotypów o "babach".