bene_gesserit
08.09.09, 12:41
Szpital w Nisku ma zapłacić za to, że lekarz źle przyjął poród.
Chłopczyk urodził się z ciężkim niedotlenieniem i kilka miesięcy
temu zmarł.
- To była pierwsza ciąża naszej klientki. Przez cały była pod
opieką lekarza, ciąża przebiegała prawidłowo - mówi mecenas Bogna
Wais-Przybyło.
Poród odbył się w marcu 2008 r. - Błędne decyzje lekarza
prowadzącego poród o tym, że pacjentka musi urodzić siłami natury,
choć były wskazania, żeby poród zakończyć cesarskim cięciem,
spowodowały, że chłopczyk urodził się w ciężkim niedotlenieniu -
dodaje adwokatka.
Rodzice pozwali szpital. W ubiegłym tygodniu Sąd Okręgowy w
Tarnobrzegu wydał wyrok. Biegli potwierdzili, że lekarz popełnił
błędy, które miały tak dramatyczne konsekwencje. Stwierdzili też,
że odpowiedzialność ponosi także szpital, bo dopuścił do tego, że
oddział położniczy źle funkcjonował.
W trakcie procesu szpital uznał swoją winę - jest gotów zapłacić
100 tys. zł odszkodowania i zadośćuczynienia. Sąd zasądził więcej. -
Rodzice dziecka powinni otrzymać milion złotych z odsetkami -
informuje Wais-Przybyło.
Ciężko okaleczony chłopczyk zmarł w maju. Wyrok nie jest
prawomocny, pokrzywdzeni liczą się z tym, że szpital będzie się
odwoływał.
tinyurl.com/mdxsw8