Dodaj do ulubionych

Nianie na bony

11.07.09, 10:53

Ministerstwo Pracy opracowuje projekt tzw. ustawy żłobkowej,
regulującej kwestię opieki nad dzieckiem do lat trzech. Przewiduje
ona, że rodzice dostawać będą specjalne bony, którymi mogliby
płacić za opiekę nad maluchem. Regulacja ta ma zachęcić kobiety do
macierzyństwa oraz umożliwić im szybki powrót na rynek pracy po
urodzeniu dziecka. (...)- Co roku tysiące dzieci nie dostają się do
żłobków. Najczęściej kończy się to tym, że kobieta rezygnuje z
pracy zawodowej - mówi Sylwia Chutnik z Fundacji "MaMa". A kiedy
już odchowa jedynaka, obawia się ponownie zachodzić w ciążę, aby
całkiem nie wypaść z rynku pracy. Z badań wynika, że wśród kobiet,
które mają tylko jedno dziecko, pracuje ponad 64 proc. Kiedy jednak
rodzą im się kolejne, aktywna zawodowo pozostaje zaledwie co druga.
Proporcje te nie zmieniają się już od lat.

(...) Na razie wiadomo tylko, że w zależności od zasobności
kieszeni rodzice będą mogli wybrać: czy wysłać dziecko do żłobka,
czy zatrudnić nianię. Opłaty za żłobek można będzie odpisać od
podatku. Z kolei ci, którzy zdecydują się na prywatną opiekunkę,
dostaną bon, rodzaj vouchera, którym będzie można dopłacić do
pensji niani. Nie wiadomo, jaka będzie jego wartość.

Jednak pomysł rodzi wiele wątpliwości. Była minister pracy w
rządzie PiS Joanna Kluzik-Rostkowska komentuje: - Obawiam się, że
to wszystko finansować musiałyby gminy, one odpowiadają za opiekę
nad dziećmi. A te nie mają na to pieniędzy - dodaje. A prof.
Krystyna Iglicka, demograf, jest zdania, że lepiej budować sieć
żłobków, zamiast wydawać nie swoje pieniądze. Ale coś zrobić
trzeba: przyrost naturalny w Polsce wynosi 1,3 dziecka na kobietę i
nie zapewnia prostej zastępowalności pokoleń.
(...)
Wkrótce ma się w nim pojawić zapis o tym, że rodzice, niezależnie
od tego, jaką formę opieki nad maluchem wybiorą, będą mogli dostać
na to dofinansowanie od państwa. Jeśli wybiorą opiekunkę, dostaną
bon, którym będą mogli dopłacić do jej pensji. Gdy zdecydują się
posłać dziecko do tańszego żłobka, wydatki na ten cel będą mogli
odpisać od podatku.

Jednak najpoważniejszą zmianą, którą przewiduje projekt ustawy,
jest wyłączenie żłobków spod nadzoru Ministerstwa Zdrowia. Po
wejściu w życie ustawy będą one funkcjonować w ramach Ministerstwa
Pracy. W praktyce oznacza to, że aby założyć żłobek, nie będzie
trzeba już spełniać tak wysokich wymagań, jakby zakładało się
szpital czy przychodnię.



tinyurl.com/lqfqdc
Obserwuj wątek
    • lisbeth25 Re: Nianie na bony 11.07.09, 12:20
      Jak zwykle bezdzietni będą finansować dzietnych. I gdzie tu równość.
      • bene_gesserit Re: Nianie na bony 11.07.09, 12:57
        Dzieci dzietnych beda zarabiac na emeryture bezdzietnych. I gdzie
        tu rownosc :(
        • lisbeth25 Re: Nianie na bony 11.07.09, 13:02
          Na emeryturę każdy pracuje sobie sam.
          Po drugie: dzieci bezrobotnych zapewne nie będą pracować, bo przykład
          idzie z góry.
          • bene_gesserit Re: Nianie na bony 11.07.09, 13:05
            lisbeth25 napisała:

            > Na emeryturę każdy pracuje sobie sam.

            Poczytaj troche o tym, jak dziala ZUS i czym grozi nam ujemny
            przyrost naturalny.

            > Po drugie: dzieci bezrobotnych zapewne nie będą pracować, bo
            przykład
            > idzie z góry

            Dzieci trwale bezrobotnych mozna wspomoc, zeby nie powtorzyly losu
            rodzicow. Na to trzeba pieniedzy.
            • lisbeth25 Re: Nianie na bony 11.07.09, 13:09
              Ty poczytaj. Podobno przeszliśmy na system kapitałowy.
              Po drugie bezdzietni wkładają do systemu, więcej niż z niego
              wybierają, dzietni odwrotnie.
              Świat jest przeludniony, poza tym zawsze można zaprosić i zasymilować
              emigrantów- choć to trudny proces.
              W USA, czy w Japonii nie ma polityki prorodzinnej, a gospodarka kręci
              się lepiej niż w krajach, w których polityka prorodzinna jest.
              Albo jesteśmy równi wobec prawa i każda osoba ponosi konsekwencje
              swoich wyborów, albo są równi i równiejsi.
              • six_a Re: Nianie na bony 11.07.09, 14:13
                > W USA, czy w Japonii nie ma polityki prorodzinnej
                zależy co przez to rozumieć, ale raczej każdy kraj ma jakieś udogodnienia dla
                tych, co mają dzieci.

                acf
                family
                • lisbeth25 Re: Nianie na bony 11.07.09, 14:18
                  Jest różnica między udogodnieniami (np. żłobki, przedszkola dla
                  wszystkich) a rozdawnictwem.
                  • six_a Re: Nianie na bony 11.07.09, 14:42
                    a co uważasz za rozdawnictwo? bo np. żłobki też nie są finansowane wyłącznie z
                    opłat rodziców. czyli jak najbardziej forma rozdawnictwa. nie mówiąc o
                    wybudowaniu żłobka.

                    taką negatywną formą rozdawnictwa jest chyba tylko becikowe? reszta rozdawnictwa
                    się zwróci, bo jak rodzic odda dziecko do żłobka, to pójdzie do pracy i zarobi,
                    odprowadzi od tego podatek, nakupuje dóbr obłożonych vatem czy tam innymi
                    akcyzami. i w sumie państwo zyska na tym więcej niż musiało wydać na dopłatę do
                    działania żłobka.
                    • lisbeth25 Re: Nianie na bony 11.07.09, 14:57
                      Za rozdawnictwo uważam praktycznie wszystko.
                      Moje zdanie jest takie, iż każdy powinien brać odpowiedzialność za
                      swoje czyny.
                      Socjalizm mi się wybitnie nie podoba.
                      • znana.jako.ggigus sam kazdy sobie?? 11.07.09, 15:54
                        sam kazdy za siebie, kowalem swego losu itepe.

                        nie zycze, ale ciekawe czy pisalabys podobne rzeczy, gdybys nagle zachorowala na
                        jakas chorobe, ktora by cie wykluczyla z zycia zaw.
                        Poza tym cecha wspolnoty, taka jest panstwo, jest to, ze kazdy cos daje - n.
                        podatki i kazdy cos dostaje, np. dzietni opieke nad dzieckiem, Ty np. miejsce na
                        uniwersytecie i potem mozliwosc lepszej pracy.
                        • lisbeth25 Re: sam kazdy sobie?? 11.07.09, 17:23
                          Znów nie zrozumiałaś.
                          Uważam, że ludziom powinno się pomagać, ale za pomocą wędki a nie ryby.
                          • znana.jako.ggigus nie sadze, zebym czegos nie 11.07.09, 18:52
                            rozumiala.
                            moze zamiast pisac o mnie, czego nie zrozumialam, wyjasnij dokladnie, o co ci
                            chodzi, tak jest prosciej dyskutowac.
                            Ciebie irytuje socjalizm, a we wspolnocie trzeba byc socjalnym, niestety.
                            co jest w ww watku dla Ciebie wedka? Tej metafory nie rozumiem.
                            A poza tym, jesli zostac w swiecie wedkarstwa, nie kazdy lubi lowic. We
                            wspolnocie powinno byc miejsce dla tych, ktorzy lubia lowic i dla tych, ktorzy
                            przerabiaja polow.
                            Tak ja to widze, a Ty mozesz sprobowac wyjasnic mi Twoj punkt widzenia nt. wedki
                            i ryby.
                            • black-emissary Re: nie sadze, zebym czegos nie 11.07.09, 21:41
                              W rozważanym przykładzie świetnym przykładem "wędki" (dawanej nie jednostce, a
                              całemu społeczeństwu) jest proponowane uproszczenie wymagań dotyczących żłobków
                              prywatnych.
                              Vouchery to natomiast klasyczny przykład ryby.
                              • lisbeth25 Re: nie sadze, zebym czegos nie 11.07.09, 22:55
                                Zgadzam się.
                              • znana.jako.ggigus cale spoleczenstwo?? 12.07.09, 00:51
                                wszystkich ludzi zlobki nie dotycza:)
                                • black-emissary Re: cale spoleczenstwo?? 12.07.09, 01:19
                                  Potencjalnie wszystkich. Nie tylko z punktu widzenia korzystania z takowego, ale
                                  też prowadzenia czy pracy w takowym.
                                  • znana.jako.ggigus no nie 12.07.09, 01:34
                                    bezdzietnych z wyboru/przymusu, w podeszłym wieku np. nie dotyczą.
                                    Bogatych też nie, tych z zapleczem rodzinnym też nie, np. mój żłobek nazywał się
                                    babciaA. i był b. fajny.

                                    Mnie dziwi ta niechęć do utrzymania wspólnoty, komuś innemu to dają, państwo
                                    wpycha pieniędze, a ja taka biedna/y.
                                    Ciekawe skąd to się bierze.
                                    • black-emissary Re: no nie 12.07.09, 01:39
                                      znana.jako.ggigus napisała:
                                      > bezdzietnych z wyboru/przymusu, w podeszłym wieku np. nie dotyczą.
                                      > Bogatych też nie, tych z zapleczem rodzinnym też nie

                                      Ok, emerytów bezpośrednio nie tyczy.
                                      Całą resztę już może, np. ci bogaci mogą w żłobek zainwestować.

                                      > Mnie dziwi ta niechęć do utrzymania wspólnoty, komuś innemu to
                                      > dają, państwo wpycha pieniędze, a ja taka biedna/y.
                                      > Ciekawe skąd to się bierze.

                                      Z poczucia sprawiedliwości?
                                      • znana.jako.ggigus Re: no nie 12.07.09, 01:57
                                        no ale panstwo bezdzietnym tez daje. Oswietlone ulice, zeby bezdzietni mogli
                                        lazic po knajpach, kinach np.

                                        Wyjasnij mi to poczucie sprawiedliwosci-czyzby zycie w jakiejs wspolnocie nie
                                        oznaczalo dawania i brania?
                                        Bo kazdy sam sobie to sie nie da, mozna tak sobie milo pisac, ale to utopia.
                                        • black-emissary Re: no nie 12.07.09, 02:12
                                          Taka wspólnota ma sens wówczas, gdy prawie wszyscy dostają mniej więcej tyle ile
                                          dają.
                                          Wiąże się to z - co było już tutaj wspominane - odpowiedzialnością za własne
                                          wybory. Jeżeli się ją z choć części obywateli zaczyna ściągać to jest to prosta
                                          droga w dół.
                                          • six_a Re: no nie 12.07.09, 02:23
                                            >Taka wspólnota ma sens wówczas, gdy prawie wszyscy dostają mniej więcej tyle
                                            ile dają.

                                            mniej więcej tak właśnie jest, z wyjątkiem marginesu, który utrzymujemy wszyscy,
                                            nie tylko niedzieciaci. jak nie masz dzieci, to drogi, parki i przychodnię w
                                            przyszłości będzie dla Ciebie budowało czyjeś dziecko. Ty natomiast nie będziesz
                                            miała udogodnień podatkowych i innych, bo nie ponosisz zwiększonych kosztów. coś
                                            za coś.

                                            > to jest to prosta droga w dół.
                                            demagogia. czy jakieś państwo poszło w rozsypkę bo ludzie mieli dzieci?
                                            • black-emissary Re: no nie 12.07.09, 03:14
                                              Demagogia? A to opisz proszę jak sobie wyobrażasz funkcjonowanie społeczeństwa,
                                              w którym ludzie nie ponoszą odpowiedzialności za swoje wybory. Chętnie poczytam.
                                              • znana.jako.ggigus przeciez ponosza!! 12.07.09, 14:05
                                                dzietni ponosza konsekwencje swoich decyzji ograniczeniami chocby czasowymi,
                                                poza tym panstwo im pod nos nianki nie wpycha, a bezdzietni np. wizja szklanki
                                                herbaty na starosc.
                                                Naprawde trzeba pisac takie truizmy? Naprawde masz wrazenie, ze Ty jedna i
                                                lisbeth25 jeszcze wszystkim dajecie?? to dla mnie troche narcystyczne podejscie
                                                do sprawy
                                                • black-emissary Re: przeciez ponosza!! 12.07.09, 14:53
                                                  No tak... już doszliśmy do szklanki na starość ;). Mój ulubiony moment w
                                                  dyskusjach o dzietności.

                                                  Nigdzie nie pisałam, że ja wszystkim daję. Nie oceniaj wszystkich własną miarą.
                                                  • znana.jako.ggigus Re: przeciez ponosza!! 12.07.09, 14:58
                                                    skarżysz się na dawanie, zrezygnuj może z wycieczek osobistych.

                                                    No cóż, szklanka to taka metafora. Akurat posiadanie dzieci nie gwarantuje tej
                                                    szklanki, ale nie wpadały mi do głowy jakoś b. wyszukane przykłady.
                                                  • black-emissary Re: przeciez ponosza!! 12.07.09, 15:22
                                                    znana.jako.ggigus napisała:
                                                    > skarżysz się na dawanie, zrezygnuj może z wycieczek osobistych.

                                                    Ja? :)))
                                                    To Ty nas w tę stronę pociągnęłaś, Giguś.
                                                  • znana.jako.ggigus kochanie, cytacik ku 12.07.09, 15:44
                                                    pamieci
                                                    W rozważanym przykładzie świetnym przykładem "wędki" (dawanej nie jednostce, a
                                                    całemu społeczeństwu) jest proponowane uproszczenie wymagań dotyczących żłobków
                                                    prywatnych.
                                                    Vouchery to natomiast klasyczny przykład ryby.
                                                  • black-emissary Re: kochanie, cytacik ku 12.07.09, 16:32
                                                    To teraz łaskawie oświeć mnie jak z tego wyciągnęłaś światły wniosek Naprawde masz wrazenie, ze Ty jedna i lisbeth25 jeszcze wszystkim dajecie??.
                                              • six_a Re: no nie 12.07.09, 14:40
                                                a gdzie ja napisałam, że nie ponoszą albo mają nie ponosić???
                                                o ponoszeniu odpowiedzialności za wybór posiadania dzieci to może z własną matką
                                                czy ojcem porozmawiaj, co ja Ci będę klarować, przecież każdy to przerabiał,
                                                chociaż nie każdy musi przerabiać znowu w postaci dzieci własnych.
                                                • black-emissary Re: no nie 12.07.09, 14:51
                                                  Wyrażaj się dokładniej, six_a, bo chaos Twoich wypowiedzi daje takie właśnie
                                                  kwiatki.
                                                  • six_a Re: no nie 12.07.09, 15:08
                                                    wyrażam się wystarczająco jasno. przyłóż linijkę do wątku.

                                                    tu jest Twoje:
                                                    "Demagogia? A to opisz proszę jak sobie wyobrażasz funkcjonowanie społeczeństwa,
                                                    w którym ludzie nie ponoszą odpowiedzialności za swoje wybory. Chętnie poczytam."

                                                    a tu jest moje na Twoje:
                                                    "a gdzie ja napisałam, że nie ponoszą albo mają nie ponosić (odpowiedzialności)???"

                                                    zacznijmy więc od tego, że system zasiłków nie ma nic wspólnego z teorią o braku
                                                    odpowiedzialności. nie wiem w ogóle, w jaki sposób udało Ci się połączyć bony na
                                                    niańkę z brakiem odpowiedzialności dzieciatych, ale już nie jeden szpagat
                                                    myślowy w Twoim wykonaniu widziałam, więc przestanę się chyba w końcu dziwić.
                                                  • black-emissary Re: no nie 12.07.09, 15:22
                                                    To sprawdź jeszcze czego się ta Twoja "demagogia" tyczyła i wyciągnij wnioski.
                                                  • six_a Re: ciągu ciągu 12.07.09, 15:29
                                                    ciąg ciąg. no uwaga, wyciągam:

                                                    Ty napisałaś, że zdejmowanie odpowiedzialności z obywateli jest równią pochyłą
                                                    dla państwa, a ja napisałam że to demagogia.

                                                    czy mam zreferować dyskusję, żebyś w końcu mogła odpowiedzieć, jak połączyłaś
                                                    bony na niańki i ulgi na żłobki z nieodpowiedzialnością rodziców, czy może sama
                                                    sobie poradzisz?
                                                  • black-emissary Re: ciągu ciągu 12.07.09, 16:38
                                                    six_a napisała:
                                                    > Ty napisałaś, że zdejmowanie odpowiedzialności z obywateli jest równią pochyłą
                                                    > dla państwa, a ja napisałam że to demagogia.

                                                    Nie zgadzasz się tym twierdzeniem?
                                                  • six_a Re: ciągu ciągu 12.07.09, 17:01
                                                    nie.
                                                    nie widzę przykładu państwa, które rozpadłoby się wskutek systemu wspierania
                                                    dzieciatych. wspierania, które nie jest dożywotnie i nie obciąża budżetu państwa
                                                    tak jak choćby te wspomniane w tekście emerytury rolnicze.
                                                  • lisbeth25 Re: ciągu ciągu 12.07.09, 17:11
                                                    To, że się nie rozpadło nie znaczy że jest to sprawiedliwe wobec innych
                                                    obywateli.
                                                  • six_a Re: ciągu ciągu 12.07.09, 17:35
                                                    Twoje poczucie sprawiedliwości/niesprawiedliwości nie jest jedynym
                                                    obowiązującym, a już na pewno nie jest oglądem państwa, które bez przyrostu
                                                    ludności raczej kiepsko będzie się miało. dlatego dzieciaci mają ulgi, a Ty masz
                                                    większe obciążenia, ale i więcej kasy/czasu tylko dla siebie.

                                                    zresztą to nie jest tylko praktyka państwa, wystarczy wynająć pokój w hotelu,
                                                    gdzie nie ma jedynek. dadzą ci dwójkę ale z dopłatą, albo dokwaterują
                                                    przyczepkę. to samo wycieczki - zniżki dla rodzin z dziećmi, brak zniżek dla
                                                    singli, idziesz do lokalu z partnerem, nie płacisz za wstęp, idziesz sama,
                                                    płacisz - reguły rynku: więcej znaczy lepiej, bo większy dochód.

                                                    można się na to oburzać, wyzywać od pasożytów i to by było na tyle.
                                                  • lisbeth25 Re: ciągu ciągu 12.07.09, 20:32
                                                    Tak, i co jeszcze... Wszystko to Twoja nadinterpretacja, w dodatku
                                                    błędna.
                                                    Żadna z rzeczy opisanych przez Ciebie mnie nie oburza.
                                                    Cały czas powtarzam że chodzi mi o zasiłki.
                                                    Mam wytłumaczyć 58 raz, żeby w końcu dotarło?
                                                  • six_a Re: ciągu ciągu 12.07.09, 21:33
                                                    to ciekawe, jak Ci się zdanie zmienia, bo przedtem twierdziłaś, że wszystko jest
                                                    rozdawnictwem, nie tylko zasiłki, a jeszcze wcześniej, że bezdzietni utrzymują
                                                    dzietnych (bzdura, bo podobno zbierasz swój kapitał, specjalnego podatku od
                                                    bezdzietnych na razie nie ma) i gdzie tu sprawiedliwość.

                                                    i nie, nie tłumacz mi tego na nowo, bo jeszcze co innego wyjdzie.
                                                  • lisbeth25 Re: ciągu ciągu 12.07.09, 21:54
                                                    Kłamiesz, kłamiesz, kłamiesz.
                                                  • six_a Re: ciągu ciągu 12.07.09, 22:02
                                                    :)rotfl(:

                                                    ależ skąd, mogłabym nawet zacytować. ale po co, przecież nie tylko ja potrafię
                                                    czytać.
                                                  • lisbeth25 Re: ciągu ciągu 12.07.09, 22:04
                                                    Prawie wszystko nie znaczy wszystko, często nie znaczy zawsze itp.
                                                    EOT.
                                                  • six_a Re: ciągu ciągu 12.07.09, 22:07
                                                    tylko że ty wcale nie pisałaś "prawie wszystko", a "praktycznie wszystko" - taki
                                                    drobiażdżek.

                                                    jasne, że eot. nie będziemy nudzić ludzi.
                                    • bene_gesserit Re: no nie 12.07.09, 02:00
                                      znana.jako.ggigus napisała:

                                      > Mnie dziwi ta niechęć do utrzymania wspólnoty, komuś innemu to
                                      dają, państwo
                                      > wpycha pieniędze, a ja taka biedna/y.
                                      > Ciekawe skąd to się bierze.

                                      Z nieskumania.
                                      Ot, chocby taki drobiazg jak obecny kryzys, ktory wywolaly
                                      krasnoludki, bo przeciez nie w-zasadzie-ekonomicznie-libertarianski
                                      stosunek USA do wielkiego kapitalu. W sumie dobrze, ze sie rypło,
                                      taki łejkap kol dla pogrobowcow Locke'a i Rand. Oby. W koncu
                                      podatki i redystrybucja mozna umotywowac nie tylko humanitaryzmem,
                                      solidarnoscia, ludzkimi odruchami, ale i rachunkiem ekonomicznym.
                      • six_a Re: Nianie na bony 11.07.09, 21:11
                        trudno się od Ciebie czegoś dowiedzieć, szczególnie jeśli operujesz "wszystkim"
                        i "każdym"
                        jak za rozdawnictwo uważasz wszystko, to pewnie uczyłaś się prywatnie, rodzice
                        honorowo nie przyjęli zasiłku macierzyńskiego, a gdybyś nie daj bogini
                        zbiedniała, nie udałabyś się po pomoc finansową, bo to ryba, a nie wędka.
                        tak mniej więcej?:)
                        • lisbeth25 Re: Nianie na bony 11.07.09, 22:54
                          Nie.
                          • six_a Re: Nianie na bony 12.07.09, 01:14
                            a jak? serio, wytłumacz mi to. skoro wszystko jest rozdawnictwem, to chyba nie
                            należałoby korzystać?

                            co prawda ostatnio, jak się dopytywałam, na czym polega seksizm hasła z
                            politechniką, też się nie doczekałam. ech.
                            • lisbeth25 Re: Nianie na bony 12.07.09, 11:40
                              Nie wszystko, a prawie wszystko.
                              Np. praca, a nie zasiłki.
                              Żłobki, a nie kasa.
                              Itd, itd.
                              Doczekałaś się, doczekałaś. Poszukaj jeszcze raz.
                              • six_a Re: Nianie na bony 12.07.09, 15:00
                                anienienie:) napisałaś: "Za rozdawnictwo uważam praktycznie wszystko."

                                > Np. praca, a nie zasiłki.
                                a jak pracy nie ma? bo np. kryzys. menedżerom tnie się płace albo bonusy,
                                ludziom w fabrykach trzeba skracać czas pracy, a tutaj proszę, same proste
                                rozwiązania: praca, a nie zasiłki. jeśli to tak wspaniale funkcjonuje, to
                                dlaczego w tych wymarzonych usa tylu bezdomnych, przestępczości i nędzy?

                                >Poszukaj jeszcze raz.
                                ale jeśli to była odpowiedź: "moim zdaniem jest ... bo wyklucza", to widziałam:)
                                równie seksistowsko-wykluczające byłoby hasło: chłopaki nie sikajcie na drzewa!
                                bo ewidentnie wyklucza kobiety sikające na drzewa;)
                                dobra, nie wracajmy już.
                                • lisbeth25 Re: Nianie na bony 12.07.09, 15:35
                                  Jeśli ktoś aktywnie szuka pracy i nie może jej znaleźć to ok- jestem za
                                  tym, by wspierać takie osoby. Ale osoby które nie chcą pracować niech
                                  utrzymuje sponsor (mąż, żona, rodzina), a nie społeczeństwo.
                                  • znana.jako.ggigus aha 12.07.09, 15:45
                                    a ocena aktywny/len jest taka prosta? 100 listow motywacyjnych na tydzien,
                                    gotowosc do przeprowadzki 200 kom, dojazd 50 kom dziennie w jedna strone, a jak
                                    nie, to jestes len i lisbeth posyla cie do sponsora

                                    ej, zeby to wsz. bylo takie proste:)
                                    • lisbeth25 Re: aha 12.07.09, 15:50
                                      Proste nie jest, ale możliwe do realizacji tak.
                                      Możesz mi powiedzieć, po co społeczeństwu pasożyt i dlaczego niby
                                      mielibyśmy go wszyscy utrzymywać?
                                      • znana.jako.ggigus podalam Ci przyklady 12.07.09, 15:59
                                        obostrzen
                                        Wyobraz sobie, ze tracisz prace i nie mozesz dostac nowej i nagle masz mila
                                        etykietke pasozyta. I jakas inna mila lisbeth kieruje Cie do sponsora.
                                        Nie wiem, czy 25 to wiek, bo to moze nieco usprawiedliwia Twoje podejscie, ale
                                        naprawde w zyciu nie jest tak latwo, ze jak chcesz, to znajdziesz prace, tylko
                                        musisz chciec, a jak nie - pasozyt.
                                        Pisze zwlasnego doswiadczenia. Nie kadzy jest inzynierem/inzynierka i moze
                                        przebierac w ofertach, jak w ulegalkach. A chcialabym!
                                        • lisbeth25 Re: podalam Ci przyklady 12.07.09, 16:04
                                          Nie zrozumiałaś znowu. Nie chce mi się już tłumaczyć, że pasożytem jest
                                          osoba która nie chce pracować.
                                          • znana.jako.ggigus no wiec!!! podalam!!! Ci!!! 12.07.09, 16:06
                                            przyklad!!! obostrzen!!!, zeby te niechec!!!! stwierdzic.
                                            czy Ty czytasz posty, na ktore odpowiadasz???
                                            • lisbeth25 Re: no wiec!!! podalam!!! Ci!!! 12.07.09, 16:11
                                              Podałaś mi przykład obostrzeń, które nijak się mają do tego co
                                              napisałam. W podanej przez Ciebie sytuacji osoba straciła pracę, ale
                                              szuka nowej i chce pracować, mi chodziło o osoby które pracować nie
                                              chcą.
                                              • znana.jako.ggigus dlatego!!!! pytam!!!! 12.07.09, 16:29
                                                jak chcesz te niechec orzec.
                                                podalam przyklady obostrzen.
                                                Ale mam wrazenie, ze jestes zainteresowana dyskusja w stylu - znow nie zrozumialas.
                                                • lisbeth25 Re: dlatego!!!! pytam!!!! 12.07.09, 16:37
                                                  Nie mam władzy ustawodawczej:)
                                                  • znana.jako.ggigus a!!!!! jak!!! Ty!!!! 12.07.09, 16:41
                                                    sama!!! taka niechec stwierdzisz?
                                                    podasz????! przyklad???!
                                      • six_a Re: aha 12.07.09, 16:07
                                        no przyznam, że zaczynasz mnie z lekka zniesmaczać.
                                        uważasz, że społeczeństwo składa się wyłącznie z kompetentnych, uczciwych,
                                        pracowitych jak mróweczki i zdrowych jak rybka rockefellerów?
                                        pasożyt jest tak samo naturalną częścią każdej społeczności jak bogacz. zadaniem
                                        państwa jest takie zarządzanie, żeby pasożytów było jak najmniej, a droga do
                                        tego raczej nie wiedzie przez odstrzał pasożytów.
                                        • lisbeth25 Re: aha 12.07.09, 16:10
                                          Ale przez odcięcie od źródełka tak.
                                          P.S. Ty już mnie dawno zniesmaczyłaś.
                                        • znana.jako.ggigus to takie 12.07.09, 16:30
                                          neoliberalne czarno-biale myslenie. Leniwi oni i pracowici my, a jak
                                          sprywatyzujemy wszystko, bedzie najlepiej.
                                          • lisbeth25 Re: to takie 12.07.09, 16:35
                                            Lepsze takie myślenie, niż Twoje socjalistyczne.
                                            Najgłośniej o solidarności społecznej krzyczą Ci, którym się nie chce
                                            pracować.
                                            • znana.jako.ggigus wycieczka osobista z 12.07.09, 16:42
                                              braku argumentow?
                                              • lisbeth25 Re: wycieczka osobista z 12.07.09, 16:49
                                                Ty pierwsza zaczęłaś wycieczki osobiste nazywając moje myślenie
                                                czarno- białym, neoliberalnym.
                                                Myślę, że w pierwszej kolejności należałoby usprawnić działanie
                                                Urzędów Pracy, żeby naprawdę coś robiły dla osób chcących pracować,
                                                odrzucenie oferty powinno wiązać się z natychmiastowym
                                                wyrejestrowaniem z UP. Zasiłki wszelkiego rodzaju należałyby się
                                                jedynie ludziom chcącym pracować- cały czas piszę o zdrowych,
                                                pełnosprawnych, dorosłych osobach.
                                                Ale chcieć to ja sobie mogę.
                                                • znana.jako.ggigus nie 13.07.09, 06:25
                                                  nie ja pierwsza to zaczelam, to MOJA ocena twojego myslenia. Wycieczka osobista
                                                  bylaby - ze np. dosw. zyciowe sklonily cie do takeigo myslenia i jakie i dlaczego
                                                  czekam na to, jak wg ciebie okreslic czyjas chec do pracy
                                            • bene_gesserit Re: to takie 12.07.09, 20:40
                                              lisbeth25 napisała:

                                              > Lepsze takie myślenie, niż Twoje socjalistyczne.
                                              > Najgłośniej o solidarności społecznej krzyczą Ci, którym się nie
                                              chce
                                              > pracować.

                                              Ilu znasz bezrobotnych, kanapowych socjalistow?
                                              • lisbeth25 Re: to takie 12.07.09, 20:41
                                                Kilkunastu.
                                  • six_a Re: Nianie na bony 12.07.09, 15:55
                                    >Ale osoby które nie chcą pracować niech utrzymuje sponsor (mąż, żona, rodzina),
                                    a nie społeczeństwo

                                    fajno, tylko że np. Ty na starość sponsora rodzinnego nie będziesz miała,
                                    zakładam chwilowo, że dzieci nie planujesz. czy to nie jest swoisty paradoks
                                    propozycji a la: niech się rodzina zajmuje i sponsoruje?

                                    osobami, które naprawdę nie chcą pracować, państwo się nie zajmuje - robi to
                                    kościół, jakieś organizacje charytatywne utrzymujące się z darowizn, ale nie
                                    państwo. jak się nie zarejestrujesz jako bezrobotny, nie dostaniesz zasiłku.
                                    jeśli odrzucisz ileś tam ofert z up, to też z zasiłku wypadasz i państwo ma cię
                                    gdzieś, możesz do monaru iść. kobieta na wychowawczym dostaje do emerytury, bo
                                    zapracowała sobie na ten urlop i związane z nim świadczenia wcześniejszym
                                    składkowaniem. ponadto urlop ten jest ograniczony czasowo. czyli znowu jak nie
                                    zacznie pracować, składki się urywają. wszystkie formy wspierania mają charakter
                                    czasowy.
                                    • lisbeth25 Re: Nianie na bony 12.07.09, 16:09
                                      fajno, tylko że np. Ty na starość sponsora rodzinnego nie będziesz
                                      miała,
                                      > zakładam chwilowo, że dzieci nie planujesz
                                      A od kiedy to sponsor rodzinny = tylko i wyłącznie dzieci? Innych
                                      osób w rodzinie już nie ma? Poza tym dlaczego zakładasz, że jestem
                                      pasożytem? Ja pracuję zawodowo, będę miała emeryturę, na którą
                                      pracuję i będę pracować, nie mam zamiaru pasożytować na innych.

                                      Właśnie nie rozumiem dlaczego społeczeństwo sponsoruje osoby na
                                      urlopach wychowawczych, które nie pracują. Urlop macierzyński
                                      (rodzicielski) a i owszem, ale wychowawczy? To właśnie jest dla mnie
                                      forma pasożytnictwa na społeczeństwie. Rodzice powinni mieć za co
                                      utrzymywać swoje dzieci, a nie wyciągać rączki do państwa i żalić
                                      się, że zasiłki są skandalicznie niskie. Pomoc w znalezieniu pracy,
                                      ulgi podatkowe, bezpłatne żłobki- tak, utrzymywanie rodziców i ich
                                      dzieci - nie.
                                      • six_a Re: Nianie na bony 12.07.09, 16:56
                                        >Poza tym dlaczego zakładasz, że jestem pasożytem?
                                        w ani jednym miejscu tego nie zakładałam.

                                        > Ja pracuję zawodowo, będę miała emeryturę, na którą
                                        > pracuję i będę pracować, nie mam zamiaru pasożytować na innych.
                                        no ale różnie się w życiu układa i czasami zamiary sobie, a rzeczywistość sobie,
                                        więc może przy okazji krytyki państwa nadmiernie opiekuńczego, przynajmniej
                                        zrezygnuj z mówienia o innych jak o pasożytach.
                                        dzieciaci też pracują, wyobraź sobie i zbierają na emerytury. a te "urlopy" dla
                                        nich i świadczenia są ograniczone czasowo. większość matek w ogóle nie idzie na
                                        wychowawczy, chyba że już naprawdę nie ma wyjścia i grozi im po prostu
                                        zwolnienie, a szans na znalezienie pracy chwilowo brak.

                                        >Pomoc w znalezieniu pracy, ulgi podatkowe, bezpłatne żłobki- tak, utrzymywanie
                                        rodziców i ich dzieci - nie.
                                        bezpłatnych żłobków na razie nie ma i raczej nie będzie. jak widać, państwo woli
                                        nawet niańkom dopłacać, byle żłobków nie stawiać.
                                        i dlaczego rozciągasz zasiłek na utrzymywanie rodziców? nie przeginamy?
                                        • lisbeth25 Re: Nianie na bony 12.07.09, 17:10
                                          > więc może przy okazji krytyki państwa nadmiernie opiekuńczego,
                                          przynajmniej
                                          > zrezygnuj z mówienia o innych jak o pasożytach
                                          Mam udawać, że pasożytów nie widzę?
                                          > i dlaczego rozciągasz zasiłek na utrzymywanie rodziców? nie
                                          przeginamy?
                                          A czymże jest zasiłek, jak właśnie nie utrzymywaniem zainteresowanych?
        • parowkowa Re: Nianie na bony 16.07.09, 23:15
          To na co kradna nam polowe pensyji jak nie na "przyszla" emeryture?!
          Prawda jest taka ze jak nasze pokolenie dociagnie do wieku emerytalnego (stawiam ze bedzie to ok 70 r.z.) nikt juz dawno o ZUS i NFZ nie bedzie pamietal, beda prywatne ubezpieczenia (oczywiscie jako ze nam sie kradnie polowe pensyji to nasze pokolenie odlozy samo straszne grosze), a my bedziemy biedowac. Dzisiejsze emerytury to sa KOKOSY w porownaniu z tym co my bedziemy miec na starosc. I to nie jest wina zastepowalnosci pokolen ale chorego systemu, oraz przykrego i przemilczanego faktu ze w systemie ubezpieczen spolecznych jest dziura spowodowana brakiem wplat przez cale pokolenie (czas komuny - skladki od nic nie wartych pieniedzy byly tez nic nie warte, nie mowiac juz o tym ze bylo to wszystko na papierze tylko, bo tej kasy zwyczajnie nie bylo). Niestety, ci ludzie zyli w biedzie i syfie komuny, ale to nasze pokolenie dzis placi im emerytury , a sami zobaczymy wala na starosc. Nie mowiac juz o smerdzacych lenaich slaskich co im sie wydaje ze sie im NALEZY emeryturka po paru latach pracy - jak bedziecie grysc kore z drzew na starosc podziekujcie gornikom i rolnikom. To na ich tylki dzis tyracie.
          • znana.jako.ggigus w krajach zachodnich 17.07.09, 06:24
            tez jest problem z rentami, problem demograficzny.
            jeden z paradoksow rozwoju cywilizacji, moge o tym szerzej napisac, ( np. to
            postep, tez medyczny, utrudnia sprawe rent.)
            naprawde nie za cale zlo na tym swiecie, za otylosc mlodziezy i pogode np.
            obecnie jest winna komuna.
            chociaz wygodnie jest tak pisac.

            prywatne renty - piekna rzecz, ale to co prywatne ma jedna zasadnicza wade -
            jest nastawione na zysk.
    • black-emissary Re: Nianie na bony 11.07.09, 13:30
      Voucher na nianię mi się nie podoba.
      Odpisywanie żłobka od podatku też niezbyt.

      Najrozsądniejszy wydaje się być ostatni pomysł.
      • sir.vimes A mi się ten ostatni pomysł też nie podoba 11.07.09, 13:59
        w sumie żaden mi nie podchodzi.
    • six_a Re: Nianie na bony 11.07.09, 14:30
      ciekawe, ile w polsce, rocznie powstaje nowych żłobków? dziś czytałam, że aby
      się "nie skompromitować na euro" powinniśmy budować "grubo ponad 100 hoteli
      rocznie", a euro dotyczy dwóch miast na krzyż w całym kraju.
      oczywiście, skompromitowanie się na euro jest daleko ważniejsze od
      kompromitowania się non stop wobec ludzi, którzy nie mają szansy posłać dziecka
      do żłobka, wrócić do pracy, nie żyć z jednej pensji itp.
      • lisbeth25 Re: Nianie na bony 11.07.09, 14:38
        Nie mam pojęcia... Ostatnio czytałam, że rząd ma zamiar zamykać żłobki.
    • bertrada Re: Nianie na bony 11.07.09, 20:34
      Najlepiej wszystkie dzieci od razu oddawać do domów dziecka. W ZSRR swojego
      czasu propagowano taką politykę.
      • znana.jako.ggigus taaak? masz jakies 12.07.09, 00:52
        dane na ten temat? pierwsze slysze
    • marouder.eu Chce zostac nianiem! 11.07.09, 23:42
      Co trzeba zrobic, by zostac dofinansowana przez panstwo niania?
      I czy nie lepiej, prosciej i sluszniej obnizyc podatki i progi finansowe dla
      chcacych pracowac emerytow?
      • dcio gospodarka rynkowa 11.07.09, 23:58
        Trzeba wprowadzic gospodarke rynkowa, wtedy osoba nisko wyksztalcona bedzie
        zarabiac 8 tys miesiecznie, srednio 15 tys a z wyzszym 25 tys. I problem sam sie
        rozwiaze.
      • six_a Re: Chce zostac nianiem! 12.07.09, 01:20
        rodzina ma być dofinasowana, a nie niania.
        zostań tatką, będzie prościej, dostaniesz bon do wykorzystania. a dzieckiem
        zajmie się mamcia z niańcią i babcią do spółki.
        ty w tym czasie zbieraj jagody u znienawidzonych sąsiadów zza morza.
        prestiżowe zajęcie ("pracowałem w szwecji" patrzcie i podziwiajcie),
        niewymagające kwalifikacji i nadwyrężania wyobraźni, w przeciwieństwie do pracy
        niańka.
        • marouder.eu Ba, ale ja pracowalem w Szwecji nie tylko.. 12.07.09, 01:27
          ..w czasach studenckich:) Nawet troche znam tamto srodowisko polityczne, czego
          pan Pozarski ma swiadomosc. Pan Pozarski niestety musial ujsc do Szwecji przed
          lewica, jesli pani kuma aluzje..to co sikso, jechac, czy nie jechac?
          • dcio Re: Ba, ale ja pracowalem w Szwecji nie tylko.. 12.07.09, 01:58
            A czyt beda bony dla rodzin ktore nons stop musza opiekowac sie kalekami czy
            starcami???
          • six_a Re: Ba, ale ja pracowalem w Szwecji nie tylko.. 12.07.09, 02:13
            fascynacyjne. i jak tam kariera od zbieracza jagód do myśli o zatrudnieniu się
            jako nianiek? ale tylko dlatego, że państwo będzie płacić, czyli pensja
            gwarantowana albo przynajmniej kawałek pensji? lol
            jedź koniecznie i przyślij paczkę na święta, bo tutaj wiesz, jak jest, bida i
            komunizm.
            • marouder.eu W obsranym Svedsku... 12.07.09, 02:25
              A czy pani cos umie, czyz znajduja sie miedzy wami matematyczki, chemiczki,
              technolozki..ja wiem, ktos, kto cos umie tworzyc i wytwarzac? Nie? no moj boziu,
              czy to moja wina?
              • six_a Re: W obsranym Svedsku... 12.07.09, 02:36
                > A czy pani cos umie?
                coś jak zbieranie jagód? no nie wiem doprawdy, czy to nie za trudne dla większości.

                >czyz znajduja sie miedzy wami
                między mną a six_ą nikt się nie znajduje aktualnie. nie przejmowałabym się tak
                bardzo tymi paroma zawodami, chyba że jakieś kompleksy pieścisz? skoro ktoś
                płaci za zbieranie jagódek, to uff, nie wszyscy muszą być matematykami
                wytwarzającymi. prawdaż?
        • black-emissary Re: Chce zostac nianiem! 12.07.09, 02:21
          six_a napisała:
          > ty w tym czasie zbieraj jagody u znienawidzonych sąsiadów zza morza.
          > prestiżowe zajęcie ("pracowałem w szwecji" patrzcie i podziwiajcie),
          > niewymagające kwalifikacji i nadwyrężania wyobraźni, w przeciwieństwie do pracy
          > niańka.

          Oj, jaki śliczny przykład "argumentacji" by six_a.
    • black-emissary Bony a praktyka 12.07.09, 03:43
      Zastanawia mnie praktyka działania takich bonów na niańkę.

      Taki bon wymaga, aby zatrudnienie niańki było w pełni legalne - z umową,
      podatkami, składkami, wszelkimi zasadami wynikającymi z odpowiednich przepisów.
      Może się okazać, że legalna niańka na bon wychodzi drożej od czarnorynkowej
      niańki bez bonu.
      • znana.jako.ggigus no to pomysl, kochanie, chwile 12.07.09, 15:46
        niania tez czlowiek i ma prawo do mysli o rencie, urlopie, chorobowym
        • black-emissary Re: no to pomysl, kochanie, chwile 13.07.09, 11:26
          Spójrz, słońce, na rzeczywistość.
        • parowkowa Re: no to pomysl, kochanie, chwile 17.07.09, 00:19
          A niech sobie mysli, szczesc boze:)))) inna sprawa ze bedac niania nie ma co liczyc na takowe (dobrze ze nie ma OBOWIAZKU pracowania jako niania) - bo jestesmy biednym spolecznestwem i zeby niania legalnie miala swojego tysiaka na reke chociaz (juz widze jak jakas kobieta bedzie marnwoac czas uzerajac sie z cudzym bachorem za marnego tysiaka, to juz wolalabym towar na polki wykladac, spokoj przynajmniej) to trzeba de facto z 1500zl wydac. A na czarno, to tysiak. Bon bedzie pewnie na 100zl MAX, wiec z szarej strefy nie wyciagnie to nian, nadal to bedzie zajecie dla studentek dziwnych kierunkow, czy sasiadek-rencistek (czyli osob de facto przypadkowych, majacych jedynie swoje widzimisie za metode wychowyania).

          Sixa, widze ze masz zerowe pojecie o roli panstwa jako takowego. Panstwo jest po to by robic dobrze spoleczenstwu CALEMU a nie pojedynczym, nieudacznym jednostkom. Czyli powinno finansowac np budowe infrastruktury (drog itp) bo z tego CALE spoleczenstwo korzysta. Oprocz powinno finansowac edukacje (w tym bad naukowe) na wysokim poziomie, premiowac rozwoj przedsiebiorstw KAZDEJ wielkosci (a nie tylko koncernow),finansowac odp. policje, wspierac ekologie, tepic nierownosci spoleczne ze wzgl na plec/wyznanie.

          Panstwo ma takze na celu spowodowanie by jak najwiecej osob mialo taki sam start w zyciu, by mogli sami sobie radzic - stad edukacja w krajach rozwinietych wszedzie jest finansowana przez panstwo (tzn wymagane minimum, czesto do poziomu gimnazjum/liceum). Wg zasady - wszyscy maja taki sam start, a potem jak sobie poscieli tak sie wyspi. Jak ktos nie chce sie uczyc i chce dlubac pod ziemia - to szczesc mu boze, ale wie ze bedzie zarabial grosze, straci zdrowie i w wieku 50 lat bedzie wrakiem czlowieka a do emeryturki (groszowej) jeszcze z 20 lat dlubania. Ale jest to swiadomy wybor jednostki i nie mozna go pozbawiac takze "przyjemnych" konsekwencji tego wyboru.

          A u nas w kraju jak to wyglada, u nas jak zwykle nic normalnie nie jest. Drog sie praktycznie nie buduje, ale za to utrzymuje sie fundusz alimentacyjny (zwlaniajac z poczucia odpowiedzialnosci za wlasne czyny cala mase ludzi), dajac mieszkania za zlotowke (spoldzielcze) czy udzielajac duzych bonifikat do wykupu lokali komunalnych (czesto wremontowanych ZA PUBLICZNE PIENIADZE).
          Powiedz mi, gdzie w tym jest sprawiedliwosc oraz rownosc wszystkich obywateli wzgledem panstwa ponoc zagwarantowana w konsystucji? Nawet podatek dochodowy od osoby fizycznej placi sie nie dosc ze roznie (rozne progi podatkowe) , to jeszcze PROCENTOWO od wynagrodzenia zaleznie. Czyli kazdy w innej kwocie rzeczywistej zrzuca sie na ten sam badziew. Czy to sprawiedliwe? Nie dosc ze niesprawiedliwe, to jeszcze krzywdzace osoby lepiej zarabiajace - czyli osoby ktore cos zrobily zeby lepiej zarabiac (takie jak ty, sixa, pewnie wierza ze kazdy kto zarabia wiecej jak 3tys to zlodziej i po znajomosci.... tak wlasnie plebs mysli, bo nie widzi zwiazku miedzy wyksztalceniem / posiadanymi umiejetnosciami a wynagrodzeniem. I nic dziwnego ze nie widzi, skoro u nas lekarz na etacie w szpitalu, po latach studiow zarabia mniej jak gronik - fizol bez wyksztalcenia).
          Komunistyczny etos robotnika bedzie jeszcze pokolenia sie za nami ciagnal, takze dlatego ze panstwo sposnsoruje rozmnazanie sie patologi i plebsu w postaci zasilkow z MOPS /becikowych / darmowych lokali socjalnych (nawet takich co splonal w Kamieniu Pom - pragne zauwazyc ze jakby ci ludzie zyli pod mostem to taki pozar by nie byl mozliwy).
          U nas w kraju premiuje sie niezaradnosc, lekkomyslnosc, lenistwo, cwaniactwo, stale sie zdejmuje z ludzi odpowiedzialnosc za wlasne wybory np:
          Jestes samotna matka (czyli zrobilas sobie dziecko z bucem czy innym imbecylem, nie mowimy o wdowach) - masz zasilek, masz pierwszenstwo do zlobka/przedszkola. tatus sie wypial? fundusz alimentacyjny bedzie placil. Po co sie znizac do ciagania po sadach np rodzicow tatusia? przeciez to ponizej godnosci! (a branie kasy od panstwa to nie jest ponizej godnosci?)

          Nie masz pracy i nie zamierzasz jej miec - to co prawda nie dostajesz zasilku dla bezrobotnych, ale jestes ubezpieczony zdrowotnie, i ssiesz zasilki z MOPS dla biedoty - na jabola styka.

          Jestes pijakiem demolujacym WLASNOSC PUBLICZNA jaka jest mieszkanie komunalne, i obszczywasz wszystkie bramy w okolicy? - panstwo nie dosc ze ci da mozliwosc wykupu tego mieszkania za grosze (w sam raz za tyle by od rodziny pozyczyc), to jeszcze wczesniej wyremontuje ci je ZA PUBLICZNA KASE. Oczywiscie na jabcoka tez masz od panstwa, zasilki z MOPS na dzieciaki itp. I jakos sie kreci.

          Jestes pijakiem i nawet tego smiesznie niskiego czynszu komunalnego nie chce ci sie placic, masz pecha ze akurat konkubina w ciazy nie jest, i sa te 3 dni na krzyz w roku kiedy mozna eksmitowac cie po LATACH nieplacenia - dostaniesz lokal socjalny, zwykle chlew ze wspolna lazienka, ale masz gdzie spac. Jabcoka jest gdzie pic, i deszcz nie pada na leb.

          Jestes rolnikiem / gornikiem?? to swieta krowa jestes, calwoac tylko w tylek cie nalezy, bo TAK SIE DLA SPOLECZENSTWA POSWIECASZ. A ilu taksówkarzy jest oficjalnie rolnikami! nic tylko cale dnie ORAJA.

          A zwykly czlowiek zapie.... na to towarzystwo + sprzedajne szmaty (politycy). Na lekarza czeka miesiacami (bo polowa spolecznestwa - rolnicy - nie placi skladek zdrowotnych a z lekarza korzysta normalnie), emeryture dostaje groszowa (bo gornikowi sie NALEZY po paru latach "pracy"), a w nagrode ze stara sie sam sobie radzic, to zyje z kredytem na 100lat za wlasny kat (komunalne pijaki dostaja, widac pijak cenniejszy dla spolecznestwa jak uczciwie pracujacy czlowiek).

          Ci co wyjechali za granice i lizneli normalnosci, nigdy nie wroca na stale do tego bagna.
          • bene_gesserit Re: no to pomysl, kochanie, chwile 17.07.09, 00:26
            parowkowa napisała:

            (...)
            > Ci co wyjechali za granice i lizneli normalnosci, nigdy nie wroca
            na stale do t
            > ego bagna.

            A ty, parowkowa, piszesz zza granicy?
            • parowkowa Re: no to pomysl, kochanie, chwile 17.07.09, 11:44
              Niet, pisze z Polski. I dziwie sie naiwnosci politykow ktorzy licza ze emigranci wroca - wroca tylko po to zeby sie utwierdzic w przekonaniu ze dobrze zrobili wyjezdzajac. No i zeby rodzine ew. odwiedzic.

              Polska jest krajem postkolonialnym mozna powiedziec - bylysmy przez 50 lat eksploatowani bezlitosnie przez "bratni narod" ruski. Jestesmy biednym narodem, ale z biedoty da sie wyjsc. Gorzej z komunistyczna mentalnoscia - tego nie wypleni sie przez wiele pokolen. Dopóki nie zjawi sie polska M.Thatcher i nie wezmie za ryj slask i rolnikow oraz wydatki na zasilki, to bedziemy klepac biede.
              Liberalny zamordyzm - tego Polsce trzeba.
          • znana.jako.ggigus drogi?? CALE spoleczenstwo?? 17.07.09, 06:20
            jestem za rozbudowa sciezek rowerowych i kolei, nie mam samochodu, drogi mi zwisaja
            i co z CALYM spoleczenstwem?
            • parowkowa Re: drogi?? CALE spoleczenstwo?? 17.07.09, 11:38
              kolejna nie umiejaca czytac... napsiaalm INFRASTRUKTURE powinno pa nstwo rozwijac (np drogi). W to wchodza tez sciezki rowerowe, chodniki, itp. Kolej tez powinna byc finansowana na odp poziomie. W uproszczeniu duzym pisalam - nie bede wymieniac kazdego kawalka ktore powinno byc w ramach budzetu finansowane przeciez. W moim posci chodzi o to ze panstwo nie jest od tego by czyjasc leniwa dupe utrzymywac, a nie o to czy kazdy ma samochod albo rower.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka