Gość: ania
IP: *.cable.pruszcz.turmak.pl
22.10.10, 11:51
Chciałabym spytać o kwestię związaną z kolposkopią i cytologią. Oczywiście bylam u lekarza, teraz czekam na wynik cytologii.
Trochę to trwa a ja bardzo się boję, już nie radzę sobie z tym strachem.
Mialam robioną również kolposkopię - poprosilam lekarza. Strefa miąższowa widoczna. Po próbie z kwasem octowym - brak cech dysplazji. Obraz prawidłowy.
Wiem jednak że oba badania są potrzebne, w jakimś sensie uzupelniają się.
Czy spotakałyście się z przypadkiem kolposkopii bez zarzutu, a złej cytologii ???
Strasznie sie nakręcam...
Wynika to z tego, że w styczniu 2010 wyszla mi z cytologii IIIka z ascusem.
Lekarz powiedział, że bywa tak przy braniu pigełek anty (?)
Zrobil mi po jakiś 2-3 tygodniach kolposkopię. Zadnych zmian. Wzięłam jeszcze opakowanie albothylu. Cytologia powtorzona po 3 miesiącach wyszła I (w sumie to też dziwne).
Teraz boję się na zapas.
Ciekawią mnie Wasze doświadczenia z kolposkopia+cytologią.
pozdrawiam