Dodaj do ulubionych

zielona pigułka...

09.02.09, 22:21
OK. Żyjemy w patriarchacie. Czy - wobec tego - lepiej jest być mężczyzną? A -
jeśli tak - to ile kobiet zdecydowałoby się na zmianę płci? Przypuśćmy, że
byłaby to operacja nazdzwyczaj łatwa. Ot - wystarczy połknięcie zielonej
pigułki i kobieta zmienia się w mężczyznę. Czy - wobec tego - kobiety powinny
zdecydować się na ten krok? A jeśli nie, to dlaczego nie? Ile bywalczyń FF
połknęłoby zieloną pigułkę?
Obserwuj wątek
    • bertrada Re: zielona pigułka... 09.02.09, 23:09
      W krajach, gdzie patriarchat istnieje sobie w najlepsze i mocna zapuścił
      korzenie, naprawdę praktykowane jest posiadanie synów a nie córek. I
      wykorzystuje się do tego osiągnięcia współczesnej medycyny. Może nie zmienia się
      nikomu płci, ale nagminnie usuwa się żeńskie płody po badaniu usg. W Chinach i
      Indiach to powszechne praktyki. ;)

      A co do zmiany płci, to jak to powiedział nauczyciel z South Parku, to jedna
      wielka ściema. Jak ktoś nie może rodzić dzieci to nie jest kobietą tylko
      mężczyzną. I na odwrót, nie można płodzić dzieci, to nie jest się mężczyzną,
      tylko kobietą.
      Poza tym, w dalszym ciągu, ktoś taki jest traktowany jak odmieniec, czyli ma
      bardziej przerąbane niż jakby był kobietą. ;D
      • znana.jako.ggigus pigulke na zapomnienie dla Tada!!! 09.02.09, 23:32

      • dzikowy Re: zielona pigułka... 09.02.09, 23:44
        > A co do zmiany płci, to jak to powiedział nauczyciel z South Parku, to jedna
        > wielka ściema. Jak ktoś nie może rodzić dzieci to nie jest kobietą tylko
        > mężczyzną. I na odwrót, nie można płodzić dzieci, to nie jest się mężczyzną,
        > tylko kobietą.

        Czyli płodność oznacza płciowość? - Nowy wymiar feminizmu. Wnioskuję z Twojej (i
        pana Garrisona) wypowiedzi, że bezdzietni to bezpłciowcy, podobnie bezpłodni
        (tutaj in vitro wyznacza rolę społeczną - daje możliwość uzyskania płci). Po
        menopauzie przestaniesz być kobietą, czyli na feminizm będziesz sobie patrzyła z
        boku jako problem Ciebie nie dotyczący?
        • bertrada Re: zielona pigułka... 09.02.09, 23:55
          In vitro nie rozwiąże problemu braku narządów płciowych. ;P
          • llollobrygida Re: zielona pigułka... 10.02.09, 09:21
            System patriarchalny w dzisiejszych czasach jest przestarzały i
            nieadekwatny, więc niedostosowany jest do żadnej z płci.Mężczyzn
            zmusza do bufonady i udręczania się wymogami którym nie mogą
            sprostać, a kobietom wmawia, że są gorsze iteż stawia przed nimi
            niespełnialne wymagania.
    • niedo-wiarek Re: zielona pigułka... 10.02.09, 09:25
      Ja tam żyję w matriarchacie. Moim miastem rzędzi kobieta- ze wszystkimi tego konsekwencjami ;)
    • 3.14-czy-klak Re: zielona pigułka... 10.02.09, 10:23
      dlaczego zieloną???? to wstręty szowinistyczny kolor, nikt nie ma
      prawa narzucać kobietom koloru pigułek jakie maja łykać a napewno
      nie mężczyźni,
      no jeśli już no może czarną ew jakąś w paski
    • easz Re: zielona pigułka... 10.02.09, 10:45
      NIGDY. Zwłaszcza odkąd czytam ff - wypowiedzi niektórych mężczyzn - nabrałam
      pewności. A godzina nic by nie dała, za mało czasu na poczucie się, albo się jak.
    • bri Re: zielona pigułka... 10.02.09, 10:56
      Ja bym chętnie spróbowała, jak to jest być mężczyzną.
      • 21.gazeta.pl Re: zielona pigułka... 10.02.09, 21:55
        to zależy gdzie by to było-bo jak w POLAND to musiałoby być
        zagwarantowane, że będzie się białym, heterykiem i katolikiem- a i
        jeszcze "prawdziwym" Polakiem.
    • corgan1 20 proc. dziewczyn z miasta wolałaby płeć męską 14.02.09, 17:27
      Na ww. postawione pytanie dostaliśmy kiedyś przypadkiem odpowiedź, która
      oczywiście feministycznym okiem została nazwana "dyskryminacją".

      miasta.gazeta.pl/kielce/1,35258,5850653,Uczniowie_gejom_i_innowiercom_mowia__nie_.html
      > W jednym z pytań wyszła na jaw dyskryminacja kobiet. Gdyby chłopcy
      > mieli możliwość wyboru płci, wszyscy zostaliby przy swojej.
      > 20 proc. dziewczyn z miasta wolałaby płeć męską. - To jest
      > niepokojące. W uzasadnieniu dziewczyny pisały, że chłopcom jest
      > łatwiej, nie muszą udowadniać, że są lepsi - mówi Smolińska.

      Zastanawia mnie co jest w tym takiego niepokojącego i dyskryminacyjnego? Ciekawe
      co by było gdyby 20% chłopców chciałoby być dziewuchami? też by to była
      dyskryminacja?

      Tyle się lansuje feminizm jako źródło szczęścia wszelakiego, tyle pisze o tym
      jacy to faceci są głupi i beznadziejni, jaka to czarna przyszłość ich czeka w
      miarę upadania kolejnych męskich twierdz pod obcasikiem turbofeminizmu. I co?

      I nic. 20% kobiet jednak woli być tymi głupimi i beznadziejnymi facetami.

      A może jest tak dlatego że te nastawione pokojowo, empatyczne, ciepłe,
      troskliwe, przebojowe i dynamiczne kobietki stworzyły samym sobie taki kurna
      paradajs że 20% z nich wiałaby gdzie pieprz rośnie choćby i zmieniając płeć? >:)))
      • kocia_noga corgan1, spokojnie 14.02.09, 17:39

        poznałam twoje poglądy używając forumowej wyszukiwarki.
        Mimo to spytam : kim wolałbyś być, biednym, czy bogatym? Pzrejść ze
        strony biednych na stronę bogatych, czy odwrotnie?
        • corgan1 kocia_noga spokojnie 14.02.09, 17:49
          tutaj nie ma wyboru czy być pięknym czy brzydkim czy bogatym czy biednym.

          Było pewnie pytanie w stylu: do chłopców "czy gdybyś miał wybór wolałbyś się
          urodzić jako chłopiec czy dziewczyna" a do dziewczynek - analogiczne tylko
          zmieniając płeć.

          Pytanie jest proste - dlaczego 100% chłopców wolałaby urodzić się pod swoją
          płcią a 20% ankietowanych dziewczynek wolałaby się urodzić chłopcami?

          Co takiego negatywnego w płci żeńskiej albo co takiego pozytywnego w płci
          męskiej dostrzega 20% dziewczynek że woli płeć męską?

          Pokusisz się o odpowiedź? ajwaj z art. pt. "dyskryminacja" interpretuję jako
          sygnał żeby coś zrobić i zmusić te 20% dziewczyn aby zaakceptowały swoją płeć z
          wadami i zaletami.. zaraz... jakimi wadami? przecież płeć żeńska nie ma żadnych
          wad, prawda? >:)))

          > poznałam twoje poglądy używając forumowej wyszukiwarki.

          wiem wiem... jestem frustratem, mizoginem, nieudacznikiem i mam brzydkie zęby :)
          jak każdy który nabija się z feminizmu i nie podziela ich światopoglądu :))
          • bertrada Re: kocia_noga spokojnie 14.02.09, 18:12
            No normalnie, łatwiej się żyje płci, która ma wyższą pozycję i wszelakie
            przywileje i w sumie więcej jej wolno. I każdy normalny człowiek woli mieć
            łatwiej niż trudniej. I właśnie dlatego między innymi powstały feministyczne
            organizacje, żeby zrównać status kobiet i mężczyzn, nie tylko w prawie ale także
            i w życiu codziennym. Tak, żeby nawet 20%kobiet nie żałowało, że nie urodziło
            się chłopcami.
            I to, że płeć nie odpowiada tylko 20%kobiet jest zasługą feminizmu. Podejrzewam,
            że jeszcze 100lat temu, niezadowolonych ze swojej płci było 80%kobiet, jak nie
            więcej.
            • corgan1 to super 14.02.09, 18:33
              > No normalnie, łatwiej się żyje płci, która ma wyższą pozycję i
              > wszelakie przywileje i w sumie więcej jej wolno.

              Mówisz o kobietach? jeśli tak to się zgadzam :)

              > I właśnie dlatego między innymi powstały feministyczne
              > organizacje, żeby zrównać status kobiet i mężczyzn, nie tylko
              > w prawie

              To znakomita wiadomość. Powszechnie wiadomo że w wypadku rozwodów 99% dzieci
              trafia do matek bez znaczenia czy ojciec dziecka tego chce czy nie i fakt że
              chce się zająć dzieckiem nie ma dla polskich (sfeminizowanych) sądów żadnego
              znaczenia. Rozumiem, że w ramach ruchów feministycznych zajmiecie się także tym
              żeby więcej dzieci trafiało do ojców a więcej kobiet (szczególnie tych świetnie
              zarabiających i robiących błyskawiczną karierę co podkreślacie) płaciło na
              dzieci alimenty? :))))))
              • bertrada Re: to super 14.02.09, 18:54
                Jak tylko ojcowie zaczną się interesować swoimi dziećmi to jak najbardziej. Bo
                patrząc na realia, to nie zdziwiłabym się, żeby nawet ci ojcowie, którzy tak
                szumnie walczą w mediach o równe ich traktowanie przez sądy, nie byli
                zainteresowani sprawowaniem osobistej opieki nad dziećmi.
                Wystarczy przejść się na plac zabaw, wywiadówkę szkolną, czy dowolny oddział
                szpitalny i policzyć ilu ojców tam siedzi. Nie wmówisz mi, że jest to kwestia
                dyskryminacji i tego, że sądy nie pozwalają im uczestniczyć w życiu dzieci.
                Jakby naprawdę chcieli, to i sąd dałby im prawo do opieki. Najwyraźniej
                większości ojców w zupełności odpowiada sytuacja, kiedy zapłacą 500PLN
                alimentów, albo i nie zapłacą i raz na 2tyg zabiorą dzieciaka do McDonalda, albo
                nie zabiorą jak będą mieli "ważniejsze" zajęcia na głowie.
                • takete_malouma Re: to super 17.02.09, 04:44
                  bertrada napisała:

                  > Jak tylko ojcowie zaczną się interesować swoimi dziećmi
                  > to jak najbardziej.

                  Ojcowie interesują się swoimi dziećmi.

                  > Bo patrząc na realia, to nie zdziwiłabym się, żeby
                  > nawet ci ojcowie, którzy tak szumnie walczą w mediach
                  > o równe ich traktowanie przez sądy, nie byli
                  > zainteresowani sprawowaniem osobistej opieki nad dziećmi.

                  To, na co patrzysz, to nie są realia, tylko oszczercza feministyczna propaganda.

                  > Wystarczy przejść się na plac zabaw, wywiadówkę szkolną,
                  > czy dowolny oddział szpitalny i policzyć ilu ojców tam
                  > siedzi.

                  Nie, nie wystarczy. Trzeba jeszcze przejść się po domach i zapytać ilu z nich WOLAŁOBY tam siedzieć, zamiast robić to, co robić muszą.

                  > Nie wmówisz mi, że jest to kwestia dyskryminacji i tego,
                  > że sądy nie pozwalają im uczestniczyć w życiu dzieci.
                  > Jakby naprawdę chcieli, to i sąd dałby im prawo do opieki.

                  Co ty nie powiesz?
                  • corgan1 "ojcowie" to nie jest jakaś ciemna czarna masa 17.02.09, 05:01
                    że jakaś baba powie "ojcowie tamto albo sramto".

                    Ojcowie są różni i nie ma powodów aby wtłaczać ich wszystkich razem do 1 wora.
                    Jedni się dziećmi opiekują, inni maja ich w d...pie. Podobnie jak matki. Jedne
                    się troszczą o dzieci a inne mają je głęboko gdzieś.

                    Bo co sądzić o pijanych matkach rodzących pijane dzieci albo o naćpanych matkach
                    które rodzą naćpane dzieci? Ktoś z automatu odbiera im prawa rodzicielskie?
              • kocia_noga Re: to super 14.02.09, 21:11
                corgan1 napisał:
                Powszechnie wiadomo że w wypadku rozwodów 99% dzieci
                > trafia do matek bez znaczenia czy ojciec dziecka tego chce czy nie

                "powszechnie wiadomo" to mało. Natomiast faktem jest, że 93% ojców
                nie występuje z wnioskiem o opieke nad dzieckiem pzry rozwodzie.
                • takete_malouma Re: to super 17.02.09, 04:48
                  kocia_noga napisała:

                  > "powszechnie wiadomo" to mało. Natomiast faktem jest,
                  > że 93% ojców nie występuje z wnioskiem o opieke nad
                  > dzieckiem pzry rozwodzie.

                  Powszechnie znana jest również przyczyna tego faktu: obawa przed zantagonizowaniem matki dziecka, która jest stroną nieskończenie silniejszą, mającą całkowite i ślepe poparcie systemu.
                • corgan1 a to znaczy że 7% występuje z wnioskiem 17.02.09, 04:58
                  i co? mamy dyskryminować te 7%?

                  To do ilu % wniosków musiałby się podnieść ten wskaźnik żeby sądy rodzinne
                  łaskawie zezwoliły nad opiekę nad dziećmi?

                  To może inaczej - ile % kobiet chce zajmować się polityką? więcej czy mniej niż
                  7%? Bo ta liczba nie jest jakoś specjalnie większa... Ile jest czynnych w
                  polityce kobiet? Ale skoro nie jest to dlaczego organizacje feministyczne tak
                  bardzo chcą zwiększyć tę liczbę do jakiś magicznych 30%?

                  Bo może kobiety nie chcą się zajmować polityką a się ich zmusza albo promuje się
                  aby się polityką zajmowały...

                  To skoro "tylko" 7% facetów bez względu na siły materii które mu nie sprzyjają
                  decydują się na opiekę nad dziećmi (choć natrafiają na szklany kobiecy sufit) to
                  przy odrobinie promocji tę liczbę dałoby się zwiększyć do 30%?

                  Bo kobiety nie chcą ale im się wmawia że chcą... faceci chcą się opiekować
                  dziećmi ale im się tego odmawia i udowadnia że nie chcą...

                  To kto tu jest bardziej dyskryminowany? >;)))))))
                  • kocia_noga Re: a to znaczy że 7% występuje z wnioskiem 17.02.09, 10:37
                    corgan1 napisał:

                    > i co? mamy dyskryminować te 7%?

                    Część z nich otrzymuje prawo do opieki. Ci, co podnoszą wrzask to
                    nie ci, którym nie pozwolono opiekować się dziećmi, choć chcieli (na
                    ogół).



                    > To do ilu % wniosków musiałby się podnieść ten wskaźnik żeby sądy
                    rodzinne
                    > łaskawie zezwoliły nad opiekę nad dziećmi?

                    Chyba nie rozumiesz. Większość rozwodzących się NIE CHCE opiekować
                    się dziećmi, tylko ewentualnie widywać je gdy im się tak zechce.
                    Ja też jestem za tym, żeby nie pytać panów o zgodę i chęć, tylko
                    rozważać czy się nadają, a jeśli tak, i to bardziej - to dawać im tę
                    opiekę, czy się o nią starają, czy nie.A jeśli nadaja się tak samo
                    jak była żona - dawać opiekę napzremiennie.
                    Szczytem bezczelności jest wrzask o dyskryminacji gdy się nie chce
                    podjąć odpowiedZiaolności i tgrudów opieki.
                    >
                  • easz Re: a to znaczy że 7% występuje z wnioskiem 18.02.09, 00:34
                    corgan1 napisał:

                    > Bo kobiety nie chcą ale im się wmawia że chcą... faceci chcą się
                    > opiekować dziećmi ale im się tego odmawia i udowadnia że nie
                    > chcą...

                    oraz

                    > Ojcowie są różni i nie ma powodów aby wtłaczać ich wszystkich
                    > razem do 1 wora. Jedni się dziećmi opiekują, inni maja ich w
                    > d...pie. Podobnie jak matki. Jedne się troszczą o dzieci a inne
                    > mają je głęboko gdzieś.
            • takete_malouma Re: kocia_noga spokojnie 17.02.09, 04:38
              bertrada napisała:

              > No normalnie, łatwiej się żyje płci, która ma wyższą
              > pozycję i wszelakie przywileje

              ... sumarycznie skutkujące ośmioletnią przewagą długości życia...

              > i w sumie więcej jej wolno.

              Statystycznie kobiety dostają wielokrotnie mniejsze wyroki za te same przestępstwa; mogą się ubierać po kobiecemu lub nie, mężczyźni mogą tylko po męsku; itd. itp. - są dziesiątki obszarów, w których kobietom wolno zdecydowanie więcej.

              > I każdy normalny człowiek woli mieć łatwiej niż trudniej.
              > I właśnie dlatego między innymi powstały feministyczne
              > organizacje, żeby zrównać status kobiet i mężczyzn, nie
              > tylko w prawie ale także i w życiu codziennym. Tak, żeby
              > nawet 20%kobiet nie żałowało, że nie urodziło się chłopcami.

              Ten cel został dawno osiągnięty (w wielu obszarach z nawiązką), a te 20% kobiet to te, które tego nie zauważyły - i feministki postarają się, by tak pozostało.

              > Podejrzewam, że jeszcze 100lat temu, niezadowolonych
              > ze swojej płci było 80%kobiet, jak nie więcej.

              A ja podejrzewam, że w piwnicy masz laboratorium, gdzie wynajdujesz bombę M :DDD
              • corgan1 Re: kocia_noga spokojnie 17.02.09, 05:07
                > Statystycznie kobiety dostają wielokrotnie mniejsze wyroki za te
                > same przestępstwa;

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=86867357&v=2&s=0
                A teraz ciekawe ile lat więzienia za ten sam czyn dostałby facet?
                • kocia_noga Re: kocia_noga spokojnie 17.02.09, 10:38
                  corgan1 napisał:

                  > > Statystycznie kobiety dostają wielokrotnie mniejsze wyroki za te
                  > > same przestępstwa;
                  >
                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=86867357&v=2&s=0
                  > A teraz ciekawe ile lat więzienia za ten sam czyn dostałby facet?


                  Średnia kara za gwałt to 32 lata, za pedofilię nawet i nie tyle.
          • easz Re: kocia_noga spokojnie 14.02.09, 22:54
            corgan1 napisał:

            > tutaj nie ma wyboru czy być pięknym czy brzydkim czy bogatym czy
            > biednym.
            >
            > Było pewnie pytanie w stylu: do chłopców "czy gdybyś miał wybór
            > wolałbyś się urodzić jako chłopiec czy dziewczyna" a do
            > dziewczynek - analogiczne tylko zmieniając płeć.
            >
            > Pytanie jest proste - dlaczego 100% chłopców wolałaby urodzić się
            > pod swoją płcią a 20% ankietowanych dziewczynek wolałaby się
            > urodzić chłopcami?
            >
            > Co takiego negatywnego w płci żeńskiej albo co takiego pozytywnego
            > w płci męskiej dostrzega 20% dziewczynek że woli płeć męską?

            Przeinaczenie. Przecież w artykule jest napisane dość wyraźnie -

            ""Gdyby chłopcy mieli możliwość wyboru płci, wszyscy zostaliby przy
            swojej. 20 proc. dziewczyn z miasta wolałaby płeć męską. - To jest
            niepokojące. W uzasadnieniu dziewczyny pisały, że chłopcom jest
            łatwiej, nie muszą udowadniać, że są lepsi - mówi Smolińska.""

            - IMO chodzi o oczekiwania i osiągnięcia oraz ich ocenę, widocznie
            negatywną w przypadku dziewczyn, a nie o wady - wady ma każdy. Nie
            zostało napisane o udowadnianiu, że się nie ma wad, ale o
            udowadnianiu, że się dorównuje, jest się wartym itp.



      • bene_gesserit Re: 20 proc. dziewczyn z miasta wolałaby płeć męs 14.02.09, 19:00
        corgan1 napisał:

        > tyle pisze o tym
        > jacy to faceci są głupi i beznadziejni, jaka to czarna przyszłość
        ich czeka w
        > miarę upadania kolejnych męskich twierdz pod obcasikiem
        turbofeminizmu.

        Co to jest turbofeminizm?
        Gdzie sie pisze o tym, jacy faceci sa glupi i beznadziejni i jaki
        to ma zwiazek z feminizmem?
        >
        > I nic. 20% kobiet jednak woli być tymi głupimi i beznadziejnymi
        facetami.
        >
        > A może jest tak dlatego że te nastawione pokojowo, empatyczne,
        ciepłe,
        > troskliwe, przebojowe i dynamiczne kobietki stworzyły samym sobie
        taki kurna
        > paradajs że 20% z nich wiałaby gdzie pieprz rośnie choćby i
        zmieniając płeć? &#
        > 62;:)))
    • wen_yinlu Re: zielona pigułka... 14.02.09, 20:06
      Nie połknęłabym, ciężko by mi się przyzwyczaić do własnego penisa ;) Na początku
      na pewno by mnie denerwował.
    • gotlama Re: zielona pigułka... 14.02.09, 20:49
      I jak w tym kawale ze studzienką spełniającą życzenia...
      Stoi pani nad cembrowiną i sobie "winszuje":
      - chciała bym pracować dwa razy mniej, a zarabiać dwa razy więcej
      "plonk" - moneta plusnęła o lustro wody
      "paf" - dawniejsza pani poziera na siebie ze zdumieniem, zaskoczona, ze stała
      się panem.

      Tadziu - spełniłeś już swój męskopatriarchalny obowiązek odśnieżenia podjazdu
      przed domem?
      Stąd te żale że nie ma zielonej pigułki, by w tym patriarchalnym świecie
      zamieniła twe panie w panów i uwolniła cię od tego obowiązku?
    • facet123 Re: zielona pigułka... 17.02.09, 08:48
      Wbrew pozorom, to ciekawy eksperyment myślowy. Wychodzi z niego, że
      nie zawsze fakt iż komuś innymi jest na świecie lepiej oznacza, że
      chciało by się w niego zamienić.
      Wyobraź sobie np. osobę z ciężkim uszkodzeniem mózgu, która spędza
      życie w psyhiatryku będąc ciągle na lekach psychotropowych. Załóżmy,
      że uszkodzenie to w połączeniu z lekami sprawia, że osoba ta jest
      ciągle niesamowicie szczęśliwa. Siedzi sobie w kąciku, lekko się
      ślini i jest szczęśliwasza niż większość ludzi zdrowych i do tego
      ten stan trwa ciągle. Chciałbyś się w kogoś takiego zamienić? albo
      czy ludzie w ogóle by chcieli?
      Racjonalnie rzecz ujmując nie ma żadnych przeciw, ale jestem pewien,
      że większość pytanych nie chciała by wyrzec się swojego życia
      poprzelatanego problemami, stresami i nieszczęściami, mimo, że
      alternatywą było by szczęście do końca życia.

      PS. Żeby nie było wątpliwości: nie porównuję mężczyzn, do śliniących
      się pacjentów psyhiatryka. To tylko przykład pokazujący, że gdy w
      gre wchodzi idea "zamienienia się w kogoś innego", zwykły
      racjonalizm i ważenie za i przeciw przestaje się liczyć, bo taka
      zamiana to trochę jak śmierć i narodzenie się kogoś innego - co z
      tego, że ten ktoś nowy będzie miał fajnie, jeśli mnie już nie będzie.
      • kocia_noga Re: zielona pigułka... 17.02.09, 10:43
        Jasne, jednak 20% dziewcząt zadeklaroqwało chęć zmiany płci na
        męską, gdy z chłopców - żaden. Tak było w jakichś badaniach.
        Co do śliniącego się szczęśliwca - tak właśnie jest. Człowiek widzi
        z zewnątrz cudze ograniczenia lepiej niż własne.Myslę że jest to
        jeden z czynników, jakie sa inne - nie wiem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka