Gość: shemreolin
IP: *.crowley.pl
25.09.03, 14:14
Ja raczej nie czytam... przeczytał mój miły i zaczął rozmowe. Potem
przeczytałam ja... i co tam też było napisane... Artykuł traktował o tym, że
meżczyźni juz nie chca tyle seksu co wcześniej, ze teraz ich zaczyna boleć
głowa... hm? Dlaczego? Otóz to dlatego, ze my - kobiety pozbawiamy ich
męskiego ego, ponieważ robimy to co było ich zajeciem od tylu lat. Zdobywamy
pieniadze, robimy kariery, głosujemy i ogólnie rzecz biorąc jestesmy aktywne
społecznie. Druga sprawa i ta mnie najbardziej rozśmieszyła (bo ta pierwsza
tak do końca nie jest głupia) to taka, ze meżczyźni nie chca juz tyle seksu,
poniewaz kobiety ciagle epatuja swoja biologicznoscią. Tzn. ciagle mówią, ze
boli je brzuszek jak maja okres, ze piersi tez bola, że tampony trzeba kupić,
i mówią o tym jak to jest z tą owulacja, objaśniaja gdzie jest punkt G i
gdzie łechtaczka... I jeszcze wredne małpy (bo w takim tonie to było
napisane) kazą facetom byc przy porodzie co jest absolutnie sprzeczne z meska
natura. Oczywiscie to wszystko powoduje, ze meżczyzna przerazony
biologicznościa kobiety ucieka w swój meski świat, właściwie jesgo resztki i
niemalze modli sie by go ta paskudna samica nie tknęła go nawet kijem...
Wiecie co... to jest smieszne...
Moze czesc z tego porusza właściwy problem, jednak gdyby nieco zmienic ten
dramatyczny ton wylewajacy sie wprost z artykułu to moze by to miało rece i
nogi, ale nie tak sie o tym pisze... naprawde nie tak...