Dodaj do ulubionych

wdowi grosz

14.08.09, 13:04
Na f.publicystyka dyskutują o pomysle odebrania świadczeń pobieranych
z zus po zmarłym mężu kobietom w wieku przedemerytalnym

tnij.org/d2a9
tnij.org/d2ba
Osobiście mam mieszane uczucia;
Z jednej strony kobieta 50-letnia jest bez szans na rynku pracy, z
drugiej dlaczego akurat wdowy miały by być w lepszej sytuacji, niż ex
zony panow szumnie przechodzących andropauzę z nowymi modelami?

Jest tez kwestia powiazania wysokości świadczenia emerytalnego z
oczekiwaną długością trwania życia, którą OFE (ZUS ?) potraktowały
jako okres pobierania świadczenia emerytalnego. W efekcie przy takiej
samej wysokości zgromadzonego kapitały wysokość emerytury miałaby
zależeć od płci, oczywiście ze szkodą dla kobiet.
Tyle, że jeśli kapitał z męskiej puli składek jest wyprowadzany
stamtąd także pośmiertnie to mamy tutaj do czynienia z okradaniem
kobiet pracujących.

Nota bene był kiedyś w wybiórczej artykuł, w którym wyliczono że
średnio mężczyźni przechodzą na emerytury wcześniej niż kobiety, a to
z powodu przywilejów górniczych, mundurowych, itp.

Podsumowując: zabrać wdowom, czy nie zabierać?
Obserwuj wątek
    • bene_gesserit Re: wdowi grosz 14.08.09, 13:21
      Moja babcia byla taka wdowa. Jej sie te pieniadze po prostu
      nalezaly
      , za cala prace, ktora wlozyla w kariere dziadka,
      prowadzenie domu i wychowywanie dzieci. I juz.
      • saszenka2 Re: wdowi grosz 14.08.09, 21:39
        Ja powiem tak. Jeśli żyje mąż i odkłada kasę na poczet emerytury, a
        tej nie dożywa, to nie widzę powodu, dla którego ową kasę miałoby
        dostać w spadku państwo. Niech jego pieniądze wypłacą żonie, która
        żyje. I na odwrót. Niech wdowiec też otrzyma pieniądze po swojej
        żonie.
        • silic Pomieszanie z poplątaniem. 16.08.09, 22:44
          Jeśli mąż faktycznie odkłada pieniądze to niech wdowa sobie te pieniądze weźmie
          - wypłaci z konta czy też wyjmie ze skarpety. Jeśli jednak mąż dostaje emeryturę
          to moim zdaniem się ona wdowie nie należy. Równie dobrze mogłaby dostawać
          wypłatę z miejsca pracy.... Pieniądze z tej emerytury nie pójdą (a właściwie -
          nie powinny iść) na konto państwa tylko służyć wypłacie świadczeń emerytalnych
          dla osób żyjących dłużej niż określona tak czy inaczej średnia.
          Żona tego zmarłego pana powinna mieć swoją własną emeryturę.
      • parowkowa Re: wdowi grosz 18.08.09, 00:32
        OKEJ, ale w takim razie moja babcia powinna dostawac swoja emeryture plus ta rente wdowia bo rownoczesnie pracowala i wychowywala dzieci, prowadzila dom. A nie dostaje - wiec chyba twoja babcia okrada moja babcie.
      • pyzz Re: wdowi grosz 18.08.09, 11:04
        > Moja babcia byla taka wdowa. Jej sie te pieniadze po prostu
        > nalezaly

        No tak. To dość ogólna cecha polaka. Wszystko mu się zawsze należy.

        Otóż pragnę zwrócić uwagę, że te przepisy dotyczą tak naprawdę i wdów, i
        wdowców. Co więcej, choć większość tego typu przepisów jest w polsce
        seksistowska w tej kwestii, w tych nawet granice wieku nie są zróżnicowane ze
        względu na płeć.
        Wydaje mi się, że to, że ktoś nie musiał zarabiać przez większość życia, bo ktoś
        go utrzymywał nie znaczy jeszcze, że powinien być utrzymywany przez innych, jak
        dotychczasowego utrzymującego zabraknie. Ostatecznie, jeżeli rodzicom bogatych
        dzieci znudzi się w końcu spełniać wszystkie zachcianki swych pociech, to nie
        nabywają one praw do zasiłków wyrównujących utracone przychody.
    • bertrada Re: wdowi grosz 14.08.09, 13:22
      Nie wiem czy odbierać czy nie, ale prawa wdów i rozwódek powinny być takie same.
      W końcu niczym nie różni się sytuacja kobiety, która się rozwiodła od sytuacji
      kobiety, której mąż zmarł.
      • winniepooh Re: wdowi grosz 14.08.09, 13:30
        ale nie są
        rozwódka o alimety musi walczyć z trudnym do przewidzenia skutkiem
        wodowie renta się NALEŻY
      • lstiti Re: wdowi grosz 14.08.09, 13:33
        A co w sytuacjo gdy po rozwodzie mężczyzna ponownie się ożenił a następnie
        zmarł? Kto wtedy powinien dostawać kasę, wdowa czy ex?
        • naimad.dangel Re: wdowi grosz 16.08.09, 23:04
          Nawet gdyby emeryturę traktować jako wspólny majątek, a raczej tak nie jest to ex żona musiałaby dostać tego typu rekompensatę w momencie rozwodu. Potem ewentualnie alimenty. Także jeśli ktoś dziedziczy emeryturę w momencie śmierci to na pewno wdowa.
    • gazetowymail Re: wdowi grosz 14.08.09, 18:09
      A mężczyzna - wdowiec po 50-tce też może dostać emeryturę po żonie?
      • evita_duarte Re: tak 14.08.09, 20:50
        gazetowymail napisał:

        > A mężczyzna - wdowiec po 50-tce też może dostać emeryturę po żonie?


        Tak, moze. Dodam, ze te renty, bo to renta jest, przyznawane sa dla
        osob, ktore majac 50 lat maja tez niepelnoletnie dzieci.
        Przynajmniej tak kiedys bylo.
        • winniepooh Re: nie 15.08.09, 09:18
          Dodam, ze te renty, bo to renta jest, przyznawane sa dla
          > osob, ktore majac 50 lat maja tez niepelnoletnie dzieci.
          > Przynajmniej tak kiedys bylo.

          PUDŁO

          renta rodzina dla dzieci to renta rodzinna na dzieci

          renta dla wdowy/wdowca to co innego i progenitura/brak prgenitury
          nie ma tu nic do rzeczy. po uzyskaniu wieku emerytalnego świadczenie
          to staje się emeryturą.
          • evita_duarte Re: a jednak 20.08.09, 01:13
            ze strony zusu:
            Prawo do renty rodzinnej przysługuje wdowie, jeśli w chwili śmierci męża
            ukończyła 50 lat lub była niezdolna do pracy, albo wychowuje co najmniej jedno z
            dzieci, wnuków lub rodzeństwa uprawnionych do renty rodzinnej po zmarłym mężu,
            które nie ukończyły 16. roku życia, a jeżeli uczą się - 18. roku życia lub są
            całkowicie niezdolne do pracy.
            • winniepooh Re: a jednak 20.08.09, 11:02
              > Prawo do renty rodzinnej przysługuje wdowie, jeśli w chwili śmierci
              męża
              > ukończyła 50

              lub

              "lub" jest alternatywą
      • gotlama Re: wdowi grosz 14.08.09, 21:09
        Nie potrafisz wrzucić w googla "renta rodzinna"?
        W przypadku tego uprawnienia jest pełna symetria prawa.
        www.zus.pl/default.asp?p=4&id=404
        patrz akapit "wdowiec"
    • gotlama Re: wdowi grosz 14.08.09, 20:57
      Dawno powinno już być tak,że jeżeli małżeństwo decyduje się na to, że jedna
      osoba prowadzi dom a druga pracuje, to składka emerytalna od zarobków w czasie
      trwania związku powinna być rozdzielona na dwa konta emerytalno rentowe. W
      świecie, gdzie istnieją rozwody jest to rozwiązanie optymalne.
      Renty rodzinne dla dzieci, przysługujące po zarobkującym rodzicu dzieci powinny
      zostać tak jak są , zaś w przypadku śmierci rodzica prowadzącego dom - też
      powinna być ustanowiona renta, której wysokość była by uzależniona od podstawy
      od jakiej była odprowadzana składka.

      Nie widzę powodu dlaczego mam partycypować z moich składek w utrzymaniu
      sprawnych na ciele i umyśle osób, które nie odprowadziły ANI GROSZA (ani w ich
      imieniu nikt inny nie odprowadził)do wspólnego systemu rentowo emerytalnego.
      Mogę się zgodzić w imię społeczeństwa solidarnego* chrześcijańskiego*
      spolegliwego* na partycypowanie w kosztach utrzymywania osób, które z powodu
      poważnych ułomności fizycznych lub upośledzenia umysłowego nie mogą tego zrobić
      samodzielnie , ale nie widzę powodu by utrzymywać nierobotnych.

      * - w zależności od światopoglądu - niepotrzebne skreślić lub potrzebne podkreślić.
      • saszenka2 Re: wdowi grosz 14.08.09, 21:45
        Zgadzam się z Gotlamą. Również uważam, że na owe niepracujące żony
        płacić powinni mężowie, a nie ja. Jeśli umiera mąż, to niech kobieta
        dostanie pieniądze przez niego uzbierane, ale nie pieniądze od
        innych pracujących i składkujących. Państwo nie powinno robić za
        Robin Hooda. Tak samo uważam, że praca żon powinna być doceniana
        przez ich męzów. Skoro to im piorą, to niech oni zadbają o ich
        emerytury i dzielą swe składki na pół z żoną. A nie, że potem jest
        osoba niepracująca przez całe życie zawodowo i domagająca się pomocy
        finansowej pochodzącej z cudzych pieniędzy.
        • gotlama wdowcowy grosz 14.08.09, 22:20
          Owszem - najczęściej z racji obyczajów panujących w pokoleniu obecnie
          korzystającym z tego przywileju są to najczęściej WDOWY - niemniej prawo nie
          ogranicza w tym względzie wdowców po paniach odprowadzających składki do ZUS.
          A co się na to złożyło: niższy wiek umieralności mężczyzn, "obyczaj" który temu
          pokoleniu nakazywał małżeństwa w których pani była minimum pięć - siedem lat
          młodsza od męża i przekonanie iście ortodoksyjnie muzułmańskie niektórych panów,
          że jeśli kobieta pracuje poza domem to automatycznie oznacza, że małżonek to
          ".upa wołowa" a nie czystokrwisty mężczyzna.
          • sabinac-0 Re: wdowcowy grosz 15.08.09, 12:20
            Przychylam sie do opinii Saszenki. Od kiedy moj maz nie pracuje i zajmuje sie
            domem odprowadzam mu co miesiac pewna kwote na fundusz emerytalny, zreszta
            korzystam dzieki temu ze znizki podatkowej.

            Nasunelo mi sie spostrzezenie: prowadzaca dom kobiete nazywa sie "niepracujaca"
            zakladajac ze zostaje gospodynia domowa z wlasnej woli. Prowadzacy dom mezczyzna
            okresli sie raczej jako "bezrobotny" dajac do zrozumienia ze rola gospodarza
            domu przypadla mu z powodu zbiegu okolicznosci i jest przejsciowa.
        • margot_may Re: wdowi grosz 17.08.09, 05:58
          > Zgadzam się z Gotlamą. Również uważam, że na owe niepracujące żony
          > płacić powinni mężowie, a nie ja. Jeśli umiera mąż, to niech kobieta
          > dostanie pieniądze przez niego uzbierane, ale nie pieniądze od
          > innych pracujących i składkujących. Państwo nie powinno robić za
          > Robin Hooda.

          No ale przecież właśnie tak jest. Wdowa dostaje pieniądze w wysokości, zdaje mi
          się, 85% jakie należałby się mężowi, gdyby żył. Pobiera jego pieniądze, te które
          odłożył, kiedy on już nie żyje. Przynajmniej to zrozumiałam czytając informacje
          na temat renty rodzinnej.
          • gotlama Re: wdowi grosz 17.08.09, 19:19
            A co z rozwódkami prowadzącymi dom a po czterdziestce zmienionymi na "młodszy
            model" ? Przy takim sposobie ustalania renty - one mają "figę z makiem".

            Poza tym świadczenia rentowe obliczane w taki sposób jak obecnie - przy
            zapewnieniu obecnej wysokości świadczeń MUSZĄ bazować na tym że pracujący
            zarobkowo wdowcy i wdowy w tym czasie nadal odprowadzają składkę, a nie
            pobierają z systemu. Nieważne, że też prowadzili dom, nieważne, że wychowywali
            dzieci.
            Ani ja ani rodzina w której żyję nie jest beneficjentem tego, że ktoś nie
            żyłował się pracując zawodowo i domowo równocześnie.
            Dlaczego więc moja i męża skałdka rentowa jest kalkulowana w takiej wysokości by
            w systemie "styknęło" na wypłaty dla takich osób?

            Prorodzinna polityka naszego państwa cały czas sprowadza się do wykiwania osób
            poświęcających się prowadzeniu domu czyniąc z nich darmową służbę dla osób
            pracujących zawodowo - bez ŻADNEJ gwarancji, że jednak nie zostaną na kruchym
            lodzie, albo do próby przerzucenia kosztów późniejszego finansowania tych osób
            na ludzi którzy nie korzystali z ich pracy w domu.
            I niech mi nikt nie wmawia że przeciętne 1,75zł z każdej składki emerytalno
            rentowej małżeństwa gdzie obydwoje pracują zarobkowo - to jest to samo co 1 zł
            od małżeństwa gdzie tak pracuje tylko jedna osoba.
            Te liczby nie wzięły się z "powietrza" - najczęściej żona jest tą osobą która
            pracuje na rzecz domu i przeciętnie zarobki kobiety w rodzinach gdzie obydwoje
            pracują - to 75% zarobków mężczyzny.
            • margot_may Re: wdowi grosz 18.08.09, 00:00
              Jeśli wdowa/wdowiec pozostawała na utrzymaniu zmarłego/ej to wtedy otrzymuje
              rentę. Czyli rozwódka po czterdziestce też, jeśli dostawała alimenty.

              > Poza tym świadczenia rentowe obliczane w taki sposób jak obecnie - przy
              > zapewnieniu obecnej wysokości świadczeń MUSZĄ bazować na tym że pracujący
              > zarobkowo wdowcy i wdowy w tym czasie nadal odprowadzają składkę, a nie
              > pobierają z systemu. Nieważne, że też prowadzili dom, nieważne, że wychowywali
              > dzieci.

              Wcześniej pisałaś, że wdowa/wdowiec ma prawo skorzystać z pieniędzy uzbieranych
              przez małżonka, szczególnie gdy wdowa/wdowiec nie ma pracy.
              • gotlama proszę nie mieszaj 18.08.09, 12:44
                pracujących zarobkowo wdów i wdowców z sytuacją gdy jedna strona nie pracowała
                i sytuacji "jak bym sobie ktoś wyobraził założenia reformy systemu" z tym jak on
                funkcjonuje.
                Obecnie wdowiec/wdowa jeśli pracuje to może co najwyżej odziedziczyć po
                żonie/mężu umierającym przed osiągnięciem emerytury część składki z II filaru,
                co podniesie jego/jej kapitał w tymże filarze. I TYLE.
                RENTA TO RODZAJ UBEZPIECZENIA - przy tym systemie jest tak, że za JEDNĄ składkę
                jest wykupione ubezpieczenie dla jednej osoby dorosłej w przypadku gdy para
                pracuje zarobkowo (i dla ich dzieci) a w przypadku gdy w takiej parze jest jedna
                osoba nie odprowadzająca składki - to za taką składkę jest wykupione
                ubezpieczenie dla dwóch osób i ich dzieci. Z próżnego i Salomon nie naleje -
                prawdopodobieństwo dożycia określonego wieku przez PRZYNAJMNIEJ jedną z dwóch
                osób jest jakby nie liczyć i kombinować - wyższe niż prawdopodobieństwa
                osiągnięcie tego wieku przez te osoby rozpatrywane każde z osobna.
    • maitresse.d.un.francais Droga winnie, nikt ci "WybOrczEj" czytać nie każe 14.08.09, 23:35
      Tak że nie musisz nazywać jej tak jak to czynisz.

      Oczywiście prasa, którą ty czytasz, jest w 100% absolutnie obiektywna.
      • gotlama Re: Droga winnie, nikt ci "WybOrczEj" czytać nie 17.08.09, 20:00
        Moja droga - każda prasa jest mniej lub bardziej wybiórcza - Wybiórcza również.
        Co nie zmienia sytuacji że ją czytałam, czytam i jeśli mnie albo owej gazety
        szlag nie trafi - będę czytać. (i porównywać z innymi źródłami informacji). A że
        Wyborcza nie kryje swych preferencji światopoglądowych - więc czemu ktoś ma
        ukrywać,że to widzi i zaprzestać czytania.
    • parowkowa Re: wdowi grosz 18.08.09, 00:40
      Takie z was feministki, a same wlasna plec jawnie dyskryminujecie - jezeli emerytura meza mialaby byc wyplacana po jego smierci zonie, to wszystkie wdowy powinny miec do tego prawo - takze te co pracowaly (jako dodatek do ich emerytur). Czemu kobieta ktora cale zycie zajmowala sie domem ma dostawac praktycznie tyle samo kasy co kobieta ktora pracowala i zajmowala sie domem?? to sprawiedliwe jest?? Naprawde, 50 latke da sie przyuczyc do pracy na kasie / wykladania towaru, bedzie miec tego tysiaka miesiecznie z tego, i cos na emeryture odlozy (gorsze bo grosze, ale co IMO jest najwazniejsze, choc troche zycia spedzi na prawdziwej pracy, bo siedzenie w domu nie dosc ze demoralizuje to jescze powoduje blyskawiczne gnusniecie).
      • gotlama Re: wdowi grosz 18.08.09, 12:53
        Chyba nie zdajesz sobie sprawy ile w domu jest prawdziwej pracy.
        Zwłaszcza jak są dzieci.
        Układ, gdy w czasie małżeństwa łączna składka emerytalno rentowa była by
        odprowadzana po połowie na dwa konta emerytalne pozwolił by gromadzić fundusze
        także na przyszłe świadczenia bez względu na to czy w małżeństwie obydwoje
        pracują czy tylko jedno.
        • mijo81 Re: wdowi grosz 19.08.09, 00:43
          Ha ha, czy fakt że w domu jest dużo prawdziwej pracy zwłaszcza jak
          są dzieci sprawia że każda kobieta wykonuje dużo tej prawdziwej
          pracy. Kolejeny komunistyczny komunał.
        • parowkowa Re: wdowi grosz 19.08.09, 21:21
          Czyli co, te co pracuja nie wykonuja pracy domowej?? sama wiesz ze to nie prawda. Pozatym siedzenie w domu , i posiadanie dzieci to decyzja jednostki, czemu spoleczenstwo ma za to placic?

          > Układ, gdy w czasie małżeństwa łączna składka emerytalno rentowa była by
          > odprowadzana po połowie na dwa konta emerytalne pozwolił by gromadzić fundusze
          > także na przyszłe świadczenia bez względu na to czy w małżeństwie obydwoje
          > pracują czy tylko jedno.

          Tylko podwojna skladka podzielona na dwa konta moze zapewnic w miare "normalna" starosc. Ale juz widze jak mezowie kur domowych zgadzaja sie placic dwa razy wieksze swiadczenia na ZUS..... predzej mi tu kaktus wyrosnie.
          • policjawkrainieczarow Re: wdowi grosz 19.08.09, 21:26
            parowkowa napisała:

            > Czyli co, te co pracuja nie wykonuja pracy domowej?? sama wiesz ze to nie prawd
            > a. Pozatym siedzenie w domu , i posiadanie dzieci to decyzja jednostki, czemu s
            > poleczenstwo ma za to placic?

            bo to spoleczenstwo skorzysta na tym w przyszlosci (te dzieci beda generowac
            dochod narodowy, placic podatki etc), a nie ci konkretni rodzice.
            • lisbeth25 Re: wdowi grosz 19.08.09, 22:12
              Wątpię. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że dzieci wezmą przykład z
              mamusi i zamiast pracować zawodowo- generować dochód narodowy, płacić
              podatki- będą beneficjentami świadczeń państwowych.
              • lu_bella lisbeth25... 04.09.09, 08:47
                ...medium, medium co widzisz ??? ha ha ha Czy moje dzieci będą generować dochód narodowy ???
                Znam dwie kobiety, które pracując pobierają emeryturę męża. Ja osobiście nie widzę w tym nic złego. Chłop odłożył niech weźmie rodzina.
                Ale znam też kobiety, które biorąc emeryturę ( pomostową ), a raczej jakąś tam jej część, pracują zawodowo ( raczej "pracują" ) blokując etaty młodym, chętnym i nadającym się do pracy. To mnie dopiero "drzaźni" ;/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka