Dodaj do ulubionych

ktora z was stosuje 'wkładkę domociczną' ?

21.08.03, 03:10
Czy spowiadacie sie z tego?
Co na to wasz spowiednik?



Przyzwoitosc i konsekwencja gloszonych praw moralnych nakazuje z jednakowa
sila traktowac stosowanie:

1) spiralki domacicznej (skuteczna, gdy zastosuje sie ja nawet do 5 dni po),
dzialanie tozsame z dzialaniem pigulki ‘dzien po’ (uniemozliwia
zagniezdzenie zaplodnionej komorki – nie jest to srodek wczesno poronny,
poniewaz nie usuwa juz zagniezdzonej komorki tylko nie pozwala min.
zagniezdzic sie jej)
2) pigulke 'dzien po' (‘tylko’ do 72 godz. - w czym przegrywa z wkladka
domaciczna – spiralka, tak swoja droga to spiralka jest ‘bardziej grzeszna’:)
do5 dni)

Dla katoHOlikow w/w ‘specyfiki sa rownoznaczne z przyjeciem tabletki RU -
skutek ten sam, ten maly czlowiekczek (tfu czlowieczek) nie ma szans na
przezycie.

Skutek, wynik jest ten sam. Morduje sie Czlowieka, Dusza idzie do....(no
wlasnie gdzie idzie ta dusza?! przeciez posiada grzech pierworodny, ale jest
niewinna?).

Niech teraz kosciol krzyczy z taka sama moca, ze spiralki domaciczna,
pigulka 'dzien po' sa takimi samymi srodkami jak aborcja, jak RU, ze jest to
rowniez
swiadome morderstwo czlowieka.
Kobieta ze spiralka jest morderczynia!!! I to dzialajaca z premedytacja!!!

KK jest oportunistyczny! - rezygnuje z gloszonych zasad dla doraznych
korzysci.

A co z sadem ostatecznym - dlaczego KK nie uswiadamia, ze uzywanie spiralki
jest takim samym grzechem
ciezkim – morderstwem jak aborcja, a co z tymi nienarodzonymi dziecmi?!

Czy grzech nie uświadomiony jest grzechem? (nieznajomosc prawa szkodzi
rowniez w kk i sadzie ostatecznym?)

Ilu wiernych odeszłoby od KK,gdyby kosciol krzyczal, ze kobiety ze
spiralkami to
morderczynie.

CZY POSIADANIE SPIRALKI JEST GRZECHEM?

Dlaczego ksieza nie uswiadamiaja tego tak dobitnie jak w przypadku aborcji,
przeciez to jest tez wedlug nich grzech.
Kobieta ze spiralka grzeszy (antykoncepcja) i nie moze przyjac Chrystusa.
A co z formulka 'CHCE SIE POPRAWIC'?! wypowiadana podczas spowiedzi, czy
ksiadz nie powinien zarzadac natychmiastowego i niezwlocznego wyciagniecia
spiralki i to na jego oczach, a dopiero pozniej rozgrzeszyc?!

Przeciez, gdy ja rozgrzesza to ona caly czas grzeszy!
Juz sekunde po rozgrzeszeniu popelnila grzech i nie moze do tego nieczystego
ciala z wkladka/spiralka przyjac Chrystusa.

Czy mezczyzna stosujacy prezerwatywe (sperma swieta jest!), moze przyjac
Chrystusa?
Majac swiadomosc, ze jego formulka 'CHCE SIE POPRAWIC' jest tylko pro forma.
Czy rodzi to w nim frustracje?

Ilu ludzi odeszloby, gdyby w mysl gloszonych zasad tak jednoznacznie
zastosowac gloszone prawdy?
Przeciez skutek jest ten sam!!!!

MORDERSTWO............nastapiloby morderstwo kosciola, poprzez nie
zrezygnowanie z gloszonych zasad.

Zapewne tylko dlatego bezmyslne tlumy stoja za KK, poniewaz nie zauwazaja
sprzecznosci, a jak zauwaza i chca pozostac to staja sie frustratami,
ktorych
tym latwiej manipulowac i bombardowac MILOSCIA!!! - tak postepuja przeciez
znienawidzone przez kk - sekty, odbierajace im wiernych i pieniadze.

2) zaplodnienie in vitro i aborcja!
Ilu ludzi jest mordowywanych ( z biol. to nie czlowiek i biol. nie posiada
pojecia morderstwo - tylko przypominam, gdyby ktos nie znajacy gloszonych
przeze mnie zasad zarzucilby mi identyfikacje z katoHOlikami)

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=6787841

Gdyby kosciol tak samo potępiał / krzyczal na kobiete poddajaca sie aborcji
i
zaplodnieniu in vitro, ilu wiernych odsuneloby sie od niego.
Ilu zobaczyloby sprzecznosc w gloszonych zasadach.
Czlowiek musi sie rozmnazac - zakaz przeprowadzania in vitro.

Ilu zauwazyloby, ze to jest niczym nieupraniony zakaz naruszajacy dobro i
prawa czlowieka.
Jaka wielka niesprawiedliwosc w stosunku do kobiety, ktora chce miec dziecko.

Kosciol indagowany w tych kwestiach tylko szepcze, po cichutku, aby za duzo
ludzi nie uslyszalo.
Dlaczego kosciol nie krzyczy, ze moga je sobie adoptowac!!!

KK to taka choragiewka, miekki kregoslup moralny, uniki czynione z pelna
swiadomoscia;-), na wieksza CH(w)AŁE BOGA!!!


Nie uwazam, ze to sa sprawy takie same!!!
Nie postrzegam swiata w taki prosty/prostacki sposob, jak kosciol!!!
i jego mistrzowie prostych rozwiazan.
Mnie tylko intryguje - Gdzie podziala sie gloszona moralnosc?
Co sie stalo z wartosciami i z konsekwencja myslowa?

KATOhoLICY NIE MA JEJ!!!!!!!!!!!!!!!!!

WASZ KOSCIOL JEST NAGI! NIESPOJNY! ZAKLAMANY! NIEKONSEKWENTNY!.....

ps. jeszcze jedno:
Dlaczego kosciol aprobuje kalendarzyk jako met. antykoncepcji a nie
np.prezerwatywy?
Skutek stosowania tych metod (wedlug kk ten sam % skutecznosci - hahaha) ten
sam?
Moze chodzi o cos innego;-)
Moze chodzi wlasnie o ten %, o ta skutecznosc?!

ps.2. Czy znacie jeszcze jakies dualizmy w nauczaniu i egzekwowaniu kk.




Polozenie lap Kosciol na Panstwie jest mozliwione m.in. poprzez
zachowawczosc
KK!
Gdy spojrzymy na historie staje sie to jeszcze bardziej widoczne!!!


Zmiennosc gloszonych 'prawd', moralnosci, wyznaczania grzechow i odpowiednio
dobrana 'glosnosc' wypowiedzi.
Tak, aby w niektorych kwestiach zbytnio nie zrazac do siebie wyznawcow, a w
innych ich sobie zaskarbiac (oczywiscie mowie tylko o katolikach i to tylko
o
tych, ktorzy potrafia myslec samodzielnie [katolik myslacy samodzielnie -
oksymoron?], a nie o katoHOlikach uzaleznionych od kazdego pierdu ksiedza).


Obserwuj wątek
    • Gość: EWOK Właściwe pytanie brzmi : IP: 213.241.18.* 21.08.03, 12:02
      "kto z Was stosuje wkładkę domaciczną". Tak to już jest, że do seksu potrzeba
      dwóch osób (co najmniej), a skoro w grę wchodzi zabezpieczenie przed ciążą - to
      nawet odmiennej płci. Decyzja o antykoncepcji powinna być zawsze podejmowana
      przez parę, a nie przez jedną osobę, ponieważ sprawa jest wspólna, tylko akurat
      przypadkiem więcej metod i doskonalsze zostały wynalezione do stosowania w
      organizmie kobiety. Grzech też jest wspólny, o czym, jak wnioskuję z postu, nie
      masz pojęcia.
      • Gość: ws Re: Właściwe pytanie brzmi :dalszy ciąg pytania? IP: *.gds.pl 21.08.03, 12:48
        Gość portalu: EWOK napisał(a):

        > "kto z Was stosuje wkładkę domaciczną". Tak to już jest, że do seksu potrzeba
        > dwóch osób (co najmniej), a skoro w grę wchodzi zabezpieczenie przed ciążą -
        to
        >
        > nawet odmiennej płci. Decyzja o antykoncepcji powinna być zawsze podejmowana
        > przez parę, a nie przez jedną osobę, ponieważ sprawa jest wspólna, tylko
        akurat
        >
        > przypadkiem więcej metod i doskonalsze zostały wynalezione do stosowania w
        > organizmie kobiety. Grzech też jest wspólny, o czym, jak wnioskuję z postu,
        nie
        >
        > masz pojęcia.
        Rozumiem, że mówisz o pewnym ideale - stali partnerzy, a jak ten problem się ma
        przy zmiennych partnerach.
        Pozdrawiam
        • Gość: zula Re: Właściwe pytanie brzmi :dalszy ciąg pytania? IP: diak:* / 10.2.12.* 21.08.03, 12:59
          zmienni partnerzy w obliczu katolicyzmu to osobny grzech i osobny wątek:-)
          podejrzewam, że w rankingu grzeszności wkładka jest chyba mniej punktowana niz
          związki z wieloma partnerami.

          chociaż, skoro rozwodnicy nie mogą przyjmować komunii, a samotni ('wpadnięci")
          rodzice mogą, to kto wie???
          • Gość: ws Re: Właściwe pytanie brzmi :dalszy ciąg pytania? IP: *.gds.pl 21.08.03, 13:03
            Gość portalu: zula napisał(a):

            >
            > chociaż, skoro rozwodnicy nie mogą przyjmować komunii, a samotni
            ('wpadnięci")
            > rodzice mogą, to kto wie???
            To chyba mamy do czynienia z jakąś paranoją?!
            • sagan2 Re: Właściwe pytanie brzmi :dalszy ciąg pytania? 21.08.03, 13:05
              Gość portalu: ws napisał(a):

              > Gość portalu: zula napisał(a):
              >
              > >
              > > chociaż, skoro rozwodnicy nie mogą przyjmować
              > > komunii, a samotni ('wpadnięci")
              > > rodzice mogą, to kto wie???
              > To chyba mamy do czynienia z jakąś paranoją?!

              a dlaczego?
              • Gość: ws Re: Właściwe pytanie brzmi :dalszy ciąg pytania? IP: *.gds.pl 21.08.03, 13:15
                sagan2 napisała:

                > Gość portalu: ws napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: zula napisał(a):
                > >
                > > >
                > > > chociaż, skoro rozwodnicy nie mogą przyjmować
                > > > komunii, a samotni ('wpadnięci")
                > > > rodzice mogą, to kto wie???
                > > To chyba mamy do czynienia z jakąś paranoją?!
                >
                > a dlaczego?
                A chociażby dlatego, że wobec Boga ponoć jesteśmy równi. A może tylko
                równiejsi?
                • sagan2 Re: Właściwe pytanie brzmi :dalszy ciąg pytania? 21.08.03, 14:06
                  Gość portalu: ws napisał(a):


                  > A chociażby dlatego, że wobec Boga ponoć jesteśmy
                  > równi. A może tylko równiejsi?

                  oczywiscie, ze jestesmy rowni. co miedzy innymi oznacza,
                  ze niewierzacy nie sa zawsze brzydcy/glupi/etc a wierzacy
                  odwrotnie.
                  ale przeciez przyjecie do kosciola i nagroda w niebie, to
                  kwestia wyboru i nagrody wlasnie. trudno nagradzac kogos,
                  kto zle robi, prawda?
                  mylisz dwie sprawy - rownosc wszystkich ludzi i ich chec
                  do stosowania sie do pewnych regul.
                  nie chcesz sie stosowac - ok, ale nie wymagaj, by Cie za
                  to nagradzac.
                  • Gość: ws Re: Właściwe pytanie brzmi :dalszy ciąg pytania? IP: *.gds.pl 21.08.03, 15:49
                    sagan2 napisała:

                    > Gość portalu: ws napisał(a):
                    >
                    >
                    > > A chociażby dlatego, że wobec Boga ponoć jesteśmy
                    > > równi. A może tylko równiejsi?
                    >
                    > oczywiscie, ze jestesmy rowni. co miedzy innymi oznacza,
                    > ze niewierzacy nie sa zawsze brzydcy/glupi/etc a wierzacy
                    > odwrotnie.
                    > ale przeciez przyjecie do kosciola i nagroda w niebie, to
                    > kwestia wyboru i nagrody wlasnie. trudno nagradzac kogos,
                    > kto zle robi, prawda?
                    > mylisz dwie sprawy - rownosc wszystkich ludzi i ich chec
                    > do stosowania sie do pewnych regul.
                    > nie chcesz sie stosowac - ok, ale nie wymagaj, by Cie za
                    > to nagradzac.
                    Masz rację jeżeli mówimy o niewierzących i wierzących, tylko ja miałem na myśli
                    samych wierzących. I jak ma się tutaj odpuszczanie grzechów tym co przed ślubem
                    i tym co po ślubie, tym co ze stałym partnerem lub z okazjonalnym, ale przed
                    ślubem, a tymi co są po rozwodzie. Czy są lepsze "konfiguracje", mniej
                    grzeszne? Oczywiście zawężamy temat tylko do kontaktów seksualnych.
                    Pozdr.
                    • sagan2 Re: Właściwe pytanie brzmi :dalszy ciąg pytania? 21.08.03, 16:37
                      problem jest w tym, ze w kosciele katolickim zwiazek
                      malzenski jest sakramentem. dlatego rozwodnicy nie moga
                      przyjmowac innych sakramentow, choc oczywiscie moga
                      nalezec do kosciola, przychodzic na msze, itp, sa nawet
                      duszpasterstwa rozwiedzionych! to nie seks rozwodnika
                      jest gorszy, czy bardziej grzeszny, to rozwodnik
                      *wystapil* przeciwko podstawowym regulom kosciola.

                      tez mi sie ten fakt nie podoba, ale trudno kosciolowi
                      odmowic tutaj stanowczosci - nawarzyles piwa, sam wypij.
                      powtarzam - kosciol takich ludzi nie potepia (tak jak i
                      homoseksualistow), tylko pewne drzwi "dla
                      uprzywilejowanych" sa przed nimi zamkniete (z ich wlasnej
                      winy, mozna powiedziec). dodam jeszcze, ze kosciol
                      dopuszcza separacje, wiec nikt nie jest skazany na zycie
                      z partnerem-sadysta.
                      • Gość: ws Re: Właściwe pytanie brzmi :dalszy ciąg pytania? IP: *.acn.pl / 10.64.1.* 21.08.03, 21:01
                        sagan2 napisała:

                        > problem jest w tym, ze w kosciele katolickim zwiazek
                        > malzenski jest sakramentem. dlatego rozwodnicy nie moga
                        > przyjmowac innych sakramentow, choc oczywiscie moga
                        > nalezec do kosciola, przychodzic na msze, itp, sa nawet
                        > duszpasterstwa rozwiedzionych! to nie seks rozwodnika
                        > jest gorszy, czy bardziej grzeszny, to rozwodnik
                        > *wystapil* przeciwko podstawowym regulom kosciola.
                        >
                        Tak oczywiście masz rację jeżeli chodzi o Eucharystię, zaś inne mogą - pokuty i
                        pojednania, namaszczenia chorych. A oto odpowiedni fragment z Katecizmu
                        Kościoła Katolickiego:
                        1650 W wielu krajach są obecnie liczni katolicy, którzy na podstawie prawa
                        cywilnego decydują się na rozwód i zawierają cywilnie nowy związek. Kościół,
                        będąc wierny słowom Jezusa Chrystusa: "Kto oddala żonę swoją, a bierze inną,
                        popełnia cudzołóstwo względem niej. I jeśli żona opuści swego męża, a wyjdzie
                        za innego, popełnia cudzołóstwo" (Mk 10, 11-12), nie może uznać nowego związku
                        za ważny, jeśli ważne było pierwsze małżeństwo. Jeśli rozwiedzeni zawarli
                        cywilnie drugi związek małżeński, znajdują się w sytuacji, która obiektywnie
                        wykracza przeciw prawu Bożemu. Dlatego nie mogą oni przystępować do Komunii
                        eucharystycznej tak długo, jak długo trwa ta sytuacja. Z tego samego powodu nie
                        mogą oni pełnić pewnych funkcji kościelnych. Pojednanie przez sakrament pokuty
                        może być udzielane tylko tym, którzy żałują, że złamali znak Przymierza i
                        wierności Chrystusowi, i zobowiązują się żyć w całkowitej wstrzemięźliwości.

                        > tez mi sie ten fakt nie podoba, ale trudno kosciolowi
                        > odmowic tutaj stanowczosci - nawarzyles piwa, sam wypij.
                        > powtarzam - kosciol takich ludzi nie potepia (tak jak i
                        > homoseksualistow), tylko pewne drzwi "dla
                        > uprzywilejowanych" sa przed nimi zamkniete (z ich wlasnej
                        > winy, mozna powiedziec). dodam jeszcze, ze kosciol
                        > dopuszcza separacje, wiec nikt nie jest skazany na zycie
                        > z partnerem-sadysta.

                        Fakt stanowczy to on jest.
                        Pozdrawiam
            • Gość: zula Re: Właściwe pytanie brzmi :dalszy ciąg pytania? IP: diak:* / 10.2.12.* 21.08.03, 13:15
              hmm, może obietnice wobec siebie i Boga są po prostu ważne...?
              słowa rzucone na wiatr vs hulaszcze życie.
              nie wiem.
              myślę, ze czasem jednak niewywiazywanie się z obietnic jest większym grzechem,
              niż grzeszenie "spontaniczne" (nie mam na myśli zadnych morderst czy gwaltów,
              tylko "przelotne przygody'). wtedy słowa się dewaluują, wartość sakramentu
              małzeństwa też.
              chociaz myślę, że Bóg może wszystko wybaczyć, nawet rozwód z powodu "nie wyszło
              nam".

              chociaż tak na pewno to nie wiem:-)
              • Gość: ws Re: Właściwe pytanie brzmi :dalszy ciąg pytania? IP: *.gds.pl 21.08.03, 13:20
                Gość portalu: zula napisał(a):

                > hmm, może obietnice wobec siebie i Boga są po prostu ważne...?
                > słowa rzucone na wiatr vs hulaszcze życie.
                > nie wiem.
                > myślę, ze czasem jednak niewywiazywanie się z obietnic jest większym
                grzechem,
                > niż grzeszenie "spontaniczne" (nie mam na myśli zadnych morderst czy gwaltów,
                > tylko "przelotne przygody'). wtedy słowa się dewaluują, wartość sakramentu
                > małzeństwa też.
                > chociaz myślę, że Bóg może wszystko wybaczyć, nawet rozwód z powodu "nie
                wyszło
                >
                > nam".
                >
                > chociaż tak na pewno to nie wiem:-)
                Pamiętaj, że istnieją jeszcze inne sakramenty po drodze do sakramentu
                małżeństwa, czyżby były one mniej ważne? Czy grzeszenie bez sakramentu
                małżeństwa jest "lepsze", mniej grzeszne?!:-)
                • Gość: zula Re: Właściwe pytanie brzmi :dalszy ciąg pytania? IP: diak:* / 10.2.12.* 21.08.03, 13:31
                  myślę sobie, że Bóg czasem wybaczy prędzej niż partner (wiadomo, Bóg jest
                  wszechmogący, więc rozumie, że "to nie miało tak wyjść"), ale ten pomysł
                  również zbytnio mnie nie przekonuje.

                  masz rację z sakramentami, ale np. moje religijne koleżaki mają religinych
                  narzeczonych, z którymi uprawiają niereligijne, przedmałzenskie igraszki i
                  uzywają ogólnie niereligijnej antykoncepcji, więc z czym tu mamy do czynienia?
                  to już jest kościół w kościele.
                  • Gość: ws Re: Właściwe pytanie brzmi :dalszy ciąg pytania? IP: *.gds.pl 21.08.03, 13:39
                    Gość portalu: zula napisał(a):

                    > myślę sobie, że Bóg czasem wybaczy prędzej niż partner (wiadomo, Bóg jest
                    > wszechmogący, więc rozumie, że "to nie miało tak wyjść"), ale ten pomysł
                    > również zbytnio mnie nie przekonuje.
                    Zarówno Bóg jak i partner/ka potrafią wybaczać, tylko, że Bóg jakby częściej.
                    >
                    > masz rację z sakramentami, ale np. moje religijne koleżaki mają religinych
                    > narzeczonych, z którymi uprawiają niereligijne, przedmałzenskie igraszki i
                    > uzywają ogólnie niereligijnej antykoncepcji, więc z czym tu mamy do
                    czynienia?
                    > to już jest kościół w kościele.
                    Czyli paranoja! :-)
                    Pozdrawiam
        • Gość: EWOK Re: Właściwe pytanie brzmi :dalszy ciąg pytania? IP: 213.241.18.* 21.08.03, 13:46
          O ile się orientuję to przy okazji kontaktów seksualnych tzw. przypadkowych
          również pada pytanie o zabezpieczenie, chyba, że sprawa dotyczy kompletnych
          idiotów ( w końcu nieplanowana ciąża to tylko jedna z możliwych niespodzianek i
          to wcale nie ta najgorsza). Kiedy partnerka akceptuje prezerwatywę, a
          zaakceptować ją w takim przypadku musi, to jest to również jej antykoncepcja
          czyli także jej grzech.
          • Gość: ws Re: Właściwe pytanie brzmi :dalszy ciąg pytania? IP: *.gds.pl 21.08.03, 14:12
            Gość portalu: EWOK napisał(a):

            > O ile się orientuję to przy okazji kontaktów seksualnych tzw. przypadkowych
            > również pada pytanie o zabezpieczenie, chyba, że sprawa dotyczy kompletnych
            > idiotów ( w końcu nieplanowana ciąża to tylko jedna z możliwych niespodzianek
            i
            >
            > to wcale nie ta najgorsza). Kiedy partnerka akceptuje prezerwatywę, a
            > zaakceptować ją w takim przypadku musi, to jest to również jej antykoncepcja
            > czyli także jej grzech.
            Dziękuję za odpowiedź. A tak a propos, stosowanie antykoncepcji nie uważam za
            grzech.
            Pozdr.
          • kkkaczory_piss_brothers JEZELI STOSUJA KALENDARZYK a partnerka po kryjomu 21.08.03, 20:27
            JEZELI STOSUJA KALENDARZYK a partnerka po kryjomu zalozyla wkladke domaciczna
            lub co gorsza po stosunku przyjela 'piguleczke 'po' to czy ten jej grzech
            spada na barki nieswiadomego meza (napisalem meza aby odpadl niepotrzebny
            grzech:))))


            • Gość: EWOK W takim przypadku oczywiście nie ntx IP: *.acn.waw.pl 21.08.03, 21:27
              kkkaczory_piss_brothers napisał:

              > JEZELI STOSUJA KALENDARZYK a partnerka po kryjomu zalozyla wkladke
              domaciczna
              > lub co gorsza po stosunku przyjela 'piguleczke 'po' to czy ten jej grzech
              > spada na barki nieswiadomego meza (napisalem meza aby odpadl niepotrzebny
              > grzech:))))
              >
              >
              • kkkaczory_piss_brothers czyli jak wspoltworzysz grzech,ale o tym nie wiesz 21.08.03, 22:45
                czyli jak wspoltworzysz grzech(wspoluczestniczysz w jego tworzeniu),ale o tym
                nie wiesz to nie grzeszysz.

                To moze lepiej nie wiedziec co jest grzechem, a co nie lub wcale sie nie pytac
                jak partnerka 'dodatkowo' sie zabezpieczyla.

                Czy znowu kk nie chodzi o stworzenie modelu flustracji!!!
                I wpedzenie czlowieka w nieustajacy stan grzeszenia/grzechu, klatke bez
                wyjscia, a odtrutke (odpust) tylko oni posiadaja.

                Och szkoda, ze zniesli juz platne odpusty.
                Ich bog taki przekupny:)

                "Twa cegielke zloz co predzej,
                By Bog darzyl laska wiecej."



                Kardynalny Glemp:
                "Chocby zloty, lecz z milosci,
                Na Swiatynie Opatrznosci,
                Chocby zlotowka od Polaka,
                Swiatynia stanie nie byle jaka.
                Czuwa cierpliwie Opatrznosc mila,
                By sie Polska odrodzila.
                Twa cegielke zloz co predzej,
                By Bog darzyl laska wiecej.

                Patrzą z nieba Kołłątaje
                Jak świątynia wreszcie staje.
                Wielka będzie pieśń wolności
                W znaku świętej Opatrzności”.

                wwwspp.perytnet.pl/kazania/030702.htm


      • kkkaczory_piss_brothers dlaczego nie zrozumiales, ze zdanie meskiej czesci 21.08.03, 20:18
        jako tej senjsu stricto bez spiralki mnie nie interesuje?:(

        Gość portalu: EWOK napisał(a):

        > Grzech też jest wspólny, o czym, jak wnioskuję z postu, nie
        >
        > masz pojęcia.

        Masz racje o grzechu nie mam pojecia:)
        Ales mnie ubawil EŁOKU.

        ale widec tys spec:))))))))
        wiec pyt. do spec. od 'grzechow cudzych':
        Jezeli kocham sie z kobieta i nie wiem, iz ona ma w sobie wkładkę domaciczną
        to czy ona jest jak ta przyslowiowa 'Ewa z jabluszkiem'/spiraleczka?
        I tym samym wciaga mnie w grzech?
        Podstepnie, oczywiscie.
        Czy to bedzie okolicznosc lagodzaca dla boga?
        • Gość: EWOK Re: dlaczego nie zrozumiales, ze zdanie meskiej c IP: *.acn.waw.pl 21.08.03, 21:37
          kkkaczory_piss_brothers napisał:

          > jako tej senjsu stricto bez spiralki mnie nie interesuje?:(

          >
          > Masz racje o grzechu nie mam pojecia:)
          > Ales mnie ubawil EŁOKU.
          >
          > ale widec tys spec:))))))))
          > wiec pyt. do spec. od 'grzechow cudzych':
          > Jezeli kocham sie z kobieta i nie wiem, iz ona ma w sobie wkładkę domaciczną
          > to czy ona jest jak ta przyslowiowa 'Ewa z jabluszkiem'/spiraleczka?
          > I tym samym wciaga mnie w grzech?
          > Podstepnie, oczywiscie.
          > Czy to bedzie okolicznosc lagodzaca dla boga?

          Ciekawa jestem, co w mojej wypowiedzi natchęło cię myślą, że jestem mężczyzną.
          A co do reszty - po pierwsze nikt ci nie każe przyjmować katolickiego punktu
          widzenia na sprawę antykoncepcji. Jeśli nie jesteś katolikiem to nawet
          niewskazane, grozi schizofrenią. Po drugie trudno mi wyobrazić sobie sytuację
          współżycia z kobietą, szczególnie jeśli jest to kontakt z gatunku tych
          przypadkowych bez ustalenia sposobu zabezpieczenia się, choćby dlatego, że
          nieplanowana ciąża nie jest bynajmniej najgorszą z możliwych konsekwencji.
          • kkkaczory_piss_brothers Re: dlaczego nie zrozumiales, ze zdanie meskiej c 21.08.03, 22:32
            Gość portalu: EWOK napisał(a):

            > kkkaczory_piss_brothers napisał:
            >
            > > jako tej senjsu stricto bez spiralki mnie nie interesuje?:(
            >
            > >
            > > Masz racje o grzechu nie mam pojecia:)
            > > Ales mnie ubawil EŁOKU.
            > >
            > > ale widec tys spec:))))))))
            > > wiec pyt. do spec. od 'grzechow cudzych':
            > > Jezeli kocham sie z kobieta i nie wiem, iz ona ma w sobie wkładkę domacicz
            > ną
            > > to czy ona jest jak ta przyslowiowa 'Ewa z jabluszkiem'/spiraleczka?
            > > I tym samym wciaga mnie w grzech?
            > > Podstepnie, oczywiscie.
            > > Czy to bedzie okolicznosc lagodzaca dla boga?
            >
            > Ciekawa jestem, co w mojej wypowiedzi natchęło cię myślą, że jestem
            mężczyzną.

            moze pokretny sposob wypowiedzi?

            > A co do reszty - po pierwsze nikt ci nie każe przyjmować katolickiego punktu
            > widzenia na sprawę antykoncepcji. Jeśli nie jesteś katolikiem to nawet
            > niewskazane, grozi schizofrenią. Po drugie trudno mi wyobrazić sobie
            sytuację
            > współżycia z kobietą, szczególnie jeśli jest to kontakt z gatunku tych
            > przypadkowych bez ustalenia sposobu zabezpieczenia się, choćby dlatego, że
            > nieplanowana ciąża nie jest bynajmniej najgorszą z możliwych konsekwencji.


            > trudno mi wyobrazić sobie sytuację
            Coz, zycie czasami bywa zaskakujace:)
            ale, zeby tego nie mozna bylo sobie wyobrazic:(
            Niezly % polakow jest wynikiem nie tyle wyobrazaniem sobie tego, co
            zastosowania w praktyce:)

    • anulex Re: ktora z was stosuje 'wkładkę domociczną' ? 21.08.03, 13:44
      Ja chcialam tylko zapytac skad pomysl, ze kosciol nie potepia uzywania wkladek
      domacicznych? Bo z moich informacji wynika, ze optuje za metodami naturalnymi
      (wyliczanie dni plodnych, metoda termiczna i te sprawy), a odrzuca nawet
      prezerwatywy oraz tabletki antykoncepcyjne.
      • kkkaczory_piss_brothers Ja nic takiego nie napisalem:( wrecz przeciwnie 21.08.03, 20:32

        )Kobieta ze spiralka grzeszy (antykoncepcja)

        Mnie interesuje :Dlaczego tak glosno jest o Postinorze, ba nawet chca go
        zakazac (np. niedawny list lpr-akow, ksieza rowniez sie przylaczyli), a nikt
        nie wspomina nawet polgebkiem, ze spiralka to jest jeszcze gorsza
        od 'tableteczki'.
    • kkkaczory_piss_brothers UWAGA: ZA WKŁADKĘ MOZNA BYC EKSKOMUNIKOWANY!!!!!!! 21.08.03, 20:20
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10607&w=7544189&a=7547478

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka