bruford 23.06.09, 14:04 www.feminoteka.pl/readarticle.php?article_id=704 Autorowi , feministekowi, należy przypomnieć ,że powinien jeszcze pokajać się za system kolonialny i oczywiście przeprosić za polowania na czarownice. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bene_gesserit Re: Przepraszamy 23.06.09, 14:10 'Feministekowi'? Dno i piec metrow mułu. Odpowiedz Link Zgłoś
bruford Re: Przepraszamy 23.06.09, 14:27 "Feministek " to słowko żartobliwie zaproponowane kiedyś przez jedną z forumowiczek Feminoteki.Przy okazji przekażę jej twoje uwagi. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Przepraszamy 23.06.09, 14:42 Nawet najbardziej zartobliwe slowko wymyslone przez samego JPII w kontekscie twojego jadowitego komenciku przestaje byc i zabawne, i zartobliwe. Nie jestes w stanie skupic sie na tym, co czlowiek napisal, tylko od razu sie och-jak-zabawnie dystansujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
bruford Re: Przepraszamy 23.06.09, 17:09 Och - jak merytorycznie ustosunkowałaś się do przedmiotowego tesku Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Przepraszamy 23.06.09, 18:41 Och, ustosunkowalam sie do twojego [ironia]zapraszajacego do dyskusji[/ironia] komentarza. Wzruszajace, kiedy ktos tak szczerze obnaza wlasna bezsilnosc i zwiazany z nia lęk. Idzie nowe, w ktorym bedzie zylo twoje dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Przepraszamy 23.06.09, 17:00 I odmienia się komu, czemu - feministekowi? Odpowiedz Link Zgłoś
bruford Re: Przepraszamy 23.06.09, 17:08 zastanawiałem się czy nie powinno być "feministkowi" jeśli Ci o to chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Przepraszamy 24.06.09, 15:49 bruford napisał: > zastanawiałem się czy nie powinno być "feministkowi" Nienoależskądże, przecież jest listek-listekowi i naparstek- naparstekowi, nieprawdaż? Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: Przepraszamy 23.06.09, 15:54 ... koklusz i gradobicie. Z drugiej strony nie można zabronić nikomu wrzasków w stylu moja kulpa i darcia szat. W "The Lost World" Crichtona jeden z bohaterów - fotograf, wyjaśniał czemu współpracował z GreenPeace. Otóż większość zielonych to młode, nadziane i urodziwe niewiasty. :) Taki feminista to też metoda, oczywiście jeżeli nieogolone nogi nie przeszkadzają. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Przepraszamy 23.06.09, 18:36 nie wiem doprawdy, dzikowy, dlaczego nie golisz nóg? przecież to bardzo praktyczne i daje punkty u facetów. taki bruford jeszcze bardziej by Cię polubił, a mijo to już w ogóle. Odpowiedz Link Zgłoś
benek231 Z ust mi to wyjeliscie, Dzikowy :) 23.06.09, 19:40 ale tez szkoda, ze nie pamietales o tym Green Peace kiedy to razem z Brufordem wybrzydzales na Osiatynskiego punkt 6, mowiacy o zdolnosciach kobiet do wczuwania sie w potrzeby Ziemi. dzikowy napisał: > > W "The Lost World" Crichtona jeden z bohaterów - fotograf, wyjaśniał czemu współpracował z GreenPeace. Otóż większość zielonych to młode, nadziane i urodziwe niewiasty. :) A wyjales mi z ust bo specjalnie dla Bruforda mialem napisac o typowych plazowych obrazkach, gdy morze wyrzuci jakiegos delfina. Widzi sie tam glownie kobiety: polewajace zwierze woda, organizujace pomoc, bardzo ruchliwe... czujace, przejete. Teraz mowisz o ich licznym udziale w ruchach typu GP, ale nie potrafisz dostrzec zwiazku pomiedzy powyzszym a tym co stwierdzil Osiatynski. No coz, slepota to czesto kwestia wyboru... Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: Z ust mi to wyjeliscie, Dzikowy :) 23.06.09, 21:40 A czy ja w ogóle coś pisałem na temat Osiatyńskiego manifestowania? Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Moment moment moment 23.06.09, 22:09 Benek, nie mów, że poważnie traktujesz te tezy, że kobiety lepiej "czują" przyrodę..? Odpowiedz Link Zgłoś
bruford kobiety i delfiny 23.06.09, 22:50 www.daylife.com/photo/09ly98WbM03zL www.daylife.com/photo/09Ge6bxfUR0JY www.green-blog.org/tag/greenpeace/page/2/ www.dailymail.co.uk/news/article-456670/Greenpeace-activists-display-corpses-whales-Berlin.html Tak , tak , benuś ma rację.Powyżej dokumentacja z GP - widzimy 17 kobiet łącznie i wszystkie czujące , przejęte. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: kobiety i delfiny 24.06.09, 10:04 bruford napisał: > www.daylife.com/photo/09ly98WbM03zL > www.daylife.com/photo/09Ge6bxfUR0JY > www.green-blog.org/tag/greenpeace/page/2/ > www.dailymail.co.uk/news/article-456670/Greenpeace-activists-display-corpses-whales-Berlin.html > > Tak , tak , benuś ma rację.Powyżej dokumentacja z GP - widzimy 17 > kobiet łącznie i wszystkie czujące , przejęte. Benuś nic nie pisał o staniu z transparentami w ramach działania organizacji, lecz o spontanicznych działaniach na widok potrzebującego pomocy zwierza. Odpowiedz Link Zgłoś
bruford Re: kobiety i delfiny 24.06.09, 12:47 Aaaaa , spontanicznie ratujące kobiety , czujne i ten teges. No to proszę , kilka takich kobiet benka : news.bbc.co.uk/2/low/in_pictures/7107580.stm Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: kobiety i delfiny 24.06.09, 21:13 bruford napisał: > Aaaaa , spontanicznie ratujące kobiety , czujne i ten teges. > No to proszę , kilka takich kobiet benka : > news.bbc.co.uk/2/low/in_pictures/7107580.stm Och, więc nie zawsze są to kobiety, ,to dopiero nowina! Odpowiedz Link Zgłoś
bruford Re: kobiety i delfiny 25.06.09, 09:11 kocia_noga napisała: >> Och, więc nie zawsze są Och , więc nawet nie przeczytałaś postu Benusia a taka obrona tutaj :)) Odpowiedz Link Zgłoś
benek231 Twoj maskulizm poczul sie zagrozony, co? :O)) 23.06.09, 16:55 O ile manifest Osiatynskiego moze wygladac na podlizywanie, choc nie jest nim w rzeczy samej, o tyle odpowiedz Chwina moze wygladac na uczciwa propozycje, choc zdecydowanie nie nalezy do takowych. "Feminizm" Chwina, nie dosc ze warunkowy, jest po prostu proba rozwodnienia feministycznego stanowiska, jako takiego. Stwierdzajacy, iz stoi na stanowisku by kobiety nie byly bite przez mezczyzn, ale tez uwaza, ze mezczyzni nie powinni byc bici przez kobiety, jest o bardzo maly krok od bycia rozumianym, iz stoi na stanowisku by kobiety nie byly bite przez mezczyzn jesli tylko mezczyzni nie beda bici przez kobiety. Typowy murzynski argument Mijo, ktory jednak wielu kupuje: dlaczego akurat biciem kobiet mamy sobie zawracac sobie glowy. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Twoj maskulizm poczul sie zagrozony, co? :O)) 23.06.09, 17:01 benek231 napisał: > O ile manifest Osiatynskiego moze wygladac na podlizywanie, choc nie jest nim w > rzeczy samej, o tyle odpowiedz Chwina moze wygladac na uczciwa propozycje, choc > zdecydowanie nie nalezy do takowych. Dokladnie to samo pomyslalam. I jeszcze: ze Osiatynskiego mozna olac, bo sie podlizuje, w dodatku Chwin go hehe tak cudownie zalatwil. Ale kolejne wyznanie feministy? Reakcje dzikowego i bruforda sa charakterystyczne: obydwaj sie dystansuja, zamiast ustosunkowac. Okpic, glupawo nazwac - albo wyjasnic, ze tak naprawde to o dupy chodzi, bo najwyrazniej lubi takie zapuszczone (i tu znowu miejsce na hłehłehłe). W sumie takie reakcje mnie ciesza :) Odpowiedz Link Zgłoś
bruford Re: Twoj maskulizm poczul sie zagrozony, co? :O)) 23.06.09, 17:07 Guzik wiesz i się z tego cieszysz.Osobliwie i swoiście paradne. Odpowiedz Link Zgłoś
benek231 Re: Twoj maskulizm poczul sie zagrozony, co? :O)) 23.06.09, 17:18 Jesli zajrzysz do tego drugiego watku Bruforda (z Osiatynskim i Chwinem) to pod koniec znajdziesz moj post, w ktorym wykladam niektore z powodow dla ktorych zgadzam sie z Osiatynskim. Bruforda oczywiscie zatkalo - zupelnie jak kogos kto nie ma nic do powiedzenia :O)) Przy czym ja moglbym na ten temat powiedziec znacznie wiecej :) Odpowiedz Link Zgłoś
bruford Re: Twoj maskulizm poczul sie zagrozony, co? :O)) 23.06.09, 17:28 Wiesz co .... nic nie masz do powiedzenia.Tak zwyczajnie.Nic sensownego nie wyłożyłeś. Odpowiedz Link Zgłoś
bruford Re: Twoj maskulizm poczul sie zagrozony, co? :O)) 23.06.09, 18:03 No ,wygórowanego mniemania o sobie to ci odmówić nie można:) Odpowiedz Link Zgłoś
sabinac-0 Re: Twoj maskulizm poczul sie zagrozony, co? :O)) 23.06.09, 19:53 bruford, ale sie rzucasz Odpowiedz Link Zgłoś
bruford Re: Twoj maskulizm...co???? 23.06.09, 17:01 Chłopię , uruchom mechanizm zwany potocznie myśleniem. Odpowiedz Link Zgłoś
benek231 Korwin-Mikke, Geremek, Chwin... 23.06.09, 17:20 Zgadnij co laczy wyzej wymienionych(?) Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Twoj maskulizm poczul sie zagrozony, co? :O)) 23.06.09, 18:27 moim zdaniem, chwin żadnym feministą nie jest. urządził sobie kpinę z tekstu osiatyńskiego i przy okazji się wygłupił. dać mu siekierę, niech porąbie wszystko na połowę, a zacznie od swojego domu. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Twoj maskulizm poczul sie zagrozony, co? :O)) 23.06.09, 19:48 benek231 napisał: > "Feminizm" Chwina, nie dosc ze warunkowy, jest po prostu proba rozwodnienia feministycznego stanowiska, jako takiego. > jest o bardzo maly krok od bycia rozumianym, iz stoi na stanowisku by kobiety nie byly bite przez mezczyzn jesli tylko mezczyzni nie beda bici przez kobiety. Warunek stawiany przez uprzywilejowanego, wiadomo. Odpowiedz Link Zgłoś
benek231 Re: Twoj maskulizm poczul sie zagrozony, co? :O)) 23.06.09, 21:06 easz napisała: Czarownico-czarownico, co tam chowasz pod spódnicą? ===== No i kolejny przyklad potwierdzajacy zrozumienie feminizmu przez Osiatynskiego. Wiesz, kilkakrotnie ogladalem plasy w swietle ksiezyca tzw. "wiedzm", znanych takze pn. "madra baba", badz "madra kobieta". Bez wzgledu na to czy odziane czy tez na golasa, kazdorazowo - oprocz celebrowania wlasnej kobiecosci - podkreslaly bardzo silny zwiazek z otaczajaca je Przyroda. Byc moze wydawalo im sie, ze sa wyposazone w cos w co, tak naprawde, nie sa uzbrojone, niemniej nie spotalem grup mezczyzn ktorym wydawaloby sie podobnie. Znam wiele kobiet ktore wrecz zyja otaczajacym je lasem, lakami po ktorych chodza, swymi ogrodowymi uprawami, badz tymi w doniczkach. Podobnych mezczyzn znam bardzo bardzo niewielu... Pewnie i o to chodzilo Osiatynskiemu w punkcie 6. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Twoj maskulizm poczul sie zagrozony, co? :O)) 23.06.09, 21:33 benek231 napisał: ??? Co ma piernik? A może to - forum.gazeta.pl/forum/w,212,96868327,96876873,Re_Wow_lal_Manifest_objawiony.html Odpowiedz Link Zgłoś
benek231 Re: Twoj maskulizm poczul sie zagrozony, co? :O)) 23.06.09, 23:23 easz napisała: > benek231 napisał: > > ??? > Co ma piernik? A może to - ========= I ma i nie ma. Po prostu Twoja sygnaturka nasunela mi na mysl skojarzenia, ktore opisalem. Z tekstem Bene tez oczywiscie ma, bo mowimy o tym samym fragmencie manifestu Osiatynskiego. Ponadto mowilem tu o Green Peace zdominowanym przez kobiety, o ich postawach na rzecz ratowania delfinow, o ich poczuciu bliskosci z przyroda i upajaniu sie nia. Niemniej, podobnie jak Bene nie sadze, by kobiety posiadaly rzeczone nadprzyrodzone moce, ale tez nie sadze by to nadprzyrodzone moce mial Osiatynski na mysli. On po prostu poszedl na skroty i podsumowal to wszystko co ja staram sie tu dyskutowac. Te delfiny, roslinki, las, laki, ogrody, GP - zaangazowanie w to wszystko pelnym sercem, delikatnosc i potrzeba wchodzenia w intymne zwiazki, oraz przezywanie w/w, to wszystko sa wlasnie te "nadprzyrodzone moce", ktore Osiatynski przedstawia w kategorich lepszego rozumienia potrzeb ziemi. Ja bardzo lubie hodowac rosliny i calkiem niezle mi to idzie - mam wyniki i frajde. Daleko mi jednak do moich siostr. Tam wyraznie widac uczucie - milosc. Podobnie ze stosunkiem do naszych kotow i psow, chocby... Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Twoj maskulizm poczul sie zagrozony, co? :O)) 24.06.09, 08:49 benek231 napisał: > On po prostu poszedl na skroty i podsumowal to I się ośmieszył, a nawet podrażnił tą i ową, tego i owego. Nie generalizujmy może? Np. Wajrak jest kobietą? To coś jak z empatią - nie dam sobie wmówić, że mężczyźni mają mniejsze predyspozycje w tej dziedzinie - jeśli radzą sobie z tym słabiej, to nie jest wina predyspozycji płci, najwyżej konkretnej jednostki plus wychowanie, stereotypy, kulturowe ograniczenia, oczekiwania itd. Co usprawiedliwia różne dziwne zachowania coraz mniej, m.in. dzięki feminizmowi. I dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: Twoj maskulizm poczul sie zagrozony, co? :O)) 24.06.09, 09:57 :D Uważam wprost przeciwnie, radzą sobie z tym mocniej. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Twoj maskulizm poczul sie zagrozony, co? :O)) 24.06.09, 10:09 easz napisała: > benek231 napisał: > > > On po prostu poszedl na skroty i podsumowal to > > I się ośmieszył, a nawet podrażnił tą i ową, tego i owego. Nie generalizujmy > może? Np. Wajrak jest kobietą? > To coś jak z empatią - nie dam sobie wmówić, że mężczyźni mają mniejsze > predyspozycje w tej dziedzinie - jeśli radzą sobie z tym słabiej, to nie jest > wina predyspozycji płci, najwyżej konkretnej jednostki plus wychowanie, > stereotypy, kulturowe ograniczenia, oczekiwania itd. Co usprawiedliwia różne > dziwne zachowania coraz mniej, m.in. dzięki feminizmowi. I dobrze. > Ej, odróżnmijmy dwie sprawy - praktykę, czyli to co się dzieje i potencję, czyli możliwości. Praktyka jest taka, że to chłopcy znęcają się nad zwierzętami, a dziewczynki je ratują (tak z grubsza, statystycznei). Nic nie wiemy i O. nic o tym nie mówi, czy to sprawa NATURY czy wychowania. Odpowiedz Link Zgłoś
bruford Re: Twoj maskulizm poczul sie zagrozony, co? :O)) 24.06.09, 10:24 Masz gdzieś te dane statystyczne? O.wyraźnie mówi o predestynacji biologicznej zatem nic nie mającej wspólnego z wychowaniem czy edukacją. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Twoj maskulizm poczul sie zagrozony, co? :O)) 24.06.09, 10:29 bruford napisał: > Masz gdzieś te dane statystyczne? > O.wyraźnie mówi o predestynacji biologicznej zatem nic nie mającej > wspólnego z wychowaniem czy edukacją. Danycxh statystycznych na temat przewagi gabarytowej średniego słonia nad średnią mrówką też nie chce mi się szukać. A wklej z łaski swojej gdzie O. mówi o wrodzonych cechach, co do których z resztą można dyskutować i dyskutuje się- naogól to antyfeminiści przypisują kobietom i mężczyznom cechy wrodzone. Ale wtedy gdy im to pasuje rzecz jasna. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Twoj maskulizm poczul sie zagrozony, co? :O)) 24.06.09, 15:18 kocia_noga napisała: > Ej, odróżnmijmy dwie sprawy - praktykę, czyli to co się dzieje i > potencję, czyli możliwości. Praktyka jest taka, że to chłopcy > znęcają się nad zwierzętami, a dziewczynki je ratują (tak z grubsza, statystycznei). Nic nie wiemy i O. nic o tym nie mówi, czy to sprawa NATURY czy wychowania. Ale ja móiwę. Zresztą - a co o tym mówi więcej O? Jeśli jest jakaś większość, to ważne jest się zastanowić dlaczego jest i coś z tym robić, jeśli to jest akurat złe. Niestety, ale kobiety też bywają. I nie chcę, żeby to zabrzmiało Chwinowato. Ale nie chcę też dostać drugim ostrzem tego samego (biologia, predestynacja itd). Ja sama nie byłam od zawsze milusia i współodczuwająca, współczująca, zawsze i wszędzie. To jest niedojrzałość, która zmienia się w zło, bo dziecku ujdzie, dorosłemu już nie. Lepiej z tym coś robić. O. w tym mówieniu o biologii jest b. podobny do Zaremby z teorią trutnia - sori, ale mi się to nie podoba. Może uprościł, ale. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Twoj maskulizm poczul sie zagrozony, co? :O)) 24.06.09, 21:20 easz napisała: Jeśli jest jakaś większość, t > o > ważne jest się zastanowić dlaczego jest i coś z tym robić, jeśli to jest akurat > złe. Dokładnie! > Niestety, ale kobiety też bywają. Ależ tak, nikt nie stawia tez absolutnych, tylko statystyczne. Nie wiem co dokładnie miał O. na myśli, moim zdaniem nie żadne biologiczne wrodzone cechy, choć istnieją przesłanki, żeby je sobie domniemywać. Fakt jest taki, że jedna płeć coś robi bardziej / częściej niż inna, być może z powodu socjalizacji. W tej chwili mamy obydwqie płcie wychowane czy też urodzone do różnych działań i wsjo ryba, powinny być równo reprezentowane w rządzeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Twoj maskulizm poczul sie zagrozony, co? :O)) 25.06.09, 15:14 kocia_noga napisała: > > Niestety, ale kobiety też bywają. > > Ależ tak, nikt nie stawia tez absolutnych, tylko statystyczne. > > Nie wiem co dokładnie miał O. na myśli, moim zdaniem nie żadne > biologiczne wrodzone cechy, choć istnieją przesłanki, żeby je sobie > domniemywać. Ok, dosyć lakonicznie powidział, to manifest w końcu. Jakiś komentarz by się może przydał. Osiatyńskiego, tymczasem poczuł się do uzupełnienia komentarzem Chwin z zupełnie innej beczki... > Fakt jest taki, że jedna płeć coś robi bardziej / częściej niż inna, być może z powodu socjalizacji. W tej chwili mamy obydwqie płcie wychowane czy też urodzone do różnych działań i wsjo ryba, powinny być równo reprezentowane w rządzeniu. Tak. To nie jest stan ostateczny, lepiej chyba pewne rzeczy wyrównywać, z uwzględnianiem indywidualności, potrzeb jednostek i ogółów oraz odrębności płci. Np. siła nie = agresja, itp. Odpowiedz Link Zgłoś
benek231 Re: Twoj maskulizm poczul sie zagrozony, co? :O)) 24.06.09, 16:07 easz napisała: > benek231 napisał: > > > On po prostu poszedl na skroty i podsumowal to > > I się ośmieszył, a nawet podrażnił tą i ową, tego i owego. Nie generalizujmy może? ======== Hmm, no nie bardzo - nie w moich oczach sie osmieszyl. A zadowolic wszystkich to raczej trudno jest. Ponadto wlasnie na tym generalizacja polega, ze wskazuje sie na jakas wspolna a powszechna ceche, pamietajac o istnieniu wielu wyjatkow. Generalnie kobiety sa bardziej wrazliwe, delikatniejsze od mezczyzn, oraz bardziej zdolne do wspolodczuwania - bez wzgledu na to z czego to wynika. A z czego? A co za roznica :) Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Twoj maskulizm poczul sie zagrozony, co? :O)) 25.06.09, 15:02 benek231 napisał: > Generalnie kobiety sa > bardziej wrazliwe, delikatniejsze od mezczyzn, oraz bardziej zdolne do wspolodczuwania - bez wzgledu na to z czego to wynika. A z czego? A co za roznica :) No, jeśli komuś się nie podoba, że jedna grupa jest cośtam bardziej a druga cośtam mniej, a dodatkowo nie podoba się, że wiąże się to np. z oczekiwaniami społecznymi, wymaganiami w stosunku do wszystkich i już na zawsze, albo z wyrządzaniem krzywdy jednej grupie przez drugą - upraszczając i mówiąć ogólnie, to różnicę robi zastanawianie się dlaczego. Bo jak się dojdzie do tego dlaczego tak jest, to to jest pierwszy stopień do spowodowania zmiany w tym, co nie jest dobre ani fajne, w tym przypadku do zmiany w mentalności, w wychowywaniu dziewcząt i chłopców do życia nie wg stereotypów. Czyli np. żeby chłopcy-mężczyźni nie byli bardziej agresywni, a dziewczynki-kobiety bardziej uległe i niegramotne - z zasady, z obowiązku. I żeby nie było, że jeśli nie są, to np. będą mieć przej. Zgadzamy się na zastaną rzeczywistość bez mrugnięcia okiem, jeśli nam nie pasi? Inaczej zawsze będzie - dziewczynki to to, a chłopcy tamto. O uogólnienia łatwo i nie mam na myśli statystyk, tylko krzywdzące stereotypy. Odpowiedz Link Zgłoś
bruford Re: Twoj maskulizm poczul sie zagrozony, co? :O)) 23.06.09, 22:52 Heh, to żart jakiś?? :)) Odpowiedz Link Zgłoś
benek231 Robisz sie tu Bruford na macho, ale powiedz no mi 24.06.09, 00:55 co to za macho - bez jaj? :))))) Gdybys je mial to juz dawno przyznalbys, ze ja kazdorazowo obronilem swoje stanowisko, a Ty nie zaprezentowales zadnego argumentu. Z drugiej strony tak bardzo boisz sie byc wziety za feministe, chociaz bez jaj to Ty nawet za feministke moglys robic :))))) Odpowiedz Link Zgłoś
bruford Re: Robisz sie tu Benek na dorosłego 24.06.09, 11:27 ale gdybyś był dorosłym facetem to byś wiedział , heh , że dorosłego faceta to już ani nie urazisz tekstami o jajach ani nie wyprowadzisz nawet z równowagi:)).A to dlatego ,benek,że z wiekiem facet przestaje demonizować jaja :).Dorośniesz , zrozumiesz - należy mieć nadzieję. Zasadniczo chyba EOT bo na poziomie który demonstrujesz to ja raczej rozmów nie prowadzę ale jakoś wyrozumiałość mam wielką to i Ci parę uwag dam do przemyślenia (przydadzą się jak już będziesz dyskutował w gronie dorosłych) 1.Żadnego stanowiska nie obroniłeś bo bronić , benusiu, nie musiałeś :)Ja je olałem a nie atakowałem (na wypadek gdybyś nie zauważył) :) 2.Widzisz , twoje oniryczne wizje pląsających itp tudzież przypowieści o doniczkach tudzież landszafciki na temat "walenie na plaży i czujne kobiety" Odpowiedz Link Zgłoś
rozczochrany_jelonek Re: Przepraszamy 23.06.09, 17:18 szczerze przepraszam za trzęsienia ziemi i raka szyjki macicy... Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Przepraszamy 23.06.09, 18:16 mnie tam cieszy, że przeczytałeś ten tekst no prawie. a za czarownice możesz sam przeprosić btw. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Hmmm 23.06.09, 22:08 Nie czytałem "manifestu" Chwina, z tego, co tu czytam, rzeczywiście można się czepiać. Ale z drugiej strony, czy oznacza to, że "manifest" Osiatyńskiego jest dobry? Odpowiedz Link Zgłoś