Witam,
jestem u was na forum pierwszy raz, trafiłam tutaj ponieważ we
wtorek 27.04 wykryto u mojej szwagierki raka jajnika.
Opiszę po krótce historię choroby, szwagierka w ostatnim miesiącu
ciąży schudła 5 kilo, ginekolog stwierdził że tak się dzieje. W
trakcie ciąży miewała zaparcia ale to wina ciąży. Po urodzeniu od
stycznia 2010 bardzo ale to bardzo schudła, mówiła że karmi i to
dlatego. Po świętach poczuła się źle, mówiła że to jelitówka która
niestety nie przeszła i tydzień po świętach już tak źle się czuła że
musiałam ją zawieźć do lekarza pierwszego kontaktu. Zrobionu usg
gdzie wykryto zmiany na wątrobie, powiększoną wątrobę i skierowano
do szpitala. W szpitalu zrobili dodatkowa badania, podjeli decyzję o
operacji aby zobaczyć co się dzieje w środku. Wykryto u szwagierki
raka jajnika lewego o nazwie carcinoma mucinosum, guz był wielkości
jak to określił lekarz madarynki. Niestety lekarz stwierdził
przerzuty do wątrony guzkami pokryte sa oba płaty wątroby, jakieś
zmiany w płucach i przerzuty w węzłach chłonnych pokarmowych.
Szwagierka idąc do szpitala miała następujące objawy chudnięcie,
brak apetytu, nudności i wymioty, złe samopoczucie, bóle brzucha,
powiększenie wątroby, powiększony obwód brzucha tak jak by była w
ciąży.
Ja wiem że nikt tu nie postawi diagnoy ale proszę o jakies
informacje jakie sa rokowania, czytałam że to jest rak IV stopnia z
takimi objawami, co robić co mysleć

proszę o jakies
wpisy!!!!!!!!!!!!!!