wiem, że to głupie pytanie, ale czy istnieje jakiś związek między siarczystym mrozem a dotkliwymi bólami stawów, kości?
od 3 tygodni (atak zimy) ledwo mogę zginać palce, kolana mi strzykają, ogólnie niewesoło.
zbieg okoliczności czy mróz faktycznie może mieć na to wpływ?