Dodaj do ulubionych

debata o płodach

22.12.07, 15:26
i podnoszona perzez parę dyskutantek kwestia tego, czy niektóre wypowiadające
się to feministyczne cyborgi, chcące zmusić każdego do swoich poglądów (nie,
nie polecę po nickach), uświadomiła po raz kolejny przykry ton w polskiej
debacie publicznej. Wciąż obowiązujący.

Przypomniały mi się czasy wprowadzenia religii jako przedmiotu, czego byłam i
jestem wrogiem. Na szczęście szybko skończyłam szkołę, a moja klasa pojechała
na pielgrzymkę przed maturą w sobtę.
Ale zawsze kiedy się wypowiadałam przeciwko religii w szkole, bo szkoła to
teren świecki dla mnie, słyszałam - chcesz zabronić innym wyrażania uczuć
religijnych?

Nie, nie chcę, odpowiadałam, ale druga strona już odchodziła, rzuciwszy
pogardliwe, choć triumfalne, spojrzenie. Chcesz ograniczyć moją wolność,
naruszyć moje uczucia religijne, lista jest długa.

To jest, jak widać i w dyskusji o płodach i w wykonaniu wielu nicków tutaj,
wciąż skuteczna metoda - wcisnąć osobie mające inne, bo liberalne poglądy,
wcisnęć jej chęć zabronienia, niech się tłumaczy.
A przecież się nie wytłumaczy, bo i jak, lyberalystka jedna podrabiana!

I to nieważne, że brak religii w szkołach oznacza, że nauka będzie, jak była,
kontynuowana w kościelnej salce, że każdy, kto chce, może urządzić płodowi
pogrzeb, nosić żałobę, ile chce, niech to robi, byle nie żądał tych rytuałów w
wymiarze państwowym i byle nie wymagał aktu zgonu po pięciomiesięcznym płodzie.

Każdy może nazywać dwie kreski, jak chce - dzidziuś, geniusz i doskonały
człowiek in spe jak mamusia, dziecko, ale każdy powinien pamiętać o
poszanowaniu cudzych poglądów.

Banałem jest pisanie, że w liberalne regulacje prawne pozwalają wszystkim na
dokonywanie własnych wyborów, bo ten agrument, także w dyskusji o aborcji,
stosowałam entą ilość razy. Kto nie chce, nie usuwa, a kto chce, usuwa. Ale i
tu moje dyskutantki nabierały wody w usta.

Debata o płodach brak szacunku dla innych poglądów pokazała na forum dość rażąco.
Smutne zjawisko.
Obserwuj wątek
    • kocia_noga Re: debata o płodach 22.12.07, 18:58
      Mnie się przypomniało więcej : zakaz przerywania ciąży (tez nikt nie
      wierzył,że do tego dojdzie),wprowadzenie religii do szkół (też nikt
      nie wierzył), procesy o obrazę uczuć (wiadomo jakich, tych
      najwyższych) i stopniowa klerykalizacja Polski.
      Strona atakujaca powołuje się własnie na te 'dobre i szlachetne'.
      Za parę lat jak kler pzreforsuje zrównanie statusu płodu z
      dzieckiem,podąży za tym, ajk smród za wojskiem handel.
      Zaczną się obrządki - sliczne trumienki w misie puchatki, powstaną
      laboratoria odtwarzające z DNA obrazki ( jakie by miało włoski,
      oczka,genialny umysł)- nikt się nie pzryczepi, bo zapotzrebowanie
      będzie rosło.Podstarzała aktorka/piosenkarka da obszerny wywiad np w
      Claudii,ze ona tez poroniła kiedyś, ale komuna jej zabroniła
      pogrzebu, więc teraZ, ponieważ nosi ból w sercu to uzrądzi - plus
      reportaż zdjęcia, marmur w kolorze różowym itp.Inne celebritki tez
      porobią sobie zdjęcia z tego smutnego obrzędu, powstanie muzyka na
      tę specjalną okazję, panie w pracy będa sobei opowiadac, jak było
      pieknie normalnie się poryczałam, urna z alabastru w kształcie
      kaczuszki, na niej portrecik - no istny aniołek, wszyscy płakali, a
      muzyka taka smutna była i piekna, jak samego Rubika, tylko nie
      klaskali.
      A kto nie urządzi tego pogrzebu, temu się ręki nie poda, kolezanka
      przejdzie na 'pani' inna zada podchwytliwe pytanie-żarcik " czy
      pochowała już pani matkę pod płotem?", a może i ktos opony przebije.
      Ponieważ chodzi o uczucia wyższe, a z nimi nie ma żartów, jak widac.
      • eat.clitoristwood Do Kociej_Nogi 22.12.07, 20:34
        Chciałbym wyrazić oburzenie seksistowską treścią "chrzanić sygnaturkę".
        Niech nie myli nas chytry eufemizm "chrzanić". To obrzydliwe namawianie do
        gwałtu, uzupełnione akcentem rasistowskim (Turkę chrzanić). Nie wiem jak inni,
        ja jestem zbulwersowany! Podżeganie jest czynem karalnym, podżeganie do gwałtu w
        kontekście dyskryminacji narodowościowej i wyznaniowej to zbrodnia!
        • eat.clitoristwood Re: Do Kociej_Nogi 22.12.07, 20:35
          Turki czy Turkę. Tym gorzej bo to gwałt zbiorowy.
        • piekielnica1 Re: Do Kociej_Nogi 23.12.07, 00:45
          > Nie wiem jak inni,
          > ja jestem zbulwersowany! Podżeganie jest czynem karalnym,
          > w podżeganie do gwałtu
          > kontekście dyskryminacji narodowościowej i wyznaniowej to zbrodnia!

          Ty eat, gdybys mial jakiekolwiek pojecie, o zywnosci wiedzialbys, ze
          slowo chrzanic pochodzi od chrzanu, a chrzan to doskonala roslina
          leczniczo-przyprawowa.
          A tobie to tylko obsesyjne gwalty w glowie.
          Chrzanik do szyneczki doskonaly.
          • eat.clitoristwood Re: Do Kociej_Nogi 23.12.07, 01:40
            piekielnica1 napisała: (...)

            Dawno nie widziałem takiego przekrętu, niemniej zapomniałaś, że turki to również
            gatunek kwiatów, ergo chrzanienie turków, na Twoją modłę to przyprawianie zieleniny.

            P.S.
            A chrzanik do szyneczki....owszem.
            • lolyta Re: Do Kociej_Nogi 23.12.07, 01:45
              turki to tez gatunek drob
              iu spozywany w jednym kraju tradycyjnie w gescie dziekcznienia indianom za to,
              ze dali sie wyciac w pien. niemniej spozywa sie to z sosem zurawinowym, o wersji
              z chrzanem nie slyszalam.
              • kocia_noga Re: Do Kociej_Nogi 23.12.07, 08:49
                lolyta napisała:

                o wersj
                > i
                > z chrzanem nie slyszalam.


                To może byc polski wkład w kulturę amerykańską.
                • lolyta kocia, a czytalas to cudo? 24.12.07, 02:40
                  www.gazetawyborcza.pl/1,75480,4766194.html
                  jak staram sie na wszystko patrzec z dystansem tak mie zemglilo troszku. To
                  znaczy, starlam sie dociec, po co to zostalo napisane i opublikowane, i to w
                  duzym formacie, i mysle, ze biez wodki nie razbieriosz.
                  • kocia_noga Re: kocia, a czytalas to cudo? 24.12.07, 09:05
                    lolyta napisała:

                    starlam sie dociec, po co to zostalo napisane i opublikowane, i to w
                    > duzym formacie, i mysle, ze biez wodki nie razbieriosz.
                    >

                    Tez tak miałam, i podobnie komentujący internauci.Sztuczność tekstu
                    bije w oczy, autor zdaje się chciałby wszystkim dogodzić, a
                    najbardziej jakiemus wyimaginowanemu odbiorcy bezdzietnemu, który
                    jeszcze się może załapać na ojcostwo, o przepraszam,
                    tacierzyństwo.Nie wiem, w co gra Wyborcza, ale fałszuje.
            • piekielnica1 Re: Do Kociej_Nogi 23.12.07, 11:29
              > gatunek kwiatów, ergo chrzanienie turków,
              > na Twoją modłę to przyprawianie zieleniny.

              A korniszonki bez chrzanu bylyby takie pyszne?
              • eat.clitoristwood Re: Do Kociej_Nogi 23.12.07, 11:55
                piekielnica1 napisała:
                > A korniszonki bez chrzanu bylyby takie pyszne?

                Nie.
                Co nie zmienia faktu, że odwracasz słonia ogórem. ;)
        • kocia_noga Re: Do Kociej_Nogi 23.12.07, 08:48
          eat.clitoristwood napisał:

          Co racja to racja, prosze o łagodny wymiar kary, a teraz :
          • eat.clitoristwood Re: Do Kociej_Nogi 23.12.07, 11:17
            kocia_noga napisała:
            > Co racja to racja, prosze o łagodny wymiar kary (...)

            Dziesięć razy Zdroweś Radio i dwadzieścia pompek.
            • eat.clitoristwood Re: Do Kociej_Nogi 23.12.07, 12:13
              eat.clitoristwood napisał: (...)

              Tu masz tekst. ;)

              Zdroweś Radyjo, jadu pełne, Rydz z Tobą,
              błogosławioneś Ty między medyjami,
              I błogosławion owoc żywota Twojego, beret.
              • kocia_noga Re: Do Kociej_Nogi 23.12.07, 15:26
                moherowy amen.
                A pompki czy ruchy pompkopodobne to wieczorkiem raczej.
      • lolyta Re: debata o płodach 23.12.07, 01:46
        tak pieknie napisane ze az zaluje ze nie moje :)
        • dzikowy Re: debata o płodach 24.12.07, 02:35
          I dlatego właśnie mówmy o płodach, nie dzieciach, bo właśnie zmiana języka
          powoduje zmianę w sposobie myślenia i w konsekwencji przepisy, w tym przypadku
          zakaz aborcji. Nawet jeżeli kogoś to drażni stylistycznie, czy bywa nawet
          niesmaczne będę uparcie obstawał przy płodach.
          • lolyta Re: debata o płodach 24.12.07, 02:54
            no coz, a mnei irytuja plody. Plody to moga byc rolne. No powiedzmy ze w
            podrecznikach medycyny se moga plody byc, ale w jezyku potocznym to nierzadko to
            okreslenie jest tak trafne i adekwatne do sytuacji, jak uzywanie okreslen typu
            "moszna" albo "wargi sromowe" podczas momentow intymnych, chociaz skadinad sa
            terminami prawidlowymi z punktu widzenai slownika.
            Co zas mnei najbardziej irytuje to kreowanie sztucznych problemow w zwiazku ze
            zwiazkiem. Coz szkodzi wprowadzic nowe slowo oznaczajace z grubsza plod ludzki
            aka dziecko nienarodzone aka zycie poczete, ktore by wyodrebnialo istote kopiaca
            i wiercaca sie po tamtej stronei brzucha z calej grupy zywych organizmow
            zamieszkujacych ta planete, a jednczesnie pozwalaloby nadac tej istocie jakis
            sensowny status, ktory by nie karal za aborcje jak za zbrodnei z premedytacja, a
            za to na przyklad pozwalal urzadzic jej pogrzeb nawet jesli nie wiadomo, jakeij
            istota byla plci, ale nie czyniac z tego jazdy obowiazkowej.
            • kocia_noga Re: debata o płodach 24.12.07, 09:12
              Dokładnie, Lolyta.No i te próby znalezienia sensownej nazwy sa
              czynione- chyba stąd się biorą te 'fasolki'.Przecież nikt zdrowy na
              rozumie nie mówi o tym, co ma w brzuchu 'płód' - może tylko osoba
              niechętna ciąży,ale chyba i ta powie raczej 'kłopot' 'to coś' a
              nie 'płód'.
              Ja to widze też jako pole walki - z jednej strony gra się uczuciami,
              a z drugiej stawia zaporę histerii.Ciężka sprawa.
              A w zasadzie co stoi na przeszkodzie,żeby ludzie zainteresowani
              odebrali ze szpitala szczątki, nazwali je dla siebie , krewnych i
              znajomych 'nasze ukochane dzieciątko' i pogrzebali?Komu by to
              przeszkadzało?

              O ile się orientuję to KK nie chce grzebać tych szczątków jak ludzi.
              • saszenka2 Re: debata o płodach 25.12.07, 14:12
                kocia_noga napisała:

                > Dokładnie, Lolyta.No i te próby znalezienia sensownej nazwy sa
                > czynione- chyba stąd się biorą te 'fasolki'.Przecież nikt zdrowy
                na
                > rozumie nie mówi o tym, co ma w brzuchu 'płód' - może tylko osoba
                > niechętna ciąży,ale chyba i ta powie raczej 'kłopot' 'to coś' a
                > nie 'płód'.
                > Ja to widze też jako pole walki - z jednej strony gra się
                uczuciami,
                > a z drugiej stawia zaporę histerii.Ciężka sprawa.
                > A w zasadzie co stoi na przeszkodzie,żeby ludzie zainteresowani
                > odebrali ze szpitala szczątki, nazwali je dla siebie , krewnych i
                > znajomych 'nasze ukochane dzieciątko' i pogrzebali?Komu by to
                > przeszkadzało?
                >
                > O ile się orientuję to KK nie chce grzebać tych szczątków jak
                ludzi.
                >

                I to jest właśnie ta niekoherentność, żeby nie powiedzieć wporst,
                hipokryzja, która najbardziej kłuje w oczy. Z jednej strony Kościół
                walczy z prezerwatywami, całą antykoncepcją, bo to jest złe, odrzuca
                się możliwość zajścia w ciążę etc., a z drugiej nie chce się zgodzić
                na pogrzeby płodów, choć rodzice odczuwają taką potrzebę.
              • sir.vimes Kocia 27.12.07, 19:34
                ja mówiłam "embrionik".
                Albo obcy.

                A najczęściej pasażerka - bo słusznie spodziewałam się , iż okaże sie dziewczęciem.

                > A w zasadzie co stoi na przeszkodzie,żeby ludzie zainteresowani
                > odebrali ze szpitala szczątki, nazwali je dla siebie , krewnych i
                > znajomych 'nasze ukochane dzieciątko' i pogrzebali?Komu by to
                > przeszkadzało?

                Nikomu.
                Dopóki nie kazano by tego robić także tym, którzy nie chcą.

                Swoją drogą - najpierw przydałaby się batalia o normalne, empatyczne traktowanie
                kobiety po poronieniu w szpitalach (a nie np. umieszczanie na sali z kobietami,
                które urodziły i cieszą się dzieckiem).
                • saszenka2 Re: Kocia 27.12.07, 23:15
                  sir.vimes napisała:

                  >> Swoją drogą - najpierw przydałaby się batalia o normalne,
                  empatyczne traktowani
                  > e
                  > kobiety po poronieniu w szpitalach (a nie np. umieszczanie na sali
                  z kobietami,
                  > które urodziły i cieszą się dzieckiem).

                  Sir, zgadzam się z Tobą. Kobiet po poronieniu chyba lepiej nie kłaść
                  obok matek karmiących piersią, bo to może okazać się dla nich
                  bolesnym przeżyciem, dodatkowym ciosem, powodem do rozmyślań, gdybań
                  etc.
    • misiu-1 Re: debata o płodach 24.12.07, 18:56
      ggigus napisała:

      > Banałem jest pisanie, że w liberalne regulacje prawne pozwalają
      > wszystkim na dokonywanie własnych wyborów, bo ten agrument, także
      > w dyskusji o aborcji, stosowałam entą ilość razy. Kto nie chce,
      > nie usuwa, a kto chce, usuwa. Ale i tu moje dyskutantki nabierały
      > wody w usta.

      Gdybyś tak jeszcze była konsekwentna w tym swoim umiłowaniu swobody wyboru, kiedy chodzi np. o kwestię jedzenia mięsa - nie pachniałoby to obłudą. Ko chce - je, a kto nie chce - nie je. Potrafisz tak?
    • six_a Re: debata o płodach 27.12.07, 19:17
      tak się zastanawiam, czy ten spłodzony wątek jest poroniony...

      w każdem razie wytłumacz mi, co ma do rzeczy fakt, że szkołę "na
      szczęście skończyłaś szybko".

      "pogardliwe, choć triumfalne" też mi się podoba

      takie tam ple ple, kolejny wątek w temacie tematu i kulą w płot jak
      zwykle.
      • ggigus six_o, zacznij używać argumentów w dyskusji 28.12.07, 17:59

        może załóż odpowiednie forum i tam uprawiaj swoją obsesję, jeśli musisz tak bardzo
        • six_a Re: six_o, zacznij używać argumentów w dyskusji 28.12.07, 18:09
          argjument - piękne słowo

          no wiem, że miałaś ochotę na dyskusję, skoro już kolejny wątek
          zaczynasz, ale jakoś tak nie wychodzi
          mówi się trudno;)
          • ggigus six_o, nadal czekam na argumenty u ciebie 28.12.07, 18:23
            (czepianie sie literowek to dziecinada, w dodatku zalosna)
            ale ze w twoim przypadku mozna na argumenty dlugo czekac, bo wolisz uprawiac
            obsesje, widzac mojego nicka, nie bede ci ulatwiac uprawiania obsesji i mowie papapa
            mozesz dawac upust swej agresji, obsesji i bog wie czemu jeszcze, ile chcesz
            do roboty, six_o! pisz o mnie, tylko o mnie, bo to najbardziej lubisz
            • six_a Re: six_o, nadal czekam na argumenty u ciebie 28.12.07, 19:59
              jakich literówek? argument takie słowo w angielszczyźnie.
              chyba że o co innego Ci chodzi, to jeszcze napisz.

              a ile masz czasu? bo jak dużo, to może coś jeszcze wymyślę.

              w ogóle nie piszę o Tobie, piszę do Ciebie, ale wiesz, jak jest
              groch o ścianę lepiej sobie daje radę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka