tylko tak z ciekawości, może ktoś wie

w niektórych cyklach przez kilka dni odczuwam napięcie w podbrzuszu (kurczenie, rozciąganie). na szczęście nie jest to bolesne, co najwyżej "upierdliwe". jeżeli jest to owulacja (rośnie pęcherzyk Graffa, kurczą się jajowody), czy w takim razie pierwszy dzień "bezbolesny" jest dniem kiedy jajeczko uwalnia się z jajowodu i rusza w drogę? czy też wędruje już w czasie dni "bolesnych"?
chciałabym wiedzieć, czy kiedy nic mi się już w brzuchu nie ściąga-napina i nie jest lekko obrzmiały, to początek końca płodności okołoowulacyjnej?
jako antykoncepcji nie będę tego traktować, ale warto wiedzieć.
dzięki za wszelkie uwagi.