sir.vimes
01.09.07, 12:07
Czasami spotykam się z twierdzenieami podobnymi do tego:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=68290042&a=68290244
i zastanawiam się o co w tym chodzi? W czym praca przeszkadza miłości tudzież
miłość pracy? Czy naprawdę kochająca osoba poświęca/powinna poświęcać 24
godziny na dobę "miłości" ? I jak to realizować? Czy chodzi o całodzienną
gotowość seksualną? Czy o wystawanie pod biurem partnera i wpatrywanie się w
jego postać na tle rolety? Czy o szykowanie przysmaków? Prasowanie
przedpołudniami jego koszul?