szalona_manka
23.03.07, 14:37
czesc dziewczyny!
jestem tu nowa, ale tak sie zastanawiam od kilku dni, czy sa wsrod nas
kobietki, ktore w pewnym momencie swojego dojrzalego zycia sie zbuntowaly?
chodzi mi o takie panie, ktore np. byly kura domowa i w pewnym momencie
stwierdzily, ze to nie tak powinno byc i swojemu mezowi powiedzialy, ze nie
czuly sie przy nim kobieta, ze ten zwiazek je tylko ograniczal? albo takie
panie, ktore na starosc postanowily sie rozwiesc z mezem, chcialy tego przez
lata, teraz dzieci juz maja swoje domy i jej nic przy mezu nie trzyma? albo
nie wiem, taka kobieta ktora w kwiecie wieku odeszla od faceta, bo znalazla
kogos nowego (mlodszego?)?
tak sie zastanawiam czy sa w ogole takie kobiety, ostatnio rozmawialam na ten
temat z przyjaciolka i same nie znamy takich osob. czy to jest mozliwe, ze sa
takie kobiety, ktorych dotychczasowe zycie wygladalo tak, ze tylko brydz i
Kosciol, a teraz domagaja sie Kanarow i seksu od partnera?
Jak na to wszystko reaguja rodziny, znajomi?
Co o tym myslicie?
Pozdrawiam was!