Dodaj do ulubionych

W budowlankach przybywa dziewczyn

14.06.07, 14:25
praca.gazeta.pl/gazetapraca/1,74785,4219786.html
Obserwuj wątek
    • bri Re: W budowlankach przybywa dziewczyn 14.06.07, 14:31
      Jakie "przychylne" komentarze pod tekstem.
    • six_a Re: W budowlankach przybywa dziewczyn 14.06.07, 14:43
      koniec świata będzie, jak zobaczę kobietę wysiadającą ze śmieciary.
      • bri Re: W budowlankach przybywa dziewczyn 14.06.07, 14:49
        Dlaczego?
        • six_a Re: W budowlankach przybywa dziewczyn 14.06.07, 15:12
          prawdopodobnie dlatego, że mam ciasną wyobraźnię i niektóre rzeczy mi się nie
          mieszczą. widocznie upgrade potrzebny :)
          • six_a Re: W budowlankach przybywa dziewczyn 14.06.07, 15:16
            moja uwaga była trochę ot, w artykule jest mowa o technikach budowlanych, czyli
            w perspektywie dziewczyny mają pewnie studia, a jeśli nie, to chyba jednak nie
            praca polegająca na układaniu cegieł i skakaniu po piwko w przerwie.
            :)
            • kot_behemot8 Re: W budowlankach przybywa dziewczyn 14.06.07, 17:29
              Przecież budowlanka to nie tylko murarstwo, jest mnóstwo fachów budowlanych
              odpowiednich dla kobiet - układanie kafelków, robienie podłóg, elektryka,
              malowanie, tapety itd. A co do murarki to też warto wiedzieć, że wiele
              nowoczesnych technik budowlanych wcale nie wymaga siły fizycznej.
              A dziewczyny w budowlankach to świetna sprawa, będa miały dobry, pewny i dobrze
              płatny zawód - zamiast męczyć sie w hipermarketach gdzie praca wcale nie jest
              lżejsza ale tradycyjnie dużo gorzej opłacana (bo "typowo kobieca";))
              • babka.kiepska [...] 14.06.07, 17:38
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • acorns Re: W budowlankach przybywa dziewczyn 14.06.07, 20:27
                > Przecież budowlanka to nie tylko murarstwo, jest mnóstwo fachów budowlanych
                > odpowiednich dla kobiet - układanie kafelków, robienie podłóg, elektryka,
                > malowanie, tapety itd.

                A kto za tę kobietę wniesie paczkę kafelków na 4 piętro bez windy? To naprawdę
                sporo waży. Kobiece paluszki mogą tego nie wytrzymać. Elektryka to nie tylko
                podłączanie kabelków, bezpieczników, gniazdek, wyłaczników. To jest także kucie
                w ścianie, czyli napier. ciężkim młotem albo praca młotowiertarką, która
                ładnych parę kilo waży. A nieraz trzeba wykuć bruzdę w suficie, czyli tłuc
                ciężkim młotem nad swoją głową. A ręce omdlewają przy tym. A robić trzeba.
                Także wtedy jak się ma okres, bo jak ja np. zatrudnię kobietę to mnie nie
                obchodzą jej comiesięczne dolegliwości. Ma być zrobione. Jak się kobieta bierze
                za męski zawód to niech nie liczy na żadną taryfę ulgową. Nikt za nią nie
                będzie dźwigał kafelków, gresu, przecinarek, drabin. Nikt za nią nie będzie kuł
                nawet w twardym betonie zbrojonym. Ale to bardzo dobrze, niech kobiety
                popróbują jak to jest. Tylko że leczenie zwyrodnień słabych kobiecych stawów
                będę pokrywał między innymi ja z moich podatków niestety.
                • kot_behemot8 Re: W budowlankach przybywa dziewczyn 14.06.07, 21:10
                  > A kto za tę kobietę wniesie paczkę kafelków na 4 piętro bez windy? To
                  naprawdę
                  > sporo waży. Kobiece paluszki mogą tego nie wytrzymać.


                  Wytrzymają, spokojnie. Nie wszystkie kobiety to laleczki z porcelany, te
                  delikatne raczej zawodu budowlańca by sobie nie wybrały. Są zreszstą kraje w
                  których własnie układanie kafli jest uważane za zawód tradycyjnie kobiecy - tak
                  jest np w Rosji. Tam mężczyzna się do kafli nie weźmie, tak samo jak nie weźmie
                  się do lepienia pierogów;)



                  Elektryka to nie tylko
                  > podłączanie kabelków, bezpieczników, gniazdek, wyłaczników. To jest także
                  kucie
                  >
                  > w ścianie, czyli napier. ciężkim młotem albo praca młotowiertarką, która
                  > ładnych parę kilo waży. A nieraz trzeba wykuć bruzdę w suficie, czyli tłuc
                  > ciężkim młotem nad swoją głową. A ręce omdlewają przy tym. A robić trzeba.



                  Nigdy bym nie wpadła na to, ze jak się wybrało zawód to "robić trzeba";))))
                  A serio - może i to kucie ściany młotem się zdarza, ale chyba niezbyt często.
                  Widziałam przy pracy elektryków dziesiątki, może setki razy i jakoś nigdy
                  ściany nie kuli.



                  > Także wtedy jak się ma okres, bo jak ja np. zatrudnię kobietę to mnie nie
                  > obchodzą jej comiesięczne dolegliwości.


                  Kocham ten "argument" o okresie. Bo oczywiscie mężczyźni nigdy żadnych
                  niedyspozycji nie przezywają, zwłaszcza podcięci Franiowie dzień po wychlaniu
                  skrzynki piwska są radośni jak skowronki a forme to mają jak medaliści
                  olimpijscy;)))



                  Ma być zrobione. Jak się kobieta bierze
                  >
                  > za męski zawód to niech nie liczy na żadną taryfę ulgową.



                  A kto powiedział, że one będą takiej taryfy oczekiwały? jak znam zycie, to
                  będzie raczej przeciwnie - będą zapieprzały za dwóch takich przepitych Franiów.



                  Nikt za nią nie
                  > będzie dźwigał kafelków, gresu, przecinarek, drabin. Nikt za nią nie będzie
                  kuł
                  >
                  > nawet w twardym betonie zbrojonym. Ale to bardzo dobrze, niech kobiety
                  > popróbują jak to jest. Tylko że leczenie zwyrodnień słabych kobiecych stawów
                  > będę pokrywał między innymi ja z moich podatków niestety.



                  A za leczenie zmurszałej Franiowej wątroby to pewno płacisz z pełnym
                  zadowoleniem? No i jak rozumiem, przeszkadza ci wyłącznie leczenie tych kobiet
                  które za swój wysiłek dostaną godziwe wynagrodzenie - panie w hipermarketach
                  przerzucające dziennie delikatnymi rączkami po kilka ton i ich chore stawy
                  jakos twoich wątpliwości ani emocji nie budzą...
            • daab2 Re: W budowlankach przybywa dziewczyn 19.06.07, 00:05
              czyżby dyskryminacja mężczyzn ?? };->
          • piekielnica1 Re: W budowlankach przybywa dziewczyn 14.06.07, 16:53
            > prawdopodobnie dlatego, że mam ciasną wyobraźnię

            Tak trudno pojąć, że kobieta może zrobić to samo co lekko podcięty Franio złota
            rączka?
            • six_a Re: W budowlankach przybywa dziewczyn 14.06.07, 19:32
              nie:), ale szkoda trochę pani jako towarzystwa dla podciętego frania :)

              zresztą wyjaśniłam, to nie zawodówka, pani po technikum będzie rządzić
              podciętym franiem.
              • acorns Re: W budowlankach przybywa dziewczyn 14.06.07, 20:33
                > zresztą wyjaśniłam, to nie zawodówka, pani po technikum będzie rządzić
                > podciętym franiem.

                Ja na budowie pracowałem i powiem Ci że pani po technikum nie będzie rządzić
                podciętym Franiem, bo kobieta wśród budowlańców nie bedzie miała ŻADNEGO
                autorytetu na zasadzie "a co mi się babsko będzie wpier. w robotę". I podcięty
                Franio i tak zrobi po swojemu a ekipa będzie stała murem za podciętym Franiem a
                nie za panią po technikum czy nawet po studiach.
                • piekielnica1 Re: W budowlankach przybywa dziewczyn 14.06.07, 21:45
                  > Franio i tak zrobi po swojemu a ekipa będzie stała murem za podciętym
                  > Franiem a nie za panią po technikum czy nawet po studiach.

                  To jasne. Wynika to ze znanej od wieków szowinistycznej solidarności płci.
                  Nie mniej sama położyłam panele na podłodze wcale nie gorzej, a nawet lepiej
                  niż zrobiłby to niejeden podcięty Franio.
                  Potrafi podpity Franio, to czemóż nie potrafię ja?
                  • ggigus jak na budowie bedzie wiecej kobiet, a mniej podci 14.06.07, 21:56
                    etych Franiow, to i komunikacja miedzyludzka sie poprawi
                    • johnny-kalesony Re: jak na budowie bedzie wiecej kobiet, a mniej 14.06.07, 22:24
                      Komunikacja może się i poprawi (ploty), ale czy ktoś będzie chciał bez obaw
                      wejść pod strop wykonany przez koleżanki?


                      Pozdrawiam
                      Keep Rockin'
                      • ggigus ee tam seksizmami lecisz, johnny 14.06.07, 22:33

                      • six_a Re: ... 14.06.07, 22:54
                        czyli o przewadze stropu kobiecego nad stropem skacowanym
                      • piekielnica1 Re: jak na budowie bedzie wiecej kobiet, a mniej 14.06.07, 23:03
                        > ale czy ktoś będzie chciał bez obaw
                        > wejść pod strop wykonany przez koleżanki?

                        Jakim cudem kolego dożyłeś wieku dojrzałego, wszak gdy niemowlęciem byłeś
                        piastowała cię niezdarna, nic nie potrafiąca, niczego niewarta i
                        nieprzystosowana do życia niewiasta?
                • six_a Re: W budowlankach przybywa dziewczyn 14.06.07, 22:18
                  eee tam, przerabiam już drugą budowę, na której kierownikiem jest kobieta, więc
                  bez przesady.
                  kobiety nie wyobrażam sobie jako właśnie posadzkarza, dźwigającego kafle w
                  spodniach zsuwających się z tyłka albo wręcz przeciwnie schludnej i ładnej obok
                  buraka o przepitym spojrzeniu.

                  kobieta górnik i kobieta śmieciarz też do mnie nie przemawia, no po prostu
                  musimy sobie darować niektóre zawody i już :)
                  • turbomini Re: W budowlankach przybywa dziewczyn 18.06.07, 15:24
                    A dlaczego musimy sobie darować? Ja nie rozumiem. Ja może nie pragnę być
                    posadzkarzem, ale niektóre kobiety może właśnie tak chcą, zwłaszcza te, co
                    zapierdzielają z towarem w Biedronce i zarabiają 1/4 tego, co posadzkarz. Nie
                    chodzi o "Kobiety na traktory", chodzi o niewypowiadanie frazesów typu "Kobiety
                    na traktory? Absolutnie!".
                    • piekielnica1 Re: W budowlankach przybywa dziewczyn 18.06.07, 18:14
                      > Ja może nie pragnę być
                      > posadzkarzem, ale niektóre kobiety może właśnie tak chcą,

                      Nasza 25 letnia sąsiadka SAMA pod nieobecność męża wykafelkowała kuchnię
                    • six_a Re: W budowlankach przybywa dziewczyn 19.06.07, 00:48
                      bo tak :)

                      czy naprawdę każdy zawód jest dla kobiety? pomijam na razie móc, a skupiam się
                      na chcieć. śmieciarz, kanalarz, hutnik, górnik, drogowiec. są jakieś przykłady
                      udokumentowanego parcia kobiet na te zawody?

                      a teraz móc: jak się człowiek (obojętnie której płci) uprze, to niby wszystko
                      może, tylko po co? dla przerastającego go wysiłku i satysfakcji?

                      kobiety zwykle funkcjonują nie tylko w pracy, a jak taka górnica po szychcie
                      miałaby niby funkcjonować, skoro włożyłaby w pracę trzy razy więcej wysiłku niż
                      mężczyzna, który po robocie walnie się na wyro i powie: obudź mnie, jak będzie
                      obiad :)

                      nie wydaje mi się, żeby kobiety w biedronce dźwigały ciężary z własnej
                      nieprzymuszonej woli, a jeśli tak, to te procesy są pewnie kolejnym przykładem
                      naciągania pracodawcy, hehe (rechocik).

                      a z kafelkami to jest inna sprawa, ma się smykałkę albo się nie ma. zdolna pani
                      pewnie, że może wykafelkować kuchnię, ale niekoniecznie musi być jej marzeniem
                      praca w zawodzie glazurnika. inna zdolna pani świetnie gotuje, ale akurat tak
                      się składa, że jest lekarzem, a nie szefem kuchni.
                      • piekielnica1 Re: W budowlankach przybywa dziewczyn 19.06.07, 07:07
                        > a z kafelkami to jest inna sprawa, ma się smykałkę albo się nie ma. zdolna
                        > pani pewnie, że może wykafelkować kuchnię, ale niekoniecznie musi być jej
                        > marzeniem praca w zawodzie glazurnika. inna zdolna pani świetnie gotuje, ale
                        > akurat się składa, że jest lekarzem, a nie szefem kuchni.

                        Masz rację w stu procentach, tylko, że to dotyczy również mężczyzn.
                        Czy myślisz, że mężczyźni wykonujący te wszystkie, często proste i prymitywne,
                        ale ciężkie prace wykonują je z zamiłowania, że zawody te wybierali po głębokim
                        przemyśleniu swoich zainteresowań, że są zwieńczeniem ich marzeń?.
                        • six_a Re: W budowlankach przybywa dziewczyn 19.06.07, 12:46
                          no skąd, oni po prostu nie mają wyjścia :)
                          • karolana Re: W budowlankach przybywa dziewczyn 19.06.07, 13:00
                            > no skąd, oni po prostu nie mają wyjścia :)

                            witamy na planecie ZIEMIA :P
                            • six_a Re: W budowlankach przybywa dziewczyn 19.06.07, 13:21
                              domy mieliby sprzątać albo cudze dzieci niańczyć? :)
                              lepiej asfalt se układać w dzikim upale dajmy na to :)
                  • bene_gesserit Re: W budowlankach przybywa dziewczyn 19.06.07, 01:04
                    six_a napisała:


                    > musimy sobie darować niektóre zawody i już :)

                    Zmus mnie :)
                    • six_a Re: W budowlankach przybywa dziewczyn 19.06.07, 13:08
                      chciałabyś? :)

                      ej no, nie sądziłam, że jest w ogóle potrzeba zmuszania się do niepodejmowania
                      zawodów absurdalnych i niedopasowanych do predyspozycji (nie mówię wyłącznie o
                      kobietach), zakładając, że ma się jakiś wybór, normalnie chyba wystarcza zdrowy
                      rozsądek i proste przeliczenie sił na zamiary?
                      chyba że ta praca miałaby coś tam udowodnić albo stworzyć precedens - tylko czy
                      nie szkoda na to życia?

                      OT: podobno kobiety w polskiej armii nie mają damskich ciuchów, tylko noszą
                      stroje męskie w małych rozmiarach i takież buty - to dopiero jest problem, a
                      nie tam kobieta górnikiem czy górnik kobietą ;)
                      • bene_gesserit Re: W budowlankach przybywa dziewczyn 19.06.07, 13:58
                        Mam w nosie precedens. Lubie swoja profesje, ktora wykonuja w jakis 90 czy
                        raczej 90-paru procentach faceci. Chrzanie, czy komus cos udowadniam czy nie -
                        po prostu lubie to, co robie, jestem w tym wybitna i sprawia mi to nieziemska
                        frajde. A wkurzaja tylko takie ciotki-klotki, ktore uwazaja, ze 'kobiety
                        niektorych zawodow to jednak wykonywac nie powinny'.
                        • six_a Re: W budowlankach przybywa dziewczyn 19.06.07, 14:58
                          uważasz się za wybitną i pozwalasz sobie na określanie innych kobiet mianem
                          ciotki-klotki? jakieś kuku Ci zrobiłam, na odcisk wlazłam? Nie? to może
                          spróbujesz nad tym jakoś panować?

                          no, znowu przeinterpretowujesz
                          pracuj sobie na zdrowie, ja mówiłam o pracy "nie na zdrowie" i o tym, czy
                          dostęp kobiet do absolutnie wszystkich zawodów jest w interesie kobiet, bo moim
                          zdaniem nie jest (CO NIE ZNACZY, że należy zakazać dostępu). A jeśli jest w
                          interesie, to o kant dupy potłuc sobie możesz wszystkie zdobycze cywilizacji z
                          oświatą dla kobiet na czele i niech se kobity machają tymi paletami, umierają
                          wcześniej, mają pełne sukcesów, spełnione życie między regałami w biedronce,
                          przy kopaniu rowów itede.

                          podejrzewam, że nie jesteś wspomnianym murarzem-tynkarzem-tapeciarzem i panem
                          złota rączka, więc może nie opowiadajmy bajek na temat konieczności dostępu do
                          wszystkich opcji dla kobiet, bo jest to totalna bzdura i kolejny idiotyzm
                          papierowy.

                          i co się tak wściekasz? :)
                          • pavvka Re: W budowlankach przybywa dziewczyn 19.06.07, 15:10
                            six_a napisała:

                            > ja mówiłam o pracy "nie na zdrowie" i o tym, czy
                            > dostęp kobiet do absolutnie wszystkich zawodów jest w interesie kobiet, bo
                            moim
                            >
                            > zdaniem nie jest (CO NIE ZNACZY, że należy zakazać dostępu)

                            Jeżeli nie mówisz o zakazie, to co właściwie postulujesz?

                            > i niech se kobity machają tymi paletami, umierają
                            > wcześniej, mają pełne sukcesów, spełnione życie między regałami w biedronce,
                            > przy kopaniu rowów itede.

                            A rozumiem, że dla facetów wszystkie wymienione przez Ciebie prace są
                            przyjemnością, spełnieniem życiowych marzeń i w ogóle celem egzystencji?
                            • six_a Re: W budowlankach przybywa dziewczyn 19.06.07, 16:25
                              a muszę postulować? no dopsz, to ja sobie zapostuluję, żeby kobiety się jednak
                              nie pchały do tych kielni, za to do techników jak najbardziej.

                              nie, źle zrozumiałeś. mężczyzna jest do tych zawodów lepiej przygotowany
                              kondycyjnie (oczywiście, nie każdy mężczyzna, hahaha) i wiele kobiet (na pewno
                              znajdą się wyjątki) tego nie przeskoczy, podobnie jak facet nie urodzi dziecka
                              (na pewno nie znajdzie się wyjątek). claro?

                              wracając do wysiłku: są różne tam przepisy o ochronie kobiet w pracy - m.in.
                              dźwiganie ciężarów właśnie czy praca w nocy - postulowałbyś ich likwidację w
                              ramach równouprawnienia i zwiększania opcji?

                              :)
                        • piekielnica1 Re: W budowlankach przybywa dziewczyn 19.06.07, 19:21
                          > A wkurzaja tylko takie ciotki-klotki, ktore uwazaja, ze 'kobiety
                          > niektorych zawodow to jednak wykonywac nie powinny'.


                          To nowe wcielenie jakiegoś "znikniętego" trolla
                          • kocia_noga Re: W budowlankach przybywa dziewczyn 19.06.07, 19:23
                            piekielnica1 napisała:

                            > > A wkurzaja tylko takie ciotki-klotki, ktore uwazaja, ze 'kobiety
                            > > niektorych zawodow to jednak wykonywac nie powinny'.
                            >
                            >
                            > To nowe wcielenie jakiegoś "znikniętego" trolla

                            Nie, sixa to sixa.
                          • six_a Re: W budowlankach przybywa dziewczyn 19.06.07, 21:45
                            brawo, szerloku :)
                            no z takim stażem to ja nijak nie mogę być nowym wcieleniem, ale rozumiem, że
                            starasz się mnie zdeprecjocośtam, kiedy argumentów brak.

                            no trudno, pszesz nie będę prosić, żebyś raczyła podyskutować.
                            :)
                  • karolana Re: W budowlankach przybywa dziewczyn 19.06.07, 12:59
                    > kobieta górnik i kobieta śmieciarz też do mnie nie przemawia, no po prostu
                    > musimy sobie darować niektóre zawody i już :)

                    chcesz Wisłę kijem zawracać dziewczyno? nikt cię nie wysyła na śmieciarkę, ale
                    przyjmij do tej ciasnej świadomości (sama sie do tego przyznałaś, więc cię nie
                    obrażam), że kobiety OD LAT wykonują te zawody. i Ziemia nadal się kręci. chcesz
                    być delikatną leliją? gites, ale niektóre kobiety nie mogą sobie na to pozwolić,
                    bo mają rodziny na utrzymaniu, a za kafelkowanie kasa jest lepsza niż za
                    rozładowywanie palet w Biedronce.
                    • six_a Re: W budowlankach przybywa dziewczyn 19.06.07, 13:15
                      może mówisz o jakimś innym kraju, bo w Polsce to ja jeszcze nie uświadczyłam
                      kobiety w śmieciarce, a wybieranie śmieci obserwuję sobie średnio dwa razy w
                      tygodniu. o kobietach górnikach i drogowcach też nie słyszałam.

                      jeśli jednak tak jest u Ciebie, jak piszesz, to przykre przede wszystkim dla
                      tych kobiet, to jest wg Ciebie dowód na postęp świata albo poprawę życia
                      kobiet? że mogą sobie w biedronce paletami żonglować, dźwigać terakotę albo
                      wybierać śmieci?

                      no ekstra :)
                      • turbomini Re: W budowlankach przybywa dziewczyn 19.06.07, 14:20
                        I po co się od razu rzucać na zawody najgorsze? Wybierajmy najlepsze. A co to,
                        do męskich zawodów tylko górnik i ZOSiowiec należą??? Parkieciarz choćby, wcale
                        nie ciężki zawód, ale kobiet w nim nie uświadczysz. Malarz pokojowy - kolejny
                        przykład, a dalej murarz. Bo my zdaje się cały czas rozprawiamy o budowlance,
                        prawda? A tymczasem standardowo już poleciały argumenty o górnictwie.
                        • pavvka Re: W budowlankach przybywa dziewczyn 19.06.07, 14:32
                          No i przede wszystkim nie chodzi o przymus. Chodzi o zwiększenie liczby realnie
                          dostępnych dla ludzi (płci obojga) opcji. A niektórzy boją się tego jak diabeł
                          święconej wody. Lepiej zakazać, zakazać, zakazać, niech będzie po bożemu.
                        • six_a Re: W budowlankach przybywa dziewczyn 19.06.07, 15:00
                          a dlaczego niby górnik ma być najgorszym zawodem? bardzo dobry fach, z
                          tradycjami - tylko zupełnie NIE DLA KOBIET. Masz jakiś kontrargument?
                          • turbomini Re: W budowlankach przybywa dziewczyn 19.06.07, 15:30
                            Nie było argumentu, to co mam kontrargumentować?
                            Poza tym rozmawiamy o budowlance, budownictwie, szkołach budowlanych - tak jest
                            zdaje się w tytule wątku.
                            • six_a Re: W budowlankach przybywa dziewczyn 19.06.07, 16:18
                              argument przekonujący mnie, że kobiety w górnictwie i innym tego typu
                              wysiłkowym zawodzie są na miejscu :)

                              o technikach budowlanych i kobietach w tychże mam jak najlepsze zdanie i
                              wyraziłam je już dużo dużo wyżej.

                              kobieta po technikum nie będzie pewnie chciała machać kielnią, bo a) po co? b)
                              nie po to tam poszła.
                              • karolana Re: W budowlankach przybywa dziewczyn 19.06.07, 17:20
                                nie tak całkiem dawno powszechne było twierdzenie, że umysł kobiecy, z racji
                                swojej wielkości i wagi, nie jest przystosowany do pobierania nauki, a wręcz
                                wiedza przekraczająca podstawy liczenia, czytanie brewiarza oraz zajecia
                                gospodarskie jest przyczyną bezpłodności i chorób różnorakich :D
                                gdyby wszyscy myśleli tak jak ty... łatwo przewidzieć, ze ta dyskusja bylaby
                                niemożliwa... równiez z przyczyn technicznych - i teraz pytanie do six_.y za 100
                                punktów - dlaczego z przyczyn technicznych nie byłaby możliwa :P

                                zawsze znajdzie się strazniczka "tradycyjnego" porządku świata, bo tak drzewiej
                                bywało... ech... twój nick oddaje doskonale twoje doświadczenie życiowe i wiedze
                                :) musisz się, dziecko, jeszcze wieeele dowiedzieć, trochę przeżyć, a potem
                                pogadamy. pa
                                • six_a Re: W budowlankach przybywa dziewczyn 19.06.07, 18:12
                                  a odróżniasz naciągane teorie od faktów? bo fakty jakby przeczą temu, że
                                  kobieta nie może się uczyć, przeczą także temu, że może robić za pudziana.

                                  ale jeśli dalej się upierasz, to może wytłumaczysz, dlaczego w sporcie kobiety
                                  ścigają się z kobietami, a mężczyźni z mężczyznami, czy jakby imprezy były
                                  mieszane, kobiety miałyby wielkie szanse na medale w takiej dajmy na to
                                  lekkoatletyce?

                                  nie wiem, za jakie grzechy ja muszę oczywistości wyjaśniać, że kobieta nie da
                                  rady robić na przodku, albo że na dłuższą metę jest to dla niej szkodliwe i
                                  żadne pieniądze jej tego nie wynagrodzą (coś się uparła na te świetnie płatne
                                  kafelki???? - dopóki nie zobaczę tu świetnie zarabiających kafelkarek, Twoja
                                  teoria jest pobożnym życzeniem).



                                  guzik tam wiesz o moim doświadczeniu, gratuluję anal-izy nicka :)

                                  no pa :)
                                  • karolana Re: W budowlankach przybywa dziewczyn 19.06.07, 18:47
                                    > a odróżniasz naciągane teorie od faktów? bo fakty jakby przeczą temu, że
                                    > kobieta nie może się uczyć, przeczą także temu, że może robić za pudziana.

                                    a teraz o co ci chodzi?? czy w wożeniu śmieci potrzebna jest siła Pudziana??
                                    albo w układaniu paneli? malowaniu ścian? hmmm no to mnie zagięłaś :D

                                    > ale jeśli dalej się upierasz, to może wytłumaczysz, dlaczego w sporcie kobiety
                                    > ścigają się z kobietami, a mężczyźni z mężczyznami, czy jakby imprezy były
                                    > mieszane, kobiety miałyby wielkie szanse na medale w takiej dajmy na to
                                    > lekkoatletyce?

                                    acha, a oczywiście wszyscy górnicy i budowlańcy to krzepkie byki bijące rekordy
                                    w sprincie i miotaniu oszczepem :D

                                    > nie wiem, za jakie grzechy ja muszę oczywistości wyjaśniać, że kobieta nie da
                                    > rady robić na przodku, albo że na dłuższą metę jest to dla niej szkodliwe i
                                    > żadne pieniądze jej tego nie wynagrodzą

                                    mężczyzna ma dokładnie takie samo zdrowie (okres ciąży i połogu wykluczając, ale
                                    przeciez kobieta nie jest na okrągło w ciąży tak?) i jakoś pracuje...

                                    - dopóki nie zobaczę tu świetnie zarabiających kafelkarek, Twoja teoria jest
                                    pobożnym życzeniem

                                    to nie moja teoria, tylko rynek. tak się składa, że roboty remontowe to niezły
                                    interes i jest już w nim kilka kobiet, które nieźle sobie radzą.

                                    > guzik tam wiesz o moim doświadczeniu, gratuluję anal-izy nicka :)

                                    nic nie analizowałam, a opierałam się na twoich słowach, ze "świat się skończy
                                    jak zobaczysz kobietę w śmieciarce". wynika z tego, ze niewiele widziałaś :)
                                  • piekielnica1 Re: W budowlankach przybywa dziewczyn - a tu troli 19.06.07, 19:12
                                    > ale jeśli dalej się upierasz, to może wytłumaczysz, dlaczego w sporcie
                                    > kobiety ścigają się z kobietami, a mężczyźni z mężczyznami, czy jakby
                                    > imprezy były mieszane, kobiety miałyby wielkie szanse na medale w takiej
                                    > dajmy na to lekkoatletyce?

                                    Jeżeli chodzi o sport, to nie zapominaj, że również ten męski dzieli się na
                                    kategorie np. boks waga papierowa, czy kogucia - do wagi ciężkiej dochodząc.
                                    I wiesz chyba dobrze, że "pudzian" mimo swoich niezaprzeczalnych walorów pracy
                                    jako dżokej na wyścigach konnych nie dostanie. Agata Wróbel również.

                                    > nie wiem, za jakie grzechy ja muszę oczywistości wyjaśniać, że kobieta nie da
                                    > rady robić na przodku, albo że na dłuższą metę jest to dla niej szkodliwe

                                    Kobiety już w XIX wieku pracowały w irlandzkich i angielskich kopalniach
                                    węgla , a w Polsce w PRL również, a niezdrowe jest to dla kobiet jak i dla
                                    mężczyzn.
                                    Gdybyś ZNAŁ odrobinę historię WIEDZIAŁBYŚ, że w czasie wojny kobiety pracowały
                                    w przemyśle zbrojeniowym w całej Europie i Ameryce i budowane przez nie
                                    samoloty spadały tak samo często jak samoloty budowane wcześniej przez
                                    mężczyzn, więc nikogo nie MUSISZ o niczym (poza sobą)
                                    przekonywać.





                                    • six_a Re: a co mają trolle do rzeczy? 19.06.07, 19:26
                                      jak się dyskusja rozwija, to zaraz debile, patriarchat i trolle? to ma być
                                      jakiś argument?

                                      no to jak się sport męski dzieli na kategorie, to chyba też woda na mój młyn?
                                      że mierzą się podobni z podobnymi, a nie papiery z ciężką?


                                      w XIX wieku pracowały, a teraz chyba mniej? i to jest postęp moim zdaniem.
                                      chcesz wrócić do realiów germinala?

                                      co mają do tego spadające samoloty za nic nie wiem. może jak z tym stropem, że
                                      strop w wykonaniu skacowanego frania może zlecieć komuś na łeb tak samo jak
                                      strop kobiecy - ktoś tam wyżej argumentował, że kobieta stropu nie zrobi.

                                      zrobi, tylko pomijając świetne kwalifikacje, jej wydajność pracy będzie niższa
                                      i jak to rozwiązać? zmusić inwestorów do zwolnienia tempa budowy? czy zajeździć
                                      kobietę na śmierć?
                              • turbomini Re: W budowlankach przybywa dziewczyn 19.06.07, 18:49
                                Chwila, ja mam Cię przekonywać,że "są na miejscu"? No chyba odwrotnie, chyba
                                właśnie jak ktoś się upiera na "nie", to powinien dawać argumenta, a nie jak się
                                wszyscy zgadzają. Dla mnie "bo się nie nadają" to żaden argument. Rozmawiamy
                                sobie tu właśnie o budowlankach, skoro też Ci odpowiada, że kobiety tam idą, to
                                nie wiem dlaczego chcesz się spierać...
                                • six_a Re: W budowlankach przybywa dziewczyn 19.06.07, 19:18
                                  o jessu :) argument o tym, że niektóre typy prac są wykańczające fizycznie dla
                                  kobiet to jest za mało? dam se spokój w takim razie.
                                  no zeszło na ciężkie zawody i tak wyszło.
                                  te budowlanki, o których mowa w artykule to są technika, nie zawodówki, kończą
                                  się maturą. nie mają służyć temu, by kobiety zmagały się z żelbetem, a
                                  przynajmniej nie w wymiarze fizycznym.
                                  • turbomini Re: W budowlankach przybywa dziewczyn 19.06.07, 23:27
                                    Dobra, żeby nie było, że się upierdliwie czepiam, powróćmy do zawodów
                                    wszelakich. Kiedy kończyłam podstawówkę zapragnęło mi się pójść do szkoły
                                    morskiej (liceum), były 3 specjalki: nawigacja, mechanika, ochrona środowiska. A
                                    teraz taka zagadka: ile dziewczyn chciało wybrać pierwsze dwie specjalki, a ile
                                    pociągała perspektywa bycia ekologiem? I kolejna: dlaczego w szkole morskiej do
                                    niedawna uczyło się tak niewiele dziewczyn?
                                    • six_a Re: W budowlankach przybywa dziewczyn 20.06.07, 01:40
                                      zielonego pojęcia nie mam? większość chciała być ekologiem?
                                      opowiedz w wolnej chwili, bo to jest ciekawe.
                                      :)
                                      • turbomini Re: W budowlankach przybywa dziewczyn 20.06.07, 10:19
                                        Prawie żadna nie chciała być ekologiem, ale żadna nie dostała w tej kwestii
                                        jakiegokolwiek wyboru!
                                        Kombinowałam cały czas, dlaczego nie mogę zostać nawigatorem i jakoś nie
                                        trafiła mi do przekonania argumentacja szkoły: "nie, bo nie". Jak to się
                                        pięknie dzieje, że sobie człowiek żyje i rośnie i nagle dorasta do punktu, w
                                        którym dowiaduje się, że nie może robić tego, co chce, bo istnieje jakiś
                                        bzdurny podział na zawody męskie i żeńskie.
                                        • karolana Re: W budowlankach przybywa dziewczyn 20.06.07, 10:38
                                          bo ty dziwna jezdeś :P zawsze mozesz na kasie w Tesco pracować. takie urocze,
                                          niemęczące zajęcie :D i paznokcie można mieć długie, i makijaż :D
                                          • turbomini Re: W budowlankach przybywa dziewczyn 20.06.07, 12:33
                                            ... a potem przy herbatce i ciasteczku z koleżankami dumnie
                                            obwieszczać: "dziewczyny, ja to mam taki kobiecy zawód, tylko jak mąż poszedł
                                            na chorobowe, to przez pół miesiąca wpieprzaliśmy smalec z ogórkami" :)))))))).
                                            • karolana Re: W budowlankach przybywa dziewczyn 20.06.07, 13:43
                                              kochana! ogórki są bardzo zdrowe - wiesz, sole mineralne, i takie tam. a
                                              smalczyk domowy, ze skwareczkami...pychota ^^
                                              nic to, ważne to mieć zawód zgodny ze swoją płciową predyspozycją :> przecież
                                              wiadomo, ze skoro kobiety jak mają okres, noszą podpaski, więc siedzenie w
                                              pieluchach przy kasie jest dla nich daleko bardziej naturalne niż dla faceta,
                                              można powiedzieć - mają do tego predyspozycje :D
                                        • six_a Re: W budowlankach przybywa dziewczyn 20.06.07, 15:17
                                          durny podział nie jest moim zdaniem durny WYŁĄCZNIE przy ciężkich pracach
                                          fizycznych wymagających krzepy i wyjaśniałam już dlaczego. postulowanie
                                          rozszerzenia dostępu kobiet do robót fizycznych jest idiotyczne.
                                          nawigator, pilot, kierowca autokaru w moim odczuciu do ww. zawodów nie należą.

                                          jeśli chodzi o ciężkie zawody, w sumie nie jest to kwestia płci, tylko
                                          predyspozycji fizycznych - tej pracy nie dostanie zarówno kobieta, jak i wątły
                                          mężczyzna, takoż inwalida bez ręki (oho, jawna dyskryminacja!) a nawet jeśli
                                          dostaną (jak nadejdzie to wytęsknione NOWE), zostaną zwolnieni ze względu na
                                          niską wydajność lub też sami się zwolnią, co by się nie wykończyć.

                                          ciekawam, dlaczego nikt się nie chce wypowiedzieć na temat przepisów o ochronie
                                          pracy kobiet - czy one ułatwiają kobietom sytuację na rynku pracy czy
                                          utrudniają, bo jak utrudniają, to na co te kobiety z biedronki w ogóle się
                                          skarżyły???

                                          zamiast tego jakieś tam chichy śmichy o tipsach pań z tesco - rozumiem, że do
                                          tipsów mentalnie najbliżej (bez urazy i jazd o trollach uprzejmie proszę :).

                                          do karolany: zorientowałaś się już w kwestii tego młota albo jakiejś tam
                                          pierwszej lepszej ukośnicy waga 20 kilo - super lekka i przenośna ;))))?
                                          tylko błagam nie zaczynaj o podnośnikach - budowa to nie zautomatyzowana linia
                                          produkcyjna.

                                          nieeee, no tak naprawdę to ja już zakończę orkę na tym wątku. miło było. :)
                      • karolana Re: W budowlankach przybywa dziewczyn 19.06.07, 17:14
                        > może mówisz o jakimś innym kraju, bo w Polsce to ja jeszcze nie uświadczyłam
                        > kobiety w śmieciarce, a wybieranie śmieci obserwuję sobie średnio dwa razy w
                        > tygodniu. o kobietach górnikach i drogowcach też nie słyszałam.

                        raz - ŚWIAT, a nawet Europa co coś więcej niż Polska, jakbyś nie wiedziała. To,
                        że w Polsce pewne sytuacje nie są na porządku dziennym, to nie znaczy, ze
                        wszędzie jest tak samo. A kobiety w kopalniach pracują, tylko np. przy
                        sortowaniu węgla (przerzucają 8 godzin wydobyte bryłki, czasami
                        kilkunastokilowe. Czasem warto poczytać coś więcej niż Życie na gorąco :P

                        > jeśli jednak tak jest u Ciebie, jak piszesz, to przykre przede wszystkim dla
                        > tych kobiet, to jest wg Ciebie dowód na postęp świata albo poprawę życia
                        > kobiet? że mogą sobie w biedronce paletami żonglować, dźwigać terakotę albo
                        > wybierać śmieci?
                        >
                        > no ekstra :)

                        ty się wygłupiasz, czy masz coś z głową? żaden zawód nie jest hańbiący, jeśli to
                        sugerujesz, a jesli masz na utrzymaniu 2-3 dzieci i nie masz ani wykształcenia,
                        ani bogatego tatusia, a nie chcesz się ku..ć, to czasami jedyne co ci zostaje,
                        to podjęcie pracy fizycznej. może to być sprzątanie cudzych kibli, praca w
                        Biedronce albo układanie kafelek. i teraz zgaduj zgadula gdzie jest większa
                        kasa? mam radę - spróbuj posprzątać 2-3 mieszkania dziennie, z myciem okien, a
                        potem przez kilka godzin poukładać kafelki albo panele. i powiesz nam wszystkim,
                        czy praca jest porównywalnie ciężka i jak na tym wychodzisz finansowo.
                        • six_a Re: W budowlankach przybywa dziewczyn 19.06.07, 17:51
                          stek truizmów :)
                          świat to coś więcej: serio??? ale czujesz się w obowiązku komu to wyjaśnić?
                          sobie? bo chyba nie mnie :) opowiedzenie o tym, jak jest w Polsce to dla Ciebie
                          dowód na czyjąś zaściankowość?

                          nie czytam życia na gorąco, ale Ty pewnie tak, skoro tak mi przytaczasz te
                          kobiety bez wykształcenia w ciężkich warunkach, eee tam szkoda słów.

                          dalej: NIGDZIE nie pisałam, że jakakolwiek praca hańbi, wybij to sobie raz na
                          zawsze.

                          nikt codziennie okien nie myje. znam panią, która utrzymuje się z prac domowych
                          całkiem nieźle i biega po tych mieszkaniach, wyobraź sobie. rozumiem że
                          wolałabyś wtargać na 4 piętro kafelki. ale czy to mój problem.

                          przyjmijmy, że na świecie jest tak jak Ty piszesz, a w Polsce tak jak ja piszę.
                          Czy w interesie kobiet w Polsce jest rozszerzanie możliwości pracy fizycznej
                          dla kobiet tak, aby te kobiety w Polsce też mogły sobie podźwigać? prosta
                          odpowiedź.
                          Jeśli tak, więcej się nie odezwę i masz mnie z głowy.

                          Po prostu masz inne zdanie na ten temat. A ja nie mam niczego z głową,
                          pocieszę, że nie rozmawiasz z debilem ani obrońcą patriarchalnego porządku. Bo
                          to by chyba nie najlepiej o Tobie świadczyło, prawda?
                          • karolana Re: W budowlankach przybywa dziewczyn 19.06.07, 18:40
                            opowiedzenie o tym, jak jest w Polsce to dla Ciebie
                            >
                            > dowód na czyjąś zaściankowość?

                            nie, to dowód na to, że jest ten ktoś nieprzyzwyczajony do inne rzeczywistości i
                            żyje w swojej szufladce :) co nie oznacza, że ta inna rzeczywistość nie zapuka
                            do jego drzwi pewnego dnia :)

                            > dalej: NIGDZIE nie pisałam, że jakakolwiek praca hańbi, wybij to sobie raz na
                            > zawsze.

                            wg twoich słów praca fizyczna to coś niegodnego kobiety... no nie wiem, na
                            miejscu faceta wkurzyłabym się

                            > nikt codziennie okien nie myje. znam panią, która utrzymuje się z prac domowych
                            >
                            > całkiem nieźle i biega po tych mieszkaniach, wyobraź sobie. rozumiem że
                            > wolałabyś wtargać na 4 piętro kafelki. ale czy to mój problem.

                            pani, która sprzątała moje mieszkanie w Polsce brała 40 zł za sprzątanie, 50 z
                            myciem okien. zajmowało jej to ok 3 godzin (z oknami dłużej) z tego wynika, ze
                            zarabiała niecałe 15 zł za godzinę. u mnie okna myła raz na miesiąc. sprzątała
                            codziennie 2-3 mieszkania. miała na utrzymaniu 3 dzieci, bo mąż wyjechał za
                            granicę i tyle go widziała, została z zadłużonym mieszkaniem i bez grosza przy
                            duszy, po zawodówce, w wieku lat 46. (to też a propos kobiet bez wykształcenia i
                            w ciężkich warunkach). pan, który mi kafelkował mieszkanie brał od 40 do 60 zł
                            za ułożenie m2 kafelek (w zależności od wielkości płytek). kafelki (na 4 zresztą
                            piętro) wiozła mu winda. u koleżanki wnosił sobie po paczce przy pomocy jej
                            rodziny.
                            mój były był szefem Biedronki przez pół roku. Opowiadał o kobietach
                            rozładowujących tiry za 600 zł miesięcznie.
                            co wolisz? bo ja te pieprzone kafelki.

                            i uważam, ze powinno się zwiększyć dostęp do WSZYSTKICH prac, gdzie można
                            zarobić godziwe pieniądze, bo jeśli mam pracować fizycznie, to przynajmniej chcę
                            mieć możliwość wyboru zawodu lepiej płatnego. co ci w tym nie pasuje?
                            mam nadzieję, ze skoro masz wszystko OK z głową, potrafisz odróżnić przymus od
                            możliwości? TOBIE nikt nie każe pracować fizycznie. to twoja brocha. ale
                            twierdzenie, że kobiety w ogóle nie powinny pracować w niektórych zawodach jest
                            krzywdzące dla kobiet, które to robią lub mają zamiar robić. dotarło?
                            • six_a Re: W budowlankach przybywa dziewczyn 19.06.07, 19:38
                              aha, no jak przyjdzie nowe, to wpuszczę, nie martw się.

                              nieee, wg moich słów ciężka praca fizyczna jest wykańczająca dla kobiety, tylko
                              o tym pisałam, przeinterpretowałaś. o końcu świata to był taki żarcik, nie
                              będzie to dla mnie koniec świata, tylko dowód, że kobiety mają coraz ciężej.

                              ok, rób w kafelkach, a nie zastanowiło Cię, dlaczego ta pani wybrała może
                              gorzej płatną, ale jednak bardziej jej odpowiadającą (NIE: odpowiednią, tylko
                              odpowiadającą) pracę?

                              to ja Ci to wyjaśnię: bo pani sprzątająca domy miała zapewnioną pracę co dzień,
                              miała dzieci i musiała przyjść do siebie i zająć się tymi dziećmi, a nie tylko
                              na nie zarobić. a pan układający kafelki przez dwa tygodnie układa od rana do
                              wieczora, a potem przez miesiąc nie układa, bo akurat nie ma zleceń. a jego
                              domem zajmuje się żona albo mamusia.

                              państwo nigdy w życiu nie da Ci dostępu do wszystkich prac, a jak Ci da, to Ci
                              ograniczy łącznie z pensją, bo mu szkoda kasy wydawać na Twoje przyszłe
                              leczenie - stąd ograniczenia dot. pracy fizycznej kobiet i te słynne procesy
                              biedronkowe.

                              i nie, nie dotarło (lol): bo Ty poruszasz się w kategorii doraźnych zachcianek,
                              a ja w kategorii skutków tych zachcianek, których najwyraźniej sobie nie
                              potrafisz uświadomić.

                              zwolnij się z pracy i leć po kafelki :)

                              i jeszcze jedno nie: wywóz śmieci, to nie jest fajowa robota za kółkiem, tylko
                              targanie kontenerów w tę i z powrotem - ciężka fizyczna praca, na dodatek
                              niefajnie płatna.
                              • karolana Re: W budowlankach przybywa dziewczyn 20.06.07, 00:57
                                > ok, rób w kafelkach, a nie zastanowiło Cię, dlaczego ta pani wybrała może
                                > gorzej płatną, ale jednak bardziej jej odpowiadającą (NIE: odpowiednią, tylko
                                > odpowiadającą) pracę?
                                >
                                > to ja Ci to wyjaśnię: bo pani sprzątająca domy miała zapewnioną pracę co dzień,
                                >
                                > miała dzieci i musiała przyjść do siebie i zająć się tymi dziećmi, a nie tylko
                                > na nie zarobić. a pan układający kafelki przez dwa tygodnie układa od rana do
                                > wieczora, a potem przez miesiąc nie układa, bo akurat nie ma zleceń. a jego
                                > domem zajmuje się żona albo mamusia.


                                eeeee error :P
                                pani wybrała ten zawód ponieważ łatwiej jej było znaleźć zlecenia na sprzątanie,
                                gdyż większość ludzi kieruje się idiotycznymi przesądami, ze kafelkowanie nie
                                jest odpowiednią dla kobiet pracą. znam panią, która sama wykonuje prace
                                remontowe. zlecenia zaczęła dostawać w momencie, kiedy zaczął ją reprezentować
                                syn, który nie zajmował się potem pracami, ale był facetem. był taki fajny film
                                "Partner" :) mniej więcej ta sama zasada ;)
                                a pan układający kafelki zleceń ma w cholerę, ja na jego usługi czekałam 2
                                miesiące, a pracował od 9 do 17 :P

                                > państwo nigdy w życiu nie da Ci dostępu do wszystkich prac, a jak Ci da, to Ci
                                > ograniczy łącznie z pensją, bo mu szkoda kasy wydawać na Twoje przyszłe
                                > leczenie - stąd ograniczenia dot. pracy fizycznej kobiet i te słynne procesy
                                > biedronkowe.

                                acha, a wiesz ile kosztuje utrzymanie górnika przodkowego z pylicą :) a
                                nauczycielki ze zniszczonymi strunami głosowymi? a pielęgniarki z uszkodzonym od
                                dźwigania pacjentów kręgosłupem? a właśnie, dlaczego nikt nie protestuje, że
                                pielęgniarki dźwigają cieżary?? pielęgniarka to ponoć zawód bardzo kobiecy :)
                                jakoś nikt o tym nie pamięta, kiedy dwóm drobnym kobietkom przychodzi zmieniać
                                pościel 120 kilowemu facetowi (to 60 kilo na głowę!! pokażcie mi kafelkarza,
                                który dźwiga 60 kilo na raz!!) moja przyjaciółka anastezjolożka na siłownię
                                chodzic nie musi, a ma muskulaturę jakby pakowała 2 x dziennie :P

                                > i jeszcze jedno nie: wywóz śmieci, to nie jest fajowa robota za kółkiem, tylko
                                > targanie kontenerów w tę i z powrotem - ciężka fizyczna praca, na dodatek
                                > niefajnie płatna.

                                kochanie, to TY mowisz o kwestia doraźnych, a JA o perspektywach... wiesz,
                                wynaleziono takie faaajne urządzenie jak podnośnik. i np. w niektórych krajach
                                pan śmieciarz albo pani śmieciarka podjeżdża se elegancko wozem pod kontener, a
                                potem yyyyyyyyy (dźwięk podnośnika :P) i nie wysiadając z szoferki te kontenery
                                opróżnia :D mówię ci, aż się zastanawiałam, czy nie rzucić swojej roboty :)
                                zajmują się tym głównie w nocy, cisza, spokój, no rewelacja powiadam ci. jeszcze
                                kilka lat takie ustrojstwa będą i u nas i jak wtedy będzie wyglądał twój
                                argument? a co do płacy, robota lepiej płatna niż siedzenia na kasie w Tesco :P
                                • six_a Re: W budowlankach przybywa dziewczyn 20.06.07, 01:37
                                  aaaa, idiotyczne przesądy? no to wystarczy je chyba zdmuchnąć i będzie cacy :)

                                  ja tam się nie znam, mi wystarczy rekomendacja, nie mam specjalnych uprzedzeń.
                                  panią musiał reprezentować pan? no to żałosne jest - dłuuuugo sobie poczekam,
                                  aż przyjdzie to nowe.

                                  mam dość, powiem szczerze - szczególnie o tej technice wywożenia śmieci, bo to
                                  co widzę w poniedziałki i piątki rano to nie jest spokojna, luksusowa praca z
                                  podnośnikami - najpierw śmieciara nie może się przebić przez zaparkowane auta,
                                  więc staje dalej, niż by mogła, potem koszmarnie brudni ludzie (ósma rano, nie
                                  mam pojęcia o której zaczynają pracę) ciągają ze sześć kontenerów z komory
                                  śmieci po nierównej kostce chodnikowej, potem zbierają syf, który im się
                                  wysypał, śmieci oczywiście wjeżdżają sobie podnośnikiem do autka - to jasne,
                                  full automatic normalnie najnowsza technologia), z powrotem z tymi kontenerami,
                                  jeden z panów zamiata zmiotką i śmietniczką śmieci przy kołach wozu, staje
                                  sobie lelegancko z tyłu i jedzie tak jak drzewiej ludzie w tramwajach, na
                                  zewnątrz, śmieciara przejeżdża parę metrów dalej i zabawa od nowa przy kolejnym
                                  bloku. Wszystko to odbywa się w godzinach, gdy większość kobiet ładuje dzieci
                                  pod pachę i wędruje do przedszkola czy tam szkoły. a teraz to sobie pogódź tą
                                  swoją wymarzoną nocną robotę z samotną matką trojga dzieci, bez wykształcenia i
                                  tak dalej.

                                  kochanie :)
                                  bo w sumie nie rozumiem, dlaczego mamy się nienawidzić.

                                  czy w swoim perspektywicznym myśleniu zaplanowałaś już sobie, kto będzie
                                  siedział w kasach tesco, jak panie pójdą rozwalać sobie zdrowie na budowach? a
                                  propos czy wynaleziono już podnośnik do młota wyburzeniowego 11 kg? przydałby
                                  się niewątpliwie, oczywiście dopóki nie wynajdą młota w wersji lajt.
                                  a w kasach tesco zasiądą pewnie dzieci (w ramach jeszcze większego
                                  równouprawnienia i powrotu do XIX wieku) oraz ci frajerzy, co to teraz sobie
                                  kręgosłupy rozwalają na budowach. nie no co ja mówię, tesco już nie będzie, bo
                                  przegłosowali jakiś tam zakaz dla hipermarketów, tak że nie powinno być w ogóle
                                  problemu.

                                  gódnajt i gódbaj :)
                • zyziaczkowo breheheheheheh :D 24.06.07, 10:41
                  hahahaa, nie rozsmieszaj mnie, ja tez pracuje na budowie jako inzynier budowy i
                  jakos robotnicy robia to co im kaze bo to sa zadania wydawane przez kierownika
                  budowy, poki sie nie zdobedzie uprawnien zawsze inzynier budowy jest pod wladza
                  kierownika, a jesli chodzi o wykonywanie polecen przez pracownikow to nie maja
                  wyboru, zawsze na poczatku sie znajda tacy co badaja ciebie na ile sobie moga
                  pozwolic z toba i to nie zaleznie czy jest sie dziewczyna czy chlopakiem, robia
                  wszystko wolniej, ociagaja sie bo nie ma sie nad nimi takiej wladzy ale nie
                  dlatego ze jest sie kobieta tylko dlatego ze inzynier budowy kasy im za prace
                  nie daje tylko kieras a kasa jest najwiekszym symbolem wladzy i plec nie ma tu
                  nic do rzeczy, to samo mi mowili moi koledzy pracujacy jako inzynierowie
                  budowy, poza tym z tego co mi mowia robotnicy i z tego co wiem z opowiadan
                  starszych, kobiety w czasach naszych rodzicow byly bardzo czesto na budowach
                  jako kierownicy, majstrowie, inspektorzy i swietnie sobie radzili i jakos
                  robotnicy nie mieli watpliwosci czy ich sluchac czy nie, to czy robotnik cie
                  slucha zalezy tylko od tego jakie stanowisko zajmujesz czyli jaka ci daje ono
                  wladze nad nimi i od twojego charakteru, czy rzadzisz nimi czy oni toba i tyle,
                  ja tez sie spotkalam z tym ze mi pyskowali to od razy ich ze tak powiem
                  zjeb..lam i sie skonczylo a jak to nie pomaga to idzie sie do ich szefa jak to
                  sa podwykonwacy i inaczej sie zalatwia sprawe bo ja sobie wejsc na glowe na
                  pewno nie dam i malo mnie obchodzi co oni gadaja za moimi plecami, maja sie
                  sluchac a jak nie chca droga wolna, mogli isc na studia wtedy oni by kims
                  dyrygowali i koniec a tak to geba w ciup i do roboty
      • karolana Re: W budowlankach przybywa dziewczyn 19.06.07, 12:51
        > koniec świata będzie, jak zobaczę kobietę wysiadającą ze śmieciary.

        przejedź się na zachód Europy, zobaczysz bez problemu. po mojej dzielnicy jeździ
        śmieciara i kilka razy widziałam w niej panie, widziałam również pani
        sprzątające ulice, za kierownicą autobusów, tirów oraz na budowie. i jakoś świat
        nadal trwa :P
        • tracer81 Re: W budowlankach przybywa dziewczyn 19.06.07, 18:09
          Kobieta w pracy wymagającej siły fizycznej zawsze będzie znacznie mniej wydajna od mężczyzny. Swego czasu w Ameryce weszłą ustawa nakazująca firmom budowlanym zatrudnienie odpowiedniej ilości kobiet, jeśli chcą startować w rządowych przetargach. Efekt był taki, iż panie skierowano do np. kierowania ruchem samochodów na budowach itp itd. Prześciagano się w wymyślaniu co bardziej odlotowych miejsc pracy dla kobiet. No cóż- skoro kobieta to tylko 50% siły faceta, więc i wydajność kiepska. Poczekajmy aż roboty zastąpią ludzi na budowach.
          • piekielnica1 Re: W budowlankach przybywa dziewczyn 19.06.07, 19:18
            Na budowie naprzeciw mojego okna "pracują" sami faceci.
            Tak się kręcić bezproduktywnie żadna kobieta by nie potrafiła.
            • bitch.with.a.brain Re: W budowlankach przybywa dziewczyn 19.06.07, 21:48
              ty seksistko:)Myslisz,że kobieta nie umie być tak samo bezproduktywna??
              • piekielnica1 Re: W budowlankach przybywa dziewczyn 20.06.07, 06:43
                > ty seksistko:)Myslisz,że kobieta nie umie być tak samo bezproduktywna??

                o tak!!, ale jest to wyjątek potwierdzający regółę
                • bitch.with.a.brain Re: W budowlankach przybywa dziewczyn 20.06.07, 10:15
                  ile razy wchodze do sklepu z ciuchami to mam wrażenie,że to raczej reguła.
                  • bleman a szczegolnie w sklepach z bielizna ;-) 20.06.07, 14:41

                    • pavvka Re: a szczegolnie w sklepach z bielizna ;-) 20.06.07, 14:56
                      A po co chodzisz do sklepów z damską bielizną?
                      • bitch.with.a.brain Re: a szczegolnie w sklepach z bielizna ;-) 20.06.07, 15:56
                        do towarzystwa:)
                      • bleman bo mozna tam poogladac fajne katalogi ;-) 20.06.07, 16:55

                        • pavvka Re: bo mozna tam poogladac fajne katalogi ;-) 20.06.07, 16:58
                          Eee, katalog można ściąnąć z netu.
                    • bitch.with.a.brain Re: a szczegolnie w sklepach z bielizna ;-) 20.06.07, 15:56
                      Nie narzekaj, dość szybko się pani uaktywniła, już po pierwszym moim komentarzu:)
                      • bleman Widzisz...ale komentarz byl niezbedny zeby je 20.06.07, 16:56
                        zmobilizowac ;-)
                        W koncu maja bardzo ciezka prace... ;-)
                  • piekielnica1 Re: W budowlankach przybywa dziewczyn 20.06.07, 19:29
                    > ile razy wchodze do sklepu z ciuchami to mam wrażenie,że to raczej reguła.

                    Z przekory udajesz, że nie widzisz różnicy.

                    Właściciel sklepu stwia te dziewczyny na wszelki wypadek, gdyby tam pojawił się
                    jakiś klijent (nie jest winą ekspedientek, że nawet pies z kulawą nogą tam nie
                    zagląda - ja osobiście nie lubię być nagabywana natychmiast po wejściu do
                    sklepu, wolę się rozejrzeć a później dopiero zadawać pytania).
                    Pracownicy budowlani są zatrudniani do BUDOWANIA , a nie opierania się o
                    łopaty w malowniczych pozach i dowolnie upozowanych grupkach.

                    Wystarczy poobserwować roboty remontowe na drogach: jeden coś przerzuca łopatą,
                    siedmiu w grupce stoii i coś ważnego omawia, a sprzęt budowlano-drogowy w
                    oddali smętnie poddawany jest procesom utleniania się.
                    I na dłuższych trasach są to obrazki jak przekalkowane.
                    • bitch.with.a.brain Re: W budowlankach przybywa dziewczyn 20.06.07, 19:32
                      Jak nie widąc różnicy to po co przepłacać:)
                      Otóż one tam nie sa zatrudniane do tego,żeby stać w grupce i omawiac walory
                      swoich facetów tylko po to,żeby pracowac i obslugiwac.Nie interesuje mnie co
                      robią jak tam nikogo nie ma.Ale jak wchodzę do sklepu to oczekuje,że któraś
                      raczy powiedzieć dzień dobry.Zresztą nagabywanie a czekanie w gotowości na
                      zadanie pytania to co innego.Nie zamierzam zadawać pytan panienkom,ktore sa tak
                      zagadane,że mnie nie zauważają.
                      • piekielnica1 Re: W budowlankach przybywa dziewczyn 20.06.07, 20:45
                        > Być może w różnych sklepach bywamy.
          • bitch.with.a.brain Re: W budowlankach przybywa dziewczyn 19.06.07, 21:49
            zależy jaką kobietę z jakim mężczyzną porównujesz
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka