aasskkaaa
09.12.09, 08:55
Od prawie 3 tygodni mam typowe objawy ciąży, senność, ból piersi,
stan podgorączkowy, ból głowy, pobolewanie w podbrzuszu, częstrze
oddawanie moczu. Poszłam do lekarza 16 dni temu, podejżewał bardzo
wczesną ciążę, ale test ciążowy wyszedł mi negatywny. Po 2 dniach
zaczełam krwawić 2 dni z silnymi bólami, potem 2 dni leciutkiego
krwawnienia. 7 dni temu ponownie zrobiłam test, gdyż czułam się
jakoś inaczej - chciałam by to była i byłam pewna że to ciąża -
wynik testu pozytywny, następnego dnia znowu pozytywny - bardziej
wyraźna druga kreseczka, trzeci test kolejnego dnia jeszcze bardziej
pozytywny. Przedwczoraj zaczełam leciutko plamić, coś jak brązowe
upławy, więc poszłam do lekarza. Pan doktor powiedział, że w macicy
nie ma ciąży, że może to być ciąża pozamaciczna, albo że poroniłam.
W razie silnego bólu lekarz kazał mi niezwłacznie jechać do
szpitala, a za 7 dni przyjść do niego na wizytę. Nie poroniłam, bo
wczoraj znowu wyszedł mi pozytywny test, dwie grube krechy. Mam
nadal typowe objawy ciąży, plamienia zniknęły, brzuch pobolewa. Od
czasu wizyty u lekarza staram się skupić jaki to ból brzucha i w
którym miejscu. Ogólnie chwilami całe podbrzusze mnie pobolewa, ale
nie mocno, chwilami coś z boku też mnie zakłuje, tylko w okolicy
pachwiny, z jednej lub z drugiej strony. Czy to faktycznie może być
cp? Czy może tak wczesna prawidłowa ciąża, że lekarz jej nie
zauważył? Podejżewam, że to mogłabym być w 4-5 tygodniu, więc może
na usg nic jeszcze nie widać. Proszę o pomoc.