Dodaj do ulubionych

badania terenowe/pozdrowienia

IP: *.Red-213-98-130.pooles.rima-tde.net 28.06.03, 11:27
Stalym bywalcom zdumionym moja nieobecnoscia wyjasniam, ze prowadze wlasnie
badania terenowe w Hiszpanii. Obecnosci infekcji feministycznej jak dotad nie
zauwazylem. Wiesci o upàdku patriarchatu mocno przesadzone. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: Zły Wilk Re: badania terenowe/pozdrowienia IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.06.03, 00:22
      Gość portalu: tad napisał(a):

      > Stalym bywalcom zdumionym moja nieobecnoscia wyjasniam, ze prowadze wlasnie
      > badania terenowe w Hiszpanii. Obecnosci infekcji feministycznej jak dotad nie
      > zauwazylem. Wiesci o upàdku patriarchatu mocno przesadzone. Pozdrawiam

      Witaj Tad, brakuje tu Twojej obecności...
      Pozdrawiam -
    • sharon_s Re: badania terenowe/pozdrowienia 29.06.03, 18:40
      Obecnosci infekcji feministycznej jak dotad nie
      > zauwazylem.
      moze nie chciales jej widziec.
      >Wiesci o upàdku patriarchatu mocno przesadzone.
      chyba jednak nie sa przesadzoen, skoro tak bardzo sie zadomowiles na tej liscie.
    • kasia.lomanczyk Re: badania terenowe/pozdrowienia 29.06.03, 19:08
      O, to ciekawe, bo ja podczas swojego zeszlorocznego pobytu zauwazylam cos
      dokladnie odwrotnego. Z tym, ze ja przebywalam wsrod rodowitych Hiszpanow, a
      Ty, tad, pewnie w turystycznym tlumie.
      Gdzie jestes? Pochwal sie! Juz Ci zazdroszcze, uwielbiam Hiszpanie :)
      • sharon_s Re: badania terenowe/pozdrowienia 29.06.03, 19:12
        a ja uwielbiam urode Hiszpanow:)
      • zly_wilk Re: badania terenowe/pozdrowienia 30.06.03, 15:13
        kasia.lomanczyk napisała:

        > Ci zazdroszcze, uwielbiam Hiszpanie :)

        Czy dlatego, że Hiszpanie są macho? ;-)
        Pozdrawiam -
        • sharon_s Re: badania terenowe/pozdrowienia 30.06.03, 18:22
          zly_wilk napisał:

          > kasia.lomanczyk napisała:
          >
          > > Ci zazdroszcze, uwielbiam Hiszpanie :)
          >
          > Czy dlatego, że Hiszpanie są macho? ;-)

          o rany, wiesz jakie iskry leca jak sie polska feministka spotka z macho????
          jest super ale tylko na bardzo krotko. na dluzej fajniejsi sa Polacy. co tu
          duzo mowic, daleko Wam do macho;)
    • Gość: maly.k Re: badania terenowe/pozdrowienia IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.06.03, 22:39
      Skoro już mówimy o dalekich wycieczkach - pozdrawiam z Warszawy. Upadku RP nie
      zauważyłem.

      Pozdrawiam,

      mk.
      • Gość: BD to może jakieś małe piwko w W-wie? n.txt IP: 195.136.36.* 30.06.03, 12:02

        • zly_wilk piwko w W-wie? czemu nie? 30.06.03, 13:21
          Chętnie się spotkam przy piwie z Tobą.

          Ewok też jest z Warszawy, a ona przecież za Tobą przepada - o ile pamiętam, od
          pierwszej wymiany argumentów.

          Ewok, co Ty na to piwo?

          Ale pub i termin uzgnodnijmy już na priva. Mój e-mail:
          maciej.k1@NOSPAM.gazeta.pl

          Pozdrawiam -
          • e_wok Re: piwko w W-wie? czemu nie? 30.06.03, 19:57
            No nie wiem... Obcięłam włosy, w związku z tym mam chandrę od czwartku. Możemy
            poczekać aż mi odrosną? :)
            • Gość: Zły Wilk Re: piwko w W-wie? czemu nie? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.06.03, 22:00
              e_wok napisała:

              > No nie wiem... Obcięłam włosy, w związku z tym mam chandrę od czwartku.
              Możemy
              > poczekać aż mi odrosną? :)

              Nie zawsze będą wakacje, pogoda, czynne puby nad Wisłą i nie zawsze znajdziemy
              na to czas. Choć oczywiście możemy odłożyć piwo na następny rok. :-)
              Pozdrawiam -
            • Gość: Zły Wilk Czy miałaś pozwolenie męża na obcięcie włosów? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.06.03, 22:12
              e_wok napisała:

              > No nie wiem... Obcięłam włosy, w związku z tym mam chandrę od czwartku.
              > Możemy poczekać aż mi odrosną? :)

              Nb. czy mąż Ci pozwolił obciąć włosy?
              Pozdrawiam -

              • Gość: EWOK Re: Czy miałaś pozwolenie męża na obcięcie włosów IP: 213.241.18.* 01.07.03, 09:12
                Gość portalu: Zły Wilk napisał(a):

                > e_wok napisała:
                >
                > > No nie wiem... Obcięłam włosy, w związku z tym mam chandrę od czwartku.
                > > Możemy poczekać aż mi odrosną? :)
                >
                > Nb. czy mąż Ci pozwolił obciąć włosy?
                > Pozdrawiam -
                >
                Niezupełnie. Właściwie miałam silne skojarzenia z Rejtanem :)
                Ale nie obcięłam tak całkiem, tylko trochę. Ale też boooooli.
                • Gość: BD Re: Czy miałaś pozwolenie męża na obcięcie włosów IP: 195.136.36.* 01.07.03, 10:54
                  Witam,

                  Gość portalu: EWOK napisał(a):

                  > Niezupełnie. Właściwie miałam silne skojarzenia z Rejtanem :)
                  > Ale nie obcięłam tak całkiem, tylko trochę. Ale też boooooli.

                  Nie przejmuj się, EWOK, my - dinozaury patriarchatu - wymagamy długich włosów
                  tylko od niezaślubionych panien (długi warkocz, wianek i te sprawy...). Tak, że
                  możesz się z nami spotkać na piwie bez obawy. Nie będzie kąśliwych uwag :-)

                  pozdrawiam,

                  BD
                  • Gość: Mors Re: Czy miałaś pozwolenie męża na obcięcie włosów IP: *.acn.waw.pl 04.07.03, 21:14
                    hm hm, to dla was dinozaurow dlugowlosy afeminista nie ma prawa nawet
                    istniec ? ;-)

                    Mors
    • Gość: BD Re: badania terenowe/pozdrowienia IP: 195.136.36.* 30.06.03, 12:01
      Witam,

      Gość portalu: tad napisał(a):

      > Stalym bywalcom zdumionym moja nieobecnoscia wyjasniam, ze prowadze wlasnie
      > badania terenowe w Hiszpanii. Obecnosci infekcji feministycznej jak dotad nie
      > zauwazylem. Wiesci o upàdku patriarchatu mocno przesadzone. Pozdrawiam

      Jesteś jak zwykle stronniczy, Tad - wybierasz sobie kraje znane z nasycenia
      męskim szowinizmem, a potem tryumfalnie objaśniasz, jak to feminizmu nie widać.
      Było jechać do Szwecji czy Norwegii!

      Swoją drogą to niegłupia metoda. Ja we wrześniu będę w Hong Kongu, tam to o
      feminizmie pewnie nawet nie słyszeli. Będę też w Nowej Zelandii - oni tam
      powinnii wiedzieć jak to jest no ten, tego... z tymi owieczkami (vide wątek:
      beee... beee...), któy to problem swego czasu bardzo nurtował Barbinator.

      pozdrawiam,

      BD
      • kasia.lomanczyk Re: badania terenowe/pozdrowienia 30.06.03, 21:33
        Ja tam nie wiem, czy Hiszpania jest taka nasycona szowinizmem... Z moich
        obserwacji wynika, ze hiszpanscy panowie sa nieco sfrustrowani postepujacym
        wyzwoleniem swoich kobiet. Znajomi marudzili, ze Hiszpanki nie chca wychodzic
        za maz...
        DLa mnie to zrzedzenie to oznaka, ze panowie czuja sie bezsilni. A kobiety maja
        je w zasadzie gdzies. ;)
        • Gość: Zły Wilk Re: badania terenowe/pozdrowienia IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.06.03, 22:02
          kasia.lomanczyk napisała:

          > Znajomi marudzili, ze Hiszpanki nie chca wychodzic
          > za maz...

          I to Hiszpanom przeszkadzało? Dziwni Ci Hiszpanie...
          Pozdrawiam -
        • Gość: maly.k Hiszpańska mucha i hiszpańska frustracja IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.06.03, 22:12
          Czy taka masowa frustracja byłaby według Ciebie czymś właściwym i pozytywnym?
          To znaczy - czy uważasz, że aby Tobie się poprawiło, komuś innemu (mężczyźnie)
          musi się pogorszyć?
          Myślę, że taki rodzaj rozumowania stoi za czymś, co nazwałbym feminizmem
          dziewczęcym. Dziwię się, nawiasem mówiąc, że w swej pracy pominęłaś ten prąd -
          wszak to prąd dominujący. Rozejrzyj się dookoła.

          Jeśli chodzi o piwo, to ja bardzo chętnie. Jestem w Warszawie jeszcze jutro -
          oczekuję propozycji. Jakieś wieczorne (lub ewentualnie krótkie w okolicy
          południa - mam wakacje) spotkanie...

          Pozdrawiam,

          mk.
          • Gość: Maciej piwo IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.06.03, 22:15
            Gość portalu: maly.k napisał(a):

            > Jeśli chodzi o piwo, to ja bardzo chętnie. Jestem w Warszawie jeszcze jutro -
            > oczekuję propozycji. Jakieś wieczorne (lub ewentualnie krótkie w okolicy
            > południa - mam wakacje) spotkanie...

            Ja jutro odpadam - jestem już umówiony... :-(
            Pozdrawiam -
            • sharon_s a moze cerveza??? 30.06.03, 22:37
              kto z was jest w kraju hispanic, oprocz Tada;;))???????????????????
            • Gość: EWOK Re: piwo IP: 213.241.18.* 01.07.03, 11:48
              Jutro to znaczy dzisiaj? Iiii, no to nic z tego. Następnym razem uprzedź nas
              wcześniej, że przyjeżdżasz.
          • kasia.lomanczyk Re: Hiszpańska mucha i hiszpańska frustracja 30.06.03, 22:27
            Gość portalu: maly.k napisał(a):

            > Czy taka masowa frustracja byłaby według Ciebie czymś właściwym i pozytywnym?
            > To znaczy - czy uważasz, że aby Tobie się poprawiło, komuś innemu
            (mężczyźnie)
            > musi się pogorszyć?

            Nie. W glebi duszy uwazam, ze tak naprawde na rownouprawnieniu kobiet
            korzystaja tez mezczyzni. Jednakze jakos tak dziwnie jest, ze wielu z nich
            zdaje sie tego nie zauwazac. Rwonouprawnieniu towarzysza zwykle protesty panow.
            Dlatego marudzenie to uwazam za przejaw rosnacej samoswiadomosci kobiet - bo
            jakby ona nie wzrastala, to panowie by nie marudzili. Traktuje to po prostu
            jako symptom.
            • Gość: maly.k Re: Hiszpańska mucha i hiszpańska frustracja IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.06.03, 23:48
              Mężowie zawsze narzekali na żony, żony na mężów, oboje zaś wspólnie - na
              dzieci, podatki i pogodę. Uznawanie tego za znak czasu i symptom zmian jest,
              wybacz, śmieszne.

              Pozdrawiam,

              mk.
            • agrafek Re: Hiszpańska mucha i hiszpańska frustracja 01.07.03, 12:12
              kasia.lomanczyk napisała:

              >
              > Nie. W glebi duszy uwazam, ze tak naprawde na rownouprawnieniu kobiet
              > korzystaja tez mezczyzni. Jednakze jakos tak dziwnie jest, ze wielu z nich
              > zdaje sie tego nie zauwazac. Rwonouprawnieniu towarzysza zwykle protesty
              panow.
              >
              Bo może korzystamy w sposób niezauważalny?:)
              • malenka7 Re: Hiszpańska mucha i hiszpańska frustracja 09.07.03, 14:52
                agrafek napisał:

                > kasia.lomanczyk napisała:
                >
                > >
                > > Nie. W glebi duszy uwazam, ze tak naprawde na rownouprawnieniu kobiet
                > > korzystaja tez mezczyzni. Jednakze jakos tak dziwnie jest, ze wielu z nich
                >
                > > zdaje sie tego nie zauwazac. Rwonouprawnieniu towarzysza zwykle protesty
                > panow.
                > >
                > Bo może korzystamy w sposób niezauważalny?:)
      • Gość: sagan a propos macho... IP: *.desy.de 03.07.03, 10:20
        niedawno byl polityce artykul, ktory podsumowywal rozne
        cechy w roznych krajach europy.
        bylo tez o seksie. w "rankingu" kto najczesciej w europie
        uprawia seks, na pierwszym miejscu byli brytyjczycy, a na
        ostatnim...
        ... hiszpanie wlasnie...
        • jackie.brown Re: a propos macho... 04.07.03, 19:18
          tak, anglicy to totalni pornomani.
          to sie bierze chyba z calego systemu angielskiego- trzecia fala.gdzies
          czytalam, ze tylko 50% Angielek zyje w zwiazku malzenskim. mysle, ze w anglicy
          przetrenowali wszystkie rodzaje seksu, a hiszpanie jako katolicy, maja jakies
          ograniczenia. ja bym powiedzila, ze wlosi sa jeszcze bardziej beznadziejni.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka