Proszę o konsultację, gdyż byłam z moim problemem u lek., ale jakos cos chyba
nie dziła

Tydzien temu w piatek zaczelam lykac MINIsiston - bralam ten
lek 5 lat temu i nie bylo zadnych wiekszych problemow - a jesli jakies to byc
moze byly one subiektywne. Postanowilam wrocic do tego leku. Teraz mam 24
lata. Po przerwie w hormonalnych metodach antykoncepcyjnych moj organizm
zareagowal krwotokiem... Krwawienie nasilalo sie po kazdej kolejnej pigulce.
Lekarz powiedzial, ze lek ma zbyt mala dawke hormonow... Ze kiedy bylam
mlodsza, to moj organizm dzialal inaczej i teraz wymaga czegos lepszego

Po
8 dniach krwawienia przestala mnie interesowac antykoncepcja - chcialam tylko
zatrzymac krwawienie :.( Lekarz wypisal mi Oestrofeminal - 2 kapsulki raz
dziennie w zmniejszajacych sie o pol co dwa dni dawkach. Niestety po kazdym
zazyciu nasilaja sie krwawienia... Zmniejszaja sie, gdy nadchodzi juz kolejna
dawka. Pomaga mi nieco hemorigen. Boje sie, ze jesli bede kontynuowac te
kuracje to sie wykrwawie... Moze to wszystko odstawic i po prostu przeczekac?
Te eksperymenty z moim organizmem juz zaczynaja mnie denerwowac.
Po ustapieniu krwawienia - ktore niby mialo nastapic w trakcie zazywania
oestofeminalu mialam znow zaczac brac od nowego cyklu pigulki tym razem
rigevidon - ucieszylam sie... Ale patrze na sklad... I co widze? - Roznica
miedzy minisistonem jest bardzo niewielka! A ja juz mam szczerze
powiedziawszy dosyc...
Z wyrazami szacunku
Skalda