rob_i
16.07.03, 18:04
Jako, ze znalazlo sie to na koncu watku, to odpowiadam tutaj - a problem jest
ciekawy
Gość portalu: LONGERgierTYCHkoni napisał(a):
> Dlaczego jestes za zabiciem czlowieka, ktory czuje, mysli, funkcjonuje, a
nie
> jestes za usunieciem zygoty, ktora tych cech nie posiada?!
>
> Czy kara smierci nie jest li tylko przyznaniem sie do slabosci naszego
systemy
> resocjalnego i karnego i tym samym 'zabiciem' naszych slabosci?
> Po prostu takim latwym, prostym, ale czy humanitarnym rozwiazaniem?
> Czy mozna zabic drugiego czlowieka humanitarnie?
>
> Gwalciciela mozna wykastrowac 'fizycznie' czy tez chemicznie, 'dowalic'
chocby
> dozywocie za ten okropny czyn.
> Ale nie trzeba od razu pozbawiac jego zycia.
> A co z chrzescijanskim 'poprawieniem sie' - 'byciem juz dobrym' -
> 'odpokutowaniem za swoje grzechy i nawroceniem sie', 'mozliwoscia
> zadosuczynienia'?!
>
> Dlaczego stosowac tak drastyczne rozwiazania, zamiast np. dozywocia, bo
jest
> tansze? bo nie wymaga tyle nakladu pracy? bo tak prosciej? wyrazisciej?
> a jezeli ci ludzie sa chorzy? dlaczego ich nie leczymy? nawet chemicznie,
> tylko pozbywamy sie w taki niehumanitarny sposob problemu?
> Czy tylko dlatego, ze oni nie byli/nie sa humanitarni my inni ludzie tez
nie
> mamy byc humanitarni badz co badz do innego czlowieka?!
>
> pozdrawiam
> J.K.
>
> p.s. zawsze zastanawial i niepokoil mnie ten dualizm moralny
> kara smierci - aborcja
> kara smierci wszyscy sie zgadza, ze zabijany badz co badz Czlowieka
> (pomimo tych haniebnych czynow to nadal czlowiek) -
> aborcja usuniecie zygoty (pomimo jej potencjalu bycia - jeszcze nie
> czlowiek)
wedlug Kosciola katolickiego kara smierci jest niedopuszczalna
natomiast ze "starotestamentowego" punktu widzenia juz tlumacze:
gwalciciel zdaje sobie sprawe ze swoich czynow, natomiast - jak to piszesz -
"zygota" jest niewinna
pozdrawiam