Dodaj do ulubionych

Praca kontra miłość

01.09.07, 12:07

Czasami spotykam się z twierdzenieami podobnymi do tego:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=68290042&a=68290244
i zastanawiam się o co w tym chodzi? W czym praca przeszkadza miłości tudzież
miłość pracy? Czy naprawdę kochająca osoba poświęca/powinna poświęcać 24
godziny na dobę "miłości" ? I jak to realizować? Czy chodzi o całodzienną
gotowość seksualną? Czy o wystawanie pod biurem partnera i wpatrywanie się w
jego postać na tle rolety? Czy o szykowanie przysmaków? Prasowanie
przedpołudniami jego koszul?
Obserwuj wątek
    • andziulindzia Re: Praca kontra miłość 01.09.07, 12:36
      Nie znam autorki postu, ale ja nie odczytałabym tej wypowiedzi tak
      jak ty.

      Zarabianie dużych pieniędzy kojarzy mi się z pracą od rana do
      wieczora, weekendowymi mityngami i szkoleniami, niekończącymi się
      delegacjami. A w takich warunkach, nikt chyba nie zaprzeczy, że
      cierpią stosunki rodzinne. No bo co z tej kasy masz oprócz paru
      modnych gadżetów w domu? I wcale nie trzeba takiej pracy
      przeciwstawiać wypatrywaniu cienia partnera na rolecie czy
      prasowaniu jego koszul i gaci. Wystarczy znaleźć pracę może mniej
      płatną za to zapewniającą więcej czasu dla partnera i dzieci i
      dzięki temu pielęgnację uczuć. Jeśli nie zadba się o miłość to w
      końcu zwiędnie i zblednie.
      • skrzydlate Re: Praca kontra miłość 01.09.07, 17:05
        kiedy dzieci były małe zorganizowałam sobie pracę w domu i było okej
        • verdana Re: Praca kontra miłość 01.09.07, 19:38
          Mozliwości jest duzo - na przyklad ma sie dobra pracę, a wielka
          miłość mieszka gdzie indziej i pracę trzeba by rzucić. Albo samemu
          dostalo się ofertę pracy bardzo daleko. Albo takiej, ktora zajmuje
          naprawde całe dnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka