sir.vimes
14.08.07, 21:01
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=67252261&a=67258841
"Nie trafił na silniejszego."
Mam wrażenie, że wielu rodziców myli pewność siebie z chamstwem, uległość z
brakiem elementarnej wrażliwośći itp. Czy to reakcja na nadmierna tresurę
jakiej sami byli poddawani? Czy jeszcze coś innego?
Ze zdziwieniem zauważam, że rodzice potrafią akceptować kompletnie niesłychane
zachowania dzieci w grupie tłumacząc to "asertywnością", "potrzebą bycia
liderem". Też to widzicie czy to jakieś przypadkowe jednostki?