Nie wiem czy mogę o tym pisać tu ale trudno-piszę

!
Po porodzie bardzo długo ie mogłam sobie dobrać właściwego stanika-aż
do wczoraj.
Przez prawie dziesięć miesięcy chodziłam bez-więc nic dziwnego że W
czuję się jak pies na uwięzi ale ja nie o tym

.
Chodzi o to że wczoraj trafiłam do sklepu gdzie Pani-widać że nie
tylko z racji zawodu i pracy w sklepie z bielizną z radością mnie
obmierzyła i dobrała idealny biustonosz-tak mi się wydawało

.
W pierwszej chwili poczułam się wspaniale-biustonosz skorygował
postawę,straciłam w oczach fałdę skóry-pamiątkę po ciąży

i poczułam
się jak w drugiej skórze-tak wspaniale że od razu wyszłam w nim ze
sklepu. W drodze do domu poczułam się dziwnie-ucisk w klatce
piersiowej i problem z oddychaniem,zawroty głowy i mroczki przed
oczami.
Myślicie że to przez biustonosz czy wina w tym że zbyt długo
chodziłam bez i musi mi się on uleżeć na ciele. Czekać na poprawę?
Miałyście kiedyś coś podobnego? Co zrobiłyście oprócz zwrotu
biustonosza?
Teraz jestem bez i nadal czuję się kiepsko

.