Dodaj do ulubionych

Przepraszamy

23.06.09, 14:04
www.feminoteka.pl/readarticle.php?article_id=704
Autorowi , feministekowi, należy przypomnieć ,że powinien jeszcze
pokajać się za system kolonialny i oczywiście przeprosić za
polowania na czarownice.
Obserwuj wątek
    • bene_gesserit Re: Przepraszamy 23.06.09, 14:10

      'Feministekowi'?
      Dno i piec metrow mułu.
      • bruford Re: Przepraszamy 23.06.09, 14:27
        "Feministek " to słowko żartobliwie zaproponowane kiedyś przez jedną
        z forumowiczek Feminoteki.Przy okazji przekażę jej twoje uwagi.
        • bene_gesserit Re: Przepraszamy 23.06.09, 14:42

          Nawet najbardziej zartobliwe slowko wymyslone przez samego JPII w
          kontekscie twojego jadowitego komenciku przestaje byc i zabawne, i
          zartobliwe. Nie jestes w stanie skupic sie na tym, co czlowiek
          napisal, tylko od razu sie och-jak-zabawnie dystansujesz.
          • bruford Re: Przepraszamy 23.06.09, 17:09
            Och - jak merytorycznie ustosunkowałaś się do przedmiotowego tesku
            • bene_gesserit Re: Przepraszamy 23.06.09, 18:41

              Och, ustosunkowalam sie do twojego [ironia]zapraszajacego do
              dyskusji[/ironia] komentarza. Wzruszajace, kiedy ktos tak szczerze
              obnaza wlasna bezsilnosc i zwiazany z nia lęk. Idzie nowe, w ktorym
              bedzie zylo twoje dziecko.
              • bruford Re: Przepraszamy 23.06.09, 22:54
                A jaki lęk??
        • kochanica-francuza Re: Przepraszamy 23.06.09, 17:00
          I odmienia się komu, czemu - feministekowi?
          • bruford Re: Przepraszamy 23.06.09, 17:08
            zastanawiałem się czy nie powinno być "feministkowi" jeśli Ci o to
            chodzi.
            • pavvka Re: Przepraszamy 24.06.09, 15:49
              bruford napisał:

              > zastanawiałem się czy nie powinno być "feministkowi"

              Nienoależskądże, przecież jest listek-listekowi i naparstek-
              naparstekowi, nieprawdaż?
    • dzikowy Re: Przepraszamy 23.06.09, 15:54
      ... koklusz i gradobicie. Z drugiej strony nie można zabronić nikomu wrzasków w
      stylu moja kulpa i darcia szat.

      W "The Lost World" Crichtona jeden z bohaterów - fotograf, wyjaśniał czemu
      współpracował z GreenPeace. Otóż większość zielonych to młode, nadziane i
      urodziwe niewiasty. :)
      Taki feminista to też metoda, oczywiście jeżeli nieogolone nogi nie przeszkadzają.
      • six_a Re: Przepraszamy 23.06.09, 18:36
        nie wiem doprawdy, dzikowy, dlaczego nie golisz nóg? przecież to bardzo
        praktyczne i daje punkty u facetów. taki bruford jeszcze bardziej by Cię
        polubił, a mijo to już w ogóle.
      • benek231 Z ust mi to wyjeliscie, Dzikowy :) 23.06.09, 19:40
        ale tez szkoda, ze nie pamietales o tym Green Peace kiedy to razem z Brufordem
        wybrzydzales na Osiatynskiego punkt 6, mowiacy o zdolnosciach kobiet do
        wczuwania sie w potrzeby Ziemi.


        dzikowy napisał:

        >
        > W "The Lost World" Crichtona jeden z bohaterów - fotograf, wyjaśniał czemu
        współpracował z GreenPeace. Otóż większość zielonych to młode, nadziane i
        urodziwe niewiasty. :)

        A wyjales mi z ust bo specjalnie dla Bruforda mialem napisac o typowych
        plazowych obrazkach, gdy morze wyrzuci jakiegos delfina. Widzi sie tam glownie
        kobiety: polewajace zwierze woda, organizujace pomoc, bardzo ruchliwe...
        czujace, przejete.

        Teraz mowisz o ich licznym udziale w ruchach typu GP, ale nie potrafisz dostrzec
        zwiazku pomiedzy powyzszym a tym co stwierdzil Osiatynski. No coz, slepota to
        czesto kwestia wyboru...

        • dzikowy Re: Z ust mi to wyjeliscie, Dzikowy :) 23.06.09, 21:40
          A czy ja w ogóle coś pisałem na temat Osiatyńskiego manifestowania?
        • stephen_s Moment moment moment 23.06.09, 22:09
          Benek, nie mów, że poważnie traktujesz te tezy, że kobiety lepiej "czują"
          przyrodę..?
        • bruford kobiety i delfiny 23.06.09, 22:50
          www.daylife.com/photo/09ly98WbM03zL
          www.daylife.com/photo/09Ge6bxfUR0JY
          www.green-blog.org/tag/greenpeace/page/2/
          www.dailymail.co.uk/news/article-456670/Greenpeace-activists-display-corpses-whales-Berlin.html

          Tak , tak , benuś ma rację.Powyżej dokumentacja z GP - widzimy 17
          kobiet łącznie i wszystkie czujące , przejęte.
          • kocia_noga Re: kobiety i delfiny 24.06.09, 10:04
            bruford napisał:

            > www.daylife.com/photo/09ly98WbM03zL
            > www.daylife.com/photo/09Ge6bxfUR0JY
            > www.green-blog.org/tag/greenpeace/page/2/
            > www.dailymail.co.uk/news/article-456670/Greenpeace-activists-display-corpses-whales-Berlin.html
            >
            > Tak , tak , benuś ma rację.Powyżej dokumentacja z GP - widzimy 17
            > kobiet łącznie i wszystkie czujące , przejęte.


            Benuś nic nie pisał o staniu z transparentami w ramach działania
            organizacji, lecz o spontanicznych działaniach na widok
            potrzebującego pomocy zwierza.
            • bruford Re: kobiety i delfiny 24.06.09, 12:47
              Aaaaa , spontanicznie ratujące kobiety , czujne i ten teges.
              No to proszę , kilka takich kobiet benka :
              news.bbc.co.uk/2/low/in_pictures/7107580.stm
              • kocia_noga Re: kobiety i delfiny 24.06.09, 21:13
                bruford napisał:

                > Aaaaa , spontanicznie ratujące kobiety , czujne i ten teges.
                > No to proszę , kilka takich kobiet benka :
                > news.bbc.co.uk/2/low/in_pictures/7107580.stm

                Och, więc nie zawsze są to kobiety, ,to dopiero nowina!
                • bruford Re: kobiety i delfiny 25.06.09, 09:11
                  kocia_noga napisała:

                  >> Och, więc nie zawsze są

                  Och , więc nawet nie przeczytałaś postu Benusia a taka obrona
                  tutaj :))
    • benek231 Twoj maskulizm poczul sie zagrozony, co? :O)) 23.06.09, 16:55
      O ile manifest Osiatynskiego moze wygladac na podlizywanie, choc nie jest nim w
      rzeczy samej, o tyle odpowiedz Chwina moze wygladac na uczciwa propozycje, choc
      zdecydowanie nie nalezy do takowych.

      "Feminizm" Chwina, nie dosc ze warunkowy, jest po prostu proba rozwodnienia
      feministycznego stanowiska, jako takiego.
      Stwierdzajacy, iz stoi na stanowisku by kobiety nie byly bite przez mezczyzn,
      ale tez uwaza, ze mezczyzni nie powinni byc bici przez kobiety, jest o bardzo
      maly krok od bycia rozumianym, iz stoi na stanowisku by kobiety nie byly bite
      przez mezczyzn jesli tylko mezczyzni nie beda bici przez kobiety. Typowy
      murzynski argument Mijo, ktory jednak wielu kupuje: dlaczego akurat biciem
      kobiet mamy sobie zawracac sobie glowy.
      • bene_gesserit Re: Twoj maskulizm poczul sie zagrozony, co? :O)) 23.06.09, 17:01
        benek231 napisał:

        > O ile manifest Osiatynskiego moze wygladac na podlizywanie, choc
        nie jest nim w
        > rzeczy samej, o tyle odpowiedz Chwina moze wygladac na uczciwa
        propozycje, choc
        > zdecydowanie nie nalezy do takowych.

        Dokladnie to samo pomyslalam.
        I jeszcze: ze Osiatynskiego mozna olac, bo sie podlizuje, w
        dodatku Chwin go hehe tak cudownie zalatwil
        . Ale kolejne
        wyznanie feministy? Reakcje dzikowego i bruforda sa
        charakterystyczne: obydwaj sie dystansuja, zamiast ustosunkowac.
        Okpic, glupawo nazwac - albo wyjasnic, ze tak naprawde to o dupy
        chodzi, bo najwyrazniej lubi takie zapuszczone (i tu znowu miejsce
        na hłehłehłe).

        W sumie takie reakcje mnie ciesza :)
        • bruford Re: Twoj maskulizm poczul sie zagrozony, co? :O)) 23.06.09, 17:07
          Guzik wiesz i się z tego cieszysz.Osobliwie i swoiście paradne.
        • benek231 Re: Twoj maskulizm poczul sie zagrozony, co? :O)) 23.06.09, 17:18
          Jesli zajrzysz do tego drugiego watku Bruforda (z Osiatynskim i Chwinem) to pod
          koniec znajdziesz moj post, w ktorym wykladam niektore z powodow dla ktorych
          zgadzam sie z Osiatynskim. Bruforda oczywiscie zatkalo - zupelnie jak kogos kto
          nie ma nic do powiedzenia :O)) Przy czym ja moglbym na ten temat powiedziec
          znacznie wiecej :)
          • bruford Re: Twoj maskulizm poczul sie zagrozony, co? :O)) 23.06.09, 17:28
            Wiesz co .... nic nie masz do powiedzenia.Tak zwyczajnie.Nic
            sensownego nie wyłożyłeś.
          • bruford Re: Twoj maskulizm poczul sie zagrozony, co? :O)) 23.06.09, 18:03
            No ,wygórowanego mniemania o sobie to ci odmówić nie można:)
            • sabinac-0 Re: Twoj maskulizm poczul sie zagrozony, co? :O)) 23.06.09, 19:53
              bruford, ale sie rzucasz
      • bruford Re: Twoj maskulizm...co???? 23.06.09, 17:01
        Chłopię , uruchom mechanizm zwany potocznie myśleniem.
        • benek231 Korwin-Mikke, Geremek, Chwin... 23.06.09, 17:20
          Zgadnij co laczy wyzej wymienionych(?)
          • bruford Re: Korwin-Mikke, Geremek, Chwin... 23.06.09, 17:28
            A co nie łączy?
      • six_a Re: Twoj maskulizm poczul sie zagrozony, co? :O)) 23.06.09, 18:27
        moim zdaniem, chwin żadnym feministą nie jest. urządził sobie kpinę z tekstu
        osiatyńskiego i przy okazji się wygłupił.
        dać mu siekierę, niech porąbie wszystko na połowę, a zacznie od swojego domu.
      • easz Re: Twoj maskulizm poczul sie zagrozony, co? :O)) 23.06.09, 19:48
        benek231 napisał:

        > "Feminizm" Chwina, nie dosc ze warunkowy, jest po prostu proba rozwodnienia
        feministycznego stanowiska, jako takiego.

        > jest o bardzo maly krok od bycia rozumianym, iz stoi na stanowisku by kobiety
        nie byly bite przez mezczyzn jesli tylko mezczyzni nie beda bici przez
        kobiety.

        Warunek stawiany przez uprzywilejowanego, wiadomo.
        • benek231 Re: Twoj maskulizm poczul sie zagrozony, co? :O)) 23.06.09, 21:06
          easz napisała:

          Czarownico-czarownico, co tam chowasz pod spódnicą?
          =====
          No i kolejny przyklad potwierdzajacy zrozumienie feminizmu przez Osiatynskiego.

          Wiesz, kilkakrotnie ogladalem plasy w swietle ksiezyca tzw. "wiedzm", znanych
          takze pn. "madra baba", badz "madra kobieta". Bez wzgledu na to czy odziane czy
          tez na golasa, kazdorazowo - oprocz celebrowania wlasnej kobiecosci -
          podkreslaly bardzo silny zwiazek z otaczajaca je Przyroda. Byc moze wydawalo im
          sie, ze sa wyposazone w cos w co, tak naprawde, nie sa uzbrojone, niemniej nie
          spotalem grup mezczyzn ktorym wydawaloby sie podobnie.

          Znam wiele kobiet ktore wrecz zyja otaczajacym je lasem, lakami po ktorych
          chodza, swymi ogrodowymi uprawami, badz tymi w doniczkach. Podobnych mezczyzn
          znam bardzo bardzo niewielu...

          Pewnie i o to chodzilo Osiatynskiemu w punkcie 6.

          • easz Re: Twoj maskulizm poczul sie zagrozony, co? :O)) 23.06.09, 21:33
            benek231 napisał:

            ???
            Co ma piernik? A może to -

            forum.gazeta.pl/forum/w,212,96868327,96876873,Re_Wow_lal_Manifest_objawiony.html
            • benek231 Re: Twoj maskulizm poczul sie zagrozony, co? :O)) 23.06.09, 23:23
              easz napisała:

              > benek231 napisał:
              >
              > ???
              > Co ma piernik? A może to -
              =========
              I ma i nie ma. Po prostu Twoja sygnaturka nasunela mi na mysl skojarzenia, ktore
              opisalem.
              Z tekstem Bene tez oczywiscie ma, bo mowimy o tym samym fragmencie manifestu
              Osiatynskiego.
              Ponadto mowilem tu o Green Peace zdominowanym przez kobiety, o ich postawach na
              rzecz ratowania delfinow, o ich poczuciu bliskosci z przyroda i upajaniu sie nia.
              Niemniej, podobnie jak Bene nie sadze, by kobiety posiadaly rzeczone
              nadprzyrodzone moce, ale tez nie sadze by to nadprzyrodzone moce mial Osiatynski
              na mysli. On po prostu poszedl na skroty i podsumowal to wszystko co ja staram
              sie tu dyskutowac. Te delfiny, roslinki, las, laki, ogrody, GP - zaangazowanie w
              to wszystko pelnym sercem, delikatnosc i potrzeba wchodzenia w intymne zwiazki,
              oraz przezywanie w/w, to wszystko sa wlasnie te "nadprzyrodzone moce", ktore
              Osiatynski przedstawia w kategorich lepszego rozumienia potrzeb ziemi.

              Ja bardzo lubie hodowac rosliny i calkiem niezle mi to idzie - mam wyniki i
              frajde. Daleko mi jednak do moich siostr. Tam wyraznie widac uczucie - milosc.
              Podobnie ze stosunkiem do naszych kotow i psow, chocby...
              • easz Re: Twoj maskulizm poczul sie zagrozony, co? :O)) 24.06.09, 08:49
                benek231 napisał:

                > On po prostu poszedl na skroty i podsumowal to

                I się ośmieszył, a nawet podrażnił tą i ową, tego i owego. Nie generalizujmy
                może? Np. Wajrak jest kobietą?
                To coś jak z empatią - nie dam sobie wmówić, że mężczyźni mają mniejsze
                predyspozycje w tej dziedzinie - jeśli radzą sobie z tym słabiej, to nie jest
                wina predyspozycji płci, najwyżej konkretnej jednostki plus wychowanie,
                stereotypy, kulturowe ograniczenia, oczekiwania itd. Co usprawiedliwia różne
                dziwne zachowania coraz mniej, m.in. dzięki feminizmowi. I dobrze.
                • dzikowy Re: Twoj maskulizm poczul sie zagrozony, co? :O)) 24.06.09, 09:57
                  :D

                  Uważam wprost przeciwnie, radzą sobie z tym mocniej.
                • kocia_noga Re: Twoj maskulizm poczul sie zagrozony, co? :O)) 24.06.09, 10:09
                  easz napisała:

                  > benek231 napisał:
                  >
                  > > On po prostu poszedl na skroty i podsumowal to
                  >
                  > I się ośmieszył, a nawet podrażnił tą i ową, tego i owego. Nie
                  generalizujmy
                  > może? Np. Wajrak jest kobietą?
                  > To coś jak z empatią - nie dam sobie wmówić, że mężczyźni mają
                  mniejsze
                  > predyspozycje w tej dziedzinie - jeśli radzą sobie z tym słabiej,
                  to nie jest
                  > wina predyspozycji płci, najwyżej konkretnej jednostki plus
                  wychowanie,
                  > stereotypy, kulturowe ograniczenia, oczekiwania itd. Co
                  usprawiedliwia różne
                  > dziwne zachowania coraz mniej, m.in. dzięki feminizmowi. I dobrze.
                  >


                  Ej, odróżnmijmy dwie sprawy - praktykę, czyli to co się dzieje i
                  potencję, czyli możliwości. Praktyka jest taka, że to chłopcy
                  znęcają się nad zwierzętami, a dziewczynki je ratują (tak z grubsza,
                  statystycznei). Nic nie wiemy i O. nic o tym nie mówi, czy to sprawa
                  NATURY czy wychowania.
                  • bruford Re: Twoj maskulizm poczul sie zagrozony, co? :O)) 24.06.09, 10:24
                    Masz gdzieś te dane statystyczne?
                    O.wyraźnie mówi o predestynacji biologicznej zatem nic nie mającej
                    wspólnego z wychowaniem czy edukacją.
                    • kocia_noga Re: Twoj maskulizm poczul sie zagrozony, co? :O)) 24.06.09, 10:29
                      bruford napisał:

                      > Masz gdzieś te dane statystyczne?
                      > O.wyraźnie mówi o predestynacji biologicznej zatem nic nie mającej
                      > wspólnego z wychowaniem czy edukacją.


                      Danycxh statystycznych na temat przewagi gabarytowej średniego
                      słonia nad średnią mrówką też nie chce mi się szukać.
                      A wklej z łaski swojej gdzie O. mówi o wrodzonych cechach, co do
                      których z resztą można dyskutować i dyskutuje się- naogól to
                      antyfeminiści przypisują kobietom i mężczyznom cechy wrodzone. Ale
                      wtedy gdy im to pasuje rzecz jasna.
                  • easz Re: Twoj maskulizm poczul sie zagrozony, co? :O)) 24.06.09, 15:18
                    kocia_noga napisała:

                    > Ej, odróżnmijmy dwie sprawy - praktykę, czyli to co się dzieje i
                    > potencję, czyli możliwości. Praktyka jest taka, że to chłopcy
                    > znęcają się nad zwierzętami, a dziewczynki je ratują (tak z grubsza,
                    statystycznei). Nic nie wiemy i O. nic o tym nie mówi, czy to sprawa NATURY czy
                    wychowania.

                    Ale ja móiwę. Zresztą - a co o tym mówi więcej O? Jeśli jest jakaś większość, to
                    ważne jest się zastanowić dlaczego jest i coś z tym robić, jeśli to jest akurat
                    złe.
                    Niestety, ale kobiety też bywają. I nie chcę, żeby to zabrzmiało Chwinowato. Ale
                    nie chcę też dostać drugim ostrzem tego samego (biologia, predestynacja itd). Ja
                    sama nie byłam od zawsze milusia i współodczuwająca, współczująca, zawsze i
                    wszędzie. To jest niedojrzałość, która zmienia się w zło, bo dziecku ujdzie,
                    dorosłemu już nie. Lepiej z tym coś robić. O. w tym mówieniu o biologii jest b.
                    podobny do Zaremby z teorią trutnia - sori, ale mi się to nie podoba.
                    Może uprościł, ale.
                    • kocia_noga Re: Twoj maskulizm poczul sie zagrozony, co? :O)) 24.06.09, 21:20
                      easz napisała:


                      Jeśli jest jakaś większość, t
                      > o
                      > ważne jest się zastanowić dlaczego jest i coś z tym robić, jeśli
                      to jest akurat
                      > złe.

                      Dokładnie!

                      > Niestety, ale kobiety też bywają.

                      Ależ tak, nikt nie stawia tez absolutnych, tylko statystyczne.

                      Nie wiem co dokładnie miał O. na myśli, moim zdaniem nie żadne
                      biologiczne wrodzone cechy, choć istnieją przesłanki, żeby je sobie
                      domniemywać.
                      Fakt jest taki, że jedna płeć coś robi bardziej / częściej niż inna,
                      być może z powodu socjalizacji. W tej chwili mamy obydwqie płcie
                      wychowane czy też urodzone do różnych działań i wsjo ryba, powinny
                      być równo reprezentowane w rządzeniu.
                      • easz Re: Twoj maskulizm poczul sie zagrozony, co? :O)) 25.06.09, 15:14
                        kocia_noga napisała:

                        > > Niestety, ale kobiety też bywają.
                        >
                        > Ależ tak, nikt nie stawia tez absolutnych, tylko statystyczne.
                        >
                        > Nie wiem co dokładnie miał O. na myśli, moim zdaniem nie żadne
                        > biologiczne wrodzone cechy, choć istnieją przesłanki, żeby je sobie
                        > domniemywać.

                        Ok, dosyć lakonicznie powidział, to manifest w końcu. Jakiś komentarz by się
                        może przydał. Osiatyńskiego, tymczasem poczuł się do uzupełnienia komentarzem
                        Chwin z zupełnie innej beczki...

                        > Fakt jest taki, że jedna płeć coś robi bardziej / częściej niż inna, być może
                        z powodu socjalizacji. W tej chwili mamy obydwqie płcie wychowane czy też
                        urodzone do różnych działań i wsjo ryba, powinny być równo reprezentowane w
                        rządzeniu.

                        Tak. To nie jest stan ostateczny, lepiej chyba pewne rzeczy wyrównywać, z
                        uwzględnianiem indywidualności, potrzeb jednostek i ogółów oraz odrębności płci.
                        Np. siła nie = agresja, itp.
                • benek231 Re: Twoj maskulizm poczul sie zagrozony, co? :O)) 24.06.09, 16:07
                  easz napisała:

                  > benek231 napisał:
                  >
                  > > On po prostu poszedl na skroty i podsumowal to
                  >
                  > I się ośmieszył, a nawet podrażnił tą i ową, tego i owego. Nie generalizujmy
                  może?

                  ========
                  Hmm, no nie bardzo - nie w moich oczach sie osmieszyl. A zadowolic wszystkich to
                  raczej trudno jest.
                  Ponadto wlasnie na tym generalizacja polega, ze wskazuje sie na jakas wspolna a
                  powszechna ceche, pamietajac o istnieniu wielu wyjatkow. Generalnie kobiety sa
                  bardziej wrazliwe, delikatniejsze od mezczyzn, oraz bardziej zdolne do
                  wspolodczuwania - bez wzgledu na to z czego to wynika. A z czego? A co za roznica :)
                  • easz Re: Twoj maskulizm poczul sie zagrozony, co? :O)) 25.06.09, 15:02
                    benek231 napisał:

                    > Generalnie kobiety sa
                    > bardziej wrazliwe, delikatniejsze od mezczyzn, oraz bardziej zdolne do
                    wspolodczuwania - bez wzgledu na to z czego to wynika. A z czego? A co za roznica :)

                    No, jeśli komuś się nie podoba, że jedna grupa jest cośtam bardziej a druga
                    cośtam mniej, a dodatkowo nie podoba się, że wiąże się to np. z oczekiwaniami
                    społecznymi, wymaganiami w stosunku do wszystkich i już na zawsze, albo z
                    wyrządzaniem krzywdy jednej grupie przez drugą - upraszczając i mówiąć ogólnie,
                    to różnicę robi zastanawianie się dlaczego. Bo jak się dojdzie do tego dlaczego
                    tak jest, to to jest pierwszy stopień do spowodowania zmiany w tym, co nie jest
                    dobre ani fajne, w tym przypadku do zmiany w mentalności, w wychowywaniu
                    dziewcząt i chłopców do życia nie wg stereotypów. Czyli np. żeby
                    chłopcy-mężczyźni nie byli bardziej agresywni, a dziewczynki-kobiety bardziej
                    uległe i niegramotne - z zasady, z obowiązku. I żeby nie było, że jeśli nie są,
                    to np. będą mieć przej. Zgadzamy się na zastaną rzeczywistość bez mrugnięcia
                    okiem, jeśli nam nie pasi?
                    Inaczej zawsze będzie - dziewczynki to to, a chłopcy tamto. O uogólnienia łatwo
                    i nie mam na myśli statystyk, tylko krzywdzące stereotypy.
          • bruford Re: Twoj maskulizm poczul sie zagrozony, co? :O)) 23.06.09, 22:52
            Heh, to żart jakiś?? :))
            • benek231 Robisz sie tu Bruford na macho, ale powiedz no mi 24.06.09, 00:55
              co to za macho - bez jaj? :)))))

              Gdybys je mial to juz dawno przyznalbys, ze ja kazdorazowo obronilem swoje
              stanowisko, a Ty nie zaprezentowales zadnego argumentu.

              Z drugiej strony tak bardzo boisz sie byc wziety za feministe, chociaz bez jaj
              to Ty nawet za feministke moglys robic :)))))
              • bruford Re: Robisz sie tu Benek na dorosłego 24.06.09, 11:27
                ale gdybyś był dorosłym facetem to byś wiedział , heh , że dorosłego
                faceta to już ani nie urazisz tekstami o jajach ani nie wyprowadzisz
                nawet z równowagi:)).A to dlatego ,benek,że z wiekiem facet
                przestaje demonizować jaja :).Dorośniesz , zrozumiesz - należy mieć
                nadzieję.
                Zasadniczo chyba EOT bo na poziomie który demonstrujesz to ja raczej
                rozmów nie prowadzę ale jakoś wyrozumiałość mam wielką to i Ci parę
                uwag dam do przemyślenia (przydadzą się jak już będziesz dyskutował
                w gronie dorosłych)
                1.Żadnego stanowiska nie obroniłeś bo bronić , benusiu, nie
                musiałeś :)Ja je olałem a nie atakowałem (na wypadek gdybyś nie
                zauważył) :)
                2.Widzisz , twoje oniryczne wizje pląsających itp tudzież
                przypowieści o doniczkach tudzież landszafciki na temat "walenie na
                plaży i czujne kobiety"
    • rozczochrany_jelonek Re: Przepraszamy 23.06.09, 17:18
      szczerze przepraszam za trzęsienia ziemi i raka szyjki macicy...
    • six_a Re: Przepraszamy 23.06.09, 18:16
      mnie tam cieszy, że przeczytałeś ten tekst
      no prawie.

      a za czarownice możesz sam przeprosić btw.
    • stephen_s Hmmm 23.06.09, 22:08
      Nie czytałem "manifestu" Chwina, z tego, co tu czytam, rzeczywiście można się
      czepiać. Ale z drugiej strony, czy oznacza to, że "manifest" Osiatyńskiego jest
      dobry?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka