Dodaj do ulubionych

dlaczego ?

IP: *.speed.planet.nl 04.07.03, 22:58
z poprzedniego forum w ktorym bralam udzial wynika,ze slowo feminizm
wywoluje wiecej negatywnych reakcji(rowniez ze strony kobiet) niz
pozytywnych. zauwazam ,ze rozmowa o rownouprawnieniu jak i innych aspektach
z wieloma kobietami nie ma sensu, a z mezczyznami nie ma wogole co
rozpoczynac tego tematu. jak ten problem ma sie w waszym codziennym zyciu?
obecnie nie mieszkam w Polsce ale bardzo mnie to interesuje.
Obserwuj wątek
    • Gość: miłka Od dawna mieszkasz za granicą? IP: *.chello.pl 05.07.03, 09:51
      Gość portalu: amsterdamka napisał(a):

      > z poprzedniego forum w ktorym bralam udzial wynika,ze slowo feminizm
      > wywoluje wiecej negatywnych reakcji(rowniez ze strony kobiet) niz
      > pozytywnych. zauwazam ,ze rozmowa o rownouprawnieniu jak i innych aspektach
      > z wieloma kobietami nie ma sensu, a z mezczyznami nie ma wogole co
      > rozpoczynac tego tematu. jak ten problem ma sie w waszym codziennym zyciu?
      > obecnie nie mieszkam w Polsce ale bardzo mnie to interesuje.

      Tak samo. Nic się nie zmieniło. Jeśli pytasz dlaczego feminizm się źle kojarzy,
      to odpowiedź jest prosta. W bogoojczyźnianej, katolickiej Polsce ruchy
      propagujace wolność jednostki, jako nadrzędnej wartości są niemile widziane.
      Kobiety zawsze były postrzegane jako mniej poważne, a ich problemy jako
      drugorzędne (nie brakuje ludzi, którzy uważają, że problemy kobiet to w ogóle
      nie są prawdziwe problemy, tylko jakieś tematy zastępcze, którymi odwraca się
      uwagę od tych naprawdę "ważnych"). Naturalną bronią tradycjonalistów jest więc
      ośmieszanie i dyskredytowanie ruchu walczącego o równouprawnienie tychże. To im
      właśnie zawdzięczamy złe skojarzenia z feminizmem.


      • Gość: Mors Re: Od dawna mieszkasz za granicą? IP: *.acn.waw.pl 05.07.03, 10:50
        Gość portalu: miłka napisał(a):

        > to odpowiedź jest prosta. W bogoojczyźnianej, katolickiej Polsce ruchy
        > propagujace wolność jednostki, jako nadrzędnej wartości są niemile widziane.

        Feminizm (oslawione parytety [1]) i wolnosc jednostki to czesto wykluczajace
        sie pojecia.

        > Kobiety zawsze były postrzegane jako mniej poważne, a ich problemy jako
        > drugorzędne (nie brakuje ludzi, którzy uważają, że problemy kobiet to w ogóle
        > nie są prawdziwe problemy, tylko jakieś tematy zastępcze, którymi odwraca się
        > uwagę od tych naprawdę "ważnych").

        >Naturalną bronią tradycjonalistów jest więc
        > ośmieszanie i dyskredytowanie ruchu walczącego o równouprawnienie tychże. To
        im właśnie zawdzięczamy złe skojarzenia z feminizmem.

        Po pierwsze zdefiniuj tradycjonalistow - czy to LPR i Brum(...)(i popatrz na
        ich wplyw, IMHO niewielki) czy tez moze ja czy tad. Zle skojarzenia wynikaja
        takze dzieki zachowaniom tych feministek, ktore widac w mediach - wystarczy
        przypomniec program 'Kropka nad i..' gdzies sprzed roku. A to, ze
        tradycjonalisci osmieszaja, to trudno - jesli sie da osmieszyc, to czemu tego
        nie robic [2]?

        [1] - tak wiem, ze parytety != feminizm, ale czesto takie hasla sa nosne
        medialnie a niestety spoleczenstwo czerpie swoja wiedze tylko z mediow.
        [2] - mozna tez oczywiscie osmieszac w druga strone, jesli dasz rade ;-)

        Mors
      • b.u.zz Re: Od dawna mieszkasz za granicą? 05.07.03, 11:08
        > Gość portalu: amsterdamka napisał(a):
        >
        > > z poprzedniego forum w ktorym bralam udzial wynika,ze slowo feminizm
        > > wywoluje wiecej negatywnych reakcji(rowniez ze strony kobiet) niz
        > > pozytywnych. zauwazam ,ze rozmowa o rownouprawnieniu jak i innych aspekta
        > ch
        > > z wieloma kobietami nie ma sensu, a z mezczyznami nie ma wogole co
        > > rozpoczynac tego tematu.

        szanowna amsterdamko,
        jak wielokrotnie na forum zauwazono, tylko dzieki osobom krytycznym wobec
        feminizmu cos sie tutaj dzieje. a osobom zyczliwym wobec feminizmu nie chce
        sie we wlasnym gronie rozmawiac.

        > >jak ten problem ma sie w waszym codziennym zyciu?
        > > obecnie nie mieszkam w Polsce ale bardzo mnie to interesuje.

        dziekuje, dobrze. problem feminizmu w codziennym zyciu nie istnieje, bo
        feminizm na szczescie wiecej gada niz robi.

        Gość portalu: miłka napisał(a):

        >
        > Tak samo. Nic się nie zmieniło. Jeśli pytasz dlaczego feminizm się źle
        kojarzy,
        >
        > to odpowiedź jest prosta. W bogoojczyźnianej, katolickiej Polsce ruchy
        > propagujace wolność jednostki, jako nadrzędnej wartości są niemile widziane.
        > Kobiety zawsze były postrzegane jako mniej poważne, a ich problemy jako
        > drugorzędne (nie brakuje ludzi, którzy uważają, że problemy kobiet to w
        ogóle
        > nie są prawdziwe problemy, tylko jakieś tematy zastępcze, którymi odwraca
        się
        > uwagę od tych naprawdę "ważnych"). Naturalną bronią tradycjonalistów jest
        więc
        > ośmieszanie i dyskredytowanie ruchu walczącego o równouprawnienie tychże. To
        im
        >
        > właśnie zawdzięczamy złe skojarzenia z feminizmem.

        niby miala byc prosta odpowiedz, a nie wyszla..
        na marginesie zwroce uwage, ze w katolickiej i tradycyjnej polsce prawa
        jednostek byly i sa stosunkowo dobrze chronione. tam gdzie to nie wychodzi
        przyczyn nalezy raczej upatrywac w czynnikach obcych tradycji, np. komunizmie.
        polskie feministki zas wiaza sie politycznie ze spadkobiercami prl-u.

        pozdrawiam
        b.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka