Dodaj do ulubionych

kobieta za tysiąc

19.09.07, 18:26
interia360.pl/on-i-ona/artykul/ile-warta-jest-twoja-dziewczyna,1999
ile warta jest twoja dziewczyna? pytają w artykule.

Koszty bycia zadbaną

Średnio raz na dwa miesiące chodzimy do fryzjera (koszt 50-100 zł), odżywiamy
włosy (30 zł miesięcznie), kosmetyczka raz - dwa razy na tydzień (50 zł). Do
tego chcemy ładnie pachnieć (raz na pół roku na dobre perfumy wydajemy 200-300
zł), codziennie używamy kremu (20-100 zł na dwa miesiące), robimy sobie
makijaż (10 zł dziennie), chodzimy na zakupy (500-700 zł miesięcznie na
ubrania) To tylko niektóre, a raczej podstawowe czynności dbania o nasz
wygląd. Według tych obliczeń kobieta średnio na zabiegi upiększające wydaje
ok. 1105 - 1590 zł.

Zamożniejsze panie mogą również poddawać się operacjom plastycznym, mogą
korzystać z zabiegów liftingujących, poprawiających kondycję skóry i włosów,
itp. (takie koszty sięgają od kilku do kilkunastu tysięcy złotych). Oczywiście
bez niektórych "upiększaczy"możemy się obejść, ale współczesnej kobiecie
raczej z tym trudno. Dlatego, wy mężczyźni nie bądźcie tacy wyczuleni jeśli
kobieta poprosi was o trochę gotówki. W gruncie rzeczy to właśnie dla was
staramy się jak najlepiej wyglądać i dbać o siebie. Każdy z facetów na pewno
marzy o kobiecie eleganckiej, ładnie uczesanej, wymalowanej, pachnącej.
Przymrużcie niekiedy oko na nasze widzimisię.

Te wszystkie zabiegi kosmetyczne, fryzjerskie, stylistyczne dodają nam nie
tylko uroku, ale mają także pozytywny wpływ na nasze samopoczucie i poniekąd
na lepszy nastrój naszego partnera. Dzięki nim czujemy się pewniejsze siebie,
szczęśliwsze i bardziej pociągające. Lecz nic tak nas nie dowartościowuje jak
miłe słowa i gesty płynące prosto z serca ukochanego mężczyzny.

A ile warta jest feministka?
Ja przyznam,że znacznie mniej.Nie znam tez żadnej kobiety,która wydaje
tyle.Kosmetyczka 2 razy w tygodniu?Tego żadna skóra nie wytrzyma;)
Obserwuj wątek
    • illiterate Re: kobieta za tysiąc 19.09.07, 19:10
      A ja bym chciala zobaczyc makijaz, ktory kosztuje 10 zeta dziennie. To sie
      chyba szpachelka naklada?
    • six_a Re: kobieta za tysiąc 19.09.07, 19:52
      są różne zboczenia, ktoś tu kiedyś pisał, że myje okna co miesiąc
      (znaczy nie sam, tylko rękami pomocy dochodzącej), tak mi się
      skojarzyło z nadgorliwością w chodzeniu do kosmetyczek,
      przepraszam :)
      • pavvka Re: kobieta za tysiąc 20.09.07, 08:47
        Mnie kiedyś zadziwiła kobieta, która napisała na forum, że
        codziennie zmienia ręczniki. No ale co kto lubi.
      • bri Re: kobieta za tysiąc 20.09.07, 09:40
        Na forum e-mama jest dziewczyna, która co tydzień myje okna i
        zmienia firanki.
        • pavvka Re: kobieta za tysiąc 20.09.07, 09:47
          Może mieszka naprzeciwko kopalni albo kotłowni?
          • bri Re: kobieta za tysiąc 20.09.07, 09:54
            Nic takiego nie pisała, ale możliwe.
            • pavvka Re: kobieta za tysiąc 20.09.07, 09:57
              Ale faktycznie z dbaniem o dom i dbaniem o urodę jest podobnie.
              Można im poświęcić nieograniczoną ilość czasu i pieniędzy, jeśli
              tylko komuś wystarczająco na tym zależy.
            • lolyta Re: kobieta za tysiąc 21.09.07, 00:00
              z tego co kojarze to na Slasku gospodynei maja halo do czystych okien i je myja
              co tydzien (a ze wzgl. na pyly z kopalni brudza sie ciut szybciej) i czyste okno
              z czysta firanka jest dla nich punktem honoru. Cos, jak mocna opalenizna dla
              Szwedki albo blond proste wlosy dla Afro-Amerykanki :)
              a ten makijaz za dyche to z platkow 24 karatowego zlota, czy co?
    • kochanica-francuza Co one robią u tego fryzjera??? 19.09.07, 20:24
      bo ja płacę 25.

      U kosmetyczki nie bywam, włosów nie odżywiam, mam aż za zdrowe i za mocne (ni
      cholery nie dają się ułożyć). 500-700 miesięcznie na ubrania? Mój limit
      tegoroczny to 3000. Krem za 20 zł raczej. Peeling do ciała - 9.50 zł tygodniowo
      (butelka tygodniowo - na dwa peelingowania).
      No, toby było na tyle.
      • triss_merigold6 Re: Co one robią u tego fryzjera??? 19.09.07, 21:52
        Pewnie masz krótkie włosy. Ja za farbowanie długich raz na dwa
        miesiące płacę 200 zł.
        • kochanica-francuza Re: Co one robią u tego fryzjera??? 19.09.07, 21:54
          triss_merigold6 napisała:

          > Pewnie masz krótkie włosy. Ja za farbowanie długich raz na dwa
          > miesiące płacę 200 zł.

          A, widzisz. Nie dość, że istotnie mam krótkie, to nie farbuję.
          • triss_merigold6 Re: Co one robią u tego fryzjera??? 19.09.07, 22:21
            A widzisz. To nie znasz cen jakie można płacić za bardziej
            wyrafinowane zabiegi.D Ja mam długie, bo lubię i zdecydowanie lepiej
            wyglądam w długich niż w krotkich.
      • johnny-kalesony Re: Co one robią u tego fryzjera??? 19.09.07, 23:41
        Co to za marka "Peeling"? Różne płyny już pijałem, ale o tym słyszę po raz
        pierwszy ... Czyżby coś mnie ominęło?


        Pozdrawiam
        Keep Rockin'
      • ggigus dobry peeling to 19.09.07, 23:43
        sol morska i moze byc tania oliwa z oliwek
        zosia-samosia, ten syndrom
        • bri Re: dobry peeling to 20.09.07, 10:09
          Dokładnie, ja używam tego samego do pilingowania. Ewentualnie
          zamiast oliwy z oliwek, oliwka dla dzieci. Nic lepszego moim zdaniem
          nie wynaleziono :)
    • bene_gesserit Re: kobieta za tysiąc 19.09.07, 22:30
      A poza tym spokojnie sobie wyobrazam wydawanie nawet kwoty trzy razy
      wiekszej na zabiegi i czynnosci upiekszajace. Glupi weekend w spa to
      moze byc pare patoli. Tyle, ze procz gory forsy i niebotycznej
      proznosci na to trzeba by miec bardzo duzo czasu i niesamowicie duzo
      cierpliwosci, ew. podreczna biblioteczke nieprzemakalnych lektur,
      ktorym by nie szkodzilo czytanie w jacuzzi.
    • bri Re: kobieta za tysiąc 19.09.07, 23:01
      Nigdy nie liczyłam ale chyba więcej niż średnio 500 zł
      miesięcznie "na urodę" nie wydaję. Ale były czasy, że wydawałam dużo
      więcej. Pamiętam, że jak dostałam pierwszą w życiu kartę kredytową
      kupiłam sobie zupełnie niepraktyczny i nawet niespecjalnie ładny
      płaszcz za 1200 zł, a to było 10 lat temu.
      • ggigus buah, ty prozna feministko 19.09.07, 23:39
        ja karte wyrobilam sobie dla merlina, bo tylko tak moza zamawiac ksiazki z zagranicy
        ale na serio - chyba nie ma gornej polki, jak sie komus nudzi, ma czas i zasoby
        ale dzis widzialam ono sorry taka pomarszczona wampirzyce, pewnie w wieku mojej mamy
        byla chudsza ode mnie, miala starannie ulozone wlosy, oczywiscie blond, makijaz
        itepe
        no nie wiem, taka wymuszona starannosc to byla
        nienaganna, calymi latami tak. pewnie miala kosmetyczke co tydzien, a moja mama
        pali, a ma lepsza cere
        hehe, pewnie dlatego ze nie byla na Majorce
        bo ze sie tak w szczegolach rozwleke, znam wiele Niemek ze zniszczona cera, i to
        chyba od urlopow na Poludniu
    • vivian.darkbloom kosmetyczka raz na tydzień?! 20.09.07, 08:17
      nie znam nikogo kto tak często chodziłby do kosmetyczki.

      ja do fryzjera chodzę ze dwa razy w roku (nie farbuję włosów i nie
      odżywiam). Zwykle się nie maluje.
      Ale na ubrania rzeczywiscie mogę wydawać średnio te 500-700 zł.
    • sir.vimes Zabawny ten tekst 20.09.07, 09:50
      Wiekszość młodych kobiet, studentek pierwszych lat, za barem, w sekretariacie,
      opiekując się dziećmi itp nie zarabia nawet tych 1590 zł.

      Większość młodych kobiet już po ukończonej edukacji, fryzjerek, nauczycielek,
      pielęgniarek, pracownic domów kultury, muzeów tudzież galerii też nie.

      Te 1500 zeta na sam wygląd dotyczy ilu procent kobiet? 10%?
      Wiekszość kobiet w Polsce jest "kobietą za stówę" a nie za tysiąc.
      Po co powstaja takie "mundre" teksty? Żeby sfrustrować poszukujacego drugiej
      połówki młodszego referenta tudzież sanitariusza?
      • sir.vimes Re: Zabawny ten tekst 20.09.07, 09:57
        "Te wszystkie zabiegi kosmetyczne, fryzjerskie, stylistyczne dodają nam nie
        tylko uroku, ale mają także pozytywny wpływ na nasze samopoczucie i poniekąd
        na lepszy nastrój naszego partnera."

        A co do pozytywnego wpływu na samopoczucie - nie wątpię. W ogóle prawie 2 tys
        kieszonkowego na pierdoły każdemu poprawia samopoczucie.
        • bene_gesserit Re: Zabawny ten tekst 20.09.07, 10:13
          O zesz jak rany.
          Jakas dziewuszyna miala do napisania tekst, ktory - co widac golym
          okiem - ledwo z siebie wydusila. Redakcje zapewne stac tylko na
          studentki pierwszych lat czegokolwiek, dlatego artykul jest glupi i
          pozbawiony sensu. Naprawde - nie ma sie nad czym rozwodzic.
          • bri Re: Zabawny ten tekst 20.09.07, 10:27
            No jasne. Ale jak inaczej przemycić temat pielęgnacji urody na to
            forum ;)
            • lolyta ROTFL :) nt 21.09.07, 00:02
              > No jasne. Ale jak inaczej przemycić temat pielęgnacji urody na to
              > forum ;)
      • pavvka Re: Zabawny ten tekst 20.09.07, 10:14
        sir.vimes napisała:

        > Te 1500 zeta na sam wygląd dotyczy ilu procent kobiet? 10%?

        W Polsce jeśli już to może 1%, na pewno nie 10.
        • pavvka Re: Zabawny ten tekst 20.09.07, 10:18
          A w dodatku podejrzewam, że większość pracujących kobiet, które
          byłoby na to stać, nie mają czasu i/lub ochoty wydawać tyle pieniędy
          na pierdoły. Raczej chodzi o córeczki bogatych tatusiów, albo domowe
          żony bogatych mężów.
          • bri Re: Zabawny ten tekst 20.09.07, 10:26
            1000 zł bardzo łatwo wydać - krem do twarzy co najmniej 300 zł,
            kostium 500 zł, buty 300 zł, i już. Niektóre partnerki z kancelarii,
            w której pracowałam potrafiły tyle wydać w przerwie na lunch.
            • pavvka Re: Zabawny ten tekst 20.09.07, 10:28
              Ale to miało być 1000 zł miesięcznie na samo dbanie o urodę, bez
              ciuchów.
              • bri Re: Zabawny ten tekst 20.09.07, 10:31
                No chyba, że tak.
              • triss_merigold6 Re: Zabawny ten tekst 20.09.07, 10:33
                Stary, no problem. Farbowanie włosów 200 zł; manicure + pedicure 100
                zł; dwugodzinny zabieg na twarz w Clarinsie 250 zł; dwugodzinny
                zabieg na ciało z masażem, peelingiem etc. jakieś 350 zł, bajerów
                typu dermabrazje, botoxy, makijaż permanentny nie liczymy.;)
                • pavvka Re: Zabawny ten tekst 20.09.07, 10:35
                  Ja nie mówię, że nie można. Można i 10000. Tylko nawet z tych,
                  których na to stać, mało komu się chce.
                  • sir.vimes Re: Zabawny ten tekst 20.09.07, 11:09
                    "Tylko nawet z tych,
                    > których na to stać, mało komu się chce."

                    No właśnie. Nawet panie zarabiające 20 000 (swoją drogą -ile jest takich osób w
                    Polsce?) mogą woleć wydać to wszystko na aparaty fotograficzne i stertę butów do
                    biegania. Tudziez laptopy dobrane kolorystycznie do rajstop.
                    Artykuł , owszem, wyduszony i marny , ale dość często przedstawia się kobiety
                    jako "kosztowne cacko" w kompletnym odcięciu od realiów.
    • kj1971 Re: kobieta za tysiąc 20.09.07, 11:56
      a co ty robisz u kosmetyczki raz, dwa razy w tygodniu??? masz taki tradzik, ze
      trzeba cie 2 razy w tyg. wyciskac?;-)))
    • piekielnica1 Re: kobieta za tysiąc 21.09.07, 09:59
      > Te wszystkie zabiegi kosmetyczne, fryzjerskie, stylistyczne dodają
      > nam nie tylko uroku, ale mają także pozytywny wpływ na nasze
      > samopoczucie i poniekąd na lepszy nastrój naszego partnera. Dzięki
      > nim czujemy się pewniejsze siebie, szczęśliwsze i bardziej
      > pociągające. Lecz nic tak nas nie dowartościowuje jak
      > miłe słowa i gesty płynące prosto z serca ukochanego mężczyzny.

      nie wspominajac o tym, ze jest to po prostu biznes, ze jest to
      zrodlo dochodu narodowego i zapewnia wiele miejsc pracy.

      UKLAD nie pozwoli kobietom zrezygnowac z tego i powrocic do natury.
      • 2_sara Re: kobieta za tysiąc 21.09.07, 10:03
        Nie trać nadziei,Kaczyński i Ziobro nie złożyli jeszcze broni!Zobaczysz że
        jeszcze zniszczą ten wredny UKŁAD :D
      • bene_gesserit Re: kobieta za tysiąc 21.09.07, 11:02
        piekielnica1 napisała:

        > nie wspominajac o tym, ze jest to po prostu biznes, ze jest to
        > zrodlo dochodu narodowego i zapewnia wiele miejsc pracy.
        >
        > UKLAD nie pozwoli kobietom zrezygnowac z tego i powrocic do
        natury.

        Obawiam sie, ze to nie jest tak.
        Jesli nie chcesz sie malowac za 10 zeta dziennie i wydawac dwoch
        srednich krajowych brutto miesiecznie na ciuchy, to nie wydawaj. Mi
        UKLAD moze naskoczyc - wystarczy tylko nie czytac kolorowych
        pismidel. Noi - jest wielka roznica miedzy _chce_ a _musze_.
        • bitch.with.a.brain Re: kobieta za tysiąc 21.09.07, 13:58
          Ja tam czytam kolorowe piśmidła i nie wydaję tyle na makijaż.Jestem na tyle
          ładna,że nie muszę;)
          Za to jak chciałam z okazji więskzego wyjścia się umalowac to musiałam kupić
          wszystkie kosmetyki,bo nic do makijażu nie miałam.Za to lubię drogie kremy,ale
          nie zawsze mam na nie kasę.U kosmetyczki bywam.
          Najwyraniej UKŁAD mnie nie dopadł:)
          • pavvka Re: kobieta za tysiąc 21.09.07, 14:02
            bitch.with.a.brain napisała:

            > jak chciałam z okazji więskzego wyjścia się umalowac to musiałam
            kupić
            > wszystkie kosmetyki,bo nic do makijażu nie miałam

            Czyli wydałaś więcej niż 10 zł za jedno malowanie. Jednak jesteś w
            UKŁADZIE.
            • bitch.with.a.brain Re: kobieta za tysiąc 21.09.07, 14:06
              Nie, bo częśc kosmetyków po dwóch uzyciach wystawiłam na allegro.Poza tym teraz
              używam tuszu do rzęs.
              Za to nie wiem nie tylko jak można chodzić dwa razy w tygodniu do
              kosmetyczki,ale też co można tam zrobić za 50 zł.J wydaję znacznie więcej.Ale
              mam przeczucie,że niedługo moje finanse zmuszą mnie do wyjścia daleko poza układ.
              • pavvka Re: kobieta za tysiąc 21.09.07, 14:09
                bitch.with.a.brain napisała:

                > Za to nie wiem nie tylko jak można chodzić dwa razy w tygodniu do
                > kosmetyczki,ale też co można tam zrobić za 50 zł.J wydaję znacznie
                więcej.

                Bo wiesz, takie przyjemności w stolycy kosztują ze 4 razy więcej niż
                w przeciętnym mieście powiatowym.
        • piekielnica1 Re: kobieta za tysiąc 21.09.07, 17:59
          > Obawiam sie, ze to nie jest tak.

          To jest dokladnie tak jak z innymi biznesami. I nie napisalam, ze w
          tym nie uczestnicze.
          Uczestnicze w takim samym stopniu jak w biznesach farmacutycznych,
          elektronicznych i pozostalych.
          Chociaz mam dostep do, zabiego oka i ogona z nietoperza do celow
          leczniczych, kijanki do prania, tam-tamu do komunikacji i wegielka
          do barwienia brwi, to niestety uzywam w miare aktualnych produktow,
          te odrobine zdeaktualizowane odkladajac do lamusa.

          > Jesli nie chcesz sie malowac za 10 zeta dziennie i wydawac dwoch
          > srednich krajowych brutto miesiecznie na ciuchy, to nie wydawaj.

          Masz racje - tutaj powinna obowiazywac wylacznie dobra wola, zycze
          wszystkim kobietom kasy na te cele w wysokosci zadawalajacej kazda.

          > Mi UKLAD moze naskoczyc -
          >
          Tutaj sobie zazartowalam.

          > Noi - jest wielka roznica miedzy _chce_ a _musze_.

          Tak zupetnie nie lekcewazylabym globalnych koncernow kosmetycznych
          wywierajacych presje na coraz mlodsze pokolenia kobiet.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka